Donald Tusk znów przekonał się, ze spotkania z tzw. zwykłymi ludźmi mogą być niebezpieczne. Bo można usłyszeć to, czego się nie chce.

Tak było w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie na Donalda Tuska czekała m.in. grupa licealistów.

Jedna z nich, Maria Sokołowska, zadała szefowi rządu miażdżące pytanie:

Zapytałam Donalda Tuska, dlaczego udaje patriotę a jest zdrajcą Polski. Odpowiedział mi, że mam poczucie humoru, a pani, która była obok niego, się zaśmiała. Dziwny z niego człowiek, nawet nie potrafi się przyznać, że zdradził Polskę w różnych okazjach, że cały czas to robi. Nie mam pojęcia, jak można tak udawać

— tłumaczy Sokołowska.

Dlaczego licealistka uważa Tuska za zdrajcę? Czytaj więcej o dzielnej młodej dziewczynie na Stefczyk.info.

Materiał z wizyty premiera w Gorzowie na stronach TVP

Wizytę premiera opisał dokładnie portal gorzow24.pl.  Najpierw Tusk spotkał się w restauracji z działaczami Platformy Obywatelskiej na czele z wojewodą Jerzym Ostrouchem i marszałek Elżbietą Polak. Byli także przedstawiciele lokalnych środowisk kulturalnych i akademickich. Ale wkrótce nastąpił pierwszy zgrzyt. Na gorzowskim bulwarze premiera „przywitało” trzech działaczy Solidarności Walczącej z portretem śp. Lecha Kaczyńskiego. Gdy zaskoczony Tusk skierował się w stronę grupy licealistów, spotkała go jednak jeszcze większa niespodzianka. „Panie premierze, dlaczego udaje pan patriotę a jest pan zdrajcą Polski?” – spytała go kulturalnie uczennica II LO w Gorzowie Maria Sokłowska. Donald Tusk był wyraźnie skonfundowany słowami licealistki. Wydusił z siebie tylko: „Widzę, że macie duże poczucie humoru” i pośpieszenie oddalił się w stronę restauracji, gdzie czekali na niego lokalni działacze PO.

http://wpolityce.pl/polityka/196971-dlaczego-udaje-pan-patriote-a-jest-pan-zdrajca-polski-premier-bezradny-wobec-odwaznej-licealistki