WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Nieokrzesane myśli’ Category

SZCZĘŚCIE

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Religia i szczęście

 

Dążąc do szczęścia gubimy do niego drogę. Najkrótsza droga do szczęścia – tak się nam wydaje – biegnie przez dostatek, zasobność i bogactwo, więc wybieramy „autostradę finansową”, mkniemy, mijając drobne szczęścia, nawet ich nie zauważając. Czasem się gubimy, tankujemy na kolorowych stacjach pełnych nowych aut, kupujemy nowe kina domowe, komputery, komórki, samochody, wywołując uczucie szczęścia z posiadania gadżetu. Aż pewnego dnia okazuje się, że już niedaleko do zjazdu z naszej „autostrady życia” na „Bogactwo”, ale zjazd na „Szczęście” minęliśmy 30 lat temu i już za późno by wracać. Musimy „być uważni” i dążyć do szczęścia, nie pomylić dróg.

O moim szczęściu decyduje mądrość tj. umiejętność zachowania we wszystkim umiaru. Szczęśliwy jest ten, który ma kogoś, do którego może się przytulić i porozmawiać. Bez miłości nie osiąga się prawdziwego szczęścia. Gdzie szukać szczęścia, gdzie wymiana trzeciego samochodu, kupno jakieś kolejnej już rzeczy szczęścia już nie dają? W moich czasach trzeba ciągle przypominać, że szczęście człowieka nie tkwi w posiadaniu coraz do więcej rzeczy, w wyszukiwaniu coraz to innych form przyjemności. Czy żyję często tylko dla siebie?  A przecież największym moim bogactwem jest drugi człowiek. Rzeczy materialne nie zastąpią tego, co daje mi bliźni i tego i co ja mogę dać bliźniemu.

Jeżeli całe życie nastawiłem się tylko na branie i nie doświadczyłem radości w dawaniu, to ciągle nie zaznałem jeszcze prawdziwego szczęścia.  Szczęście mogę nie tyle znaleźć, co odkryć tam, gdzie pozornie go nie ma np. w jakimś wyrzeczeniu, trudnym do wykonania postanowieniu, pokucie.  Tylko prawdziwa miłość rodzi trwałe i nieprzemijające szczęście.

NIKT NIE MA PRAWA BYĆ SZCZĘŚLIWYM SAM.  ABY CIESZYĆ SIĘ SZCZĘŚCIEM, TRZEBA JE DZIELIĆ. SZCZĘŚCIE JEST RADOŚCIĄ WIDZENIA INNYCH SZCZĘŚLIWYMI.

Przeczytaj: 

Moda na szczęście

Moja recepta na szczęście

Zachwyt bez końca 

WIĘCEJ: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Reklamy

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

WŁADZA

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Władza jest przewidziana przez Boga.  Św. Paweł mówi, ze wszelka władza pochodzi od Boga, a kto “przeciwstawia się władzy, sprzeciwia się porządkowi Bożemu”.  Św. Paweł miał na względzie aktualną sytuację w Rzymie, rządzonym sprawiedliwie przez filozofa Senekę i prefekta Burrusa w imieniu niepełnoletniego jeszcze Nerona. Po drugie, słowo „władza”, po grecku exousia, ma inną konotację niż po polsku. Chodzi o autorytet i legalność władzy, a nie o dowolną władzę faktyczną. Te bowiem cechy władzy pochodzą od Boga, władza sama siebie uzasadnić nie może.

Pismo Święte stanowczo stwierdza, że władza nie jest boska, a władca nie jest żadnym bogiem. Takie przekonanie wzięło się z odrzucenia pogańskich przeświadczeń o boskości władzy. Uznaje jej prawowitość, ale pod warunkiem, że władza służy bezpieczeństwu obywateli i sprawiedliwemu prawu.  Gdy jest sprawiedliwa, czerpie z autorytetu Boga, gdy zbrodnicza, pochodzi od szatana i zasługuje na unicestwienie. Boże przykazania obowiązują władcę tak samo, jak wszystkich innych. I dlatego Boże prawo należy zawsze stawiać przed prawem ludzkim. „Bardziej należy słuchać Boga, aniżeli ludzi”. 

Władza może być sprawowana przez ludzi wielkiego ducha – mądrych, sprawiedliwych, odważnych i bezinteresownych. Ale może również być sprawowana przez ludzi karłowatych, nie tylko małego ducha, lecz w ogóle bez ducha.

W demokracji istnieje możliwość wyboru ludzi wielkiego ducha, ale trzeba ich mieć, a dziś o nich trudno. A także nawet, gdy ich znajdziemy, trzeba, aby zgodzili się na to, a to jest jeszcze trudniejsze. Bo mądry człowiek wie, że zgadzając się na przyjęcie władzy dostanie się na kowadło trudnych układów. Podwładni będą szukali u niego swoich korzyści, często egoistycznych. A układy odgórne zażądają od niego zgody na interesy, które rzadko maja na uwadze dobro wspólne. W obecnym świecie mit o dobrej władzy trzeba włożyć miedzy bajki. Dzisiaj nie da się sprawować władzy w duchu bezinteresowności, sprawiedliwości i mądrości  .  Nie łudźmy się, nikt nie zrobi za mnie szczęścia na ziemi, ludzie mnie nie zbawiają. Najwyżej pomogą. Muszę wrócić do Ewangelii. Jest ona drogą kamienistą, ale pewną, na niej nikt się nie poślizgnie. Odkryję wówczas smak życia, czasem w ubóstwie, czasem w prześladowaniu, ale smak, który jest szczęściem zapowiadającym szczęście wieczne.

Moim wybawicielem jest Chrystus, w nim dziś pokładam nadzieję.

KTO NIE POTRAFI PANOWAĆ NAD SOBĄ, NIGDY NIE BĘDZIE UMIAŁ PANOWAĆ NAD INNYMI.

Przeczytaj także:

STOSUNEK KOŚCIOŁA DO PAŃSTWA

http://forumakademickie.pl/recenzje/czym-jest-wladza/

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

UMIARKOWANIE

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Umiarkowanie dość powszechnie kojarzy się z pewnym obowiązkiem powstrzymywania się od tego, co w życiu uchodzi za najprzyjemniejsze. Jestem umiarkowany, gdy moje namiętności (pożądliwości) zmysłowe nie biorą góry nad moim rozumem i nad tymi namiętnościami potrafię zapanować. Cnota ta nazywana jest także wstrzemięźliwością. Przyczynia się ona do tego, że moje ciało i zmysły zajmują właściwe im pozycje we mnie. Cnota ta pozwala zaspokoić apetyty ciała i ducha zgodnie z wolą Boga. Umiar pomaga mi w czynieniu tego, co chcemy, a nie tego, co jest naszą zachcianką. Z cnoty umiarkowania zdajemy egzamin w sytuacjach trudnych. Ona zawsze jest częścią mądrości.

„NIE ŻYJEMY PO TO, BY JEŚĆ, TYLKO JEMY PO TO, BY ŻYĆ” 

Przeczytaj także:

Umiarkowanie

Posłuchaj

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

UFNOŚĆ

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2012

Jest częścią składowa nadzieiUfność to moja relacja do drugiego człowieka i do Boga. Zaufanie to otwartość, szczerość, wrażliwość. Ufać komuś oznacza zawierzyć mu, liczyć na niego i na nim bezgranicznie polegać. Ufać – to znaczy nawet nie pytać, jak długo jeszcze mam iść po ciemkuGdy w trudnych słowach prawdy tropię zazdrość, w życzliwości – interesowność, w rozmowach – podchwytliwość, w milczeniu – tchórzostwo to pierwszy zwiastun nieufności. Staję się sam dla siebie wykładnią dobra i zła. Nie zauważam nawet, jak bardzo wówczas jestem dotknięty skazą nieufności. Zaufać to znaczy nie lękać się, gdyż ufność jest następstwem wiary w Boga.  Zaufać Bogu to znaczy uwierzyć. Często dumnie podnoszę głowę, zdobywając powodzenie, sławę, pieniądze. Wydaje mi się, że wszystko co mam i wszystko co potrafię  zawdzięczam własnym siłom i umiejętnościom i dlatego nie umiem zdobyć się na ufność Boga. A gdy natrafię na sytuację bez wyjścia, jestem bezsilnyogarnia mnie bunt, nawet agresja. Jedyna miłość, która warta jest absolutnej ufności to miłość Boga. Ufność w odniesieniu do Boga jest wyrazem nadziei, nadziei oczekiwania i spełnienia Bożych obietnic. Brak ufności rodzi lęk, poczucie zagrożenia i związane z tym cierpienie.

BŁĘDEM JEST ZBYTNIA UFNOŚĆ POKŁADANA WE WSZYSTKIM, JAK TEŻ I NIE POKŁADANIE UFNOŚCI W NIKIM.  WĄTPIĄCY WE WSZYSTKO NIE WIDZI NIC INNEGO, JAK TYLKO CIEMNOŚCI NA POWIERZCHNI ZIEMI.

Przeczytaj także: 

Idea Miłosierdzia Bożego budzi w nas ufność

Ufność w niezwykłe Miłosierdzie Boga

Ufność – środek o natychmiastowym działaniu 

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

Miłość

Posted by tadeo w dniu 15 stycznia 2012

APC - 2011.07.24 22.39 - 001

 

Wszyscy mówią o miłości. Wielu ludziom wydaje się, że kochają; w rzeczywistości kochają nieliczni. Ludzie nie umieją kochać. Kto nie doświadczył duchowego cierpienia, nie zna miłości.

Kochać to znaczy chcieć dobra drugiego człowieka, a zatem zgodzić się, by każdy dokonał sam wyboru własnego życia oraz partnera, który najbardziej mu odpowiada. Aby to jednak osiągnąć, aby zrozumieć innych, trzeba najpierw zrozumieć i pokochać samego siebie. Nieznajomość własnej osoby prowadzi do niezrozumienia życia. Czyni z nas ludzi ograniczonych, opanowanych wyłącznie przez nasze popędy i niezdolnych do swobodnego kierowania naszymi wrażeniami, emocjami i uczuciami.

  1. Zanim nauczycie się kochać innych, nauczcie się szanować samych siebie. Kto nie ma szacunku dla siebie, nie może kochać.
  2. Nie mylcie miłości z uczuciami czy emocjami wywołanymi zainteresowaniem drugą osobą.Prawdziwa miłość jest owocem dyscypliny, treningu.
  3. Nie mylcie miłości z posiadaniem.
  4. Miłość jest wyrazem dojrzałości. Prowadzi do niej długa indywidualna droga.
  5. Nie mylcie miłości z zależnością od drugiej osoby, z potrzebą wsparcia, z obawą przed samotnością, z konformizmem, z fizycznym pożądaniem. Miłość jest zdolnością do bycia, do autonomicznego istnienia, do transcendencji.
  6. Miłość jest, z definicji, relacją wertykalną, nie horyzontalną.Mogą Jej doświadczyć ci, którzy zdołali wznieść się ponad horyzontalność pieniądza, władzy, seksu, sukcesu.
  7. Osoba powierzchowna nigdy nie będzie mogła kochać.
  8. Kto nie doświadczył duchowego cierpienia, nie zna miłości.
  9. Miłość jest rzeczą piękną. Jest jak kwiat: Jeśli dopuścisz do tego, by zabrakło mu wody, umrze.
  10. Wszyscy mówią o miłości. Wielu ludziom wydaje się, że kochają; w rzeczywistości kochają nieliczni. Ludzie nie umieją kochać. Miłość jest pokorą, nie uległością.Miłość jest słodyczą, nie przesłodzeniemMiłość jest zdolnością do cierpienia, nie masochizmem. Miłość jest zdolnością do podejmowania decyzji, nie sadyzmem. Miłość jest umiejętnością powiedzenia również nie. Miłość jest wybieraniem. Miłość jest zachowywaniem zawsze własnej godnościMiłość jest pragnieniem dobra drugiej osoby, innych ludziMiłość nie jest egoizmem. Miłość jest prawdą.

Więcej w książce: W poszukiwaniu szczęścia – Valerio Albisetti

Miłość jest pokorą, nie uległością.

Miłość jest słodyczą, nie przesłodzeniem.

Miłość jest zdolnością do cierpienia, nie masochizmemMiłość jest zdolnością do podejmowania decyzji, nie sadyzmem.

Miłość jest umiejętnością powiedzenia również nie. Miłość jest wybieraniem.

Miłość jest zachowywaniem zawsze własnej godności.

Miłość jest pragnieniem dobra drugiej osoby, innych ludzi.

Miłość nie jest egoizmem.

Miłość jest prawdą.

Przeczytaj także: MIŁOŚĆ

Posted in Małżeństwo i rodzina, Nieokrzesane myśli | 2 Komentarze »

TRUD

Posted by tadeo w dniu 7 listopada 2011

Jedna starsza Pani, która całą wojnę spędziła w obozie, gdy się skarżyłem, odpowiedziała mi ”Dobrą rzeczą jest trochę pocierpieć, nie skarż się tyle”. Jakaś mądrość w tym była.

A mi bardzo trudno jest, nawet w niewielkim stopniu wyrzec się czegokolwiek. Największą krzywdę wyrządzają dzisiaj matki, które nie potrafią powiedzieć „nie” własnemu dziecku i kupują mu wszystko, czego zażąda. Mama kupuje, babcia kupuje, dziadek kupuje…

Teraz mówi się, że mamy trudne czasy, to, co powiedzieć o pokoleniu naszych rodziców, dziadków. Z całą pewnością lata powojenne nie były łatwiejsze niż obecnie. Nie potrafię nauczyć się, że życie nie jest łatwe. Trzeba umieć podejmować trudności, a nie żyć iluzją życia bez trudu, bez wysiłku i bez krzyża. Dochodzi do tego, że dopiero w wieku trzydziestu lat odkrywam, że istnieją jakieś trudności. Już wcześniej należy zdać sobie sprawę z tego, że w trudnościach wzrastam, że w trudach i przeciwnościach doskonalę się i hartuję swoje ciało i swój duch.

Ciekawe, że dzisiaj narzędzia pokuty przeniosły się do fitness, jeżeli ktoś pójdzie na siłownię, to zobaczy prawdziwe narzędzie tortur. Ludzie niesamowicie katują się dla sylwetki.  Są dziewczyny, które odchudzają się i wpadają w anoreksję. To wszystko jest bardzo niebezpieczne.

Trzeba mi wiedzieć, że szczęście można odkryć tam, gdzie pozornie go nie ma: w wyrzeczeniu i trudzie oraz prawdziwej pokucie. Aby nie zagubić się w tym, konieczne jest posłuszeństwo rodzicom, kierownikowi duchownemu, a na tym wszystkim powinna przyświecać łaska pokory

BÓG DAJE WSZYSTKO ZA CENĘ TRUDU.  NIE JEST CZŁOWIEKIEM SILNYM I ODWAŻNYM TEN, KTÓRY UNIKA TRUDU.

Przeczytaj: 

Kilka myśli o trudzie pracy

WARTOŚĆ WOLNEGO CZASU

Praca – uświęceniem człowieka.

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

TOLERANCJA

Posted by tadeo w dniu 7 listopada 2011

Słowo tolerancja pochodzi z języka łacińskiego „tolerantia” i znaczy dosłownie znoszenie jakiegoś zła z najwyższym trudem i niechęcią w przewidywaniu, że ewentualne przeciwstawienie się mu przynosiłoby jeszcze gorszy stan, niż obecnie. Dogmatem tolerancji, przyczyną jej niewłaściwego stosowania w dzisiejszym świecie jest słabość, bezradność, strach człowieka i brak wiary w Boga. Ponieważ jestem słaby, to może znieśmy przyczynę jego dyskomfortu i umówmy się, że nie ma grzechu ani obiektywnych norm moralnych. W ten sposób będę się czuł dobrze, a o to przecież chodzi. Nie zauważam tutaj pewnej subtelnej różnicy, że grzech to nie samo posiadanie złych skłonności, ale dobrowolne i świadome im uleganie. Często również tłumaczę się stosując słowo tolerancja zwykłą bezradnością. Skoro żadną miarą pomóc się nie da, to niech już tak będzie. W ten sposób akceptuję nie tylko bezradność, ale i pogardę dla drugiego człowieka, dla mego bliźniego, jako słabego i bezradnego. Natomiast u podstaw tolerancji w wymiarze religijnym leży w większości przypadków niewiedza i strach. Tam, gdzie wiara uważana jest za nieistotny dodatek do życia, gdzie nie wpływa na życie moje i mój wybór, tam pojawia się bardzo modny ostatnio religijny synkretyzm. Symbolicznie wyraża się on w dwuznacznym stwierdzeniu: „nieważne, w jakiego Boga się wierzy, ważne żeby być dobrym”.

Przeczytaj:

Tolerancja

Tolerancja czy grzechy cudze?

O niewłaściwym rozumieniu tolerancji

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

TALENT

Posted by tadeo w dniu 7 listopada 2011

Talent to dar, to nie tylko otrzymanie czegoś, ale i jego brak np. zdrowia, choroba. Jeżeli coś mi wychodzi, udało się to mam na pewno talent, ale jeżeli mi nic nie wychodzi – to także mam potencjalny talent. Najważniejsze, co z tym niepowodzeniem dalej zrobisz. Jeżeli załamujesz się, zniechęcasz, to zakopujesz talent w ziemi.  Bo niepowodzenia dane mi w życiu stanowią drogocenne dary, a odpowiednio wykorzystane są nieocenionym skarbem. Jest ich nieraz tak wiele, bo Bóg chce, abyś miał czymś obracać. Wtedy jest nadzieja, że zacznę rozumieć cierpienie, które w świetle wiary jest krzyżem, a więc czymś, co mnie wewnętrznie przemienia, o ile go przyjmę. Im więcej otrzymałem od Boga talentów, tym bardziej będę z nich rozliczony po śmierci za ich „obracanie”.

Przeczytaj:

 Przypowieść o talentach

Czy powołanie zależy od talentu? – rozważanie

Zobacz:

Talent do… dzielenia się miłością

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

PRZEBACZANIE

Posted by tadeo w dniu 25 października 2011

Kilka lat temu we Francji 50 lekarzy ułożyło list do swoich pacjentów:

”W trosce o Wasze zdrowie prosimy – mniej lekarstw, więcej przebaczenia. Wasze cierpienia najczęściej biorą się z braku pojednania”.

Wybaczyć to nie znaczy lekceważyć doznane krzywdy. Należy egzekwować naprawienie doznanych krzywd, domagać się zadośćuczynienia, ale nie potępiać drugiego człowieka a tym bardziej całego narodu. Między domaganiem się sprawiedliwości a piętnowaniem winnych jest ogromna różnica. Przebaczanie to walka z pychą. To nie jest łatwe, to wymaga mądrości. Kiedy zgadzam się uśmiechając się i wyciągając rękę, bo to załatwia moje problemy, to nie przebaczenie, ale chytrość. Kiedy uniewinniam domowego tyrana, który znęca się nad słabszym, to nie jest przebaczenie, ale strach. Nie zawsze trzeba natychmiast domagać się sprawiedliwości, powieszenia winnych, trzeba zaufać Bogu.  Sprawiedliwość to atrybut Boga, człowiekowi trudno być sprawiedliwym do końca.  Trudna to droga. Kluczem to zrozumienia jest wiara w Boże Miłosierdzie.

Przeczytaj także:

Wybaczyć

Przebacz z serca

Na drogach przebaczenia

Dlaczego przebaczenie?

Wybaczyć

Święty Tomaszu niewierny

ze mną było inaczej

On sam mnie dotknął

włożył dłonie w grzechu mego rany

bym uwierzył że grzeszę i jestem kochany

Bóg grzechu nie pomniejsza ale go wybaczy

za trudne

i po co tłumaczyć

Jan Twardowski

Posted in Nieokrzesane myśli | 3 Komentarze »

PRZYJAŹŃ

Posted by tadeo w dniu 15 października 2011

Przyjaźń jest specyficzną formą miłości. To jest wielki dar, nie można przecież przyjaźni kupić lub przywłaszczyć. Nie jest łatwo być przyjacielem. Kto mówi, że ma wielu przyjaciół, w rzeczywistości nie ma żadnego. Przyjaźni trzeba się nauczyć. To podobnie jak ze słuchaniem: w większość ludzi słucha, ale nie słyszy, mówi, ale nie rozmawia. Aby móc powiedzieć, że ma się przyjaciela, trzeba umieć być przyjacielem. To znaczy umieć patrzeć w chwilach radości i smutku i potrafić dzielić się to z nim, to umieć dostrzegać w nim dobro i piękno i potrafić je podziwiać, to umieć dziękować mu, to stawać zawsze u jego boku i darzyć go miłością. Ważne w przyjaźni jest także umiejętność powiedzenia zarówno „nie” jak i „tak”. Prawdziwi przyjaciele krytykują się wzajemnie w sposób rzeczywisty i nadal są przyjaciółmi. Pomoc przyjacielowi powinna skłaniać go do rozwoju i kierować go na właściwą drogę. W przyjaźni najważniejsza jest szczerość i wzajemne zaufanie, tutaj nie ma tajemnic. Przede wszystkim w przyjaźni należy przywiązywać wagę do tego, co jest niewidoczne dla oczu, na charakter i duszę przyjaciela, na jego serce. Trzeba otworzyć się, pokazać swoją prawdziwą twarz. Prawdziwy przyjaciel mówi to, co myśli, daje i bierze, potrzebuje pomocy i udziela jej. Być przyjacielem, to sposób na poznanie siebie samego i innych.

PRAWDZIWY PRZYJACIEL TO NIE TEN, KTO OSUSZA ŁZY TWOJE, ALE TEN, KTO POZWALA CI ICH WYLEWAĆ. MOŻESZ GROMADZIĆ WIELKIE SKARBY, ALE NIC NIE JEST TYLE WARTE, ILE SZCZERY PRZYJACIEL.

Jeżeli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać, zadzwoń do mnie……                               Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą.

Jeżeli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić.                                 Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą……

Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać, zadzwoń do mnie…                     Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho.

Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze, to przybiegnij do mnie bardzo szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować.

Przeczytaj:

Przyjaźń i miłość jako najważniejsze wartości na świecie

Przyjaźń to najpiękniejszy prezent

Powiedź mi, co to jest przyjaźń? 

Czy komputer może być przyjacielem

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 9 października 2011

„Kiedy żyjesz każdego dnia tak, jakby to był twój ostatni dzień, któregoś dnia najpewniej będziesz miał rację.” 

Posted in Nieokrzesane myśli, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

PRAWDA

Posted by tadeo w dniu 8 października 2011

Prawda jest bardzo delikatną właściwością ludzkiego rozumu. W każdym z nas jest naturalne dążenie do prawdy i niechęć do kłamstwa. Prawda zawsze łączy się z miłością, a miłość kosztuje, prawdziwa miłość jest ofiarna, stąd i prawda musi kosztować. Prawda, która nic nie kosztuje jest kłamstwem. Nie znajdę prawdy, jeśli nie mam w sobie pokory. PRAWDA JEST JAK ŚWIATŁO: JEDNO I RÓŹNE; JAK NATURA: JEDNA I PŁODNA; JEST JAK BÓG: JEDEN I WIELKI. WSZYSCY GORĄCO PRAGNĄ MIEĆ PO SWOJEJ STRONIE PRAWDĘ. NIEWIELU JEDNAK PRAGNIE BYĆ PO STRONIE PRAWDY.

PRAWDA JEST JEDNA I MOŻNA SIĘ KU NIEJ PRZYBLIŻAĆ, CHOCIAŻ TUTAJ NA ZIEMI NIGDY NIE POZNAMY JEJ DO KOŃCA.

ALE KIEDYŚ POZNAMY, BO OSTATECZNIE JEST NIĄ SAM BÓG.

Przeczytaj:

CO TO JEST PRAWDA ?

Czym jest dla ciebie prawda?

Mój prywatny słownik – Prawda

Zobacz: Ks. Gabriel Amorth o prawdzie

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

PYCHA

Posted by tadeo w dniu 8 października 2011

alt

Pycha to nieuporządkowanie pragnienie własnej wielkości. Pysznym jestem, gdy mam zawyżone mniemanie o sobie, a w swoim znaczeniu domagam się, aby inni myśleli tak samo.

Jest to patologiczne wypaczenie co do własnego „ja”, to jakby uszkodzenie twardego dysku czyli rozumu. Gdy jestem opanowany przez pychę żyje jakby w przekonaniu, że jest pępkiem świata. Nie jestem wówczas w stanie obiektywnie spojrzeć na samego siebie ani na innych, z którymi zawsze się porównuję. Pycha jest korzeniem i źródłem zła.

Są dwa rodzaje pychy. Pierwsza – najbardziej powszechna.- to pycha obrazująca zadowolenie z mojej doskonałości, stawiająca mnie na samej górze, znająca się najlepiej na wszystkim, dla osiągnięcia upragnionego celu gotowa poświęcić rodzinę, przyjaciół, sumienie, duszę.

Druga to pycha z siebie niezadowolona. Spodziewałem się po sobie czegoś więcej, jestem zawiedziony w moich oczekiwaniach. Ten drugi rodzaj pychy jest też groźny, dlatego, że kryje się pod pozorami pokory. Zniechęcenie prowadzi do gromadzenia urazów i pretensji do całego świata i prowadzi do zamierania nadziei. A brak nadziei zamyka drogę do kolejnej próby i w ten sposób rodzi mentalność ciągłego przegranego. W takim stanie zaczyna funkcjonować czarny scenariusz – już tylko będą porażki i to coraz gorsze.  Po co podejmować wysiłek. Lekarstwem na ten rodzaj pychy jest nie rozpamiętywać porażek, ćwiczyć w autentycznej pokorze, która nie pamięta o sobie. Pycha dzieli ludzi, a pokora ich jednoczy.

Pycha nie znajduje przyjemności w posiadaniu czegoś, a jedynie w posiadaniu więcej niż ktoś inny.

PYCHA JEST TAK ŚMIERTELNĄ TRUCIZNĄ, ŻE NIE ZATRUWA TYLKO CNÓT, ALE I WADY. ŁATWIEJ ZREZYGNOWAĆ Z WŁASNEJ RADOŚCI NIŻ Z WŁASNEJ PYCHY.

Przeczytaj także:

Skąd bierze się pycha?

Pycha, czyli powtarzanie grzechu pierworodnego

Pycha – wiedzieć lepiej niż Bóg\

Jak bezbłędnie rozpoznać pychę?

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 5 Komentarzy »

POKORA

Posted by tadeo w dniu 8 października 2011

Pokora pozwala poznać mnie samego, jakim rzeczywiście jestem człowiekiem, uświadomić, że jestem grzeszny, słaby, bezradny. To najważniejszy krok do cnoty mądrości i bezstronności we wszystkim. Jest matką wszystkich cnót. Pozwala mi uświadomić prawdę, że wszystko, co naprawdę jest ważne i wielkie w życiu jest darem, łaską, widzieć świat i siebie we właściwych proporcjach w stosunku do Boga. To rozum oświecony światłem Bożym, to uznanie, że jestem grzeszny, słaby, bezradny. Przeciwieństwem pokory jest pycha, która jest źródłem i przyczyną moich upadków. Człowiek pokorny cieszy się nieustającym spokojem,  w sercu pysznego jest ciągle zawiść i uraza. Pokora jest okiem duszy, które objawia mi mój stan, w którym aktualnie się znajduję. Kto widzi własne słabości, ten jest na drodze właściwej pokory. Pokora jest gwarancją skuteczności modlitwy. Modlitwa pokornych niebiosa przebija. Kiedyś św. Faustyna oskarżała się przed Jezusem z grzechów, których nie popełniła. I Pan skarcił ją, mówiąc, że pokora jest tylko prawdą. Nie ma w niej ani płaszczenia się, ani przesadnego oskarżania się – gdyż musimy dostrzegać w sobie dary Boże i cieszyć się z nich, byle tylko ich sobie nie przywłaszczać…
A więc pokora polega na prawdzie o nas samych. A jaka jest prawda o nas? Taka: sami z siebie jesteśmy niczym. Nasza własność to: grzech i nicość. Wszystko, co dobre, zawdzięczamy Dobremu Bogu. A więc życie w tej prawdzie – jest pokorą.

POKORA MÓWI O WIELKOŚCI CZŁOWIEKA. IM BARDZIEJ SIĘ DOSKONALIMY W POKORZE, TYM WIĘCEJ WIDZIMY WŁASNE NIEDOSKONAŁOŚCI I PRAWDĘ O SAMYM SOBIE.

„Pokora i wstyd po uczynionym grzechu daleko są milsze Bogu, niż pycha po spełnieniu dobrego uczynku” – św. Augustyn z Hippony

Przeczytaj:

Pokora to prawda

Pokora chrześcijańska 

Szczera i fałszywa pokora

Zobacz: 

http://gloria.tv/?media=494262

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

ROZPACZ

Posted by tadeo w dniu 27 września 2011

Camus powiedział, że tak naprawdę istnieje tylko jeden problem filozoficzny, a jest to problem samobójstwa i rozpaczy.  Rozpacz to coś więcej niż smutek z powodu tego, że coś się nie udało, czy spotkało takie czy inne nieszczęście. Jest to porażenie smutkiem. Rozpacz to ciągłe rozdrapywanie gojących się ran, to nieustanne przypominanie swoich słabości i upadków i szlochanie nad swoją małością. Jest to połączenie senności i gnuśności z nieustannym lamentem na sobą i swoja dolą. Znawcy duchów mówią, że w południe przychodzi najbardziej niebezpieczny demon. W nocy to takie głupie straszą, a te mądre przychodzą w południe. Te najniebezpieczniejsze przychodzą po czterdziestce, kiedy przechodzę już swoją pierwszą „smugę cienia” i wówczas pozostaje mi tylko smutek i acedia (apatia i obojętność) jakiegoś niespełnienia. Długotrwała rozpacz może doprowadzić do depresji, która jest już ciężką chorobą.

Przeczytaj:

Grzechy w rozpaczy

Rozpacz i zwątpienie

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »