WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • Słowo Boże na dziś

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Posted by tadeo w dniu 21 Kwiecień 2011

PRAWDA JEST JEDNA I MOŻNA SIĘ KU NIEJ PRZYBLIŻAĆ, CHOCIAŻ TUTAJ NA ZIEMI NIGDY NIE POZNAMY JEJ DO KOŃCA.

ALE KIEDYŚ POZNAMY, BO OSTATECZNIE JEST NIĄ SAM BÓG.

JEDNA, JEDYNA KOMUNIA ŚWIĘTA MA WIĘKSZĄ WARTOŚĆ NIŻ WSZYSTKIE BOGACTWA ŚWIATA.

Kiedy wybije nasza ostatnia godzina, ustanie bicie naszego serca, wszystko się dla nas skończy, a więc i czas naszego zasługiwania i niezasługiwania. Takich jakimi jesteśmy, spotka nas śmierć i tacy staniemy przed Chrystusem, Sędzią. Nasze błagalne wołania, nasze łzy, nasze akty żalu, które jeszcze na ziemi zdobyłyby serce Boga, mogłyby z nas, grzeszników, uczynić – przy pomocy sakramentów – ludzi świętych; ale w owym momencie nie będą miały żadnej wartości; czas miłosierdzia minie i rozpocznie się czas sprawiedliwości – ojciec Pio.

bogciebie11

Posted in Kontakt, Miłosierdzie Boże, Religia, Św. Faustyna | 4 Comments »

NIE lękaj Się

Posted by tadeo w dniu 23 Listopad 2014

APC - 2014.11.23 15.58 - 001.3d

http://gloria.tv/media/PAHQRWxokpJ

http://www.cda.pl/video/56412b5/Rytual-2011-Lektor-PL

Zobacz także:

Objawienia Maryi w Soufanieh – http://gloria.tv/media/Mu55zr67gGg

Posted in Filmy - Polecam, Filmy religijne | 1 Comment »

Mają dość Moniki Olejnik – „każdy mądry Polak wie, komu Pani służy” – piszą internauci

Posted by tadeo w dniu 23 Listopad 2014

Fot.youtube.pl
Fot.youtube.pl

Skaczesz kobieto jak Ci zagrają, mówisz jak napiszą, myślisz jak rozkażą

Powinna Pani zmienić zawód na polityka, bo jako dziennikarz to jest żałosne to co Pani robi

—piszą internaucie na profilu Moniki Olejnik na Facebooku.

20 listopada gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet był Zbigniew Ziobro, przewodniczący Solidarnej Polski. Monika Olejnik rozmawiała z politykiem o wyborach samorządowych. Gdy Ziobro skrytykował prezydenta Komorowskiego zdenerwowana dziennikarka zakończyła wywiad i wyszła ze studia. Rozmowa z nim trwała niecałe 9 minut, podczas gdy wywiady w „Gościu Radia ZET” zazwyczaj trwają ok. 20 minut.

Monika Olejnik stanęła w obronie „czci prezydenta” Komorowskiego i przerwała wywiad z Ziobro

Po opuszczeniu radiowego studia w czasie rozmowy ze Zbigniewem Ziobrą na Olejnik spłynęła fala krytyki. Również ze strony dziennikarzy, którzy zarzucają jej brak kontroli nad emocjami. Monikę Olejnik skrytykowali też medioznawcy.

Dziennikarz powinien pamiętać, że to on jest gospodarzem programu i bez okazywania emocji, a tym bardziej sympatii politycznych, prowadzić rozmowę

—zaznacza prof. Wiesław Godzic.

Słuchacze, którzy dotychczas cenili Olejnik, teraz zaczynają się od niej odwracać.

Olejnikowej mogło się nie podobać to, co mówił Ziobro, choć według mnie miał całkowitą rację, ale mimo to Olejnik powinna przede wszystkim zachować kulturę, bo to jej z*****y obowiązek

—podkreśla jeden z nich

Najlepsza obrona to ucieczka? Ach no tak szef Pani Moniki, Pan Tusk również uciekł. Co się dziwić

—dodaje inny.

I coś w tym jest!

http://wpolityce.pl/media/223190-maja-dosc-moniki-olejnik-kazdy-madry-polak-wie-komu-pani-sluzy-pisza-internauci

Przeczytaj także:

Tadeusz Olejnik – mjr SB ojciec Moniki Olejnik

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

„Skończyły się żarty!” Kowal „masakruje” wymiar sprawiedliwości ws. wyborów!

Posted by tadeo w dniu 23 Listopad 2014

wPolityce.pl/tvn24
wPolityce.pl/tvn24

Mnie mało interesuje, kto podał się do dymisji. To kwestia całego systemu wyborów, skumulowało się wiele rzeczy. Zapisałem na kartce 10 rzeczy, które zapisałbym, gdybym obserwował te wybory w każdym innym kraju. W oczywisty sposób powodują one, że dymisja jest aktem sprawiedliwości, ale niczego nie załatwia

mówił Paweł Kowal na antenie tvn24, komentując skandale związane z nieprawidłowościami wokół wyborów samorządowych.

Polityk Polski Razem wyliczał nieprawidłowości, na które zwróciłby uwagę, gdyby był wPolsce obserwatorem głosowania do samorządów.

Mamy dziś taką sytuację: nie pierwszy raz w wyborach – bo to już stwierdzał Sąd Najwyższy – niektórych partiach nie było na listach. W niektórych okręgach, ale nikt nigdy nie badał skali tego procederu. Tym razem sądy powinny zbadać wszystkiekarty, bo inaczej nie wiemy… Pan się zgadza na sytuację, że partię są dowolnie niewydrukowane?

— irytował się Kowal.

Były wiceminister spraw zagranicznych zwracał też uwagę na protesty wyborcze, które sąd musi wziąć pod uwagę.

Żarty się skończył! Ordynacja wyborcza określa dokładnie, jak ma wyglądać karta. To kompromitacja wymiaru sprawiedliwości – zwróćcie uwagę na paragraf 40. Pokażcie go ludziom, co jest napisane: oni zrobili źle kartę wyborczą! Kolejna sprawa – kwestia frekwencji, trzeba to zbadać. Są zwyżki. Praca w niepełnych składach komisji. To jest niemożliwe, by się dzielić głosami, by każdy sam liczył. Głosy powinny być liczone wspólnie, a nie indywidualnie. Przerywanie pracy, nie wiadomo gdzie przechowywane głosy. Kolejna sprawa – jeśli politycy mają się nie wypowiadać ostatecznie, i nie mówimy o fałszerstwach, to dlaczego szefowie trybunałów wydają oświadczenie, w którym oświadczają, że nie ma powodów, ze nie ma nic nieuczciwego, skoro nie majądostępu do kart?! Oni wpływają na opinie sądów, które mają to zatwierdzić lub nie

— wyliczał Kowal.

Zwracał też uwagę na długość liczenia głosów.

Zawaliła tutaj władza sądownicza. Nie raz obserwowaliśmy wybory za granicą – jeżeli gdzieś wybory nie są policzone przez tydzień, to budzi to niepokój obserwatorów. Nie tylko dlatego, że były sfałszowane, ale że praca komisji była przerywana. Trzeba tosprawdzić, jak komisje przerywały prace

— przekonywał.

I puentował:

Nie może być dulszczyzny – że boimy się, by o nas źle nie pomyśleli. (…) Za granicą, gdzie sprawdzałbym głosy, to bym to powiedział, dlaczego mam w Polsce tego nie mówić?

ZOBACZ WIDEO:

Posted in Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 22 Listopad 2014

APC - 2014.11.22 19.29 - 001.3d

Nieudolne instytucje mojego państwa przekroczyły granicę zdrowego rozsądku i mej cierpliwości. Już mnie nie obchodzi, gdzie poniewierają się w ciągu tych 5 dni nasze karty do głosowania i kto ma do nich dostęp. Wszystkie instytucje – p.k.w., prezydent, premier, sejm i inne mające wpływ na prawidłowe funkcjonowanie państwa. Ja już nie czekam na tak zwane, chyba dla szyderstwa, wyniki wyborów. Wsadźcie je sobie w d..ę.

Jeżeli na ich podstawie zostaną powołane jakiekolwiek władze, to już nie będą moje władze. To będą oparte na oszustwie władze okupacyjne oprychów z PO i PSL. Przypuszczam, że w swoich odczuciach nie jestem odosobniony.

http://blogrb.salon24.pl/617105,dlaczego-sedzia-jaworski-podal-sie-do-dymisji#comment_9656890

Posted in Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Nadszedł czas na masowy protest, a nie harcerskie zabawy

Posted by tadeo w dniu 22 Listopad 2014

Krzysztof Pasierbiewicz - ...

Każde dziecko widzi, że obecna władza doprowadziła do ewidentnego kryzysu państwa.

Na naszych oczach odbywa się żenująca granda wyborcza, a ostatnie występy PKW pokazały, że wybory w Polsce nadzorują krańcowo nieodpowiedzialni i niekompetentni urzędnicy.

A więc wynik wyborów samorządowych utracił wiarygodność w oczach społeczeństwa i moim zdaniem konieczne jest powtórzenie tych wyborów, gdyż przyzwolenie na hucpę, która właśnie odbyła się na naszych oczach byłoby wyrażeniem zgody na podobne manipulacje wyborcze w przyszłości.

Jednakże obecna władza wie, że przegrana koalicji PO – PSL będzie dla niej oznaczała koniec bezkarnego dotąd zawłaszczenia Polski.

Dlatego zagnieżdżeni w PO i PSL post-komunistyczni beneficjenci okrągłego stołu zrobią wszystko by władzy nie oddać i nie można wykluczyć próby zafałszowania wyniku wyborów parlamentarnych.

W tej sytuacji jedyną drogą ratowania Polski wydaje się być ogólnokrajowy protest społeczny przeprowadzony w ramach norm demokratycznego państwa, do czego ludzie mają gwarantowane Konstytucją prawo.

Przykro mi to mówić, ale z zażenowaniem oglądałem wczorajszą „okupację” siedziby PKW i jej późniejszą pacyfikację.

Bo wczorajsi „dysydenci” powinni zdawać sobie sprawę, że od czasów protestu „Solidarności” upłynęło już wiele lat i to, co kiedyś było heroiczne dzisiaj jest po prostu żałosne, a kilka osób „nawiedzonych” nie wygra z obecną władzą, która jest o wiele bardziej bezwzględna i cyniczna niż niegdyś komuniści, którzy przynajmniej stwarzali pozory, że się liczą z ludźmi – vide dzisiejsze aresztowania „okupantów” lokalu PKW z dwoma dziennikarzami włącznie.

I trzeba sobie otwarcie powiedzieć, iż wczorajszy spektakl z Ewą Stankiewicz, Grzegorzem Braunem, Przemysławem Wiplerem, Korwinem Mikke et consortes w rolach głównych mógł zdegenerowaną koalicję rządzącą jedynie rozśmieszyć.

Bo protestujący powinni wiedzieć, że się jak ognia należy wystrzegać przywódców nawiedzonych. Jak ognia unikać tonu mentorskiego, stronić od tonów śmiertelnie poważnych i przesadnie martyrologicznych. Że w akcjach protestacyjnych należy wystrzegać się gestów nadmiernie patetycznych i dramatyzyjących, bo to sprawia wrażenie cierpiętnicze, co śmieszy i odstręcza ludzi młodych.

Mam już swoje lata i jak oglądałem wczorajsze zajścia w siedzibie PKW, jak żywo przypomniały mi się metody jakie stosował czerwony reżim przeciwko zbuntowanym Polakom. Chodziło o to, żeby protestujących zwabić z ulicy do zamkniętego obiektu, gdzie można było ich z dziecinną łatwością spacyfikować. Stary, wypróbowany, komuszy numer. I żadnej odpowiedzialności za to draństwo, bo członkowie PKW po kolei zaczynają się podawać do dymisji.

I na taką właśnie przynętę dali się wczoraj nabrać „okupanci” lokalu Państwowej Komisji Wyborczej, którzy zostali tam wręcz zaproszeni przez tę Komisję, a dokładniej ludzi, którzy dobrze wiedzą, jak się tłumi protesty społeczne, bo przed laty tworzyli strategie i regulacje prawne likwidowania takich demonstracji i karania „winnych”, za co ich sowicie wynagrodził generał Jaruzelski.

Moim zdaniem Polsce potrzebna jest dzisiaj ogólnospołeczna, pokojowa „rewolucja” na wzór tej, jaką przeprowadzili młodzi ludzie protestujący przeciw ACTA, kiedy Donald Tusk próbował się zamachnąć na Internet.

Ale jak tę rewolucję przeprowadzić??? Pytają sceptycy.

Jeszcze raz powtarzam. Tak, jak to zrobiła polska młodzież protestująca przeciw ACTA. Pamiętacie??? W swym proteście byli wspaniali!!! Mimo trzaskających mrozów wykazali ogromną odwagę, samozaparcie, rozmach, siłę, potencjał intelektualny i zadziwiającą zdolność organizacyjną, lecz także, co bardzo istotne, młodzieńczą radość życia, pomysłowość, humor i wielką kulturę.

Pokazali, że jest szansa żeby zmienić Polskę, na co wielu straciło nadzieję. Nie dali się podstępnie zagonić do zamkniętych obiektów. Nie dopuścili by ich dokonania zagospodarowali dla siebie cwani rutyniarze. Dokończyli protest sami! Bez pomocy polityków! I po raz pierwszy w historii III RP rzucili władzę na kolana (Tusk musiał im ustąpić).

Dlatego uważam, że protest w sprawie powtórzenia wyborów samorządowych powinni zorganizować głównie ludzie młodzi. Bo jeśli to prawda, że w ubiegłą niedzielę młodzież szkolna i licealna zagłosowała przeciw obecnej władzy jest na to realna szansa, bo widać, że młodym ludziom otworzyły się już oczy. Ale to musi być protest masowy, tak jak wtedy przeciw ACTA, kiedy na ulice wszystkich miast i miasteczek wyszły jednocześnie setki tysięcy młodych Polek o Polaków.

Ale, co bardzo ważne, ci młodzi ludzie powinni przeprowadzić protest wyłącznie własnymi siłami! Jak od zarazy stronić od „życzących im dobrze” pośredników i doradców, szczególnie z kręgów Gazety Wyborczej, lecz także Gazety Polskiej.

Bo stać ich na samodzielność, gdyż w przeciwieństwie do skażonych komuszą mentalnością starszych pokoleń Polaków potrafią myśleć niezależnie, a także podejmować szybkie i odważne decyzje! Potrafią się również błyskawicznie organizować i komunikować w Internecie.
Ale, co ważne powinni protestować pokojowo, z uśmiechem na ustach, co uniemożliwi siłową pacyfikację takiego zrywu.

A co jeszcze ważniejsze, powinni protestować konsekwentnie i nieustępliwie, aż do uwieńczonego sukcesem końca.

A co na to powiedzą Kopacz i Kaczyński???

O pani Kopacz należy zapomnieć, bo to strusiowato nielotna pacynka, która się już wielokrotnie ośmieszyła, jako nie do końca poważny polityk i premier, a także skrajnie cyniczny lawirant.

Natomiast Jarosław Kaczyński, choć niektórym będzie trudno sobie to wyobrazić, powinien moim zdaniem podprowadzić obóz prawicowy do władzy i już teraz zapowiedzieć, że po wygraniu wyborów parlamentarnych 2015 odda Polskę w ręce ludzi młodych, co nie znaczy dzieci.

Żeby sobie urządzili państwo po nowemu i zgodnie z tempem i specyfiką zmian dokonujących się w Europie i na Świecie.

W przeciwnym razie będziemy do us…nej śmierci oglądali w telewizji harcerskie podchody, a rządząca koalicja będzie sobie z nas jaja robić!

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

Post Scriptum
Żeby wszystko było jasne. Uważam, że intencja protestu była oczywiście słuszna, ale moment i forma jego wykonania okazały się przeciw-skuteczne.

Post Post Scriptum
A oto dlaczego należy powtórzyć wybory samorządowe – patrz fundamentalnie ważny wpis blogera Grzegorza Kniaziewicza:

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14316&Item…

„Zadajmy sobie proste pytanie, dlaczego ani PKW do tej pory, ani nawet ktokolwiek – w tym oczywiście nieudolna opozycja – nie może i nie potrafi podać wyników wyborów?

Dlaczego nadal nawet na poziomie małego obszaru, jakim jest n.p. powiat, nie były przez bardzo, bardzo długi czas wiadome wyniki wyborów??? Dlaczego nie są znane nam bardzo długi czas wyniki wojewódzkie???

„JAKI TO PROBLEM byśmy, bazując na paluszkach lub kalkulatorach, potrafili sobie PODSUMOWAĆ owe wyniki??? Dlaczego opozycja tego nie potrafi zrobić? Dlaczego tak trudne jest zliczenie głosów z protokołów???

Kochani wyborcy musimy sobie to jedno fundamentalne wydarzenie uzmysłowić, że NIE BYŁO tych protokołów – gdyż członkowie Komisji Wyborczych postępowali zgodnie i według szkoleń, stosując się do mechanizmów i dyrektyw PKW, jakie podczas tych wyborów zostały im narzucone w obwodowych komisjach wyborczych! W rzeczywistości katastrofa systemu komputerowego, spowodowała na długi czas kompletny BRAK POWYBORCZYCH LEGALNYCH PROTOKOŁÓW.
Dlaczego tak twierdzę? Ano byłem podczas tych wyborów członkiem jednej z Obwodowych Komisji Wyborczych i wiem dobrze o czym piszę (nie po raz pierwszy w życiu w związku z czym mam porównanie).

Dawniej, po wstępnym przeliczeniu wszystkich głosów, nanoszono dane najpierw ołówkiem na goły, przygotowany urzędowy druk protokołu. Sumowanie pewnych kolumn, krzyżowe sprawdzanie wyników – według pewnych reguł opisanych w tymże druku urzędowym – pozwalało na oczach całej komisji zweryfikować, czy nie ma jakichś błędów arytmetycznych i gdy już wiadomo było, że wyniki są OK.! wtedy na innym bliźniaczym druku (lub na tym samym po wytarciu gumką zapisów ołówkiem) nanoszone były wyniki długopisem i zarówno przewodniczący, jak i pozostali członkowie komisji podpisywali się pod protokołem, który NATYCHMIAST należało wywiesić w widocznym miejscu za szybą jednego z okien Obwodowej Komisji Wyborczej. W taki sposób NATYCHMIAST w kilku kopiach powstawał i musiał powstać FUNDAMENTALNY dla wyborów dokument.

Czy z czymś takim mogliśmy mieć teraz do czynienia???

NIE!!! I jeszcze raz NIE!!!

Zgodnie z procedurami zaleconymi przez PKW, (…) wszyscy przewodniczący komisji wraz ze swymi zastępcami NATYCHMIAST, zamiast sporządzić legalny i podpisany przez wszystkich członków komisji PROTOKÓŁ, mieli uczynić zupełnie coś innego a mianowicie z kartkami owych wstępnych protokołów, wypełnionych ołówkiem, mieli NATYCHMIAST pobiec do komputerów zainstalowanych gdzieś piętro wyżej i w tych pomieszczeniach – innych niż te, w których liczone były głosy – rozpoczęli ów maraton wpisywania wyników do upadłego i na próbę, i znów, i jeszcze raz, i po kilku godzinach, i po kilkunastu godzinach, i po kilkudziesięciu godzinach znów (bo system padał i padał, szwankował i szwankował).

A wyniki wpisywali bohatersko i do upadłego do komputerów z owych wstępnie przez siebie sporządzonych, ołówkowych szkiców, niepodpisanych, i nie mających żadnej mocy prawnej „protokołów” – prawdziwych protokołów wciąż nie było i nie było bo „komputer nie zatwierdził.

(..) Bardzo ważną i wcale nie uboczną tutaj sprawą jest to, iż ostateczne Protokoły, jeśli wreszcie powstały po licznych perypetiach i po kilkunasto albo kilkudziesięciogodzinnym oczekiwaniu – o ile system się „odwiesił” – przekazywane były do podpisu pozostałym członkom Komisji Wyborczych, po WYDRUKOWANIU z drukarek podpiętych do komputerów PKW i po przejściu procedury zakwalifikowania protokołu przez PKW a nie Obwodowej Komisji Wyborczej.

Czyli ni mniej ni więcej tylko chcę wskazać na to, że PROTOKÓŁ, który normalnie i z istoty PRAWA powinien być FUNDAMENTALNĄ PODSTAWĄ do jakichkolwiek wstępnych i jakichkolwiek dalszych działań, powstawał dopiero WTÓRNIE, dopiero na skutek przejścia przez system komputerowy PKW i powstawał WTÓRNIE, zwrotnie, dopiero jako finalny produkt, po zaakceptowaniu wprowadzanych danych przez system PKW a jako namacalny, materialny produkt i do podpisania przez wszystkich członków komisji był wypluwany przez DRUKARKĘ podpiętą pod system PKW.

Co się jednak dzieje, gdy na nieszczęście nasze (a na szczęście dla z góry przygotowywanego sfałszowania wyborów) następuje AWARIA SYSTEMU, owe „nieoczekiwane” choć kolejne i już nam medialnie WDRUKOWANE oraz przyswojone nawalenie systemu komputerowego???

- NIE MA i nie będzie aż do końca usunięcia awarii, legalnych, prawnych, istotnie konstytucyjnych PROTOKOŁÓW z wynikami wyborów!!! Nikt ich nie wywiesi i nie ma szansy na podliczenie głosów!

(..)mijają kolejne dni, ponieważ NIE MA protokołów W OGÓLE, na podstawie których dopiero można w sposób prawidłowy podliczyć głosy a także dlatego, że udająca opozycję opozycja nie posiada żadnych własnych danych, żadnego spisu wyników, pochodzących z danych własnej siatki ludzi rozproszonych wśród członków komisji i mężów zaufania, to ANI OPOZYCJA, ANI PKW, ANI NIKT Z WYBORCÓW, ANI NAWET KANDYDACI, nie mają pojęcia o tym, jaki jest prawdziwy obraz wyników i tak, i tak wynik zostanie przyjęty w sposób magiczny! (Ilu z nas pytało swych kandydatów o wynik nawet w ich małym okręgu – czy wiedzieli??? Nie „bo system nie działa”, a z protokołów? Nie bo przez kilkadziesiąt godzin, jak nie było tak nadal wywieszonych nie ma „bo system nie działa” i „się protokoły nie wydrukowały z komputera” podczepionego do systemu PKW).

Upływający czas, idący już w kilka dziesiątków godzin, pozwala na modyfikowanie wyników wyborów albo subtelne albo na chama (w zależności od obwodów, okręgów, województw, na ile były obstawione „swoimi” ludźmi)

PODSTAWĄ FAŁSZOWANIA JEST BRAK LEGALNYCH I POWSTAŁYCH W SPOSÓB PRAWNY, SZYBKO SPORZĄDZONYCH, PROTOKOŁÓW WYBORCZYCH.

Mieliśmy w tych wyborach, po raz pierwszy w historii wyborów, w mistrzowski sposób skoordynowany, z jednej strony zapowiadany i faktyczny chaos a z drugiej zagwarantowany przez bardzo długi czas brak protokołów wyborczych w obwodowych komisjach wyborczych.”

I to jest podstawa do unieważnienia tych wyborów. Do tego trzeba dodać atak hakerski na system wyborczy, co daje pełne prawo do działań prawnych nie uznających wyniku wyborczego.

Przeczytaj także:

Prof. Legutko: Majdan byłby odpowiednią reakcją na obecną sytuację. III RP od początku była zarażona bakteriami gnicia.

Posted in Polityka i aktualności | 4 Comments »

Polski punkt widzenia: 18.11.2014 – Zbigniew Ziobro – prezes Solidarnej Polski

Posted by tadeo w dniu 22 Listopad 2014

Posted in Polityka - video | Leave a Comment »

TV Trwam – Polski punkt widzenia: red. Stanisław Michalkiewicz

Posted by tadeo w dniu 22 Listopad 2014

APC - 2014.11.22 10.38 - 001.3d

http://gloria.tv/media/z3K8FsSKcdd

Posted in Polityka - video | 1 Comment »

Rozmowa Niezależna – Jacek Sasin, Andrzej Duda

Posted by tadeo w dniu 22 Listopad 2014

Posted in Polityka - video | Leave a Comment »

Prof. Nowak: Zgoda na ten wynik wyborczy, jest zgodą na kolejne fałszerstwa.

Posted by tadeo w dniu 21 Listopad 2014

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

wPolityce.pl: Wiele osób zaskoczyła procedura liczenia głosów, jaką widać po wyborach samorządowych. Mówiąc najbardziej delikatnie, powszechne jest przekonanie, że coś tu nie gra. Pan też tak sądzi?

Prof. Andrzej Nowak: Miałem wrażenie, że dzieją się rzeczy bardzo nie w porządku już cztery lata temu. Wtedy na północnym Mazowszu doszło do tego, do czego dziś doszło w całym kraju. Mamy obecnie takie standardy głosowania, jakie zaakceptowaliśmy dla północnego Mazowsza w 2010 roku. Na razie mamy niepełne wyniki głosowania, ale widać już dużą liczbę głosów nieważnych. Dotychczasowe wyniki mówią o około 20 proc. głosów nieważnych. To jest rzecz potworna, rzecz, którą można zrozumieć i zaakceptować tylko, jeśli uznajemy, iż jesteśmy narodem kretynów, którymi mają prawo rządzić łajdacy.

Mocne słowa. Dlaczego stawia Pan tę sprawę w taki sposób?

Tylko tak można zaakceptować biernie tego rodzaju scenariusz. Nie umiemy głosować, a więc pozwalamy, by rządzili nami ci, którzy przymykają oczu na tego typu procedury, ponieważ oni chcą czerpać korzyści finansowe ze sprawowania władzy w samorządzie.

Skoro obecnie mamy do czynienia z czymś podobnym, jak w 2010 roku na Mazowszu, popełniliśmy błędy nie zabezpieczając odpowiednio tych wyborów?

Straszną lekcją, jaką obecnie odbieram, jest zlekceważenie przez PiS tego zagrożenia. Jestem głęboko rozczarowany postawą głównej partii opozycyjnej. Faktem, że zlekceważyła tylekroć zgłaszane pod jej adresem prośby, sugestie, by dopilnować prawdziwości tych wyborów i ustalonych wyników. Widać było brak aktywności.

Co konkretnie PiS miałby jednak zrobić?

Zabrakło choćby sondażowego obsadzenia kilkuset komisji, na zasadziemonitorowania np. sytuacji na Mazowszu. Skoro wiadomo, że cztery lata temu na północy tego województwa doszło do oddania szczególnie dużej liczby głosów nieważnych, to PiS mógł do co drugiej tamtejszej komisji wysłać obserwatorów. Tak, by nie dało się sfałszować w tej komisji wyników.

Tak, ale co by to dało? Jak zabezpieczyłoby to głosowanie w całym obszarze?

Można byłoby wtedy porównywać wyniki z takiej komisji z innymi komisjami. Jeśli obsadzono by w ten sposób 100, czy 200 komisji na Mazowszu, to byłby sprawdzian, czy rzeczywiście Polacy nie potrafią głosować, że oddają 20 procent głosów nieważnych, czy też w niektórych komisjach dopisuje się krzyżyki, fałszuje. Wiem, że prośba o takie działanie wpłynęła do władz PiS-u, ale została zlekceważona. To jest dramatyczna nauczka pod adresem partii opozycyjnej. Jeśli nie wyciągnie ona lekcji z tym wyborów, to przyszłe wybory na pewno zostaną sfałszowane.

Skąd taka pewność?

Zgoda na to, byśmy zaakceptowali ten wynik wyborczy, jest zgodą na kolejne fałszerstwa, manipulacje, a co najmniej na straszliwą bylejakość polskiego życia politycznego, polskiej demokracji. Albo zejdziemy z tej równi pochyłej, albo znajdziemy się… nie wiem nawet czy to Białoruś, czy jakie standardy. Na pewno nie kierujemy się wstronę realiów cywilizowanego świata.

Wiele osób ma przekonanie o masowym fałszowaniu wyborów. Jednak jak o tym mówić, skoro nikt nikogo za rękę nie złapał?

Ale dlaczego nie złapał? Dlatego, że nawet nie próbował. Partia opozycyjna nie próbowała, chociaż mogła. Jeśli dziś prezes Kaczyński mówi, że wybory były pełne nieprawidłowości, to czemu nie zmobilizował swoje partii, by sprawdzić, co się dzieje choćby w kilkuset komisjach? Gdyby partia miała stuprocentowy dowód, jak Polacy głosowali w tych komisjach, to można byłoby porównywać, jakie są różnice w głosowaniu w tej komisji i w innych komisjach. Wtedy można byłoby z pełną odpowiedzialnością rzucić karty na stół i powiedzieć: „druga strona fałszuje”. Powiedzieć „druga strona fałszuje” i nie mieć dowodów, to niestety nie jest skuteczne zachowanie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/polityka/223002-prof-nowak-zgoda-na-ten-wynik-wyborczy-jest-zgoda-na-kolejne-falszerstwa-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | 1 Comment »

Farsa wyborcza leśnych dziadków Jan Pietrzak – felieton

Posted by tadeo w dniu 21 Listopad 2014

Posted in Edith Piaf, Polityka - video | Leave a Comment »

Prof. Krasnodębski: Ta władza raczej nie odejdzie w sposób normalny.

Posted by tadeo w dniu 21 Listopad 2014

fot. Facebook/profil Zdzisława Krasnodębskiego
fot. Facebook/profil Zdzisława Krasnodębskiego

wPolityce.pl: – Panie Profesorze, czy mamy już do czynienia z kryzysem państwa polskiego?

Prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości: — Mamy do czynienia z ujawnieniem się, zresztą kolejnej – fali kryzysu państwa polskiego. Ten kryzys trwa już przecież od dawna, tylko w tej chwili nie udaje się już nawet utrzymać fasady poprawności, czyli przeprowadzić w sposób wiarygodny, nie dający powodów do jakichkolwiek wątpliwości wyborów.

Co oznacza ta sytuacja, z którą w tej chwili mamy do czynienia?

— O wielu niefunkcjonujących lub wadliwie funkcjonujących instytucjach państwa słyszymy od paru lat. W tej chwili się okazało, że problemy dotyczą także Państwowej Komisji Wyborczej, której już od dłuższego czasu zarzuca się utratę wiarygodności. Przypomnę, że problemy z wynikami miały miejsce także w poprzednich wyborach, do Europarlamentu, kiedy również zmienił się lider.

Ale przecież to nie tylko system informatyczny nie działa sprawnie ale prawdopodobnie też wiele komisji wyborczych. Ale czego można się spodziewać, skoro zdarzają się opisywane przez media przypadki, kiedy ludzie protestują, że oddawali głos na któregoś z kandydatów, co nie zostało odnotowane w protokołach wyborczych, albo że pojawiają się kandydaci, którzy nie startowali,  itd. To świadczy o całkowitym rozkładzie także na niższych szczeblach, nie tylko Państwowej Komisji Wyborczej, ale też poszczególnych komisji i prawdopodobnie całkowitej lub daleko idącej demoralizacji tych, którzy tam wybory organizowali.

W tej chwili widać, że te wszystkie podejrzenia co do nieprawidłowości poprzednich wyborów na Mazowszu, te obawy ludzi, które były zgłaszane, że tamte wyniki były nierzetelne, potwierdziły się i tylko pogłębiły ten kryzys legitymizacji państwa, z którym mamy do czynienia już od paru lat.

Sekwencja zdarzeń jest następująca: są to wybory, które po raz pierwszy od dłuższego czasu wygrywa partia opozycyjna, są przedstawiane exit polls. Następnie nagle zawiesza się system, nagle nic nie działa, cały system tej części nieinformatycznej, system władzy wpadł w jakiś kompletny stupor. Następnie pokazują się wyniki wyborów zupełnie nieprawdopodobne, w których PSL osiąga dominującą pozycję w większości sejmików wojewódzkich, a przy okazji pojawiają się informacje, że można wchodzić do systemu, dopisywać, itd.

Podsumowując, ta sytuacja, którą mieliśmy już w różnych innych dziedzinach dotknęła teraz samego rdzenia demokracji, czyli wyborów.

W powszechnym odczuciu, co widać chociażby w mediach społecznościowych, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z dokonującym się na naszych oczach oszustwem wyborczym. Czy ta opinia ogromnej części społeczeństwa może zostać zlekceważona przez obóz władzy?

— Oczywiście, że może. Przecież lekceważono już i inne odczucia społeczne. Ich rządy wszak opierają się na lekceważeniu obywateli. Dopóki ta uświadomiona politycznie, niezgadzająca się z tym sposobem sprawowania władzy część obywateli nie była większością, to do tej pory można było ją lekceważyć. Przecież przypomnijmy sobie chociażby, jak zakończyła się afera podsłuchowa,

w której przez parę lat podsłuchiwano członków rządu. Pan premier przecież sugerował, że robiły to służby obcego państwa. I nic nie zostało wyjaśnione. Nie chcę już przypominać innych afer – w zasadzie mamy w tej chwili do czynienia z takimi sytuacjami co parę miesięcy. Wszystko polega na odczekaniu, na zmanipulowaniu opinii i właśnie na lekceważeniu – na takiej bardzo prostej socjotechnice.

Dlatego pytanie jest następujące – jak dzisiaj zachowają się wyborcy – ta sytuacja dotyczy już bowiem bardzo konkretnych osób, tych czterdziestu paru procent, którzy poszli głosować i chcieli być poważnie potraktowani, a teraz śmieje im się prosto w twarz, bo z tego, co oni potraktowali poważnie, teraz robi się farsę. Nikt przy zdrowych zmysłach, nikt o jakimkolwiek poczuciu obywatelskim nie może powiedzieć, że te wybory zostały przeprowadzone rzetelnie. Natomiast znowu zalewa nas fala propagandy, atakująca za podważanie rzekomo siły państwa, tych, którzy piętnują te patologie, która się zdarzyła.

To jest niestety kwestia tego, że do tej pory po tych wszystkich aferach nacisk społeczny i domaganie się wyjaśnień, czy to chodziło o przekręty przy budowieautostrad, czy przy aferze Ambergold, itd – nie był wystarczający. Teraz zobaczymy czy będzie wystarczający, czy też nie skończy się tak, że za tydzień, czy za dwa tygodnie nikt nie będzie o tym pamiętał a władza przejdzie do porządku dziennego nad tym.

A Pana zdaniem, ta aktywna część społeczeństwa przyjmie bez protestów wyniki wyborów rażąco różniące się od tych z exit polls?

— Wie Pan, ja już tyle razy miałem nadzieję, że Polacy zachowają się z godnością, że teraz tę nadzieję już tracę. Bo to jest kwestia godności narodowej, kwestia poczucia wolności, poczucia tożsamości, zachowania godnego suwerena swojego państwa.

Ale mimo wszystko mam nadzieję, że to się tym razem spotka z jakąś reakcją. Jeśli nie spotka, to w zasadzie czeka nas postępujący proces rozpadu i erozji państwowości. Ukraińcy Węgrzy, czy inne narody protestowały przeciwko oszustwom swoich rządów. Jeżeli naród rezygnuje ze swojej suwerenności to nie da się utrzymać demokracji i prawdopodobnie nie utrzyma się też państwo polskie, przynajmniej jako demokratyczne państwo narodowe.

Wczoraj mieliśmy z próbą protestu, zakończonym okupacją siedziby PKW. Czy o takie protesty chodzi?

— Nie, nie o to chodzi – ten protest był bardzo nieliczny. Ja mam na myśli masowe demonstracje, o sile nacisku na władzę i na prezydenta. W sytuacji, w której ludzie będą mieli poczucie, że całkowicie zawiodły procedury demokratyczne to niestety nawet jakieś akty desperackie też się mogą pojawić. A tu chodzi o uruchomienie całego procesu demokratycznego, który powinien jak najszybciej doprowadzić do zmiany tej sytuacji. Być może Polacy powinni domagać się przyspieszonych wyborów?

Tego domaga się opozycja – Prawo i Sprawiedliwość i SLD

— Prawo i Sprawiedliwość według sondaży wygrało te wybory. Czyli domaga się tego nie w swoim partykularnym interesie, a w interesie dobra ogólnego. Tu nie chodzi już o wynik, ale o rzetelność tego wyniku. Natomiast przedstawiciele obozu władzy gwałtownie się bronią, ponieważ jak zawsze uważałem – ta władza raczej nie odejdzie w sposób normalny, w zwykłym procesie elekcyjnym. I teraz to się jakby potwierdza. Zdaje się, że ta niechęć do tego, żeby uznać procedury demokratyczne są tak widoczne, że niestety to potwierdza tę hipotezę.

Obowiązkiem władzy jest dopilnowanie, żeby podstawowe reguły demokracji były przestrzegane. Wyraźnie tak się nie stało, więc jedynym teraz wyjściem jest prawdopodobnie dążenie do powtórzenia wyborów, przynajmniej w części okręgów, jeśli nie we wszystkich. To, że to się nie robi, jest wyrazem lęku o utratę władzy

Czy Pana zdaniem, ta sytuacja, z którą mamy teraz do czynienia, może być przedsmakiem tego, czego możemy się spodziewać przy wyborach prezydenckich i parlamentarnych w przyszłym roku?

— To nie ulega wątpliwości. Tylko problem z tymi wyborami polegał na tym – wszyscy widzieliśmy to zaskoczenie wynikiem Prawa i Sprawiedliwości – że tego nie dało się zrobić w sposób niezauważalny. Przy małej różnicy być może takie próby zostaną podjęte, należy się tego obawiać. Ale zależy to tez, jak się tę aferę teraz rozwiąże. Jeżeli się ją znowu zamiecie pod dywan, to będzie sygnał, zielone światło, dla tych na dole, którzy przy tych wynikach majstrują, je poprawiają, że mają wolną rękę w tejdziałalności. Jeżeli natomiast wynik przyszłych wyborów będzie bardzo jednoznaczny, to oczywiście jego odwrócić się nie da. Nie można zrobić oszustwa wyborczego na potężną skalę, bo tego nie da się ukryć. A to jest zachęta dla wszystkich wyborców, żeby poszli gremialnie żeby odstawić obecnie rządzących na boczny tor.

Rozmawiał Krzysztof Karwowski

http://wpolityce.pl/polityka/223021-prof-krasnodebski-ta-wladza-raczej-nie-odejdzie-w-sposob-normalny-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

10 oczywistości w sprawie wyborów. Taczki mają w Polsce kolosalną nie tylko przeszłość…POLECAM

Posted by tadeo w dniu 21 Listopad 2014

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

1. Państwo polskie nie zdało egzaminu z demokracji. Państwo polskie wskutek polityki „ciepłej wody w kranie”, braku jakiejkolwiek odpowiedzialności urzędników państwowych za jawny brak kompetencji lub tajne łamanie prawa, a może jedno i drugie, znalazło się na krawędzi, za którą jest już tylko przepaść.

2. Dziennikarze prorządowi zdjęli maski i na naszych oczach przepoczwarzyli się w betonowych funkcjonariuszy quasireżimu. Monika Olejnik wychodząca ze studia podczas rozmowy ze Zbigniewem Ziobrą, a potem napadająca niczym esbek na przesłuchiwanego przez nią i Marka Siwca działacza opozycji Adama Bielana – to już nie tylko obraz nędzy i rozpaczy IV władzy w III RP, ale jej zwyczajnego sprostytuowania. Gorszego niż za komuny. Potwierdzają to kolejne wypowiedzi i artykuły kolejnych funkcjonariuszy aparatu mediów, zawdzięczających swoje pozycje wyłącznie umocowaniu w postkomunistycznym establishmencie.

3. Prezydent Komorowski wybrał rolę „strażnika żyrandola”, bo żadnej innej, przy takich doradcach, jak „Gazeta Wyborcza”, wybrać nie mógł /nie potrafił/nie chciał. Rację trzeba przyznać uciekającemu z Polski Donaldowi Tuskowi – tak, prezydentura w wykonaniu polityka PO to jest rola „żyrandolowa”. Jeśli nic się nie zmieni, prezydent straci poparcie szybciej niż Tomasz Nałęcz przywoła kolejną historyczną anegdotkę.

4. Premier Kopacz nie dorosła nie tylko do roli premiera RP, ale nie powinna w polityce odgrywać roli większej niż asystentka wójta w Pierdziszewie. Nie stać ją na nic innego niż powtarzanie tego, co przeczytała w mediach Olejnikowo-Lisowo-Żakowskich. Nie ma kręgosłupa, odwagi i charakteru niezbędnych do bycia politykiem. Trzech madryckich cwaniaków z PiS to przy niej mężowie stanu. A obłudą przerasta Tuska o trzy głowy. Jeszcze niedawno w spotach wyborczych i w Sejmie wzywała do zerwania z „mową nienawiści”, dziś rano nazwała opinie Jarosława Kaczyńskiego „paranoją”.

5. Wyniki tych wyborów, o ile potwierdzą się jątrzące wrzutki z Państwowej Komisji Wyborczej, będą rozmijać się z sondażami exit polls w stopniu głęboko zatrważającym. Polskie Stronnictwo Ludowe, które w sondażach parlamentarnych ledwo przekracza próg wyborczy, nagle urasta do roli głównego rozgrywającego w polskich samorządach. Jakim cudem? Na mocy jakich głosów? Z rozprutych worków, z bagażników, z Allegro czy dzięki dopisywaniu krzyżyków do prawidłowo wypełnionych kartwyborczych? To musi orzec specjalnie powołana komisja ratowania prestiżu Rzeczpospolitej Polskiej. Mówienie o niezależności sądów i prokuratur w kraju, w których Czesław Małkowski może wygrać wybory prezydenckie w Olsztynie, zakrawa na paranoję. O problemach z prawem prezydentów Wrocławia, Sopotu itp. także napisano już dziesiątki artykułów. I nic z nich nie wynika. Polskie sądy, podobnie jak polskie media, weszły w czas demokracji w postkomunistycznych kajdanach i tak pozostały do dziś.

6. Liczba nieprawidłowości, o jakich informują lokalne media i portale, jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Zabezpieczenia informatyczne są na poziomie zerowym, a tak wychwalana przez marszałka Sikorskiego „najlepsza Polska, jaką mieliśmy w dziejach” wymaga dziś natychmiastowej reanimacji. Deklaracja Sikorskiego, że będzie teraz „szukał pieniędzy na PKW” dopełnia obrazu indolencji władzy, która zamiast rozwijać Polskę, dorzynała „opozycyjne watahy”. Nie ma dla takich rządów rozwiązań innych niż PO. Przeproście – Odejdźcie. Bo nikt nie da sobie już w Polsce wmówić, że 3-4 na 10 Polaków nie potrafi oddać ważnego głosu na wyborach.

7. W czasie tak wielkiego kryzysu państwa najgorszym doradcą pozostaje histeria. Wiemy już, że podobnie, jak w latach 80. minionego wieku, nie możemy od tej władzy liczyć na nic poza obrzucaniem nas tysiącami g… wartych komentarzy. I władza ta, reprezentowana dziś jak mało kiedy przez panów Niesiołowskiego i Palikota, panie Olejnik i Paradowską, nie zawaha się przed wprowadzeniem w Polsce kolejnego stanu wyjątkowego. Że nie zgodzą się na to byli opozycjoniści? Wolne żarty. Narracja walki o spokój w Polsce zwycięży w lemingowych domach, pełnych ludzi biednych, bo zastraszonych, głupich, bo umocowanych na własnym braku kompetencji, małych, bo mających Polskę, jej przyszłość i własną godność tam, gdzie Anna Mucha „boga, honor i ojczyznę”.

8. Wczorajsza manifestacja pod budynkiem Państwowej Komisji Wyborczej była potrzebna i godna, ale wtargnięcie do budynku sensu nie miało już żadnego. Megalomania, skrajne upolitycznienie dziennikarzy prawicowych w reakcji na prostytucję mediów prorządowych przynosi złe skutki. Czym innym jest nazywanie rzeczy po imieniu, czym innym wyważanie drzwi w budynkach państwowych. To brak wyobraźni, a może nawet i rozumu. Dziennikarz nie powinien bawić się w politykę, zwłaszcza wtedy, gdy nie ma zielonego pojęcia, jak to robić. Gdy nie potrafi przewidzieć efektów swoich działań nawet na dwa ruchy do przodu. Jak komentowaliby Ewa Stankiewicz i Grzegorz Braun wtargnięcie do PKW za rządów PiS redaktora Sobieniowskiego z redaktor Kolendą-Zaleską?

9. Leszek Miller, stary lis pezetpeerowskiego betonu, mimo tysiąca spraw za uszami, po raz trzeci wykazał się odpowiedzialnością za kształt polskiej demokracji – znacznie większą niż ludzie pokroju Stefana Niesiołowskiego czy innych, „którzy siedzieli za komuny”. Wielu z nich – jak widać – nic z tego siedzenia nie zrozumiało. Po dobiegnięciu do żłoba zmienili się we własnych oprawców sprzed lat. Po raz pierwszy Miller wykazał się ową odpowiedzialnością wtedy, gdy to za jego rządów dokonano ostatniej w Polsce próby rzetelnego wyjaśnienia gigantycznej afery. Po raz drugi – gdy nie wpisał się w Palikotowe „palenie kościołów”. Teraz znowu staje po stronie przyzwoitości. Historia odda mu sprawiedliwość. Podobnie jak dzisiejszym władcom Polski.

10. Dawne podziały z czasów kwitnącej „Solidarności” ostatecznie straciły rację bytu. Maski opadły, a jeśli członkom Platformy Obywatelskiej i PSL wydaje się, że bezpowrotnie minęły w Polsce lata, gdy władza trzymająca społeczeństwo za mordę zostaje zmuszona do „wyprowadzenia sztandaru”, mylą się dokładnie tak samo, jak wtedy Jaruzelski, Kiszczak i Urban. Taczki mają w Polsce kolosalną nie tylko przeszłość.

Posted in POLECAM, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Móóóóóóój JEST TEN KAWAŁEK PODŁOGI…

Posted by tadeo w dniu 20 Listopad 2014

Mój jest ten kawałek podłogi i koszulka radyja Zet będzie się do tego doskonale nadawać.
Równy gość z tego Suskiego Marek poseł RP.

APC - 2014.11.20 23.00 - 001.3d

Posted in Polityka - video | Leave a Comment »

Wiemy co robić, by zgodnie z prawem i demokratycznymi zasadami, zapobiec wprowadzeniu w życie wyników wyborów liczonych w niewiarygodny sposób

Posted by tadeo w dniu 20 Listopad 2014

Fot. PAP/Szymański
Fot. PAP/Szymański

Moim skromnym zdaniem….

Po pierwsze, cztery dni po wyborach samorządowych wiemy już na pewno, że procedury liczenia wyniki wyborów samorządowych nie gwarantują wiarygodności temu, co PKW opublikuje jako ich oficjalne wyniki.Wiemy też, że największe wątpliwości budzą wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich. Niezależnie od tego, co mówi Prezydent Br. Komorowski o opozycji parlamentarnej, to co sam robi potwierdza racje tejże opozycji. Nie bez powodu zaprosił na rozmowę prezesów TK SN i NSA. Nie protestuje przeciw podaniu się do dymisji szefa Krajowego Biura Wyborczego K. Czaplickiego i nie przekonuje Polaków, że liczba głosów nieważnych jest dla wiarygodności wyników wyborów obojętna.

Po drugie, własnie mija pierwsza rocznica początku wydarzeń na Majdanie, a sytuacja Ukrainy w zderzeniu z polityką Wł. Putina jest bardzo trudna….

Po trzecie, dzięki komentarzom ekspertów, prawników i publicystów oraz wystąpieniom polityków PiS, ( w tym Andrzeja Dudy, kandydata na prezydentaRP), wiemy co robić, by zgodnie z prawem i demokratycznymi zasadami zapobiec wprowadzeniu w życie wyników wyborów liczonych w niewiarygodny sposób:

1.składamy (obywatele, przedstawiciele PiS, organizacje pozarządowe) skargi do Sądów Okręgowych z protestami wyborczymi, na podstawie bardzo licznych i wciąż nowych doniesień o nieprawidłowościach

2.popieramy projekt rozwiązania proponowany przez opozycję parlamentarną – PiS- przeprowadzenia przez sejm ustawy, która skraca kadencję sejmików wojewódzkich (rad powiatowych, gminnych, to rzecz do debaty) i rozpisuje nowe wybory samorządowe do tych organów

3.przez sejm przechodzi także ustawa, w trybie pilnym, zmieniająca nie tylko składPKW, ale także zasady jej działania

I po czwarte: jesli demokratyczne procedury i praworządne metody działania nie zostaną zaakceptowane przez rządzące Polską partie polityczne – tj. PO i PSL z wsparciem TR – pozostaną nam równie demokratyczne instrumenty, ale bardziej radykalne czyli manifestacje uliczne. Ale w tej kwestii wymagajmy od siebie niebywałej odpowiedzialności. Szacunki wyników wyborów na podstawie exit poll przeprowadzonego przez IPSOS pokazują, że Ruch Narodowy, którego liderzy, (a przynajmniej ich część)
sympatyzuje z polityką Wł. Putina nie ma wiarygodnego mandatu do mobilizowania Polaków do ulicznych wystąpień. Podobny niepokój budzi także mało wiarygodne zwycięstwo PSL w sejmikach wojewódzkich, zwycięstwo partii dystansującej się od solidarności z Ukrainą. Procent głosów nieważnych w tych wyborach musi być traktowany poważnie.

Nie mam żadnych wątpliwości, że wiarygodne politycznie manifestacje i demonstracje uliczne mają prawo dzisiaj organizować przede wszystkim PiS orazNSZZ Solidarność. Sytuacja jest wystarczająco trudna a interesy Federacji Rosyjskiej zbyt czytelne (destabilizacja w państwach naszego regionu), by pozwolić na „zarządzanie emocjami Polaków ” osobom i siłom, którzy mniej lub bardziej jawnie popierają dzisiaj rosyjska politykę prezydenta Putina.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Wybuch gazu w kamienicy w Katowicach był nieprzypadkowy?

Posted by tadeo w dniu 19 Listopad 2014

 Są nowe fakty w sprawie wybuchu gazu w kamienicy w centrum Katowic. Tygodnik „Polityka” dotarł do raportu straży pożarnej, z którego wynika, że wybuch był wynikiem celowego działania.

 Katowice. Zawaliła się kamienica u zbiegu ulicy Sokolskiej i Chopina

Jak czy­ta­my w ar­ty­ku­le Grze­go­rza Żądło, dzien­ni­ka­rza TVS – na do­da­tek do­szło do niego w miesz­ka­niu zaj­mo­wa­nym nie­le­gal­nie przez 45-let­nie­go męż­czy­znę. Jak było na­praw­dę, trud­no bę­dzie usta­lić, bo ty­dzień temu męż­czy­zna zmarł.

http://wiadomosci.onet.pl/slask/wybuch-gazu-w-kamienicy-w-katowicach-byl-nieprzypadkowy/hr4kg

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 382 obserwujących.