WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Porady różne’ Category

Postaw te słoiki w ogrodzie, a nie zobaczysz ani jednego komara przez całe lato

Posted by tadeo w dniu 6 czerwca 2017

Większość z nas uwielbia lato. Nie lubimy natomiast owadów, które pojawiają się wraz jego nadejściem. Najbardziej denerwujące są oczywiście komary – gdy tylko się pojawiają, zabierają całą radość z wieczornego spaceru lub z grilla w ogrodzie.

Jak pozbyć się komarów?

Jedna z możliwości, to zakup dostępnego w sklepach sprayu na owady. Większość z nich zawiera jednak substancję chemiczną, znaną jako DEET, która może wywołać wiele problemów ze zdrowiem: od podrażnień skóry, poprzez alergie, aż do problemów z układem nerwowym. Dlatego warto skłonić się ku naturalnym rozwiązaniom.

Eukaliptus cytrynowy

Wiele badań potwierdziło, że olejek z liści eukaliptusa cytrynowego doskonale odstrasza komary.

Trawa cytrynowa

Olejek z trawy cytrynowej, dzięki swojemu mocnemu zapachowi odstrasza nie tylko komary, ale również inne latające owady.

Cytrusy

Według badań, wszelkie substancje na bazie skórek z cytrusów są bardzo efektywne w odstraszaniu komarów.

Mosquito Tasmania crop.jpg

Naturalny środek odstraszający komary

Czego będziesz potrzebować:

  • 2 słoiki
  • 10 kropel olejku z eukaliptusa cytrynowego
  • 10 kropel olejku z trawy cytrynowej
  • 1 pokrojona cytryna
  • 1 pokrojona limonka
  • 4 gałązki rozmarynu
  • Podgrzewacze

Do słoików dodaj równe ilości cytryny i limonki. Do każdego z nich włóż dwie gałązki rozmarynu. Następnie do ¾ wysokości nalej wody i dodaj 10 kropli wybranego olejku (nie mieszaj ich ze sobą). Aby zaczęły działać, po prostu zapal świeczkę.

Te odstraszające komary słoiki, to niezbędne wyposażenie w każdym ogrodzie, ganku oraz innych miejscach, gdzie będziemy spędzać letnie wieczory.

Źródło: organichealthremedies.com

Reklamy

Posted in Porady różne, Zdrowie jest najważniejsze | Leave a Comment »

Ks. Jan Twardowski)

Posted by tadeo w dniu 30 stycznia 2017

„W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze,
to jest niedobrze.”

15672549_1327740253954745_7364196481215275702_n

Posted in Porady różne, Religia | Leave a Comment »

Najlepsze sposoby na gryzące owady

Posted by tadeo w dniu 22 lipca 2016

O ile piękniejsze byłyby wakacyjne wojaże, gdyby nie uprzykrzały ich… owady. Organizujesz garden party? Poza przyjaciółmi wpadną też osy. Spacer w parku lub lesie? Świetny pomysł na spędzenie upojnych chwil w otoczeniu kleszczy. To może wycieczka nad wodę? Komary już zacierają nóżki. Jak ustrzec się przed gryzącymi insektami? Jest na to — na szczęście — kilka naturalnych i całkiem pomocnych sposobów.

Najlepsze sposoby na gryzące owady

Osy

Jeśli urządzamy przyjęcie na wolnym powietrzu i obawiamy się ataku pasiastych stworzonek, warto zadbać o odpowiednie przechowywanie pożywienia, szczególnie mięsa (na początku lata osy poszukują pożywienia z wysoką zawartością białka) oraz słodkich przekąsek, bo to właśnie one swoim intensywnym aromatem przyciągają insekty. Jedzenie najlepiej trzymać w zamykanych, plastikowych pojemnikach.

 

(pixabay.com/JKD CC0)

Skoro już o zapachach mowa, przed planowanym grillem, należy również powstrzymać się od używania intensywnie pachnących kosmetyków — perfum wód kolońskich, a nawet niektórych kremów z filtrem — one także pachną dla błonówek nęcąco. Co ciekawe, osy nie widzą czerwieni, dlatego, jeśli bardzo boimy się ukąszenia, latem powinniśmy wybierać ubrania w tym kolorze. Zdecydowanie unikajmy jasnej odzieży – barwy żółta i biała działają na nie jak magnes.

 

Chcąc uchronić się przed bolesnym ukąszeniem, warto wykorzystywać naturalne repelenty. Osy niespecjalnie przepadają za aromatami mięty, eukaliptusa i piołunu. Tutaj mamy dowolność: możemy stosować olejki eteryczne, świece zapachowe, kadzidełka, a przede wszystkim rośliny (świeże lub suszone) pochodzące z własnych upraw.

Kiedy wszystkie sposoby zawiodą i owady jednak nas zaatakują, postarajmy się zachować spokój i nie przepędzajmy ich, machając dziko rękoma – to tylko je rozjuszy i bardziej zmotywuje do ugryzienia. Lepiej odganiać się od nich wodą rozpylaną z atomizera. Zabicie ich za pomocą łapki lub gazety także nie jest dobrym pomysłem – zdychające osy wydzielają feromony, które przyciągają ich pobratymców, co w zasadzie multiplikuje problem.

 

Komary

Nieco inny „dress code” obowiązuje, jeśli chcemy zabezpieczyć się przed komarami. Zwykle biorą one za cel osoby ubrane w ciemne kolory, dlatego wybierajmy raczej jasną odzież, najlepiej z długimi rękawami. Komary przyciąga zapach potu – można więc próbować zmienić jego woń, zażywając witaminy z grupy B lub jedząc czosnek czy cebulę. Równie skuteczne (i znacznie mniej uciążliwe dla reszty otoczenia) będzie regularne dbanie o higienę ciała. Podobnie jak w przypadku os, radzimy unikać intensywnie pachnących kosmetyków.

Przed komarami ochronimy się, wykorzystując olejki eteryczne. Wystarczy zmieszać wybraną esencję z octem jabłkowym, wódką lub olejem jadalnym. Komary odstraszą aromaty wanilii, cynamonu, paczuli, trawy cytrynowej, sosny, anyżu oraz waleriany. Znów, oprócz wonnych olejków używać można kadzidełek oraz świec zapachowych.

W walce z komarami naszymi sprzymierzeńcami są rośliny. Kocimiętka, pelargonia, mirt, bazylia, tymianek, mięta i liście pomidora wydzielają substancje, które wręcz odpychają te owady, dlatego dobrze uprawiać je w domowym ogródku lub na balkonie. Stworzoną one barierę, przez którą robale nie przedostaną się do wnętrza mieszkania.

Ciekawostka: na problem z zawziętymi komarami najlepsza jest… żubrówka. Bynajmniej nie mamy na myśli alkoholu znanego pod tą nazwą, lecz rodzaj trawy stosowany do jego produkcji. Turówka wonna, bo o nią chodzi, bogata jest w kumarynę i fitol, które są szczególnie odstręczające dla tych żądnych krwi owadów.

 

Kleszcze

Wbrew ogólnemu przeświadczeniu te groźne pajęczaki czyhają na nas nie tylko w lasach, ale też na polach, łąkach, w parkach, a nawet w przydomowych ogrodach. Swoich ofiar wyczekują, siedząc na niższych partiach krzewów i drzew, na częściach położonych nie wyżej niż 1,5 m wysokości. Najbardziej aktywne są rano i po południu, co nie znaczy, że w godzinach południowych jesteśmy zupełnie bezpieczni. Owady te są w stanie wyczuć potencjalnego żywiciela już z 20 m – wabią go zapach potu, temperatura ciała oraz wydychany dwutlenek węgla. Znając ich nawyki, łatwiej uchronić się przed ugryzieniem, a więc także groźnymi chorobami, które roznoszą.

W pierwszej kolejności, chociaż nie zawsze jest to łatwe, należy unikać miejsc, w których kleszcze gęsto występują. Trzeba zwrócić również uwagę na odpowiedni ubiór – planując wyprawę do lasu czy letnie prace w ogrodzie, zakładajmy pełne ubrania, tzn. z długimi rękawami i nogawkami, buty powinny zakrywać całą stopę i mieć wysokie cholewy.

 

Skuteczną ochronę gwarantują środki zawierające związek chemiczny znany jako N,N-Dietylo-m-toluamid (tzw. DEET), który może być bardzo szkodliwy dla dzieci i kobiet w ciąży. Tak jak w przypadku komarów, sklepowe produkty warto zastąpić naturalnymi „odstraszaczami”, np. płynem wykonanym na bazie olejków różanego i lawendowego. Podobnie zadziałają esencje z drzewa herbacianego, słodkich migdałów, cytronelowy oraz szałwiowy. Poza pachnącymi ekstraktami użyć można świeżych lub ususzonych melisy, geranium, rozmarynu i tymianku. Wywary z tych ziół nałożone na skórę osłonią ją przed atakiem wygłodniałych pajęczaków. Jeśli nie mamy pod ręką tych składników, zaopatrzmy się w maści wygrzewające. W ich recepturach często znajdują się wyżej wspomniane substancje.

Inne rośliny, które przeciwdziałają tym pajęczakom to: wrotycz, tatarak, chrzan, clematis oraz jaskry. Uprawiane w ogródku zapobiegną osiedlaniu i namnażaniu się w nim groźnych owadów.

Aleksandra Kozera Deccoria.pl

Przeczytaj również:

Jakie rośliny pomogą w walce z kleszczami?

Domowe sposoby na odstraszenie komarów

Domowe sposoby na ukąszenia!

Insekty w naszych domach

http://deccoria.pl/warto-zobaczyc/poradniki-najlepsze-sposoby-na-gryzace-owady,15,1927.html

Posted in Porady różne, Zdrowie jest najważniejsze | 1 Comment »

Uważaj na te kraje – mają restrykcyjne przepisy!

Posted by tadeo w dniu 24 czerwca 2015

Nieświadomość przepisów obowiązujących w danym kraju może być jednym z największych przeciwników osób, które postanawiają wyjechać własnym autem na zagraniczne wczasy.

Wysoki mandat może popsuć wakacyjny wyjazdWysoki mandat może popsuć wakacyjny. Sprawdźcie, w których państwach na prowadzących czekają szczególnie restrykcyjne obostrzenia drogowe i w których z uwagi na wysokie mandaty lepiej nie popełniać wykroczeń.

Samochodem po Europie

Numer 22 „Auto Świata” ukazuje się z 32-stronicowym dodatkiem turystycznym „Samochodem po Europie”.

Austria – 9 tysięcy złotych za wyprzedzanie!

Austriackie przepisy zabraniają kierowcom montowania kamer rejestrujących trasę przejazdu. Być może chodzi o to, że zasłaniają one część przedniej szyby, a być może ustawodawcy tego kraju kierowali się nieco innymi pobudkami. Austria ma opinię restrykcyjnej dla zmotoryzowanych z jeszcze jednego powodu. Wysokość mandatów przyprawia o ból głowy. Za nieprawidłowe parkowanie powodujące zagrożenie dla innych użytkowników dróg właściciel auta może otrzymać karę o wysokości nawet 726 euro, czyli ponad 3 tysięcy złotych! Wyprzedzanie w strefie zakazu może kosztować nawet 2189 euro, a to około 9,1 tysiąca złotych. Dodatkowo kierowca na 3 miesiące będzie miał zatrzymane prawo jazdy.

REKLAMA

Belgia – wysoki mandat musisz zapłacić na miejscu!

Belgowie nie lubią kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Za jazdę z szybkością większą o 40 km/h od limitu ustalonego dla danej drogi, funkcjonariusz ma prawo wlepić mandat o wysokości 825 euro. W przeliczeniu to prawie 3,5 tysiąca złotych, a więc warto zdjąć nogę z gazu! Belgijskie prawo jest szczególnie restrykcyjne, jeżeli chodzi o płatność grzywien. Te muszą być uiszczone na miejscu ujawnienia wykroczenia. W sytuacji, w której kierowca nie dysponuje odpowiednią kwotą, auto jest odstawiane na parking depozytowy. Właściciel nie może go odebrać przed opłaceniem kary oraz kosztów odholowania i postoju.

Francja – za antyradar zapłacisz nawet 6 tysięcy!

Francuzi w szczególności nie tolerują nietrzeźwych kierowców. Prowadzącego, u którego badanie wykaże powyżej 0,08 proc. alkoholu we krwi, czeka szereg sankcji. Straci prawo jazdy na okres od 3 do 5 lat, może iść do więzienia nawet na 2 lata, grozi mu konfiskata pojazdu oraz grzywna o wysokości do 4500 euro (tj. prawie 19 tysięcy złotych)! Niewiele mniej łagodnie traktowani są kierowcy tworzący zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Recydywa sprawia, że osoba taka może otrzymać mandat na ponad 60 tysięcy złotych i nawet na rok trafi do więzienia!

Ostro karane jest również używanie antyradaru. Złamanie przepisów francuskiego prawa w tym zakresie oznacza karę opiewającą na kwotę półtora tysiąca euro – czyli około 6,2 tysiąca złotych oraz zabranie prawa jazdy na okres do 3 lat.

Holandia – wolność nie łagodzi drogowych obyczajów

Mandaty w Holandii być może nie są najwyższymi w całej Unii Europejskiej. Ich kwoty mimo wszystko poważnie naruszą budżet domowy polskich kierowców. Osoby, które o 39 km/h przekroczą dopuszczalną prędkość na autostradzie, mogą otrzymać od policji karę opiewającą na 400 euro (około 1670 złotych). Przejeżdżanie na czerwonym świetle czy rozmowa przez telefon bez zestawu głośnomówiącego kosztuje 230 euro (około 1000 złotych), jazda bez pasów bezpieczeństwa 140 euro (około 600 złotych), a nieprawidłowe parkowanie 90 euro (około 370 złotych). Holenderscy stróże prawa mogą ukarać kierowcę nawet za niepotrzebne używanie sygnału dźwiękowego. W takim przypadku mandat będzie opiewał aż na 370 euro (około 1540 złotych).

Litwa: prawo przewiduje bolesne restrykcje!

Kolejnym krajem, w którym na kierowców czekają ostre restrykcje za popełnione wykroczenia, jest Litwa. Przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h oznacza mandat opiewający nawet na 434 euro (ponad 1800 złotych)! Co więcej, prowadzący może stracić prawo jazdy nawet na 18 miesięcy. Za niebezpieczne prowadzenie samochodu policjanci mają prawo wlepić grzywnę o wysokości od 115 do 578 euro (czyli nawet 2400 złotych), podczas gdy za niezapięcie pasów bezpieczeństwa grozi kara wynosząca nawet 58 euro (około 240 złotych).

Litewscy funkcjonariusze nie będą mieli również litości dla osób nietrzeźwych prowadzących samochód. Gdy wykryją we krwi więcej niż 1,51 proc. alkoholu, mają możliwość ukarania grzywną o wysokości 867 euro (ponad 3,6 tysiąca złotych). Poza tym na mocy wyroku sądu prowadzący straci prawo jazdy na okres od 24 do 36 miesięcy oraz może stracić pojazd.

Dania – zbyt szybka jazda może kosztować nawet 7 tysięcy!

Podczas wakacyjnej podróży po Danii szczególnie radzimy pilnować prędkości! Policjanci z tego kraju nie będą mieli litości podczas wystawiania mandatu, a wysokość kar jest naprawdę absurdalna. Kierowca, który będzie jechał autostradą z nadmierną prędkością, powinien się liczyć z mandatem opiewającym nawet na 7,3 tysiąca złotych! Osoba przekraczająca dozwoloną szybkość, np. w terenie zabudowanym, może otrzymać mandat wynoszący nawet 3,4 tysiąca złotych.

To koniec restrykcji? Jak najbardziej nie! Jazda bez pasów kosztuje w przeliczeniu 840 złotych, przejechanie na czerwonym świetle 1120 złotych, a wymuszenie pierwszeństwa nawet 1000 złotych.

Estonia – tylko nie zapomnij o klinach!

Estońskie przepisy przewidują wyliczanie mandatów w jednostkach. Jedna jednostka ma równowartość 4 euro. Dziwny system naliczania kar nie oznacza jednak, że te są niskie. Przekroczenie prędkości o więcej niż 60 km/h oznacza grzywnę w wysokości równej 300 jednostkom. To daje sumę 1200 euro (prawie 5 tysięcy złotych). Zamiennie funkcjonariusze mogą zatrzymać kierowcy prawo jazdy na 2 lata lub zaproponować mu rok więzienia. Jazda bez pasów bezpieczeństwazostała wyceniona przez estoński taryfikator na 50 jednostek, czyli 200 euro (około 830 złotych). Ponowne popełnienie wykroczenia zwiększa wysokość grzywny dwukrotnie! Podobnie karana jest rozmowa przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego.

Estońskie przepisy z jednej strony są restrykcyjne, a z drugiej nieco dziwne. Otóż każde auto musi być wyposażone w kliny z drewna lub plastiku, którymi można zablokować tylne koła podczas postoju.

Grecja – niech nikt nie liczy na lekkie traktowanie

Restrykcyjne przepisy czekają również na kierowców w Grecji. Prowadzący, który zdecyduje się przejechać przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, naraża się na mandat wynoszący w przeliczeniu prawie 3 tysiące złotych. Dodatkowo jego prawo jazdy zostanie zatrzymane na okres 60 dni! Osoby, u których funkcjonariusze wykryją 0,11 proc. alkoholu we krwi, otrzymają 1200 euro (prawie 5 tysięcy złotych) grzywny, na 2 miesiące zostaną osadzone w areszcie i stracą prawo jazdy na 6 miesięcy. Przy rażącym łamaniu przepisów, greckie prawo drogowe przewiduje konfiskatę pojazdu.

Hiszpania – zero tolerancji dla pijanych!

Hiszpanie nie mają żadnej litości dla kierowców, którzy popełniają na drogach przestępstwa. Na tych czekają nie tylko bardzo wysokie mandaty, ale również kara więzienia oraz możliwość konfiskaty pojazdu. Przykład? Jeżeli kierowca ma 0,12 proc. alkoholu we krwi lub więcej, może zapłacić od 360 do nawet 72 tysięcy euro! Ostateczna kwota grzywny zależy od dochodów. Maksymalny próg na poziomie około 300 tysięcy złotych jest osiągany w sytuacji, w której prowadzący jest osobą majętną. Dodatkowo sąd ma możliwość orzeczenia aresztu (od 6 do 12 miesięcy), nawet 90 dni prac publicznych oraz zatrzymania uprawnień nawet na 4 lata. Jako ciekawostkę warto dodać, że hiszpańskie przepisy wymagają posiadania w aucie dwóch trójkątów ostrzegawczych. W razie awarii jeden należy ustawić z przodu, a drugi z tyłu pojazdu.

Czechy: kierowcy, nie liczcie na pobłażliwość!

Czeskie przepisy przewidują najwyższe kary dla kierowców, który prowadzą pojazd w stanie nietrzeźwym. Gdy we krwi badanego znajduje się więcej niż 0,03 proc. alkoholu, może on otrzymać grzywnę opiewającą nawet na 7,5 tysiąca złotych. Zdecydowanym numerem dwa w taryfikatorze jest używanie antyradaru. Urządzenie znalezione przez funkcjonariuszy naraża kierowcę na mandat o wysokości 10 tysięcy czeskich koron. To mniej więcej półtora tysiąca złotych. Około 300 złotych będą musiały zapłacić osoby, które zapomną o włączeniu świateł mijania, zapięciu pasów bezpieczeństwa czy będą przewozić dziecko poza fotelikiem.

http://moto.onet.pl/porady-ekspertow/uwazaj-na-te-kraje-maja-restrykcyjne-przepisy/cc3fyw

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Instrukcja lumia 535

Posted by tadeo w dniu 16 Maj 2015

http://download-support.webapps.microsoft.com/ncss/PUBLIC/pl_PL/smartwebpdf/GUID-B54A29DF-229A-4CE9-AAF0-8F374D014186/Lumia_Windows_Phone_8-1_Update_UG_pl_PL.pdf

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Używany Suzuki GS 500 E/F – Ulga dla portfela

Posted by tadeo w dniu 23 kwietnia 2015

Suzuki GS 500 E

Piękno prostoty

Po raz pierw­szy Su­zu­ki GS 500 E można było zo­ba­czyć ofi­cjal­nie je­sie­nią 1988 r. pod­czas tar­gów w Ko­lo­nii. W tym mo­to­cy­klu nie było ni­cze­go sen­sa­cyj­ne­go, a jed­nak od po­cząt­ku wzbu­dził ogrom­ne za­in­te­re­so­wa­nie. Przede wszyst­kim dla­te­go, że in­ży­nie­rom Su­zu­ki udało się wy­jąt­ko­wo atrak­cyj­nie „opa­ko­wać” bar­dzo pro­ste roz­wią­za­nia tech­nicz­ne. Jed­no­ślad świet­nie wy­glą­dał, bar­dzo do­brze się pro­wa­dził, miał nie­złe osią­gi, a kosz­to­wał nie­wie­le. Ramę wy­raź­nie wy­eks­po­no­wa­no, a od­le­wa­ne z lek­kich sto­pów ob­rę­cze kół miały za­le­d­wie trzy szpry­chy. Zu­peł­nie jak w spor­to­wych bo­li­dach. Wa­hacz pod­par­to cen­tral­ną ko­lum­ną re­so­ru­ją­co-tłu­mią­cą, co w tam­tych cza­sach było wy­ra­zem no­wo­cze­sno­ści.

Sil­nik Su­zu­ki GS 500 E miał co praw­da tylko dwa cy­lin­dry i czte­ry za­wo­ry, ale dzię­ki dwóm wał­kom roz­rzą­du w gło­wi­cy i szklan­ko­wym po­py­cha­czom łatwo wkrę­cał się na ob­ro­ty. Szyb­ko­bież­ność szła w parze z dobrą ela­stycz­no­ścią, a ta była przy­dat­na przy spo­koj­nej jeź­dzie. Wałek wy­rów­no­wa­ża­ją­cy eli­mi­no­wał do­kucz­li­we wi­bra­cje. Dwu­cy­lin­dro­wiec ge­ne­ro­wał cał­kiem przy­zwo­itą moc 46 KM i za­pew­niał dobrą dy­na­mi­kę. Istot­ny był rów­nież fakt, że była to kon­struk­cja do­brze znana i spraw­dzo­na, prze­ję­ta z mo­de­lu GS 400. Miała małą awa­ryj­ność, dużą trwa­łość i nie­wiel­kie wy­ma­ga­nia ser­wi­so­we. A to prze­kła­da­ło się na ni­skie kosz­ty eks­plo­ata­cji.

Blaski i cienie

Ła­twość pro­wa­dze­nia i zwrot­ność Su­zu­ki GS 500 E, a także nisko mo­co­wa­na ka­na­pa, były ce­cha­mi do­ce­nia­ny­mi przez po­cząt­ku­ją­cych kie­row­ców. Wiele osób z nie­wiel­kim sta­żem na jed­no­śla­dach de­cy­do­wa­ło się na kupno tego mo­de­lu. Po­dob­nie jak szko­ły jazdy w całej Eu­ro­pie. Z myślą o tej gru­pie na­byw­ców sprze­da­wa­no wer­sję o mocy zmniej­szo­nej do 27 KM (od 1993 r. do­stęp­na była także od­mia­na o mocy 34 KM). Ale przy­jem­ność jazdy od­naj­dy­wa­li także ci bar­dziej do­świad­cze­ni, bo Su­zu­ki GS 500 E był po pro­stu mo­to­cy­klem dla wszyst­kich. Każdy czuł się na nim do­brze, każ­de­mu po­do­ba­ła się spraw­ność, z jaką na „śred­nia­ku” Su­zu­ki mógł za­ła­twiać co­dzien­ne spra­wy.

Mo­to­cykl nie był oczy­wi­ście ide­ałem. Dla wielu osób wi­de­lec był ze­stro­jo­ny zbyt mięk­ko, do­pie­ro w 1992 r. wpro­wa­dzo­no do niego re­gu­la­cję wstęp­ne­go ugię­cia sprę­żyn. Z kolei tylne za­wie­sze­nie uzna­wa­no za zbyt „twar­de”. Po­wszech­nie kry­ty­ko­wa­no zbyt „dłu­gie” prze­ło­że­nie koń­co­we. Da­wa­ło się we znaki pod­czas jazdy z ob­cią­że­niem, pod wznie­sie­nia albo pod wiatr. Kiep­sko pre­zen­tu­je się miej­sce pa­sa­że­ra. Miej­sce dla niego jest skrom­ne, a pod­nóż­ki za­mon­to­wa­no zbyt wy­so­ko. W bi­lan­sie zalet i wad zde­cy­do­wa­nie prze­wa­ża­ją „plusy”. To za­ska­ku­ją­ce, że jest ich tak wiele w tak tanim mo­to­cy­klu.

Nieliczne poprawki

Su­zu­ki GS 500 E po­zo­stał w pro­duk­cji przez 20 lat. W tym cza­sie wpro­wa­dzo­no tylko nie­licz­ne mo­dy­fi­ka­cje, które z re­gu­ły miały po­pra­wić wa­dli­we roz­wią­za­nia. W 1990 r. wzmoc­nio­no sprę­ży­nę na­pi­na­cza łań­cu­cha roz­rzą­du i zmie­nio­no ze­sta­wy dy­stan­su­ją­ce ło­żysk wałka wy­rów­no­wa­ża­ją­ce­go. Wpro­wa­dzo­no też re­gu­la­cję dźwi­gni ha­mul­ca ręcz­ne­go, zmie­nio­no kra­nik pa­li­wa i kie­row­ni­cę (2 cm wyż­sza i 5 cm szer­sza). Rok póź­niej zmo­dy­fi­ko­wa­no tylny amor­ty­za­tor, a w 1992 r. wpro­wa­dzo­no re­gu­la­cję ugię­cia wstęp­ne­go sprę­żyn w wi­del­cu. W 1996 r. zmie­nio­no za­cisk przed­nie­go ha­mul­ca.

Ko­lej­ne mo­dy­fi­ka­cje po­ja­wi­ły się do­pie­ro w 2001 r., gdy zbior­nik pa­li­wa po­więk­szo­no do 20l, zmie­nio­no gaź­ni­ki, ka­na­pę, kie­row­ni­cę i kształt tyl­nej czę­ści jed­no­śla­du. W 2002 r. z ozna­cze­nia mo­to­cy­kla wy­co­fa­no li­te­rę „E”. Dwa ko­lej­ne lata przy­nio­sły chyba naj­waż­niej­sze wy­da­rze­nia w hi­sto­rii GS 500. W 2003 r. pro­duk­cję prze­nie­sio­no z Ja­po­nii do Hisz­pa­nii, do­ko­nu­jąc przy oka­zji nie­wiel­kich po­pra­wek wi­del­ca te­le­sko­po­we­go.

W 2004 r. miała pre­mie­rę wer­sja „F”, wy­po­sa­żo­na w pełną obu­do­wę. Jej kształt i ko­lo­ry­sty­ka na­wią­zy­wa­ły do fla­go­we­go bo­li­du Su­zu­ki – GSX-R 1000. Od tej pory zwo­len­ni­cy dłuż­szych po­dró­ży mogli dużo bar­dziej kom­for­to­wo po­ko­ny­wać setki ki­lo­me­trów. Z ty­po­wo tech­nicz­nych zmian trze­ba od­no­to­wać wpro­wa­dze­nie chłod­ni­cy oleju, która miała ogra­ni­czać ry­zy­ko prze­grza­nia sil­ni­ka pod­czas dłu­gich prze­bie­gów bez po­sto­ju. Od 2004 r. aż do za­koń­cze­nia pro­duk­cji nie wpro­wa­dza­no już żad­nych mo­dy­fi­ka­cji. Zmie­nia­no je­dy­nie na­zew­nic­two. Od 2006 r. w za­leż­no­ści od rynku po­ja­wia­ły się ozna­cze­nia GS 500 U albo GS 500 FU.

Kulejąca estetyka

Ku­pu­jąc uży­wa­ne­go GS 500 E/F, trze­ba przede wszyst­kim zwró­cić uwagę na stan ogól­ny mo­to­cy­kla. Ja­kość wy­ko­na­nia po­zo­sta­wia wiele do ży­cze­nia, co ob­ja­wia się ogni­ska­mi ko­ro­zji na szwach spa­wal­ni­czych i ubyt­ka­mi po­wło­ki la­kier­ni­czej. Od stro­ny me­cha­nicz­nej „śred­niak” Su­zu­ki nie ma sła­bych punk­tów. Na po­cząt­ku pro­duk­cji po­ja­wi­ły się co praw­da pro­ble­my z na­pi­na­czem łań­cu­cha roz­rzą­du i dy­stan­so­wa­niem ło­żysk wałka wy­rów­no­wa­ża­ją­ce­go, ale pro­du­cent szyb­ko na nie za­re­ago­wał i tego typu man­ka­men­ty nie po­wtó­rzy­ły się.

Dobra re­pu­ta­cja GS 500 E/F nie zwal­nia jed­nak ku­pu­ją­ce­go z do­kład­nych oglę­dzin i jazdy prób­nej. Jeśli nie ma za­strze­żeń do stanu tech­nicz­ne­go, to zakup tego uro­dzi­we­go dwu­cy­lin­drow­ca jest jak naj­bar­dziej wska­za­ny. Ma sto­sun­ko­wo mocny, a przy tym eko­no­micz­ny sil­nik, sta­bil­ne i zwrot­ne pod­wo­zie, dobre ha­mul­ce, nisko osa­dzo­ne sie­dzi­sko kie­row­cy, atrak­cyj­ny wy­gląd i małe wy­ma­ga­nia ser­wi­so­we. W sam raz, by tanio i wy­god­nie jeź­dzić na co dzień.

ZALETY WADY
– Stabilne i zwrotne podwozie – Dobre hamulce – Nisko osadzona kanapa – Małe wymagania serwisowe – Przystępna cena – Źle dobrane przełożenie końcowe – Niewygodne miejsce pasażera

http://motocykle.onet.pl/uzywany-suzuki-gs-500-e-f-ulga-dla-portfela/ccf5t8

Orientacyjne ceny w tys. zł.

Rocznik/ Model 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007
GS 500 E 2,5 3,0 3,5 3,8 4,0 4,3 4,7 5,0 5,5 6,0 6,5 7,0
GS 500 F 5,5 6,0 6,5 7,0

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Kody błędów pralek Ariston, Indesit

Posted by tadeo w dniu 7 kwietnia 2015

 

Kody błędów pralek Ariston, Indesit


F01 – brak zasilnia silnika , zwarty triak silnika
F02 – zablokowany silnik , uszkodzony silnik , starte szczotki silnika
F03 – problem z grzaniem
F04 – zbyt dużo wody w pralce
F05 – problem ze spustem wody
F06 – problem z górnym panelem lub taśmą łączącą oba programatory
F07 – uszkodzony termistor ( NTC )
F08 – przebicie do masy w grzałce
F09 – EEPROM ( pamięć programatora )
F10 – hydrostat zawieszony , uszkodzony
F11 – odłączona pompa lub uszkodzona turbina pompy
F12 – brak połączenia z górnym panelem
F17 – drzwi otwarte (w wersji Easy Door)
F18 – procesor główny

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Nie chodzi o da­nie Bied­ne­mu cząstki z te­go, co nam zby­wa, ale o zro­bienie mu miej­sca w naszym życiu

Posted by tadeo w dniu 3 kwietnia 2015

„Nie chodzi o da­nie Bied­ne­mu cząstki z te­go, co nam zby­wa, ale o zro­bienie mu miej­sca w naszym życiu.”

Raoul Follereau

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Pieniądz stał się zboczeniem […] – Raoul Follereau

Posted by tadeo w dniu 3 kwietnia 2015

„Pieniądz stał się zboczeniem wieku, nowoczesną formą Złego i jego przekleństwa. Kiedyś był narzędziem pozwalającym zbudować szczęście; dzisiaj jest już tylko anonimową potęgą, dążącą do zastąpienia go. Czyniąc z pieniądza cel, człowiek stał się jego niewolnikiem. W świecie okaleczonym „egalitaryzmem” nigdy nie było bardziej absolutnego tyrana”Raoul Follereau

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Jakie kobiety lubią faceci?

Posted by tadeo w dniu 22 lutego 2015

Mężczyźni są różni, mają różny gust, a także podoba się im wiele typów kobiet. Jedni wolą szczupłe, drudzy puszyste, niektórzy brunetki, a jeszcze inni rude. A co podoba im się w kobietach oprócz wyglądu fizycznego? Czy jest coś takiego, co ma dla nich szczególne znaczenie?

Jakie kobiety lubią faceci? Czy wygląd fizyczny jest dla nich ważny? Wszystkiego dowiesz się z tego artykułu.

Jakie kobiety lubią mężczyźni? Naturalne

– Najbardziej lubiłem wygląd mojej byłej dziewczyny z rana. Bez makijażu, bez szczególnego uczesania, najlepiej bez ubrania  i jeszcze zaspaną. Owszem, niestety wygląd zewnętrzny ma dla mnie znaczenie, gdy kogoś poznaję. Sądzę jednak, że kochający mężczyzna naprawdę w niewielkim stopniu na to patrzy. Przynajmniej mogę mówić o sobie – napisał Patryk na forum Sympatii.

Podobnie wypowiedział się forumowicz o nicku wzrokowiec:

– Niektóre są piękne same w sobie, ale nie dostrzegają tego, tylko od razu nakładają na siebie farbę, tynk i wszystko inne, myśląc, że staną się superbóstwem. Niestety, skutki najczęściej są odwrotne od zamierzonego. – A jak ktoś wam powie, że jesteście ładne, to posłuchajcie go i nie „upiększajcie” się na siłę – dodaje wzrokowiec.

Wielu mężczyzn uważa za wyjątkowe oglądanie dziewczyny bez makijażu. Często w tych momentach czują, że mają kobietę na wyłączność. W końcu wszyscy widzą, jak ich partnerka jest idealnie wystylizowana, ale tylko on może widzieć ją w zupełnie innym stanie. Czasem jest to dla nich bardzo podniecające.

Jakie kobiety lubią mężczyźni? Uśmiechnięte

??????????????????????????????????????
Nie zapominaj o uśmiechu! Dzięki niemu w twoim mózgu wydzielają się hormony szczęścia, czyli endorfiny, a twój nastrój od razu się poprawi. Oprócz tego uwolnisz się od stresu, napięcia i będziesz wyglądała na bardziej zrelaksowaną. Jak myślisz, do kogo mężczyźni częściej „zagadują”? Do kobiet uśmiechniętych. Wydają im się dużo bardziej sympatyczne i atrakcyjne.

– Uwielbiam uśmiech mojej kobiety – mówi Marcin. – To właśnie w nim się zakochałem – dodaje.

Każdy człowiek lubi przebywać wśród ludzi przyjaznych i szczęśliwych. Taki nastrój wpływa na całe otoczenie. Dlatego, kiedy stoisz na przystanku ze zbolałą miną, pomyśl o czymś zabawnym. Na pewno doświadczyłaś wielu takich sytuacji. Uśmiech na twojej twarzy pojawi się mimowolnie i, kto wie, może ktoś się w nim zakocha.

Jakie kobiety lubią mężczyźni? Zadbane i szczere

Co faceci mają na myśli, mówiąc zadbana?

– Zadbana znaczy kobieca, spontaniczna, piękna – nie sztuczna, delikatna, subtelna i oczywiście musi mieć to coś… to już indywidualna sprawa… Faceci nienawidzą „kobiet”, które udają szare myszki, a tak naprawdę to największe kłamczuchy i manipulantki – wyjaśnia Cin cin na forum Sympatii.

Z tego komentarza wynika, że oprócz dbania o siebie, ważna jest jeszcze szczerość. Dla mężczyzn atrakcyjna kobieta to taka, która nie udaje kogoś, kim nie jest. Następny forumowicz o nicku obserwator dodaje:

–  Jestem mężczyzną. Mężczyźni piszą, że wolą naturalne kobiety, bo mają na myśli naturalnie piękne kobiety, które porównują z tymi z operacjami plastycznymi, z tonami pudru itd. Naturalnie pięknych kobiet jest jednak mało. Kobiety powinny dbać o siebie w ten sposób, aby w rażący sposób nie było widać, że to robią (i mają coś sztucznego). Niech więc depilują się, nieco pogrubiają rzęsy itd., ale niech nie wstawiają wszędzie kolczyków, tatuaży, paznokcie (tipsy) też nie muszą mieć  pięć i więcej centymetrów.

Lekkie poprawianie urody, jak widać, jest akceptowane przez panów. Ważne, żeby nie przesadzać, co doskonale ujął obserwator w swojej wypowiedzi.

Jakie kobiety lubią mężczyźni? Z poczuciem humoru

Nikt nie lubi ponuraków, którzy ciągle się obrażają. Mężczyźni kochają kobiety, które mają do siebie dystans i z którymi można pożartować. Księżniczki z fochem to zdecydowanie typ, który faceci omijają szerokim łukiem. Sama nie chciałabyś mieć w towarzystwie kogoś, kto każdy kawał, sarkazm traktuje poważnie i odchodzi śmiertelnie obrażony.

Tak samo mają panowie. Uwielbiają kiedy mogą pożartować z kobietą i ona „odbije im inteligentnie piłeczkę”. Z taką osobą się nie nudzi i miło spędza czas, dlatego chce się go razem spędzać coraz więcej. Oprócz tego nie chcą słuchać ciągłego marudzenia, wymyślania i stwarzania nowych problemów, więc zabawna kobieta jest dla nich najatrakcyjniejsza, ponieważ każdy problem potrafi przemienić w żart. Nie ma nic lepszego niż równa sobie partnerka, z  którą można konie kraść.

Jakie kobiety lubią mężczyźni? Niedostępne

Zawsze pożądamy tego, co niedostępne. Jeśli mamy podane wszystko jak na tacy, od razu tracimy tym zainteresowanie. Dotyczy to różnego rodzaju produktów, ludzi, usług. Dobrze, gdy oboje partnerów ma swoje zainteresowania i swoje życie. Spędzanie czasu wspólnie jest fajne, ale nie przesadzajmy.

Pomyśl, czy interesujące jest spotkanie się z chłopakiem, gdy cały czas spędziliście razem? Nie macie jak wymienić się swoimi doświadczeniami. Przecież razem byliście obserwatorami. Oczywiście, wspólne chwile są bardzo cenne, jednak, aby zachować powiew świeżości, warto wyjść czasem osobno. Potem czeka was przyjemny wieczór wymieniania się anegdotkami i sytuacjami, które przeżyliście.

Właśnie takie kobiety lubią mężczyźni. Jeśli masz w sobie dużo z powyższych cech, na pewno nie narzekasz na brak powodzenia. Mam jednak nadzieję, że niektóre wymagania z powyższego tekstu, panowie egzekwują także względem siebie.

SN850086

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

O PROBLEMACH MIŁOŚCI – ks. J.Twardowski

Posted by tadeo w dniu 13 lutego 2015

ze scianyy 077

„…Spotkałem kiedyś znajomego, również niezadowolonego, ale inaczej. Zwierzał mi się, że żona za bardzo go kocha. Codziennie po sto razy pyta, jak się czuje, denerwuje się, że ma zimne nogi, gorące, czerwone ucho, że kaszle jak owca, którą ostrzyżono przez pomyłkę, kiedy było zimno. Poza tym stale radziła mu „dla jego dobra”, żeby jadł owoce przed obiadem, a nie po obiedzie. Stale proponuje mu wątróbkę. Biedak tak zmęczył się tą cierpliwą, wielką miłością, że kiedy już nie mógł wytrzymać, chciał wyskoczyć przez okno. Nawet już stanął na parapecie, ale poczuł, że bardzo zimno, i przestraszył się, że się przeziębi. Tylko to go uratowało…” – http://nonpossumus.blog4u.pl/komentarze-628710-o-problemach-milosciksj-twardowski.html

Więcej:

MIŁOŚĆ

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Pilarka Einhell RT-TS 1221 – instrukcja obsługi

Posted by tadeo w dniu 19 stycznia 2015

http://www.einhell.pl/files/KARTY/KARTY%20RED%20BLUE/PRZECINARKI%20DO%20DREWNA/4340741_01017_SPK5.pdf

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Autyzm to nie koniec świata. Pod warunkiem, że zostanie wcześnie zdiagnozowany

Posted by tadeo w dniu 13 grudnia 2014

Autyzm to najdroższa choroba na świecie
Autyzm to najdroższa choroba na świecie Fot. dubova / 123RF Zdjęcie Seryjne

Brytyjscy naukowcy wyliczyli, że autyzm to najdroższa choroba na świecie – jako zaburzenie dożywotnie wiąże się z leczeniem, opieką i straconymi zarobkami, bo osobom z autyzmem, trudno znaleźć pracę. Szacunki mówią, że zaburzenia autystyczne ma jeden procent ludzi – w Polsce około 30 tysięcy osób, a autyzm ciągle wykrywa się u dzieci za późno. I nie wywołują go szczepionki.

Czym jest autyzm?
Autyzm to – jak wyjaśnia Fundacja Synapsis, zajmująca się diagnozą i pomocą dla osób dotkniętych autyzmem i ich rodzin – “całościowe zaburzenie rozwoju dziecka”. Oznacza to, że u dotkniętych nim dzieci obserwuje się objawy nieprawidłowego funkcjonowania we wszystkich obszarach rozwoju. Pierwsze symptomy autyzmu pojawiają się bardzo wcześnie, często już u kilkunastomiesięcznych niemowląt, ale zawsze są widoczne przed ukończeniem przez dziecko 3 roku życia.

Choć autyzm można zdiagnozować już u bardzo małych dzieci, to często diagnozuje się go również u nastolatków, a nawet osób dorosłych. Nie leczony może prowadzić do bardzo głębokich zaburzeń funkcjonowania w późniejszym wieku. Warto pamiętać, że zaburzenia autystyczne mają bardzo zróżnicowany charakter, nie tworzą jednolitego obrazu co do głębokości zaburzeń.

Za późna diagnoza
Szacuje się, że w 2015 roku w Polsce urodzi się ok 400 tysięcy dzieci. Ok.15 tysięcy będzie w grupie ryzyka wystąpienia autyzmu. Ok. półtora tysiąca z nich na pewno uzyska diagnozę autyzmu. Wg danych Synapsis większość otrzyma rozpoznanie, gdy będzie miała około 6 lat lub więcej, czyli na tyle późno, że utraci szanse na samodzielne życie w przyszłości.

We wczesnym wykryciu autyzmu największą rolę mają do odegrania rodzice. To ich obserwacja własnego dziecka i odpowiednio wczesna reakcja mogą pomóc na zdiagnozowanie autyzmu i jak najszybsze wdrożenie terapii.

Trzeba zwracać uwagę
Na co więc zwrócić uwagę? Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne przygotowało listę pierwszych objawów autyzmu – ujawniają się one od drugiego miesiąca, do drugiego roku życia. Trzeba jednak podkreślić, że zaistnienie nawet kilku z nich NIE MUSI oznaczać, że dziecko ma autyzm. Oznacza jedynie, że należy skontaktować się z lekarzem i opowiedzieć mu o niepokojących obserwacjach.

DO 2-3 MIESIĄCA dziecko nie nawiązuje z kontaktu wzrokowego z rodzicem;
DO 3 MIESIĄCA życia dziecko nie uśmiecha się do rodzica;
DO 6 MIESIĄCA życia dziecko nie śmieje się;
DO 8 MIESIĄCA życia dziecko nie podąża za spojrzeniem, jeśli rodzic odwraca od niego wzrok;
DO 9 MIESIĄCA życia dziecko nie gaworzy;
DO 12 MIESIĄCA życia dziecko nie reaguje na swoje imię; nie umie pomachać ręką na pożegnanie;
DO 14 MIESIĄCA życia dziecko nie potrafi wypowiedzieć żadnego słowa; nie wskazuje palcem na przedmioty, które je interesują;
DO 18 MIESIĄCA życia: dziecko nie bawi się w naśladowanie innych osób.

Można też skorzystać z przygotowanej przez Synapsis szczegółowej ankiety internetowej. Fundacja prowadzi program Badabada, którego celem jest właśnie jak najszybsze diagnzowanie autyzmu wśród dzieci. Specjaliści podkreślają, że odpowiednio wczesna terapia może znacznie polepszyć poziom życia osób dotkniętych autyzmem.

Kolejka do specjalistów
Tymczasem rodzice dzieci z autyzmem skarżą się też, że za mało jest ośrodków diagnostycznych. Średni okres oczekiwania na pierwszą wizytę wynosi od 6 miesięcy do 1 roku. Duża jest też odległość do placówki –wyliczono, że w skali kraju to 92 kilometry.

Nadal nierozwiązanych jest też wiele problemów związanych z edukacją osób z autyzmem. Dotyczą one nie tyle braku rozwiązań prawnych, ile praktyki ich stosowania. Brak jest programów edukacyjnych dostosowanych do specyficznych potrzeb osób z autyzmem, brakuje też wykwalifikowanych kadr.

Wiele przedszkoli i szkół nie chce przyjmować dzieci z autyzmem, pomimo zapisów (m.in. w Ustawie o systemie oświaty) gwarantujących dostęp dzieci i młodzieży niepełnosprawnej do każdego typu szkoły. Obawa przed wprowadzaniem „osób z zewnątrz” na teren szkoły powoduje, że zapewnieni przez rodziców wolontariusze – asystenci uczniów z autyzmem nie są wpuszczani.

Autyzm to nie koniec świata
Specjaliści zwracają uwagę, że przy systematycznej, przemyślanej i ukierunkowanej pracy można z autystycznym dzieckiem osiągnąć bardzo dużo. Podkreśla to m.in. Agnieszka Jabłońska, przewodnicząca stowarzyszenia Wyjątkowe Serce i dyrektor Zespołu Placówek Edukacyjnych w Olsztynie. W jednym z wywiadów prasowych

AGNIESZKA JABŁOŃSKA

Najlepszym przykładem są nasi najstarsi, dorośli już uczniowie. Wielu z nich w przeszłości było bardzo zaburzonymi dziećmi, a dziś funkcjonują najzupełniej normalnie. Czytaj więcej

Autyzm pozwala pracować
Eksperci podkreślają, że większość dorosłych osób z autyzmem – jeśli uzyskają pomoc – mogą i chcą pracować. Tymczasem ze względu na trudności w funkcjonowaniu społecznym i porozumiewaniu się z innymi ludźmi, udział osób z autyzmem w życiu społecznym kończy się w najlepszym razie, z chwilą ukończenia szkoły. Zdani sami na siebie, nie radzą sobie zupełnie na rynku pracy. Pozostając w społecznej izolacji stają się niemal stuprocentowo uzależnieni od opieki medycznej i socjalnej, a to z kolei generuje konieczność ponoszenia znacznych wydatków ze środków publicznych.

Lekarze informują też, że nie ma żadnych wiarygodnych badań świadczących o wpływie szczepionek na rozwój autyzmu u dzieci. Wątpliwości odnośnie szczepień pojawiły się na początku lat 90.

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:

PrzedszkoleWychowanieZdrowieOpiekaSzkołaRehabilitacja

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

ŻEBY SZCZĘŚLIWYM BYĆ…

Posted by tadeo w dniu 1 grudnia 2014

Martwimy się kryzysem, zadajemy pytania kiedy nastąpi wzrost gospodarczy.
I tak zagłębiamy się w szczegóły które nie są dla nas najważniejsze. Już dawno zagubiliśmy po drodze prawdę że do życia niewiele nam potrzeba. Tak jak w piosence: „Boże mój, jak łatwo żyć. Trochę tlenu, trochę chleba i pić…” Życie jest proste.
Rozpędzony samochód można zatrzymać wciskając hamulec lub odcinając dopływ paliwa. Co jest hamulcem w naszym życiu. Wiara lub zasady.
A co jest paliwem naszego rozpędzonego do szaleństwa tempa w naszym życiu ?. Pieniądze.
Wydaje się nam, że ciągle ich mamy za mało. Jeżeli chodzi o pierwsze to bym się nawet zgodził, ale pieniądze? Usiądźmy na chwilę, najlepiej pod drzewem, i zastanówmy się przez chwilę.
Co nam jest potrzebne, aby się rozwijać, iść do przodu zarówno w wymiarze materialnym jak i duchowym? Wydaje mi się że jedynie jedno: zmiana naszego myślenia, że WIĘCEJ ZNACZY LEPIEJ. Więcej pieniędzy, więcej wszelkiego rodzaju dóbr materialnych.
Ciągle nam mało, ciągle za czymś pędzimy. Czy nie przesadzamy.
Żeby ludzie byli szczęśliwi potrzeba tak niewiele.
Na przykład świat z zielonymi drzewami, pomiędzy którymi rozwiesimy hamaki i na nim będziemy się kołysać.
Albo czy wyobrażacie świat bez pieniędzy, bez odsetek, bez reklam ?. Utopia! Może i tak ale czy nie większą utopią jest przekonanie że jak będę bogatszy, to będę szczęśliwszy.
Zwolnimy tempo, usiądźmy w zacisznym miejscu i przemyślmy. Czy rzeczywiście mam mało, czy tylko tak mi wydaje się ?. A może patrzę w niewłaściwym kierunku, przymierzam się do innych. Obróć wzrok, zmień kierunek, spójrz na siebie !!!.
I wówczas być może znajdziesz tą właściwą miarę swoich potrzeb, tą prawdziwą.
A nie tą sztuczną, rozdmuchaną reklamami, związaną ze swoimi zachciankami czy wynikającymi z „dogonienia innych”.
Może okaże się wtedy, że to ja jestem najbogatszy, najszczęśliwszy Bo szczęście to odwzajemniona miłość, którą odzwierciedla radość na twarzy i pokój w sercu.
Niegdyś modna była piosenka: ”Żeby szczęśliwym być, drugiemu szczęście dać, wystarczy żeby ktoś pokochał nas….”
Kto tego doświadczył ten zrozumie. Ja to wiem, bo tego doświadczyłem.
I ŻYCZĘ TEGO WSZYSTKIM.

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Naukowcy potwierdzają: wirus głupoty atakuje! Jak ocalić niezależność, gdy siła propagandy zostanie wzmocniona bakterią?

Posted by tadeo w dniu 16 listopada 2014

Fot. sxc.hu
Fot. sxc.hu

Amerykańscy naukowcy odkryli groźne chlorowirusy ATCV-1, które atakując ludzkie DNA sprawiają, że ludzie stają się głupsi – mają osłabioną aktywność mózgu, obniżoną zdolność koncentracji, uczenia się i zapamiętywania oraz cierpią na zaburzenie funkcji poznawczych.

Naukowcy z Johns Hopkins School of Medicine i z University of Nebraska prowadzącybadania pod kierownictwem dr. Roberta Yolkena, zidentyfikowali ślady chlorowirusa w wymazach z gardła dorosłych, zdrowych osób.. Ci u których wykryto sekwencje DNAhomologiczne z chlorowirusem ATCV-1 mają obniżone zdolności poznawcze, co sprawiło, że znacznie słabiej rozwiązywali testy. Chlorowirusa ATCV-1 wykryto u 43,5% zbadanych. Co to oznacza? Mówiąc najprościej, aż cztery osoby na dziesięć nie są zdolne – w wyniku wirusowego zakażenia – właściwie czytać rzeczywistości, należycie przyswajać informacji i przetwarzać ich w racjonalny, pełnowartościowy, zdroworozsądkowy sposób.

Zespół przeprowadził dalsze testy, polegające na wstrzyknięciu niezakażonych i zakażonych glonów w usta myszy, po czym poddał je serii testów laboratoryjnych. Jak się okazało, zarażone zwierzęta potrzebowały 10 procent więcej czasu, by znaleźć drogę wyjścia w labiryntach i spędziły 20 proc. mniej czasu na zwiedzaniu nowych obiektów niż myszy zdrowe.

Jaka jest skala zarażenia wirusem, który lokuje się w gardle i ogłupia? To zostanie poddane dalszej analizie. Sam wirusolog, szef zespołu badawczego jest zaskoczony wynikiem. Dr Robert Yolken podkreśla, że „to uderzający przykład, który pokazuje, że niewinne mikroorganizmy, jakie w sobie nosimy, mogą w znaczący sposób wpływać na nasze zachowanie i funkcje poznawcze”.

Można się spodziewać, że chlorowirusy ATCV-1 mogą się rozprzestrzeniać drogą kropelkową. Czy bakterie żyjące w wodach słodkowodnych zostaną kiedyś wykorzystane w celu masowego ogłupiania ludzi? Czy chlorowirusy ATCV-1 mogą się zamienić w miękką broń biologiczną? Gdyby bowiem czynności propagandowe, jakimi dysponuje dzisiejszy świat uzbroić w czynniki biologiczne obniżające zdolności poznawcze, można by osiągnąć efekt masowej bezwolności intelektualnej.

Od dziesiątek lat ludzkość poddawana jest socjotechnicznym taktykom. Doskonale znali je zarówno Sowieci, jak i Amerykanie. Posługiwali się nimi płynnie, by osiągnąć uzyskać jednomyślność mas. Oto pouczające doświadczenia rosyjskich psychologów, opublikowane kilka dekad temu.

Eksperyment ten powtórzono z powodzeniem kilka lat temu:

Obyśmy mieli w sobie tyle siły, co mały Maksim, by potrafić odróżnić białe od czarnego i odważnie powiedzieć, jaka jest prawda. Bo nawet najgorsze kłamstwo nie niszczy tak głęboko, jak manipulacja.

Posted in Porady różne | Leave a Comment »