WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Nieokrzesane myśli’ Category

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 24 stycznia 2017

Zdjęcie użytkownika Pamiętaj Słowa Matki.

Reklamy

Posted in Nieokrzesane myśli, POLECAM, Znalezione w sieci | Możliwość komentowania Znalezione w sieci została wyłączona

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 9 grudnia 2016

„W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie”

– książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 – +15.07.1861).

Posted in Nieokrzesane myśli, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Orły latają samotnie. Barany chodzą stadami.

Posted by tadeo w dniu 31 marca 2016

 

Posted in Nieokrzesane myśli, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Cyprian Kamil Norwid

Posted by tadeo w dniu 8 października 2014

„W Matce swej, w Ojczyźnie kochać należy się powinnie i synowsko, stale, ciągle, czynnie, obowiązkowo i istotnie!” – Cyprian Kamil Norwid

Więcej:

„W Matce swej, w Ojczyźnie kochać należy się powinnie i synowsko, stale, ciągle, czynnie, obowiązkowo i istotnie!”

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

Ks. dziekan Józef Aszkiełowicz

Posted by tadeo w dniu 25 stycznia 2013

Aszkielowicz_web

„Życie każdego z nas to droga do Nieba, którą należy pokonać dzięki dwóm nogom — nodze wiary i tradycji oraz nodze kultury i języka.
Na tych dwóch nogach Jezus prowadzi nas, jak duchowych alpinistów, ku wieczności. Jest ktoś, kto walczy z wiarą, z kulturą — to szatan. On obiecuje złote góry, by sprowadzić nas z drogi Bożej. Jeżeli człowiek ulega jego namowom i wyrzeka się języka, kultury, to sam sobie amputuje jedną z nóg. Człowiek staje się duchowym inwalidą”.

https://tadeuszczernik.wordpress.com/2013/01/25/czy-trudno-byc-polakiem-na-litwie/

Przeczytaj także: 

Ks. dziekan Józef Aszkiełowicz — 25 lat służby Bogu i ludziom

Posted in Nieokrzesane myśli, Religia, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

„Wokół tylu ludzi, a coraz trudniej o człowieka”.

Posted by tadeo w dniu 25 stycznia 2013

 „Wokół tylu ludzi, a coraz trudniej o człowieka”.

W człowieczeństwie, a nie narodowości, są pokłady pozwalające odkryć radość i sens życia — nawet jeśli ono jest trudne i wymaga wysiłku. Każdy powinien podjąć trud budowania piękna swego człowieczeństwa, a nie tylko dekorowania go od zewnątrz. Dekoracje niszczeją, mody się zmieniają, piękno człowieczeństwa pozostaje.

Niełatwo być Polakiem, ale do źródła zmierza się pod prąd!

„Bo na ziemi być Polakiem — to żyć Bosko i szlachetnie” – Zygmunt Krasiński

Posted in Nieokrzesane myśli, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Sztuka słuchania

Posted by tadeo w dniu 30 listopada 2012

Kto słucha ma szansę czegoś się dowiedzieć, a kto tylko mówi, ten po rozmowie wie tyle, ile przed rozmową.

Przeczytaj więcej: Sztuka słuchania. Dlaczego warto słuchać?

Posted in Nieokrzesane myśli, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Skąd bierze się pycha?

Posted by tadeo w dniu 9 sierpnia 2012

pokora-wstyd-i-pycha

Skąd właściwie bierze się pycha? Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, trzeba cofnąć się aż do początków, do zarania dziejów, do źródeł zarówno całej ludzkości, jak i życia konkretnego człowieka. Wszyscy bowiem przychodzimy na świat z tym problemem.

W sercu człowieka zagnieździł się egoizm. Znamy to z doświadczenia. Nawet dzieci, jeszcze zanim zaczynają używać rozumu, dają tego dowody. Są zazdrosne, chcą zwracać na siebie uwagę, pragną, by cały świat obracał się wokół nich. W tym właśnie ma korzenie paradoksalny «syndrom zdetronizowanego królewicza», który uwidacznia się w postawie starszego brata po uszczęśliwiającym ojca powrocie biblijnego syna marnotrawnego.

Pewien doświadczony pediatra opowiadał mi, że nawet zaledwie kilkumiesięczne dzieci potrafią zachowywać się w sposób histeryczny. Przytoczył przykład sześciomiesięcznego dziecka z przypadkiem bezdechu. Kiedy chłopiec odkrył i połączył w logiczną całość to, że jego kłopoty z oddychaniem budzą zaniepokojenie matki, zaczął często uciekać się do tego symulacji. Zachowanie to okazało się dla niego najlepszym sposobem na wymuszenie na mamie, by poświęcała mu więcej uwagi. „Wyleczę go z tego – oznajmił matce dziecka ów pediatra. – Wystarczy, że zostanie u mnie w klinice przez tydzień”. W efekcie w kilka dni dziecko zostało całkowicie wyleczone. Kiedy matka zapytała lekarza, jak mu się to udało, wyjaśnił, że wystarczyło po prosu nie zwracać uwagi na dziecko za każdym razem, kiedy wydawało się, że nie może oddychać.

Zło pychy i jego skutki istnieją w nas od początku. Jak to rozumieć? Czy zostaliśmy źle stworzeni, a może nastąpiło coś, co zepsuło naszą naturę? Wyjaśnienie tej tajemnicy przerasta możliwości naszej inteligencji. Nauka katolicka dostrzega przyczyny tego problemu w wielkim grzechu pychy u zarania historii ludzkości. Jan Paweł II stwierdził, że grzech pierworodny jest „kluczem do interpretacji całej rzeczywistości”.

Musimy odkryć mechanizmy, jakimi posługuje się pycha, aby nas usidlić. Każdy z nas rodzi się z małym wewnętrznym, wciąż nienasyconym tyranem. Ktoś, kim kieruje pycha, nawet gdy osiąga wszystkie swoje cele, nigdy nie czuje się w pełni usatysfakcjonowany. Nigdy nie zdoła wypełnić pustki, która go dręczy; potrzebowałby bezwzględnego uznania, którego jednak ten świat dać mu nie może.

Oprócz wytwarzania poczucia ogromnego nienasycenia pycha z reguły skłania do rywalizacji. Jeśli nas motywuje, to wystarczy, że ktoś nie doceni naszych zasług, abyśmy poczuli się zaniepokojeni czy zniechęceni. Lewis w jednej ze swoich książek zauważa:

Pycha nie znajduje przyjemności w posiadaniu czegoś, a jedynie w posiadaniu więcej niż ktoś inny. Mówimy, że ludzie pysznią się bogactwem, inteligencją czy wyglądem, ale tak nie jest. Pysznią się z tego, że są bogatsi, inteligentniejsi albo przystojniejsi od innych. Gdyby każdy był równie bogaty, inteligentny czy atrakcyjny, nie byłoby się czym pysznić. To porównywanie się czyni nas pysznymi – wywołuje przyjemność górowania nad innymi. Kiedy znika element konkurencji, znika pycha. […] W rzeczywistości niemal całe zło składane na karb chciwości czy egoizmu, znacznie częściej bierze się z pychy.

Pycha przez to, że skłania do rywalizacji i zaślepia, rodzi nienawiść i niezadowolenie. Jeśli nie zostanie na czas skarcona, wywołuje wszelkiego typu napięcia. Często obserwujemy to we współczesnych społeczeństwach:

Nie chodzi już o to, by być kompetentnym, lecz konkurencyjnym. Nie wystarczy być bogatym: trzeba być bogatszym od szwagra. Nie jest najważniejsze napisanie dobrej książki, ale to, by się sprzedała lepiej niż poprzednia. Mam prestiż, owszem, ale wciąż niewystarczający.

Znam pewną osobę, która z zasady zawsze jest niezadowolona. Nawet gdy znalazła dobrą pracę, wkrótce ją porzuciła, aby starać się o inną, i to tylko dlatego, że kolejna praca wydała się jej bardziej atrakcyjna.

Osoby, które tak zachłannie koncentrują się jedynie na pracy, zaniedbując wszystkie własne pasje, są godne pożałowania. Warto byłoby im przypomnieć, że ich teraźniejszy sukces zawodowy w przyszłości stanie się jedynie przeszłością. Nastąpi to wcześniej czy później wraz z przejściem na emeryturę i smutnym bilansem dokonań człowieka, który już nie ma możliwości wykonywania pracy. I chociażby ludzie tacy stworzyli wielkie imperium gospodarcze i byli otaczani uwielbieniem, nadejdzie przecież taki moment, w którym odczują – być może inni dadzą im odczuć – że są już zbyteczni. Na początku mogą się usprawiedliwiać, twierdząc, że muszą zarobić pieniądze, aby zapewnić dobrobyt rodzinie. Lecz wcześniej czy później wychodzi na jaw, że to, co ich najmocniej motywuje, to pycha. Lewis zauważa:

Chciwość z pewnością każe człowiekowi pożądać pieniędzy, aby mieć lepszy dom, lepsze wakacje, lepsze potrawy czy trunki. Jednak dzieje się tak tylko do pewnego stopnia. Co takiego sprawia, że człowiek, który zarabia rocznie sto tysięcy funtów, tak bardzo pragnie zarabiać dwieście tysięcy? To nie pragnienie większej przyjemności. Sto tysięcy funtów może zapewnić wszelkie luksusy, jakich można zapragnąć. To pycha… pragnienie bycia bogatszym od innych, a jeszcze bardziej pragnienie władzy. Bo naturalnie największą przyjemnością pysznych jest władza.

Pycha nie tylko skłania do rywalizacji, ale również zaślepia: przypomina okulary, które zniekształcają obraz rzeczywistości. I jeśli brakuje krytycznego spojrzenia na samego siebie, jakikolwiek rozwój staje się skomplikowany. Pycha jest niczym wirus, który umiejscowił się w najbardziej ukrytym zakamarku duszy, a ponieważ sama zainteresowana osoba nie jest świadoma tego, że została zainfekowana, skuteczna walka z wirusem staje się wręcz niemożliwa. Przypomina to też mechanizm rozwoju raka. Komórki nowotworowe, pomimo że są obce dla organizmu, nie są rozpoznawane jako takie przez system obronny. Analogicznie rzecz się ma w przypadku pychy, która zazwyczaj występuje w formie bardziej przewrotnej niż inne wady, maskując się pod różnymi pozorami. Jej modus operandi polega na ukrywaniu się, aby zataić swoją odrażającą twarz. W ten sposób nawet najszlachetniejsze pragnienia mogą zostać nią skażone. Zakłada woal i udaje pragnienie obrony prawdy, mądrości, bycia w zgodzie z samym sobą, płomienną walkę o sprawiedliwość… W miarę jak poznajemy samych siebie, ujawniają się coraz to nowe zainfekowane przestrzenie.

Pycha wprowadza element fałszu zarówno w postrzeganie samego siebie, jak i w postrzeganie innych. Wyzwalając ducha rywalizacji i jednocześnie zaślepiając, sprawia, że patrzymy na innych jak na potencjalnych rywali, którzy zagrażają naszemu własnemu stanowi wspaniałości. Taki ich obraz rysuje nam przemożne pragnienie czucia się kimś lepszym. Złodziej, który sądzi, że wszyscy są tacy jak on, patrzy na innych jak na konkurentów i przeciwników albo, co jeszcze gorsze, widzi w nich despotycznych władców, którzy zagrażają jego osobistej niezależności.

Taki mechanizm autoprojekcji jest szczególnie niebezpieczny w relacji z Bogiem, pomaga jednak zrozumieć „opór w postaci grzechu pierworodnego”. Człowiek pyszny uważa się za kogoś najlepszego i usiłuje grać rolę króla, choć porusza się zaledwie w królestwie własnej nędzy. Konkuruje nawet ze Stworzycielem i nie dowierza Mu. Popada w ten sposób w pewien rodzaj megalomanii, sądząc, że jest w stanie dorównać Bogu. W ten sposób, choć może nie tak wyraźnie, ulega tej samej pokusie, która – według słów Księgi Rodzaju – poprzedziła pierwszy grzech w historii świata. Nasi dalecy przodkowie, wyjaśnia Lewis, dali sobie wmówić, że:

…„mogą być jak bogowie” i mogą sobie poradzić sami, jak gdyby byli własnym Stwórcą – że mogą być dla siebie panami, wymyślić jakieś szczęście poza Bogiem, niezależnie od Niego. Z tej skazanej na niepowodzenie próby wzięło się niemal wszystko, co nazywamy historią ludzkości: pieniądze, ubóstwo, ambicje, wojna, prostytucja, podziały klasowe, imperia, niewolnictwo – długa, straszliwa historia człowieka szukającego poza Bogiem czegoś, co przyniosłoby mu szczęście.

Projektowanie własnej pychy na Osobę Boga ujawnia dramatyczne odwrócenie porządku rzeczywistości. Jedynym powodem stworzenia świata była przecież miłość, ale człowiek już nie dowierza tej prawdzie. Bóg chce być przede wszystkim najbardziej kochającym Ojcem, ale stworzenie przemienia Go w rodzaj despoty zazdrosnego o zachowanie swojej supremacji. Według Jana Pawła II u podstaw ateizmu znajduje się reakcja człowieka, który ucieka przed zafałszowanym wyobrażeniem Stwórcy. Człowiek sam sobie wymyślił ten nieprawdziwy obraz Boga, ponieważ zamienił relację ojciec–syn, której Bóg zawsze pragnie, na relację pan–niewolnik.

Grzech ten podaje w wątpliwość prawdę o Bogu, który jest Miłością, pozostawiając tylko świadomość pana i niewolnika. Pan jest zazdrosny o swoją władzę nad światem i nad człowiekiem, człowiek zaś jest przez to samo wezwany do walki przeciw Bogu, tak jak we wszystkich epokach dziejów człowiek zniewolony bywał wzywany do wystąpienia przeciw panu, który go zniewalał.

Sprzeciw wobec Boga wyrządza człowiekowi szkodę: utraciwszy bowiem jedyne źródło swojej godności, w konsekwencji przestaje on odnosić się z szacunkiem do samego siebie jako osoby. Pilar Urbano zauważa:

Gdy człowiek zaczyna dewaluować Boga, kończy jako pojedynczy numer statystyczny. Pomniejszając Boga, niezawodnie pomniejsza się człowieka. […] Skręcając za róg, gdzie ignoruje się Boga, można się znaleźć w ślepym zaułku, gdzie ignoruje się człowieka.

Najnowsza historia boleśnie potwierdza, że teoretyczne czy praktyczne wykluczenie Boga pociąga za sobą pogardę dla ludzkiej godności. I nie odnoszę się tu wyłącznie do przypadków ludobójstwa, które miały miejsce w XX stuleciu. Mam na myśli także wciąż dokonywane na całym świecie zamachy na poczęte życie ludzkie. Jak zauważył Jan Paweł II w 2000 roku, ludzkość:

…posiadła niezwykłe możliwości oddziaływania na same źródła życia: może je wykorzystywać ku dobru, w granicach zakreślonych przez prawo moralne, ale może też iść za głosem krótkowzrocznej pychy, która każe nauce odrzucać wszelkie ograniczenia i prowadzi ją nawet do podeptania szacunku należnego każdej istocie ludzkiej. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości ludzkość stoi na rozdrożu.

Obecny relatywizm etyczny kamufluje się za rzekomymi intencjami pomocy innym. Jednakże za tą „krótkowzroczną pychą” czai się, podobnie jak u zarania ludzkości, sprzeciw wobec jedynego Pana życia i śmierci.

http://glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3235&Itemid=96

Przeczytaj także:

PYCHA

Posted in Nieokrzesane myśli, Religia | 1 Comment »

Posted by tadeo w dniu 8 kwietnia 2012

 W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ

– powyższe słowa wypisane nad swoją obozową pryczą przez Zofię Kossak wybrałem jako motto mojego blogu. W 1943 roku pisarka została aresztowana i osadzona w obozie koncentracyjnym w Auschwitz-Birkenau, w którym przebywała 7 miesięcy. Całe życie pisarki, które uważała za służbę Bogu i Narodowi Polskiemu, przepojone było Ewangelią i miłością Ojczyzny.

Posted in Kontakt, Nieokrzesane myśli, Zofia Kossak-Szczucka | Leave a Comment »

O POŚPIECHU

Posted by tadeo w dniu 3 kwietnia 2012

Wielu współczesnych ludzi pędzi i ten pęd życia zamyka ich na jakąkolwiek refleksję.  Oni nie są w stanie myśleć o niczym innym, jak o szybkim dotarciu do celu.  Najczęściej jest to pogoń na zasadzie rywalizacji z innymi.  Samochody pędzą, bo każdy kierowca chce jedynie szybko dotrzeć do celu. Podobnie jest z ludźmi spieszącymi ulicą. Zatratują innych, by osiągnąć swój cel. Pośpiech zmniejsza wrażliwość na innych. Można się rozpychać łokciami, można potrącać innych, można po nich deptać.

Młode pokolenie otrzymuje łaskę wiary, ale nie jest w stanie nad nią się zatrzymać. Ono pędzi ekspresem, a wówczas trudno nawet dostrzec ziarno leżące na drodze.  Jednym z wielkich zadań jest zahamowanie tempa pogoni za wiadomościami i wrażeniami, by młody człowiek mógł przez chwilę zatrzymać się i pomyśleć. Katecheza w liceum najczęściej rozbija się o bezmyślność młodych ludzi. 

Wielu rodziców z przerażeniem stwierdza, że ich dzieci nie potrafią myśleć. W jaki zatem sposób zatrzymają się nad ziarnem, które padło w ich serca? Twórczo można rozmawiać jedynie z człowiekiem, który ma czas i siły na myślenie. Przekazywanie Ewangelii uczestnikom maratonu nie ma najmniejszego sensu. Im trzeba podać coś pożywnego do picia, nic więcej. Oni mają inną hierarchię wartości.

1480575_619138954813024_1413107876_n

Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże. 12 Tymi na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni. /Łk 8,11,12/

Kiedy się człowiek śpieszy, diabeł się cieszy. Oto zwięzły komentarz do słów Jezusa o interwencji diabła w sercach ludzi zabieganych, ciągle w drodze. Tak jasno ujęte i tak słabo dostrzeżone jako zagrożenie wiary w naszych czasach!

Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj!

Szybko, szybko, stygnie kawa! 

Szybko, zęby myj i ręce!  

Szybko, światło gaś w łazience!

Szybko, tata na nas czeka!  

Szybko, tramwaj nam ucieka!  

Szybko, szybko, bez hałasu!  

Szybko, szybko, nie ma czasu!  

Na nic nigdy nie ma czasu?

 

A ja chciałbym przez kałuże iść godzinę albo dłużej,

trzy godziny lizać lody, gapić się na samochody

i na deszcz, co leci z góry, i na żaby, i na chmury,

cały dzień się w wannie chlapać i motyle żółte łapać

albo z błota lepić kule i nie spieszyć się w ogóle…

Chciałbym wszystko robić wolno, ale mi nie wolno?

Danuta Wawiłow :)

Pewien  mędrzec  zobaczył biegnącego ulica w wielkim pośpiechu człowieka, który pędził jak wariat, nie patrząc na lewo i prawo.

– Czemu tak biegniesz? – zapytał go mędrzec.

– Biegnę za zarobkiem – odpowiedział zadyszany mężczyzna,

– Skąd wiesz – pytał dalej mędrzec – że twój zarobek biegnie przed tobą i, że to ty musisz go ścigać? Może właśnie jest za tobą i gdybyś się tylko zatrzymał, zaraz byś go spotkał, ale ty właśnie przed nim uciekasz.

….Cherubin, zbyt szybko

Lecący z pociechą do cierpliwych,

Traci nieraz pióro, które spada

Wyrzucone  z anielskiego skrzydła…

Cny jest pośpiech, lecz powoduje stratę! /C.Norwid/

Przeczytaj także: Dezyderata

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

SZCZĘŚCIE

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Religia i szczęście

 

Dążąc do szczęścia gubimy do niego drogę. Najkrótsza droga do szczęścia – tak się nam wydaje – biegnie przez dostatek, zasobność i bogactwo, więc wybieramy „autostradę finansową”, mkniemy, mijając drobne szczęścia, nawet ich nie zauważając. Czasem się gubimy, tankujemy na kolorowych stacjach pełnych nowych aut, kupujemy nowe kina domowe, komputery, komórki, samochody, wywołując uczucie szczęścia z posiadania gadżetu. Aż pewnego dnia okazuje się, że już niedaleko do zjazdu z naszej „autostrady życia” na „Bogactwo”, ale zjazd na „Szczęście” minęliśmy 30 lat temu i już za późno by wracać. Musimy „być uważni” i dążyć do szczęścia, nie pomylić dróg.

O moim szczęściu decyduje mądrość tj. umiejętność zachowania we wszystkim umiaru. Szczęśliwy jest ten, który ma kogoś, do którego może się przytulić i porozmawiać. Bez miłości nie osiąga się prawdziwego szczęścia. Gdzie szukać szczęścia, gdzie wymiana trzeciego samochodu, kupno jakieś kolejnej już rzeczy szczęścia już nie dają? W moich czasach trzeba ciągle przypominać, że szczęście człowieka nie tkwi w posiadaniu coraz do więcej rzeczy, w wyszukiwaniu coraz to innych form przyjemności. Czy żyję często tylko dla siebie?  A przecież największym moim bogactwem jest drugi człowiek. Rzeczy materialne nie zastąpią tego, co daje mi bliźni i tego i co ja mogę dać bliźniemu.

Jeżeli całe życie nastawiłem się tylko na branie i nie doświadczyłem radości w dawaniu, to ciągle nie zaznałem jeszcze prawdziwego szczęścia.  Szczęście mogę nie tyle znaleźć, co odkryć tam, gdzie pozornie go nie ma np. w jakimś wyrzeczeniu, trudnym do wykonania postanowieniu, pokucie.  Tylko prawdziwa miłość rodzi trwałe i nieprzemijające szczęście.

NIKT NIE MA PRAWA BYĆ SZCZĘŚLIWYM SAM.  ABY CIESZYĆ SIĘ SZCZĘŚCIEM, TRZEBA JE DZIELIĆ. SZCZĘŚCIE JEST RADOŚCIĄ WIDZENIA INNYCH SZCZĘŚLIWYMI.

Przeczytaj: 

Moda na szczęście

Moja recepta na szczęście

Zachwyt bez końca 

WIĘCEJ: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

WŁADZA

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Władza jest przewidziana przez Boga.  Św. Paweł mówi, ze wszelka władza pochodzi od Boga, a kto “przeciwstawia się władzy, sprzeciwia się porządkowi Bożemu”.  Św. Paweł miał na względzie aktualną sytuację w Rzymie, rządzonym sprawiedliwie przez filozofa Senekę i prefekta Burrusa w imieniu niepełnoletniego jeszcze Nerona. Po drugie, słowo „władza”, po grecku exousia, ma inną konotację niż po polsku. Chodzi o autorytet i legalność władzy, a nie o dowolną władzę faktyczną. Te bowiem cechy władzy pochodzą od Boga, władza sama siebie uzasadnić nie może.

Pismo Święte stanowczo stwierdza, że władza nie jest boska, a władca nie jest żadnym bogiem. Takie przekonanie wzięło się z odrzucenia pogańskich przeświadczeń o boskości władzy. Uznaje jej prawowitość, ale pod warunkiem, że władza służy bezpieczeństwu obywateli i sprawiedliwemu prawu.  Gdy jest sprawiedliwa, czerpie z autorytetu Boga, gdy zbrodnicza, pochodzi od szatana i zasługuje na unicestwienie. Boże przykazania obowiązują władcę tak samo, jak wszystkich innych. I dlatego Boże prawo należy zawsze stawiać przed prawem ludzkim. „Bardziej należy słuchać Boga, aniżeli ludzi”. 

Władza może być sprawowana przez ludzi wielkiego ducha – mądrych, sprawiedliwych, odważnych i bezinteresownych. Ale może również być sprawowana przez ludzi karłowatych, nie tylko małego ducha, lecz w ogóle bez ducha.

W demokracji istnieje możliwość wyboru ludzi wielkiego ducha, ale trzeba ich mieć, a dziś o nich trudno. A także nawet, gdy ich znajdziemy, trzeba, aby zgodzili się na to, a to jest jeszcze trudniejsze. Bo mądry człowiek wie, że zgadzając się na przyjęcie władzy dostanie się na kowadło trudnych układów. Podwładni będą szukali u niego swoich korzyści, często egoistycznych. A układy odgórne zażądają od niego zgody na interesy, które rzadko maja na uwadze dobro wspólne. W obecnym świecie mit o dobrej władzy trzeba włożyć miedzy bajki. Dzisiaj nie da się sprawować władzy w duchu bezinteresowności, sprawiedliwości i mądrości  .  Nie łudźmy się, nikt nie zrobi za mnie szczęścia na ziemi, ludzie mnie nie zbawiają. Najwyżej pomogą. Muszę wrócić do Ewangelii. Jest ona drogą kamienistą, ale pewną, na niej nikt się nie poślizgnie. Odkryję wówczas smak życia, czasem w ubóstwie, czasem w prześladowaniu, ale smak, który jest szczęściem zapowiadającym szczęście wieczne.

Moim wybawicielem jest Chrystus, w nim dziś pokładam nadzieję.

KTO NIE POTRAFI PANOWAĆ NAD SOBĄ, NIGDY NIE BĘDZIE UMIAŁ PANOWAĆ NAD INNYMI.

Przeczytaj także:

STOSUNEK KOŚCIOŁA DO PAŃSTWA

http://forumakademickie.pl/recenzje/czym-jest-wladza/

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

UMIARKOWANIE

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Umiarkowanie dość powszechnie kojarzy się z pewnym obowiązkiem powstrzymywania się od tego, co w życiu uchodzi za najprzyjemniejsze. Jestem umiarkowany, gdy moje namiętności (pożądliwości) zmysłowe nie biorą góry nad moim rozumem i nad tymi namiętnościami potrafię zapanować. Cnota ta nazywana jest także wstrzemięźliwością. Przyczynia się ona do tego, że moje ciało i zmysły zajmują właściwe im pozycje we mnie. Cnota ta pozwala zaspokoić apetyty ciała i ducha zgodnie z wolą Boga. Umiar pomaga mi w czynieniu tego, co chcemy, a nie tego, co jest naszą zachcianką. Z cnoty umiarkowania zdajemy egzamin w sytuacjach trudnych. Ona zawsze jest częścią mądrości.

„NIE ŻYJEMY PO TO, BY JEŚĆ, TYLKO JEMY PO TO, BY ŻYĆ” 

Przeczytaj także:

Umiarkowanie

Posłuchaj

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

UFNOŚĆ

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Jest częścią składowa nadzieiUfność to moja relacja do drugiego człowieka i do Boga. Zaufanie to otwartość, szczerość, wrażliwość. Ufać komuś oznacza zawierzyć mu, liczyć na niego i na nim bezgranicznie polegać. Ufać – to znaczy nawet nie pytać, jak długo jeszcze mam iść po ciemkuGdy w trudnych słowach prawdy tropię zazdrość, w życzliwości – interesowność, w rozmowach – podchwytliwość, w milczeniu – tchórzostwo to pierwszy zwiastun nieufności. Staję się sam dla siebie wykładnią dobra i zła. Nie zauważam nawet, jak bardzo wówczas jestem dotknięty skazą nieufności. Zaufać to znaczy nie lękać się, gdyż ufność jest następstwem wiary w Boga.  Zaufać Bogu to znaczy uwierzyć. Często dumnie podnoszę głowę, zdobywając powodzenie, sławę, pieniądze. Wydaje mi się, że wszystko co mam i wszystko co potrafię  zawdzięczam własnym siłom i umiejętnościom i dlatego nie umiem zdobyć się na ufność Boga. A gdy natrafię na sytuację bez wyjścia, jestem bezsilnyogarnia mnie bunt, nawet agresja. Jedyna miłość, która warta jest absolutnej ufności to miłość Boga. Ufność w odniesieniu do Boga jest wyrazem nadziei, nadziei oczekiwania i spełnienia Bożych obietnic. Brak ufności rodzi lęk, poczucie zagrożenia i związane z tym cierpienie.

BŁĘDEM JEST ZBYTNIA UFNOŚĆ POKŁADANA WE WSZYSTKIM, JAK TEŻ I NIE POKŁADANIE UFNOŚCI W NIKIM.  WĄTPIĄCY WE WSZYSTKO NIE WIDZI NIC INNEGO, JAK TYLKO CIEMNOŚCI NA POWIERZCHNI ZIEMI.

Przeczytaj także: 

Idea Miłosierdzia Bożego budzi w nas ufność

Ufność w niezwykłe Miłosierdzie Boga

Ufność – środek o natychmiastowym działaniu 

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

Miłość

Posted by tadeo w dniu 15 stycznia 2012

APC - 2011.07.24 22.39 - 001

 

Wszyscy mówią o miłości. Wielu ludziom wydaje się, że kochają; w rzeczywistości kochają nieliczni. Ludzie nie umieją kochać. Kto nie doświadczył duchowego cierpienia, nie zna miłości.

Kochać to znaczy chcieć dobra drugiego człowieka, a zatem zgodzić się, by każdy dokonał sam wyboru własnego życia oraz partnera, który najbardziej mu odpowiada. Aby to jednak osiągnąć, aby zrozumieć innych, trzeba najpierw zrozumieć i pokochać samego siebie. Nieznajomość własnej osoby prowadzi do niezrozumienia życia. Czyni z nas ludzi ograniczonych, opanowanych wyłącznie przez nasze popędy i niezdolnych do swobodnego kierowania naszymi wrażeniami, emocjami i uczuciami.

  1. Zanim nauczycie się kochać innych, nauczcie się szanować samych siebie. Kto nie ma szacunku dla siebie, nie może kochać.
  2. Nie mylcie miłości z uczuciami czy emocjami wywołanymi zainteresowaniem drugą osobą.Prawdziwa miłość jest owocem dyscypliny, treningu.
  3. Nie mylcie miłości z posiadaniem.
  4. Miłość jest wyrazem dojrzałości. Prowadzi do niej długa indywidualna droga.
  5. Nie mylcie miłości z zależnością od drugiej osoby, z potrzebą wsparcia, z obawą przed samotnością, z konformizmem, z fizycznym pożądaniem. Miłość jest zdolnością do bycia, do autonomicznego istnienia, do transcendencji.
  6. Miłość jest, z definicji, relacją wertykalną, nie horyzontalną.Mogą Jej doświadczyć ci, którzy zdołali wznieść się ponad horyzontalność pieniądza, władzy, seksu, sukcesu.
  7. Osoba powierzchowna nigdy nie będzie mogła kochać.
  8. Kto nie doświadczył duchowego cierpienia, nie zna miłości.
  9. Miłość jest rzeczą piękną. Jest jak kwiat: Jeśli dopuścisz do tego, by zabrakło mu wody, umrze.
  10. Wszyscy mówią o miłości. Wielu ludziom wydaje się, że kochają; w rzeczywistości kochają nieliczni. Ludzie nie umieją kochać. Miłość jest pokorą, nie uległością.Miłość jest słodyczą, nie przesłodzeniemMiłość jest zdolnością do cierpienia, nie masochizmem. Miłość jest zdolnością do podejmowania decyzji, nie sadyzmem. Miłość jest umiejętnością powiedzenia również nie. Miłość jest wybieraniem. Miłość jest zachowywaniem zawsze własnej godnościMiłość jest pragnieniem dobra drugiej osoby, innych ludziMiłość nie jest egoizmem. Miłość jest prawdą.

Więcej w książce: W poszukiwaniu szczęścia – Valerio Albisetti

Miłość jest pokorą, nie uległością.

Miłość jest słodyczą, nie przesłodzeniem.

Miłość jest zdolnością do cierpienia, nie masochizmemMiłość jest zdolnością do podejmowania decyzji, nie sadyzmem.

Miłość jest umiejętnością powiedzenia również nie. Miłość jest wybieraniem.

Miłość jest zachowywaniem zawsze własnej godności.

Miłość jest pragnieniem dobra drugiej osoby, innych ludzi.

Miłość nie jest egoizmem.

Miłość jest prawdą.

Przeczytaj także: MIŁOŚĆ

Posted in Małżeństwo i rodzina, Nieokrzesane myśli | 2 Komentarze »