WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Prezydent Andrzej Duda’ Category

W swoim wywiadzie prezydent Duda przekonująco tłumaczy swoje racje prawne w starciu z Trybunałem. A oponenci fundują mu kocią muzykę

Posted by tadeo w dniu 26 stycznia 2016

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Prezydent ignoruje Trybunał – bije na alarm Dominika Wielowieyska w komentarzu dla drugiej stronie „Gazety Wyborczej”. Punktem wyjścia do tej tezy jest fragment wywiadu Andrzeja Dudy dla tygodnika wSieci, który przeprowadzałem ja. Znam więc dobrze argumenty prezydenta, już choćby dlatego, że uważniej niż Wielowieyska przeczytałem spisywany przez siebie tekst.

Dziennikarka „Wyborcza” utrzymuje, że „Trybunał uznał , iż artykuł 21 ust. 1 ustawy o TK, dotyczący ślubowania składanego przez nowo wybranego sędziego TK wobec Prezydenta, nakłada na głowę państwa obowiązek niezwłocznego odebrania takiego ślubowania”. Wniosek oczywisty: głowa państwa łamie wyroki Trybunału.

Wielowieyska nie tylko nie jest prawniczką, ale nigdy się zagadnieniami prawnymi specjalnie nie pasjonowała. Może więc nie rozumieć, że fakt, iż Trybunał coś uznał, nie jest równoznaczny z wiążącą mocą jego orzeczenia. Prezydent Duda utrzymuje z kolei i ma solidną argumentację prawną za sobą, że do sędziów należy unieważnienia ustaw, ale nie korygowanie decyzji prezydenta. Ograniczenia władzy obowiązują w różne strony. Gdyby ustawodawca chciał aby TK miał moc zmuszania do czegoś prezydenta, albo zabraniania mu czegoś, to by to wyraźnie zapisał. Tak zaś wypowiedzi Trybunału na temat tego, do czego miał prawo, względnie co powinien zrobić prezydent są co najwyżej jego opiniami.

Nie tak dawno ten sam Trybunał uznał się za nieuprawniony do osądzania sejmowych uchwał. Tu ma miejsce podobny mechanizm. W moim przekonaniu, choć spór toczy się w szarej strefie sytuacji trudnych do przewidzenia, więc też jasnego opisania w prawie, racje prezydenckie są formalnie rzecz biorąc mocne i trudne do podważania.

Inną sprawą jest polityczna opłacalność tego sporu. Miałem i mam wątpliwości, czy należało iść na frontalne zwarcie z Trybunałem na samym początku fundując obozowi rządzącemu wielomiesięczny jątrzący spór prawny. Ale to jest pytanie do kierownictwa PiS, więc tak naprawdę do Jarosława Kaczyńskiego.

Choć z drugiej strony nigdy dosyć przypominania, że punktem wyjścia była decyzja PO aby Trybunał dokumentnie zawłaszczyć. W moim przekonaniu dwóch sędziów wybranych nielegalnie według Trybunału, i trzech wybranych legalnie też według Trybunału, zostało wyłonionych w oparciu o tę samą prawną logikę. Całą piątka była do podważenia. To raczej większość rządowa musiałaby przymknąć oczy na ten argument schodząc Trybunałowi z linii strzału. Sędziowie zaś różnicując swoich nowowybranych kolegów, ewidentnie orzekali w imię własnego politycznego interesu.

Na miejscu prezydenta nie byłbym szczęśliwy stając w poprzek politycznych racji Trybunałowej większości. Ale nadal posługując się językiem polityki, miałbym jeszcze większe trudności w stawaniu na drodze własnemu ugrupowaniu, w pierwszej poważnej ofensywie politycznej. Mówiąc nieco cynicznie: prezydent miał prawo tak postąpić i miał interes polityczny tak postąpić. To prawnicza korporacja funduje nam dziś festiwal nieprawdy twierdząc, że głowa państwa naruszyła przepis konstytucji, ale nie umiejąc wskazać który.

I na koniec: w politycznym zacietrzewieniu Wielowieyska i inni przeciwnicy tego rządu ignorują poważne racje ustrojowe, które pojawiają się, chyba po raz pierwszy w ustach prezydenta, w tym wywiadzie wSieci.

A przecież Andrzej Duda ma pełną rację mówiąc, że sytuacja delegalizowania ustaw głosami kilku sędziów, nie całego Trybunału, była patologią. Podobnie ma rację oczekując wydawania wyroków większością kwalifikowaną, bo to wymaga szerszego konsensusu w zróżnicowanym ideowo i politycznie składzie Trybunału. To są argumenty za nową ustawą o TK, którą prezydent podpisał.

Ale w ogólnym rozgardiaszu takie argumenty w ogóle znikają. Nowa ustawa ma być totalitarnym kagańcem nakładanym Trybunałowi. A może to sam Trybunał był zbyt nonszalancki w korzystaniu ze swej władzy?

Prezydent nie ma się czego wstydzić. Już raczej jego oponenci fundujący mu coś w rodzaju kociej muzyki.

Posted in Prezydent Andrzej Duda, Wywiady | 1 Comment »

Duda odpowiada Europie: „Czemu nie ubolewaliście przez ostatnie 8 lat?”

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2016

Posted in Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach – podsumowanie. TEGO NIE POKAZUJĄ

Posted by tadeo w dniu 28 listopada 2015

Więcej:

https://www.youtube.com/channel/UCaTXcCfYQd_G5VZeNwsYzPg

Posted in Polityka - video, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Po wizycie Andrzeja Dudy w Chinach. Przełom w stosunkach z Państwem Środka?

Posted by tadeo w dniu 27 listopada 2015

Chińczycy początkowo mieli z wizytą Andrzeja Dudy dyplomatyczny i protokolarny zgryz, ale szybko zmienili jej charakter, nadając jej podobną rangę, co niedawnej wizycie kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Chiny od dawna są zainteresowane współpracą z Polską, a nasze geopolityczne przekleństwo, „między Rosją a Niemcami”, w ich oczach przekształca się w strategiczny atut.

Andrzej Duda i Xi Jinping Andrzej Duda i Xi Jinping (

)

Prezydent Andrzej Duda przebywał z czterodniową wizytą w Chinach. Zdobył się tam na słowa i deklaracje wobec partnera, jakich nie używali dotąd po 1989 r. ani polscy politycy wysokiej rangi, ani poprzednicy prezydenta. Aleksander Kwaśniewski w 1997 poruszał się z dyplomatyczną elegancją, uwzględniając ówczesne realia, tzn. absolutną dominację USA na globie. Bronisław Komorowski przed czterema laty podpisał co prawda, przygotowane z inicjatywy Chin, porozumienie o współpracy strategicznej, ale – jak wiemy – z jego implementacją szło już gorzej. Czy teraz nastąpi przełom?

Wielki Mur jak lodowisko. Prezydent Andrzej Duda ledwo uniknął upadku

Wizyta rozpoczęła się w Szanghaju, od dwustronnego Forum Gospodarczego, bo prezydentowi towarzyszyło ponad 80 biznesmenów zainteresowanych współpracą z Chinami. Już tam gość z Polski wyraził nadzieję zacieśnienia współpracy dwustronnej – i to nie tyko gospodarczej, ale też kulturalnej i naukowej, choć oczywiście mówił przede wszystkim o gospodarce i wspomniał nawet o możliwości wystąpienia „idealnej synergii” pomiędzy naszymi sektorami wydobywczymi czy transportowymi oraz „między przedsiębiorstwami obu krajów”.

Lepiej z Warszawą niż Budapesztem

Tak oto przygotowano dobry grunt na początkowo główny punkt i impuls do złożenia tej wizyty, jakim był czwarty z kolei szczyt wymyślonego przez Chińczyków partnerstwa z państwami naszego regionu w ramach formuły „16+1”, tym razem w starym i pięknym mieście Suzhou.

Tu, obok podkreślenia stabilności politycznej i gospodarczej w naszym kraju oraz „wysokiej atrakcyjności” polskiego rynku, co prezydent Andrzej Duda zrobił już w Szanghaju, zdobył się na tezy jeszcze mocniejsze, mówiąc o tym, że Polska chce „aktywnie włączyć się” w inną chińską strategię – „Jednego Pasa i Jednej Drogi” (Yi Dai, Yi Lu), czyli budowy dwóch nowych Jedwabnych Szlaków, lądowego i morskiego. Albowiem oba z nich zmierzają ku Europie i kończą się w Wenecji czy Rotterdamie. Przypomniał też, że zgłosiliśmy akces do utworzonego w czerwcu tego roku Azjatyckiego z nazwy, ale chińskiego w treści AIIB, czyli Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, który ma przyszłe projekty wokół nowych Szlaków finansować.

Strona chińska początkowo miała z tą wizytą pewien dyplomatyczny i protokolarny zgryz, bowiem formuła 16+1 to szczyt premierów, a tu przyjeżdża prezydent… Pragmatyczni Chińczycy szybko jednak zrozumieli, że przybywa do nich świeżo powołany prezydent, na dodatek ściśle powiązany z partią, która niedawno wygrała wybory i samodzielnie rządzi, co rzadkie w demokracji. Mają więc do czynienia z partnerem z nowym i mocnym mandatem, co cenią.

Gdy do tego dodano nowe treści i silnie zaznaczaną chęć współpracy ze strony gościa, szybko zmieniono charakter kolejnego spotkania, tym razem już w Pekinie, z prezydentem Xi Jinpingiem. Tam naprędce zorganizowano oficjalną wizytę państwową, z pełną oprawą protokolarną, a więc kompanią honorową, hymnami, flagami i rozmowami plenarnymi w gmachu chińskiego parlamentu, nie ograniczając się tylko do zwyczajowego uścisku dłoni i uśmiechu do kamer. Tym samym nadano jej taką samą rangę, jak niedawno, przed miesiącem, wizycie pani kanclerz Angeli Merkel, a Xi towarzyszyli ci sami najwyżsi rangą politycy i doradcy, co przy innych najważniejszych spotkaniach na szczycie.

Taki charakter i taka oprawa wizyty sprawiły, że początkowo niedostrzeżona, już w środę trafiła na czołówki chińskich mediów. Jedynie we wtorek, w Suzhou, polskiemu gościowi nieco „ukradł show” węgierski premier, Viktor Orbán, który – po pierwsze – mocno krytykował tam Unię Europejską za to, że jest „bogata i gnuśna”, a po drugie, co mocno eksponowali gospodarze, jako jedyny wśród „16” wprowadził w życie strategię „otwarcia na Wschód”, w tym na Chiny, co mocno się tam ceni.

Jednakże Węgry, to tylko 10 mln mieszkańców, czyli średniej wielkości chińskie miasto, na dodatek zbyt mocno wysunięte na południe, a to teraz – od Ukrainy po Bliski Wschód i Morze Śródziemne – region mocno zdestabilizowany. Jakby nie patrzeć, w kalkulacjach chińskich lepiej stawiać na Warszawę niż Budapeszt, a najchętniej obie stolice naraz.

Chiny zainteresowane…

Po najważniejszych rozmowach prezydentów i w ich obecności podpisano memoranda: o porozumieniu między bankami BGK i największym bankiem świata ICBC, oraz między ICBC a Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ), a także o współpracy w dziedzinie turystyki. Następnego dnia natomiast, po rozmowach z szefem chińskiego parlamentu Zhang Dejiangiem, podpisano jeszcze jedno porozumienie, tym razem międzyrządowe, dotyczące wspólnego wspierania inicjatywy „Jeden Pas i Jeden Szlak”. Innymi słowy – same sukcesy. A o co tak naprawdę chodzi? Spróbujmy zidentyfikować interesy obu stron.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że współpracą z Polską – i to od dawna – zainteresowane są same Chiny, druga gospodarka świata, w sensie siły nabywczej pieniądza nawet już pierwsza. Chińczycy patrzą na świat geostrategicznie i geopolitycznie. A z punktu widzenia ich kalkulacji, przynajmniej jednego z nowych Jedwabnych Szlaków, tego lądowego, nie uda się do końca zbudować bez udziału czy współudziału Polski. Tak oto nasze geopolityczne niegdyś przekleństwo, „między Rosją a Niemcami”, w oczach Chin przekształca się w strategiczny atut: albowiem Warszawa leży w środku, między Moskwą a Berlinem.

Szczęśliwie, polska delegacja to chińskie przesłanie podchwyciła i należycie wyeksponowała, a gość z Polski wyrażał nadzieję na kontynuację i rozwój podpisanego przed czterema laty porozumienia o współpracy strategicznej.

Jest też druga, ważna chińska kalkulacja. Mówił o niej w Suzhou chiński premier Li Keqiang. Przypomniał, że od 2014 r. Chiny już więcej kapitałów eksportują niż importują. Zapowiedział, że w nadchodzącej pięciolatce (2016-2020) ma to być suma rzędu biliona dolarów, a chiński import może sięgać 10 bilionów. Innymi słowy, dawał do zrozumienia całej „16”, że z Chinami teraz współpracować i warto, i należy.

Chiny w całym naszym regionie stawiają na inwestycje infrastrukturalne, mosty, autostrady, porty morskie i szybkie koleje, a nawet elektrownie atomowe, ale też na fuzje i przejęcia znanych i sprawdzonych marek i firm. To ostatnie nie jest już do końca zbieżne z polskimi interesami, zgodnie z którymi bardziej nam zależy na inwestycjach typu „greenfield”, a więc budowanych od podstaw czy fundamentów. Z Chińczykami, to znana prawda, trzeba twardo negocjować. Inaczej się nie da.

Co jednak z tym fantem zrobi strona polska? Ograniczy się, jak było dotąd, do „dyplomacji turystycznej”, zwiedzając Chiński Mur, piękne Suzhou, czy odbywając – z woli premiera Li Keqianga – przejażdżkę chińskim superekspresem? Chyba jednak nie, bo deklaracje ze strony prezydenta Dudy były tym razem wyjątkowo mocne.

Polska w ambarasie…

Co więc nas czeka? Jakie są nasze interesy? Cóż, po pierwsze ogromny deficyt handlowy, przypominający wynik w hokeju dwóch nierównorzędnych partnerów: 1:10, czy nawet 1: 12. Formalnie dane polskie mówią o 1,75 mld dolarów polskiego eksportu i aż 17,3 mld w imporcie z Chin, który jednak jest nie do końca przejrzysty i raczej znacznie większy, bo sporo chińskiego towaru idzie przez Hongkong czy Singapur, a nawet raje podatkowe. Zresztą, my też powinniśmy na to zwrócić uwagę, bo polska „Żubrówka” jest w Chinach znana i nawet popularna, szczególnie wśród młodzieży, ale idzie tam pod niemiecką metką. Podobnie jak „Wyborowa”, która jest tam rozprowadzana przez francuskiego dystrybutora.

Co możemy w ramach promocji naszego eksportu Chinom zaoferować? Wbrew pozorom, nie tylko miedź (KGHM jest rzeczywiście potentatem na chińskim rynku), ale też – przykładowo – farmaceutyki, kosmetyki, towary chemiczne czy technologie z zakresu ochrony środowiska oraz wydobycia węgla, bo w tej ostatniej dziedzinie akurat obaj partnerzy są potentatami. Przede wszystkim jednak chcemy Chinom, chłonnemu i ogromnemu rynkowi, wepchnąć, przecież wysokiej jakości, polskie towary spożywcze: wędliny, mięso i słynne jabłka, bo polskie mleko (w proszku) już tam jest. Tu akurat interesy są zbieżne, mówił o tym nie tylko prezydent Duda, ale także premier Li Keqiang.

Problem, jak wiemy, jest ten, że mamy na polską żywność embargo. Jak je usunąć? Tu muszę pisać w pierwszej osobie. Dostrzegam bowiem swego rodzaju transakcję wiązaną. Dla Chin ważna jest strategia, Jedwabne Szlaki i wspierający je AIIIB. Polska akces do banku zgłosiła, ale uczestnictwa w nim nie ratyfikowała. Jeśli to zrobi, korzystając w większości w Sejmie, Chińczycy będą zadowoleni – i pójdą na bliższą współpracę z nami.

Wtedy natomiast poprzez istniejące już połączenie kolejowe, łączące Łódź z Chengdu, a więc stolicą najludniejszej chińskiej prowincji, Sichuanu, pociągi będą szły z towarem już nie tylko w jednym kierunku, jak dotąd, lecz w obu, także do Chin.

Po to jednak potrzebne są: przekonanie co do słuszności obranego kierunku, determinacja w kroczeniu tą nową drogą, konsekwencja, no i wreszcie, co niebagatelne, zaplecze eksperckie i fachowe. Formalnie ono już jest, bo ludzi w Polsce w Chinach wykształconych, lub je z autopsji znających, jest u nas sporo. Problem w tym, że władza nigdy ich dotychczas nie koordynowała, nie wspierała i za bardzo się nimi nie interesowała. Wystarczył nam azymut zachodni. Czy to się teraz zmieni?

Tytuł i lead pochodzą od redakcji.

Zobacz też: Duda o nowym rządzie: „Będziemy mieli Polskę sprawiedliwą. Prawo będzie wreszcie przestrzegane!”
Reklama
Problem z siecią

Posted in Polityka i aktualności, Prezydent Andrzej Duda | 1 Comment »

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Białej Podlaskiej

Posted by tadeo w dniu 11 listopada 2015

 

Posted in Moja mała Ojczyzna, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Prezydent Duda w Białej Podlaskiej: „Wierzę głęboko, że będę mógł wraz z tym rządem przyczynić się do naprawy Rzeczypospolitej”

Posted by tadeo w dniu 11 listopada 2015

Przeczytaj także:

Wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych z prezydentem. Andrzej Duda odwiedził Białą Podlaską

Posted in Moja mała Ojczyzna, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

37 lat temu Karol Wojtyła został papieżem. Prezydent Duda złożył kwiaty w miejscu, gdzie Jan Paweł II modlił się o „odnowę Tej Ziemi”. WIDEO i ZDJĘCIA

Posted by tadeo w dniu 16 października 2015


Wspominając to, co wydarzyło się 16 października 1978 r., kardynał Stanisław Dziwisz nie ma wątpliwości, że – jak mówi – „całe życie osobiste i kapłańskie Karola Wojtyły było jakby przygotowaniem do tej jedynej i niezwykle trudnej misji”.

Święty Jan Paweł II wielokrotnie przypominał Polakom, że powinni bronić wartości chrześcijańskich, pielęgnować własną historię i dbać o narodowe korzenie.

https://www.youtube.com/embed/SX0XxiopJ7E?rel=0&wmode=transparent
https://www.youtube.com/embed/82legvIOnWA?rel=0&wmode=transparent

Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. w wieku 84 lat. Został pochowany w Watykanie. Kilka tygodni po jego śmierci, papież Benedykt XVI ogłosił, że korzystając z przysługującego mu prawa, przyspieszy rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego swego poprzednika. Była to odpowiedź Głowy Kościoła Katolickiego na wołanie tysięcy wiernych podczas pogrzebu Jana Pawła II, skandujących „Santo subito!”, czyli „Święty natychmiast!”.

Po niespełna sześcioletnim procesie beatyfikacyjnym, Jan Paweł II został ogłoszony błogosławionym przez papieża Benedykta XVI, 1 maja 2011 r. w Watykanie. 27 kwietnia 2014 został ogłoszony świętym.

mall


Piękny człowiek Jan Paweł II – niezapomniany Papież”, to zbiór tekstów autorstwa, ks.Roberta Skrzypczaka, który przytacza m.in. nieznane proroctwo z 1965 r. włoskiego księdza Dolindo Ruotolo o Janie Pawle II.

Do książeczki dołączono znakomity film dokumentalny „Metr od świętości” (reż. Przemysław Hauser) – poruszające świadectwo o Janie Pawle II słynnego papieskiego fotografa Arturo Mariego.

Posted in Filmy dokumentalne, Filmy religijne, Jan Paweł II, Prezydent Andrzej Duda, Religia | Leave a Comment »

Platforma w narożniku. Miała krytykować politykę zagraniczną PiS. Konferencja prasowa odwołana

Posted by tadeo w dniu 29 września 2015

foto: twitter.com/UN_PGA

Platforma Obywatelska miała dziś krytykować „politykę zagraniczną według PiS” i przedstawić nowy spot na ten temat. Nagle dziennikarze otrzymali smsy, że konferencja prasowa jest odwołana. Po ewidentnym sukcesie prezydenta Andrzeja Dudy na forum ONZ trudno atakować partię, z której wywodzi się prezydent.  

Prezydent Andrzej Duda odniósł wielki sukces na arenie międzynarodowej. Jego przemówienie podczas sesji ONZ było jasno rysowało polskie interesy – podkreślają eksperci. Oprócz tego jego obecność została wyróżniona podczas oficjalnego lunchu. Prezydent siedział przy stole obok prezydenta USA Baracka Obamy, prezydenta Władimira Putina i prezydenta Chin i Jordanii.

Prezydent Andrzej Duda wystąpił podczas Debaty Generalnej 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Jego słowa są od wczoraj komentowane przez media. W „Jeden na jeden” Michał Kamiński z PO przyznał, że „jest dumny, że prezydent mówi mądre rzeczy światu”.

Platforma Obywatelska planowała na dziś konferencję prasową, na której zaprezentowany miał być spot „Polityka zagraniczna według PiS”. Dziennikarze byli na nią zapraszani:

Treść sms: „Sz. P. Dziś (29.09) g.11:30 w Centrum Prasowym Foksal (W-wa),ul. Foksal 3/5) konf. pras. PO. T: Polityka zagraniczna wg PiS-prezentacja spotu. /R.Tyszkiewicz, M.Krzakala. Zapraszamy”

Nagle przyszedł następny sms ze sztabu PO:

„Sz. P. Zaplanowana na dziś (29.09) g.11:30 w Centrum Prasowym Foksal konf. pras. PO została odwołana. Za zmiany przepraszamy” – czytamy w wiadomości sms.

Jak poinformował dziennikarz Telewizji Republika Bartłomiej Graczak oficjalnym powodem odwołania konferencji nieobecność jednego z polityków PO. Poseł PO Robert Tyszkiewicz, który miał występować na konferencji prasowej wyszedł do dziennikarzy, ale w Sejmie. Nie krytykował prezydenta. – Tam gdzie jest współpraca z rządem, od razu widać efekty – powiedział.

Posted in Polityka i aktualności, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Tysiące Polaków witało Andrzeja Dudę w USA. Prezydent spotka się z Barackiem Obamą. ZDJĘCIA

Posted by tadeo w dniu 28 września 2015

foto: twitter.com/PolishEmbassyUS

Około 2,5 tysięcy osób przybyło na spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z Polonią, które odbyło się w nowojorskim Greenpoincie. Jak relacjonował dziennikarz TV Republika Michał Rachoń, rodacy zgotowali Dudzie wyjątkowe i gorące powitanie. Z kolei „Super Express” poinformował, że ma dojść do spotkania polskiego prezydenta z Barackiem Obamą.

Trwa trzydniowa wizyta prezydent RP w Stanach Zjednoczonych. Pierwszym punktem programu była wizyta w nowojorskim muzeum poświęconym pamięci ofiar zamachów z 11 września 2001 roku. Na miejscu Andrzeja Dudę powitali przedstawiciele władz muzeum, konsul generalna RP w Nowym Jorku, Urszula Gacek oraz Richard Naroga, prezes organizacji policjantów nowojorskich polskiego pochodzenia. W gronie obecnych znaleźli się również przedstawiciele nowojorskiej straży pożarnej mający polskie korzenie. Podczas wizyty prezydent złożył kwiaty pod pomnikiem 9/11 Memorial, upamiętniając ofiary ataku terrorystycznego na World Trade Center.


fot. twitter.com/PolishEmbassyUS


fot. twitter.com/PolishEmbassyUS

W niedzielę Andrzej Duda spotkał się z amerykańską Polonią. Prezydent najpierw wziął udział w mszy świętej w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Czekała na niego m.in. młodzież w ludowych strojach.


fot. twitter.com/PolishEmbassyUS

Po mszy prezydent przejechał do McGorlick Park, gdzie również spotkał się z Polonią. Jak relacjonował Michał Rachoń, głowa polskiego państwa witana była przez rodaków niczym gwiazda rocka, a na spotkanie z Andrzejem Dudą przybyło około 2,5 tysiąca osób.


fot. twitter.com/PolishEmbassyUS


fot. twitter.com/PolishEmbassyUS

Sprawą, która jest teraz może najbardziej widoczna, jest kwestia wiz turystycznych. Jest szansa na to, żebyśmy zniesienie tych wiz uzyskali. Tylko trzeba mocno monitować polityków. Bo to jest decyzja, którą podejmą politycy. A państwo jesteście wyborcami i oni o tym pamiętają. Im więcej zostanie do nich przesłanych listów, apeli, maili, zostanie wykonanych telefonów, tym szybsza będzie ta decyzja. Jeżeli ta nasza akcja będzie akcją zmasowaną, dołoży się do zabiegów politycznych, jestem przekonany, że szybciej uzyskamy oczekiwany efekt

– podkreślił prezydent, zwracając się do Polaków, którzy na stałe mieszkają w USA. Dodał, że Stany Zjednoczone są tradycyjnym sojusznikiem Polski. 

Jeszcze w niedzielę prezydent Polski ma spotkać się z Sekretarzem Generalnym Narodów Zjednoczonych Ban Ki-moonem oraz wystąpić w ramach Szczytu dot. agendy rozwojowej po 2015 r. Natomiast „Super Express” podał, że w czasie wizyty w USA ma dojść do spotkania Andrzeja Dudy z Barackiem Obamą. Jednym z tematów rozmów ma być właśnie zniesienie wiz dla Polaków.


fot. twitter.com/PolishEmbassyUS

Tak wygląda program wizyty prezydent Dudy w USA na kolejne dwa dni:

Poniedziałek, 28 września

Godz. 9.00 – Udział Prezydenta RP w debacie generalnej 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych
Godz. 10.40 – Wystąpienie Prezydenta RP w Debacie Generalnej 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych
Godz. 11.15 – Spotkanie Prezydenta RP z przedstawicielami mediów

Wtorek, 29 września

Godz. 15.00 – Udział Prezydenta RP w spotkaniu „Adriatyk-Bałtyk-Morze Czarne”
Godz. 16.15 – Uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych przez Prezydenta RP

Posted in Polityka i aktualności, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Prawdziwa genealogia Dudy

Posted by tadeo w dniu 22 września 2015

https://i2.wp.com/niezalezna.pl/uploads/still2015/66364943091429852968.jpg
foto: arch.; na zdj. Janina i Jan Duda, rodzice kandydata na prezydenta

„Przeszłość mojej rodziny to typowe losy dobrych Polaków z różnych grup społecznych” – mówi Andrzej Duda. Postanowiliśmy to sprawdzić. Dotarliśmy do dokumentów, zdjęć i historii rodzinnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie…

Jan Duda i Janina Milewska poznali się w czasie studiów. Dzisiaj są profesorami Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jan, ojciec Andrzeja, miał wątpliwości, czy wiek 21 lat uprawnia go do podjęcia tak poważnej życiowej decyzji jak małżeństwo. Zasięgnął więc rady swojego ojca Alojzego, a ten odparł mu: „Pytanie nie brzmi: czy masz odpowiedni wiek, lecz czy poznałeś odpowiednią kobietę. Jeśli tak, to się żeń”. Dziadka Andrzeja Dudy charakteryzowała prosta ludowa mądrość. Jan Duda podobną mądrość i dobroć odnalazł również w swoim teściu Nikodemie Milewskim. Obie rodziny łączyło wiele, przede wszystkim podobne podejście do życia.

Po mieczu

Alojzy Duda, dziadek Andrzeja, był – według przekazów rodzinnych – prawnukiem osadnika wojskowego w Łącku niedaleko Nowego Sącza. Podczas poszukiwań genealogicznych natrafiliśmy na akty metrykalne, zdające się potwierdzać tę informację. Na cmentarzu parafialnym w Łącku udało się nam odnaleźć grób rodziców Alojzego – Jana i Rozalii, pradziadków Andrzeja, a w księgach parafii Zabrzeż – akt urodzenia dziadka Andrzeja. Z aktów tych dowiadujemy się, że był on synem Franciszka i Rozalii Kałużny. Odnalezienie aktu ślubu Franciszka Dudy z 1868 r. pozwoliło na ustalenie dalszych pokoleń rodziny. Jan Duda – ojciec Franciszka – jest najstarszym znanym przodkiem Andrzeja w linii męskiej.

Według przekazów rodzinnych Jan Duda, urodzony w czasie zaborów na Śląsku, służył w wojsku austriackim. Po latach służby otrzymał spory kawałek ziemi właśnie w Łącku. Była to rola trudna, położona na przełęczy i usytuowana najwyżej we wsi. Rozciągał się stamtąd wspaniały widok. Jan o przezwisku „Bławat”, od noszonego za uchem kwiatka, jako jedyny we wsi umiał czytać, często więc siadywał z sąsiadami na ławeczce przed domem i czytał im na głos artykuły z gazet. Według proboszcza z Zabrzeża Józef Duda, drugi syn Jana, był człowiekiem niezwykle aktywnym, udzielającym się społecznie.

Doprowadził m.in. do wybudowania mostu na Dunajcu. Był doskonałym konstruktorem i w obejściu swojego domu wykonał wiele inżynierskich usprawnień.

Jan miał jeszcze dziewięcioro innych dzieci. Niestety, pięcioro najmłodszych zmarło w czasie zarazy w 1905 r. Wówczas ksiądz poradził mu, aby nadał nowo narodzonemu dziecku imię patrona młodzieży i studentów – św. Alojzego Gonzagi. Alojzy po skończeniu czerech klas szkoły powszechnej został wysłany „do terminu” na praktykę kuśnierską. Jego pierwszy mistrz jednak nie traktował go dobrze i zwyczajnie głodził. Uciekł więc od niego do Nowego Sącza. W 1942 r. poznał swoją przyszłą żonę Kingę Rams i rok później ożenił się z nią. Pochodziła z patriotycznej, góralskiej rodziny z okolic Nowego Sącza i Czarnego Dunajca. Jej ojciec Adam Rams wykonywał drobne prace usługowe w okolicznych wsiach, a matka Katarzyna Majka uprawiała skromne poletko.

W 1943 r. rodzina Dudów przeżyła tragedię wojenną związaną z bratem Alojzego – Franciszkiem. Złożył on przysięgę w AK i walczył na Podkarpaciu. Oddział został zadenuncjowany i rozbity w obławie urządzonej przez gestapo, a nieliczni pozostali przy życiu partyzanci ujęci. W trakcie śledztwa Franciszek nie wydał nikogo i zginął zakatowany w więzieniu w Tarnowie. Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane.

Po kądzieli

Rodzina Milewskich, matki Andrzeja, także służyła krajowi zarówno w Powstaniu Listopadowym i Styczniowym, jak i w okresie I i II wojny światowej. Do AK należeli Nikodem, dziadek Andrzeja, oraz jego rodzeństwo. Nikodem Milewski w swoich obszernych pamiętnikach spisał wszystko, o czym dowiedział się z licznych przekazów na temat przeszłości rodziny.

Ród Milewskich wywodzi się z centralnej Polski. Najstarszą znaną osobą jest Grzegorz Milewski, inwalida wojenny, który w 1816 r. poślubił Mariannę Siewierską. Co ciekawe, akt ślubu został sporządzony w miejscowości Piątek, która obecnie jest geometrycznym centrum Polski. Według pamiętnika, teść Grzegorza był wojewodą siewierskim. Z aktu wynika jednak, że ojcem Marianny był Paweł Siewierski, ekonom. Jej matką była natomiast Zofia Dzierzbicka z parafii Modlna, gdzie właścicielem dwóch wsi był Szymon Dzierzbicki, wojewoda łęczycki. Szymon Dzierzbicki urodził się ok. roku 1720, mógł więc być dziadkiem Marianny. Jest bardzo prawdopodobne, że właśnie o niego chodzi w pamiętniku.

Grzegorz Milewski był typowym ówczesnym szlachcicem, jak wielu innych zubożałym po rozbiorach. Wąsaty, średniego wzrostu, uwielbiał dzieci, jeździł na karym koniu, był patriotą i duszą towarzystwa.

Jako weteran wojskowy był szanowany przez właścicieli ziemskich. Czy, jak czytamy w pamiętnikach, pochodził z Białostockiego, gdzie miał dwór – trudno zweryfikować. W Giecznie mógł być rezydentem, a może sam nabył w okolicach jakiś folwark. Dziewiętnastowieczny „Herbarz szlachty sieradzkiej” podaje, że był posesorem w miejscowości Socha.

Rodzinne dramaty

Grzegorz miał trzech synów – Nikodema, Leona i Ignacego, który po Powstaniu Listopadowym wyemigrował do Włoch, został księdzem, a następnie został wysłany do Ameryki.

Leon, syn Grzegorza, podobnie jak ojciec zajmował się administracją i doglądaniem dóbr właścicieli ziemskich. Los okrutnie go doświadczył: stracił dziesięcioro dzieci, które umierały zaraz po urodzeniu. Za namową miejscowego proboszcza wystawił więc kapliczkę na skrzyżowaniu dróg. Kolejne urodzone potem dzieci, Helena i Aleksy, przeżyły. Leon prawdopodobnie wziął udział w Powstaniu Styczniowym i zmarł wkrótce po jego upadku. Dzieci pozostały pod opieką stryja Nikodema. Niestety, w 1876 r. w majątku pojawił się rosyjski generał Szulgin. Majątek tak mu się spodobał, że na jego mieszkańców rzucono podejrzenie o udział w spisku i majątek skonfiskowano.

Sąsiadem rodziny Milewskich był Stanisław Kowalski, ojciec św. Faustyny, która właśnie tam, w rodzinnej miejscowości, doznała pierwszych objawień Jezusa Miłosiernego.

Córka Leona, Helena, wcześnie wyszła za mąż i wyprowadziła się do Warszawy. Gdy rodzinny majątek został skonfiskowany, jej brat przeniósł się do stolicy. Aleksy był dobrze wykształcony, a zaprzyjaźniony gospodarz wyuczył go także ślusarki, zdobył więc konkretny zawód. Dzięki temu łatwo znalazł pracę w zakładach w Pruszkowie. Poznał tu młodą wdowę, Joannę Mrozowską, córkę weterana Powstania Styczniowego, organisty. Aleksemu i Joannie urodziło się czworo dzieci, z których Nikodem jest dziadkiem Andrzeja Dudy.

Imię Nikodem wydaje się zresztą w rodzinie Milewskich charakterystyczne: np. Nikodem Milewski w połowie XVIII w. był proboszczem w Nasielsku, a inny – ekonomem w Mniewie.

Dziadek Andrzeja Dudy, Nikodem Milewski, urodził się w 1894 r. Uczył się w szkole kolejowej w Pruszkowie. W 1914 r. rodzice zostali ewakuowani do Charkowa, a następnie do Petersburga. Tam Nikodem wcielony został do wojska rosyjskiego. Zdezerterował ze 117 p.p. w Smoleńsku i dostał się do Petersburga, gdzie zmienił dokumenty. Zdał maturę w Polskiej Macierzy Szkolnej w 1917 r. Po wybuchu rewolucji rodzina wróciła do Warszawy.

Tam, już jako student, w Rembertowie w 1918 r. wstąpił do Wojska Polskiego i wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Służył w Zarządzie Kwatermistrzowskim i kierował elektrownią wojskową. Ukończył Kurs Oficerów Gospodarczych w stopniu podchorążego. W roku 1922 został zwolniony z wojska w celu dokończenia studiów. Do 1939 r. pracował w Urzędzie Statystycznym. Był wielbicielem Marszałka Piłsudskiego, człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej i wielkiej mądrości życiowej.

W czasie II wojny światowej wiele osób z rodziny Milewskich doświadczyło tragicznych losów. Matka Nikodema została wywieziona przez Niemców i jej losy do dzisiaj są nieznane. W 1940 r. zmarła na gruźlicę siostra Stefania. Brat Nikodema, Wiktor, walczył w partyzantce w województwie radomskim. Pod koniec wojny zaczął chorować i zmarł w 1949 r. Syn Nikodema, Lech, jako szesnastolatek walczył w Powstaniu Warszawskim. Osadzony w obozie koncentracyjnym w Mauthausen dożył wyzwolenia w 1945 r.

Po wojnie Nikodem ożenił się. Z tego małżeństwa urodziła się m.in. córka Janina, inżynier chemik. Dzisiaj Janina Duda z domu Milewska, podobnie jak jej mąż Jan Duda, są profesorami. Oboje, jak wielu Polaków, noszą w sobie historię przeszłych pokoleń, walki o wolność ojczyzny i trudnych, nieraz tragicznych losów.

Posted in Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Żądają dymisji prezesa TVP. Za manipulacje w relacjach z wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Londynie

Posted by tadeo w dniu 21 września 2015

Żądają dymisji prezesa TVP. Za manipulacje w relacjach z wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Londynie

Fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM

Deprecjonowanie osoby Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,  ośmieszanie jego przywiązania do wiary katolickiej, tradycji patriotycznych, komentarze w miejsce rzetelnej relacji czy bezpośredniej transmisji jego wystąpień, stało się nagminną praktyką publicznych mediów – podkreślają autorzy listu z Katolickiego Stowarzyszenie Dziennikarzy.

Adresatami listu Katilckiego Stowarzyszenie Dziennikarzy są przewodniczący KRRiT Jan Dworak oraz przewodniczący rady nadzorczej TVP Stanisław Jekiełek.

„Haniebne jest wykorzystywanie publicznych pieniędzy uzyskiwanych z abonamentów i podatków na prowadzenie oszukańczej, manipulacyjnej kampanii wyborczej, wprowadzanie odbiorców informacji w błąd” – czytamy w liście.

Jak podkreślają autorzy listu „zamiast prawdy społeczeństwo otrzymuje subiektywne opinie dziennikarzy lub przedstawicieli jednego środowiska politycznego, które od wielu lat wyraźnie preferowane jest w publicznych mediach. Haniebne jest wykorzystywanie publicznych pieniędzy uzyskiwanych z abonamentów i podatków na prowadzenie oszukańczej, manipulacyjnej kampanii wyborczej, wprowadzanie odbiorców informacji w błąd”.

„Deprecjonowanie osoby Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,  ośmieszanie jego przywiązania do wiary katolickiej, tradycji patriotycznych, komentarze w miejsce rzetelnej relacji czy bezpośredniej transmisji jego wystąpień, stało się nagminną praktyką publicznych mediów.  W ostatnich dniach np. otrzymywaliśmy szczątkowe, zmanipulowane informacje nt oficjalnej podróży Prezydenta RP do Londynu, a w tym samym czasie na antenach Tv publicznej, misyjnej królowały komentarze uderzające w godność najwyższej państwowej funkcji, dyskredytujące głowę RP” – podkreśla KSD.

Źródło: ksd.media.pl

Read more: http://www.pch24.pl/zadaja-dymisji-prezesa-tvp–za-manipulacje-w-relacjach-z-wizyty-prezydenta-andrzeja-dudy-w-londynie,38299,i.html#ixzz3mOIejuRK

Posted in Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Duda w Londynie – relacja świadka

Posted by tadeo w dniu 17 września 2015

9fd2069c-2995-40b0-a3ac-47f1b1be6982

Media mainstreamowe publikują bzdury, o tym, że Duda nie chce, żeby Polacy wracali do kraju „nie wracajcie”. Byłem tam, słyszałem wypowiedź PAD. Chce żebyśmy wrócili ale wie, że do tego, to trzeba zmienić Polskę. Realistyczne podejście.  A media starają się przemalować tę całkiem białą wizytę – na czarno.

Ja mam bardzo pozytywne wrażenia po tych spotkaniach. Pierwszy raz widziałem PAD „na żywo” i to całkiem z bliska. Andrzej Duda to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Prezydentowa też. Nareszcie, po kilku latach, jest normalnie. Jest tak, jak być powinno. To się czuje, to ludzi raduje. Para prezydencka wzbudza uśmiech, pozytywne emocje, u wszystkich, którzy znajdują się w ich pobliżu. Bardzo serdecznie ich Polacy w Londynie witali, z wzajemnością. „Nasz prezydent” np było skandowane, i to faktycznie jest nasz prezydent. Nareszcie.

Pierwsze spotkanie z ponad stu londyńskich Polaków odbyło się wczoraj, przy Pomniku Polskich Lotników, poległych w czasie II wojny, na peryferyjnym Northolt. Byli polonijni działacze, aktywiści ale najwięcej to zwykłych emigrantów, którzy przyszli zobaczyć swojego prezydenta. Po części oficjalnej PAD podszedł najpierw do stareńkiego kombatanta, potem do harcerzy, rekonstruktorów, a potem do wszystkich stojących za barierką. Każdemu chętnemu prezydent i prezydentowa uściskali dłonie, były selfie. Na powitanie okrzyki „Witamy”, na pożegnanie „Dziękujemy”. Było sporo polskich flag, transparent z cytatem z Churchilla „Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym”.

Potem spotkanie w ambasadzie, w której budynku byłem pierwszy raz. Pewnie większość z zaproszonych tam kilkuset Polaków też. Przemówienie Dudy było bardzo realistyczne, mówił konkretnie o przyczynach wyjazdów, o tym, że żeby Polacy wrócili do kraju, trzeba go zmienić, dobrymi działaniami w gospodarce, ustawami. I to jest fakt. To jedyna droga. Mówił też o polskim szkolnictwie na emigracji, nawiązywał do innych problemów, o których rozmawiano podczas jego pierwszej wizyty. W ambasadzie ludzie odśpiewali Dudzie „100 lat” „Witamy”, na pożegnanie „Dziękujemy”. Jak zwykle uściski dłoni, selfie.

Dziś pod katedrą St Paul, za ogrodzeniem i w pewnej odległości od budynku grupa kilkuset Polaków stanowiła większość publiczności. Byli tam też turyści, dopytujący się o co tu chodzi. Trzeba było tłumaczyć, że to uroczystości z okazji rocznicy Bitwy o Anglię, i że Polacy mieli w niej znaczny udział, około 10% zestrzeleń niemieckich samolotów, itd. Zgromadzenie zorganizowała „Great Poland”. Były nasze flagi, transparenty, baloniki z szachownicą i emblematem dywizjonu 303 (część wypuszczona w powietrze, gdy prezydent wychodził ze świątyni). Po przyjeździe Duda poszedł, jak wszyscy, prosto do kościoła, ale po wyjściu z niego, stojąc na szczycie schodów widać było, że dyskutuje chyba z panią od protokołu. Wyjechała rodzina królewska – dwoma czarnymi Rollsami, i Cammeron, który nawet dostał brawa. Został Duda, stojąc na szczycie schodów i słuchając śpiewanego przez Polaków hymnu. „Pod twoim przewodem złączym się z narodem” – w ustach emigrantów zabrzmiało symbolicznie. Prawie nikt już nie ma tu wątpliwości, że to nie pod przewodem PO. Po dyskusji z panią, prezydent podszedł do ludzi stojących za odrodzeniem, jak zwykle uściski dłoni, wymiana serdecznych słów. I tak skończyło się to dwudniowe, polskie święto w Londynie. Na następne liczę po jesiennych wyborach, bo z tym rządem, to nic się nie da zrobić.

PS

Wszystkim „dziennikarzom”, którym się ta wizyta nie podobała, chciałbym zaproponować – wyjedźcie gdzieś daleko i „nie wracajcie”.

emigrant

http://romanzaleski.salon24.pl/669052,duda-w-londynie-relacja-swiadka

Posted in Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Drugi dzień wizyty Andrzeja Dudy w Wielkiej Brytanii – spotkania z rodziną królewską, premierem i weteranami.

Posted by tadeo w dniu 15 września 2015

KORESPONDENCJA Z LONDYNU. Drugi dzień wizyty Andrzeja Dudy w Wielkiej Brytanii – spotkania z rodziną królewską, premierem i weteranami. ZOBACZ ZDJĘCIA

fot. M. Czutko
fot. M. Czutko

Drugi dzień wizyty na Wyspach Brytyjskich prezydent Andrzej Duda rozpoczął od wizyty w Pałacu Buckingham i spotkania z księciem Edwardem.

fot. Andrzej Hrechorowicz/prezydent.pl
fot. Andrzej Hrechorowicz/prezydent.pl

Później Andrzej Duda wziął udział w nabożeństwie dla uczczenia bohaterstwa polskich lotników walczących o Anglię 75 lat temu. Najbardziej widoczną grupą pod londyńskąkatedrą św. Pawła byli oczywiście Polacy, którzy przybyli na przywitanie prezydenta.

Kilkadziesiąt osób stawiło się na apel stowarzyszenia Great Poland, które od kilkunastu dni pracowało nad tym, aby zaprosić rodaków na spotkanie przed katedrą. Jak ocenił Sławomir Wróbel, szef stowarzyszenia, ta wizyta jest dla Polaków na wyspach szczególnie ważna.

Jestem tu już 11 lat i nie pamiętam tak dużego spotkania z prezydentem. Były dotąd dwie wizyty, ale nie było otwartych spotkań. Prezydent spotykał się jedynie w zamkniętych gronach. Natomiast wczoraj ambasada pękała w szwach, mogliśmy się też spotkać z panem prezydentem pod pomnikiem lotników i każdy kto chciał, mógł się z nim przywitać. Widać zmianę, widać w końcu zachodni styl prezydentury polskiej. Jesteśmy z tego bardzo dumni

— powiedział Wróbel.

CAŁĄ ROZMOWĘ CZYTAJ TUTAJ ==> Prosto z Londynu! Działacz Great Poland o wizycie Andrzeja Dudy: „Duża zmiana, w końcu widać zachodni styl!” NASZWYWIAD

Grupa Polaków przed katedrą była głośna, widać było biało – czerwone flagi i inne gadżety w narodowych barwach: szaliki, a także baloniki z emblematem legendarnego Dywizjonu 303 i lotniczą szachownicą.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Z biało – czerwoną flagą nad głową stał Jan Kwiatkowski, właściciel sklepu jubilerskiego. W Londynie mieszka od 11 lat. Z nim rozmawiam o wypowiedzi pana prezydenta, która tak wzburzyła część mediów.

CZYTAJ TAKŻE: Mainstream atakuje Andrzeja Dudę… za jego słowa z Londynu! Sprawdź, co naprawdę mówił polski prezydent! I co w tej samej sprawie mówili Tusk i Komorowski…

Może kraj po prostu nie jest przygotowany, żeby nas przyjąć. Gospodarka jest w stanie tragicznym, więc do czego wracać? Pan prezydent dopiero przecież startuje ze swoja misją i chce go przygotować dla nas

— mówi.

W grupie Polaków był także Norbert Czajkowski, w charakterystycznej lotniczej kurtce z biało – czerwonymi emblematami. Na wyspach mieszka od 9 lat, mówi, że „szybko mu to zleciało”. Pracuje jako inspektor w jednej z firm lotniczych.

Chyba nie było wcześniej żadnego prezydenta z okazji tak ważnej rocznicy, jak ta z okazji „Bitwy o Anglię”**

— powiedział. Bardzo podobało mu się to, że Andrzej Duda nie zamknął się w biurze z urzędnikami, tylko chętnie spotkał się także z Polakami, których na wyspach jest przecież sporo.

Od razu widać różnicę, on wychodzi do ludzi, a nie tak jak poprzednicy… Niektórzy…

— mówi mrugając okiem.

Po nabożeństwie wyłamując się ze scenariusza Andrzej Duda podszedł do tej grupy Polaków, czym wzbudził ich ogromny entuzjazm. Jak się później dowiedzieliśmy, strona brytyjska pytała Polaków, czy ta liczna grupa, to byli przeciwnicy czy zwolennicy pana prezydenta…

CZYTAJ TAKŻE: Londyn: konferencja Kwiatkowskiego i Szczerskiego. „Brytyjczycy nas pytali, czy ten tłum Polaków nas popiera. Myśleli, że skoro jest taki tłum, to musi być przeciw”

Potem Andrzej Duda udał się do rezydencji premiera Wielkiej Brytanii DavidaCamerona. W oczekiwaniu na przyjazd kolumny prezydenckiej mogliśmy podziwiać… kotkę premiera Camerona, która zaprezentowała się polskim mediom w iście królewskim stylu.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

CZYTAJ TAKŻE: Andrzej Duda na Downing Street. Prezydent Polski spotkał się z Davidem Cameronem: „To było bardzo dobre spotkanie”. GALERIA ZDJĘĆ!

Najbardziej zruszającym momentem drugiego dnia wizyty było spotkanie w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Sikorskiego. To wyjątkowe miejsce przez lata było ośrodkiem, gdzie pielęgnowano polskość w najtrudniejszych czasach. To tutaj prezydent Andrzej Duda wręczył nominacje na wyższy stopień oficerski czterem sanitariuszkom, bohaterkom Powstania Warszawskiego. Gdyby Państwo słyszeli ten łamiący się głos podziękowania ze strony pani Marii Schejbal…

ZOBACZ ZDJĘCIA:

CZYTAJ TAKŻE: Wzruszające! Londyn: prezydent Polski uczcił cztery bohaterki Powstania Warszawskiego. Andrzej Duda: „To kwestia sprawiedliwości dziejowej!”**

Posted in Polityka i aktualności, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Manipulują słowami Dudy. Co innego piszą, co innego powiedział

Posted by tadeo w dniu 15 września 2015

foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Andrzej Duda przebywa na zagranicznej wizycie w Wielkiej Brytanii. Do Polaków docierają jednak zmanipulowane słowa prezydenta. Zdarza się – czy to celowo czy z niedbalstwa – że z kilku wypowiedzi prezydenta „sklejana” jest jedna. W rzeczywistości wiadomość ta nie oddaje faktycznie tego, co powiedział prezydent.  

W ambasadzie RP w Londynie Andrzej Duda spotkał się z przedstawicielami młodej emigracji. Polacy mieszkający w Londynie pytali o wiele kwestii m.in. o pracę w kraju, o powrót do Polski.

Panie prezydencie, jakie ma Pan pomysły, by zachęcić Polaków do powrotu do kraju? – zapytała jedna z obecnych na spotkaniu z Andrzejem Dudą.

Jeden jest tylko pomysł, wyższy poziom życia w Polsce. Stopniowa naprawa polskiej gospodarki. To jest tak, ja dzisiaj nikomu tu nie powiem: pakuj się i wracaj. Bo pytanie jest następujące: czy jest więcej miejsc pracy w jego miejscowości, czy szanse są większe, czy łatwiej dziś prowadzić tam działalność gospodarczą, czy obciążenia są mniejsza, albo przynajmniej łatwiejsze do zniesienia? Ja takich zmian na razie nie widzę.W związku z powyższym to jest kwestia przyszłości. To jest kwestia budowania

– mówił prezydent.

Później Andrzej Duda zwrócił uwagę na rosnące statystyki, a z drugiej strony rosnące rozwarstwienie społeczne.

Dziś mamy jeszcze inny problem. Ten rozwój na papierze jest, w statystykach ten rozwój jest. Ktoś powie PKB wzrasta, oczywiście. Tylko, że niestety jeśli spojrzymy na statystyki, to widzimy, że postępuje rozwarstwienie społeczne. I tu jest największy problem, to musi zostać zatrzymane. W Polsce znika to co zaczęło się wytwarzać po 89 roku po wojnie, a mianowicie klasa średnia. Ludzie ubożeją. Duża część społeczeństwa zubożała na przestrzeni ostatnich lat. To jest proces, który musi zostać zatrzymany i odwrócony

– zaznaczył prezydent.

Wielkim zadaniem jakie ja sobie dziś stawiam jest stworzenie w Polsce możliwości powrotu. To dziś trzeba pilnować, by nasze dzieci rodzące się tutaj wychowywały się w naszej tradycji, także w szkołach

– mówił Andrzej Duda. Prezydent ma nadzieję, że uda się stworzyć warunki, by dzieci Polaków mogły uczyć się w polskich szkołach, by znały polską historię.

Później Andrzej Duda zaznaczył, że nie ma odwagi powiedzieć teraz „wracajcie do kraju”.

Ja nie mam odwagi powiedzieć tutaj: wracajcie do kraju. Nie mam odwagi tego powiedzieć, ponieważ powtarzam jeszcze raz jest cały szereg działań, które spowodują, że ludzie wrócą i nie będą rozczarowani. I nie powiedzą: „ten człowiek powiedział nam nieprawdę, okłamał nas, naciągnął.

– powiedział Andrzej Duda.

Wypowiedzi prezydenta niejednokrotne były zbijane w jedną. Chociażby cytat z Andrzeja Dudy zamieszczony przez Monikę Olejnik (wcześniej z innym zdjęciem)

Ja nie mam dzisiaj odwagi powiedzieć: wracajcie do kraju. Czy jest więcej miejsc pracy w ich miejscowościach, czy łatwiej prowadzić działalność gospodarczą, czy obciążenia są mniejsze? Ja tych zmian nie widzę. Polski rozwój jest głównie w statystykach – mówił w Londynie prezydent Andrzej Duda. To kolejne po Berlinie wspaniałe wystąpienie prezydenta. Bravissimo!

To samo sugerują też tytuły niektórych portali. Poniżej zrzut z onet.pl


Całości można wysłuchać na załączonym wideo:

Przeczytaj także:

Duda atakowany za słowa do emigrantów, Tusk w 2007 r. mówił tak samo

Mainstream atakuje Andrzeja Dudę… za jego słowa z Londynu! Sprawdź, co naprawdę mówił polski prezydent! I co w tej samej sprawie mówili Tusk i Komorowski…

Posted in Polityka i aktualności, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »

Para Prezydencka z dwudniową wizytą w Londynie. Andrzej Duda przed Polish War Memorial. ZOBACZ ZDJĘCIA

Posted by tadeo w dniu 14 września 2015

fot. M. Czutko
fot. M. Czutko

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką rozpoczął w poniedziałekdwudniową wizytę w Londynie. Wczesnym popołudniem głowa polskiego państwa przybyła pod Polish War Memorial, gdzie Andrzej Duda złożył kwiaty przed monumentem.

Prezydent podszedł również do grupy Polaków, która czekała na niego, skandując „Nasz prezydent!”.

Ależ wszystkie ręce zimne, dziękuję ze przyszliście

— mówił Duda ściskając ich dłonie.

Oficjalne powitanie nastąpi wieczorem w polskiej ambasadzie, następnie dojdzie do spotkania Pary Prezydenckiej z przedstawicielami polskiej emigracji. Wtedy również Andrzej Duda będzie przemawiał.

Kolejne punkty wizyty zaplanowane są na wtorek – w tym między innymi rozmowa z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem.

Posted in Polityka i aktualności, Prezydent Andrzej Duda | Leave a Comment »