WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Polityka i aktualności’ Category

Czy arabska wiosna w Europie się rozpoczęła?

Posted by tadeo w dniu 12 marca 2017

Czy arabska wiosna w Europie się rozpoczęła?

Zamieszki w Rotterdamie. Rozwścieczeni Turcy atakują holenderską policję

Po odmowie wpuszczenia na terytorium Holandii szefa tureckiego MSZ, a także zakazie wstępu do tureckiego konsulatu dla minister rodziny Turcji, wybuchły zamieszki w Rotterdamie (najbardziej islamskim mieście w Holandii). Tysiące Turków demonstruje niezadowolenie z powodu decyzji holenderskich władz, niektórzy z nich atakują policję. Na odsiecz swoim rodakom podążają też setki Turków z Niemiec i Belgii.

Wszystkie tureckie kanały telewizyjne przerwały nadawanie bieżącego programu i transmitują wydarzenia z Rotterdamu. Wielu obywateli Turcji wyległo na ulice Stambułu i Ankary.

– po północy holenderskie oddziały specjalne i policyjne oddziały prewencje jadą pod konsulat turecki w Rotterdamie, by rozproszyć agresywny tłum
– pojawiają się nieoficjalne informacji o aresztowaniu w Holandii jednego z tureckich dyplomatów, a także o rozbrojeniu ochrony tureckiej minister rodziny Fatmy Betul Sayan. Zostanie ona odwieziona na granicę z Niemcami jako „osoba niepożądana”
– burmistrz Rotterdamu – Ahmed Aboutaleb (tak, to nazwisko to nie pomyłka) – ogłosił stan wyjątkowy w całym centrum miasta

-Niewyobrażalną głupotą jest antagonizowanie Turków teraz. Jeden ruch Erdogana i miliony uchodźców z tamtejszych obozów ruszą na Europę. Tak robią zgniłe rządy zachodniej Europy.

-Miliony tylko czekają na to, by ruszyć do Europy. Szlak bałkański wciąż otwarty dla uchodźców.

-Turecka minister oskarżyła rząd Holandii o łamanie praw człowieka.

-Wczoraj spotkali się dwaj panowie Erdogan i Putin, dziś zaczyna się się jatka z Turkami, których w samych tylko Niemczech jest 3 miliony.

-Pozdrawiam największego demokratę Timmermansa który jest Holendrem i tak walczy z Polską jakoby tu była dyktatura. To Holandia złamała w tym przypadku Konwencje Wiedeńską. Teraz można mu życzyć dobrej nocy.

W Monachium Timmermans mówił do W.Waszczykowskiego:”kiedy holenderski rząd zacznie łamać konstytucję sam wyjdę na ulicę”

Ciekawe czy dziś na tej ulicy jest razem z Turkami czy może gdzieś na innej ulicy demonstruje przeciw własnemu rządowi.

-W Holandii tylko tureckie stacje relacjonują zamieszki w Rotterdamie na żywo. Publiczne stacje milczą!
Timmermans bierz kartkę z napisem WOLNE MEDIA i maszeruj na ulicę protestować za wolnymi mediami w Holandii.

-demonstracje Turków również w innych miastach w Holandii. Belgii i Niemczech.

-Prezydent Turcji o Holandii: kraj niedobitków nazizmu i faszystów

-Uśmiecham się znów do przykładnego demokraty Timermansa, co robicie?

burmistrz wprowadził stan wyjątkowy w Rotterdamie

-W Rotterdamie przy okazji tej manifestacji szczucie dziennikarzy z różnych stacji pieskami to jakiś lokalny zwyczaj. już czwarty dziennikarz oberwał w ten sposób. Ja pytam Jak to? W Holandii? w Demokratycznym państwie prawa? Co na to Timmermans? Co na to Komitet Obrony Demokracji i Rada Europy? Co na to europresident?

-burmistrz wydał również rozkaz oczyszczenia placu z demonstrantów- czyli cała historia nie skończy się spokojnie

-Róża Thun europosłanka PO tak tłumaczyła niedawno donoszenie na Polskę do Brukseli: Jeśli dzieją się rzeczy złe, to się o nich mówi, bo jesteśmy wspólnotą.

Pytam teraz:
Czy Donald Tusk powinien zabrać głos w sprawie wydarzeń w Holandii?

-Ja się zastanawiam nad faktem że takie akcje zawsze robią służby specjalne. Patrząc na fakt że już w tą środę są w Holandii wybory z pewnością stwierdzam że wygra je Geert Wilder lider Partii Wolności przeciwnik osiedlania uchodźców. Może on otwierać szampana. Dlatego zastanawiam się dlaczego tajemne siły chcą aby nie wygrała elita Holenderska ta najbardziej demokratyczna, o co tu chodzi to jest pytanie za 100 punktów.

https://dzieckonmp.wordpress.com/2017/03/12/czy-arabska-wiosna-w-europie-sie-rozpoczela/

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

NASZ WYWIAD. Prof. Ryba o możliwej powtórce puczu: „Boję się o to, ponieważ przekroczono wszelkie granice”

Posted by tadeo w dniu 22 grudnia 2016

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

NASZ WYWIAD. Prof. Ryba o możliwej powtórce puczu: „Boję się o to, ponieważ przekroczono wszelkie granice”

Posted by tadeo w dniu 22 grudnia 2016

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

Niemiecki „FAZ” ostro krytykuje „sędziokrację” i TK w Karlsruhe. „Sędziowie to trzecia, a nie pierwsza władza. Pierwszą jest naród”

Posted by tadeo w dniu 12 sierpnia 2016

Niemieckie media nie ustają w atakach na rząd PiS za rzekomy zamach na Trybunał Konstytucyjny, a co za tym idzie na wolność i demokrację. Nie dostrzegają przy tym patologii, które leżą u podłoży tego sporu, a mianowicie wzrost znaczenia prawa i władzy sędziowskiej, jako regulatora w relacjach między ludźmi, między przedsiębiorstwami oraz między państwami.

Fot. Bundesarchiv, B 145 Bild-F080597-0004 / Reineke, Engelbert / CC-BY-SA 3.0

 

W artykule „Na drodze do państwa sędziowskiego” opublikowanego na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ostro krytykuje „sędziokrację” i TK w Karlsruhe. „Sędziowie to trzecia, a nie pierwsza władza. Pierwszą jest naród”

Pierwszą jest suweren, czyli naród. To on powinien za pośrednictwem wyborów decydować o polityce kraju a nie tuzin sędziów konstytucyjnych

—uważa gazeta. Według niej sędziowie są „ze względu na swój status oderwani od rzeczywistości codziennego życia obywateli”.

Rola sędziów w procesie politycznym jest więc coraz większa, a ponieważ grupa ta nie podlega wyborowi demokratycznemu, jest względnie trwała, co tworzy się niebezpieczeństwo utrwalania pewnego establishmentu. Trzy rodzaje władz miały się nawzajem pilnować i ograniczać. W praktyce wygląda to tak, że judykatywa kontroluje pozostałych oraz samą siebie.

APC - 2016.08.12 18.25 - 001.3d

Weszliśmy na drogę jurydykacji życia politycznego i osłabienia demokracji. Polityka musi odzyskać prymat działania od sędziów. Demokratycznie wybrane parlamenty nie mogą być przez nich kneblowane. Sądy powinny wrócić do robienia tego, do czego zostały powołane: wkraczać wtedy, gdy prawa podstawowe, prawa obywatelskie czy prawa człowieka są w rażący sposób łamane. I tylko wtedy. A politycy nie powinni się uginać przed sędziami, tylko odważnie przeprowadzać reformy

—podsumowuje gazeta. Brzmi znajomo? Najwyraźniej Niemcy nie wierzą, podobnie jak duża część Polaków, w nieomylność sędziów TK. Gorzej, odważają się twierdzić, że niektóre wydawane przez nich wyroki są szkodliwe. Jak tak dalej będzie, to KOD będzie musiał zacząć demonstrować w Berlinie.

 

http://wpolityce.pl/polityka/292084-brzmi-znajomo-niemiecki-faz-ostro-krytykuje-sedziokracje-i-tk-w-karlsruhe-sedziowie-to-trzecia-a-nie-pierwsza-wladza-pierwsza-jest-narod?strona=1

 

Posted in Polityka i aktualności, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Prof. Grabowska: To jest takie przeciąganie liny między TK a rządzącymi. Spór będzie trwał

Posted by tadeo w dniu 11 sierpnia 2016

fot. PAP/Rafał Guz

„…Odnosząc się do uzasadnienia wyroku, zwróciła uwagę m.in. na powoływanie się przez TK na przepisy nieostre, o charakterze ogólnym, z których „można wywieść właściwie wszystko”. Wskazała na art. 2 konstytucji („Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”).

To przepis szalenie generalny. Wywodzenie z tego przepisu niezgodności wielu przepisów konkretnych ustaw wymaga dużej ekwilibrystyki prawnej”

— powiedziała prof. Grabowska.

Dodała, że zdziwiło ją, iż uzasadniając niekonstytucyjność, skład orzekający odwoływał się bardzo często do niezgodności z preambułą konstytucji. „To chyba za daleko idzie, bo preambuła nie jest normą wiążącą. To wstęp do Konstytucji, z którego nie wynikają konkretne normy prawne” – zaznaczyła…”

http://wpolityce.pl/polityka/304142-prof-grabowska-to-jest-takie-przeciaganie-liny-miedzy-tk-a-rzadzacymi-spor-bedzie-trwal

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Morderstwo, aby zatrzeć ślady TW Bolka? Sensacyjne dokumenty ujawnia Cenckiewicz

Posted by tadeo w dniu 9 sierpnia 2016

Wybuch-gazu-w-gdansku-1995

foto: arch.
„Upozorowali wybuch gazu żeby wyprowadzić później wszystkich mieszkańców i wejść do mieszkania płk. Adama Hodysza, którego ekipa prezydenta Lecha Wałęsy z delegatury UOP w Gdańsku podejrzewała o przetrzymywanie kopii dokumentów agenturalnych Wałęsy/”Bolka”. Przesadzili, budynek się zawalił i zginęli ludzie. Ale do mieszkania i tak weszli”. Wskazywał ( pewien funkcjonariusz b. SB, – red) na ekipę wałęsiarzy z UOP w Gdańsku opisaną w książce „SB a Lech Wałęsa”… Prezydent Wałęsa i jego ludzie czyścili wówczas archiwa ze wszystkich komprmateriałów” – napisał na Facebooku Sławomir Cenckiewicz.

Lech Wałęsa był na miejscu wybuchu w Gdańsku w 1995 roku. WIDEO

Cały wpis Sławomira Cenckiewicza:

„Czy pamiętają Państwo gdańską tragedię z 17 kwietnia 1995 r. -https://pl.wikipedia.org/…/Wybuch_gazu_w_Gda%C5%84sku_(1995)?
W święta Wielkiej Nocy w wysokim bloku przy ulicy Wojska Polskiego 39 w Gdańsku-Wrzeszczu wybuchł gaz, w efekcie czego budynek się częściowo zawalił, a później – ze względu na dalsze osunięcia – został wyburzony za pomocą ładunków wybuchowych. W tej tragedii zginęło 21 osób, a prokuratura uznała, że sprawcą tej katastrofy był mieszkaniec z parteru, który również zginął w wybuchu gazu.

Minęło ponad 10 lat, kiedy pracując kilka lat nad sprawą Wałęsy i przygotowując książkę „SB a Lech Wałęsa” spotkałem się z kilkoma osobami – urzędnikami miejskimi, pracownikami tajnych służb, strażakami, a nawet byłym wiceministrem spraw wewnętrznych, którzy niezależnie od siebie mówili tak: „wybuch gazu w Gdańsku był operacją UOP, zaś ofiary niezamierzonym wypadkiem przy pracy”.

Dopytywałem: jak to możliwe?! Pewien funkcjonariusz b. SB, ale świetnie ustosunkowany w środowisku UOP/ABW, tłumaczył mi, że w zawalonym bloku mieszkał płk. Adam Hodysz, którego ekipa prezydenta Lecha Wałęsy z delegatury UOP w Gdańsku, podejrzewała o przetrzymywanie kopii dokumentów agenturalnych Wałęsy/”Bolka”. „Upozorowali wybuch gazu – mówił – żeby wyprowadzić później wszystkich mieszkańców i wejść do mieszkania Hodysza. Przesadzili, budynek się zawalił i zginęli ludzie. Ale do mieszkania i tak weszli”. Wskazywał na ekipę wałęsiarzy z UOP w Gdańsku opisaną w książce „SB a Lech Wałęsa”… Prezydent Wałęsa i jego ludzie czyścili wówczas archiwa ze wszystkich komprmateriałów.

Opowiadałem tę historię ś.p. Januszowi Kurtyce i współautorowi książki „SB a Lech Wałęsa”, ale – co zrozumiałe – żaden z nich nie dawał mi wiary. Dowodów nie było, a Adam Hodysz nie chciał o tym mówić. Powtarzał tylko do mnie te słowa: „nie chcę mówić o Wałęsie, bo przez niego ledwie życia nie straciłem”. To było intrygujące, ale wciąż słabe dowodowo.

Zdradzę przy okazji pewien fakt: w pierwotnej wersji książki „SB a Lech Wałęsa” był nawet fragment dotyczący wybuchu gazu w Gdańsku (opierałem się na wstępnym raporcie straży pożarnej w którym była hipoteza zamachu), ale decyzją Prezesa i współautora wyleciał. Ryzyko było wówczas zbyt duże, a dowodów – powtarzam – mało.

Piszę o tym wszystkim, bo po blisko roku walki doszło do odtajnienia akt prokuratorskich dotyczących sprawy Zbigniewa Grzegorowskiego – zaufanego SB-eka Wałęsy, później UOP-owca, a teraz funkcjonariusza ABW (o zgrozo), o którym zresztą pisałem w tym roku w „Do Rzeczy”. Grzegorowski był zamieszany w proces wyparowywania akt obciążających Wałęsę w gdańskim UOP. Został po 16 latach oczyszczony z zarzutów, choć sąd uznał, że do kradzieży akt doszło. Zabrakło dodatkowych twardych dowodów (sprawę opiszę wkrótce).

Jednak w aktach sprawy Grzegorowskiego znalazłem niesamowity dokument: wniosek dowodowy Grzegorowskiego z 28 września 2005 r., w którym pisze on o znalezisku w mieszkaniu Hodysza właśnie w czasie tragedii bloku przy ulicy Wojska Polskiego. I dodaje, że UOP miał te informacje od swojego agenta! Szok!
Może więc wstrząsające opowieści moich źródeł informacji polegały na prawdzie?

Tyle razy mówiłem, że sprawa Wałęsy na wiele pięter i wymiarów, i że nie da się tego przykryć i zakończyć nawet „teczkami Kiszczaka”.
Zamieszczam fragment dokumentu, w którym jest zresztą też inny wątek, ale to przy innej okazji. Zresztą czytajcie…

http://niezalezna.pl/84463-morderstwo-aby-zatrzec-slady-tw-bolka-sensacyjne-dokumenty-ujawnia-cenckiewicz

Posted in Historia, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

RÓŻNE OBLICZA DEMOKRACJI

Posted by tadeo w dniu 18 lipca 2016

Czy ci wszyscy poprawnie politycznie mają nas za debili ?! dlaczego KoD z ciapatym kijowskim nie reaguje ? jak tak można…?

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Kaczor jest gorszy od Erdogana

Posted by tadeo w dniu 17 lipca 2016

Niektórzy twierdzą, że Kaczor jest podobny do Erdogana. Mylą się. Jest gorszy.

Przywódcy prawdziwie demokratycznych panstw UE, są o tym przekonani.
Podobnie Prezydent Obama:

Kaczor jest gorszy od Erdogana

 

I nie zmieni tego fakt, że Erdogan własnie spacyfikował opozycję,
przymknął kilka tysięcy sędziów (w tym sędziów ichniejszego TK) itd,
a u nas ten prosiak cały czas chodzi.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Marcin Makowski: Spotkanie Dudy z Obamą w alternatywnej rzeczywistości

Posted by tadeo w dniu 31 marca 2016

Jeśli ktoś sądzi, że współczesne dziennikarstwo opiera się na faktach, powinien się głęboko zastanowić. Relacjonowanie amerykańskiej wizyty lidera KOD, Andrzeja Dudy i Donalda Tuska pokazuje, jak łatwo napompować medialną bańkę, a gdy pęknie, jak powstały w ten sposób bałagan bez konsekwencji zamieść pod dywan – pisze Marcin Makowski dla WP.

Andrzej DudaAndrzej Duda (

)

Nie od dzisiaj rodzime media w serwowaniu informacji bardziej przypominają parodiujące radziecką propagandę Radio Erewań, niż rzetelne źródło faktów. Może dlatego z wizytą Dudy, Tuska i Kijowskiego w USA jest jak z dowcipem o rozdawaniusamochodów na Placu Czerwonym. Zamiast samochodów były rowery, nie rozdawali, tylko kradli, i nie na Placu Czerwonym, tylko na dworcu warszawskim. Podobnie szef KOD miał być witany przez Kongres i Senat, Tusk spotkać się z Obamą, a Duda miał zostać przez prezydenta USA wykpiony. Tymczasem ani Kongres, ani Senat na Kijowskiego nie czeka, Obama, który w planach wizyty z Dudą nie miał, i tak podejmuje go uroczystą kolacją, rozmowy z Tuskiem natomiast nie ma.

Tomasz Rzymkowski: brak spotkania z Obamą to policzek dla polskiej dyplomacji

Można by się było spodziewać, że w cywilizowanym państwie te media, które przez kilka dni trąbiły o rzeczach zupełnie odwrotnych, zapadną się ze wstydu i chociażby z poczucia dziennikarskiej rzetelności sprostują nieprawdziwe informacje. Niestety kłamstwo raz puszczone w obieg żyje swoim życiem nawet, jeśli artykuły z których czerpały źródło tajemniczo poznikały z sieci. O sprostowaniu oczywiście mowy nie było. W końcu jeśli fakty nie zgadzają się z ustaloną wcześniej tezą, tym gorzej dla faktów. Żeby nie być gołosłownym, pokażę Państwu krok po kroku o czym tak zawile powyżej pisałem.

Jak miało być?

Chociaż od samego początku planowania wizyty Andrzeja Dudy na waszyngtońskim Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego nie było mowy o jakimkolwiek spotkaniu z Barackiem Obamą, właściwie wszystkie „opozycyjne” media w aurze sensacji od kilku dni podkręcały narrację, jakoby prezydent USA swoim afrontem celowo dał pstryczek w nos polskiej dyplomacji. Pomimo tego, że na ten sam szczyt nie zapraszano wcześniej Bronisława Komorowskiego, a Obama uzgodnił dyskusje bilateralne tylko z trzema głowami państw – Chin, Japonii i Korei Południowej – portale i gazety pełne były nagłówków w stylu: „Duda nie zostanie przyjęty przez Obamę, a Kijowskiego czekają honory”. Z tych samych źródeł dowiedzieliśmy się również, że: „Duda nie przyjmie Obamy. Ale w Kongresie czekają już na spotkanie z liderem KOD”, oraz że do listy instytucji, które przed Kijowskim rozwijają czerwony dywan, należy zaliczyć również Departament Stanu. Mielibyśmy zatem sytuację bezprecedensową w historii polskiej demokracji. Prezydent pojechałby jako statysta, natomiast najważniejsze instytucje Stanów Zjednoczonych ustawiłyby się w kolejce do nieznanego w Ameryce lidera protestów.

Z drugiej strony alternatywnej rzeczywistości uderzały nagłówki ukazujące dominującą rolę przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Było kulinarnie: „Tusk jedzie na kolację z Obamą, Duda obejdzie się smakiem” oraz w telegraficznym skrócie: „Barack Obama spotka się z Donaldem Tuskiem”. Tyle. Prezydent na aucie, prawdziwe grube ryby na raucie. Zresztą, jak na Twitterze przechwalał się Radosław Sikorski, on sam Barakowi Obamie spotkań z Dudą „zabronił”, dopóki w Polsce nie rozwiąże się kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Czy ktoś śmiałby poddawać w wątpliwości zapewnienia marszałka z dworu w Chobielinie? Na pewno nie śmiały tego uczynić wiodące media, które myślenie życzeniowe dawnej wierchuszki PO podawały dalej jak prawdy objawione.

Jak jest?

Każde dziecko, a co dopiero dziennikarz wie, iż odpowiednio długo pompowane bańki mają to do siebie, że kiedy już bardziej rozdymać się ich nie da, efektownie pękają. Nie inaczej było z historią amerykańskiego wyjazdu Mateusza Kijowskiego oraz Donalda Tuska. Jak się dosyć szybko okazało, wątpliwości jako pierwszy rozwiał sam lider KOD. Z szumnie zapowiadanego Kongresu, Senatu i Departamentu Stanu nie zostało właściwie nic. „(…) wynikły różne nieporozumienia, które śpieszę sprostować. Nie zostaliśmy do tej pory zaproszeni przez Kongres USA” – skomentował w oficjalnym oświadczeniu Kijowski.

Jak dowiedzieliśmy się z zamieszczonego planu pobytu, jego wyjazd do Ameryki to głównie spotkania z Polonią, pogadanki z ekspertami i typowy rajd po lokalnych komitetach KOD. Nawet sam Freedom House, organizacja która rzekomo pobyt Kijowskiego zainicjowała twierdzi, że ani tego wyjazdu nie organizuje, ani nie sponsoruje biletów. Po prostu udostępnia przestrzeń na spotkanie z jej działaczami. Pytanie zatem, kto za wyjazd płaci? Ludzie wrzucający pieniądze do puszek podczas marszów KOD? Pomijając kwestie finansowe, mamy zatem następujący obraz faktów: człowiek niepełniący w państwie żadnej funkcji leci półprywatnie do Ameryki, a znaczna część polskich mediów ogrywa ten spektakl jak wizytę Lecha Wałęsy w Kongresie w 1989 roku. I po wszystkim nie zająknie się nawet, żeby półprawdy uściślić.

To samo z kreowanym jako wyzwanie rzucone Andrzejowi Dudzie spotkaniem Obamy z Donaldem Tuskiem. Jak podaje na Twitterze Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta: „Barack Obama podejmie uroczystą kolacją prezydenta Andrzeja Dudę. Nie dojdzie jednak do dwustronnego spotkania Obama-Tusk”. Jak z tego pata wybrnąć?

Wystarczy dodać, że pomimo braku zapowiadanej dyskusji w kuluarach, na wspomnianej kolacji pojawi się również były premier i szef PO. A skoro tak, to spotkanie będzie POD OKIEM Tuska, co świadczy o konieczności pilnowania naszego marionetkowego prezydenta przez „Króla Europy”. Być może sądzą Państwo, że żartuję. Niestety dokładnie taką informacje podał jeden z największych tygodników w Polsce po tym, kiedy dowiedział się już, że jego wszystkie wcześniejsze wrzutki rozminęły się z prawdą.

Duda spotyka się na kolacji z Obamą, ale za przyzwoitkę służy Tusk. Żeby było ciekawiej, dorabiane naprędce analizy, jak bardzo ochłodziły się relacje Polska-USA, rozwiała informacja o tym, że amerykańskie dowództwo od przyszłego roku planuje rozmieścić w Europie Wschodniej dodatkową brygadę pancerną. I tak misternie budowana konstrukcja o izolacji Polski zmierzającej do „drugiego stanu wojennego”, pękła niczym bańka mydlana.

Właśnie do tak żenującego miejsca w rozgrywaniu rodzimej polityki zagranicznej doszliśmy. Przez podobne historie w wykonaniu niektórych osób, dziennikarstwo wygląda obecnie jak najstarszy zawód świata. I to raczej nie jest powód do dumy z doświadczenia.

Marcin Makowski dla Wirtualnej Polski

Przeczytaj także:

Spotka – nie spotka czyli polityczny infantylizm

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

Czy Obama poda rękę Dudzie?

Posted by tadeo w dniu 30 marca 2016

 

 

Prezydent RP Andrzej Duda i prezydent USA Barack Obama

Jest jeszcze szansa, że podczas uroczystej kolacji Obama ominie ostentacyjnie Dudę i poda rękę tylko Donaldowi Tuskowi. Taki fakt, pozwoliłby Smolarom, Lisom, kodowcom i innym szukającym nadziei w międzynarodowym poniżeniu Prezydenta RP bronić tezy, że nie skretynieli do końca. Całą dobę, a nawet kilka dób, TVN grzał temat puszczony w przestrzeń publiczną przez Smolara, jak to Obama chce utrzeć nosa Dudzie, a Amerykanie pokazać PiSowi, gdzie jego miejsce. Jeszcze wczoraj onet nagłaśniał fakt, że Obama, odmówił spotkania z Dudą, a spotka się zamiast tego z Tuskiem. Okazało się, że spotka się, ale na kolacji, nie z Tuskiem, ale z kilkudziesięcioma liderami państw i organizacji, w tym również z prezydentem Dudą. Czyli według znanego schematu: nie w Moskwie, tylko Mińsku, nie samochody, tylko rowery, i nie rozdają, tylko kradną. Ot: cała правда, całą dobę.

Doprawdy nie podejrzewałem, że antypisowska opozycja skretynieje do tego stopnia. Pytanie jest tylko czy to jej liderzy tak skretynieli czy za takich kretynów mają nieszczęsnych uczestników ruchu KOD? Dlatego stawiam otwarte pytanie do liderów opozycji, i żądam krótkiej odpowiedzi, tak lub nie: czy skretynieliście już do końca?…

http://janmak.salon24.pl/703986,czy-obama-poda-reke-dudzie

Przeczytaj także:

 

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

Niemiecka gazeta ekonomiczna bije na alarm: „Populistyczna partia PiS obrała w polityce gospodarczej kurs dbania przede wszystkim o polskie interesy”. O czyje więc przede wszystkim interesy dbał rząd poprzedni?

Posted by tadeo w dniu 6 lutego 2016

facebook.com
facebook.com

Prestiżowy niemiecki dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” załamuje ręce nad Polską. Czy znowu chodzi o „zagrożenie dla demokracji” czy „wolność mediów”? Nie. Chodzi tylko o ekonomię.

Populistyczna partia PiS obrała w polityce gospodarczej kurs dbania przede wszystkim o polskie interesy

— głosi główna teza tekstu.

Dalej dowiadujemy się, że żal Niemców ma bardzo namacalny powód.

PiS podkreśla, że przedsiębiorstwa produkujące w Polsce będą w przyszłości faworyzowane przy udzielaniu zleceń. Taki nacjonalistyczny kurs podoba się zwolennikom PiS-u, przy czym nie przeszkadza im to zupełnie, że są zrywane wstępne umowy zawarte przez poprzedni rząd.

Czyli chodzi o kontrakt na śmigłowce caracal Airbusa – europejskie konsorcjum, w którym znaczne udziały mają nasi zachodni sąsiedzi.

Autor tekstu cytuje też ekspertów, którzy ostrzegają establishment niemiecki i media przed używaniem zbyt napastliwego tonu wobec Polski. Eksperci ostrzegają też nas przed „nacjonalistyczną polityką gospodarczą”.

Generalnie rzecz biorąc tekst „Handelsblatt”, w którym zarzuca polskiemu rządowi „wybranie kursu na wspieranie polskich interesów” brzmi jak tezy wariatów. No bo czyim interesem kieruje się np. rząd niemiecki w czasie, gdy akurat nie zajmuje się zapraszaniem imigrantów muzułmańskich do Europy? Odpowiedź jest retoryczna.

No więc o co chodzi w tych obawach o „kurs PiS na polskie interesy”? Wygląda na to, że „Handelsblatt” nieopatrznie wsypał rząd poprzedni. Aż tak mało w działaniach rządu Tuska i Kopacz było interesów polskich, że taka rozpacz za Odrą?

Autorowi artykułu „Handelsblatt” wypada więc podziękować za szczerość. I poprosić o jeszcze.

PRZETŁUMACZONY TEKST Z „Handelsblatt” UKAZAŁ SIĘ NA PORTALU „Deutsche Welle”.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

„Sprzedają matkę Polskę za nagrodę, którą zaborcy zawsze dają zdrajcom”

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2016

Ważna homilia bp. Stefanka. „Sprzedają matkę Polskę za nagrodę, którą zaborcy zawsze dają zdrajcom”

Fot. YouTube
Fot. YouTube

Ten sam socjalizm niesie sztandar UE i co więcej, lecą do niego Polacy. Bardzo sprawiedliwie nazwano ich „synami wyrodnymi”

— mówił bp Stanisław Stefanek podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny w katedrze łomżyńskiej. Eucharystia poprzedzała pikietę „Patriotyczne Zjednoczenie Polaków”, w której mieszkańcy Łomży protestowali m.in. przeciwko „szkalowaniu Polski przez zagranicznych i rodzimych polityków oraz obce media”. Biskup Stefanek zwrócił uwagę na zagrożenia, jakie stoją obecnie przed Europą i Polską.**

Hierarcha zwrócił uwagę na zgubny charakter egoizmu.

Wszyscy stanowimy jedno ciało. Różne są członki, różne są zadania, różne są misje i talenty, ale głową jest Chrystus. Póki nie przyjmiemy Chrystusa jako głowy i Boga jako źródła, nie stworzymy niczego, co byłoby naszym wspólnym dobrem

— powiedział bp Stefanek.

Duchowny przypomniał, że od kilkuset lat próbuje się odrzucić Boga.

Sekularyzacja, laickość, świeckość – to ma odbudowywać, a potem różne szczegóły. Jedni mówią: masa nas odbuduje, musi być nas dużo, stąd te wszystkie statystyki – i prawdziwe, i kłamliwe. Z tej filozofii masy rodzą się wszelkiego rodzaju socjalizmy. To tam zrodziły się te socjalizmy! Inni mówią nie: zjednoczy nas wspólny pieniądz, czyli kasa. I tam się rodzą wszelkie kapitalizmy! My mówimy, że to walka przeciwieństw. Nie, nie – to wspólne ramiona tego samego korzenia – wyrzucony Bóg i w to miejsce socjalizmy, kapitalizmy. Ale pojawia się mechanizm, który doprowadza do głębokich konfliktów, to żądza władzy i pazerność. Człowiek pozbawiony Boga schodzi na bardzo niski poziom funkcjonowania i nie radzi sobie z pazernością i władzę. Każą nam nawet świętować te najbardziej wybrane przykłady pazerności, żądzy władzy, które prowadza do zbrodni. Rewolucja francuska to gilotyna, tysiące wymordowanych, a my jeszcze nosimy dary i śpiewamy „Marsyliankę”. Świętujemy zbrodnię! Lenin przyniósł socjalizm. Ktoś powie, że rewolucja zniszczyła Rosję. Ona do dzisiaj tam funkcjonuje! O ile terrorystów, którzy zamordowali kilkaset osób próbuje się znaleźć i sądzić, o tyle zbrodniarz, który wymordował miliony zaprasza się na konferencje międzynarodowe, daje mu się piękne fotele i słucha się jego opinii

— mówił hierarcha.

To są te socjalizmy. A narodowy socjalizm, czyli Hitler? Wystarczyło, że krzyknął „jesteśmy nad narodami!” i już poszli za nim. Dlaczego? Bo społeczeństwo ma wielkie pragnienie władzy i jest pazerne, jeśli nie ma Boga. Wtedy od razu staje po stronie zbrodniarza. Prezydent Putin najszybciej wygrał pierwsze wybory na urząd prezydenta, gdy wymordował kilkaset tysięcy Czeczenów. Od razu powiedziano: „Takiego przywódcy nam trzeba!”. W tej chwili Niemcy wydają „Mein Kampf” Hitler, a i ta książka rozchodzi się gwałtownie. Coś w nas jest. Jeśli zgubimy Boga wychodzi z nas dziwna, nieludzka żądza

— dodał.

Biskup odniósł się również do obecnej sytuacji politycznej.

Co proponują nam dziś przywódcy? Albo Unia z socjalizmem, albo nowoczesny kapitalizm. UE w tej chwili została całkowicie zasiedlona przez socjalistów. To ten sam socjalizm, który popchnął wielki naród niemiecki, naród kultury i gospodarności, na drogę zbrodni. Do dzisiaj próbuje się wyrzucić z historii kilkadziesiąt lat, żeby nie nieść tego wstydu, tej pomyłki, a przede wszystkim zbrodni. Ten sam socjalizm niesie sztandar UE i co więcej, lecą do niego Polacy. Bardzo sprawiedliwie nazwano ich „synami wyrodnymi”. (…) Oni sprzedają matkę Polskę za nagrodę, którą zaborcy zawsze dają zdrajcom. Mechanizm jest ten sam

— wyjaśnił hierarcha.

Nowoczesny kapitalizm można nazwać krótkim imieniem „reforma Balcerowicza”. (…) Po stoczni nie ma śladu, port dogorywa. A rolnictwo? Ziemie w ogromnych połaciach są nie nasze, wykupione. (…) Jest więc nowoczesna odmiana Balcerowicza, do jej dyspozycji postawiono media i wszystkie środki nacisku, aby obronić bank i obronić wielki biznes międzynarodowy, który wysysa z polskiego społeczeństwa resztkę firm. (…) Do tego stopnia, ze wielu Polaków wychodzi nawet na ulicę. Idzie samobójczo. Chciałbym powiedzieć: zanim wyjdziecie na ulice, zajrzyjcie do domów tych rodzin, którzy nie mają już domów, a zostały im tylko długi. Zajrzyjcie do frankowiczów. Popatrzcie, jakie systemy są według was nowoczesne i czego wy bronicie. Zanim zasiądziecie w różnych komitetach, porozmawiajcie z wdową, która pozostała sama bez dzieci, bo jej mąż uważał, że tylko uratuje swoje dzieci i żonę, gdy odbierze sobie życie. Ilu jest samobójców! (…) Popatrzcie nowocześni, jakiej wy bronicie struktury

— mówił bp Stefanek.

Czeka nas wielka praca nad egoizmem i pazernością. (…) Egoizm może być wielką przeszkodą do współpracy. Walka z egoizmem i pazernością, a przede wszystkim praca nad umiłowaniem wspólnej matki – nad patriotyzmem, nad Polską

— zakończył hierarcha.

CZYTAJ TAKŻE: „Ciągle wierzę, że wreszcie w polskim społeczeństwie pojawi się myślenie”. Tylko we „wSieci” fragment wywiadu-rzeki Marzeny Nykiel z bp. St. Stefankiem

Posted in Polityka i aktualności, Religia | Leave a Comment »

Kłamstwa na temat Trybunału Konstytucyjnego

Posted by tadeo w dniu 25 stycznia 2016

W obiegu publicznym funkcjonuje seria bzdur i przekłamań na temat sporu o Trybunał Konstytucyjny. Krytycy rządu bazują na nieświadomości i braku specjalistycznej wiedzy prawniczej u przeciętnego Polaka. Ludziom w szczególności nie chce się sięgać do źródeł, co ułatwia mediom przekazywanie im kłamstw. Dotyczy to – ku mojemu zdziwieniu – nawet wybitnych profesorów, uczestników dyskursu publicznego. Ostatnio w te sidła propagandy wpadła nawet prof. Staniszkis. Dlatego warto wskazać przynajmniej trzy spośród tych kłamstw, te fundamentalne.

Kłamstwo pierwsze – Trybunał Konstytucyjny uznał wybór 3 sędziów „październikowych” za zgodny z Konstytucją.

Nieprawda. To największe łgarstwo roku 2015, które krąży w przestrzeni publicznej. Trybunał Konstytucyjny ocenia tylko zgodność ustaw z Konstytucją (bo jest sądem prawa), a nie ocenia prawidłowości stosowania ustaw w praktyce (bo nie jest sądem faktów). W wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. w sprawie ustawy z 25 czerwca 2015 r. o TK, Trybunał ocenił jedynie zgodność art. 137 ustawy o TK z Konstytucją. Orzekł, że ten przepis jest zgodny z Konstytucją w zakresie w jakim dotyczy trzech sędziów TK, których kadencja upływa 6 listopada 2015 r. Nawet pomijając nieprawidłowość tego orzeczenia (Trybunał nie ma kompetencji do wyznaczania zakresu przepisu przy pomocy konkretnych faktów – w tym przypadku odnosząc się do wyboru konkretnych osób), dotyczy ono przepisu ustawy, a nie procesu wyboru sędziów. Wystarczy przeczytać odpowiedni fragment opublikowanego wyroku (odsyłam do jego sentencji). Dziwne, że ludzie tego nie robią, bezkrytycznie słuchając medialnych bzdur. Brzmi ona: „art. 137 ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym w zakresie, w jakim dotyczy sędziów Trybunału, których kadencja upływa 6 listopada 2015 r., jest zgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji.”

Gdzie tu jest coś o wyborze albo o wybieranych sędziach? Przecież sentencja dotyczy sędziów odchodzących z urzędu. A sam art. 137 także nie odnosi się do wyboru, a jedynie mówi o terminie składania wniosków z nazwiskami kandydatów na sędziów.

Natomiast wywody Trybunału o rzekomym prawidłowym wyborze sędziów zawarte są dopiero w uzasadnieniu orzeczenia, ale uzasadnienie nie jest publikowane w Dzienniku Ustaw, ani nie jest wiążące prawnie. Jakiekolwiek wywodzenie z niego wiążących reguł jest nieporozumieniem i bezprawiem.

Kłamstwo drugie – wyrok TK z 3 grudnia 2015 r. zobowiązuje prezydenta do przyjęcia ślubowania od rzekomych „trzech sędziów” wybranych w październiku.

Nieprawda. W wyroku uznano jedynie, że art. 21 ustawy o TK nakłada na Prezydenta obowiązek niezwłocznego przyjęcia ślubowania od wybranych sędziów. Podkreślam – niezwłocznego. Znów osoby bezkrytycznie słuchające mediów głównego nurtu odsyłam do sentencji wyroku. Jest to generalna ocena interpretacyjna normy i jako taka wiąże na przyszłość. Stąd oceny zachowania Prezydenta w jej kontekście można dokonywać przy wyborach sędziów TK dokonywanych po dniu ogłoszenia wyroku. Wyrok z 3 grudnia ogłoszono 14 grudnia 2015 r.

Kłamstwo trzecie – Trybunał Konstytucyjny może bezpośrednio orzekać na podstawie Konstytucji i dlatego nie musi stosować nowelizacji ustawy o TK.

Nie może. Trybunał nie jest związany ustawą i podlega tylko Konstytucji tylko w tym znaczeniu, że może oceniać, czy ustawa o TK jest zgodna albo niezgodna z Konstytucją. Jednak już w czasie swojego działania ma obowiązek stosować ustawę. Wynika to z art. 197 Konstytucji, który mówi, że organizację i postępowanie przed Trybunałem określa ustawa. Ta norma to właśnie przejaw równowagi i trójpodziału władz. Podkreślmy, że w Konstytucji nie ma przepisów określających procedurę postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, a sam Trybunał nie może stworzyć takiej procedury dla siebie. Naruszyłby tym samym prawa Sejmu do przyjęcia takiej ustawy. Obowiązek ten dotyczy procedur nawet zaskarżonych jako niekonstytucyjne. Do czasu ich uchylenia, korzystają one z domniemania konstytucyjności.

Trybunał mógłby jedynie odmówić stosowania ustawy, gdyby np. zakazywała mu ona zajmowania się jakąś częścią konstytucji (np. rozdziałem V). Jedynie wtedy mógłby te przepisy Konstytucji stosować bezpośrednio. Ale ocena takiej ustawy i tak musiałaby się odbywać zgodnie z procedurą przyjęta w ustawie.

http://sergiuszmuszynski.salon24.pl/693320,klamstwa-na-temat-trybunalu-konstytucyjnego

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

O Owsiaku, „Wyborczej”, socjotechnice i autorytetach III RP. Wykład Jarosław Kaczyńskiego w Toruniu. [CAŁOŚĆ WYSTĄPIENIA]. WIDEO

Posted by tadeo w dniu 23 stycznia 2016

System autorytetów pozwolił na stworzenie czegoś, co Zbigniew Romaszewski celnie określił jako nowy światopogląd naukowy

mówił Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na sympozjum naukowym „Oblicza manipulacji” w WSKSiM w Toruniu.

Przemówienie prezesa PiS zatytułowane „Manipulacje w tzw. wojnie polsko-polskiej”:

Jako skromny doktor z pokorą odnoszę się do profesorów. Postawiono mi trudne zadanie, którego objęcie zajęłoby mi cały dzień. Co to jest wojna polsko-polska w tym ujęciu? To starcie o postkomunizm, o uchylenie tego wszystkiego, co postkomunizm w Polsce tworzy.

Co to jest manipulacja? To swego rodzaju działanie adresowane do człowieka lub grupy, by podjął on jakieś zachowanie. Ale cel tego działania nie jest adresatowi znany. Można przyjąć szersze określenie manipulacji – wtedy bliższe jest terminowi socjotechnika. (…)

Jeżeli tak to ująć, to trzeba zapytać o to, jakie były w Polsce, w toczonej przez 26 lat wojnie o środki manipulacji. Skoncentruję się na dwóch najważniejszych: pierwszy z nich to ośrodek komunistyczny, który wyrasta wprost z komunistycznej władzy, a drugi – dysydencki. To ośrodek złożony z ludzi, którzy byli w opozycji, ale przedtem mieli jakiś związek z komunizmem. Którzy w drugiej połowie lat 70. i 80. działali w opozycji, ale którzy przeżyli traumę pierwszego kongresu Solidarności. Trauma polegała na tym, że oni tam przegrali – zorientowali się, że w ramach procesów parademokratycznych w tak dużym ruchu oni nie mają szans. Nie zrezygnowali, by Polską rządzić.

Ośrodek komunistyczny w momencie startu miał przed sobą trudne zadanie – wyjście ze stanu okupacji wewnętrznej, bo czymże innym niż okupacją wewnętrzną był stan wojenny. To było użycie siły na masową skalę wobec polskiego społeczeństwa. (…) Chodzi o sytuację, w której udział przymusu musi zostać zredukowany. Trzeba było zlikwidować to, co jest społeczną siłą. W sferze instytucjonalnej w połowie lat 80., bo wtedy to się zaczynało, społeczeństwo dysponowało „Solidarnością”, siłą był Kościół, a poza tym swego rodzaju siłę instytucjonalną stanowiło środowisko dysydentów. Były też siły związane ze stanem świadomości, a więc było przywiązanie do Kościoła, tradycji, był patriotyzm, duma narodowa. (…)

Pierwszy rodzaj działań były o charakterze demobilizacyjnym: koncentracja uwagi społecznej na sferze zabawy. Wtedy wprowadzono do obiegu przekazy związane z życiem intymnym, seksem. To była tolerancja wobec muzyki młodzieżowej, rocka. (…) „My się nie boimy tego” – śpiewali rockmani, a młodzież odpowiadała: Jaruzelskiego! To było pewne rozładowanie.

Ale potrzebne było coś więcej, potrzebne były zadania jako organizowanie pasywnej aktywności społecznej. To z jednej strony Owsiak i jego stowarzyszenie chińskich ręczników, hasło „Uwolnić słonia”. (…) Były to operacje politycznie puste, ale stwarzały pole do aktywności. Była wreszcie pewna formuła zaproponowana tym, którzy mieli aspiracje polityczne.

Tą propozycją była klubizacja polityki – klubów, które rejestrowano, a potem nawet tolerowano – by ominąć „Solidarność”. To zespół działań w sferze społecznej, ale były i inne działania, o daleko idących skutkach. Ale były i działania, które należy ocenić pozytywnie – czyli uwolnienie w sferze gospodarczej. To działo się nie od 1988 roku, ale od 1983, a nawet 1982 roku. Stosowano to nawet dla rozładowania opozycji. Ludzie opozycji otrzymywali tego typu propozycje działalności gospodarczej, powoli zaczynał działać kodeks handlowy. (…) System komunistyczny był zawsze bardzo opresywny w sferze komunistycznej, ale pod koniec to bardzo wzrosło.

Wreszcie w ramach tej socjotechniki było konieczne jakieś porozumienie – jak się później okazało, porozumienie z grupą dysydencką. Traktowano to jako porozumienie z Solidarnością, musiały być dokonane zabiegi o charakterze językowym. Powstało pojęcie „opozycji konstruktywnej”, „Okrągłego Stołu”, który miałby sugerować rokowania między wieloma podmiotami, a nie tylko komunistów i Solidarności.

Wreszcie były wybory, gdzie tych elementów manipulacji było bardzo dużo. Manipulacyjna była ordynacja wyborcza, były przedsięwzięcia poważniejsze, ogromne dostawy towarów. Jeżdżąc wtedy po woj. elbląskim mogłem zobaczyć sklepy, w których pojawiły się towary, których wcześniej nigdy nie było w ogóle. Próbowano w ten sposób przekupić. Ta operacja się tylko po części udała. Są na sali historycy, wybitni, którzy mogą mnie skorygować. Ale jestem przekonany, że władza komunistyczna nie miała zamiaru oddać władzy, że celem było jej utrzymanie. To się nie udało, chociaż współwładza przez dłuższy czas się trzymała.

Trzeba było przejść do nowej fazy działań socjotechnicznych. Przede wszystkim dokonano perfidnego zabiegu – dokonano przesunięcia w sferze społecznej ośrodka władzy: „rządzili czerwoni, a teraz czarni”. To było łatwe, bo Kościół jest widoczny poprzez swoje gmachy, strój. (…) Ludzie to przyjmowali, mówiąc potocznym językiem – kupowali. To było wprowadzone do społecznej świadomości. Towarzyszyły temu inne przedsięwzięcia: stosunkowo delikatne wprowadzenie przekazów obyczajowych, ostry permisywizm obyczajowy i ten szerszy: „Róbta, co chceta!” Owsiaka, który zaczął w tym odgrywać bardzo poważną rolę.

Był ostry przekaz antywartości, antykultury, to był przekaz „Nie”. W pierwszych latach po 1989 przekaz „Nie” był najsilniejszym przekazem, jaki występował w przestrzeni publicznej. Był on nihilistyczny, panświnistyczny, uderzał w patriotyzm i dumę narodową. (…) Był także przekaz sentymentalny tęsknoty za dawnym systemem. Komuniści przedstawiali się jako ci, którzy walczą ze skutkami przemian transformacyjnych, a oni i ich zaplecze byli beneficjentami przemian!

Między 1993 a rokiem 2005 komuniści albo rządzili, albo mieli duży udział we władzy. Socjotechnika odniosła tutaj bardzo duży sukces. Nie ten pierwotny, który w ówczesnym kontekście był możliwy do odniesienia, ale ten wtórny, skorygowany.

Dodaj komentarz

Gorące dyskusje

Wojciech Czuchnowski opuszcza studio TVP Info w proteście wobec zmian w telewizji publicznej. Nikt nie próbuje go zatrzymać… – komentarze publikacji

Tak absurdalnego pomysłu chyba jeszcze nie było! Wałęsa chce referendum ws. dorobku rządu PiS. Ego przesłania rzeczywistość? – komentarze publikacji

Żenująca audycja. Prezydent Komorowski wygłasza tyrady i porady, a potem przyznaje: Nie dziwię, że po debacie w PE utrzymuje się ton bardzo krytyczny wobec Polski – komentarze publikacji

Wałęsa: „Tak bezczelnie kłamać, jak premier, potrafią tylko niektórzy. Będzie nas to drogo kosztowało” – komentarze publikacji

Kukiz ujawnia sms-y od Petru! Szef Nowoczesnej żąda przeprosin. Kukiz odpowiada: „Pan przecież nie przyjąłby przeprosin od ’brunatnej koszuli’” – komentarze publikacji

Urocze. „Wyborcza” na barykadach KOD. Jarosław Kurski: „Oni mają powód, by się nas bać! Tu rysuje się program ułożony przez Orbana!” – komentarze publikacji

Córka byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego produkuje „obiektywne” reportaże o Polsce w BBC. Tak się tworzy głosy zza granicy – komentarze publikacji

Znany teolog katolicki, powołując się na św. Tomasza z Akwinu, postuluje komunię dla par jednopłciowych – komentarze publikacji

PiS o referendum w sprawie imigrantów: „wykorzystywanie tej kwestii do budowania poparcia politycznego jest niesłuszne” – komentarze publikacji

Co za tupet. Doradca Putina: Oddamy wrak, ale przyznajcie, że to była katastrofa, a nie zamach i zadbacie o pomniki naszych bohaterów! – komentarze publikacji

TYLKO U NAS. Prof. Cenckiewicz odpowiada na propozycję „debaty” w IPN i zaznacza: „Lech Wałęsa był nie tylko zarejestrowanym TW ps. „Bolek”, ale i czynnym współpracownikiem SB” – komentarze publikacji

Histeria nie idzie w parze z logiką. Czerska uderza Sorosem: „Kaczyński z Orbanem chcą wrócić do pseudodemokracji sprzed II wojny!”… I prof. Królem: „Po Kaczyńskim będzie jak po II wojnie!” – komentarze publikacji

Ryszard Petru – Rubikoń Trojański. Czy lansowany przez media i „właścicieli III RP” obrońca wielu lobby może szkalować polski rząd u obcych? – komentarze publikacji

KOD maszeruje „W obronie twojej wolności”. Kijowski zapewnia, że nie jest rewolucjonistą. ZDJĘCIA – komentarze publikacji

Platforma na (ostatniej?) prostej ku przepaści. Kopacz chce wrócić, posłowie karani finansowo za podpisy pod wnioskiem Petru, Święcicki chce odejść do Nowoczesnej… – komentarze publikacji

Trzy fundamentalne kłamstwa na temat Trybunału Konstytucyjnego. „To największe łgarstwo 2015 roku” – komentarze publikacji

Miażdżący raport resortu środowiska przykryty TVN-owską kpiną z ministra Szyszki nt. walki z gender. Co próbowano ukryć? – komentarze publikacji

Konstytucja jednak nie taka ważna? Prof. Zoll: propozycja Rzeplińskiego jest niezgodna z konstytucją, ale rozumiem go. On jest bez przerwy atakowany przez PiS – komentarze publikacji

Rodzina uchodźców z Syrii odmówiła przyjazdu do Polski. Wiedzą, że nie czekają tu na nich wysokie zasiłki? – komentarze publikacji

Brudziński o schizofrenii krytyków PiS: Przed wyborami straszono Polaków, że za PiS będzie wojna z Rosją, teraz słyszymy zarzut zbliżenia z Putinem – komentarze publikacji

Andrzej Duda po śmierci odda narządy do przeszczepu. Prezydent apeluje: Polacy, rozważcie zgodę na pobranie narządów! – komentarze publikacji

TYLKO U NAS! Jarosław Kaczyński odpowiada Andrzejowi Rzeplińskiemu: „To próba wywarcia presji przez prezesa TK. Kompromis w sprawie Trybunału może polegać na podjęciu dwóch decyzji…” – komentarze publikacji

O Owsiaku, „Wyborczej”, socjotechnice i autorytetach III RP. Wykład Jarosław Kaczyńskiego w Toruniu – komentarze publikacji

Minister Waszczykowski w europejskiej prasie prostuje kłamstwa na temat Polski i zaznacza: Demokracja w Polsce nie jest zagrożona – komentarze publikacji

Anna Kurska we „wSieci”: Wiem, jaki jest mój syn. „Powierzono mu bardzo trudny odcinek. Będzie miał wielu wrogów oprócz tych, których już ma” – komentarze publikacji

Redaktor Naczelny: Marzena Nykiel

Zespół: Łukasz Adamski, Alicja Czajkowska, Marcin Fijołek, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Jerzy Kubrak, Aleksander Majewski, Marta Milczarska, Agnieszka Ponikiewska, Bogusław Rąpała, Aleksandra Rybińska, Anna Sarzyńska, Sławomir Sieradzki, Marcin Wikło, Piotr Zaremba, Stanisław Żaryn.

Autorzy: Piotr Cywiński, Krzysztof Feusette, Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, Krystyna Grzybowska, Jerzy Jachowicz, Stanisław Janecki, Grzegorz Górny, Dorota Łosiewicz, Maja Narbutt, Maciej Pawlicki, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Wiktor Świetlik, Łukasz Warzecha.

https://accounts.google.com/o/oauth2/postmessageRelay?parent=http%3A%2F%2Fwpolityce.pl#rpctoken=230363904&forcesecure=1

Posted in Jarosław Kaczyński, Polityka - video, Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

Prof. Kieżun – Posłuchajcie ze zrozumieniem…

Posted by tadeo w dniu 18 stycznia 2016

Zobacz także:

Prof. Kieżun: Mamy strukturę państwa kolonialnego

Patologia transformacji, czyli IV rozbiór Polski – Witold Kieżun

Odzyskać banki dla polskiej gospodarki – rozmowa z prof. dr. hab. Witoldem Kieżuniem.

Prof. Kieżun w rozmowie z „wSieci”: „Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że kryje się plan osłabienia Polski, by przestała przeszkadzać wielkim sąsiadom”

„Struktura gospodarki jest strukturą neokolonialną. Musimy się nastawić na kupowanie tego, co polskie”. NASZ WYWIAD z prof. Witoldem Kieżunem

 

Posted in Gospodarka i Ekonomia, POLECAM, Polityka - video, Polityka i aktualności | Otagowane: | Leave a Comment »