WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 4 stycznia, 2011

DEKALOG, JEDEN – Krzysztof Kieślowski (1989)

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Pierwsza część cyklu odpowiada pierwszemu z dziesięciu przykazań – „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. W scenariuszu ujęte zostało ono w sposób podstawowy – jest to problem istnienia Boga w ogóle, a także kreowania przez współczesnego człowieka fałszywych bożków. Twórcy filmu chyba nieprzypadkowo owym bożkiem uczynili komputer – chcieli bowiem uniknąć tradycyjnej, biblijnej wykładni grzechu, sprzeniewierzenia się boskim nakazom. „Dekalog 1” opowiada historię pewnego naukowca. Jego tragedia wzięła początek z tego, że zbyt zaufał komputerowi, możliwościom współczesnej nauki. Z wielką precyzją, z zachowaniem ogromnego marginesu bezpieczeństwa wyliczył on wytrzymałość lodu na zamarzniętym, osiedlowym jeziorku, gdzie jego ukochany syn chciał wypróbować nowe łyżwy. Niestety, splot przypadków i nieszczęśliwych okoliczności doprowadził do tragedii. Lód nie wytrzymuje ciężaru młodego łyżwiarza, chłopiec się topi.

http://gloria.tv/?media=138204

Posted in Filmy - Polecam, Filmy i slajdy | 1 Comment »

DEKALOG, DWA – Krzysztof Kieślowski (1988)

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Dekalog II – druga część cyklu telewizyjnego1988 roku w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, będąca filmową wariacją na temat drugiegoprzykazaniaNie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremno. Skrzypaczka Dorota zachodzi w ciążę. Ojcem dziecka nie jest jednak mąż kobiety, śmiertelnie chory Andrzej. Dorota decyduje sięprzerwać ciążę, jeśli mąż przeżyje – jeśli umrze, wówczas zdecyduje się na poród i zwiąże z biologicznym ojcem dziecka. Decyzjapragmatycznej Doroty uzależniona jest od diagnozy dotyczącej stanu zdrowia Andrzeja. Los nienarodzonego dziecka spoczywa teraz wsumieniu ordynatora szpitala, w którym leży Andrzej.

http://gloria.tv/?media=139124

Posted in Filmy - Polecam, Filmy i slajdy | 1 Comment »

DEKALOG, TRZY – Krzysztof Kieślowski (1988)

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Dekalog III – trzecia część cyklu telewizyjnego1988 roku w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, będąca filmową interpretacją trzeciegoprzykazaniaPamiętaj, abyś dzień święty święcił.

W czasie wieczoru wigilijnego taksówkarz Janusz opuszcza rodzinną uroczystość i wraz z dawną kochanką Ewą wędruje pustymi ulicamiWarszawy w poszukiwaniu jej zaginionego męża. W pewnym momencie wychodzi na jaw, że wszystko jest misternie zaplanowaną intrygą kobiety. Janusz musi dokonać wyboru między nią, a wierną, wyrozumiałą żoną.

http://gloria.tv/?media=141027

Posted in Filmy - Polecam, Filmy i slajdy | 1 Comment »

DEKALOG, CZTERY – Krzysztof Kieślowski (1988)

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Dekalog IV – czwarta część cyklu telewizyjnego1988 roku w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, będąca filmową wariacją na temat czwartego przykazaniaCzcij ojca swego i matkę swoją.

Film skupia się na obserwacji skomplikowanych relacji dorastającej dziewczyny z jej ojcem. On jest zafascynowany jej przemianą z dziecka w kobietę, a ona odczuwa szczególny rodzaj przywiązania i urzeczenia starszym mężczyzną. Kiedy okazuje się, że prawdopodobnie Michał nie jest jej biologicznym ojcem, między bohaterami rozpoczyna się subtelna gra, naznaczona zauroczeniem, prowokacją, bólem i próbami buntu, prowadząca do prawidłowego określenia uczuć, które ich łączą.

http://gloria.tv/?media=142624

Posted in Filmy - Polecam, Filmy i slajdy | 1 Comment »

Nie róbmy polityki! Róbmy w konia!

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

http://www.dlapolski.pl/01/07/nie-robmy-polityki-robmy-w-konia/

Zobacz koniecznie:

  1. ::Instrumenta Polityki Miłości
  2. ::Palikot – cham czy poseł?
  3. ::Czystki w PIS i PO
  4. ::Donek, gdzie są cuda?
  5. ::Zapomniany Donald Tusk
  6. ::Ryszard Makowski – Platforma Cię kocha

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Ostre słowa Macierewicza: to tchórz, krył oszustwa Rosjan

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Donald Tusk kręci ze strachu, niech nie udaje odważnego, bo jest tchórzem. Pod swoim autorytetem krył oszustwa i matactwa, a teraz próbuje się od tego odciąć. Jego uwagi do raportu MAK-u nie mają znaczenia, jedynie pokazują, że przez cały czas okłamywał opinię publiczną – mówi Wirtualnej Polsce Antoni Macierewicz (PiS).
http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Ostre-slowa-Macierewicza-to-tchorz-kryl-oszustwa-Rosjan,wid,12964007,wiadomosc_video.html

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Na stronie – Tajny referat premiera Tuska

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Studiująca córka przyjeżdża na wieś do rodziców i oznajmia, że jest w ciąży. Rodzice rozpaczają, narzekają, lamentują. Aż wreszcie zdesperowany ojciec mówi: „Zanim odpowiesz, dobrze się zastanów. Jesteś pewna, że to twoje?”. Tak premier rozpoczął swój tajny referat do ministrów i najbliższych współpracowników. Dotarłem do tego sensacyjnego wystąpienia. Oto najważniejsze fragmenty.

Zacząłem od historyjki z dziewczyną w ciąży – mówił premier – bo pokazuje ona, jak się powinniśmy zachowywać. Wielokrotnie wam powtarzałem, że przyznajemy się tylko do tego, z czego w żaden sposób nie możemy się wykpić. A nawet wtedy rżniemy głupa. Jak mówił nasz odwieczny wróg Jarosław: „Nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne”. Ale niestety, wy zachowujecie się jak dzieci, i to niezbyt rozgarnięte. Wezwałem na przykład Mira i Zbycha i nakazałem, żeby posprzątali po aferze. A ci lecą do kolegów, kłapią dziobami, to wszystko się nagrywa. Jakby jeden z drugim nie mógł sobie kupić prepaida, nauczyć się jakiegoś szyfru czy załatwić sprawy tak jak Janusz z tymi studentami i emerytami, co to na ochotnika na jego kampanię wpłacali. Was chyba kompletnie pogięło. Teraz Mirek musi się w komisji męczyć, jak by tu sprawę na tamtych zwalić i odwlekać przesłuchania, a przecież wiecie, jaki on jest wrażliwy i przywiązany do praworządności. I jeszcze mnie będą oskarżać o przeciek. A mówiłem Grzesiowi, Sławkowi i Rafałowi: K…, po co ja was mam? Mieliście zatrzymywać błoto przed drzwiami mojego gabinetu. Dlatego musiałem ich wywalić. No i Krzysiek z Abwery też zapomniał, że po to tam jest, żeby nasi wiedzieli wcześniej, na co mają uważać. Gdybym chciał, żebyście się zajmowali jakimś durnym urzędniczeniem, tobym was nie wybrał, bo przecież sami wiecie, że nie macie o tym pojęcia.  

Myślicie pewnie – kontynuował premier – że jak już doszliśmy do władzy, to powinniśmy ją sprawować. Durnota i naiwność. Kiedy próbuje się coś robić, to dopiero są kłopoty. Nasi poprzednicy zrobili tę głupotę i przegrali z kretesem. Weźcie przykład z minister Ewy. Fantastycznie się stara nic nie robić, a i tak jest wściekle atakowana. A gdyby zaczęła coś robić, to dopiero byłby Armagedon. Albo minister Jacek. Nic nie robi i proszę, dostaje nagrody i zbiera honory. Albo minister Aleksander. Ledwie zaczął coś robić w sprawie tych głupich stoczni, i już napytał sobie biedy. Teraz się uspokoił i jest dobrze. Podobnie ministrowie Radek, Bogdan, Cezary czy Waldemar. Ja sam bardzo się staram, bo przecież nikt nie będzie pamiętał, jak sprawowałem urząd, ale zapamiętają, że dobrze grałem w piłkę, ładnie jeździłem na nartach, biegałem dla figury czy chodziłem z wnukiem na spacery. Nie dajcie się podpuścić, że minister powinien się czymś konkretnym zajmować. To pułapka, bo dopiero wtedy będzie można nas rozliczać. Dlaczego niemowlaki są niewinne? Bo nic nie robią.

Pamiętajcie – podsumował premier – władza jest zbyt poważną sprawą, żeby się nią poważnie zajmować. Tym bardziej że nawet nic nie robiąc, mamy pełne ręce roboty. I na Boga, jak już musicie coś robić, przynajmniej nie dajcie się złapać!

 Janecki Autor: Stanisław Janecki – http://www.wprost.pl/ar/182289/Na-stronie-Tajny-referat-premiera/?O=182289&pg=0

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Na czasie, na chłodno, bez egzaltacji i emocji…

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Taki oto widok:

„Mężczyzna, lat 56. Żółta koszula, czerwone (albo w innym jaskrawym kolorze) spodnie, czerwone okulary. Skacze, wydziera się udając młokosa. Gaworzy coś: „Róbta co chceta”. Przeżywa za każdym razem orgazmową egzaltację widząc kamerę przed oczyma. Całuje się z każdym i wdzięczy się do każdego… tym mocniej im ten Ktoś jest ważniejszy politycznie lub ma więcej pieniędzy. Jego słownictwo i zachowanie jest identyczne przez 20 lat – tak jakby się zatrzymał w dojrzewaniu emocjonalnym, intelektualnym i społecznym na poziomie owego 36 latka (który z kolei zatrzymał się na poziomie 16-latka)… i ciągle coś krzyczy… i zawsze do utraty głosu i wielkiej chrypy… no i jeszcze puszcza światełka nie ku górze w stronę nieba… ALE DO SAMEGO NIEBA!…”

Tak bez żadnej złośliwości… idealny materiał obserwacyjny dla lekarza „robiącego” specjalizację z psychiatrii… o ile to wszystko nie jest grą i obłudą oczywiście…

 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

To będzie czas wielkich podwyżek

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

To będzie czas wielkich podwyżekCeny w 2011 roku wzrosną. To pewne! Zdrożeje większość produktów, z których korzystamy na co dzień.

Czy ludzie wyjdą na ulice?! Przy polskich greckie protesty to będzie karnawał!

Na uszczuplenie naszego portfela będzie mieć wpływ nie tylko wzrost podatku VAT. Wahania kursów walut, klęski żywiołowe, wysokie ceny paliwa i energii, to wszystko zadziała jak powiększająca się kula śniegowa windująca ceny podstawowych dóbr na niespotykane dotąd poziomy.
Policzyliśmy, jak dużych podwyżek możemy się spodziewać. Oto tragiczne zestawienie. Sprawdź, jak mocno będziesz musiał zacisnąć pasa.

 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Jacek Rostowski (właściwie Jan Vincent-Rostowski – minister finansów w rządzie Tuska

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Plik:Jacek Rostowski-World Economic Forum Meeting 2009.jpg

„Jacek Rostowski (właściwie Jan Vincent-Rostowski – minister finansów w rządzie Tuska)  nie ma ani wystarczającego przygotowania do kierowania finansami publicznymi, ani wystarczającego wykształcenia. W związku z tym, jeśli ktoś taki jest ministrem finansów to powstaje pytanie, jaką on rolę pełni w Ministerstwie Finansów. Czy jest szamanem tylko i udawaczem, bajarzem, który wchodzi na mównicę sejmową i opowiada rzeczy nieprawdziwe?Pierwszy raz po 89. roku ministrem finansów jest człowiek, który nie ma pojęcia o finansach publicznych”. Są jeszcze tacy którzy pamiętają te słowa wypowiedziane przez ś.p. Aleksandra Szczygłę po tym jak imć Vincent pomylił się w założeniach budżetowych. Niewiedzę minister finansów usiłuje kryć w dziecinnie prosty sposób: unikając wywiadów, mediów, dziennikarzy oraz wyborców. Źle się czuje w kręgu osób stawiających niewygodne pytania na które zdaje się nie znać odpowiedzi. „Praca ministra wydaje się pełna chaosu, praktycznie nie wiadomo, jaki ma być kierunek działań” – Z ust prominentnego polityka PO padały zarzuty, że Rostowski jest tak bardzo oderwany od polskiej rzeczywistości, że wchodząc do ministerstwa, nie miał zielonego pojęcia o podziale administracyjnym kraju. Nie wiedział, czym są budżety wojewódzkie, gminne i powiatowe… Ma ktoś wątpliwości że finanse kraju w rękach duetu Tusk- Rostowski mają szanse poprawy? Zawirowania wokół tego gdzie podatki płaci Rostowski ( w ekspresowym tempie nadano mu PESEL i NIP- zasługa Grzegorza Schetyny) postawiły dużo pytań: kolega Radosława Sikorskiego i jak on posiadający silne związki z obcym krajem. Sikorski z USA, Rostowski z Anglią…

Posted in Gospodarka i Ekonomia, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Marta Kaczyńska: Zohydzić i unieszkodliwić

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Córka tragicznie zmarłej Pary Prezydenckiej przez wiele lat pozostawała osobą prywatną. Informacje medialne na jej temat pojawiały się stosunkowo rzadko. Wynikało z nich, że żyła ona w sposób podobny do wielu dobrze wykształconych Polek w jej wieku a także, że ponad brylowanie na okładkach tabloidów przedkładała prywatność. Pojawiało się wprawdzie trochę plotek i trochę zdjęć ale można śmiało stwierdzić, że częstotliwość i jakość tych informacji nie przekraczała w drastyczny sposób ogólnie przyjętych norm i przepisów prawa prasowego.

10.04.2010 zmienił to wszystko i tragiczny los sprawił, że Marta Kaczyńska-Dubieniecka stała się z dnia na dzień osobą powszechnie znaną i rozpoznawaną. Zdjęcia szczupłej brunetki modlącej się nad trumnami rodziców obiegły cały świat i wywołały falę współczucia. Po kilku dniach świat zapomniał o polskiej tragedii i poszedł swoją drogą. W części polskich mediów współczucie ustąpiło zaś szybko miejsca bezprzykładnemu atakowi na osobę ciężko dotkniętą przez los.

Zanim zdążyło wybrzmieć ostatnie Reqiuem za dusze ofiar katastrofy, frontowi bojownicy PO z marszałkiem Niesiołowskim i posłem Palikotem na czele przystąpili do boju. Wtórowało im przy tym jeszcze kilku innych. Zaczęło się od magla: że rozwódka, niewiarygodna i niesympatyczna. O ile tego rodzaju rewelacje można było jeszcze porównać do głupiej paplaniny znudzonych paniuś przy capuccino, to wypowiedzi Palikota o wysokości odszkodowania, żądanie jego zwrotu (na rzecz kogo? z jakiego tytułu?) nosiły już pewne cechy diaboliczne i brutalne. Jeżeli w sprawie polisy ubezpieczeniowej nie nastąpiły nieprawidłowości a o tym nie było mowy, to jakiekolwiek informacje czy komentarze dotyczące wypłaty nie powinny się w ogóle pojawiać a już najmniej ze strony Palikota.

Zgodnie z przewidywaniami wiele mediów zajęło się jednak nie zachowaniem posła PO a Martą Kaczyńską. Dowiedzieliśmy się z niektórych z nich, że podobno nie zamierza się wyprowadzić z Pałacu (kompletnie durne, bo przecież są na to określone procedury i regulaminy i takie sprawy normalnie załatwia się w trybie urzędowym a nie plotkarskim), że za wszelką cenę chce być pierwszą damą, itp. Bezmyślni czytelnicy powtarzali to na przystankach autobusowych czy przed kioskami. Pojawiały się zdjęcia Marty Kaczyńskiej z komentarzami raz ile kosztowała jej sukienka a raz ile torebka. Równie istotne były informacje czym i za ile jeździ jej mąż.

Już w czasie kampanii prezydenckiej niektórzy publicyści zwracali uwagę na fakt, że chodziło tu o utrącenie udziału córki ś.p. Prezydenta w kampanii stryja. Zohydzanie córki zmarłej Pary Prezydenckiej ma jeszcze jednak i inne dno. To strategia bardziej długofalowa. Marta Kaczyńska będzie zawsze przypominać o tym, o czym mamy zapomnieć: o Lechu Kaczyńskim i o katastrofie. Na polskiej scenie politycznej wybuchła ponadto dziwna walka, skierowana faktycznie przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu i PiS-owi a odbywająca się pod hasłem „obrony dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego”.  Przypomina ona walkę o dziedzictwo świętego Graala, w której rolę strażników zamierzają spełniać osoby nie mające zbyt wiele wspólnego z tym dziedzictwem. Mało tego, niektórzy z nich do niedawna jeszcze szydzili ze ś.p. Prezydenta. I jak w legendach o św. Graalu tak i tu obok spadkobierców pojawiają się liczni uzurpatorzy zainteresowani wyeliminowaniem tych pierwszych. Na wypadek, gdyby mitu Lecha Kaczyńskiego nie udało się jednak obalić, zamierzają oni zawładnąć nim na wiele kolejnych lat.

Naturalnymi spadkobiercami Lecha Kaczyńskiego – i nic tego nie zmieni – są jednak właśnie brat i córka. Jaka rozgrywka toczy się wobec brata każdy widzi i nie wymaga to dodatkowych komentarzy. Marta Kaczyńska natomiast nie zadeklarowała jeszcze w konkretny sposób chęci i formy działalności politycznej. Poprzez uczestnictwo w wysłuchaniu w Brukseli dała jednak jasny sygnał, że nie zamierza milczeć i że będzie dochodzić prawdy o katastrofie. Jako córka ma do tego pełne prawo i nikt nie może jej tego odmówić.

Hieny rozszarpujące pamięć zmarłych wiedzą – a hieny to zwierzęta inteligentne – że z Martą Kaczyńską nie będą mogły wyrabiać tego samego co z jej stryjem. Zarzuty nekrofilii czy tłuczenia trumnami mogłyby się szybko obrócić przeciwko nim samym, gdyż stopień zdziczenia społeczeństwa nie jest jeszcze aż tak ostateczny. Dlatego też były zmuszone wymyślić inną metodę na unieszkodliwienie córki Pary Prezydenckiej na następne lata i na wyeliminowanie jej z gry. Metodę opierającą się na najniższych instynktach złości, zawiści i chciwości.

Zohydzanie trwa. Przyłączenie się do grona cynicznych opluwaczy Leszka Millera daje powód do podejrzeń, że jeszcze przez dłuższy czas będziemy konfrontowani z tym ohydztwem w życiu publicznym.

http://leonarda.salon24.pl/264486,marta-kaczynska-zohydzic-i-unieszkodliwic

 

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Obietnice PO znikają z internetu

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

„Rzeczpospolita”: Obietnice wyborcze samorządowców Platformy Obywatelskiej zniknęły z internetu. Programów nie ma zarówno na stronach kampanijnych, jak i prywatnych – donosi dziennik.

Sylwetki, programy i obietnice kandydatów PO do samorządu prezentowano na portalach: dorady.org, dosejmiku.org czy naprezydenta.org. Od kilkunastu dni na tych stronach widnieje tylko logo PO, a po kliknięciu na nie zostajemy przekierowani na na stronę po.org.pl.

Tam rzeczywiście można znaleźć program wyborczy Platformy, tyle że jest on ogólny. Wyborca nie dowie się z niego, który konkretnie kandydat obiecał nową drogę, most czy szkołę.

– Te strony powstały na czas wyborów i były finansowane przez sztab wyborczy – mówi gazecie Marta Chylińska z biura prasowego PO. I radzi w sprawie programów kontaktować się z poszczególnymi politykami.

Za to Grażyna Kopińska, szefowa Programu Przeciw Korupcji w Fundacji Batorego, liczy, że to tylko chwilowe zawieszenie serwerów i ma nadzieję, że wrócą nie tylko programy, ale i coroczne podsumowania z ich realizacji.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/obietnice-po-znikaja-z-internetu,1,4095685,wiadomosc.html

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Człowiek, który zarabia na spamie

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

Poznajcie Daniela Balsama – człowieka, który zarobił milion dolarów dzięki niechcianym e-mailom. Nie, nie wysyła ich. Żyje z odszkodowań, które płacą mu spamerzy

Spam dostaje każdy z nas. Od propozycji powiększenia penisa (lub piersi) przez serwisy randkowe, sklepy internetowe aż po supermegaokazje inwestycyjne. Według danych Cisco spam to dziś ok. 90 proc. wszystkich listów e-mail. Codziennie wysyłanych jest aż 200 mld takich wiadomości. Trafiają na przypadkowe konta pocztowe.

Większość z nas po prostu wyrzuca niechciane listy do kosza. Ci bardziej zirytowani przesyłają je administratorom sieci z prośbą o interwencję. Ale nie Daniel Balsam. On idzie do sądu, walczy o odszkodowanie. I wygrywa. Na liście jego „ofiar” jest już kilkadziesiąt mniejszych i większych firm trudniących się spamowaniem naszych kont (ostatnie dane ze strony internetowej mówią o 42 zwycięstwach).

– Czuje się trochę tak, jakbym sprzątał Internet – przyznaje Balsam w rozmowie z agencją AP.

Antyspamową krucjatę rozpoczął osiem lat temu, kiedy do jego skrzynki wpadła kolejna propozycja powiększenia sobie różnych części ciała. Balsam nie wytrzymał. Założył stronęDanhatesspam.com. Zajął się studiowaniem prawa w Hastings College of Law Uniwersytetu Kalifornijskiego.

– Zaczęło się jako zwykłe hobby, a zamieniło się w zawód – mówi dziś Balsam. – To właśnie spowodowało, że zacząłem studiować prawo.

W konfrontacji z drogimi kancelariami adwokackimi wynajmowanym przez spamujące firmy Balsam radzi sobie zaskakująco dobrze. Wykorzystuje prawo stanowe Kalifornii, które dość szczegółowo reguluje kwestie spamu. Między innymi zabrania wysyłania wiadomości sugerujących, że produkty lub usługi są darmowe (choć w rzeczywistości nie są) lub udających korespondencję niekomercyjną. Przepisy nakazują też umożliwienie odbiorcom spamu wypisanie się z listy adresatów.

Balsam wykorzystuje wszystkie uchybienia nadawców z zimną krwią. Na przykład w listopadzie uzyskał 4 tys. dolarów odszkodowania od Various Inc. – firmy zarządzającej serwisem dla dorosłych AdultFriendFinder.com. Balsam skierował sprawę do sądu, gdy tylko otrzymał na różne konta e-mail listy zatytułowane „Cześć, jestem Rebecca. Kocham Cię”. Jak podaje agencja AP, firma musiała mu zapłacić już po raz czwarty.

Od Trancos Inc., która nie respektowała prawa do wypisania się z listy odbiorców, dostał 7 tys. dolarów. Nie przepuścił też wielkiemu serwisowi społecznościowemu Tagged.com ani nawet organizatorom Festiwalu Szparagów w Stockton.

Balsam opracował świetną strategię postępowania ze spamerami. Najpierw składa odpowiedni wniosek przed sądem cywilnym ds. małych roszczeń. Sporne kwoty nie przekraczają w takim postępowaniu kilkunastu tysięcy dolarów. Wielkim firmom nie opłaca się procesować – koszty prawników nie byłyby dużo niższe. Dlatego idą na układ i płacą. A Daniel Balsam dodaje kolejne „trafienie” na swojej stronie internetowej.

Sukcesy w zwalczaniu spamu oczywiście nie podobają się prawnikom reprezentującym internetowych naciągaczy. – Zrobi wszystko, żeby tylko zarobić – narzeka Bennet Kelley, adwokat stający przed sądem zwykle po przeciwnej niż Balsam stronie. – Nie ma nic złego w prowadzeniu krucjaty antyspamerskiej. Ale Dan nadużywa prawa, kierując sprawy przed sąd ds. małych roszczeń. Ludzie po prostu układają się z nim, bo chcą uniknąć wrzawy.

Dlatego adwokat postanowił odpowiedzieć ogniem. Zamiast iść na ugodę, sam pozwał Balsama o upublicznienie warunków umów i kwot odszkodowań. W jego ślady poszły firmy, którym działanie samozwańczego obrońcy internautów szczególnie dopiekło – ValueClick i wspomniany Tagged.com. – Balsam często patrzy na sprawy bardzo jednostronnie. Wszyscy, którzy się z nim nie zgadzają, muszą być złoczyńcami – komentują przedstawiciele ValueClick.

Adwokaci założyli ponadto stronę internetową krytykującą działania Daniela Balsama. Nazywa się Danhatespam.com – nazwa różni się od oryginalnej tylko jedną literką.

Reakcja na krytykę? – Czuje się dobrze z tym, co robię. I nie zamierzam z tego zrezygnować – zapowiada Balsam.

Lubi jednak prowokować spamerów. Podczas jednej z rozpraw okazało się, że posiada ponad 100 różnych kont pocztowych. Łowi.

http://www.rp.pl/artykul/587002_Czlowiek–ktory-zarabia-na-spamie-.html

Posted in Polityka i aktualności, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Ja jako były wyborca PO

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

z nowym rokiem nowym krokiem
Na początek kilka zastrzeżeń w celu uproszczenia dyskusji. W 2005 roku głosowałem na PO właściwie przypadkiem ponieważ postrzegałem ją jako połówkę partii POPiS. Takich jak ja mam wrazenie było wtedy wielu. W 2007 roku głosowałem na PO już całkiem świadomie ponieważ uważałem, że trzeba zakończyć okres średnio udolnych rządów Leppera, Giertycha i Kaczyńskiego. Rządów, których kwintesencją walki o interes narodowy była lizbońska porażka a symbolem walki o jakość państwa likwidacja może niedoskonałej ale jednak jakiejś służby cywilnej. Dziś mając te same dane zrobiłbym to samo. W 2010 roku z kolei w wyborach prezydenckich głosowałem na Jarosława Kaczyńskiego. I dziś ze wszystkimi moimi uwagami do jego późniejszego zwrotu, mając do wyboru jego i Bronisława Komorowskiego również postąpiłbym dokładnie tak samo. Wiem, dla wielu z Was jestem przez to tzw. „chwiejnym elektoratem”. Tyle że jest to ocena wynikająca z rezygncji z własnej podmiotowości jako wyborcy. Ja z takiej podmiotowosci nie rezygnuję, głosuję tak jak uważam za dobre dla mnie, dla mojej rodziny i dla mojego kraju a nie tak by dać satysfakcję temu czy innemu plemiennemu szamanowi.

Choć ja sam od dłuższego już czasu takiej nadziei nie mam to do niedawna można było jeszcze mieć racjonalną nadzieję na to, że choć cyniczna jak każda inna partia (a może i ponadprzeciętnie) PO będzie jednak przynajmniej sprawnym zarządcą czy choćby nieco bardziej skutecznym budowniczym dróg od poprzedników. Już wiadomo, że nie będzie. Wiadomo za to, że urzędników będzie przybywało, z kolejnych planów budowy infrastruktury będziemy rezygnowali a symbolem dominacji formy nad treścią będzie prawdopodobnie zakup szybkobieżnych składów Pendolino, które w wyniku nieprzystosowania naszej infrastruktury nie będą wykorzystywały swojego potencjału.

PO trzeba odsunąć od władzy ale nie tylko ze względu na powyższe. Ten kto miał jeszcze jakiekolwiek odnośnie PO złudzenia powinien się ich pozbyć w wyniku dwóch wydarzeń. Po pierwsze chamskiego zachowania premiera na spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej co świadczy o kompletnym niezrozumieniu jej powagi. A po drugie i może ważniejsze planu demontażu systemu emerytalnego w imię takiego zaklęcia państwowej księgowości żeby nie musieć w roku wyborczym oszczędzać. To jest zbrodnia na państwowym organizmie, na naszych pieniądzach i naszej wspólnej przyszłości w imię zboczonej filozofii „tu i teraz”. Kto rok temu uwierzyłby że się na to poważą? A na co poważą się za rok? Może rozwiążą policję?

Co w zamian? Nie wiem, i tak zresztą byście mnie nie posłuchali. Ja pewnie zagłosuje na PJN ale głosujcie na PiS, na SLD, na PSL. PO taką jaka jest dzisiaj trzeba powstrzymać. I twierdzę to ja, były wyborca PO.

http://lubczasopismo.salon24.pl/dobrenowinysgosi/post/264665,ja-jako-byly-wyborca-po

Add a comment to this post

 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Historia wsi DĄBROWICY DUŻEJ – mojej małej ojczyzny

Posted by tadeo w dniu 4 stycznia 2011

http://czernik.naszagenealogia.pl/index.php?temat=2&zdarzenie=4954

Posted in Historia, Moja mała Ojczyzna | Leave a Comment »