WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Posted by tadeo w dniu 21 Kwiecień 2011

PRAWDA JEST JEDNA I MOŻNA SIĘ KU NIEJ PRZYBLIŻAĆ, CHOCIAŻ TUTAJ NA ZIEMI NIGDY NIE POZNAMY JEJ DO KOŃCA.

ALE KIEDYŚ POZNAMY, BO OSTATECZNIE JEST NIĄ SAM BÓG.

JEDNA, JEDYNA KOMUNIA ŚWIĘTA MA WIĘKSZĄ WARTOŚĆ NIŻ WSZYSTKIE BOGACTWA ŚWIATA.

Kiedy wybije nasza ostatnia godzina, ustanie bicie naszego serca, wszystko się dla nas skończy, a więc i czas naszego zasługiwania i niezasługiwania. Takich jakimi jesteśmy, spotka nas śmierć i tacy staniemy przed Chrystusem, Sędzią. Nasze błagalne wołania, nasze łzy, nasze akty żalu, które jeszcze na ziemi zdobyłyby serce Boga, mogłyby z nas, grzeszników, uczynić – przy pomocy sakramentów – ludzi świętych; ale w owym momencie nie będą miały żadnej wartości; czas miłosierdzia minie i rozpocznie się czas sprawiedliwości – ojciec Pio.

bogciebie11

Posted in Kontakt, Miłosierdzie Boże, Religia, Św. Faustyna | 4 Comments »

Sonda na Newsweek (aktualna)

Posted by tadeo w dniu 22 Maj 2015

APC - 2015.05.22 15.39 - 001.3d

http://polska.newsweek.pl/wybory-prezydenckie-sondaze-andrzej-duda-komorowski,artykuly,363635,1.html

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Łukasz Warzecha: nie ma powodu, by głosować na Komorowskiego

Posted by tadeo w dniu 22 Maj 2015

– Jeśli ktoś nie ma wymiernego interesu w utrzymaniu obecnego systemu władzy, jeśli nie jest sytym kumplem jego uczestników i jeśli nie ma mózgu zlasowanego tak jak niektórzy paranoicy, upatrujący za każdym rogiem Macierewicza w skórzanym płaszczu – doprawdy nie rozumiem, dlaczego miałby oddać swój głos na Komorowskiego – pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski Łukasz Warzecha.

Pod koniec kampanii wyborczej zachodzę w głowę, kto mógłby chcieć zagłosować na Bronisława Komorowskiego tylko dlatego, że jest do niego po prostu przekonany. I wychodzi mi, że nikt.

Przyglądam się osobom publicznym, które deklarują wsparcie dla obecnego prezydenta i właściwie dobrze je rozumiem. Większość z nich ma w tym po prostu swój prywatny interes. Weźmy na przykład znanego dziennikarza sowicie opłacanego przez „publiczną” telewizję. Jak nieopatrznie napisała w jednym z mediów społecznościowych jego córka – to z jego punktu widzenia „walka o życie”. TVP zachowywała się w tej kampanii, mówiąc bardzo delikatnie, jak stacja kierowana niemal bezpośrednio z Pałacu Prezydenckiego, a wspomniany dziennikarz gorliwie realizował tę linię.

Wpływy środowiska Komorowskiego w TVP nie są tajemnicą. Znany dziennikarz może się obawiać, że jeśli zmieni się lokator w „dużym pałacu”, on straci robotę. Być może nie tylko tę, ale i drugą, bo jest zarazem redaktorem naczelnym tygodnika, który zmienił się praktycznie w biuletyn Platformy, i mógłby się obawiać, że jego właściciel będzie wyczulony na aktualne trendy.

Weźmy znanego aktora ze szczerbą na przedzie, który został twarzą kampanii prezydenta. Aktor ten prowadzi prywatny teatr w Warszawie, rządzonej przez PO, a w takiej sytuacji przychylność władz miasta jest mile widziana.

Spójrzmy na byłych ministrów spraw zagranicznych, którzy w komicznym liście dowodzą, że Komorowski potrafi Polsce zjednywać partnerów (a tak konkretnie, to których?). Radosław Sikorski – wiadomo. Jego polityczne być albo nie być, samochód z szoferem i ochrona dowożąca pizzę zależą od pozycji PO. Ba, może się nawet okazać, że w innym układzie prokuratura postanowiłaby jednak dokładniej sprawdzić, jak udało mu się pokonać za publiczne pieniądze setki tysięcy kilometrów. Dariusz Rosati? Wszedł do Parlamentu Europejskiego z listy PO i jest mu tam zapewne bardzo dobrze. Daniel Adam Rotfeld? Osadzony w warszawskim establishmencie, były współpracownik służb specjalnych w czasach Peerelu. Andrzej Olechowski – to samo, tylko jeszcze bardziej niż Rotfeld. Włodzimierz Cimoszewicz – człowiek postkomunistycznej lewicy.

Andrzej Wajda z małżonką? Wystarczy spytać zorientowane osoby o źródła gigantycznych wpływów małżeństwa Wajdów w Krakowie i zadać sobie pytanie, czy byłyby takie same, gdyby Polską nie rządziła Platforma.

Do tego dodajmy jeszcze ludzi dawnych służb specjalnych wszelkiego autoramentu. Tutaj sentyment do urzędującego prezydenta, jedynego obrońcy WSI w Sejmie w Platformie Obywatelskiej w czasach ich rozwiązywania, jest całkowicie oczywisty.

Można by tak rozebrać na czynniki pierwsze cały komitet poparcia Bronisława Komorowskiego, ten oficjalny i ten nieoficjalny, a w wielu przypadkach okazałoby się, że w grę wchodzą całkiem realne interesy, przeliczalne na konkretne pieniądze.

Jest jeszcze oczywiście grupa ludzi ogarniętych autentycznym przerażeniem – taka na przykład Magdalena Środa albo aktor Marek Kondrat (w tej kampanii akurat, niestety, schowany), który wielokrotnie opowiadał, jak to strasznie było mu za PiS, choć żadnych konkretnych przypadków prześladowania nie umiał przytoczyć. Może był tak bity przez pisowskich siepaczy, że stracił pamięć. Jest grupa osób, które żyjąc w innym świecie uważają, że Polska naprawdę trwa w swoim złotym wieku, że to wszystko zasługa PO i nie rozumieją, dlaczego ludziom tak dużo rzeczy się nie podoba. Przypominają zdziwioną Marię Antoninę, która oznajmiła, że skoro lud nie ma chleba, powinien jeść ciastka.

Jeśli jednak ktoś nie ma wymiernego interesu w utrzymaniu obecnego systemu władzy, jeśli nie jest sytym kumplem jego uczestników i jeśli nie ma mózgu zlasowanego tak jak niektórzy paranoicy, upatrujący za każdym rogiem Macierewicza w skórzanym płaszczu – doprawdy nie rozumiem, dlaczego miałby oddać swój głos na Komorowskiego.

Najciekawsze deklaracje w tej kampanii przyszły z najbardziej zaskakujących kierunków. Na przykład od części środowisk homoseksualnych, których niektórzy przedstawiciele (choćby Krystian Legierski) bardzo racjonalnie tłumaczyli, dlaczego zamierzają oddać głos na Dudę. Tak, to prawda, że prezydent Duda nie podlizywałby się im. Ale oni także są Polakami, którzy mogą mieć zwyczajnie dość bezczelności rządzących, o ile nie żyją wyłącznie robieniem homorewolucji. Andrzej Duda zaś nie dał w tej kampanii żadnego powodu, aby sądzić, że jako głowa państwa mógłby dyskryminować jakąś grupę obywateli.

Inny ciekawy głos należał do Krzysztofa Stanowskiego, sportowego dziennikarza, z którym dzieli mnie niemal wszystko (z zainteresowaniem sportem na czele). Stanowski, który w przeszłości wspierał także Palikota, zachował się jak całkowicie racjonalny wyborca, dając poparcie komuś, kto stwarza dziś przynajmniej szansę na nowe otwarcie i punktując przyczyny swojego rozczarowania Platformą, której Komorowski jest przecież wciąż nieformalnie częścią.

Po raz pierwszy od wielu lat dzieje się coś, co musi przerażać sytych, zadowolonych misiów, czerpiących z istniejącego układu szczodre profity: nie działają argumenty z autorytetu. Ogromna grupa wyborców już w I turze pokazała, że różne Wajdy, Holland, Pszoniaki, Salety, Jandy, Gortaty, Rosati, wszystkie możliwe profesory, generały i inni nie mają na nich żadnego wpływu. Są, jak widać, granice robienia ludziom wody z mózgu. Tylko ktoś skrajnie naiwny, pozbawiony zdolności samodzielnego myślenia, ulegający magii nazwisk mógłby uwierzyć, że wygrana Dudy oznacza tragedię, wojnę z Ruskimi, izolację Polski, wojnę domową i inwazję Marsjan.

Komorowski swoje pięć lat już dostał. Przedrzemał je, pochrapując pod żyrandolem, żeby obudzić się tuż przed wyborami i na chybcika podsuwać naiwniakom napisane na kolanie niespinające się kompletnie projekty zmian zasadniczych mechanizmów państwa, takich jak system wyborczy czy emerytalny. A podobno jako prezydent ma gwarantować stabilność.

Jakim prezydentem byłby Andrzej Duda? Nie wiemy na pewno, można jedynie tworzyć pewne oczekiwania na podstawie tego, co widzieliśmy w kampanii wyborczej. A widzieliśmy dynamikę, skromność, dobry kontakt z ludźmi i – co bardzo ważne – odwagę w spotkaniach z tymi, którzy poglądów kandydata nie podzielają.

W demokracji ważna jest higiena systemu, a tę można zapewnić jedynie zmieniając rządzących. Jeśli Duda nie sprosta zadaniu, wyborcy przy kolejnej okazji powinni zmyć mu głowę.

Komorowski natomiast swoją szansę już miał. I nie dał żadnego powodu, żeby dawać mu kolejną.

Łukasz Warzecha dla Wirtualnej Polski

Posted in Felietony | Leave a Comment »

Komorowski na deskach cucony przez Olejnik. Nie było komu rzucić ręcznika

Posted by tadeo w dniu 21 Maj 2015

Fot. PAP/Jacek Turczyk

Bo choćby nie wiem, jak się wysilali działacze PO, choćby Monika Olejnik kilkakrotnie łamała zasady programu, zadając inne pytania Komorowskiemu, a inne Dudzie, dla nikogo poniżej trzech promili alkoholu we krwi i o ilorazie inteligencji przekraczającym poziom Tomasza Karolaka (więc naprawdę niski), nie ulega wątpliwości – Andrzej Duda dzisiejszą debatę wygrał.

Wygląda więc na to, że TVN powinna natychmiast wycofać się z hasła, iż była to „Decydująca Debata”. Gdyby tak było, Duda byłby prezydentem na tysiąc procent, ale decydująca jest nie debata, a najbliższa niedziela. Jak to śpiewali dawno temu Niebiesko-Czarni? „Ale za to niedziela… Ale za to niedziela… Niedziela będzie dla nas!”. Musimy tylko iść zagłosować, bo Lis z Karolakiem pójdą na pewno. Cóż im pozostało?

Czytaj więcej:

http://wpolityce.pl/polityka/245384-komorowski-na-deskach-cucony-przez-olejnik-nie-bylo-komu-rzucic-recznika

Posted in Uncategorized | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 21 Maj 2015

„Ja cię pier…lę… ale cyrk w tej Polsce. Przyjechałem na urlop jako stary emigrant z USA. Gdyby tam polityk nagle chciał odkręcać reformę, którą sam przyklepał (67 wiek emerytalny) to skończyłby w więzieniu za hipokryzję i manipulacje władzą. Co tu się dzieje??!!!”

biznes.interia.pl/pokaz_komentarz?pid=90190480#pst90190480

Posted in Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Komorowskiego kryje olbrzymi układ korupcyjny. Media, które w części „eksperckiej” i „bezstronnej” realizują interesy bogatych reklamodawców”. WIDEO

Posted by tadeo w dniu 20 Maj 2015

Fot. PAP/Pietruszka
Fot. PAP/Pietruszka

Komorowski wraz ze swoim zapleczem politycznym są częścią potężnego mechanizmu korupcyjnego. PIS przegrywa większość wyborów, ponieważ tego nie widzi i nie robi nic, aby temu przeciwdziałać. Przecięcie siatki korupcji oplatającej system to jedyna droga, aby odwrócić fatum prześladujące tę partię. Czas działa tu na niekorzyść. Każdy dodatkowy rok unikania tematu sprawia, że pasożyt korupcji wnika głębiej w system i w ludzkie umysły.

Aby zrozumieć, o czym mowa, należy cofnąć się do 89 r. Powiedziano wtedy, że media będą pluralistyczne i bezstronne. 80-90% z nich forsuje przekaz lewicowo-liberalny, co rzekomo wynika z uczciwego rozeznania tego, co dobre, godne i prawe. Media mainstreamowe są tak zajęte „szlachetnym” informowaniem społeczeństwa o „wielkich pieniądzach Kościoła”, że od 26 lat nie miały czasu napisać o własnych interesach.

„Szczegół” polega na tym, że biznes związany z aborcją, in vitro, antykoncepcją, zarabiający na transseksualizmie, homoseksualizmie, erotyce płaci mediom, szacując ostrożnie, ok. 20% całego rynku reklamy. Innymi słowy prawdopodobnie co piątazłotówka kapitału reklamowego utrzymującego media w Polsce pochodzi od producentów prezerwatyw, antykoncepcji hormonalnej, klinik in vitro i pozostałego biznesu związanego ze zjawiskami liberalnymi światopoglądowo. Dodatkowo, aby te pieniądze pozyskać, trzeba być spolegliwym wobec tych podmiotów. Im większa jest gorliwość w promowaniu tych interesów, tym więcej pieniędzy od tych podmiotów wpływa do gazet i telewizji. Istnieje zatem mechanizm pozyskiwania korzyści materialnych przez media w zamian za spolegliwość wobec biznesu in vitro, antykoncepcyjnego itd.

Te media, które w części „eksperckiej” i „bezstronnej” realizują interesy bogatych reklamodawców, otrzymują od tych reklamodawców więcej pieniędzy niż te, które wnikają w nieuczciwe praktyki rynkowe takich firm. Wielkość sprzedaży gazet czy oglądalność telewizji to tylko część czynników wpływających na pozyskanie reklamodawców.

Dla porównania „bogaty Kościół” razem z muzułmanami są w stanie płacić ok. 0,19% całego rynku reklamy. Biznes liberalny płaci mediom miliardy, możliwości Kościoła w starciu finansowym o przychylność mediów są niemal zerowe.

Od 26 lat trwa bajka o bezstronności mediów połączona z równoczesnym prześciganiem się lewicowych mediów w walce o pozyskanie pieniędzy bogatego biznesu liberalnego. Nie można bardziej dopieścić klienta niż wychwalać jego produkty pod niebiosa oraz maksymalnie zgnębić jego konkurencję. Ludzie niewygodni interesom największych reklamodawców zostali zatem etatowym „ciemnogrodem”, „bogatym klerem”, „radykalnymi kaczystami” itd.

Większość mediów dla pozyskania miliardów reklamodawców napisze wszystko. Granic moralnych nie ma tu prawie żadnych.

„Drobnym” przykładem pokazującym, jak funkcjonuje cudowny system jest fakt, że od 26 lat na polskim rynku są w sprzedaży produkty bogatych reklamodawców, których działanie wczesnoporonne zostało starannie zatuszowane, a wszyscy mówiący za dużo są agresywnie uciszani. To medialne elity ponoszą największą odpowiedzialność za dokonanie milionów wczesnoporonnych aborcji bez zgody i wiedzy matek i ojców. Prawdziwe działanie antykoncepcji hormonalnej (bo o niej mowa) z uwzględnieniem jej poronnego charakteru rozumie 6,6 % – 9,1% badanych przez CBOS respondentów. 80% obywateli uważa, że możliwe działania wczesnoporonne powinno być konsumentowi ujawnione wyraźnie przed zakupem produktu. W grupie kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną odsetek ten wynosi 90%, a 45,3% z nich przyznaje, że zaprzestałoby stosowania antykoncepcji, gdyby miało one działanie wczesnoporonne.Dane te oznaczają, że kobiety nie wiedzą, co kupują. Nie wiadomo zresztą, skąd miałyby się dowiedzieć.

„Sprytne” elity stosują bowiem zamiennie dwie definicje ciąży, o czym prawie nikt nie wie poza znienawidzonymi i zastraszanymi lekarzami sumienia. Pierwszą-prawidłową definicję ciąży media lewicowe stosują, gdy opisują kobietom proces rozwoju ciąży lub próbują namówić do zakupu testu ciążowego. Wtedy początek ciąży jest rozumiany od momentu poczęcia, czyli od połączenia komórki jajowej z plemnikiem. Gdy jednak media chcą namówić kobiety do zakupu antykoncepcji hormonalnej, to nagle ta sama ciążą już nią nie jest. Wtedy podstawia się drugie rozumienie pojęcia „ciąża”, według którego zaczyna się ona wtedy, gdy dziecko powinno się zagnieździć w macicy, czyli 6-11 dni od dnia poczęcia. Problem polega na tym, że owa „nowoczesna antykoncepcja” nie daje rady tak blokować owulacji i zapłodnienia, aby dało się te produkty skutecznie sprzedawać. Jeśli zatem plan A (blokowanie owulacji) się nie powiedzie, to „nowoczesne produkty” mają wbudowany mechanizm awaryjny, czyli niedopuszczenie do zagnieżdżenia kilkudniowego dziecka w macicy i wydalenie go z organizmu kobiety. Ostateczna skuteczność zapobiegania ciąży jest „sukcesem”, czyli oscyluje gdzieś w okolicy 99,5%. Problem „sprytnych” elit polega na tym, że to wszystko się sprzedaje, gdyż kobiety tej całej podłości nie rozumieją.

Politycy mają w tym wszystkim moc sprawczą dużo większą niż biskupi czy media prawicowe czy np. lekarze sumienia, których wypowiedzi są starannie selekcjonowane przed przekazaniem ich społeczeństwu. To dlatego niesubordynowani politycy są tak niewygodni.

Cóż z tego zatem, że Andrzej Duda jest wartościowym i energicznym kandydatem na najwyższy urząd w państwie? Cóż z tego, że hipokryta Komorowski atakuje go za coś, co sam od lat toleruje u Nałęcza (blokowanie etatu na uniwersytecie)? Cóż z tego, że święte oburzenie Komorowskiego na Dudę z powodu zmiany zdania w jakiejkolwiek sprawie jest w jego wykonaniu przejawem zamiłowań do teatru z gatunku tragikomedii ? I tak wystraszona branża medialnych bogaczy starannie eksponuje wszystko, co się da przeciwko politykowi groźnemu dla swoich plugawych interesów. Pracownicy najbogatszych mediów dwoją się i troją, aby napisać coś mądrego (z różnym skutkiem) na korzyść BK-Spolegliwego Strażnika Systemu. Celebryci całkowicie zależni finansowo i zawodowo od łaski i niełaski mediów prześcigają się w gorliwości, aby okazać solidarność z interesami swoich dobrodziejów. Doświadczony w zarządzaniumediami, doskonale zorientowany w realiach finansowania mediów Tomasz Lis wraz z ambitnym Tomaszem Karolakiem udają, że nie umieją rozpoznać fałszywego konta córki niewygodnego dla swoich interesów polityka. Obrzydliwy skandal podsłuchowy władzy spycha się na margines informacyjny.

Niestety, ale tak będzie przy każdych wyborach, Drodzy Działacze PIS. Wiara w to, że programem gospodarczym czy dotyczącym polityki zagranicznej uda się zdobyć przychylność mediów jest naiwnością. Wytłumaczenie społeczeństwu przyczyn nienawiści elit medialnych jest jedyną szansą na zmniejszenie jej skuteczności. Zaufanie do agresywnego przekazu wobec ludzi niedochodowych dla wielkich koncernów spadłoby kilkukrotnie, gdyby społeczeństwo znało prawdę na temat realiów finansowania agresorów. Dla polityków nie będzie to miłe, bo media się początkowo wściekną. Prezydent, premier nie są jednak od tego, żeby im było lekko.

Komorowski, Tusk, Kopacz to uległe marionetki otaczani ochroną, co wielbią nad życie. Podpisują się pod każdym cynizmem podstawionym im przez środowiska bezstronnych inaczej medialnych elit. Hipokryta Komorowski wykrzykuje butnie, że nie ma nad sobą żadnego prezesa. Tymczasem ma nad sobą prezesa i to niejednego – prezesa Agory, prezesa Ringier Axel Springer, prezesa TVN, prezesa Polsatu, prezesów klinik in vitro i wielu, wielu innych.

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/konflikt-interesow-mediow-wokol-zagadnien-swiatopogladowych-cz-ii/

Więcej w audycji „Rozmowy niedokończone na antenie TV Trwam i Radia Maryja


Posted in Bronisław Komorowski | Leave a Comment »

Kulisy kampanii Komorowskiego

Posted by tadeo w dniu 19 Maj 2015

Posted in Uncategorized | Leave a Comment »

Sondaż TNS Polska: poważny spadek notowań Bronisława Komorowskiego i Ewy Kopacz

Posted by tadeo w dniu 19 Maj 2015

W maju 41 proc. badanych dobrze oceniło prezydenturę Bronisława Komorowskiego (spadek o 15 punktów proc. w stosunku do kwietnia); 48 proc. było niezadowolonych z jego pracy (wzrost o 13 pkt. proc.). Komorowski – po raz pierwszy od momentu objęcia prezydentury w sierpniu 2010 roku – otrzymał więcej notowań negatywnych niż pozytywnych. Również oceny rządu i premier Ewy Kopacz pogorszyły się – wynika z sondażu TNS Polska.
Dwóch na pięciu Polaków (41 proc.) uważa, że Bronisław Komorowski dobrze wypełnia obowiązki prezydenta, przy czym zdecydowanie mówi o tym 6 proc. społeczeństwa, a ponad jedna trzecia badanych (35 proc.) jest o tym raczej przekonana. Pełnienie przez Bronisława Komorowskiego roli głowy państwa źle ocenia blisko połowa Polaków (48 proc.) – „raczej” mówi o tym trzech na dziesięciu Polaków (31 proc.), a „zdecydowanie” 17 proc. respondentów. 11 proc. ankietowanych nie ma sprecyzowanej opinii.
W porównaniu z kwietniem pozytywne noty Bronisława Komorowskiego spadły o 15 pkt proc., negatywne zaś wzrosły o 13 pkt proc.

Co czwarty Polak (25 proc.) dobrze ocenia działalność rządu, ale tylko co setny badany (1 proc.) ocenia ją bardzo dobrze. Negatywnie o pracy rządu mówi większość badanych (67 proc.), przy czym 23 proc. Polaków ma na temat działań rządu bardzo złe zdanie. 8 proc. Polaków nie ma zdania na ten temat.

W porównaniu z ubiegłym miesiącem pogorszyła się ocena pracy rządu. O 5 pkt proc. ubyło ocen pozytywnych, a o 7 punktów proc. przybyło ocen negatywnych.

Trzech na dziesięciu Polaków (30 proc.) jest zdania, że Ewa Kopacz dobrze wypełnia obowiązki premiera, przy czym 3 proc. społeczeństwa wyraża ten pogląd w sposób zdecydowany. Ponad połowa Polaków (55 proc.) negatywnie ocenia pracę Ewy Kopacz – co trzeci badany uważa, że raczej (35 proc.) a co piąty ankietowany (21 proc.), że zdecydowanie źle pełni rolę premiera. 15 proc. Polaków nie ma sprecyzowanej opinii w tej sprawie.

W porównaniu z kwietniem o 7 punktów proc. spadł odsetek badanych pozytywnie oceniających pracę premier Ewy Kopacz przy jednoczesnym wzroście udziału ocen negatywnych (o 7 pkt proc.).

TNS Polska zauważa, że w maju odnotowano przewagę ocen negatywnych nad pozytywnymi w przypadku trzech instytucji władzy. Prezydent Bronisław Komorowski – po raz pierwszy od momentu objęcia prezydentury w sierpniu 2010 roku – otrzymał więcej notowań negatywnych niż pozytywnych.

Sondaż został przeprowadzony w terminie 8-13 maja 2015 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Kolejna wpadka Komorowskiego

Posted by tadeo w dniu 19 Maj 2015

Do nowej wpadki Bronisława Komorowskiego doszło w Zbąszynku, gdzie kandydat Platformy Obywatelskiej gościł wśród tamtejszych strażaków. Po kilku miłych zdaniach pan prezydent postanowił zagaić:

Tu, w Wielkopolsce…

— zaczął Komorowski…

… po czym jednak musiał zderzyć się z rzeczywistością.

Jesteśmy na terenie województwa lubuskiego…

— próbowali tłumaczyć strażacy.

Komorowski próbował się ratować:

Ale historycznie…

— mówił…

… i znów został sprowadzony na ziemię.

Do 1945 roku byliśmy na terytorium Niemiec, panie prezydencie…

— zauważył jeden ze strażaków.

Panie prezydencie, może lepiej jednak tylko się uśmiechać?

Posted in Bronisław Komorowski | Leave a Comment »

Pietrzak: Duda mówił o Polsce, Komorowski o Dudzie. Miał przygotowane haki. WSI popracowało…

Posted by tadeo w dniu 18 Maj 2015

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

wPolityce.pl: Ma Pan ogromne doświadczenie estradowe. Jak Pan odebrał debatę między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą? Kto wypadł lepiej?

Jan Pietrzak: W mojej ocenie lepiej wypadł Andrzej Duda. On jest kulturalnym człowiekiem, miłym i sensownym. On mówił o Polsce, mówił o sprawach i problemach Polski. Prezydent Komorowski mówił zaś o Dudzie. Miał przygotowane haki. Jak widać WSI popracowało, wyłapało z różnych przemówień, czy jakichś papierów, rzeczy sprzed lat, że Duda coś powiedział, a teraz mówił inaczej. I z tego Bronisława Komorowski zrobił oś swojego ataku. Słowa prezydenta Komorowskiego dotyczyły głównie Dudy, że ma gdzieś etat, że mówił coś trzy lata temu.

Może jednak prezydenta zarzuty były wiarygodne?

Prezydent na tym się skupiał. Atakował energicznie, mocno, agresywnie, by spodobać się swojemu chamskiemu elektoratowi. Kandydat PO chciał zdaje się pokazać, że mu się niesłusznie zarzuca, że ciągle śpi. Więc on pokazał, że jest agresywny. Andrzej Duda w tym samym czasie mówił o problemach Polski. To było znacznie ważniejsze i znacznie ciekawsze.

Jemu z kolej zarzuca się, że był zbyt grzeczny i za mało ofensywny

Rzeczywiście Andrzej Duda nie miał przygotowanego emocjonalnego, ostrego ataku na prezydenta Komorowskiego. To był błąd w mojej ocenie. Pan Duda nie powinien się tak krępować w atakowaniu pana Komorowskiego.

Ten błąd może się zemścić w tej kampanii? Czy taki ruch był potrzebny?

Trudno powiedzieć. Pamiętajmy, że każdy ma swoje elektoraty. Czego innego wymaga elektorat związany z SB, WSI i różnych agentów. Takich ludzi widać wśród elektoratu prezydenta Komorowskiego. Czego innego zaś wymaga elektorat Polaków, którzy chcą żyć w wolnym kraju, chcą wolnej Polski. Trudno ocenić, jakie znaczenie może mieć ta debata. Telewizja jednak wymaga pewnej energii na ekranie. Andrzej Duda w całej kampanii był bardzo energiczny i dawał sobie radę, jednak w czasie debaty był dość wycofany, w mojej ocenie za delikatny.

Czego się Pan spodziewa w końcówce kampanii?

Spodziewam się zwycięstwa Andrzeja Dudy, niezależnie od chwilowych trendów i zmian w wizerunku medialnym. Sądzę, że kandydat PiSu zwycięży. Polacy zobaczyli bowiem pewną szansę, że mogą wygrać. Liczę na to.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

CZYTAJ TAKŻE: Duda kontra Komorowski! „Dziś czas na powrót do uczciwej polityki!” RELACJA NA ŻYWO

CZYTAJ TAKŻE: Dlaczego Komorowski, atakując Dudę, powoływał się na mamprawowiedziec.pl? Z inicjatywą związana jest jego córka. Kto złapał się w sidła?

CZYTAJ TAKŻE: Debatę prezydencką obejrzało prawie 10,6 mln widzów

CZYTAJ TAKŻE: Niech PiS kwiaty śle sztabowcom PO! Pięć powodów dla których Duda wygrał, a Komorowski przegrał debatę

CZYTAJ TAKŻE: Duda wygrał na punkty, ale nie było nokautu. Komorowski złapał drugi oddech…

http://wpolityce.pl/polityka/244868-pietrzak-duda-mowil-o-polsce-komorowski-o-dudzie-mial-przygotowane-haki-wsi-popracowalo-nasz-wywiad

Posted in Felietony | Leave a Comment »

Który sztab tak naprawdę wygrał tę debatę?

Posted by tadeo w dniu 18 Maj 2015

PAP/Jan Bogacz

Sztab Andrzeja Dudy zrezygnował z ataku na rzecz spokoju i defensywy. Na pewno rozczarowało to jego wyborców i kibiców, którzy liczyli na wyraźną wygraną w tej słownej potyczce. Widoczne były aż nadto sztywne wytyczne, którymi kierował się kandydat PiS-u – gdy na początku szło to w parze ze zdenerwowaniem, fani Komorowskiego piali aż z triumfalizmu. Duda szukał nowych zwolenników, obecny prezydent utwierdzał tych obecnych – zmiana wręcz znamienna.

Muszę przyznać, że jest to taktyka równie ciekawa, co kontrowersyjna. Ktoś uznał najwidoczniej, że skoro cały internet bije Komorowskiego równo i mocno, przypominając jego żenujące wpadki i marionetkowy styl sprawowania władzy, Duda musi postawić na stoicki spokój.

Czytaj więcej:http://okiememigranta.salon24.pl/648218,ktory-sztab-tak-naprawde-wygral-te-debate

Ps.

Duda skierował swoje wystąpienie do wyborców niezdecydowanych, trafnie przewidując, ze zachowanie tej części wyborców może przesądzić o wyniku wyborczym. Dlatego Duda mówił spokojnie, bez podnoszenia głosu i nie starał się wzbudzać emocji, ponieważ przeciętny widz nie lubi agresywnych polityków, krzyczących na swoich rozmówców. Prezydent skierował swoje wystąpienie do twardego elektoratu PO, stąd ciągłe ataki na PiS i Dudę, podniesiony głos i wzbudzanie emocji u odbiorcy. Więc, jeżeli celem Dudy było przyciągniecie niezdecydowanych wyborców, to Duda wybrał właściwą metodę prowadzenia debaty.

Moim zdaniem, wybory wygra kandydat zdolny przyciągnąć do siebie wyborców niezdecydowanych, nie będący twardym elektoratem PO lub PiS. Stąd taktyka Dudy, wydaje mi się bardziej trafna niż taktyka prezydenta, starającego się zmobilizować twardy elektorat PO.

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 17 Maj 2015

„Fajnie się czyta te komentarze, każdy jest inny, jeden tęskni za socjalizmem, inny chce emigrować, jeszcze inny narzeka na Dudę czy Komorowskiego. A ja powiem krótko, zostaliśmy oszukani przez ostatnie 8 lat rządów, miały być niskie podatki a jest odwrotnie. Nikt nie jest w stanie założyć i prowadzić małej firmy nawet, zostają tylko uprzywilejowani co mają pracę w urzędach albo duże rozkręcone biznesy. Ludzie tu nie chodzi o wyższą płacę minimalną, tu nie chodzi o zasiłki, ulgi na dzieci czy inne pseudo dobrocie ze strony rządu, my chcemy wolności !!! Gdyby każdy z nas mógł w swoim kraju założyć firmę bez kosztów (miesięcznie 1100zł ZUS) albo robić co mu się podoba bez wytycznych państwa (limit na produkcję mleka albo dżemu przez rolnika) to gwarantuję wam że mało kto by wyjechał, albo wyjechał by na 2-3 miesiące żeby zarobić na rozkręcenie biznesu. Raz się uda, raz nie, raz lepiej, raz gorzej ale każdy robi swoje, to co chce i to co lubi i każdy goni ten „bogaty zachód” co ma 40 lat rozwoju więcej niż my właśnie za sprawą wolności którą miał po wojnie.” – biznes.interia.pl/pokaz_komentarz?pid=89919971#pst89919971

Posted in Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Debaty rozstrzygną los kampanii? Owszem, jeśli na jednego z kandydatów spadnie sufit

Posted by tadeo w dniu 17 Maj 2015

PAP/Andrzej Grygiel/Paweł Supernak
PAP/Andrzej Grygiel/Paweł Supernak

Stacje telewizyjne z interesu, a komentatorzy z bezmyślności powtarzają, że o wszystkim w wyborach prezydenckich decydują debaty. I że tak na pewno będzie również tym razem. Brzmi przekonująco, tyle, że nie potwierdzają tego fakty.

Od biedy można się zgodzić z tezą, że telewizyjne debaty rozstrzygnęły o losach wyborów dwukrotnie: w 1995 roku arogancja Wałęsy została ukarana, a w 2007 roku Tusk pogrążył Kaczyńskiego torując Platformie Obywatelskiej drogę do władzy. Ale w pozostałych przypadkach? Pięć lat temu odbyły się dwie debaty Kaczyńskiego i Komorowskiego – w pierwszej był remis, drugą zdecydowanie wygrał lider PiS. I co? I nic. Bo wygrał, a musiałby zmiażdżyć.

W tej chwili faworytem sondaży jest Andrzej Duda – jeśli nie popełni rażących błędów, nie skupi się na programowych detalach, to tę pozycję umocni. Bronisław Komorowski by zwyciężyć, musi odwołać się do tych dwóch milionów wyborców sprzed pięciu lat, którzy tym razem na niego nie głosowali. Jak przekonać ich, by i tym razem poszli na wybory? Ano wzbudzić przeświadczenie, że Polska w potrzebie, że zagraża jej Duda. Samo jednak powtarzanie, że Duda = Kaczyński = terror PiS może nie wystarczyć. Wręcz przeciwnie, może pokazać, że sztab Komorowskiego jest w desperacji i ucieka się do starych chwytów.

Czekające nas debaty będą oczywiście ciekawe, tym bardziej, że – jak przekonuje politolog dr Jarosław Flis (notabene jedyny, który już dwa miesiące temu mówił, że może zwyciężyć Duda) – są one bardzo wyczekiwane. Pięć lat temu wszyscy – mówi Flis – wiedzieli na kogo zagłosują. Dziś zwłaszcza młodzi wyborcy, nie tylko elektorat Kukiza, chcą się przekonać kim są obaj kandydaci. Bez względu jednak na co się stanie czeka nas najgorętszy politycznie tydzień w tym roku. Jak dotąd, bo przecież jesienią wybory parlamentarne i wtedy znów będzie się działo.

Posted in Felietony | Leave a Comment »

Posłanka Platformy wyśmiewa program swej partii

Posted by tadeo w dniu 17 Maj 2015

Ligia Krajewska z Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Robertem Mazurkiem wyśmiała pomysły swojej partii. Posłanka myślała, że to program Prawa i Sprawiedliwości

Robert Mazurek

Zupełnie nie rozumiem, czemu przed Pałacem Prezydenckim ciągle składa się znicze i wieńce. Dlaczego tam? Przecież tam nikt nie zginął! – mówi Ligia Krajewska, 
posłanka Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

Pani poseł…

Posłanko.

O, zupełnie jak Krystyna Pawłowicz, tyle że odwrotnie.

Słowo „posłanka” jest bardzo dobre.

Zatem pani posłanko, dlaczego PiS wyprzedza was w kolejnym sondażu?

Rządzimy już sześć lat, w ciężkich czasach kryzysu i to, że mamy wciąż tak dobre wyniki, jest i tak godne pozazdroszczenia. My musimy podejmować trudne decyzje, brać odpowiedzialność, oni mogą mówić, co chcą.

Mam przed sobą program PiS, który obiecuje wielką modernizację Polski: 50 nowych mostów…

… A trzy miliony mieszkań też dołoży? I jeszcze prezes obiecał, że urodzi się 200 tysięcy dzieci. Te wszystkie obietnice są na takim poziomie, że brakuje słów. To kpiny z ludzi!

… Na samej Wiśle powstanie 15 mostów.

(śmiech) I gdzie oni je wszystkie postawią?

Zmodernizują 11 lotnisk, wybudują dziewięć nowych…

A może od razu 49 lotnisk? W każdym byłym mieście wojewódzkim po jednym.

… Powstaną między innymi lotniska w Olsztynie i Białymstoku.

Jakie uzasadnienie ekonomiczne ma port lotniczy w Olsztynie i Białymstoku? I proszę mi powiedzieć, jak oni chcą te wszystkie lotniska utrzymać, z czego je zbudować?

„Środki będą pochodzić z budżetu (32 proc.), pieniędzy unijnych 
(39 proc.) i kapitału prywatnego 
w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (29 proc.)”.

Życzę PiS powodzenia w realizacji tych cudów, ale to się nie nadaje do poważnej rozmowy.

Dlaczego?

Bo to zupełnie nierealne pomysły. Czyste chciejstwo. Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków!

Ten człowiek to Donald Tusk.

Słucham?

Zanim pani powie za dużo i napyta sobie biedy, przyznam się do manipulacji. Cytowałem „Narodowy program wielkiej budowy” Platformy Obywatelskiej z 2007 roku.

No tak… (cisza).

Przyzna pan, że w odniesieniu do PiS te plany brzmią bardzo nierealnie, a  dokument, na który się pan powołuje, prezentował całość, czyli projekty i sposób ich finansowania. Tym różnimy się od PiS. Poza tym powstał w innej sytuacji gospodarczej.

Plus Minus

Posted in Felietony | Leave a Comment »

I choćby przyszło stu Karolaków

Posted by tadeo w dniu 17 Maj 2015

I choćby przyszło stu Karolaków

I każdy zjadłby trzy miski flaków

I choćby nie wiem jak się wytężał

Nie popchną Bronka – taki to ciężar

I choć popychać będzie Majchrowski

Ciągnąć Saleta i Korzeniowski

Nie dadzą rady podsadzić Bronka

Puści on tylko głośnego bąka

I choćby Holland to filmowała

Z Wajdą i Kutzem ekipa cała

Choćby Olbrychski machał szabelką

Gorzały pijąc butelkę wielką

A Penderecki wspólnie z Rubikiem

By napisali piękną muzykę

I choćby film ten zdobył Oscara

Bronek to kicha, obciach i siara”

Marcin Wolski

Posted in Bronisław Komorowski | 1 Comment »

Ostatnie podrygi konającej ostrygi!

Posted by tadeo w dniu 17 Maj 2015

Właśnie w TVN24 ubiegający się o drugą turę prezydent Bronisław Komorowski ogłosił akcję pt. „Telefon do przyjaciela”.

Więc na wszelki wypadek do przyszłej niedzieli wyłączam komórkę.

Życzę państwu słonecznego weekendu.

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

http://naszeblogi.pl/54732-ostatnie-podrygi-konajacej-ostrygi

Posted in Uncategorized | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 428 obserwujących.