WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Standardy TuskoLandii’ Category

„Zdewastowano znaczącą część polskich firm podwykonawczych…” Będą miliardowe odszkodowania?

Posted by tadeo w dniu 27 stycznia 2016

TYLKO U NAS. Kolejna bomba pozostawiona nowej władzy przez Platformę!? Polaczek: „Zdewastowano znaczącą część polskich firm podwykonawczych…” Będą miliardowe odszkodowania?

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

wPolityce.pl Portal Dziennik.pl informował, że na rząd PiS-u czeka kosztowna bomba. Bankrutujący w ostatnich latach budowlańcy chcą odszkodowań za budowanie dróg przed Euro2012. W sumie mowa o kilku miliardach złotych. Czy PiS jest na to przygotowany?

Jerzy Polaczek: W ostatnich latach, jako poseł opozycji i były minister, wiele razy alarmowałem w tej sprawie. Jeszcze gdy trwał proces inwestycyjny, widać było wiele upadłości sektora podwykonawczego i dużych firm z rynku infrastrukturalnego. Widać było narastanie zobowiązań wewnętrznych i sporów, które zaczęły być przenoszone do sądów i arbitrażu. Już wtedy media także zajmowały się tym tematem. Suma rosła sukcesywnie, najpierw była mowa o 2 miliardach, potem 4, teraz to już znacznie więcej. To jest realny problem, obciążenie dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA oraz Skarb Państwa muszą być gotowe do wypłacania odszkodowań, gdy strona publiczna przegra postępowania sądowe. To trzeba uwzględniać w planach finansowych państwa. To musi być wpisane w budżet Dyrekcji.

Rząd jest na to przygotowany, czy powie, że nie ma pieniędzy i budowlańców odeśle z kwitkiem?

Mowa o procedurach sądowych. Te odszkodowania będą wynikały z konkretnych orzeczeń, które zapadną. Tu nie ma uznaniowości, rząd będzie zobligowany do wypłacania odszkodowań. To będzie jednak wpływać na zakres wielkości inwestycji, które są ujęte w programie rządowym.

Może rząd powinien rozwiązać tę sprawę bez sądowych procesów? Przecież jest w tej sprawie gigantyczny problem. Władza powinna wypłacać należne zobowiązania bez konieczności sądzenia się…

Obecnie informacje dotyczące tej kuli śniegowej, w szczególności ws. roszczeń odszkodowawczych są pewną fotografią stanu prowadzenia tych inwestycjiw ubiegłych latach. To głównie wynik braku dialogu między zamawiającym a wykonawcą.

Kto zatem zawinił? GDDKiA?

Nie jestem zwolennikiem tezy, że to jedynie Dyrekcja jest winna. Niestety jednak przez wiele lat to właśnie Dyrekcja nie chciała podejmować tego tematu. Unikała go. Najwięcej zastrzeżeń można mieć do byłego dyrektora, pana Witeckiego. On kierował najdłużej Dyrekcją.

Wiemy, że na budowę dróg i autostrad wydano przed Europ2012 wielkie pieniądze, ale podwykonawcy ich nie otrzymali. Co zatem działo się z tymi środkami? Gdzie się one podziały?

W tej sprawie sugeruję przede wszystkim ministrowi Adamczykowi dialog ze środowiskami branży wykonawczej. Ministerstwo musi dokonać korekty, by takie zagrożenia w przyszłości się nie powtórzyły. W Polsce zdewastowano znaczącą część polskich firm runku podwykonawczego. To jest świadectwo dzikich praktyk między głównym wykonawcą a podwykonawcami. To odbijało się na podwykonawcach. Wyścig rozkręcony przez GDKKiA i przez rząd PO, nieadekwatność cen, które były przyjmowane na końcu, odbijał się na polskich budowlańcach. Nawet późniejsza specustawa nie rozwiązała problemu.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Reklamy

Posted in Afery i przekręty, Gospodarka i Ekonomia, Standardy TuskoLandii | 1 Comment »

Raport otwarcia Kancelarii Prezydenta: Dużo nieuzasadnionych wydatków

Posted by tadeo w dniu 19 listopada 2015

Nieuzasadnione wydatki, możliwość zniszczenia lub przywłaszczenia mienia należącego do Kancelarii Prezydenta – to niektóre z zarzutów w raporcie otwarcia, który opisuje działania kierownictwa urzędu za czasów prezydentury Bronisława Komorowskiego.

Wg autorów raportu podczas kadencji B. Komorowskiego dokonywano niepotrzebnych zakupów /Pawel Skraba /East News
Wg autorów raportu podczas kadencji B. Komorowskiego dokonywano niepotrzebnych zakupów
/Pawel Skraba /East News

Do przygotowywanego od kilku tygodni raportu otwarcia w Kancelarii Prezydenta dotarła Polska Agencja Prasowa. Raport zawiera krytyczną ocenę sposobu zarządzania urzędem. Najsłabszym elementem było planowanie w zakresie działań i finansów.

Według autorów raportu w ostatnich dniach i tygodniach kadencji poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego ustępujące kierownictwo Kancelarii podejmowało nieznajdujące „żadnego uzasadnienia merytorycznego” działania dotyczące spraw kadrowych i organizacyjnych. Dokonana na tydzień przed zakończeniem kadencji reorganizacja urzędu służyła wyłącznie wypłaceniu wysokich odpraw.

Wynagrodzenia wzrosły o 688 tys. zł

Według autorów bilansu w czerwcu i lipcu nastąpił wzrost w stosunku do 2014 r. wypłaconych wynagrodzeń o ponad 688 tys. złotych. Ponadto do 6 sierpnia wykorzystano 84,60 proc. środków na umowy zlecenia i umowy o dzieło, na zakup materiałów i wyposażenia wykonano 89,1 proc. planu, zaś na wynagrodzenia zaangażowanie osiągnęło ponad 99,59 proc.

Autorzy dokumentu stwierdzają, że przyjęta od 24 maja do 6 sierpnia praktyka zatrudniania pracowników i przyznawania nagród pozostawała w sprzeczności z możliwościami planu finansowego Kancelarii. W tym okresie podwyżki otrzymało 15 pracowników Kancelarii, a nagrody 328 osób. Łączna kwota nagród przyznanych od maja do sierpnia wyniosła blisko 1,5 mln zł. W tym samym czasie 8 pracownikom zmieniono umowy terminowe na umowy na czas nieokreślony, zatrudniono sześciu pracowników, 14 pracowników otrzymało awans (w tym 5 przed rozwiązaniem stosunku pracy). Do pracy w kancelarii wróciły osoby zatrudnione w sztabie wyborczym poprzedniego prezydenta i otrzymały podwyżki.

Upominki za 1,5 mln złotych

Poinformowano, że były szef Kancelarii Jacek Michałowski między 20 lipca a 5 sierpnia 2015 podpisał umowy zlecenia w ramach Prezydenckiego Programu Eksperckiego (zajmującego się  m.in. prowadzenie prac analitycznych) na kwotę blisko 200 tys. zł. W bilansie czytamy, że „w ostatnich dniach kadencji przekazano do zewnętrznej realizacji zadania dotyczące kwestii programowych ustępującego z urzędu prezydenta RP”.

Od 1 stycznia do 6 sierpnia 2015 roku na zakup upominków Kancelaria Prezydenta wydała łącznie blisko 1,5 mln zł – podano. W tym – wyliczono – między 10 maja a 5 sierpnia do magazynu upominkowego dokonano zakupów na kwotę blisko 212 tys. zł, a z magazynu wydano upominki o wartości blisko 740 tys. zł.

Wskazano, że meble i wyposażenie na biuro prezydenta Bronisława Komorowskiego były przekazywane przed zawarciem umowy w tej sprawie. Umowę na użyczenie mebli i sprzętu o wartości ewidencyjnej 75 tys. zł szef kancelarii Jacek Michałowski zawarł z pełnomocnikiem prezydenta Komorowskiego 6 sierpnia – podano. Natomiast meble i wyposażenie były przekazywane biuru na przełomie lipca i sierpnia. Podkreślono, że ustawa o uposażeniu byłego prezydenta reguluje tylko sprawę przyznania mu środków finansowych na „prowadzenie” biura. Dodano, że na wyposażenie biura byłego prezydenta przekazano także artykuły gospodarstwa domowego i codziennego użytku.

141,03 m2 za 2 117,61 zł

Poinformowano, że lokale przy ulicy Baciarellego w Warszawie zostały wynajęte mieszkania na rzecz byłego prezydenta (do 30 czerwca 2016r.), byłego sekretarza stanu (do 31 grudnia 2015r.) oraz byłego doradcę prezydenta (do 31 grudnia 2015r.). Podkreślono, że najemcy korzystają z lokali na korzystnych warunkach.

„Za mieszkanie o powierzchni 141,03 m2 naliczany jest miesięczny czynsz (wraz z opłatami eksploatacyjnymi) w wysokości 2 117,61 zł. Za kolejne mieszkania o powierzchni 102,92 m2 i 78,77 m2 naliczany jest comiesięczny czynsz obejmujący opłaty eksploatacyjne odpowiednio w wysokości 1 468,39 zł i 1 312,23 zł” – czytamy w raporcie. Podkreślono, że umowy najmu dla dawnych pracowników kancelarii zostały zawarte w treści, wartości i zakresie bez porozumienia z nowym kierownictwem Kancelarii. W raporcie oceniono, że zawarte umowy znacząco ograniczyły możliwość wykorzystania tych lokali na aktualne potrzeby urzędu.

Możliwość przywłaszczenia

W raporcie czytamy, że niezgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi, w 2015 roku przeprowadzono likwidację i utylizację składników majątku w poszczególnych obiektach KPRP o łącznej wartości ewidencyjnej ponad 1,3 mln zł.

„Podejrzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz możliwości przywłaszczenia rzeczy ruchomych wchodzących w skład majątku Kancelarii pojawia się w odniesieniu do likwidacji przeprowadzanych w dwóch Rezydencjach Kancelarii Prezydenta RP: Promnik oraz Klarysew” – napisano.

Nie wiadomo kiedy zagubiono jeden zestaw i część drugiego zestawu mobilnego niejawnego systemu Sieci Łączności Rządowej CATEL będących w posiadaniu szefa gabinetu prezydenta oraz szefa Kancelarii Prezydenta – czytamy. „Braki zostały stwierdzone w ostatnich dniach urzędowania odchodzącego kierownictwa” – podkreślono. W raporcie odnotowano także zgłoszenie do prokuratury braku trzech zabytków: obrazu „Bydło na pastwisku”, obrazu „Gęsiarka”, rzeźby „Rycerz”.

Stopniowa wymiana floty

W rekomendacjach znalazło się  m.in. ograniczenie o 20 proc. wykorzystywanych pojazdów osobowych oraz stopniową wymianę pozostałej floty. Poinformowano, że KPRP dysponuje łącznie 66 pojazdami, których średni wiek to 9 lat. Średni przebieg to ponad 170 tys. km, a najwyższe przebiegi wynoszą ponad 350 tys. km.

Wnioski i rekomendacje

Dokument został oparty na analizie dostępnej dokumentacji pochodzącej z kontroli wewnętrznych, audytów wewnętrznych i audytów informatycznych przeprowadzanych przez zewnętrzne firmy doradcze, a także ankiet sporządzonych przez kierujących komórkami organizacyjnymi w Kancelarii i sprawozdań finansowych.

Dokument zawiera też wnioski i rekomendacje dotyczące działań koniecznych do podjęcia, aby usprawnić działania urzędu.

Szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska, zapowiadając publikację bilansu otwarcia, mówiła, że należy zbadać, w jakim stanie zostawili urząd poprzednicy. Sprawdzano m.in. racjonalność wydawania pieniędzy publicznych, politykę kadrową, strukturę organizacyjną, ewentualne zaległości urzędnicze.

Ustalenia Interii

Jak udało nam się dowiedzieć w KP, w okresie od 10 maja (kiedy odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich) od 6 sierpnia 2015 r. kancelaria prezydenta Bronisława Komorowskiego wydała blisko 4 tys. prezentów o wartości 738 tys. złotych. Upominki przeznaczone były na wizyty krajowe i zagraniczne prezydenta, spotkania z zagranicznymi gośćmi, zawody, konkursy i akcje charytatywne, a także na – jak to ujęto – potrzeby gabinetu prezydenta.

Na naszą prośbę Kancelaria wymieniła, jakiego rodzaju prezenty były kupowane: płyty; pucharki myśliwskie; wyroby ze szkła; ryngrafy i kostki kryształowe z proporcem prezydenckim; flagi; spinki do mankietów z bursztynem lub krzemieniem; portfele, wizytowniki, notesy; puchary; wyroby z porcelany: filiżanki i zestawy; egz. konstytucji RP; USB z wizerunkiem  Pałacu Prezydenckiego; puzzle, słodycze; znaczki okolicznościowe; grafiki; albumy i książki; pióra i długopisy; biżuteria z bursztynem lub krzemieniem; obrazy; alkohole.

INTERIA.PL/PAP

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-raport-otwarcia-kancelarii-prezydenta-duzo-nieuzasadnionych-,nId,1924774#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Przeczytaj także:

Szef kancelarii Bronisława Komorowskiego w labiryncie fałszu. W odpowiedzi na list otwarty Jacka Michałowskiego

Raport otwarcia Kancelarii Prezydenta. Ponad milion złotych kosztowały upominki

 

Posted in Bronisław Komorowski, Standardy TuskoLandii, Uncategorized | Leave a Comment »

Znikająca autostrada PO, a właściwie obwodnica

Posted by tadeo w dniu 21 października 2015

Posłanka PO z woj. świętokrzyskiego, Marzena Okła-Drewnowicz, w swoim najnowszym spocie wyborczym chwali się wybudowaniem obwodnicy… która nie istnieje!

Posłanka pokazała film ze swoimi osiągnięciami na Facebooku i cały czas podkreśla – ‪”Mam Odwagę Działać”. ‬Okła-Drewnowicz najwyraźniej nie tylko pilnie śledzi poczynania Ewy Kopacz, ale też je kopiuje i tak jak pani premier chwali się tym czego nie ma… Marzena Okła-Drewnowicz w krótkim filmie mówi o tym jak bardzo kocha świętokrzyskie i dużo już zrobiła dla tego regionu. Posłanka rozkręciła się tak bardzo, że wśród inwestycji, które zostały wykonane, wymienia m.in obwodnicę w Opatowie, która dopiero jest w planach.

http://wpolityce.pl/polityka/269170-czy-mozna-bardziej-absurdalnie-poslanka-po-chwali-sie-w-spocie-wyborczym-wybudowaniem-obwodnicy-ktora-jest-dopiero-w-planach

Szanowna Pani Poseł dwojga nazwisk, pozwolę sobie zapytać przy okazji:  Czy z Pani małżonkiem nie było przypadkiem coś tam – coś tam? O kim to piszą?

Grzegorz D., mąż posłanki i przewodniczącej świętokrzyskiej Platformy Obywatelskiej Marzeny Okły-Drewnowicz został skazany przez skarżyski sąd na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, zwrot 70 tysięcy złotych, a także grzywnę w wysokości 25 tysięcy złotych. Wyrok nie jest prawomocny.

Oskarżony przyznał się do winy – informuje Radio Kielce. Grzegorz D. został oskarżony o fałszowanie faktur i wyłudzenie podatku vat w wysokości 6 milionów złotych. Chodzi o wystawiane w latach 2008 – 2011 faktury, głównie na rzecz jednego z deweloperów.

Prokuratura wciąż prowadzi dochodzenie w sprawie osób i firm zamieszanych w proceder. Przewodnicząca świętokrzyskiej PO przekonuje, że z mężem jest w separacji.

http://niezalezna.pl/58742-maz-poslanki-po-skazany

Skarżyska Fabryka Sprawiedliwości, jak widać i czytać, wielce wyrozumiała dla Szanownego małżonka Pani Poseł. Sam, z dziką ochotą, bym się zgodził na dwa lata w zawieszeniu po przekręceniu sześciu milionów. Żebyż on tylko, wzorem madame Sawickiej odszkodowania od państwa nie zażądał!

http://paradicsom.salon24.pl/675214,znikajaca-autostrada-po-a-wlasciwie-obwodnica

Właściwie powtórzę komentarz pod notką Natenczasa Wojskiego z g. 17.25 jak sprytnie można się „urządzić” będąc członkiem prominentnym Platformy..

 Notka p.Natenczasa dotyczy w zasadzie posłanki PO z woj. świętokrzyskiego, Marzeny Okła-Drewnowicz ale ciekawe są też sposoby na „konfitury” i to w wielkim słoju robione przez szanownego /chyba?/ małżonka.

   Widać małżonek posłanki/kandydatki to człowiek interesu /”człoiwieki” z PO mają to chyba w genach ;)/, wystarczy zestawić:
– Grzegorz D. został oskarżony o fałszowanie faktur i wyłudzenie podatku vat w wysokości 6 milionów złotych.
– został skazany przez skarżyski sąd na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, zwrot 70 tysięcy złotych, a także grzywnę w wysokości 25 tysięcy złotych

Rachunek prosty – 5.905.000, 00 zł na czysto.
„By żyło się lepiej”w praktyce ;)

http://ster.salon24.pl/675229,re-znikajaca-autostrada-po-a-wlasciwie-obwodnica

Posted in Afery i przekręty, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Kolejna afera PO? Zaskakujące odwołanie, podejrzany konkurs i złoża strategiczne w tle. UJAWNIAMY kulisy gry o upartyjnienie PIG-u

Posted by tadeo w dniu 21 września 2015

Fot. Panek/Wikipedia.org na lic. GNU;KPRM
Fot. Panek/Wikipedia.org na lic. GNU;KPRM

Za czasów Platformy Obywatelskiej upartyjnienie kolejnych instytucji rządowych stało się prawdziwą plagą.

W mediach szerokim echem odbiła się afera w NIK. Media publikowały treści rozmów prezesa Kwiatkowskiego i posła Burego, które pokazywały ustawianie konkursu na dyrektora w Izbie. Portal wPolityce.pl trafił na ślad kolejnych zaskakujących praktyk. Tym razem chodzi o szalenie ważną instytucję zajmującą się polskimi złożami geologicznymi oraz bezpieczeństwem ekologicznym. Z informacji, do których dotarł nasz portal, wynika, że w Państwowym Instytucje Geologicznym dzieją się rzeczy zaskakujące i budzące bardzo poważne podejrzenia.

Początek tej historii datowany jest na 7 lipca 2014 roku. To wtedy minister środowiska odwołał ze stanowiska prof. Jerzego Nawrockiego. Na stronach PIG pojawił się jedynie lakoniczny komunikat, jednak z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że dyrektor Nawrocki został odwołany po doniesieniu, jakie trafiło do niego od jednej z pracownic. Sam Nawrocki uważa, że stał się ofiarą politycznej nagonki i rozgrywek o Instytut. Sprawę swojego odwołania skierował do sądu, gdzie toczy się proces o jego przywrócenie do pracy. Zaskakujące odwołanie Nawrockiego rozpoczęło falę kolejnych dziwnych wydarzeń. Zgodnie z zarządzeniem resortu środowiska p.o. dyrektorem został Roman Smółka, który do dziś pełni swoją funkcję.

Przed ponad rok Ministerstwo Środowiska nie było w stanie wyłonić nowych władz PIG-u, choć zarządzony został konkurs w tej sprawie. Zwłoka w procesie uzupełniania władz wydaje się co najmniej zaskakująca. Pierwszy konkurs zakończył się bowiem skandalem – minister środowiska odmówił powołania na stanowisko kandydata wyłonionego przez komisję konkursową i zamknął konkurs bez rozstrzygnięcia. Z naszych informacji wynika, że resortowi nie podobał się… kandydat wskazany przez komisję konkursową.

W konkursie brało udział pięciu kandydatów, a komisja przedstawiła ministrowi prof. dr hab. Krzysztofa Szamałka jako kandydata na stanowiska dyrektora. Jednak minister, powołując się na błędy formalne odmówił jego powołania

— mówi nam osoba znająca szczegóły postępowania.

W komunikacie rzeczywiście czytamy, że „nie dopełniono wymogów formalnych”, jednak nasi informatorzy nie mają wątpliwości, że była to jedynie zasłona dymna, adecyzja resortu wygląda jak próba sprzeciwu wobec działań komisji konkursowej. Z naszych informacji wynika, że prof. Szamałek mógł się nie spodobać władzom rządowym. I nie było istotne, że Rada uznała, że to on powinien konkurs wygrać. Resort zdaje się mieć „swojego” kandydata w konkursie.

Z naszych wiadomości wynika, że rządowe działania wobec PIG sprzyjają innemu z kandydatów, prof. dr hab. Grzegorzowi Pieńkowskiemu. Problem w tym, że startujący w konkursie został bardzo kiepsko oceniony, więc nie miał szans na nominację za pierwszym podejściem. Pieńkowski nie stał z założonymi rękami i miał skierować do Ministra Środowiska, co stało się jednym z powodów rozpisania nowego konkursu.To jednak znów zostało oprotestowane przez zwycięzcę konkursu prof. Szamałka, jego sprawa trafiła do sądu, który zajmuje się legalnością zaskakującego zakończenia konkursu.

Minister środowiska działał dalej. Z jednej strony przedłużał zarządzanie PIG-iem przez p.o. dyrektora Smółkę, a z drugiej zarządził drugi już konkurs na dyrektora. Ten ruszył 9 marca 2015 roku, ale do dziś nie został zakończony.

W tym konkursie również ma miejsce wiele zaskakujących wydarzeń. Wszystko wygląda, jakby wybór już dawno został dokonany, a dyrektorem miał został prof. Pieńkowski

— mówi o kolejnym konkursie nasz rozmówca.

Tym razem do konkursu zgłosiło się sześciu kandydatów, jednak z niewyjaśnionych powodów bez podawania przyczyn jednego z nich odesłano do domu. I to pomimo że w poprzednich konkursach zajmował on wysokie miejsca w finalePretendent, który został wykluczony z II etapu postępowania konkursu również założył sprawę w sądzie. Jednak konkurs toczył się dalej.

Kolejnymi zaskakującymi wydarzeniami są zmiany sposobu oceniania kandydatów w konkursie. Zmieniono również firmę, która poprzednio nisko oceniła prof. Pieńkowskiego. Zmiany miały miejsce również w komisji konkursowej, co budzi zdziwienie

— wylicza nasz informator, wskazując, że to, co dzieje się wokół konkursu w PIG-u jest nierzetelne i niezgodne z prawem.

Jaskrawym przykładem jest sprawa zmian w komisji konkursowej, jakich dokonano… 8 września, czyli kilka miesięcy po rozpoczęciu konkursu.

W ocenie naszych informatorów zmiany i decyzje widoczne w drugim konkursie wzmacniają prof. Pieńkowskiego, związanego z PIG-iem od dawna, a politycznie kojarzonego z Platformą Obywatelską.

Czy PO roztoczyła nad PIG-iem partyjny parasol ochronny? Wydaje się to bardzo możliwe. Wydarzenia w Instytucje przypominają jako żywo wydarzenia z NIK-u.Tyle tylko, że na razie nikt nie nagrał rozmów polityków władzy, którzy targują się o stanowisko w PIG-u. Widząc, co dzieje się wokół Instytutu, nie można wykluczyć, że takie rozmowy są prowadzone…

Zaskakujące wydarzenia, jakie widać od ponad roku wyglądają jak próba upartyjnienia ważnej dla Polski instytucji. Odwołanie dyrektora w niejasnych okolicznościach, odwołany konkurs, odrzucanie kandydatów w kolejnym konkursie, zmiany reguł gry – to wszystko budzi poważny sprzeciw. I pokazuje albo skrajną indolencję Ministerstwa Środowiska oraz Rady PIG-u, albo próbę upartyjnienia instytucji.

Nasi informatorzy wskazują, że lada chwila Ministerstwo może chcieć zakończyć proces zmian i będzie chciało powołać prof. Pieńkowskiego na stanowisko szefaPIG-u. To jednak może spowodować kolejne procesy. Powołanie człowieka, który w konkursie zyskał tak niskie noty, spowoduje poważne podejrzenia o działanie na szkodęPIG-u.**

Już obecnie fakt, że w PIG-u nie udaje się od ponad roku wyłonić nowego szefa, a także fakt, że w związku z działaniami ministra wobec władz Instytutu do sądu trafiło już kilka pozwów, jest skandalem i kładzie się cieniem na rządzie POPSL.

Jak wynika z naszych informacji sytuacja w PIG i przedłużające się zmiany we władzach sprawiają, że PIG nie działa tak jak powinien. Nasi rozmówcy wskazują, że sytuacja w instytucji się pogarsza, a jakość pracy spada. To szalenie niebezpieczne, bowiem mowa o Instytucje, który odpowiada za bezpieczeństwo surowcowe kraju oraz zarządza ogromnymi zasobami danych dotyczących surowców mineralnych i wód podziemnych.PIG pełni także rolę Państwowej Służby Geologicznej i Państwowej Służby Hydrogeologicznej.

Co szczególnie niepokojące, zaskakujące praktyki i nierzetelne zarządzanie Instytutem zbiegają się w czasie z debatą w Unii Europejskiej na temat powołania europejskiej służby geologicznej. Może się okazać, że PIG targany problemami wewnętrznymi, pozbawiony rzetelnego kierownictwa, nie będzie w stanie rzetelnie brać udziału w tej dyskusji oraz zapewnić Polsce odpowiedniej pozycji w służbie geologicznej. Jeśli tak się stanie odpowiedzialność za te zaniedbania spadną na rząd.

Zarządzanie instytucjami państwa za rządów POPSL bywa skandaliczne. Proces zmian władz w Państwowym Instytucje Geologicznym również inaczej nie daje się ocenić. Skandal ten może być szczególnie dotkliwy, gdy okaże się, że partyjne gierki wokół PIG-u odbiją się na polityce zarządzania polskimi surowcami i złożami geologicznymi… Tu gra idzie o miliony oraz prawdziwe dobra narodowe.

http://wpolityce.pl/polityka/266037-kolejna-afera-po-zaskakujace-odwolanie-podejrzany-konkurs-i-zloza-strategiczne-w-tle-ujawniamy-kulisy-gry-o-upartyjnienie-pig-u?strona=1

Posted in Afery i przekręty, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Tak wygląda propaganda w wykonaniu PO. Zdjęcia Kopacz ściskającej dłonie uśmiechniętych mieszkańców Kalisza to oszustwo

Posted by tadeo w dniu 14 sierpnia 2015

Fot. Facebook
Fot. Facebook

Działacz Kongresu Nowej Prawicy Piotr Najzer zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie ilustrujące wizytę Ewy Kopacz w Kaliszu zaprezentowane na stronie Platformy Obywatelskiej, a obok oryginalną fotografię dokumentującą prawdziwe reakcje ludzi na obecność szefowej rządu.

Goebbels by się nie powstydził. To właśnie przez takich ludzi, jak Pani Kopacz, Polacy brzydzą się polityką. Szkoda, że Polacy nie widzą, że przytłaczająca większość osób zasiadających na Wiejskiej to nie politycy tylko zwykli kłamcy

— napisał Najzer.

Na oryginalnej fotografii widać wyraźnie , że mieszkańcy Kalisza mają ze sobą bannery z takimi napisami jak: „Dziękujemy za onkologię, która nie działa”, „Dziękujemy za kolej, która znika”, „Dziękujemy za drogi, których nie ma”.

Fot. Facebook
Fot. Facebook

gah


20 mitów, którymi władza ogłupia społeczeństwo:„Nie daj sobie wmówić”.

Książka do kupienie w naszej księgarni wSklepiku.pl. Polecamy!

http://wpolityce.pl/polityka/262287-tak-wyglada-propaganda-w-wykonaniu-po-zdjecia-kopacz-sciskajacej-dlonie-usmiechnietych-mieszkancow-kalisza-to-oszustwo

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 2 lipca 2015

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy już, że za jeżdżącą pociągami Ewą Kopacz lata również… rządowy samolot. Po fali oburzenia, jaka pojawiła się gdy ta informacja wyszła na jaw, premier postanowiła osobiście wyjaśnić całą sytuację i stwierdziła, że… nic nie wie na ten temat. Już od niedzieli premier Ewa Kopacz jeździ po kraju pociągiem i przekonuje podróżujących z nią pasażerów do rządów Platformy. We wtorek wieczorem wróciła nawet II klasą linii TLK, by zwiększyć wrażenie bycia „bliżej ludzi”. Okazuje się jednak, że oszczędności nie ma w tym żadnej, bo za szefową rządu leci rządowy samolot, którego lot kosztował podatnika… 100 tysięcy złotych. Po tej informacji w internecie zawrzało, a dziś Ewa Kopacz odniosła się do całej sprawy. Premier ani nie potwierdziła, że lata za nią rządowy samolot, ani nie zaprzeczyła tej informacji. Wszelkie pytania w tej sprawie zbyła jedynie lakonicznym wyjaśnieniem: Nic mi na ten temat nie wiadomo, że po mnie cokolwiek poleciało, kiedykolwiek. Odkąd powiedziałam, że będę jeździć pociągami, to zarówno w jedną stronę, jak i drugą, zamierzałam podróżować pociągiem. Jeśli to pytanie, to nie do mnie, tylko do tych, którzy logistycznie zajmują się tego rodzaju organizacją – mówiła Ewa Kopacz.

http://fakty.interia.pl/pokaz-komentarz,pId,92114282,dId,2668619#pst92114282

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-komisja-etyki-tvp-ukarala-autorow-programu-tomasz-lis-na-zyw,nId,1845276#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Posted in Standardy TuskoLandii, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Chamstwo działaczki PO. Zaatakowała tak wulgarnym wpisem, że oburzyła nawet polityków Platformy

Posted by tadeo w dniu 25 czerwca 2015

Chamstwo działaczki PO. Zaatakowała tak wulgarnym wpisem, że oburzyła nawet polityków Platformy - niezalezna.pl

foto: flickr.com/photos/platformaobywatelskarp/

Działaczka Platformy Obywatelskiej napisała na twitterze: „Wygląda na to, że ujawniła się krajowa konkurencja dla rumuńskich tirówek: – jestem gotowa z każdym i o każdej porze ;) Chyba przesadza #Beata”. Autorka tych słów, Jadwiga Zagozda w chamski sposób odniosła się do wywiadu Beaty Szydło i jej gotowości do debaty. Poziom wpisu Zagozdy był tak prymitywny, że w komentarzach – nawet jej partyjnych „kolegów” – nie przebierano w słowach.

Jestem gotowa na debatę z każdym i o każdej porze” – powiedziała w rozmowie z TVP Info kandydatka PiS na premiera Beata Szydło odnosząc się do słów Ewy Kopacz, która w czasie sobotniej konwencji PO wspomniała o debacie.

Na te słowa – cytowanym już wpisem – zareagowała działaczka PO Jadwiga Zagozda, która na facebookowym profilu chwali się zdjęciami z najważniejszymi politykami Platformy. Jest też fotka ze Stefanem Niesiołowskim. I Zagozda zaprezentowała podobny poziom jak jej idol.

Internauci nie zostawili na Zagozdzie suchej nitki. „Trzeba nie mieć totalnie mózgu żeby coś takiego napisać. Weź kobieto Niesiołowskiego pod pachę i wynoś się z mojego kraju” – napisał jeden z użytkowników Twittera.

Na ostatniej konwencji PO Jadwiga Zagozda zrobiła sobie selfie ze Stefanem Niesiołowskim.


(fot. facebook.com/pages/Jadwiga-Beata-Zagozda)

Nie zabrakło również odniesień do partii z jaką związana jest Zagozda.

„Jaka partia takie zasoby :D”, „dno i pięć metrów mułu czyli …PEŁO”, „Mam przeczucie, graniczące z pewnością, że jest Pani Prawdziwą Twarzą Zasobów Intelektualnych Platformy Obywatelskiej”.

Odniesiono się również do wykształcenia Zagozdy.

Jadzka jakim ty cudem skończyłaś jakiekolwiek studia?” odnosząc się do kwalifikacji działaczki PO. Na jej profilu czytamy, że ma „doświadczenie w pedagogice, biznesie: nieruchomości i wydawnictwo. Studia podyplomowe z dyplomacji i międzynarodowych stosunków gospodarczych”.

„Studia podyplomowe z dyplomacji, ciekawe bo dyplomacji w Pani tyle co u tirówki klasy…”, „Patrzę i oczom nie wierzę. Wybitnie chamski tekst, a w opisie konta Pani Jadwigi widnieje „Doświadczenie w pedagogice„…”, „Pani głupota i śmietnik jaki pani wypruwa z siebie jest porażająca” – czytamy w komentarzach pod wpisem.

Internauci żartobliwie podejrzewają, że wpis mógł pojawić się po alkoholowej imprezie. kwalifikacje ma i pić musi dużo bo trzeba fest chlać żeby takie głupoty wypisywać”, „teksty jak spod bódki z piwem”.

Doskonale sytuację opisuje krótki, acz dosadny wpis jednego z internautów: „jprdl jakie dno”.

Posted in Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Rząd dał „Gazecie Wyborczej” gigantyczne kwoty: Na media wspierające PO wydano ponad 125 mln złotych. Wszystko z kieszeni Polaków

Posted by tadeo w dniu 16 czerwca 2015

fot. Internet

Już od dawna nie jest tajemnicą iż rząd PO wspomaga sprzyjające mu media znacznymi kwotami, jednak teram mamy twarde dane. Kto skorzystał na wsparciu najwięcej? „Gazeta Wyborcza”.

tytuł

O sprawie informuje „Prawy.pl”.

Parlamentarny Zespół ds. Obrony Wolności Słowa poinformował o wydatkach poszczególnych ministerstw i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w latach 2008-2012 na ogłoszenia i komunikaty w środkach masowego przekazu. Co szczególnie uderza, to aż 51% wydatków rządu w Gazecie Wyborczej. Suma powyższych wydatków, do których przyznały się dotychczas poszczególne resorty i KPRM za lata 2008-2012 wyniosła 124 mln 626 tys. 539 zł.

To oburzająca praktyka, zwłaszcza jeśli spojrzeć na spadającą sprzedaż „Wyborczej”. W tym momencie mamy do czynienia nie tylko z nieetycznym wspieraniem mediów gwarantujących prorządowy przekaz ale też z bezczelną ingerencją w mechanizmy wolnorynkowe – wszak czytelnicy sami powinni decydować portfelami o losach gazet.

Jak przedstawia Parlamentarny Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa łącznie w latach 2008-2012 Gazeta Wyborcza zgarnęła aż 51,6% wydatków rządowych z publicznych pieniędzy, jeśli chodzi o ogólnopolskie dzienniki krajowe. Polityka zgarnęła 47% wydatków, a Newsweek 45%, jeśli chodzi o tygodniki. Natomiast jeśli chodzi o telewizje to wydatki kształtowały się bardziej równomiernie – 41% TVP, 33% Grupa TVN, zaś Polsat 15% za wskazany okres. Dla porównania media niezależne i krytyczne wobec władzy otrzymały np. 0,1% wydatków jak Nasz Dziennik w segmencie dzienników.

http://wgospodarce.pl/informacje/20216-rzad-dal-gazecie-wyborczej-gigantyczne-kwoty-na-media-wspierajace-po-wydano-ponad-125-mln-zlotych-wszystko-z-kieszeni-polakow

Posted in Afery i przekręty, Gospodarka i Ekonomia, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Poland’s Watergate Scandal – Max Kolonko MaxTV

Posted by tadeo w dniu 24 czerwca 2014

Afera podsłuchowa, Rewolucja w Europie i JKM, Bauman broni skazanych we Wrocławiu, Kogo wysłać w kosmos i dlaczego nie było otwarcia WORLDCUP w TVP
PETYCJA O DYMISJE TUSKA –https://secure.avaaz.org/pl/petition/…

Posted in Afery i przekręty, Polityka - video, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Donald Tusk po aferze z nagraniami Beger i Lipińskiego i obecnie.

Posted by tadeo w dniu 18 czerwca 2014

7 lat temu:

„Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom, za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej jakiej dopuścił się PiS. Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd – mówił wówczas Tusk.
Dzisiaj wszyscy przyzwoici ludzie muszą się domagać natychmiastowego skrócenia kadencji Sejmu i dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego.”

2 dni temu:

„Premier Donald Tusk powiedział, że w ujawnionym przez tygodnik „Wprost” nagraniu rozmowy szefa NBP Marka Belki i szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza nie znajduje spraw, które kazałyby mu podejmować wobec Sienkiewicza decyzję o dymisji.” Po raz pierwszy po 89 roku mamy do czynienia z zorganizowanym zewnętrznie podsłuchem. Mam przesłanki, by przypuszczać, że to był nielegalny, dobrze zorganizowany proceder . Jego zdaniem nagrywanie tych rozmów było ciosem wymierzonym w spójność państwa i polityków partii rządzących, a nie dobro kraju.

(Wydarzyła się afera. Nagrali kumpli premiera! Nic się przecież tu nie stało, co z tego, że się nagrało!)

Dzisiaj:

– Jacyś smutni panowie w ciemnych autach są przed redakcją pod dowództwem prokuratora Józefa Gacka. Oprócz prokuratura i funkcjonariuszy ABW pojawiła się również policja. W redakcji „Wprost” trwa przeszukanie. Zawiadomienia w tej sprawie złożyli szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz (główny bohater nagrań) i Dariusz Zawadka, b. dowódca jednostki GROM, obecnie członek zarządu spółki PERN.  Zamach na demokrację stał się faktem . 

Posted in Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

PÓŁ PORCJI MAZURKA. „Ch.., dupa i kamieni kupa” – podsumował siedmioletnie rządy Platformy minister Sienkiewicz

Posted by tadeo w dniu 14 czerwca 2014

KPRM
KPRM

Uczciwie powiedziawszy nie trzeba ideologicznego zacietrzewienia by się z panem ministrem zgodzić. Co prawda zgrabny bon mot o kupie kamieni, sempiternie i genitaliach opisywać miał tylko jeden ze sztandarowych projektów rządu Tuska, ale w końcu to ten sam minister spraw wewnętrznych mówi, że „państwo polskie praktycznie nie istnieje”. I tu również nie wypada się z nim nie zgodzić, w końcu kto zna lepiej stan państwa niż jeden z ważniejszych ministrów, przez lata zausznik premiera?

CZYTAJ WIĘCEJ: Taśmy prawdy, które zatopią rząd?! Niejasne interesy szefa MSW, prezesa NBP i ministrów Tuska. Sienkiewicz: „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”

Na myśl przychodzą oczywiście taśmy węgierskie sprzed lat i słowa premiera Gyurcsány’ego, że okłamywali obywateli. Tamte taśmy zmiotły rząd. Teraz jednak nie spodziewam się rozruchów na ulicach. A i efekty skandalu mogą się okazać mniejsze niż dziś myślimy.

Dwa są powody, dla których rząd Tuska to przetrwa:

1. Ruszy medialna osłona.

„Premier się wściekł” – usłyszymy – iż tak łatwo można podsłuchać ministrów czy szefaCBA. To skandal – wrzasną politycy koalicji i usłużni, odznaczani funkcjonariuszemedialni. Tak na marginesie, będą oczywiście mieli rację, ale to jednak sprawa trzeciorzędna.

Medialne natarcie będzie więc dwojakie: z jednej strony bagatelizowanie taśm („Ludzie przy obiedzie i winku różne rzeczy plotą”), z drugiej skierowanie ataku na nagrywających, nie na nagranych. Innymi słowy, nieważne co mówili, skandal, że wpadli.

Nie wierzycie? Oglądajcie „Fakty”, czytajcie „Wyborczą”, poseł Sobieniowski czuwa.

2. PiS ruszy z pomocą.

Nie chciałbym mieć racji, ale legendarna zgrabność PiS-u w rozgrywaniu takich historii pozwala przewidywać, że i tym razem wyciągną wobec rządu pomocną dłoń. Jak? Nie wiem, ale oni potrafią. Może przeszarżują, może skupią się na detalach, może zbyt ochoczo rzucą się do mediów, słowem, zrobią coś, co pozwoli akolitom PO na przedstawienie tego jak kolejnej odsłony sporu PiS – PO.

A jak będzie naprawdę? Przekonamy się w ciągu najbliższych dni. Chyba niezbytszybko, w końcu najpierw premier musi zamówić sondaże, żeby wiedzieć co myśli.

CZYTAJ TAKŻE:

Taśmy prawdy, które zatopią rząd?! Niejasne interesy szefa MSW, prezesaNBP i ministrów Tuska. Sienkiewicz: „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”

„Taśmy prawdy” to materiał, który powinna wyjaśnić komisja śledcza wymierzona w rząd Tuska. A przy okazji ostateczne potwierdzenie najgorszych recenzji, jakie wystawiano III RP

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Taśmy prawdy, które zatopią rząd?! Niejasne interesy szefa MSW, prezesa NBP i ministrów Tuska. Sienkiewicz: „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”

Posted by tadeo w dniu 14 czerwca 2014

http://www.youtube.com/watch?v=7GVXPc5LP9w
fot. sxc.hu

http://gloria.tv/?media=623986

Państwo istnieje teoretycznie

— to nie krytyczna opinia jednego z krytycznych wobec rządu publicystów, ale cytaty z… Bartłomieja Sienkiewicza – od 2013 roku ministra spraw wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych w rządzie Donalda Tuska. Skandaliczne taśmy z licznymi nagraniami ma opublikować tygodnik „Wprost”.

Na razie obszerne fragmenty rozmów publikuje internetowy serwis „Rzeczpospolitej”. Chodzi o nagrania dwóch spotkań. W pierwszym uczestniczy szef NBP Marek Belka i minister Bartłomiej Sienkiewicz.

Sienkiewicz załatwia polityczny deal z Belką. Chce, aby NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym wsparł Platformę w trudnych wyborczych latach

— czytamy w tygodniku.

Nagranie miało powstać w lipcu 2013 roku, a rozmowy odbyły się w restauracji na warszawskim Mokotowie. Motywacją „dealu” ma być niepozwolenie na to, by Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory. Belka chce w zamian dymisji Jacka Rostowskiego i nowelizacji ustawy o banku centralnym.

Szef MSW ma wyśmiewać w nagraniu pomysły premiera Tuska. Drwi z budowanych orlików i pomysłu Polskich Instytucji Rozwojowych (ma o nich się wyrażać słowami „ch…, dupa i kamieni kupa”). Belka ma też stwierdzić podczas rozmowy, że ostrzegał premiera przed Amber Gold.

Druga rozmowa dotyczy ministra transportu Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza, byłego wiceministra finansów. Były minister transportu żali się na działania prokuratury w tej sprawie. Nowak ma żalić się Parafianowiczowi, że skarbówka „trzepie jego żonę”

Tygodnik twierdzi, że takich nagrań jest znacznie więcej m.in. szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego z Janem Kulczykiem czy Elżbiety Bieńkowskiej z szefemCBA Pawłem Wojtunikiem.

Sprawie będziemy się przyglądać.

lw

http://wpolityce.pl/polityka/200599-tasmy-prawdy-ktore-zatopia-rzad-niejasne-interesy-szefa-msw-prezesa-nbp-i-ministrow-tuska-sienkiewicz-panstwo-polskie-istnieje-tylko-teoretycznie

Słuchaj – rozmowa Sienkiewicza z Belką

Przeczytaj także:

Jan Pospieszalski dla wPolityce.pl: „Dzięki tym nagraniom zobaczyliśmy obrzydliwą stronę III RP. Tych ludzi trzeba wyrzucić za burtę polityki!”

. „Ch.., dupa i kamieni kupa” – podsumował siedmioletnie rządy Platformy minister Sienkiewicz.

„Taśmy prawdy” to materiał, który powinna wyjaśnić komisja śledcza wymierzona w rząd Tuska. A przy okazji ostateczne potwierdzenie najgorszych recenzji, jakie wystawiano III RP

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | 1 Comment »

„Jest przerażająca”, „dałabym za to w pysk, aż by się nogami nakryła”, trzeba było „opie…ć ją tak, żeby jej szkolne kapcie spadły”, czyli zwolennicy partii miłości i inni inteligenci o Marysi, co kwiatów od Tuska nie chciała

Posted by tadeo w dniu 31 Maj 2014

PAP/YT
PAP/YT

Siedemnastoletnia Marysia Sokołowska, która zapytała premiera czemu udaje patriotę, skoro jest zdrajcą, a potem nie przyjęła od niego kwiatów, wywołała wielką nerwowość wśród zwolenników partii miłości i intelektualistów, którzy nie szczędzą jej ostrych słów:

Panna Marysia mnie wcale nie bawi. Ona jest na swój sposób przerażająca. Ta buta, ta – mam wrażenie nienawiść – w spojrzeniu, te nienawistne słowa wypowiedziane z absolutną wiarą w ich słuszność

— pisze Tomasz Lis, redaktor naczelny portalu, który tropił katolickie poglądy panny Sokołowskiej wśród jej szkolnych kolegów i radośnie zbierał donosy na nią.

Czytaj także: Parówkowy portal podgrzewa atmosferę wokół Marysi

Tomasz Lis uzupełnia:

Nie z poglądami panny Marysi mam więc problem, ale z jej manierami. I z recydywą, bo jakby się zreflektowała i przeprosiła, nie byłoby problemu. Ale za brak manier i refleksji już nie Marysia odpowiada, ale jej zapewne bardzo teraz z siebie zadowoleni tatuś i mamusia.

Nie przeprosiła? I tu zabolało. Przecież mogła paść na kolana.

Radna warszawskiego Ursynowa z list PO, Elżbieta Igras poszła krok dalej. Pozwoliła sobie na groźby karalne wobec Marysi:

Osobiście dałabym za to w pysk, aż by się nogami nakryła

— napisała radna na twitterze.

Premier odparł na ten tekst, że „jej wybacza” – w sensie – Marysi. Swoje pięć groszy dorzucił jeszcze reżyser Andrzej Saramonowicz:

W tych swoich medialnych umizgach Tusk się znowu zagubił. Zamiast olać idiotkę, która nazywa go zdrajcą albo – co znacznie lepsze – opie…ć ją tak, żeby jej szkolne kapcie spadły, usiłował jej wcisnąć kwiaty. Tak się nie zdobywa głosów młodych ludzi, tak się je traci!

To wszystko wypowiedzi z ostatnich dni o siedemnastolatce (!) Na pewno jesteście z siebie dumni panowie i panie. Daliście dziewczynie do wiwatu! Pewnie myślicie, że siedzi teraz w kąciku i płacze. Sorry, nic z tego: „Nie żałuję tego, co powiedziałam premierowi. Wręcz przeciwnie – jestem dumna z tego, co zrobiłam” – powiedziała mi w telefonicznej rozmowie. Nie wygląda też jakby licealistka miała się bać:

W domu modlimy się i Pan Bóg nad nami czuwa, nie pozwoli, by stało mi się coś złego.

To dopiero buta! Nieprawdaż, panie Lis?

Wielu temat Marysi zaczął już nieco nużyć. Jednak nie zgadzam się z tymi, którzy piszą: „Chyba już dawno przemysł przykrywkowy, którego centrala działa przy Kancelarii Premiera, a agendy są rozrzucone od Czerskiej po Wiertniczą, nie miał tak łatwo i nie podsunięto mu tak smakowitego kąska jak panna Maria.”

Czytaj także: Korowody, spory i podchody wokół Marysi

Panna Maria” zadała bowiem potężny cios wizerunkowi premiera. Do tej pory młodzi ludzie na widok Tuska wiwatowali, Platforma miała być partią ludzi młodych, a PiS partią obciachu. Tymczasem licealistka z Gorzowa pokazała, że może być dokładnie odwrotnie. Co więcej cios w wizerunek był tak duży, że premier zdecydował się do Gorzowa wrócić, by wytrzeć mleko, które się rozlało. Miał młodą dziewczynę udobruchać kwiatami. Ta ich jednak nie przyjęła. Jej przekaz tylko się wzmocnił, a zainteresowanie nią wzrosło. Siła Marysi polega na tym, że jak dziecko w baśni Andersena krzyknęła: „Król jest nagi”. I wygląda na to, że wyraziła zdanie tysięcy ludzi. Stąd zainteresowanie jej osobą, widoczne choćby w facebookowych lajkach. I stąd liczne słowa poparcia: „Gratuluję Rodzicom, zazdroszczę nauczycielom Panny Marysi. I już zazdroszczę jej akademickim profesorom. Chciałabym mieć taką studentkę”, „Gratuluje Ci Marysiu, idź tak dalej i nazywaj białe białym, czarne czarnym, odwagi jestem z Tobą…. „, „Brawo, brawo, brawo Maria, jesteś przepięknym przykładem osoby prawdziwie kochającej swoją Ojczyznę. Takich ludzi Polska potrzebuje.” I stąd taka wściekłość redaktora Lisa.

Oby tylko zainteresowanie młodą dziewczyną nie obróciło się przeciwko niej.Grzebanie w jej wypowiedziach i lustracja życia idzie pełną parą. O ile trudno pochwalić antysemickie wypowiedzi dziewczyny, o tyle zainteresowanie jej osobą pokazuje tylko jak bardzo potrzeba nam świeżej krwi w publicznym dyskursie i że odwaga jest w cenie. Po tej historii widać też jak wielki jest głód autorytetów w młodych ludziach. W kogo mają być zapatrzeni? W tych smutnych facetów, którzy bezwstydnie oddawali cześć dyktatorowi i nazywali go „mężem stanu”.

Sprawa Marysi niedługo pewnie ucichnie. Mam nadzieję, że panna Sokołowska wyrośnie na mądrą, silną i odważną kobietę i jeszcze pozytywnie zaskoczy. Kto wie, może tak, że to tym, co ją dziś tak brutalnie krytykują kapcie spadną.

Dorota Łosiewicz

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/198497-jest-przerazajaca-dalabym-za-to-w-pysk-az-by-sie-nogami-nakryla-trzeba-bylo-opiec-ja-tak-zeby-jej-szkolne-kapcie-spadly-czyli-zwolennicy-partii-milosci-i-inni-inteligenci-o-marysi-co-kwiatow-od-tuska-nie-chciala

Przeczytaj także: 

„Dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?” Premier bezradny wobec odważnej licealistki

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

„Dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?” Premier bezradny wobec odważnej licealistki

Posted by tadeo w dniu 23 Maj 2014

Fot. TVP

http://gloria.tv/?media=614054

Fothttp://gloria.tv/?media=614054

Donald Tusk znów przekonał się, ze spotkania z tzw. zwykłymi ludźmi mogą być niebezpieczne. Bo można usłyszeć to, czego się nie chce.

Tak było w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie na Donalda Tuska czekała m.in. grupa licealistów.

Jedna z nich, Maria Sokołowska, zadała szefowi rządu miażdżące pytanie:

Zapytałam Donalda Tuska, dlaczego udaje patriotę a jest zdrajcą Polski. Odpowiedział mi, że mam poczucie humoru, a pani, która była obok niego, się zaśmiała. Dziwny z niego człowiek, nawet nie potrafi się przyznać, że zdradził Polskę w różnych okazjach, że cały czas to robi. Nie mam pojęcia, jak można tak udawać

— tłumaczy Sokołowska.

Dlaczego licealistka uważa Tuska za zdrajcę? Czytaj więcej o dzielnej młodej dziewczynie na Stefczyk.info.

Materiał z wizyty premiera w Gorzowie na stronach TVP

Wizytę premiera opisał dokładnie portal gorzow24.pl.  Najpierw Tusk spotkał się w restauracji z działaczami Platformy Obywatelskiej na czele z wojewodą Jerzym Ostrouchem i marszałek Elżbietą Polak. Byli także przedstawiciele lokalnych środowisk kulturalnych i akademickich. Ale wkrótce nastąpił pierwszy zgrzyt. Na gorzowskim bulwarze premiera „przywitało” trzech działaczy Solidarności Walczącej z portretem śp. Lecha Kaczyńskiego. Gdy zaskoczony Tusk skierował się w stronę grupy licealistów, spotkała go jednak jeszcze większa niespodzianka. „Panie premierze, dlaczego udaje pan patriotę a jest pan zdrajcą Polski?” – spytała go kulturalnie uczennica II LO w Gorzowie Maria Sokłowska. Donald Tusk był wyraźnie skonfundowany słowami licealistki. Wydusił z siebie tylko: „Widzę, że macie duże poczucie humoru” i pośpieszenie oddalił się w stronę restauracji, gdzie czekali na niego lokalni działacze PO.

http://wpolityce.pl/polityka/196971-dlaczego-udaje-pan-patriote-a-jest-pan-zdrajca-polski-premier-bezradny-wobec-odwaznej-licealistki

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | 1 Comment »

KRAJ BEZPRAWIA – bogacze są bezkarni, a biedni idą do więzienia!

Posted by tadeo w dniu 22 grudnia 2013

Pijana baba wjechała merolem do tunelu
Pijana kobieta wjechała rozpędzonym samochodem w przejście dla pieszych obok ronda. Mogła zabić nawet kilka osób. Przed sądem jest jednak bezkarna.

Rów­ność wszyst­kich wobec prawa? W Pol­sce to je­dy­nie slo­gan. Pusty fra­zes, któ­rym wy­cie­ra­ją sobie gęby nie­ty­kal­ni po­li­ty­cy, fi­nan­so­wi kre­zu­si i hi­po­kry­ci u wła­dzy. Za­sa­da jest pro­sta: kto ma wła­dzę i pie­nią­dze, ten może śmiać się w twarz sądom, śled­czym i pro­ku­ra­to­rom. Bez­kar­nym cwa­nia­kom nie­strasz­ne żadne wy­ro­ki. Do wię­zień tra­fia­ją zaś bez­bron­ni, ubo­dzy i nie­peł­no­spraw­ni. Zo­bacz w na­szej ga­le­rii zdjęć, kto w Pol­sce idzie, a kto nie idzie do wię­zie­nia

Ban­dy­tom w gar­ni­tu­rach i oszu­stom z naj­wyż­szych szcze­bli wła­dzy wszyst­ko ucho­dzi na sucho. Pro­ku­ra­to­rzy i sądy wsz­czy­na­ją wobec nich postępo­wa­nia tylko po to, by po kilku ty­go­dniach je umo­rzyć. Ich in­te­re­sów bro­nią spe­cja­li­ści od wy­szu­ki­wa­nia praw­nych krucz­ków. W efek­cie wszyst­kie wy­kro­cze­nia czy prze­stęp­stwa za­mia­ta się pod dywan. Chro­nią ich ko­nek­sje, wiel­kie pie­nią­dze lub ro­dzin­ne ko­li­ga­cje z wła­dzą.

Tym­cza­sem wobec zwy­kłych i po­zba­wio­nych wpły­wów Po­la­ków wy­miar spra­wie­dli­wo­ści jest bez­li­to­sny. Przy­kła­dy ta­kie­go bez­pra­wia można mno­żyć. Przy­pa­dek nie­peł­no­spraw­ne­go in­te­lek­tu­al­nie Ra­do­sła­wa Aga­tow­skie­go (26 l.), któ­re­go ura­to­wa­ło do­pie­ro pre­zy­denc­kie uła­ska­wie­nie, bru­tal­nie ob­na­ża praw­dę o sła­bo­ści sys­te­mu są­dow­nic­twa. Po­dob­nie jak hi­sto­ria cho­re­go na schi­zo­fre­nię Ar­ka­diu­sza K. (41 l.), który do wię­zie­nia tra­fił za kra­dzież ba­to­ni­ka war­te­go 99 gro­szy. Or­ga­ny ści­ga­nia, pro­ku­ra­tu­ry, sę­dzio­wie i ko­mor­ni­cy z po­wo­dze­niem nę­ka­ją je­dy­nie ubo­gich, bez­rad­nych i bez­bron­nych. Wobec nich za­są­dza się aresz­ty, kary i wy­so­kie grzyw­ny za naj­drob­niej­sze nawet prze­wi­nie­nia.

Wjechała autem do podziemnego przejśćiaJan Maj
POLECANE ARTYKUŁY

Na­to­miast za­moż­ni cwa­nia­cy drwią sobie z orze­czeń sądów. Sko­rum­po­wa­ni urzęd­ni­cy, bo­ga­cze z za­sob­ny­mi kon­ta­mi czy po­sło­wie han­dlu­ją­cy po­sa­da­mi w pań­stwo­wych spół­kach po­zo­sta­ją bez­kar­ni. Zła­pa­ni na go­rą­cym uczyn­ku, jak po­słan­ka Beata Sa­wic­ka (49 l.) czy zde­ma­sko­wa­ni kom­pro­mi­tu­ją­cy­mi na­gra­nia­mi, jak np. dzia­ła­cze PO Nor­ber­ta Woj­na­row­skie­go (37 l.) i Mi­chał Ja­ro­sa (32 l.), po­tra­fią wy­kpić się od każ­dej kary.

Oszu­ści, ła­pów­ka­rze i ban­dy­ci żyją w luk­su­sach, okra­da­jąc co­dzien­nie pań­stwo i zwy­kłych ludzi na mi­lio­ny zło­tych. Prawo mają jed­nak w nosie, bo ono do­ty­czy tylko tych, któ­rzy nie mają pie­nię­dzy. Nasz wy­miar spra­wie­dli­wo­ści dzia­ła bo­wiem tak, że miaż­dży sła­bych, a od­pusz­cza bo­ga­tym, spryt­nym i wpły­wo­wym. W rów­ność oby­wa­te­li wobec prawa nad Wisłą nie wie­rzy więc już chyba nikt.

Klik­nij w naszą ga­le­rię zdjęć i zo­bacz, kto w Pol­sce idzie, a kto nie idzie do wię­zie­nia

Posted in Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »