WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 22 czerwca, 2011

„Tusk, Europa z was się śmieje, gdzie są drogi i koleje?”

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

„Zamiast zająć się drogami, kopiesz piłkę z dzieciakami”

„Europa z was się śmieje, gdzie są drogi i koleje”
„Donek wróć do Pacanowa”
„Donald matole, twój rząd obalą kibole”
„Gdy zamknąłeś nam stadiony będziesz z tego rozliczony”
„Są tu kibole, więc zamknij też Agrykolę”
„Donald, czy już zapomniałeś, jak w Bydgoszczy rozrabiałeś”
„Zamiast zająć się drogami, kopiesz piłkę z dzieciakami”

Takie i inne hasła można było dziś usłyszeć obok warszawskiej Agrykoli, gdzie najlepszy piłkarz wśród premierów bębnił w czasie godzin urzędowania w „gałę” z dziecięcą drużyną piłki nożnej z Ełku.
Mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla drużyny, w której grał Tusk. Tusk zapewnił też, że z powodu tego, iż w godzinach pracy grał w piłkę, będzie w środę dwie godziny dłużej pracował (ha,ha).

Kabaretowe posiedzenia rządu w wykonaniu Górskiego i Wójcika coraz mniej odbiegają od rzeczywistości politycznej, jaką funduje nam obecna ekipa pod wodzą Tuska.

OSTATNIE POSTY

Posted in Kabarety i rozrywka | Leave a Comment »

Czy wiemy co z Polakami na Kresach wyprawiano? Czy chcemy powtórkę?

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

Bez strachu. Wspomnienia stare i nowe

Str. 108; Tom I

Czerwona zajmuje nasze tereny. Zaraz na drugi dzień Żydzi poszli do milicji i do NKWD. Zaczęły się aresztowania i wywózki na Wschód. Ci nasi koledzy Żydzi, którzy chodzili z nami do polskiej szkoły, teraz nas Polaków nie znaj ą, nie można już im mówić po imieniu, teraz oni są tu władzą. Każdej nocy podjeżdżali pod domy i zabierali ludzi, i to całymi rodzinami, z dziećmi i starcami. Ja spałem na plebani, więc na razie omijali proboszcza, ale zakazali odprawia­nia mszy w kościele. „Musicie mieć pozwolenie na piśmie, żeby zbierać tych ludzi w kościele\” – mówili. Mimo to ksiądz w niedzielę mówi do mnie, że idziemy i msza się odbędzie normalnie. Tak też było, ale na wieczór przyjechali i pobili księdza dotkli­wie, a mnie zabrali z sobą na wieś. W czasie wiezienia mnie furmanką widzę, że wszyscy milicjanci to moi kole­dzy Żydzi ze szkoły. Zaczynam więc prosić jednego i mówić: „Czego wy chcecie ode mnie? Żadna polityka mnie nie interesuje. Nie należę też do żadnej grupy czy partyzantki\”. „Tak, to prawda – odpowiada mi jeden – ale grasz w kościele i to twoja wina. Więcej grać już nie będziesz\”. No, to wiozą mnie, żeby zabić – pomyślałem. Ale stało się inaczej. Wjechali na podwórko do znajomego rolnika i pytają się: „Masz siekierę?\” Chłop, przerażony, oczywiście daje im siekierę, a ja już jestem przekonany, że zabiją mnie właśnie tą siekierą. Tym bardziej, że po wioskach było tak zamordowanych dużo Polaków. „A gdzie masz pień do rąbania drewna?\” – pytał chłopa milicjant. „O, stoi na środku drewutni\” – pokazywał przestraszony chłop. Zwalili mnie z wozu i kazali iść do tej drewutni. No to już moje ostatnie chwile – myślałem i modlę się po cichu. Przy pieńku kazali mi położyć prawą rękę na pniu. „Co, do cholery, chcecie mnie po kawałku rąbać\” – spytałem Jakuba, tego co chodził ze mną do szkoły. „Kładź\” -krzyknął, bo przybiję gwoździami jak nie położysz. Dwóch złapało za moją rękę w okolicy łokcia i położyli na pieńku. Jakub rąbnął siekierą i poczułem straszliwy ból. Puścili moją rękę, z której przez parę sekund krew nawet nie leciała. Patrzę, a na pieńku leżą moje trzy palce. Ale pozostali Żydzi zaczęli krzyczeć na Jakuba: „Miałeś urąbać mu wszystkie palce, a nie tylko trzy\”. „Miałem, miałem\” – powtarzał Jakub. „Weź i utnij ty, skoro ja nic nie umiem\” – bronił się Jakub. Zaczęła obficie płynąć krew, więc zacząłem ści­skać tę rękę. „Teraz to pobrudzimy się tą krwią – zaczęli mówić. – Niech tak zostanie. Już nie będzie mógł grać więcej\”. Zostawili mnie u tego chłopa i sami odjechali.

http://socjologiakrytyczna.nowyekran.pl/post/18305,czy-wiemy-co-z-polakami-na-kresach-wyprawiano-czy-chcemy-powtorke

Więcej poniżej:

Czy wiemy co z Polakami na Kresach wyprawiano. doc

 

Posted in Historia, Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna, Polskie Kresy, Wspomnienia | 1 Comment »

Szkoła Podstawowa im. M. Zdziechowskiego w Suderwie.

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

Czerwiec 2010 rok

Podwileńska wieś Suderwa liczy 448 mieszkańców. Suderwska Szkoła Podstawowa liczy 19 nauczycieli i 97 uczniów, skupionych w 11 oddziałach. Jest to szkoła z polskim językiem wykładowym. Funkcję dyrektora pełni Teresa Młyńska. Obecny nowy budynek szkoły został oddany do użytku w 2003r., dzięki wsparciu finansowemu uchwalonemu przez Senat Polski i Zarząd Krajowy Stowarzyszenia ,,Wspólnota Polska”.

Posted in Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna | Leave a Comment »

„Obecna praktyka rządzenia PO jest groźna dla Polski”

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

Krzysztof Rybiński, fot; Filip Limaszewski/Agencja Gazeta

Krzysztof Rybiński, fot; Filip Limaszewski/Agencja Gazeta

– Bełkotem można określić narrację gospodarczą PO w minionych 3 latach. Bełkotem można określić obecne dokumenty rządowe, które dotyczą finansów publicznych. Bełkot to obecna polityka innowacji w Polsce. W niedawno opublikowanym raporcie o innowacyjności polskiej gospodarki pokazaliśmy, że mimo wydania 10 mld euro środków unijnych na wzrost innowacyjności w Polsce, innowacyjność radykalnie spadła w minionych 5 latach. Przepalenie bez sensu 10 mld euro to dopiero jest bełkot. Program PO nie istnieje, a obecna praktyka rządzenia PO jest po prostu groźna dla przyszłości Polski – powiedział prof. Krzysztof Rybiński. Ekonomista stwierdził również: „W programie PiS dostrzegam pomysły dobre dla Polski, na przykład propozycje nowych reguł tworzenia prawa, deregulację, propozycję stworzenia funduszu przyszłych pokoleń z dochodów z gazu łupkowego czy renegocjację celów unijnej polityki ochrony klimatu, która jest zabójcza dla Polski. Ale w kwestii finansów publicznych i innych kluczowych spraw gospodarczych program PiS jest pełen ogólników, więc nie wiemy, co się tak naprawdę za tymi ogólnikami kryje”.

Z Krzysztofem Rybińskim – doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych, rektorem Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie – rozmawia Jacek Nizinkiewicz

Jacek Nizinkiewicz: Czy złożył Pan pozew przeciwko rządowi Donalda Tuska za OFE?

Prof. Krzysztof Rybiński: Podpisy są cały czas zbierane na stronie http://www.pozwij-rzad.pl, mamy już ponad 7000 chętnych, którzy chcą dołączyć do pozwu zbiorowego. Teraz czekamy na zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, co powinno mieć miejsce niebawem. Jeżeli Trybunał orzeknie o niezgodności ustawy z Konstytucją, wtedy złożymy pozew, pierwszy pozew „naród przeciw rządowi”, i będziemy dochodzić odszkodowania.

– Czego Polacy mogą spodziewać się po zmianach w OFE?

– Zmiany, które wprowadził rząd w systemie emerytalnym, mają cztery podstawowe negatywne skutki: po pierwsze – obniżają nasze emerytury w przyszłości, po drugie – tworzą w ZUS taki mechanizm jak funkcjonował w Bezpiecznej Kasie Oszczędności Grobelnego w 1990 roku, tak jak wtedy obiecują odsetki, których nie będzie jak spłacić; po trzecie – pozwalają ukryć przez obywatelami ponad 200 mld złotych długu publicznego w ciągu 10 lat; po czwarte – dają rządowi mnóstwo gotówki na bieżące wydatki, co pozwala na kolejne odłożenie w czasie koniecznych reform.

– Może Pan już dzisiaj powiedzieć, jakim naciskom był poddawany przez rząd za krytykę w sprawie OFE? W wywiadzie dla „Wprost” mówił Pan: „W mojej karierze trzykrotnie rządzący interweniowali u mojego pracodawcy ze skargą na mnie. Wiem, że niektórzy moi koledzy ekonomiści też byli poddawani naciskom. Rozmawiałem niedawno z osobą wysoko postawioną w swojej instytucji. Po bardzo niepochlebnej wypowiedzi tej osoby względem rządu, przedstawiciel polskiego rządu wysłał list do właścicieli tej firmy za granicę z żądaniem, żeby z tą osobą zrobić porządek. To są praktyki stosowane przez polityków, w tym również Platformy Obywatelskiej’. Nie podawał Pan żadnych konkretów, przez co Pańska wypowiedź, z całym szacunkiem, może brzmieć jak blef. Jakim naciskom poddawała Pana PO?

– Jest oczywiste, że nie podam publicznie konkretów dotyczących osób trzecich i mojej rodziny. W moim przypadku były osobiste naciski, żebym przestał krytykować rząd w postaci rozmowy z jedną z kluczowych osób z otoczenia Tuska, ponadto różne instytucje są ostrzegane przez ludzi związanych z PO, żeby nie współpracowali ze mną, że to jest w rządzie źle widziane. Poza tym powstają artykuły, które próbują mnie oczerniać, czego przykładem był niedawny tekst w „Polityce”. Nie wiem, czy tekst powstał „na zamówienie”, ale jest to kolejna forma nacisku. Ja do tego przywykłem, w ciągu minionych 15 lat różni przedstawiciele różnych rządów próbowali skarżyć się na mnie do właścicieli instytucji, w których pracowałem, ale zawsze bezskutecznie. Dlaczego? Dlatego, że moja krytyka jest do bólu merytoryczna i oparta na faktach. Dlatego tak boli!

– Jak Pan ocenia politykę gospodarczą rządu Tuska – rządu, który jako jedyny w Europie poradził sobie z kryzysem finansowym?

– Rząd sobie z niczym nie poradził, żaden element pakietu antykryzysowego nie został zrealizowany. To gospodarka sobie poradziła, mimo żenującej nieudolności tego rządu. Jak można w warunkach 4-procentowego wzrostu gospodarczego doprowadzić do 110 miliardowego deficytu w finansach publicznych? A co będzie, jak przyjdą chudsze lata? Jaki wtedy będzie deficyt w finansach publicznych? Każda rodzina to rozumie, że jeżeli zarabia miesięcznie 5 tysięcy netto a wydaje 10 tysięcy, to po jakimś czasie skończy się limit na karcie kredytowej i banki odmówią dalszego kredytu. A rząd Tuska tego nie rozumie, on chowa długi pod dywan, w ciągu 10 lat planuje schować około 300 mld złotych.

Cały wywiad poniżej:

„Tusk gorszy niż Gierek, woda wciąż wlewa się do Titanica”

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/obecna-praktyka-rzadzenia-po-jest-grozna-dla-polsk,1,4627803,wiadomosc.html

Posted in Gospodarka i Ekonomia, Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

Anglicy znaleźli gaz w pokładach polskich łupków

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

Brytyjska firma 3Legs Resources jako pierwsza dowierciła się do gazu łupkowego w okolicach Łebienia (Pomorskie)

– To pierwszy taki odwiert wykonany w Polsce w poszukiwaniu gazu łupkowego – stwierdził dyrektor naczelny firmy Peter Clutterbuck.

Liczący ok. 1 tys. m odwiert poziomy został wykonany w tym samym miejscu, w którym wcześniej wydrążono testowy otwór pionowy o głębokości 4 tys. m. Jak poinformowała we wtorek firma, na długości całego poziomego korytarza stwierdzono wysokie stężenie gazu. 3Legs Resources chce prowadzić badania i testy odwiertu w III kwartale. – Jesteśmy zachęceni odnalezieniem gazu – mówi Clutterbuck.

87 koncesji wydano dotąd w Polsce na poszukiwanie gazu łupkowego

Maszyna wiertnicza, której użyto do drążenia tego otworu, ma być wykorzystana przy kolejnym, który ma ruszyć w III kw. w okolicach miejscowości Warblino na koncesji Damnica.

Oprócz 3Legs Resources gazu z łupków szukają lub chcą szukać w Polsce m.in. amerykańskie koncerny Exxon Mobil, Chevron, Maraton czy ConocoPhillips oraz Lane Energy z Kanady. Koncesje mają również Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, PKN Orlen czy należąca do Petrolinvestu spółka Silurian. Najbardziej doświadczony w dziedzinie poszukiwań polski koncern, jakim jest PGNiG, ma już za sobą pierwsze wiercenia na Lubelszczyźnie, jednak nie dały one oczekiwanego efektu.

Według szacunków amerykańskiej Agencji ds. Energii zasoby gazu z łupków w Polsce przekraczają 5,3 bln m sześc. Takich rezerw nie ma żaden inny kraj w Europie, a na świecie tylko kilka państw posiada bogatsze złoża.

http://www.rp.pl/artykul/677306_Pierwszy_w_Polsce_odwiert_w_poszukiwaniu_gazu_lupkowego.html

Posted in Gospodarka i Ekonomia, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Zapomniana zbrodnia w kopalni soli

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

70 lat temu pod Dobromilem oprawcy z NKWD zamordowali młotami kilkuset Polaków i Ukraińców. 

Lwów, lato 1941. Bliscy ofiar sowieckiej masakry rozpoznają straconych na dziedzińcu więzienia
źródło: Bew/Ullstein Bild
Lwów, lato 1941. Bliscy ofiar sowieckiej masakry rozpoznają straconych na dziedzińcu więzienia.
źródło: Rzeczpospolita
Gdy 22 czerwca 1941 r. Wehrmacht przekroczył sowiecką linię demarkacyjną, bolszewicy wpadli w panikę. Uchodząc przed nacierającymi Niemcami, porzucali wszystko. Sprzęt, broń, maszyny, pojazdy, tajne dokumenty, a nawet własne żony i dzieci. Nie zaniedbali tylko jednego. W ręce Niemców nie mógł wpaść żywcem żaden „wróg ludu” przetrzymywany w  kazamatach NKWD na Kresach.

Do jednej z najbardziej drastycznych – i całkiem zapomnianych – masakr więźniów doszło w kopalni soli „Salina” pod Dobromilem (obecnie na terytorium Ukrainy). Już 22 czerwca przybyły tam pierwsze ciężarówki z Polakami i Ukraińcami. – NKWD dokonało tam masowych egzekucji. Ich forma była wyjątkowo drastyczna. Do mordowania ludzi niemal nie używano bowiem broni palnej – opowiada Piotr Chmielowiec, historyk z rzeszowskiego IPN.

Pod warstwą ciał

Skrępowanych drutem mężczyzn Sowieci ustawiali nad głębokim szybem. Potem funkcjonariuszki NKWD uderzały ich w głowy młotami do rozbijania kamieni. Ofiary spadały na dno szybu. Ci, którzy byli tylko ranni, topili się w solance lub dusili pod kolejnymi warstwami ciał.

Znany jest przypadek mężczyzny, który przeżył egzekucję. „Przywieźli go na teren kopalni, uderzyli młotkiem po głowie i poleciał do szybu – relacjonował znajomy ocalonego. – Szyb był zapełniony trupami i półżywymi ludźmi. Wszystko to oddychało, poruszało się, ale solanki było niewiele, więc się nie utopił. Po pewnym czasie wszystko ucichło i w nocy wydostał się na świat”.

Zobacz dodatek „Rz”
Lato 1941 – polski dramat

Na terenie kopalni NKWD oddzieliło mężczyzn od kobiet. Te ostatnie zostały zaprowadzone do pobliskiej kaplicy zbudowanej jeszcze „za polskich czasów” dla górników. Tam zostały zabite. Podobno doszło wówczas do profanacji. Jedna z ofiar została przez Sowietów ukrzyżowana na ścianie świątyni.

W kopalni eksterminowano m.in. „polskich wrogów ludu” przypędzonych tam z Przemyśla. – Jednocześnie NKWD dokonywało krwawej masakry w więzieniu w Dobromilu. Mordowano ludzi na dziedzińcu, na schodach, w celach. Mieszkańcy miasta słyszeli zza muru straszliwe krzyki zabijanych i wystrzały – mówi Chmielowiec.

Część więźniów zabito strzałem w tył czaszki, część tępymi narzędziami. Jedno z miejsc kaźni urządzono w składzie drewna. Kat rozbijał ofiarom głowy 5-kilowym młotem przymocowanym do grubego pręta. Oprawcą był miejscowy współpracownik NKWD pochodzenia żydowskiego o nazwisku Grauer lub Kramer.

Masakry nerwowo nie wytrzymał naczelnik więzienia. Zwrócił się do oficera NKWD Aleksandra Malcewa, by zamiast młotkiem zabijać ludzi bronią palną. – Jeżeli tak mówisz, to jesteś taki sam jak oni – miał odpowiedzieć bolszewik. Wyjął z kabury nagana i zastrzelił naczelnika.

Krew po kostki

Ocenia się, że w sumie w Dobromilu i kopalni zamordowano od 500 do grubo ponad 1000 osób. Przed samym wkroczeniem Niemców do miasta  (27 czerwca) Sowieci zbiegli. Zachowały się relacje ludzi, którzy jako pierwsi wbiegli wówczas na teren więzienia.

„Oczom naszym ukazał się straszny, mrożący krew w żyłach widok – zeznawał świadek. – Korytarz pokryty był krwią do kostek oraz ciałami ludzkimi. Wszystkie cele były otwarte i w każdej leżały ciała. Na ścianach widać było ślady po kulach. W zwałach ciał zauważyłem człowieka, który dawał oznaki życia. Wyciągnęliśmy go. Otrzymał strzał w tył głowy. Kula wyleciała mu okiem. Odprowadziliśmy go do miejscowej lecznicy”.

Kiedy na miejscu pojawili się Niemcy, spędzili do „Saliny” miejscowych Żydów, by wydobyli ciała z szybu. Gdy ekshumacja dobiegła końca, esesmani wymordowali Żydów. W sumie ok. 100 osób. Podobnie jak bolszewicy ciała swoich ofiar Niemcy wrzucili do szybu, a potem zalali cementem. W takim stanie miejsce to pozostaje do dziś.

Po ponownym nadejściu Sowietów w 1944 r. o tym, co stało się w „Salinie”, nie wolno było głośno mówić. Na terenie kopalni utworzono sanatorium dla gruźlików. Kapliczkę, w której dokonano części mordów, zamieniono na stołówkę. Dopiero po 1990 r. miejscowi Ukraińcy mogli tam postawić pomniczek i organizować uroczystości żałobne. Odbywają się one w każdą rocznicę masakry.

W tym roku, w niedzielę 26 czerwca, po  raz pierwszy wezmą w nich udział mieszkający w okolicach Polacy. Pomysłodawcą polsko-ukraińskiego upamiętnienia wspólnych ofiar sowieckiej zbrodni jest ks. Jacek Waligóra z pobliskich Niżankowic. – Niestety Polska nie bardzo interesuje się tą masakrą. A przecież tam zginęło tylu naszych rodaków. Nie wolno nam o nich zapominać – mówi ks. Waligóra.

Interweniował w tej sprawie w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Usłyszał jedynie mglistą obietnicę, że polskie władze „kiedyś” zajmą się upamiętnieniem zamordowanych pod Dobromilem. – Minęło kilka lat i nic się nie wydarzyło. Dlatego postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i razem z Ukraińcami będziemy się modlić za ofiary tej zapomnianej zbrodni – podkreśla ksiądz.

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie w latach 2006 – 2009 prowadziła śledztwo w sprawie masakry. Zostało jednak umorzone z powodu „niewykrycia sprawców przestępstw”. Jedyny znany z nazwiska zabójca, wspomniany Aleksander Malcew, zginął jeszcze podczas wojny.

Rzeczpospolita

Posted in Historia | Leave a Comment »

Hucpa w sądzie

Posted by tadeo w dniu 22 czerwca 2011

 Sąd Okręgowy w Warszawie dopuścił dowód z opinii biegłych lekarzy dotyczący zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego. Opinia ma rozstrzygnąć, czy prezes Prawa i Sprawiedliwości będzie mógł wziąć udział w postępowaniu karnym wytoczonym mu przez Janusza Kaczmarka, byłego ministra spraw wewnętrznych.

Kaczyński złożył już odwołanie od tej decyzji i wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziego. Według posłów PiS, cała sprawa może być inicjowana politycznie. Sprawa dotyczy procesu, jaki Janusz Kaczmarek wytoczył prezesowi PiS, który miał nazwać go w jednej ze swych wypowiedzi „uśpionym agentem”. Wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie dopuścił opinię biegłych specjalistów w sprawie zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego. Ma ona przesądzić, czy prezes PiS będzie mógł dalej brać udział w postępowaniu. Kaczyński złożył już odwołanie od tej decyzji. –

Złożyłem wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziego. To bezpodstawna szykana. PO panicznie boi się przegranej w wyborach i stosuje metody z czasów komunistycznej Rosji – komentował wczoraj prezes PiS. W jego opinii, sprawa ma ewidentnie wydźwięk polityczny. Decyzja widnieje na dokumencie, do którego dotarły media, a który informuje, że „wydano postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów celem odpowiedzi na pytanie, czy stan zdrowia psychicznego oskarżonego Jarosława Kaczyńskiego pozwala na udział w postępowaniu sądowym”. Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie, stwierdził, że z dokumentu nie wynika, czy opinia powstanie na podstawie zebranej przez sąd dokumentacji, czy lekarze przebadają Kaczyńskiego. Wówczas taka opinia musiałby zostać wydana dwa tygodnie po badaniu. Ponadto rzecznik sądu powiedział, że sąd na podstawie informacji prasowych, jak również informacji uzyskanych przez sąd od oskarżonego, a także na bazie dokumentacji lekarskiej uznał, że istnieje podejrzenie, iż oskarżony może nie być w stanie uczestniczyć w rozprawie. – Z tych powodów dopuścił ten dowód. Nie posiadając wiedzy fachowej, sąd chce od biegłych dowiedzieć się, czy istnieje przeszkoda w uczestnictwie oskarżonego w procesie – zaznaczył Małek.

Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS, stwierdził wczoraj, że jest zażenowany sprawą. – Tego rodzaju działanie to hucpa. Sąd działa w sposób przekraczający normy obyczajowe. To nie powinno się dziać w wolnym, demokratycznym kraju. Kaczyński w katastrofie smoleńskiej stracił wielu bliskich, to normalne, że w takiej sytuacji lekarz podaje środki uspokajające – powiedział Błaszczak.

Mecenas Piotr Kruszyński w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” stwierdził, że nigdy nie spotkał się z podobną sprawą. – Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, jeżeli zachodzi rzeczywiście uzasadnione podejrzenie co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonego, to oczywiście sąd może zarządzić badanie psychiatryczne. Natomiast w sprawach z oskarżenia prywatnego oskarżyciel może taki wniosek teoretycznie złożyć, jednak ja osobiście nie spotkałem się z tym. Nie ukrywajmy, to nierzadko są sprawy dość błahe. Krótko mówiąc: taka możliwość istnieje, jednakowoż dziwi mnie, że sąd korzysta z takiej możliwości w sprawie o zniesławienie. Nie wiem, co taki dowód miałby przynieść. Oskarżony musi udowodnić, że nie działał wbrew prawu, więc teoretycznie mógłbym zrozumieć, gdyby to Jarosław Kaczyński wnosił o przeprowadzenie takiego dowodu, ale dziwne, że wnosi o to oskarżyciel – skomentował nasz rozmówca.

Paulina Jarosińska

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110622&typ=po&id=po11.txt

Przeczytaj także:

Decyzja Sądu wobec Kaczyńskiego wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego?

Sąd chce badać stan psychiczny lidera PiS

Sędzia w roli Palikota

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »