WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for Czerwiec 2011

Mocna rzecz o bunga bunga w patriotycznym sosie

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Mamy farta! Choć jesteśmy mniejszością narodową, żyjemy w kraju, gdzie wszyscy chcieliby nam nieba przychylić… No, może nie zaraz nieba, ale nikt tu nie ma nic przeciwko temu, byśmy korzystali z pełni praw, przysługujących mniejszościom w każdym cywilizowanym europejskim kraju. Ale mamy też pecha! Przychylacze nieba nijak nie mogą się między sobą dogadać.

Oto przykład. Prezydent Dalia Grybauskaite podczas wizyty w Warszawie, gdzie uczestniczyła w szczycie przywódców Europy Środkowej, oświadczyła, że jest otwarta na liberalizację pisowni polskich nazwisk na Litwie, ale nie może nic zrobić, bo litewski parlament nie wyraża na to zgody. A gdyby nawet wyrażał, to nie ma tam „politycznego kworum, by te rzeczy przyjąć”, cokolwiek to znaczy.

Sęk jednak w tym, że parlament też jest pełen dobrej woli. Był jej pełen nawet wówczas, gdy przed rokiem zarzynał przychylny Polakom rządowy projekt Ustawy o pisowni nazwisk. Zarzynał z bólem serca, ale w przekonaniu, że musi to zrobić, by nie sprawić przykrości własnemu narodowi, tzn. – litewskojęzycznej jego części. Bo na zapis w litewskich paszportach polskich nazwisk w oryginalnej formie „nie ma przyzwolenia narodu i patriarchy Zigmasa Zinkevičiusa”. Tak przynajmniej twierdzi minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis.

Patriarcha Zinkevičius, lansujący teorię, że Polacy na Litwie to nieświadomi swej tragedii spolonizowani Litwini, takiego przyzwolenia na pewno nie udzieli. Tymczasem naród aż tak nieubłagany nie jest. Być może dałby się jakoś uprosić, gdyby nie był tak patriotycznie wychowany. I gdyby ktoś cieszący się autorytetem wytłumaczył mu, że „patriotyzm nie polega na nienawiści wobec innych narodów, lecz na miłości do własnego”.*

Zresztą naród się czegoś takiego domyśla, bo wszyscy jego przedstawiciele wzięci z osobna to ludzie z reguły tolerancyjni, otwarci, sympatyczni, szanujący swoich innojęzycznych znajomych, sąsiadów i przyjaciół. Cóż kiedy mesjasze Litwy oczyszczonej etnicznie wmawiają tym ludziom, że prywatnie to mogą sobie myśleć co chcą, ale jako naród mają misję do spełnienia. Powinni być silni, czujni i zwarci. Inaczej im Polak alfabet zbezcześci, litewski język zachwaści, ziemię spod nóg wyślizga i polską autonomię na niej ogłosi. A nawet jeżeli nie zbezcześci, nie zachwaści i nie wyślizga, nie ma powodu, by mu jakoś folgować. Bowiem litewskość ma się tym lepiej – im Polak gorzej.

W tej sytuacji litewscy intelektualiści mogą sobie do utraty tchu lamentować, że społeczeństwo się radykalizuje, a o stosunkach między Litwą i Polską decydują spiskowe teorie i bezpodstawne twierdzenia. Ich dramatyczne apele o gaszenie ognia nacjonalizmu, normalizację polsko-litewskich stosunków i szukanie z litewskimi Polakami porozumienia robią na elektoracie Ažubalisa takież wrażenie jak „pohukiwanie” żaglowców skalarków. To takie pokojowo usposobione do innych „współtowarzyszy” rybki. Słyszał kto kiedy ich głos?

Poza tym intelektualiści są niemedialni. Przynudzają, pouczają, oczekują od społeczeństwa myślenia, które dla wielu jest procesem bolesnym. W dodatku ani tam urody, ani temperamentu, ani fizycznej tężyzny. Toż to w większości safandułowate ofermy, które nie są w stanie porwać i poprowadzić za sobą społeczeństwa. Kudy im do chłopaków z Litewskiego Związku Narodowej Młodzieży, którzy cyklicznie przetaczają się ulicami (już nie tylko) stolicy, prezentując za każdym razem coraz bardziej bojowy sznyt. Golone łby, nieskażone myśleniem niskie czółka, czarne bluzy, bojówki moro, na nogach glany, na ustach okrzyk: „Litwa dla Litwinów!”, a w sercu patriotyczna chęć dokopania jakiemuś obmierzłemu „kitatautisowi”. Myślałby kto, że to jakie wojsko regularne.

Problem w tym, że chłopaki w glanach też nie wszystkim imponują. Litewska młodzież coraz śmielej zdobywa świat. A podróże, studia i praca w innych krajach, jak wiadomo, kształcą. Modne na wielokulturowym Zachodzie tolerancja, liberalizm, szacunek wobec wolności jednostki, mniejszości narodowych, wyznaniowych i innych wielu młodym Litwinom zawracają w głowie. Jawią się jako bardziej atrakcyjne niźli agresywny image i hasła narodowców-troglodytów. Prezentują oni bowiem ten rodzaj „patriotyzmu”, który w cywilizowanych krajach jest dziś passé. Nosi szpetną nazwę neonazizmu.

Poza tym młode pokolenie Litwinów chce żyć innymi sprawami (prestiżowe studia, interesująca praca, dążenie do dobrobytu, zwiedzanie świata) niż pielęgnowanie historycznych mitów, urazów czy fobii. Ono nie bardzo rozumie, dlaczego ma Polakami gardzić, odmawiać im niekrzywdzących nikogo praw lub się ich bać. No, to w sukurs tym nie rozumiejącym pośpieszyła telewizja LNK ze swoim wstrząsającym reality show „Aš myliu Lietuvą” („Kocham Litwę”). Miała to być, jak rozumiem, lekcja patriotyzmu ładnie opakowanego, cywilizowanego, alternatywnego wobec tego, jaki prezentują litewscy skinheadzi. Przykro mi, ale połucziłoś kak wsiegda. Szowinistycznie, a w dodatku goło choć wcale niewesoło.

Obejrzałam odcinek, który tak zbulwersował polską społeczność. Mocna rzecz! I nie chodzi mi wyłącznie o ten moment, w którym dwaj uczestnicy programu, entuzjastycznie oklaskiwani przez swoich kolegów, zrywają dwujęzyczną tabliczkę z jednego z domów w Ejszyszkach. Chodzi mi o całą niebanalną konwencję tego telewizyjnego widowiska, w którym grupa młodych Litwinów ma uczyć rówieśników patriotycznych postaw. Zastanawiam się, czy prezydent Valdas Adamkus, który objął nad tą hucpą patronat, obejrzał chociaż jeden odcinek o tym, jakim sposobem młodzi powinni wyrażać swą miłość do ojczyzny? Ale może lepiej nie… Starszym panom takie widoki grożą skokiem ciśnienia i palpitacją serca.

Ja w ramach eksperymentu zademonstrowałam „Aš myliu Lietuvą” swoim norymberskim znajomym. Mają oni ten feler… chociaż w tym wypadku chyba szczęście, że nie znają litewskiego. Ni w ząb nie rozumieli, że to rzecz o patriotyzmie, więc gdy poprosiłam, by zgadli, co to za show, zgodnie huknęli: „erotyczne!”. Otóż to. Jedno drugiemu, co prawda, nie wadzi, ale przy zachowaniu umiaru. W tym zaś wypadku gołym (nomen omen) okiem widać, że scenarzyści show nie mogą się zdecydować, czy robią pornoska, czy jednak narodową epopeję. Rozpaczliwie miotają się między tym, co ich zdaniem widza rajcuje, czyli zapowiedzią bunga bunga (że się posłużę określeniem znawcy tematu Berlusconiego) i tym co nudzi – tanim moralizatorstwem.

No, i proporcje diabli wzięli. Uczestnicy show – ładnie wyrośnięte chłopaki i cud-blondynki – snują się półnago, ochoczo prezentują własne wdzięki, jeszcze chętniej – zainteresowanie cudzymi. Baraszkują też sobie koedukacyjnie i radośnie – raz w jeziorze, raz w jacuzzi. W ramach dodania programowi smaczku chłopaki się niekiedy, jak to młode byczki podczas rui, naparzają. I nie dziwota. Szaleją hormony. Jedna z patriotek tak entuzjastycznie poddała się obmacywaniu dwu patriotów, że ci zapomnieli, iż trzeba ją było najpierw jako świeży drużynowy nabytek ochrzcić (poganka?) i zaprzysiąc na narodowym sztandarze.

W każdym bądź razie jest to rzeczywiście show o kochaniu (nie mylić z miłością). Wszyscy się do siebie mizdrzą, ew. czubią, tak czy siak – rozbrykany Eros nie opuszcza planu „Aš myliu Lietuvą” ani na chwilę. Słowem, erotyczna część show wyszła pierwyj sort. Gorzej z patriotyczną. Co prawda, bohaterowie niekiedy przypominają sobie, że trzeba sypnąć nadętym banałem (o miłości do ojczyzny, historii, hymnie, największym litewskim bohaterze księciu Vytautasie czy bitwie pod Grunwaldem), ale zgłębiania tematu unikają jak ognia. Widać, że przynajmniej w historii są tak mocni jak ja w mechanice kwantowej (lepsza gotowana czy grilowana?). Tym niemniej widzów do studiowania tejże odsyłają często i ochoczo. Szczególnie Gžegožas, który łudzi, że można tam znaleźć potwierdzenie faktu, iż „jacy tam na Litwie Polacy?”.

Gžegožas – to w ogóle w tym show postać tragiczna. Dźwiga piętno „polskiego pochodzenia”, jakim dla pikanterii przygnietli go autorzy show (w rzeczywistości taki z niego Polak jak z koziej bubki miętowy tik-tak). To był dobry chwyt, ożywia kulejącą akcję. Koleżanka Gabriele lży Gžegožasa od „lenkasów” przy każdej sposobnej okazji. Nawet po dziesięciokroć wysyczane „Jestem Litwinem!” nie robi na niej wrażenia, co chłopaka doprowadza do furii.

Bardzo mu współczuję. Wynurza się ze skóry, by zademonstrować, że jest bardziej litewski od patriarchy Zinkevičiusa, tymczasem wg autorów „Aš myliu Lietuvą” pojęcia Polak i patriota Litwy są nie do pogodzenia. „Nie jestem Polką” – ogłasza powabna Lina spytana o walory, które czynią z niej dobrą patriotkę.

Dopóki jednak bohaterowie show w ramach promocji patriotyzmu wdzięczą się do kamer, obrzucają się inwektywami czy plotą patetyczne dyrdymały, jest po prostu komicznie. Gdy udają, że błądząc truchtają kilometrami przez las i okoliczne wioski w poszukiwaniu pomnika Witolda Wielkiego – groteskowo. Bo po cóż istnieją rowery, końskie zaprzęgi czy auta (a też nawigacja)? Widocznie jednak zwyczajne dotarcie do pomnika byłoby za mało patriotyczne.

Gdy, ku rozbawieniu napotkanej wieśniaczki, pod pretekstem umycia, bohaterowie polewają postument pomnika wodą i wiją się wokół niego jak tancerki z klubu go-go, robi się żenująco. Gdy w gnieździe bezprawia – Ejszyszkach („gdzie mieszkańcy mówią w czterech językach, ale po litewsku najciszej”) dokonują egzekucji na dwujęzycznej tablicy, zaczyna być strasznie. Odrażająco jest, gdy po „udanej misji” niejaki Mantas przed siedzibą biblioteki wydala z siebie wobec lokalnych mieszkańców następujące polecenie: „Powinniśmy się posługiwać wyłącznie językiem litewskim. I nie wpuszczajmy żadnych nieczystości z żadnych okolicznych państw. To jest dla nas zupełnie obce i to rozrzedza naszą, jako Litwinów, czystokrwistość!”. „I szanujmy wszystkich Litwinów, nieważne czy się nazywają Valdas Adamkus czy Gžegožas (Jakiśtam)” – poucza przygnieciony polskim garbem Gžegožas, który lubi, by ostatnie słowo należało do niego.

Nie wiem, jak tam starannie umyty Vytautas Didysis, jestem natomiast pewna, że niejaki Adolfas Hitleris w tym momencie wykonał w grobie radosnego fikołka. Telewizja LNK edukuje mu grono wiernych wyznawców. W państwie prawa – po takich deklaracjach – prokuratura wzięłaby to całe wesołe towarzystwo za skąpo przykryte tyłki (na czele z producentami programu) i przynajmniej zapytała: „Czy wiecie, że to, co robicie, podpada pod paragraf o podżeganie do niezgody narodowej?”.

Nie wątpię, że większość widzów, oglądając ten epatujący golizną i wojującym nacjonalizmem chłam, kuliło się ze wstydu i oburzenia. I boję się wyobrazić, co też takiego scenarzyści jeszcze wymyślą, by ten skandaliczny poziom utrzymać. Napięcie w tego typu programach musi bowiem z odcinka na odcinek rosnąć, nie opadać. Słyszałam, że bohaterowie już odwiedzili romski tabor, którego mieszkańcom naubliżali od narkodealerów. Nie zdziwię się, jeżeli w następnym odcinku udadzą się do ośrodka dla uchodźców w Rukle, by patriotycznie obrzucić jego pensjonariuszy petardami. Wszak, że zacytuję Mantasa, to są tylko „nieczystości”, które co prawda „czystokrwistości” nam nie rozrzedzają, ale swoją obecnością kalają nasz piękny kraj.

Nie zdziwię się też, jeżeli po tym felietonie zostanę przez dziadków z „Vilnii” czy innych patriotów z Litewskiej Partii Centrum oskarżona o podżeganie do narodowościowej nienawiści. Bo u nas nie tego się skarży, kto podżega, lecz tego, kto podżeganie piętnuje. Lub nawołuje do integracji. Tak było w wypadku prezesa AWPL, europarlamentarzysty Waldemara Tomaszewskiego, który zaapelował do osiedlających się na Wileńszczyźnie Litwinów, by integrowali się z zamieszkałą tam od wieków społecznością lokalną – Polakami.

Tak też się stało z trzema posłami na Sejm z ramienia AWPL. Prezes „Vilnii” Kazimieras Garšva i jeden z jego współtowarzyszy Arturas Andriušaitis zawlekli ich przed Komisję Etyki Poselskiej. Posłowie mieli bowiem popełnić kilka ciężkich zbrodni: złamać szereg ustaw, Konstytucję, a także międzynarodowe umowy. Poza tym ubliżyli godności skarżących, negowali terytorialną jedność Litwy i rozniecali narodowościowe waśnie. Aż strach wymieniać! Ubliżanie, negowanie i rozniecanie polegało na wystąpieniu posłów w obronie polskich dzieci, zwanych przez mesjaszy etnicznej czystości „Hitlerjugend” i polskich szkół, okrzykniętych „rozsadnikami antypaństwowego elementu i wylęgarnią piątej kolumny”.

Dziś twórcy tych zgrabnych epitetów dlaczegoś się ich wypierają zwalając autorstwo na „Kurier Wileński”. Co prawda, komisja skargę „Vilnii” oddaliła, ale jak znam życie, dziadkowie tak łatwo się nie poddadzą. Na ich miejscu wezwałabym w sukurs bohaterów „Aš myliu Lietuvą”. Wspólnie daliby tym krnąbrnym „lenkasom” lekcję patriotyzmu, że hej. Dziadkowie musieliby tylko uważać, by nie dać się wciągnąć w erotyczne gierki. To by dopiero było widowisko… Wkroczenie cenzury murowane.

Lucyna Dowdo

*Autorem cytatu jest Peter Rosegger, austriacki pisarz i poeta

http://www.magwil.lt/

 

Posted in Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna | 1 Comment »

Rzeka Bug

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Rzeka Bug z lotu ptaka, Bug River from Eastern Poland, południowa granica województwa podlaskiego, Polska z lotu ptaka, ujęcia lotnicze. 

Posted in Moja mała Ojczyzna, Podróże | Leave a Comment »

Nad Bugiem – Neple, Krzyczew, Szwajcaria Podlaska

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Krótki film ukazujący piękno nadbużańskich krajobrazów.

 

Posted in Moja mała Ojczyzna, Podróże | Leave a Comment »

Sędzia, który wysłał Kaczyńskiego na badania psychiatryczne, odsunięty

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Jak nieoficjalnie dowiedziały się „Wiadomości” TVP1, sędzia Maciej Jabłoński, który nakazał przebadać psychiatrycznie Jarosława Kaczyńskiego, został wyłączony ze sprawy. 

Wniosek o wyłącznie sędziego wystosował adwokat prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do niego.

Sąd, który prowadzi proces karny, wytoczony Jarosławowi Kaczyńskiemu przez b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, zdecydował, że zasięgnie opinii dwóch biegłych psychiatrów w celu odpowiedzi na pytanie, czy stan zdrowia psychicznego oskarżonego pozwala na udział w postępowaniu sądowym. Biegli psychiatrzy mają 6 lipca mają zbadać Kaczyńskiego i wydać opinię, czy może jako oskarżony uczestniczyć w procesie karnym.

Proces Kaczmarek wytoczył Kaczyńskiemu za to, że ten nazwał go „agentem śpiochem”. Sprawa dotyczy wypowiedzi z 2008 r. Prezes PiS powiedział wtedy, że Kaczmarek „to był po prostu człowiek drugiej strony, jak to niektórzy nazywają – taki ‚śpioch'”. – To jest nawiązanie do agenta śpiocha. Ktoś przez wiele lat nie wypełniał swojej funkcji, potem dostaje sygnał i zaczyna pracować jako agent – dodał.

W końcu kwietnia warszawski sąd okręgowy uchylił wcześniejszą decyzję sądu rejonowego o umorzeniu tej sprawy i nakazał prowadzić proces.

Na początku czerwca media poinformowały, że sąd rejonowy zwrócił się do prezesa PiS z pytaniami mającymi ustalić, czy będzie on w stanie odpowiadać w procesie ze względu na stan zdrowia psychicznego. Zarządzenie sądu miało zostać wydane – jak wynikało z ujawnionych dokumentów – „wobec treści publicznych wypowiedzi oskarżonego Jarosława Kaczyńskiego odnoszących się do kwestii jego stanu psychicznego i skutków przyjmowanych środków farmakologicznych”. Chodziło o wypowiedzi w wywiadach udzielonych przez Kaczyńskiego tygodnikowi „Newsweek” i portalowi Onet.pl.

„Nie jestem ze stali. Musiałem się zajmować moją chorą mamą. Walczyłem o jej życie” – przeczytaj rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim w Onet.pl

Sąd w swoim zarządzeniu z końca maja – jak ujawniono w mediach – zawarł cztery pytania: po pierwsze jak nazywają się leki, które przyjmował Kaczyński po 10 kwietnia 2010 roku; po drugie: jaki lekarz przepisał mu te lekarstwa; po trzecie: czy Jarosław Kaczyński również teraz przyjmuje środki, które oddziałują na psychikę. I po czwarte: czy lider opozycji wcześniej już korzystał z porady psychologa, neurologa lub psychiatry, a także czy obecnie z takich porad korzysta.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sedzia-ktory-wyslal-Kaczynskiego-na-badania-psychiatryczne-odsuniety,wid,13556660,wiadomosc.html?ticaid=1c941

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

III RP: państwo bezinteresowne? — dyskusja OMP

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Andrzej Nowak i dr hab. Arkady Rzegocki w dyskusji Ośrodka Myśli Politycznej „III RP – państwo bezinteresowne?” (Kraków, 17 czerwca 2011).  Spotkanie promowało książkę Zdzisława Krasnodębskiego „Większego cudu nie będzie”. http://www.usa-ue.pl / http://www.omp.org.pl

Cz. 1

Cz. 2

Cz. 3

Cz. 4

Cz. 5

Cz. 6

Cz. 7

Posted in Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Ojciec Joachim Badeni prywatnie – fotoreportaż

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

O.Joachim Badeni mówił w tym wywiadzie o swoich Przeżyciach Mistycznych i o Drodze do Boga.
http://pl.gloria.tv/?media=170868

Posted in Filmy religijne, Religia, SYLWETKI, Wywiady | Leave a Comment »

Wielka demonstracja przed Sejmem. „Złodzieje!”

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Manifestacja NSZZ "Solidarność" na ulicach Warszawy, fot. PAP/Paweł Supernak

Manifestacja NSZZ „Solidarność” na ulicach Warszawy, fot. PAP/Paweł Supernak

Manifestacja NSZZ Solidarność dotarła przed gmach Sejmu. Ze specjalnego siedmiometrowego sterowca rozrzucono przed parlamentem ulotki informujące o przyczynach demonstracji. Zgromadzeni skandują „złodzieje, złodzieje”, odpalają petardy i grają na wuwuzelach.

Jak twierdzą przedstawiciele „S”, zebrało się 80 tys. demonstrantów. Związkowcy domagają się m.in. podniesienia płacy minimalnej, czasowego obniżenia akcyzy na paliwa, przekazania środków na Fundusz Pracy i zwiększenia liczby osób upoważnionych do korzystania z pomocy społecznej.

Od rana na pl. Piłsudskiego gromadzili się uczestnicy manifestacji. Po 10 – jak szacowały służby porządkowe – było ich już kilka tysięcy. Organizatorzy zapowiadali, że będzie to „największa od lat demonstracja Solidarności”, w której weźmie udział nawet 60 tys. osób.

Manifestację rozpoczął koncert m.in. Pawła Kukiza z zespołem Piersi. Następnie demonstranci przeszli ulicami: Królewską, Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem, Wiejską przed gmach Sejmu. Protest „Solidarności” zakończy się przed Kancelarią Premiera.

Nad tłumem unosi się wielki balon w kształcie sterowca z hasłem „Polityka wasza – bieda nasza”. Tuż przed rozpoczęciem koncertów, na ustawionych wokół sceny telebimach puszczano wybrane fragmenty wystąpień premiera m.in. z expose, dotyczące obniżenia podatku, równego dostępu do służby zdrowia i walki z korupcją. Protestujący skandowali – „Solidarność” i „Panie premierze, a my wiemy, że to są kłamstwa”.

Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda powiedział, że „związek domaga się m.in. podniesienia płacy minimalnej, czasowego obniżenia akcyzy na paliwa, przekazania środków na Fundusz Pracy, zwiększenia liczby osób upoważnionych do korzystania z pomocy społecznej”.

Duda dodał, że Solidarność chce zawieszenia i renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego oraz prowadzenia aktywnej polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia stabilnych warunków zatrudniania ludzi młodych.

– Przyjechaliśmy jeszcze w nocy. Jesteśmy zmęczeni, ale warto było. Chcemy zwrócić uwagę na problem rosnącego bezrobocia i trudnej sytuacji pracowników w zakładach pracy – powiedział związkowiec z Katowic. Zapewnił, że on i jego koledzy chcą manifestować pokojowo. Także organizatorzy zapewniają, że protest będzie „barwny i kolorowy”.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wielka-demonstracja-przed-sejmem-zlodzieje,1,4777788,wiadomosc.html

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

Wspaniała demonstracja siły społecznej

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Solidarność dziś pokazuje, że nie jest malowanym związkiem. To co zobaczyłem na Pl. Piłsudskiego daje sercu wiarę w upadek tuszczego antyrządu.

Nieprzebrane tłumy, wielkie niezadowolenie i wielka determinacja. Nie mogli się pomieścić na Placu. Trudno mi powiedzieć, ale demonstrację oceniam na 100 tyś. ludzi. Gdy piszę te slowa, godzine po tym jak wyruszyli, wciaż jeszcze Solidarnosciowcy idą pod oknami Redakcji Nowego Ekranu. Spotkałem w międzyczasie Pawła Kukiza, który dał znakomity (choc krótki koncert) i gdy tak rozzmawialismy na schodach, powiedział: Jak Ci ludzie eksplodują to nie znajdzie się złamany ochroniarz, który bedzie chciał ten rząd przed nimi bronić. Coś w tym jest. Oceńcie sami.

Kibole:

Strażacy:

A to zdjęcie robiłem już razem z Pluszakiem, który przyjechał ze Śląska razem z Solidarnością:

http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/19296,wspaniala-demonstracja-sily-spolecznej

Przeczytaj także:

Wielka demonstracja przed Sejmem. „Złodzieje!”

Protest Solidarności – fotorelacja

Relacja z protestów Solidarności w Warszawie

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

BIAŁA KSIĘGA SMOLEŃSKIEJ TRAGEDII

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/bialaksiega.pdf

http://static.presspublica.pl/red/rp/pdf/kraj/bialaksiega.pdf

Przeczytaj także:

BIAŁA KSIĘGA kontra MOSKIEWSKA PROPAGANDA

Nie rozumiem reakcji na „Białą księgę”.

W cieniu „Białej księgi” – PO… taniec na grobach

Macierewicz: katastrofa 15 m nad ziemią, obezwładniony Tu-154

Posted in Katastrofa smoleńska | 2 Komentarze »

Kibol – 2011- reż. Tadeusz Śmiarowski

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Zobacz także:

Rozmowa Niezależna – Tadeusz Śmiarowski autor filmu „KIBOL”

Posted in Filmy - Polecam, Filmy dokumentalne, Filmy i slajdy | 4 Komentarze »

Amerykański komputer. „Powiedział także, że katastrofa nastąpiła PRZED lądowaniem”

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Panowie spokojnie

Wysłuchałam dziś w Radiu Wnet (Warszawa 106, 2) wywiadu z Antonim Macierewiczem, szefem Zespołu Parlamentarnego ds. badania katastrofy smoleńskiej  (nota bene Polskie Radio, radio publiczne, finansowane z naszych podatków,  w DZIENNIKU porannym, czyli programie informacyjnym – bezstronność, rzetelność, obiektywizm – tak to chyba brzmi?, użyło określenia „tak zwanego zespołu parlamentarnego”, czyli zdecydowanie określenia nieobiektywnego, stronniczego i nierzetelnego). Ale do rzeczy.

Co wydało mi się szczególnie ważne i ciekawe w tym wywiadzie, a co pewnie Macierewicz powie za godzinę na konferencji prasowej, prezentującej pierwszą część Białej Księgi o katastrofie?  (A propos wyższości mediów prywatnych nad publicznymi – o 10.00 rano, Polsat podał, że Białą Księgę PiS przedstawi jutro).

Na pokładzie Tu 154 lecącego do Smoleńska  jeden z komputerów pokładowych był podłączony do swego macierzystego komputera centralnego w USA (miasta nie dosłyszałam). Ten komputer pokładowy nie tylko wszystko zapisywał, ale natychmiast  WSZYSTKO WYSYŁAŁ do centralnego komputera w USA.

A więc Amerykanie dokładnie wiedzieli natychmiast przynajmniej tyle, co działo się z przyrządami, wskaźnikami i jak to się jeszcze zwie, na pokładzie samolotu z prezydentem RP. I z danych tego komputera czerpie Macierewicz – poza aneksami do raportu MAK i innymi źródłami – swoją wiedzę, którą zawrze w raporcie Zespołu Parlamentarnego. Wg Macierewicza rząd polski posiadał od ponad roku tę wiedzę, jednakże jej nie upublicznił.

Macierewicz powiedział także, że katastrofa nastąpiła PRZED lądowaniem, a nie PO wylądowaniu samolotu, tj. rozpadł się on wcześniej, 15 m nad ziemią. Likwiduje to pytania o lej, huk uderzenia 90 ton o ziemię itp. Uderzyły o ziemię rozpadnięte odłamki, leja nie było. Pozostają aktualne inne pytania, np. co spowodowało to rozpadnięcie się, gdzie się podziały duże być może ilości paliwa itd., ale na to zapewne odpowie sam Raport Zespołu.

Korzystam z okazji, by odesłać Czytelników do protestu w sprawie wprowadzenia tylnymi drzwiami do Polski nasion modyfikowanych genetycznie, w piątek będzie głosowanie w Sejmie. Ktoś znowu chce za dużo na nas zarobić, ale teraz może to nam już poważnie zagrażać – również reperkusjami gospodarczymi w handlu z innymi krajami. Na podanej stronie wszystko jest wyjaśnione i przedyskutowane:

http://alert-box.org/petycja,
http://www.facebook.com/pages/Alert-Boxorg/220832531272233

Przeczytaj także:

BIAŁA KSIĘGA SMOLEOSKIEJ TRAGEDII 

Macierewicz: katastrofa 15 m nad ziemią, obezwładniony Tu-154

Nie rozumiem reakcji na „Białą księgę”.

W cieniu „Białej księgi” – PO… taniec na grobach

Portret: Teresa Bochwic

Teresa Bochwic

Publicystka, dziennikarka, w PRL zaangażowana w opozycję antykomunistyczną. Przez lata związana z Uniwersytetem Warszawskim. Obecnie adiunkt Akademii Leona Koźmińskiego

http://wpolityce.pl./blog/post/14348/Amerykanski_komputer___Powiedzial_takze__ze_katastrofa_nastapila_PRZED_ladowaniem_.html

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności | 3 Komentarze »

Zesłanie Ducha Świętego – pełny zapis modlitwy, nauczania o Duchu Świętym i świadectwa

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Pełna rejestracja Czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego 11 czerwca 2011 w Kościele Wszystkich Świętych w Warszawie.

http://pl.gloria.tv/?media=170799

Zobacz także:

Duch Święty jest osobą z miłości Ojca i Syna i działa z mocą – nauczanie o Jego mocy i …

Posted in Filmy religijne, Religia, Świadectwa | 1 Comment »

Antypolski program w telewizji zaniepokoił MSZ. „A gdyby Litwin wystrzelał całą polską wieś?”

Posted by tadeo w dniu 30 czerwca 2011

Litewska telewizja LNK, która wyemitowała sceny zrywania tabliczki z polską nazwą ulicy, chce pokazać w czwartek – w dniu kiedy do Wilna przyjedzie szef MSZ Radosław Sikorski – program zatytułowany „A gdyby tak Litwin wystrzelał całą polską wieś?”. Polskie MSZ jest mocno zaniepokojone.

Telewizja planuje emisję w ramach cyklu audycji pt. „Wydarzenia, które wstrząsnęły Litwą”. Program będzie przypominał dramat sprzed 13 lat, który miał miejsce we wsi Draucziai rejonu święciańskiego na Wileńszczyźnie. Wówczas 58-letni Leonard Zawistonowicz, Polak mieszkający na Litwie, zastrzelił ośmiu mieszkańców wsi, którzy byli Litwinami. Biegli orzekli, że Zawistonowicz był niepoczytalny.

Tymczasem autorzy programu telewizyjnego sugerują, że Zawistonowicz dokonał morderstwa na tle narodowościowym, zwłaszcza że wydarzenie miało miejsce 15 lutego, w przeddzień obchodów 80-lecia Dnia Niepodległości Litwy.

 

„Jesteśmy mocno zaniepokojeni tą publikacją i zapowiedzią programu. Jest to bardzo dziwaczny i daleki od przyjaźni krok w dniu, w którym minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski będzie w Wilnie” – powiedział rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Emisję materiału na ten temat litewska telewizja LNK zaplanowała na 30 czerwca wieczorem, dokładnie w tym samym czasie w Wilnie odbędzie się otwarcie ministerialnej konferencji Wspólnoty Demokracji, w której weźmie udział minister Sikorski.

Szef MSZ udaje się do Wilna po południu. Początkowo miał tam być również w piątek, jednak z powodu wspólnego posiedzenia Sejmu i Senatu inaugurującego polską prezydencję skrócił swój pobyt na Litwie.

Ostatecznie w czwartek minister weźmie udział w kolacji dyplomatów, którzy przybędą na konferencję Wspólnoty Demokracji; spotka się również z Polakami mieszkającymi na Litwie.

Rzecznik MSZ poinformował, że w związku z publikacja i planowaną emisją materiału ambasador RP na Litwie Janusz Skolimowski spotkał się w środę z wiceministrem spraw zagranicznych tego kraju Egidijusem Meilunasem. Przekazał mu zaniepokojenie naszych władz i wyraził troskę o bezpieczeństwo mniejszości polskiej.

„Wiceminister Meilunas podzielił to zaniepokojenie i obiecał przekazanie informacji o nim najwyższym władzom Litwy” – oświadczył rzecznik.

Litewski portal informacyjny „Delfi” zamieścił we wtorek obszerny artykuł „A gdyby tak Litwin wystrzelał całą polską wieś?”, który opisuje wydarzenia z 15 lutego 1998 r. Bezpośrednio po tej tragedii część prasy litewskiej sugerowała, że Zawistonowicz popełnił te morderstwa „z pobudek narodowościowych”.

Również w tekście portalu „Delfi” podkreślony jest charakter narodowościowy zbrodni – mordercą był Polak, zaś ofiary były pochodzenia litewskiego. „Wszyscy zamordowani byli Litwinami, morderca – Polakiem… Jak to zrozumieć? Zbieg okoliczności? A być może to zaplanowany akt terroru przeciwko Litwinom i ich niepodległości?” – napisał autor publikacji.

Bosacki powiedział, że zarówno portal „Delfi”, jak i telewizja, która planuje emisję programu „A gdyby tak Litwin wystrzelał całą polską wieś?”, nie są kontrolowane przez władze litewskie. Jednak jego zdaniem, takie zdarzenia pokazują, że na Litwie są wpływowe środowiska, „którym ewidentnie nie zależy na poprawie stosunków z Polską”.

Tragedia z 1998 r. odbyła się w przeddzień wizyty prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego w Wilnie, który jechał tam z okazji Dnia Niepodległości.

W tekście „Delfi” napisano, że kancelaria ówczesnego prezydenta Algirdasa Brazauskasa interweniowała w Litewskim Radiu i Telewizji, żeby nie podawać do wiadomości informacji o tragedii do czasu wylotu Kwaśniewskiego. Sprawa wyszła jednak od razu na jaw.

Litewski portal zamieścił także fragment listu otwartego Związku Więźniów Politycznych i Zesłańców Republiki Litewskiej z tego okresu: „Zachowanie Leonarda Zawistonowicza podczas mordowania mieszkańców nie wskazuje na to, że morderca posiada zaburzenia psychiczne, wręcz przeciwnie zachowywał się on jak fanatyk zabójca wykonujący zaplanowany i celowy akt terroryzmu. Jest oczywiste, że Leonard Zawistonowicz jest zaślepionym nienawiścią etniczną zabójcą. Tę nienawiść do wszystkiego rozpalają tzw. autonomiści, tj. kierownictwo AWPL i ZPL. Zwracamy również uwagę na to, że +styl+ morderstwa we wsi Drawcze przypomina masakrę wykonaną przez Armię Krajową w Dubingiai i Miednikach”.

Podawany jest również współczesny komentarz prezesa Związku Polaków na Litwie Michała Mackiewicza, posła na Sejm z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Jego zdaniem takie zarzuty są słyszalne często: „Już mnie to nie dziwi. Taki nasz los. Tu się urodziliśmy, za bardzo kochamy swoją ziemię, swoją Ojczyznę, by moglibyśmy gdzieś wyjechać i wyrzec się swojej narodowości. Taka jest wola Boga. Jesteśmy Polacy mieszkający na Litwie. I umrzemy jako mieszkający na Litwie Polacy. Inaczej być nie może”.

W programie nadanym przed kilkoma tygodniami w telewizji LNK uczestniczący w reality show młodzi ludzie demonstracyjnie zerwali tabliczkę z polską nazwą ulicy w Ejszyszkach w rejonie solecznickim, okazując przy tym wielką satysfakcję. Głośno o tym stało się dopiero, gdy polskie media ujawniły, że sponsorami programu są przedstawicielstwa polskich firm w Wilnie.

Do 2010 roku obowiązująca na Litwie ustawa o mniejszościach narodowych pozwalała na używanie podwójnych, litewskich i polskich nazw w miejscowościach zamieszkanych przez mniejszość narodową. Ustawa ta wygasła 1 stycznia 2010 roku, a nowa nie została przyjęta.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/antypolski-program-w-telewizji-zaniepokoil-msz-a-g,1,4777124,wiadomosc.html

Posted in Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Rozmowa Niezależna – Jarosław Kaczyński

Posted by tadeo w dniu 29 czerwca 2011

http://vod.gazetapolska.pl/238-rozmowa-niezalezna-jaroslaw-kaczynski

Posted in Jarosław Kaczyński, Polityka - video, Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

Konferencja prasowa PIS relacja video „Biała Księga”

Posted by tadeo w dniu 29 czerwca 2011

Całość:

Cz. 1

Cz. 2

Pierwszego dnia przedstawiono Biała Księgę  część dotycząca odpowiedzialności Federacji Rosyjskiej . „Biała księgę” przedstawili  szef PiS Jarosław Kaczyński i szef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską poseł PiS Antoni Macierewicz. Konferencja w Centrum Prasowym SDP przy ul. Foksal 29.06.2011r. Materiał bez ciecia – ciekawe fragmenty.
Link video youtube

http://www.youtube.com/watch?v=_ZNA0p1qF-k

link do Youtube

http://www.youtube.com/watch?v=1LzpnZTVpK0

Kejow

Przeczytaj także:

BIAŁA KSIĘGA SMOLEŃSKIEJ TRAGEDII

To nie był raport Macierewicza i w tym cała siła raportu!

Amerykański komputer. „Powiedział także, że katastrofa nastąpiła PRZED lądowaniem”

http://jaron.salon24.pl/319901,konferencja-prasowa-pis-relacja-video-biala-ksiega

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »