WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia od autora blogu

Posted by tadeo w dniu 23 Grudzień 2011

Życzę Ci, abyś odnalazł-a czym i na Kogo jest ten czas oczekiwania i aby odkrywanie tego Wielkiego Daru było drogowskazem w codziennym dniu Twojego życia.

Merry Christmas.pps

Adwentowe świece

WIGILIA SAMOTNYCH

Posted in Polityka i aktualności | 2 Comments »

Posted by tadeo w dniu 21 Kwiecień 2011

PRAWDA JEST JEDNA I MOŻNA SIĘ KU NIEJ PRZYBLIŻAĆ, CHOCIAŻ TUTAJ NA ZIEMI NIGDY NIE POZNAMY JEJ DO KOŃCA.

ALE KIEDYŚ POZNAMY, BO OSTATECZNIE JEST NIĄ SAM BÓG.

JEDNA, JEDYNA KOMUNIA ŚWIĘTA MA WIĘKSZĄ WARTOŚĆ NIŻ WSZYSTKIE BOGACTWA ŚWIATA.

Kiedy wybije nasza ostatnia godzina, ustanie bicie naszego serca, wszystko się dla nas skończy, a więc i czas naszego zasługiwania i niezasługiwania. Takich jakimi jesteśmy, spotka nas śmierć i tacy staniemy przed Chrystusem, Sędzią. Nasze błagalne wołania, nasze łzy, nasze akty żalu, które jeszcze na ziemi zdobyłyby serce Boga, mogłyby z nas, grzeszników, uczynić – przy pomocy sakramentów – ludzi świętych; ale w owym momencie nie będą miały żadnej wartości; czas miłosierdzia minie i rozpocznie się czas sprawiedliwości – ojciec Pio.

bogciebie11

Posted in Kontakt, Miłosierdzie Boże, Religia, Św. Faustyna | 4 Comments »

Zapędzić Polaków w kozi róg. Szamani mediów mętnego nurtu wykreują dziś na zawołanie władzy każdy dowolny idiotyzm

Posted by tadeo w dniu 19 Grudzień 2014

 

Rządowo-medialne wrzutki mają nas doszczętnie ogłupić, odwrócić uwagę Polaków od rzeczy ważnych, groźnych i nieuchronnie się zbliżających, po to głównie, by w końcu nas obłupić.

Stąd sałatka konsumowana w Sejmie, stąd dwie matki znanego pięściarza, stąd poseł St.Niesiołowski jako arbiter elegancji słownej, którego przodkowie negocjowali już pod Grunwaldem czy w końcu TVN-24 roztkliwiający się nad tym czy prezydent Słupska R.Biedroń będzie mógł sam sobie w końcu udzielić ślubu. Ma całkowitą rację red.St.Janecki gdy pisze na portalu wPolityce o czarnym czwartku – 18 grudnia 2014 r. dla polskich mediów i klęsce demokracji rodem z III RP.

Szamani mediów mętnego nurtu wykreują dziś na zawołanie władzy każdy dowolny idiotyzm i uczynią z niego epokowe wydarzenie i to wszystko tylko po to byśmy broń Boże nie zaczęli myśleć, używać rozumu i inteligencji i zadawać te najważniejsze dla Polaków pytania. Nie tylko jak żyć, ale gdzie i za ile da się przeżyć, nie na emigracji, ale w Polsce, żyjąc godnie i normalnie. Chodzi przecież o to by obrzydzić nam nasz własny kraj, odwrócić uwagę Polaków od spraw naprawdę ważnych dla naszejprzyszłości. Chodzi o to, by głupota, zobojętnienie, coraz większa cenzura i oficjalna propaganda oraz wszechobecne kłamstwo odcięły Polaków od zasadniczych problemów ekonomicznych, społecznych i finansowych, nie tylko tego nadchodzącego 2015 r.

MF M.Szczurek już powinien zacząć myśleć  o nowelizacji, dopiero co klepniętego w Sejmie budżetu państwa na 2015 r. i to nie tylko w związku z sytuacją w Rosji i na Ukrainie, ale również gwałtownie słabnącym polskim złotym czy całkiem realną groźbą ataku spekulacyjnego na polską walutę.

Wszak mamy jeszcze i to pomimo 25-letniego drenażu finansowego na rzecz zagranicy, blisko 100 mld dol. rezerw dewizowych. Całkiem realna jest też groźba odpływu kapitału portfelowo – spekulacyjnego z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym również z Polski. Wyprzedaż złotego przez tzw. inwestorów krótkoterminowych już się zaczęła, na Białorusi mamy run na bankomaty i waluty obce, podobnie jak w Rosji.

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie już leży na łopatkach, a czeka ją jeszcze trudniejszy 2015 r. Skłócona wewnętrznie RPP, mocno spóźniona w swych reakcjach powinna już myśleć o obniżce stóp procentowych i to o 0,5 pkt procentowego. Przed nami przecież znaczące straty firm i banków tych działających zarówno w Polsce jak i w Rosji czy na Ukrainie. Z bardzo poważnymi problemami, znaczącym spadkiem zysków, a nawet stratami mogą się liczyć nawet duże spółki Skarbu Państwa.

Dziś media i rządowe autorytety powinny raczej dyskutować o tym dlaczego jeszcze ceny benzyny w Polsce nie zostały obniżone i to poniżej 4zł/l i dlaczego ceny energii od stycznia rosną gdy powinny maleć. Przecież od Nowego Roku czeka nas w Polsce prawdziwy horror, a zarazem chaos w służbie zdrowia. Miejmy nadzieję, że tzw. PakietKolejkowy i Onkologiczny pogrąży i doprowadzi wreszcie do dymisji całego szefostwaMZ z B. Arłukowiczem na czele. Rosyjski kryzys i tonący rubel może wywrócić niektóre rynki, eksport, ale i waluty niektórych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Unijna deflacja i recesja może z kolei mocno zaszkodzić polskiemu eksportowi i produkcji przemysłowej, która w listopadzie pozbawiona czynników sezonowych wyniosła tyle co nic – wzrost o 0,1 proc. Mimo, że widać bardzo wyraźnie, że dwie najważniejsze osoby w państwie; Prezydent RP i Marszałek Sejmu mają olbrzymie problemy z pamięcią to jednak wielu Polaków doskonale pamięta, że płace w sferze budżetowej nie wzrosną kolejny rok, podobnie jak progi podatkowe czy kwoty wolne od podatku. O tym właśnie, by trzeba toczyć spory, że znaczna część sektora bankowego w Polsce znów pójdzie pod młotek, diabli wiedzą, w czyje ręce tym razem.

Wbrew wynurzeniom bankowych analityków w TVN-24 oraz TVN-24 Biznes i Świat raty kredytów dla 550 tysięcy frankowiczów wcale nie spadną z powodu ujemnych stóp procentowych w Szwajcarii, bo te dotyczą lokat w wysokości 10 mln FCH, a wprost przeciwnie już całkiem nie długo frank znów może kosztować 3,7 zł. Nad tym, by niewątpliwie warto toczyć spór czy całkiem sensownie wydano 250 mln euro na 3 lotniska w Łodzi, Rzeszowie i Lublinie, gdy zdarza się, że czasem leci raptem 10-ciu pasażerów oraz jaki sens miał wydatek blisko 2,5 mld zł na słynne Pendolino, które jedzie ok. 3 min. szybciej niż dotychczasowy ekspres, choć dają w nim podobno bardzo dobrą białą kiełbasę.

Media powinny pytać rządzących, a zwłaszcza MF dlaczego chce zablokować dotację dla ostatnich barów mlecznych zakazując im gotowania na wodzie i używania wszelkich przypraw. Te same media tak przychylne rządowi powinny wytłumaczyć Polakom dlaczego polscy producenci mleka będą musieli z powodu idiotycznych unijnych przepisów zapłacić w 2015 r. blisko 200 mln euro kar za tzw. nadprodukcję. Warto, by się zastanowić jak będzie wyglądać I kw. 2015 r. w handlu, skoro hipermarkety igalerie handlowe już w końcówce roku narzekały na spadek ilości klientów. GUS-owski wskaźnik koniunktury w handlu detalicznym w grudniu spadł o 4 pkt. do minusowego poziomu, podobnie jak wskaźnik w transporcie, w gastronomii czy w budownictwie, gdzie wyniósł minus 19 pkt.

Spadła nawet liczba sprzedawanych bardzo drogich mieszkań dla tzw. polskich milionerów, nie wiadomo tylko czy tych milionerów jest za mało czy tych wartych fortunę mieszkań za dużo. Aby zwyciężyła uczciwość, nie cynizm i draństwo trzeba po prostu debatować i zajmować się sprawami naprawdę ważnymi dla Polaków, a nie dawać się wpuszczać w tzw. tematy zastępcze. Wtedy dopiero będzie można realnie liczyć na dobrą zmianę.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Szukaliśmy Boga na ulicach Warszawy !

Posted by tadeo w dniu 19 Grudzień 2014

Ekipa Holy Mary Team wyszła z kamerą na ulice Warszawy, aby przekonać się jaka jest faktycznie religijność Polaków. Teoretycznie żyjemy w katolickim kraju, jednak rzeczywistość okazuje się odbiegać od procentowych słupków. Zobacz też: www.hmt.org.pl | https://www.facebook.com/HolyMaryTeam , Kontakt: piotr.hmt@gmail.com
APC - 2014.12.19 19.05 - 001.3d

http://gloria.tv/media/u6WKH6FtzjM

Posted in Filmy religijne | Leave a Comment »

Stanisław Lesisz – Szacunek dla tego człowieka bo ma racje!

Posted by tadeo w dniu 19 Grudzień 2014

„Tacy są ludzie „starej daty”, mają jeszcze w sobie ideały, miłość do ziemi ojczystej… A czym my dziś jesteśmy? Kto stanie w pierwszym szeregu z kamieniem w ręku? Chyba tylko ten dziadek…..” –  jones23 Wiek: 37 Płeć: mężczyzna

„Kur…. wstyd! Żeby taki stary człowiek co walczył za obroną kraju gdy czas już mu niedaleki do śmierci musiał teraz jeździć na marsze i protesty. Wstydź się POLSKO wstydź się Prezydencie wstydźcie się politycy…. To jest tragedia…” – MIHASIA Wiek: 23 Płeć: kobieta

http://www.wiocha.pl/1177375

Posted in Polityka - video | Leave a Comment »

“Spróbuj pomyśleć” – Unici – red. Mirosław Król

Posted by tadeo w dniu 18 Grudzień 2014

“Spróbuj pomyśleć” – Unici – red. Mirosław Król Audycja z Radia Maryja (2009-01-19)

Posted in Afery i przekręty, Religia | Leave a Comment »

O tym jak Nergal stał się obciachem

Posted by tadeo w dniu 18 Grudzień 2014

             Niejako wbrew swojej woli i zamierzeniom, przez cały wczorajszy dzień odbierałem kolejne wiadomości dotyczące mniej lub bardziej bezpośrednio zabójstwa, jakiego kilka dni temu w wiosce pod Białą Podlaską dokonało dwoje 18-latków. Czytałem wszystkie dochodzące do mnie komentarze i z jednej strony z przejmującym rozczarowaniem, a z drugiej, paradoksalnie, bez szczególnego zaskoczenia, musiałem stwierdzić, że zmowa na temat tego, co się tam stało jest tak ścisła, jak tylko sobie można wyobrazić. Ja zdaję sobie sprawę z tego, czym są dziś media głównego nurtu, więc tu niespodzianek nie było, to natomiast, że nawet w wydawałoby się znacznie bardziej wolnym Internecie królowała najbardziej płytka bezmyślność, stanowiło dla mnie pewną nowość. Przez cały dzień – a naprawdę starałem się być dość czujny – pomijając ten blog, nie znalazłem jednej refleksji, w której zwrócono by uwagę na fakt absolutnie podstawowy i wyłożony nam niemal na przysłowiowej patelni, że zbrodnia ta miała podłoże rytualne i wynikała bezpośrednio z praktyk satanistycznych. I to stanowi dla mnie coś zupełnie niebywałego. Ja rozumiem sytuację, kiedy zdarzenie nie wywołuje w nas wystarczająco silnych emocji, by się nim zainteresować bardziej dogłębnie, a z drugiej strony wiemy, że coś tam powiedzieć jednak wypada. Tu jednak odnoszę wrażenie, że poruszenie sprawą jest naprawdę duże i szczere, ale tym bardziej nie rozumiem, jak można w tej sytuacji nie zrobić czegoś absolutnie podstawowego, czyli zajrzeć do Internetu i sprawdzić, kim są bohaterowie tego nieszczęścia i w jakim środowisku funkcjonują? Przecież to jest tak oczywiste i tak jasne, a odpowiedź tak jednoznaczna i wyjątkowo prosta! Zarówno ta dziewczynka, jak i jej chłopak, podobnie jak ludzie będący ich facebookowymi znajomymi, ale też ich z kolei znajomi, to wszystko jest towarzystwo skupione wokół projektu znanego nam tu pod nazwą „Krainy Grzybów”, a który stanowi satanizm w wydaniu najczystszym. Wystarczy, że otworzymy dowolną stronę na wspomnianym Facebooku, stronę do której prowadzą tropy od profilu owej Zuzi M., by się przekonać, że tam nie ma nic poza tą śmiercią.

W pewnym momencie minionego dnia dowiedzieliśmy się, że zatrzymano dwoje studentów, znajomych Zuzi i jej chłopaka, którzy pomagali im zarówno w przygotowaniach do zabójstwa, jak i już po. Moje dziecko potrzebowało zaledwie paru minut, by znaleźć na Facebooku profile tej Lindy i Marcina. Wystarczyło jej parę minut, by się zorientować co do świata, w jakim oni żyli, a jest to świat przedstawiony w projekcie pod nazwą „Kraina Grzybów”. Jej wystarczyło zaledwie parę chwil, by zapoznać się z całym tym towarzystwem i dojść do wniosku, że zabójstwo, które tak wszyscy przeżywamy, to nie jest eksplozja jakichś wyjątkowych zaniedbań, błędów wychowawczych, czy niewydolności polskiej szkoły, ale najbardziej oczywiste opętanie. Naprawdę tu nie trzeba wiele: wystarczy poszukać trochę po Internecie.

Tymczasem to, z czym nas postanowiły zostawić media, to najzwyklejsze kłamstwo, w dodatku kłamstwo bardzo groźne, bo odwracające naszą uwagę od tego, co naprawdę groźne. Czym jest bowiem informacja, że to co się stało, to tak naprawdę ponura zagadka? Przychodzi dyrektor szkoły do której chodziła Zuzanna i mówi, że ona nie sprawiała najmniejszych problemów wychowawczych, tyle tylko że wagarowała. Podobnie zresztą ów Kamil. To był normalny, grzeczny chłopak, tyle że rzadko bywał w szkole i groziło mu niesklasyfikowanie. A ja znam osobiście nauczycielkę Zuzi i wiem, że to było dziecko absolutnie straszne! Wedle jej relacji, to był ktoś taki, z kim nikt z nas nie chciałby mieć do czynienia choćby przez chwilę. Kiedy ona mi o niej opowiadała, nie umiała znaleźć słów, by ją odpowiednio opisać i tylko powtarzała, że ona miała nad tymi, którzy znaleźli się w jej otoczeniu pełną władzę. I dlatego ją wyrzucano z jednej szkoły i nie miano odwagi, by ją przyjąć do innej. Zdecydował się ten biedny dyrektor i dziś musi opowiadać jakieś dyrdymały o tym, jak to on nie wiedział, z kim ma do czynienia.

No i pojawia się oczywiście niesławny Paweł Moczydłowski, który też albo o niczym nie ma pojęcia, albo zwyczajnie kłamie, jak nakręcony, i mówi nam o tym, jak to biedna Zuzia i jej chłopak, zostali odepchnięta przez rodziców i przez szkołę, i uznali że muszą coś zrobić na pokaz. Ja znam tego Moczydłowskiego dobrze i od wielu lat, ale on mnie zaskakuje za każdym razem. Tyle że znów powstaje pytanie, czemu nie znalazł się nikt, ani tam, ani tu, kto byłby w stanie nawet nie pomyśleć, ale zwyczajnie otworzyć oczy i się na chwilę skupić?

Pisałem o tym wczoraj, dziś tylko króciutko powtórzę: mamy problem. W Internecie, ale prawdopodobnie też w bardzo szerokich kręgach intelektualnie rozbudzonej młodzieży zapanowała moda na satanizm, i to nie satanizm, który kiedyś sprowadzał się do słuchania Marilyna Mansona i noszenia się na czarno, a dziś do obżerania się hamburgerami i słuchania zespołu Behemoth, ale satanizm sprowadzający się do kultywowania śmierci i chaosu, jako zjawiska artystycznego, ale też, konsekwentnie, budowania wokół tego autentycznej kultury. Zrozummy to wreszcie! Ci, co ostrzą te noże, nie słuchają Nergala i nie ubierają się na czarno. Ich te idiotyzmyw wyśpiewywane przez Nergala o Diable nie biorą. Ich interesuje tylko śmierć. To są intelektualiści czytający wiersze Williama Blake’a, słuchający płyt Joy Division i oglądający filmy Quentina Tarantino. To jest tylko drobny przykład, ale myślę, że odpowiednio przejrzysty: oto mamy jednego z czytelników poezji Zuzi M. i jego profil na Facebooku zbudowany w taki sposób, że z lewej strony, pod nazwą „Inni ludzie” znajdują się zdjęcia ze świata, jaki znamy, a więc ludzi, zdarzeń, miejsc, natomiast z prawej, pod tytułem „ja” są już tylko te zdeformowane obrazy, a wszystko to okraszone jakimiś wyrwanymi z kontekstu fragmentami zdań, czy choćby pojedynczymi wyrazami, pozornie bez treści i bez większego sensu.

Czemu tak trudno jest zobaczyć i pojąć, że to jest właśnie świat, który musiał zrodzić tę zbrodnię? Zwłaszcza że, jak to już też sobie zdążyliśmy powiedzieć, to jest zaledwie początek. I tego też się można dowiedzieć wyłącznie klikając w klawiaturę komputera.

http://osiejuk.salon24.pl/621836,o-tym-jak-nergal-stal-sie-obciachem

Posted in Religia | Leave a Comment »

Mocne przesłanie warte zastanowienia

Posted by tadeo w dniu 18 Grudzień 2014

https://www.facebook.com/video.php?v=1463078033925756&set=vb.100006707200495&type=2&theater

Posted in POLECAM | 1 Comment »

Ekonomiczna wojna prowadzona z własnym narodem

Posted by tadeo w dniu 17 Grudzień 2014

januszszewczak-stefczyk
Szewczak: Ekonomiczna wojna prowadzona z własnym narodem

Rząd premier E. Kopacz tak jest zajęty zwalczaniem opozycji, odsądzaniem jej od czci i wiary oraz propagandą sukcesu swych już blisko 7-miu lat rządów, że zupełnie zaniechał jakichkolwiek racjonalnych i skutecznych działań przeciw groźnym pożarom, zarówno w sferze społecznej, gospodarczej, jak i finansowej, które naprawdę mogą podpalić Polskę.

Zaczyna rosnąć w Polsce groźna, bandycka przestępczość, skierowana przeciwko życiu i zdrowiu obywateli, rośnie liczba zabójstw, pobić, rozbojów i kradzieży, afer finansowych oraz niezwykle gwałtownie liczba samobójstw, coraz częściej popełnianych z przyczyn ekonomicznych. Na Śląsku nadal tli się prawdziwa groźba bankructwa całego sektora górnictwa węgla kamiennego i związane z tym miliardowe straty i koszty. Jedynym na razie lekarstwem i pomysłem obecnej władzy są kolejne roszady personalne, dominuje chaos. Do wyjazdu zagranicę  w poszukiwaniu pracy i normalności szykuje się blisko 70 proc. kończących studia i szkoły polskiej młodzieży. Łącznie takiej emigracji z kraju mlekiem i miodem płynącej nad Wisłą docelowo nie wyklucza jeszcze blisko 2 miliony Polaków. Na powroty na łono Ojczyzny, tak szumnie zapowiadanych nie ma co liczyć. W kraju nadal jest bardzo kiepsko z pracą, a jeszcze gorzej z płacą.

W Polskich aptekach coraz częściej brakuje leków ratujących życie, jak i leków dla ciężko chorych polskich pacjentów i to pomimo, że polski pacjent dopłaca najwięcej w Europie do ceny leków – ponad 40 proc. Za to pełne ciężarówki tych niezbędnych i poszukiwanych leków wyjeżdżają systematycznie zagranicę, bo tam można dostać za nie lepszą cenę. Ten proceder drenażu polskiego rynku leków sięga już rocznie kwoty 2-3 mld zł. To prawdziwie cicha i skuteczna eutanazja w ramach ekonomicznej wojny z własnym narodem. Jesteśmy też w przede dniu kolejnej wielkiej kompromitacji i upadku, tak szumnie zapowiadanego Pakietu Onkologicznego, również system kontraktów i finansowania polskiej służby zdrowia na 2015 r. to prawdziwy horror. Szpitale toną w długach, kolejki do lekarzy jeszcze się wydłużyły, w najlepsze trwa dzielenie pacjentów na lepszych i gorszych. W służbie zdrowia dojrzewa potężny bunt, nie tylko lekarzy, pielęgniarek i położnych, ale w końcu i pacjentów. Zanosi się na to, że do spartaczonego katarskiego kontraktu gazowego trzeba będzie albo dopłacić ok. 1mld zł, albo ten gaz trafi do ciągle opóźnionego Gazoportu w Świnoujściu, dopiero za 2 lata. Z powodu wywindowania do niebotycznych rozmiarów poziomu akcyzy polski budżet traci co roku ok. 3 mld zł z tytułu przemytu i nielegalnego handlu papierosami  i tytoniem. podobnie źle się dzieje w branży alkoholowej czy szarej strefie hazardu on-line, gdzie tracimy od 4 do 5 mld zł.

Olbrzymia część transakcji bukmacherskich w Polsce to nielegalne zakłady, a MF ciągle nie nadąża. Jak donoszą media w ramach tzw. „przyjaznego państwa PO-PSL” MF wydało nowe zaostrzone wytyczne dla Urzędów Skarbowych i Izb, by jeszcze bardziej rygorystycznie i bezwzględnie w 2015 r. ścigały polskich przedsiębiorców i by kontrole w 80 proc. przypadków kończyły się karą. Wydaje się, że fiskus  w naszym kraju ma być jak zaborca w podbitym kraju. Już dziś na głodowe renty, emerytury czy pensje wchodzi skarbówka i komornicy z tytułu zaległego abonamentu RTV. Nawet w tych strukturach urzędniczych pracownicy mają dość i myślą o protestach.

Komisja Nadzoru Finansowego zajmuje się głównie spółdzielczością finansowa i tępi SKOK-i, kompletnie nie reagując na to, że pomimo, iż w Polsce spadły zarówno stopy procentowe NBP, jak i WIBOR, to banki znacząco i gremialnie podniosły opłaty, marże i prowizje. Obdzieranie polskich klientów i kredytobiorców z finansowej skóry na grube miliardy trwa więc w najlepsze, a zyski banków w Polsce biją kolejne rekordy. Blisko 12 proc. Polaków nie jest w stanie ogrzać swych mieszkań w zimie, tona węgla za 800-900 zł dla dużej liczby rencistów, emerytów, osób starszych czy samotnych jest wręcz zabójcza i w razie dużych mrozów dla wielu z nich to kwestia życia śmierci. Rośnie liczba ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie. W Polsce to już blisko 8 proc. populacji, aż 10 mln osób według statystyk Komisji Europejskiej w Polsce to osoby zagrożona ubóstwem i wykluczeniem.

Wbrew rządowym obietnicom premier E.Kopacz zapowiada się, że w 2015 r. wzrosną zarówno ceny prądu jak i gazu Już blisko 20 proc. Polaków po opłaceniu rachunków nie ma już za co żyć. To naprawdę są te łatwopalne źródła potencjalnego konfliktu społecznego. Lepiej więc nie występować w roli strażaka, gdy samemu jednocześnie występuje się w roli podpalacza oskarżając o to swych przeciwników politycznych.

Janusz Szewczak – główny ekonomista SKOK

Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/szewczak-ekonomiczna-wojna-prowadzona-z-wlasnym-narodem,12481301406?ec_as=82FAED37C603447F8189C09BD34577E4#ixzz3M93beD8a

Posted in Gospodarka i Ekonomia | Leave a Comment »

Św. Augustyn z Hippony

Posted by tadeo w dniu 15 Grudzień 2014

„Pokora i wstyd po uczynionym grzechu daleko są milsze Bogu, niż pycha po spełnieniu dobrego uczynku”

św. Augustyn z Hippony

http://www.guadalupe.opoka.org.pl/prowadzmnie/cytaty_sw_Augustyna_z_Hippony.html

Św. Augustyn – cz. 1 – Adwokat diabła

Tagasta, Afryka, 354 A.D. Tu przychodzi na świat i dorasta Augustyn, syn Moniki i Patriciusa. Młody Augustyn pragnie studiować prawo i zostać uczniem wielkiego oratora Macrobiusa. Udaje się więc do Kartaginy. Zatrzymuje się u Waleriusza, który przydziela mu pokój i służącą, Khalidę, która z czasem zostaje jego konkubiną. Augustyn spełnia swoje młodzieńcze marzenia, stając się uznanym oratorem i prawnikiem. Na wieść o ciężkiej chorobie ojca, postanawia wrócić z Khalidą do Tagasty.

http://gloria.tv/?media=320480

Św. Augustyn – cz. 2 – Khalida

Ku zaskoczeniu Augustyna, jego spotkanie z rodzicami kończy się jednak kłótnią. Augustyn i Khalida zatrzymują się u przyjaciela, Romanianusa. Po pogrzebie ojca Augustyn pozostaje w Tagaście i przystja do Manichejczyków. Z jego związku z Khalidą rodzi się syn, Adeodatus. Augustyn jednak opuszcza rodzinę dla posady oratora dworskiego w Mediolanie. Jego zadaniem jest wygłoszenie mowy na cześć cesarza, będącej atakiem na biskupa Ambrożego.

http://gloria.tv/media/iXHjoAzA78P

Św. Augustyn – cz. 3 – Usta cezara

Do Mediolanu przyjeżdża matka Augustyna i Khalida z dzieckiem. Augustyn wraz z matką udaje się na spotkanie z biskupem Ambrożym, po czym atakuje go w swej przemowie. Przez przypadek Khalida słyszy rozmowę Augustyna z arystokratą, który proponuje mu małżeństwo ze swoją córką. Khalida opuszcza Augustyna, pozostawiając mu syna. Z rozkazu cesarza, Augustyn i Waleriusz mają zarekwirować bazylikę Ambrożego. Żołnierze cesarscy przeprowadzają krwawy atak na katolików. Augustyn ma wyrzuty sumienia, które są początkiem jego nawrócenia.

http://gloria.tv/media/z1uxZuhx6Hu

Św. Augustyn – cz. 4 – Werdykt Ilariusza

Po nawróceniu, Augustyn przyjmuje chrzest od biskupa Ambrożego i traci posadę oratora dworskiego. 76-letni Augustyn jest biskupem w Hipponie (Afryka Północna), otoczonej przez wojska Wandalów gotowych do ataku. Augustyn namawia dawnego przyjaciela, teraz gubernatora Waleriusza, by ten zawarł pokój. Do miasta przybywają żołnierze rzymscy ze swoim wodzem Fabiuszem na czele. Augustyn rozpoznaje w nim syna Ilariusza i przypomina sobie historię konfliktu między donatystami a katolikami, w którym to Ilariusz był sędzią. Fabiusz organizuje powszechny pobór do wojska, by zaatakować wroga.

http://gloria.tv/media/NeKJiLafWhG

Św. Augustyn – cz. 5 – Państwo Boże

Po Augustyna i jego książki przypływają statki papieskie. Biskup wciąż pracuje nad rękopisem Państwa Bożego. Fabiusz zakochuje się w Lucyli. Gdy dowiaduje się, że biskup jest jej wujem, oskarża go o śmierć swojego ojca. Augustyn wspomina okoliczności śmierci Ilariusza. Po nieudanym ataku na obóz Wandalów, Fabiusz i jego żołnierze dostają się do niewoli. Augustyn rozmawia z wodzem Wandalów, Genzerykiem, i ten uwalnia jeńców. Fabiusz i Lucyla pobierają się i opuszczają Hipponę jednym z papieskich statków. Wandalowie zdobywają miasto, Augustyn umiera, jednak jego książki zostają ocalone.

http://gloria.tv/media/jQJewegqfsa

Posted in Święci obok nas | 1 Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 15 Grudzień 2014

„Dziś włączyłem na chwilę TVP Info. Trafiłem na trzech zaproszonych dziennikarzy czołowych mediów zaproszonych przez czwartego – gospodarza. Była jedna pani. Nie wiem jak długo już program trwał. W każdym razie wszyscy pastwili się nad marszem, PISem i Kaczyńskim przestawiając czarne perspektywy przed nimi. Już chciałem wyłączyć gdy naraz uświadomiłem sobie czystą groteskę tego przedstawienia. Ci ludzie mówili z dużym trudem, z wyraźnym zastanawianiem się nad doborem słów. Gdy mówili jeden na drugiego się powoływał i patrzyli na siebie z wielką prośbą w oczach: przejmij pałeczkę bo ja już nie mogę. Jedna ogromna męka wyrobników, którzy muszą ukrywać obrzydzenie dla samego siebie. Tak sobie pomyślałem: Boże czy naprawdę pieniądze, które za to otrzymujecie są warte takiego szmacenia się ? I jednak wyłączyłem TVP Info”.

http://jaroslawwarzecha.salon24.pl/621428,przyzwoitosc-w-polityce#comment_9742809

Posted in Polityka - video | 1 Comment »

Michał Mońko: Jak się robi newsy? POlska medialna

Posted by tadeo w dniu 14 Grudzień 2014

Fragment wykładu b. szefa Wiadomości TVP Michała Mońko na temat mediów w Polsce.

Urban by się takiej telewizji nie powstydził!, wygląda na to że nie ma już w Polsce telewizji publicznej, jest za to rządowa.

Posted in Polityka - video | Leave a Comment »

Szlachetna paczka

Posted by tadeo w dniu 13 Grudzień 2014

Wolontariusze PACZKI szukają prawdziwej biedy. Każdą z rodzin zapytali o przyczyny trudnej sytuacji. Oto co odkryli…

Trzy historie z tysięcy

zobacz film>

WPŁACAM I POMAGAM

SZLACHETNA PACZKA od 2001 roku

wolontariuszy
czyli SuperW

odwiedzonych
rodzin

rodzin
otrzyma pomoc

Posted in POLECAM | Leave a Comment »

Różana nawałnica w Warszawie. Coś naturalnego i pożądanego w demokracji. Mieli podpalić Polskę, a co naprawdę działo się w stolicy?

Posted by tadeo w dniu 13 Grudzień 2014

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Mieli podpalić Polskę, spróbować zdobyć władzę poprzez „wyjście na ulicę”, a w wersji minimum wszcząć burdy i wykrzyczeć „nienawistne hasła”. Tak przynajmniej wyglądał główny przekaz i powszechne oczekiwania wobec marszu, który 13 grudnia przeszedł ulicami Warszawy.Relacjonowaliśmy go szeroko na wPolityce.pl, odsyłam do artykułu.

Szedłem w tym marszu i muszę przyznać, że demonstracja zorganizowana przezPrawo i Sprawiedliwość nie spełniła żadnego z powyższych oczekiwań. Ogromne morze flag, niezwykle spokojny pochód i twardo wykrzyczane „nie” wobec działań rząduPlatformy i PSL.

Warto jednak zwrócić uwagę na kilka aspektów tej demonstracji.

Frekwencja. Jeszcze kilka dni temu w luźnej rozmowie ze znajomymi spieraliśmy się, czy organizowanie marszu w miesiąc po wyborach jest dobrym pomysłem. Oburzenie wszak stopniało, a wpadka frekwencyjna byłaby dotkliwą porażką całej opozycji. Sobotniej demonstracji nie będzie się dało jednak sprowadzić do krótkiej relacji o garstce frustratów, która przeszła niezauważona, gdzieś na marginesie polskiego życia społecznego.

Perspektywa olbrzymiego, niekończącego się tłumu, naprawdę robiła wrażenie, uczestników należy liczyć w dziesiątkach tysięcy. 40 tys.? 50 tys.? Stawiałbym nawynik w tych granicach, choć organizatorzy podawali jeszcze wyższe dane.Namiastkę skali marszu mogą państwo zobaczyć na zdjęciach, gdy pochód sięga od Placu Trzech Krzyży niemal do pomnika Piłsudskiego. Z drugiej jednak strony skala manifestacji nie przebiła pułapu, gdzie moglibyśmy mówić o jakimś poważnym tąpnięciu. Kaczyński nie zebrał 300 tys., czy pół miliona ludzi, co byłoby już nie sygnałem, ale gigantycznym potwierdzeniem, że oburzenie i emocje społeczne są po jego stronie. Kilkadziesiąt tysięcy, które pojawiło się w Warszawie, to wynik rewelacyjny, ale tylko jeśli patrzeć na możliwości. „Powszechnego ruszenia” stworzyć się nie udało; inna rzecz, czy w ogóle była taka możliwość.

Co ważne, marsz obył się bez prowokacji i incydentów, dzięki którym można byłoby „sprzedać” całą inicjatywę jako awanturę albo po prostu jatkę. To tym bardziej istotne, że scenariusz powtarza się każdego roku podczas demonstracji narodowców 11 listopada. W sobotę było zupełnie inaczej. Straż marszu była całkiem nieźle zorganizowana, wśród tłumu zabrakło poszukiwaczy „bardziej gorących emocji”, nie było nawet kontrowersyjnych transparentów, a i policja, co trzeba przyznać, zachowywała się należycie. Porządku przed KPRM pilnowały w większości policjantki, obyło się bez prowokacji czy nawet złośliwości. Nawiasem mówiąc – funkcjonariusze byli przygotowani na dużo więcej, bo teren oddalonej o ładnych kilkaset metrów ambasady rosyjskiej był szczelnie ogrodzony metalowymi barierkami. Na szczęście okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Na działania policji cieniem rzuca się jedynie zachowanie tych funkcjonariuszy, którzy na 100-150 km przed Warszawą zatrzymywali autokary jadące na marsz. Będziemy to jeszcze wyjaśniać, na razie tylko sygnalizuję sprawę.

Tylko raz w trakcie marszu zrobiło się naprawdę głośno: pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Tuż pod oknami miejsca pracy Ewy Kopacz rozległy się hałaśliwe gwizdy, a tłum wykrzyczał, co myśli o nadużyciach przy ostatnich wyborach samorządowych. Jeśli jednak spojrzeć na tę trzygodzinną manifestację w całości, to ciężko o choćby jeden obrazek, który mógłby „zagotować” widzów czy czytelników. Było naprawdę godnie. Jeden z użytkowników Twittera (‏@marcinek__sz) celnie zauważył, że to chyba jedna z niewielu manifestacji, gdzie uczestnicy byli spokojniejsi od liderów, choć i ci – może poza Joachimem Brudzińskim „prowadzącym” pikietę niczym spiker – zachowywali się bardzo łagodnie.

Egzaminu, co piszę z przykrością, nie zdali za to ci biskupi, którzy najpierw wsparli marsz, a następnie wycofali się z komitetu poparcia. Obiecałem sobie, że poświęcę tej sprawie tylko krótki akapit, bo nie chciałbym, żeby kwestia hierarchów przesłoniła całą ideę demonstracji. Trzeba sobie jednak wyraźnie powiedzieć, że zachowali się niekonsekwentnie, narażając swój autorytet i siejąc zamęt w głowach wiernych. Wyglądało to tak, jak gdyby ugięli się pod presją, tylko czyją? Mediów, władzy hierarchicznej, rządzących? Pytanie pozostaje otwarte. Być może kiedyś poznamy odpowiedź.

Podsumowując, 13 grudnia przyniósł Warszawie i Polsce coś najnormalniejszego w demokracji: legalną i pokojową manifestację opozycji i ludzi, którzy domagają się zmian. Powiem więcej, to rzecz nie tylko jak najbardziej naturalna, ale również pożądana, bo w demokracji przejawem obywatelskiego zaangażowania nie zawsze jest tylko kartka wyborcza, zwłaszcza jeśli jest tak postrzępiona jak ostatnio. Od najmłodszych lat wkuwa się młodym ludziom do głów, by angażowali się w inicjatywy społeczne, by wyrażali swój protest, by reagowali na to, co się dzieje w kraju. Tym bardziej nie rozumiem swoistej nagonki, jaka dokonywała się (i dokonywać będzie, nie mam co do tego wątpliwości) wobec uczestników marszu. To żadne podpalenie Polski, to po prostu sól demokracji. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

Przed dzisiejszym marszem oprócz powtarzanej jak mantra frazie o podpaleniu Polski, przestrzegano też przed huraganem Aleksandrą, który miał przejść przez Europę. Aleksandra do Warszawy – jak na razie – nie dotarła w sposób, który byłby wyraźnie odczuwalny. Ale huragan był. Różany, bo liczba kwiatów trzymanych w rękach manifestujących robiła naprawdę duże wrażenie. Zapewne nie wystarczy to, by zdmuchnąć obecnie rządzących, to o wiele bardziej skomplikowany proces.

Ale sygnał został dany. „Policzyliśmy się”. Tylko tyle, ale i aż tyle.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/225809-rozana-nawalnica-w-warszawie-cos-naturalnego-i-pozadanego-w-demokracji-mieli-podpalic-polske-a-co-naprawde-dzialo-sie-w-stolicy-relacja

CZYTAJ TAKŻE:

Urban w spódnicy. Ewa Kopacz sugerując, że Kaczyński podpisał lojalkę, skutecznie zachęciła mnie do udziału w marszu 13/12

Jarosław Kaczyński: „Te wybory zostały sfałszowane! Przeciwko tym, którzy o tym mówią jest kampania medialna: w stylu Urbana i z udziałem Urbana!” CAŁE PRZEMÓWIENIE

Posted in Jarosław Kaczyński, Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Prof. Legutko: Po wysłuchaniu publicznym ws. wyborów posłowie z krajów Zachodu byli zdruzgotani.

Posted by tadeo w dniu 13 Grudzień 2014

fot. Jan Lorek
fot. Jan Lorek

wPolityce.pl: W Parlamencie Europejskim odbyło się wysłuchanie publiczne w związku z wydarzeniami w Polsce po wyborach samorządowych. Jakie reakcje w PE wywołał ten temat?

Prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS: To była bardzo potrzebna inicjatywa. Niestety jednak Parlament Europejski jest zdominowany przez dwie duże grupy polityczne, które stoją murem za Platformą Obywatelską nawet w tej sprawie. Natomiast ci posłowie, którzy byli obecni na tym wysłuchaniu, którzy zapoznali się z materiałami, byli zdruzgotani. W tej sprawie widać skalę nieprawidłowości, która jest wręcz niewyobrażalna w standardach europejskich. W krajach Europy głosy nieważne są sprawą marginalną, dotyczą około 1-2 procent głosów. W Polsce chodzi o około 20 procent i 3 mln nieważnych głosów. To jest zupełnie szokujące.

To był również szok dla polityków innych nacji?

My się borykamy w Europie z barierą niewiedzy o Polsce. Nasi koledzy z innych krajów, jeśli wiedzą coś o Polsce, to głównie z mediów zachodnich. A one albo nie piszą o Polsce nic, albo podają jakieś gładkie wiadomości, że Tusk jest ok, bo pani kanclerz powiedziała, że jest ok. Widoczny w Polsce poziom dekompozycji państwa to jestinformacja dla polityków Zachodu trudna do pojęcia. My musimy jednak tę informację wciąż uporczywie powtarzać, przebijać się z nią.

Jak na wysłuchanie zareagowali politycy Platformy Obywatelskiej?

PO może liczyć w PE na obronę przez ich towarzyszy z grupy politycznej, a także socjalistów. To jest jednak szczególna zdolność. Oni są dobrzy w organizowaniu szerokiego frontu przeciwko opozycji w kraju. Natomiast ludzie PO są całkowicie niezdolni do zorganizowania akcji na rzecz Polski, choćby w sprawach łupków, energii. W tym przypadku ich sojusznicy i przyjaciele mówią: „przykro nam, sorry”. Ale jeśli w grę wchodzi utrącenie petycji smoleńskiej, czy petycji ws. Via Carpathia, czy debaty na tematów wyborów, to wtedy są chęci do współdziałania.

Sądzi Pan, że możliwy będzie kolejny krok w PE związany z wyborami w Polsce? Jest szansa np. na jakiś apel o wyjaśnienie powyborczego chaosu?

Robimy w tej sprawie co możemy, wysyłamy te informacje, nagłaśniamy sprawę. Jednak nie ma co liczyć na szczególne efekty. W PE rządzi twarda logika polityczna. Posłowie z różnych grup politycznych i państw podchodzili do nas i mówili, że rzeczywiście sytuacja jest bulwersująca, że mamy do czynienia z grandą. Jednak dodawali od razu, że logika polityczna jest taka, że otwarcie nas poprzeć nie mogą. Nie sądzę więc, by to wysłuchanie miało jakieś spektakularne efekty. Jednak to trzeba drążyć.

To może dać jakieś efekty? To jak walenie głową w mur?

PO wyraźnie słabnie. A jak się już osunie dostatecznie nisko, to wszyscy zaczną się od niej odsuwać. Musimy więc zbierać kapitał.

Czy Państwa akcja to jednak nie donoszenie na Polskę do Brukseli? Nie widzi Pan nic niestosownego w wysłuchaniu publicznym ws. wyborów w Polsce?

Jak powiedział prof. Zdzisław Krasnodębski, póki co Platforma Obywatelska i Polska to jeszcze nie to samo. Zwracamy uwagę na działania PO i PSL, polskiego rządu. Robimy to właśnie w interesie państwa, Polski. Jeśli państwo polskie jest w stanie rozkładu, dekompozycji, to kto lepiej działa na rzecz sanacji i naprawy kraju – ten, kto mówi prawdę o stanie kraju, czy ten, kto tę prawdę przykrywa?

Często jednak w innych sprawach PiS wskazuje, że Unia Europejska zbytnio wkracza do państw narodowych i chce im narzucać swoją wolę. Teraz zaś sami Państwo liczą niejako na presję UE ws. wyborów. Czy to nie hipokryzja?

Tu nie ma niekonsekwencji. My mówimy tu wyłącznie o obowiązujących w Polsce procedurach. Wybory, uczciwe wybory, uczciwe śledztwo ws. tragedii smoleńskiej, to sprawy dotyczące procedur. To również kwestia powszechnie uznawanych norm. I właśnie te procedury, te normy są łamane. Dlatego chcemy wykorzystać unijneinstytucje, by procedury w Polsce były przestrzegane. To nie stoi w żadnej sprzeczności z naszym sprzeciwem wobec ingerencji Unii w konkretne rozstrzygnięcia, konkretne treści. Tu nie ma żadnej hipokryzji czy sprzeczności. Pamiętajmy również, że sama Platforma w latach 2006-2007 używała „broni” unijnej, by atakować rząd PiSu. Robiła to w sposób absurdalny, wzywając choćby obserwatorów OBWE na wybory w 2007 roku.

Dlaczego to absurdalne? Przecież PiS również mówi o potrzebie międzynarodowej kontroli nad wyborami?

Przecież Platforma Obywatelska wzywała OBWE do Polski jeszcze przed wyborami. Zanim cokolwiek miało miejsce. Mówiono, że wybory będą na pewno oszukane. My natomiast mówimy o tym,  co już się faktycznie stało. To, co się stało, jest naprawdę bulwersujące. Gdy widzi się reakcje naszych kolegów z innych krajów widać, że oni nie byli świadomi rozmiaru i zakresu tego, co działo się w Polsce, skali deformacji.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/polityka/225686-prof-legutko-po-wysluchaniu-publicznym-ws-wyborow-poslowie-z-krajow-zachodu-byli-zdruzgotani-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Autyzm to nie koniec świata. Pod warunkiem, że zostanie wcześnie zdiagnozowany

Posted by tadeo w dniu 13 Grudzień 2014

Autyzm to najdroższa choroba na świecie

Autyzm to najdroższa choroba na świecie Fot. dubova / 123RF Zdjęcie Seryjne

Brytyjscy naukowcy wyliczyli, że autyzm to najdroższa choroba na świecie – jako zaburzenie dożywotnie wiąże się z leczeniem, opieką i straconymi zarobkami, bo osobom z autyzmem, trudno znaleźć pracę. Szacunki mówią, że zaburzenia autystyczne ma jeden procent ludzi – w Polsce około 30 tysięcy osób, a autyzm ciągle wykrywa się u dzieci za późno. I nie wywołują go szczepionki.

Czym jest autyzm?
Autyzm to – jak wyjaśnia Fundacja Synapsis, zajmująca się diagnozą i pomocą dla osób dotkniętych autyzmem i ich rodzin – “całościowe zaburzenie rozwoju dziecka”. Oznacza to, że u dotkniętych nim dzieci obserwuje się objawy nieprawidłowego funkcjonowania we wszystkich obszarach rozwoju. Pierwsze symptomy autyzmu pojawiają się bardzo wcześnie, często już u kilkunastomiesięcznych niemowląt, ale zawsze są widoczne przed ukończeniem przez dziecko 3 roku życia.

Choć autyzm można zdiagnozować już u bardzo małych dzieci, to często diagnozuje się go również u nastolatków, a nawet osób dorosłych. Nie leczony może prowadzić do bardzo głębokich zaburzeń funkcjonowania w późniejszym wieku. Warto pamiętać, że zaburzenia autystyczne mają bardzo zróżnicowany charakter, nie tworzą jednolitego obrazu co do głębokości zaburzeń.

Za późna diagnoza
Szacuje się, że w 2015 roku w Polsce urodzi się ok 400 tysięcy dzieci. Ok.15 tysięcy będzie w grupie ryzyka wystąpienia autyzmu. Ok. półtora tysiąca z nich na pewno uzyska diagnozę autyzmu. Wg danych Synapsis większość otrzyma rozpoznanie, gdy będzie miała około 6 lat lub więcej, czyli na tyle późno, że utraci szanse na samodzielne życie w przyszłości.

We wczesnym wykryciu autyzmu największą rolę mają do odegrania rodzice. To ich obserwacja własnego dziecka i odpowiednio wczesna reakcja mogą pomóc na zdiagnozowanie autyzmu i jak najszybsze wdrożenie terapii.

Trzeba zwracać uwagę
Na co więc zwrócić uwagę? Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne przygotowało listę pierwszych objawów autyzmu – ujawniają się one od drugiego miesiąca, do drugiego roku życia. Trzeba jednak podkreślić, że zaistnienie nawet kilku z nich NIE MUSI oznaczać, że dziecko ma autyzm. Oznacza jedynie, że należy skontaktować się z lekarzem i opowiedzieć mu o niepokojących obserwacjach.

DO 2-3 MIESIĄCA dziecko nie nawiązuje z kontaktu wzrokowego z rodzicem;
DO 3 MIESIĄCA życia dziecko nie uśmiecha się do rodzica;
DO 6 MIESIĄCA życia dziecko nie śmieje się;
DO 8 MIESIĄCA życia dziecko nie podąża za spojrzeniem, jeśli rodzic odwraca od niego wzrok;
DO 9 MIESIĄCA życia dziecko nie gaworzy;
DO 12 MIESIĄCA życia dziecko nie reaguje na swoje imię; nie umie pomachać ręką na pożegnanie;
DO 14 MIESIĄCA życia dziecko nie potrafi wypowiedzieć żadnego słowa; nie wskazuje palcem na przedmioty, które je interesują;
DO 18 MIESIĄCA życia: dziecko nie bawi się w naśladowanie innych osób.

Można też skorzystać z przygotowanej przez Synapsis szczegółowej ankiety internetowej. Fundacja prowadzi program Badabada, którego celem jest właśnie jak najszybsze diagnzowanie autyzmu wśród dzieci. Specjaliści podkreślają, że odpowiednio wczesna terapia może znacznie polepszyć poziom życia osób dotkniętych autyzmem.

Kolejka do specjalistów
Tymczasem rodzice dzieci z autyzmem skarżą się też, że za mało jest ośrodków diagnostycznych. Średni okres oczekiwania na pierwszą wizytę wynosi od 6 miesięcy do 1 roku. Duża jest też odległość do placówki -wyliczono, że w skali kraju to 92 kilometry.

Nadal nierozwiązanych jest też wiele problemów związanych z edukacją osób z autyzmem. Dotyczą one nie tyle braku rozwiązań prawnych, ile praktyki ich stosowania. Brak jest programów edukacyjnych dostosowanych do specyficznych potrzeb osób z autyzmem, brakuje też wykwalifikowanych kadr.

Wiele przedszkoli i szkół nie chce przyjmować dzieci z autyzmem, pomimo zapisów (m.in. w Ustawie o systemie oświaty) gwarantujących dostęp dzieci i młodzieży niepełnosprawnej do każdego typu szkoły. Obawa przed wprowadzaniem „osób z zewnątrz” na teren szkoły powoduje, że zapewnieni przez rodziców wolontariusze – asystenci uczniów z autyzmem nie są wpuszczani.

Autyzm to nie koniec świata
Specjaliści zwracają uwagę, że przy systematycznej, przemyślanej i ukierunkowanej pracy można z autystycznym dzieckiem osiągnąć bardzo dużo. Podkreśla to m.in. Agnieszka Jabłońska, przewodnicząca stowarzyszenia Wyjątkowe Serce i dyrektor Zespołu Placówek Edukacyjnych w Olsztynie. W jednym z wywiadów prasowych

AGNIESZKA JABŁOŃSKA

Najlepszym przykładem są nasi najstarsi, dorośli już uczniowie. Wielu z nich w przeszłości było bardzo zaburzonymi dziećmi, a dziś funkcjonują najzupełniej normalnie. Czytaj więcej

Autyzm pozwala pracować
Eksperci podkreślają, że większość dorosłych osób z autyzmem – jeśli uzyskają pomoc – mogą i chcą pracować. Tymczasem ze względu na trudności w funkcjonowaniu społecznym i porozumiewaniu się z innymi ludźmi, udział osób z autyzmem w życiu społecznym kończy się w najlepszym razie, z chwilą ukończenia szkoły. Zdani sami na siebie, nie radzą sobie zupełnie na rynku pracy. Pozostając w społecznej izolacji stają się niemal stuprocentowo uzależnieni od opieki medycznej i socjalnej, a to z kolei generuje konieczność ponoszenia znacznych wydatków ze środków publicznych.

Lekarze informują też, że nie ma żadnych wiarygodnych badań świadczących o wpływie szczepionek na rozwój autyzmu u dzieci. Wątpliwości odnośnie szczepień pojawiły się na początku lat 90.

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:

PrzedszkoleWychowanieZdrowieOpiekaSzkołaRehabilitacja

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Obce ciało

Posted by tadeo w dniu 12 Grudzień 2014

Tytułowy film, nowe dzieło Krzysztofa Zanussiego, z niejasnych powodów nie został przyjęty do konkursu ostatniego festiwalu w Gdyni. Został natomiast zaprezentowany na Warszawskim Festiwalu Filmowym i kilku festiwalach międzynarodowych.

Przed projekcją na WFF reżyser wyjawił powód niechęci elit kulturalnych do swego najnowszego dzieła. Jeden z przyjaciół miał mu powiedzieć, że gdyby zrobił film o prześladowaniu osoby niewierzącej przez katolika, to film na pewno byłby nagradzany. Na nieszczęście dla autora w „Obcym ciele” mamy sytuację odwrotną. Młody Włoch, pracujący w wielkiej korporacji w Warszawie, spotyka się z szykanami ze strony agresywnej szefowej, którą drażni jego wiara. To wystarczyło, żeby film okazał się ideowo niepoprawny.

W twórczości Zanussiego od etiudy dyplomowej „Śmierć prowincjała” (1965) przewijały się wątki religijne. Można tu wymienić filmy „Z dalekiego kraju” o życiu papieża Jana Pawła II, „Życie za życie” o św. Maksymilianie Kolbe i „Brat naszego Boga” według sztuki Karola Wojtyły o św. Albercie Chmielowskim. Nigdy jednak Zanussi nie zrealizował obrazu tak wyraźnie broniącego katolików przed jawnymi szykanami. Owszem, jawił się jako uniwersalny moralista, ukazujący dylematy moralne i światopoglądowe współczesnego człowieka. W PRL trudno było realizować filmy odnoszące się wprost do katolicyzmu. Utrudniała to polityka państwa oraz niechętny stosunek większości wpływowych filmowców do Kościoła. Zanussi zdawał sobie z tego sprawę, lawirował więc, jak mógł. Dopiero po wyborze Jana Pawła II zrealizował wspomniane utwory o tematyce religijnej.

W „Obcym ciele” młody człowiek przyjeżdża do Warszawy w ślad za narzeczoną, która odkrywa powołanie i wstępuje do zakonu. Angelo zatrudnia się w międzynarodowej korporacji, mając nadzieję, że Kasia zmieni zdanie i ślub jednak nastąpi. W pracy dochodzi do konfliktów. Szefowa wydaje chłopakowi wojnę, drażni ją bowiem noszona przez niego obrączka. Kobieta poniża Angela na każdym kroku, próbuje podstępnie go uwieść, dopuszcza nawet do policyjnej prowokacji. Nieszczęsny Włoch usiłuje zrozumieć decyzję kochającej go Kasi, która w końcu poświęca się Bogu, a jednocześnie obronić się przed Kris, która coraz bardziej wikła go w krytyczne sytuacje. Na dodatek okazuje się, że Kris ma korzenie „resortowe”, jest bowiem przybraną córką stalinowskiej prokurator, która skazywała na więzienie i śmierć polskich patriotów. Obserwujemy tu ciekawy wątek śledztwa dziennikarskiego w sprawie zbrodni owej pani i oglądamy sceny z jej pogrzebu.

Krzysztof Zanussi podpadł więc polskiemu środowisku medialnemu. Nie dość, że broni katolików przed terrorem lewactwa i feminizmu, to na dodatek demaskuje stalinowski rodowód wpływowych dziś osobistości. Zobaczymy, jak potoczy się dyskusja nad filmem.

„Obce ciało”, Polska/Włochy/Rosja, 2014. Reżyseria i scenariusz – Krzysztof Zanussi. Wykonawcy: Riccardo Leonelli, Agnieszka Grochowska, Agata Buzek, Weronika Rosati, Stanisława Celińska, Ewa Krasnodębska, Sławomir Orzechowski i inni. Dystrybucja – Kino Świat.

Mirosław Winiarczyk
fot. Robert Pałka
Idziemy nr 49 (481), 7 grudnia 2014 r.

Posted in Filmy - Polecam | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 383 obserwujących.