WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 27 stycznia, 2011

PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ W BIEDZIE, CZYLI WERSJA NACISKOWA

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Kto jest najlepszym przyjacielem  polskiego rządu? Okazuje się, że premier FR Władimir Putin!

Jak wiemy prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, ta mądrość ludowa jak najbardziej sprawdza się w relacjach Tusk-Putin po 10 kwietnia. Pierwsze skowronki tej przyjaźni, na nowo zdefiniowanej, mieliśmy na lotnisku Siewierny 10 kwietnia, by w następnych tygodniach rozkwitać bujnie na grobach naszej poległej delegacji. Jak wiemy każde uczucie trzeba pielęgnować, toteż  premier Rosji postanowił w czerwcu, tuż przed wyborami prezydenckimi przesłać na ręce polskiego rządu deskę ratunkową dla kandydata PO w postaci stenogramów wersja numer 1. Cóż tam mogliśmy znaleźć? Otóż mogliśmy tam znaleźć słynną już frazę „jak nie wyląduję to się wkurzy/wścieknie”, „czekamy na decyzję….”. W delikatny, acz stanowczy sposób zasugerowano opinii publicznej, ze za katastrofę opowiada Lech Kaczyński, który generała Błasika uczynił swoim posłańcem.

Okazało się to bezczelnym, podłym kłamstwem, te słowa nigdy nie padły, choć MAK na ich podstawie zbudował swój cały pseudoraport, a rodzime gwiazdy dziennikarstwa i rozmaite „szpece” od lotnictwa zdążyły napłodzić całe sterty książek, mających stać się taką  biblią pauperum dla mieszkańców Polski. Rosja bardzo mocno zaangażowała się w rozgrywanie wewnętrznych spraw Polski, za przyzwoleniem i ku uciesze rządzących polityków, którzy z ogromną wdzięcznością przyjmują każdą pomoc w walce „kaczyzmem” i jego twórcą Jarosławem Kaczyńskim, nawet jakby sam diabeł złożył ofertę.

Absurdalne rosyjskie tezy, uznane za przyczyny katastrofy 10 kwietnia, zostały obalone w polskich uwagach do raportu MAK. Absolutnie nie rozumiem, jak po przeczytaniu tych uwag, zastrzeżeń, czy wykazanych rosyjskich kłamstw i matactw, można bredzić: „ raport MAK jest rzetelny, ale niekompletny”, czy „polski raport będzie ostrzejszy dla Polaków”. Kuriozum tej sytuacji nie mieści się w głowie, a jedynym słowem odpowiednim na nazwanie tego typu działań to „zaprzaństwo”. Wykazano tyle sprzeczności, kłamstw, celowych manipulacji, łacznie z fałszowaniem zapisów rozmów z kokpitu, że całe to śledztwo nadaje się do kosza. Podejrzewam, ze rzetelniej bada się wypadek pijanego rowerzysty z Psiej Wólki. Być moze rzetelnie ta katastrofa byłaby zbadana, gdyby była zwykła katastrofą.

Dzisiaj dobrotliwy władca Rosji znów przychodzi na pomoc rządzącej partii i Donaldowi Tuskowi i oferuje wspólną krucjatę przeciwko zmarłemu Prezydentowi oraz Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wiadomo, ze wizerunek premiera po kompromitacji „makowskiej” został nadszarpnięty, a wybory za pasem więc trzeba wspomóc towarzyszy z Warszawy.

Cóż więc czyni dobrotliwy i łaskawy Putin, za pomocą „ Komsomolskojej Prawdy??

Wypuszcza sensacyjną wiadomość, że po tzw „incydencie gruzińskim” Prezydent Kaczyński wydał tajną instrukcję wojsku, z której jasno wynika, że za lot na lotnisko zapasowe odpowiada główny pasażer. Narracja naciskowa powraca, tyle, że już nie generał Błasik, a Lech Kaczyński będzie teraz winny lądowaniu w na Siewiernym, choć mieli odlecieć na zapasowe, by przeczekać mgłę. Od kiedy Prezydent wydaje instrukcje wojsku? Wojsko podlega MON, ale cóż „Moskwa locuta, causa finta”. Jest człowiek to i paragraf się znalazł, w tym wypadku będący tajna instrukcją. Widać, że wyprawa gruzińska Prezydenta Kaczyńskiego jest ością w gardle Putina, nigdy Mu nie daruje tej inicjatywy, nawet po śmierci, jak na rasowego czekistę przystało. Nie wystarczy zabić człowieka, trzeba go jeszcze zhańbić i sponiewierać.

Bezczelność i jawne już zaangażowanie Rosji w wewnętrzne sprawy Polski, w walkę z opozycją, przybiera takie rozmiary, że jeszcze chwila i nie będzie nas, jako niepodległego bytu.

Żarty się skończyły, kto tego nie rozumie ten już nic nie zrozumie, nic go nie nauczy, chyba, ze rosyjskie czołgi i Iskandery.

P.S.

Proszę oglądnąć film „ Lekcja Rosyjskiego”, o wojnie rosyjsko-gruzińskiej 2008. Bez wątpienia Smoleńsk był zemstą za Gruzję, a podkreślanie przez Rosjan kwestii incydentu gruzińskiego, nawet w raporcie technicznym MAK, najlepiej tego dowodzi.

http://player.iplex.pl/2183/ogladaj_za_darmo.html

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/tajna-instrukcja-przyczyna-katastrofy-w-smolensku,1,4157461,wiadomosc.html

 

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

W rozmowie z red. Piaseckim w „Kontrwywiadzie” RMF FM w kwietniu 2009r. Bronisław Komorowski powiedział:

„…Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie albo Prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni…”

Donald Tusk do opozycji parlamentarnej 19 marca 2010:

„Razem możemy wygrać więcej, jeśli tego nie zrozumiecie, wyginiecie jak dinozaury”

 

Posted in Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Amerykanie usunęli sceny z Kaczyńskim z filmu o Gruzji

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

To cios z najmniej spodziewanej, bo amerykańskiej strony! W zapowiadającym się na przebój kinowy filmie o wojnie rosyjsko-gruzińskiej nie będzie postaci tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Sceny z jego udziałem, kiedy to w Tbilisi mobilizował Gruzinów razem z innymi głowami państw z naszej części Europy, Amerykanie właśnie usunęli z filmu. Mimo że już zostały nakręcone!

– Taka decyzja zapadła po długich konsultacjach w związku ze śmiercią polskiego prezydenta w zeszłym roku – tłumaczy „Faktowi” Mojgan Gomrok. To agentka amerykańskiego aktora Marshalla Manesha (61 l.), znanego m.in. z „Piratów z Karaibów: Na krańcu świata”, który w hollywoodzkiej superprodukcji na temat wojny w Gruzji wcielił się w rolę Lecha Kaczyńskiego. W kręceniu filmu wziął udział, ale na wielkim ekranie już się nie zobaczy.

Film „5 dni sierpnia” ma wejść na ekrany kin w marcu. Wyreżyserował go Renny Harlin – twórca takich kinowych hitów jak „Szklana pułapka 2” czy „Długi pocałunek na dobranoc”. Tylko jak on zamierza opowiedzieć ostatni rozdział konfliktu rosyjsko-gruzińskiego, pomijając rolę, jaką odegrał w nim polski prezydent?!

Przecież to Lech Kaczyński bez chwili wahania wyruszył wesprzeć gruzińskiego prezydenta Micheila Saakaszwilego (którego w filmie gra Andy Garcia), jak tylko rosyjskie wojska przekroczyły granicę Gruzji.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Amerykanie-usuneli-sceny-z-Kaczynskim-z-filmu-o-Gruzji,wid,13075388,wiadomosc_prasa.html

 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Komorowski & co. robią sobie jaja

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Ikonografia za Forum Frondy

To, co uczyniły tuskoidy, to robienie sobie jaj z nas, z ofiar katastrofy i ich rodzin. Najpierw Komorowski sugeruje, że trzeba krzyż usunąć, a w jego miejscu umieścić znak godnie upamiętniający ofiary katastrofy, potem on i Tusk chowają głowy w brudny piach milczenia, aż wreszcie chyłkiem instalują nędzny surrogat prawdziwego znaku pamięci po ofiarach smoleńskich. Po raz kolejny wylazło z PO-wców tchórzostwo i małość.

Na Krakowskim Przedmieściu, w pobliżu ogrodzenia Pałacu Prezydenckiego, musi stanąć sporej wielkości obelisk upamiętniający tamten dramat. Niezły pomysł co do jego rozmiarów, formy, lokalizacji oraz inskrypcji zgłosił na łamach „Rzepy” parę dni temu Czesław Bielecki („Pęknięcie”, rp.pl -> Opinie -> Pubicystyka; http://www.rp.pl/artykul/9157,520265_Czeslaw_Bielecki__Pekniecie.html).

Do obelisku dostęp muszą mieć zwykli ludzie – tak, aby mogli przy nim złożyć kwiaty czy zapalić znicz – a nie tylko goście Komorowskiego. Powinien stać tuż przy ogrodzeniu, nico przesunięty w kierunku hotelu „Bristol” (fakt – nie jest urbanistycznie koncepcją trafną, aby obelisk stał w jednej linii z pomnikiem ks. Józefa Poniatowskiego).

I jeszcze uwaga, którą mi cenzura z „Rzeczpospolitej” usunęła spod komentarza Lisickiego:
Apeluję, abyśmy w najbliższych wyborach parlamentarnych zagłosowali na PO. To nie prowokacja. To kalkulacja. Niech jeszcze porządzą kawałek drugiej z rzędu kadencji, niech zdążą wyjść na jaw – i zadziałają w praktyce codziennego życia przeciętnych obywateli – karygodne (dosłownie) zaniechania, błędy i świństwa obecnej ekipy. A wtedy nawet część wykształciuchów, które dziś jeszcze przyłażą na Krakowskie z napisami „Dupa” na transparentach, straci cierpliwość do swoich oblubieńców. I będzie wielkie bum!
Jak mówi Robert De Niro w filmie „Taksówkarz”, „pewnego dnia nadejdzie wielki deszcz, który zmyje z ulic cały ten brud”. Ulewa, która nadciąga nad Polskę, zmyje brud nie tylko z ulic.

http://pawelpaliwoda.pl/?p=2010#more-2010

Posted in Bronisław Komorowski, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Warto rozmawiać – 25.01.2011‏

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Gośćmi programu byli: Jarosław Kaczyński, Bronisław Wildstein, Andrzej Stankiewicz.
Program prowadził: Jan Pospieszalski

Posted in Filmy i slajdy, Jarosław Kaczyński, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Orliki – to miał być jeden z sukcesów PO – sprawę zbada NIK

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Sojusz Lewicy Demokratycznej złoży do Najwyższej Izby Kontroli wniosek ws. nieprawidłowości przy powstawaniu „Orlików” – dowiedział się TVN24. Lewica domaga się pilnego przeprowadzenia kontroli przygotowania i realizacji rządowego programu budowy boisk.

Informacje o wniosku SLD potwierdza rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita. – „Orliki” do tej pory były postrzegane jako jeden z sukcesów Platformy Obywatelskiej. Teraz mogą stać się jedną z największych jej afer – tłumaczy.

Jak tłumaczy Kalita, istnieje dużo wątpliwości, co do rządowego programu budowy boisk. – Istnieją przesłanki, że podczas jego realizacji dochodziło do wielu nieprawidłowości. NIK powinien jak najszybciej zbadać tę sprawę i ewentualnie skierować ją do prokuratury – mówi rzecznik SLD.

Lista wątpliwości zgłaszanych przez Sojusz jest długa. Do najważniejszych uwag można zaliczyć m.in. udział firm producenckich w spotkaniach w ministerstwie, opracowujących szczegółowe koncepcje realizacji programu, sposób i tryb wyłonienia firm do prowadzenia płatnych szkoleń dla realizatorów programu, przeprowadzone z tzw. „wolnej ręki” (bez przetargu),a także brak pełnej przejrzystości przy doborze doradców.

Sojusz twierdzi, że ewentualne nieprawidłowości „wykroczyły poza sfery związane ze środowiskiem sportowym” i są „jednym z najbardziej bulwersujących polską opinię publiczną problemem”.

Ministerstwo Sportu do wniosku SLD podchodzi bardzo spokojnie. – Mają takie prawo. Absolutnie nas to nie martwi. My swoje oświadczenie na temat „Orlików” już wydawaliśmy – twierdzi rzecznik resortu Jakub Kwiatkowski.

Rzecznik NIK przyznaje, że wniosek SLD najprawdopodobniej zostanie wzięty pod uwagę. – Jesteśmy organem działającym na rzecz Sejmu i do każdego wniosku podchodzimy bardzo poważnie – wyjaśnił.

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Krzysztof Rybiński: rządowe propozycje zmian w OFE to niższe emerytury

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Jeśli rząd wprowadzi w systemie ubezpieczeń społecznych planowane zmiany, to emerytury Polaków będą niższe – powiedział w środę były wiceprezes NBP, Krzysztof Rybiński.

Krzysztof Rybiński, rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie

Krzysztof Rybiński, rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie /RMF

Rząd, aby ograniczyć przyrostu długu publicznego i deficytu, zamierza zmienić system emerytalny. Zamiast 7,3 proc. składki do Otwartych Funduszy Emerytalnych ma trafiać 2,3 proc. Pozostałych 5 proc. będzie księgowane na indywidualnych kontach w ZUS.

– Propozycje rządowe doprowadzą do obniżenia emerytury bardziej, niż gdyby utrzymać obecny system. (…) Miejmy nadzieję, że klamka jeszcze nie zapadła, że piłka jest w grze i że będzie można na skutek działań społecznych, obywatelskich zmusić rząd do prawdziwych reform, a nie pozwalać na to, żeby demontowano system emerytalny. To prawda, system ten wymaga zmian. (..) Ale dzisiaj jest demontowany. To jest antyreforma, podporządkowana krótkoterminowym celom budżetowo-politycznym, kosztem wielu pokoleń przyszłych emerytów – powiedział Rybiński, który w środę uczestniczył w konferencji Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej pt. „Dekada Gierka. Wnioski dla obecnego okresu modernizacji Polski”.

Jego zdaniem, nie ma żadnego znaczenia, czy część składki – która teraz trafia do OFE, a po planowanych zmianach ma być gromadzona w ZUS – będzie waloryzowana w oparciu o wzrost nominalny PKB (tak planuje rząd) czy stopę zwrotu z obligacji.

– Dlatego, że dzisiaj dwie osoby płacą składki na jednego świadczeniobiorcę. Za kilkadziesiąt lat to będzie jeden do jednego. A są nawet prognozy, które mówią, że będzie to więcej niż jeden świadczeniobiorca na jednego płacącego składkę. Rząd może obiecać, że corocznie składka będzie rewaloryzowana w tempie 20 proc., czy 50 proc. (…) Jeśli nie przeprowadzi się poważnych reform – wydłużenia wieku emerytalnego, służb mundurowych – to pierwszy filar będzie filarem bardzo deficytowym i wtedy żadna rewaloryzacja nie będzie miała znaczenia, bo rząd i tak się z niej nie wywiąże – wyjaśnił.

Jego zdaniem, składki w OFE są bezpieczne, a te gromadzone w ZUS uzależnione od decyzji polityków. – OFE inwestują realnie pieniądze, nawet jeśli inwestują w obligacje rządowe. Trzeba pamiętać, że te same obligacje rządowe, co OFE mają także inwestorzy zagraniczni, na przykład fundusze emerytalne z Wielkiej Brytanii czy USA – zaznaczył. Według niego rząd nie może odmówić spłaty odsetek od takich obligacji, bo oznacza to bankructwo kraju.

– Natomiast jeśli te pieniądze trafiają do ZUS i będą zapisane na kontach w ZUS, to rząd może powiedzieć obywatelom „niestety, nie mamy pieniędzy i część tych zapisów zmniejszamy”. Na przykład ze 100 proc. do 80 proc. Jest to politycznie łatwiejsze do przeprowadzenia i w takiej sytuacji nie jest to bankructwo kraju, tylko oszukanie własnych obywateli – zaznaczył Rybiński.

Dlatego – w jego opinii – nie można porównywać inwestycji OFE w obligacje skarbowe z zapisami na kontach w ZUS. – To są zupełnie dwie inne rzeczy. Inwestycje w OFE są wiarygodne, chronione prawem międzynarodowym i bardzo trudno jest nie oddać tych pieniędzy. A zapisy w ZUS to wyłącznie dobra wola polityczna. Raz są takie, a raz są inne – zaznaczył.

http://biznes.interia.pl/news/rybinski-emerytury-polakow-beda-nizsze,1588570

 

Posted in Gospodarka i Ekonomia, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Niebywałe!

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Miałam już wyjść, kiedy zaczęła się konferencja prasowa PO. Konferencja jak konferencja, ważne są pytania i odpowiedzi.

No i pan Halicki błysnął:

„Tak jak zacierał ręce ( PIS) przed kryzysem finansowym, tak zaciera ręce, że była katastrofa.”

Gdyby ktoś nie wiedział, czemu była poświęcona konferencja, to podpowiadam – zgłoszeniem do Komisji Etyki wystąpienia Prezesa

http://ufka.salon24.pl/

 

Posted in Polityka i aktualności, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Po co nam Polska? Ość w gardle tego świata – Wojciech Wencel

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Dlaczego urodziłem się Polakiem? Jak wyglądałoby moje życie, gdybym przyszedł na świat jako Anglik, Francuz albo Rosjanin? Miałbym wysoką pensję czy tradycyjną rodzinę? Pasjonowałyby mnie nowe technologie czy kantaty Jana Sebastiana Bacha? No i czy byłbym agnostykiem czy chrześcijaninem? A może buddystą?

Chyba każdy z nas stawiał sobie kiedyś podobne pytania. Jedni robili to w chwilach trudnych, znajdując oparcie w złudzeniu, że gdzieś tam, za górami, za lasami, byłoby im łatwiej osiągnąć sukces. Przeklinali przypadek, który – ich zdaniem – zdecydował, że urodzili się w kulturze wiecznych marzeń, a nie w maksymalizującej zysk ekonomiczny zachodniej cywilizacji. Inni, a wśród nich ja, robili to w poczuciu wyższości nad mieszkańcami zsekularyzowanego Zachodu i barbarzyńskiego Wschodu. Dziękowali Bogu, że razem z polskością dał im wiarę, bezgraniczne umiłowanie wolności i narodową dumę. Katastrofa smoleńska weryfikuje oba te sposoby myślenia.

Ludzie, którzy chcieliby uczynić z Polski sprawnie funkcjonującą machinę do bogacenia się, bliźniaczo podobną do niemieckiej czy francuskiej, po 10 kwietnia 2010 roku znaleźli się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Kolejna polska apokalipsa na nowo odsłoniła bowiem wyjątkowość naszej historii i reanimowała zbiorowe myślenie metafizyczne, eschatologiczne czy choćby symboliczne. Smoleńsk zaczął obrastać mitem, w którym czciciele europejskiego porządku dostrzegli zagrożenie dla ich wizji społeczeństwa jako doskonale zorganizowanego mrowiska. Miała być mrówcza praca u podstaw, gwarantująca wygodne i dostatnie życie, a tu nagle spod ziemi wyleciały motyle o kolorowych skrzydłach – dusze naszych poległych, proroków i świętych, odwracające uwagę od „naprawdę ważnych” kwestii gospodarczych. Okazało się, że miliony Polaków wciąż bardziej kochają wolność niż konsumpcję.

Pragmatycy, którzy jak niepodległości skłonni są bronić najwyżej ciepłej wody w kranie, mają teraz dwa wyjścia. Albo spełnią swoją wielokrotnie powtarzaną groźbę emigracji („Słowo daję, wyjadę z tego chorego kraju!”), albo będą usiłowali wyśmiać „smoleńską mistykę” w imię „zdrowego rozsądku”. Takie rozpaczliwe próby skłonienia Polaków do powrotu na karuzelę konsumpcjonizmu trwają dziś niemal we wszystkich mediach, od TVN 24 po „Rzeczpospolitą”. Nie zmienią jednak naszego dziejowego przeznaczenia, które z nową siłą objawiło się w Smoleńsku. Polska nigdy nie stanie się świetnie działającą korporacją. Zawsze będzie inna od społeczeństw zachodnich z ich przekonaniem o końcu historii, niezawodnymi „procedurami”, dogmatycznym materializmem i polityczną poprawnością. Może gdzieś na Zachodzie istnieje raj na ziemi. Dla nas przewidziano co innego: brak stabilizacji, tymczasowość, rzadkie sukcesy polityczne i gospodarcze, częstsze porywy ducha, a okresowo traumatyczne doświadczenia, przypominające nam, kim jesteśmy.

A jesteśmy ością w gardle tego świata. Jak pisał na tych łamach prof. Andrzej Nowak: „Potężne siły zła, jakie skupiają się w imperialnej ambicji panowania nad innymi, poniewierania słabszymi, od ponad 300 lat potykają się o Polskę”. Nie zbudujemy sojuszy gwarantujących nam pozycję zachodnioeuropejskiego państwa, bo zawsze będziemy przeszkadzać imperiom. Próby ich obłaskawienia nie odwrócą biegu historii. Skończą się groteską, jak prorosyjska polityka rządu Donalda Tuska w momencie ogłoszenia raportu MAK.
„O, dzięki Tobie za państwo boleści,/ I za męczeńskich koron rozmnożenie,/ I za wylaną czarę szlachetności/ Na lud, któremu imię jest – cierpienie,/ I za otwarcie bram… nieskończoności!” – pisał w 1847 roku Cyprian Kamil Norwid. Czy obraz polskości zmienił się od daty powstania tego wiersza? Przeciwnie: przybyło historycznych faktów, potwierdzających nasz zbiorowy los. Tyle że coraz rzadziej widzimy zbawienny sens tego losu i przestaliśmy za niego dziękować. Często – jako Polacy i jako chrześcijanie – czujemy się zaszczuci przez nieprzyjazny świat.

Bronimy spadku po przodkach: katolickiej religii, wewnętrznej wolności, patriotyzmu, ale w głębi duszy obawiamy się, że następnym pokoleniom nie wystarczy sił do udźwignięcia tego ciężaru. Przytłaczają nas kolejne ofiary i upokorzenia. Nasze życie staje się martyrologią.
Dzieje się tak wówczas, kiedy polskość sprowadzamy do stanu posiadania. To prawda, że większość europejskich narodów już dawno rozmieniła swoje talenty na drobne. Ale my zakopaliśmy swój talent w ogrodzie i stawiamy straże, żeby nikt go nie ukradł. Niby czekamy na dzień ostateczny, lecz w gruncie rzeczy chcielibyśmy, żeby z tego zagrzebanego w ziemi talentu wyrosła nam Wielka Polska Katolicka – państwo stabilne duchowo, wolne od bolesnych doświadczeń, będące azylem w pogańskiej Europie. Ta tęsknota do duchowej „małej stabilizacji” powoduje, że na dnie serca skrywamy żal do świata, a może nawet do samego Boga, że nie pozwala nam spocząć na laurach.

Ale polskość nie jest stanem posiadania. Jest wieczną misją objawioną przez naszych wieszczów. „Duszą narodu polskiego jest pielgrzymstwo polskie” – pisał Adam Mickiewicz w roku 1832. To zdanie, pozornie odnoszące się do Wielkiej Emigracji po upadku Powstania Listopadowego, do dziś jest przejmująco aktualne. Tłumaczy wszystkie nasze dwudziestowieczne walki o niepodległość, okresy niewoli i współczesne trudności w budowaniu tzw. nowoczesnego państwa. Polskość to nie miejsce spoczynku, lecz droga, która prowadzi przez bramy historii ku nieskończoności. Kto chce naprawdę stać się Polakiem, musi być apostołem życia wiecznego. W świecie lękającym się śmierci i bijącym pokłony mamonie musi dawać świadectwo autentycznej wolności, którą przynosi żywa wiara w moc Zbawiciela.

Do czego jest nam potrzebna Polska? Do zbawienia. Do uświęcania siebie i innych zgodnie z nauką Chrystusa objawioną św. s. Faustynie Kowalskiej: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości”. Obawiam się, że słowo „potęga” w tym zdaniu ma niewiele wspólnego z kryteriami tego świata, a i „świętość” należy kojarzyć raczej z umieraniem dla bliźniego niż z bezgrzesznością. Wielka Polska Katolicka pewnie z tego nie powstanie, ale już Polska katolickich apostołów, męczenników i świętych ma szansę się urzeczywistnić. I zasłużyć na wieczną chwałę w Niebie.
Ktoś powie, że w tej mesjańskiej wizji brakuje miejsca dla entuzjastów wygodnego życia według zachodnich standardów. Ale czy wśród biblijnych Izraelitów prowadzonych przez Boga po pustyni nie było ludzi o twardym karku? Gdy tylko Mojżesz znikał im z pola widzenia, szemrali albo wznosili złotego cielca. Oni również zostali powołani na drogę i gdy tylko mieli pełny żołądek, wlekli się za Mojżeszem.

Nasz przewodnik Jan Paweł II odszedł już do wieczności. Dlatego wielu Polaków straciło wiarę w sens pielgrzymowania. Ale Bóg nie zostawi nas samych, nie da też nam umrzeć z głodu. W odpowiednim czasie zjawi się Ktoś, kto dopełni naszą trudną, ale wspaniałą historię. Jak brzmi druga część Chrystusowego proroctwa z „Dzienniczka” św. s. Faustyny? „Z niej [z Polski] wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje”. Od tej iskry żywego chrześcijaństwa, wykrzesanej smoleńską tragedią, pora zapalić lampy, które oświetlą nam drogę. Warto też zaopatrzyć się w zapas oliwy, by lampy nie pogasły, zanim nadejdzie Mesjasz.

Wojciech Wencel

Autor jest poetą, członkiem redakcji magazynu „44 / Czterdzieści i Cztery”, felietonistą „Gościa Niedzielnego”, stałym współpracownikiem dwumiesięcznika „Arcana”.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110126&typ=my&id=my01.txt

Przeczytaj także:

Dlaczego Polska…

Zamazana prawda – wywiad z prof. Jackiem Trznadlem

Dlaczego „oni” nie chcą Polski? – Paweł Zyzak

OJCZYZNA – Zdzisław Krasnodębski

Mądre sentencje dla wolnych obywateli

Kardynał Stefan Wyszyński, 1957 r.

Jak się ma polskość?

Po co nam Polska? Dlaczego Polska…‏ – prof. Jacek Trznadel

Posted in POLECAM, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Platforma Obywatelska a myślozbrodnia‏

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2011

Posted in Afery i przekręty, Filmy i slajdy, Polityka i aktualności | Leave a Comment »