WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Polityka i aktualności’ Category

Prof. Krasnodębski: Ta władza raczej nie odejdzie w sposób normalny.

Posted by tadeo w dniu 21 Listopad 2014

fot. Facebook/profil Zdzisława Krasnodębskiego
fot. Facebook/profil Zdzisława Krasnodębskiego

wPolityce.pl: – Panie Profesorze, czy mamy już do czynienia z kryzysem państwa polskiego?

Prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości: — Mamy do czynienia z ujawnieniem się, zresztą kolejnej – fali kryzysu państwa polskiego. Ten kryzys trwa już przecież od dawna, tylko w tej chwili nie udaje się już nawet utrzymać fasady poprawności, czyli przeprowadzić w sposób wiarygodny, nie dający powodów do jakichkolwiek wątpliwości wyborów.

Co oznacza ta sytuacja, z którą w tej chwili mamy do czynienia?

— O wielu niefunkcjonujących lub wadliwie funkcjonujących instytucjach państwa słyszymy od paru lat. W tej chwili się okazało, że problemy dotyczą także Państwowej Komisji Wyborczej, której już od dłuższego czasu zarzuca się utratę wiarygodności. Przypomnę, że problemy z wynikami miały miejsce także w poprzednich wyborach, do Europarlamentu, kiedy również zmienił się lider.

Ale przecież to nie tylko system informatyczny nie działa sprawnie ale prawdopodobnie też wiele komisji wyborczych. Ale czego można się spodziewać, skoro zdarzają się opisywane przez media przypadki, kiedy ludzie protestują, że oddawali głos na któregoś z kandydatów, co nie zostało odnotowane w protokołach wyborczych, albo że pojawiają się kandydaci, którzy nie startowali,  itd. To świadczy o całkowitym rozkładzie także na niższych szczeblach, nie tylko Państwowej Komisji Wyborczej, ale też poszczególnych komisji i prawdopodobnie całkowitej lub daleko idącej demoralizacji tych, którzy tam wybory organizowali.

W tej chwili widać, że te wszystkie podejrzenia co do nieprawidłowości poprzednich wyborów na Mazowszu, te obawy ludzi, które były zgłaszane, że tamte wyniki były nierzetelne, potwierdziły się i tylko pogłębiły ten kryzys legitymizacji państwa, z którym mamy do czynienia już od paru lat.

Sekwencja zdarzeń jest następująca: są to wybory, które po raz pierwszy od dłuższego czasu wygrywa partia opozycyjna, są przedstawiane exit polls. Następnie nagle zawiesza się system, nagle nic nie działa, cały system tej części nieinformatycznej, system władzy wpadł w jakiś kompletny stupor. Następnie pokazują się wyniki wyborów zupełnie nieprawdopodobne, w których PSL osiąga dominującą pozycję w większości sejmików wojewódzkich, a przy okazji pojawiają się informacje, że można wchodzić do systemu, dopisywać, itd.

Podsumowując, ta sytuacja, którą mieliśmy już w różnych innych dziedzinach dotknęła teraz samego rdzenia demokracji, czyli wyborów.

W powszechnym odczuciu, co widać chociażby w mediach społecznościowych, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z dokonującym się na naszych oczach oszustwem wyborczym. Czy ta opinia ogromnej części społeczeństwa może zostać zlekceważona przez obóz władzy?

— Oczywiście, że może. Przecież lekceważono już i inne odczucia społeczne. Ich rządy wszak opierają się na lekceważeniu obywateli. Dopóki ta uświadomiona politycznie, niezgadzająca się z tym sposobem sprawowania władzy część obywateli nie była większością, to do tej pory można było ją lekceważyć. Przecież przypomnijmy sobie chociażby, jak zakończyła się afera podsłuchowa,

w której przez parę lat podsłuchiwano członków rządu. Pan premier przecież sugerował, że robiły to służby obcego państwa. I nic nie zostało wyjaśnione. Nie chcę już przypominać innych afer – w zasadzie mamy w tej chwili do czynienia z takimi sytuacjami co parę miesięcy. Wszystko polega na odczekaniu, na zmanipulowaniu opinii i właśnie na lekceważeniu – na takiej bardzo prostej socjotechnice.

Dlatego pytanie jest następujące – jak dzisiaj zachowają się wyborcy – ta sytuacja dotyczy już bowiem bardzo konkretnych osób, tych czterdziestu paru procent, którzy poszli głosować i chcieli być poważnie potraktowani, a teraz śmieje im się prosto w twarz, bo z tego, co oni potraktowali poważnie, teraz robi się farsę. Nikt przy zdrowych zmysłach, nikt o jakimkolwiek poczuciu obywatelskim nie może powiedzieć, że te wybory zostały przeprowadzone rzetelnie. Natomiast znowu zalewa nas fala propagandy, atakująca za podważanie rzekomo siły państwa, tych, którzy piętnują te patologie, która się zdarzyła.

To jest niestety kwestia tego, że do tej pory po tych wszystkich aferach nacisk społeczny i domaganie się wyjaśnień, czy to chodziło o przekręty przy budowieautostrad, czy przy aferze Ambergold, itd – nie był wystarczający. Teraz zobaczymy czy będzie wystarczający, czy też nie skończy się tak, że za tydzień, czy za dwa tygodnie nikt nie będzie o tym pamiętał a władza przejdzie do porządku dziennego nad tym.

A Pana zdaniem, ta aktywna część społeczeństwa przyjmie bez protestów wyniki wyborów rażąco różniące się od tych z exit polls?

— Wie Pan, ja już tyle razy miałem nadzieję, że Polacy zachowają się z godnością, że teraz tę nadzieję już tracę. Bo to jest kwestia godności narodowej, kwestia poczucia wolności, poczucia tożsamości, zachowania godnego suwerena swojego państwa.

Ale mimo wszystko mam nadzieję, że to się tym razem spotka z jakąś reakcją. Jeśli nie spotka, to w zasadzie czeka nas postępujący proces rozpadu i erozji państwowości. Ukraińcy Węgrzy, czy inne narody protestowały przeciwko oszustwom swoich rządów. Jeżeli naród rezygnuje ze swojej suwerenności to nie da się utrzymać demokracji i prawdopodobnie nie utrzyma się też państwo polskie, przynajmniej jako demokratyczne państwo narodowe.

Wczoraj mieliśmy z próbą protestu, zakończonym okupacją siedziby PKW. Czy o takie protesty chodzi?

— Nie, nie o to chodzi – ten protest był bardzo nieliczny. Ja mam na myśli masowe demonstracje, o sile nacisku na władzę i na prezydenta. W sytuacji, w której ludzie będą mieli poczucie, że całkowicie zawiodły procedury demokratyczne to niestety nawet jakieś akty desperackie też się mogą pojawić. A tu chodzi o uruchomienie całego procesu demokratycznego, który powinien jak najszybciej doprowadzić do zmiany tej sytuacji. Być może Polacy powinni domagać się przyspieszonych wyborów?

Tego domaga się opozycja – Prawo i Sprawiedliwość i SLD

— Prawo i Sprawiedliwość według sondaży wygrało te wybory. Czyli domaga się tego nie w swoim partykularnym interesie, a w interesie dobra ogólnego. Tu nie chodzi już o wynik, ale o rzetelność tego wyniku. Natomiast przedstawiciele obozu władzy gwałtownie się bronią, ponieważ jak zawsze uważałem – ta władza raczej nie odejdzie w sposób normalny, w zwykłym procesie elekcyjnym. I teraz to się jakby potwierdza. Zdaje się, że ta niechęć do tego, żeby uznać procedury demokratyczne są tak widoczne, że niestety to potwierdza tę hipotezę.

Obowiązkiem władzy jest dopilnowanie, żeby podstawowe reguły demokracji były przestrzegane. Wyraźnie tak się nie stało, więc jedynym teraz wyjściem jest prawdopodobnie dążenie do powtórzenia wyborów, przynajmniej w części okręgów, jeśli nie we wszystkich. To, że to się nie robi, jest wyrazem lęku o utratę władzy

Czy Pana zdaniem, ta sytuacja, z którą mamy teraz do czynienia, może być przedsmakiem tego, czego możemy się spodziewać przy wyborach prezydenckich i parlamentarnych w przyszłym roku?

— To nie ulega wątpliwości. Tylko problem z tymi wyborami polegał na tym – wszyscy widzieliśmy to zaskoczenie wynikiem Prawa i Sprawiedliwości – że tego nie dało się zrobić w sposób niezauważalny. Przy małej różnicy być może takie próby zostaną podjęte, należy się tego obawiać. Ale zależy to tez, jak się tę aferę teraz rozwiąże. Jeżeli się ją znowu zamiecie pod dywan, to będzie sygnał, zielone światło, dla tych na dole, którzy przy tych wynikach majstrują, je poprawiają, że mają wolną rękę w tejdziałalności. Jeżeli natomiast wynik przyszłych wyborów będzie bardzo jednoznaczny, to oczywiście jego odwrócić się nie da. Nie można zrobić oszustwa wyborczego na potężną skalę, bo tego nie da się ukryć. A to jest zachęta dla wszystkich wyborców, żeby poszli gremialnie żeby odstawić obecnie rządzących na boczny tor.

Rozmawiał Krzysztof Karwowski

http://wpolityce.pl/polityka/223021-prof-krasnodebski-ta-wladza-raczej-nie-odejdzie-w-sposob-normalny-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

10 oczywistości w sprawie wyborów. Taczki mają w Polsce kolosalną nie tylko przeszłość…POLECAM

Posted by tadeo w dniu 21 Listopad 2014

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

1. Państwo polskie nie zdało egzaminu z demokracji. Państwo polskie wskutek polityki „ciepłej wody w kranie”, braku jakiejkolwiek odpowiedzialności urzędników państwowych za jawny brak kompetencji lub tajne łamanie prawa, a może jedno i drugie, znalazło się na krawędzi, za którą jest już tylko przepaść.

2. Dziennikarze prorządowi zdjęli maski i na naszych oczach przepoczwarzyli się w betonowych funkcjonariuszy quasireżimu. Monika Olejnik wychodząca ze studia podczas rozmowy ze Zbigniewem Ziobrą, a potem napadająca niczym esbek na przesłuchiwanego przez nią i Marka Siwca działacza opozycji Adama Bielana – to już nie tylko obraz nędzy i rozpaczy IV władzy w III RP, ale jej zwyczajnego sprostytuowania. Gorszego niż za komuny. Potwierdzają to kolejne wypowiedzi i artykuły kolejnych funkcjonariuszy aparatu mediów, zawdzięczających swoje pozycje wyłącznie umocowaniu w postkomunistycznym establishmencie.

3. Prezydent Komorowski wybrał rolę „strażnika żyrandola”, bo żadnej innej, przy takich doradcach, jak „Gazeta Wyborcza”, wybrać nie mógł /nie potrafił/nie chciał. Rację trzeba przyznać uciekającemu z Polski Donaldowi Tuskowi – tak, prezydentura w wykonaniu polityka PO to jest rola „żyrandolowa”. Jeśli nic się nie zmieni, prezydent straci poparcie szybciej niż Tomasz Nałęcz przywoła kolejną historyczną anegdotkę.

4. Premier Kopacz nie dorosła nie tylko do roli premiera RP, ale nie powinna w polityce odgrywać roli większej niż asystentka wójta w Pierdziszewie. Nie stać ją na nic innego niż powtarzanie tego, co przeczytała w mediach Olejnikowo-Lisowo-Żakowskich. Nie ma kręgosłupa, odwagi i charakteru niezbędnych do bycia politykiem. Trzech madryckich cwaniaków z PiS to przy niej mężowie stanu. A obłudą przerasta Tuska o trzy głowy. Jeszcze niedawno w spotach wyborczych i w Sejmie wzywała do zerwania z „mową nienawiści”, dziś rano nazwała opinie Jarosława Kaczyńskiego „paranoją”.

5. Wyniki tych wyborów, o ile potwierdzą się jątrzące wrzutki z Państwowej Komisji Wyborczej, będą rozmijać się z sondażami exit polls w stopniu głęboko zatrważającym. Polskie Stronnictwo Ludowe, które w sondażach parlamentarnych ledwo przekracza próg wyborczy, nagle urasta do roli głównego rozgrywającego w polskich samorządach. Jakim cudem? Na mocy jakich głosów? Z rozprutych worków, z bagażników, z Allegro czy dzięki dopisywaniu krzyżyków do prawidłowo wypełnionych kartwyborczych? To musi orzec specjalnie powołana komisja ratowania prestiżu Rzeczpospolitej Polskiej. Mówienie o niezależności sądów i prokuratur w kraju, w których Czesław Małkowski może wygrać wybory prezydenckie w Olsztynie, zakrawa na paranoję. O problemach z prawem prezydentów Wrocławia, Sopotu itp. także napisano już dziesiątki artykułów. I nic z nich nie wynika. Polskie sądy, podobnie jak polskie media, weszły w czas demokracji w postkomunistycznych kajdanach i tak pozostały do dziś.

6. Liczba nieprawidłowości, o jakich informują lokalne media i portale, jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Zabezpieczenia informatyczne są na poziomie zerowym, a tak wychwalana przez marszałka Sikorskiego „najlepsza Polska, jaką mieliśmy w dziejach” wymaga dziś natychmiastowej reanimacji. Deklaracja Sikorskiego, że będzie teraz „szukał pieniędzy na PKW” dopełnia obrazu indolencji władzy, która zamiast rozwijać Polskę, dorzynała „opozycyjne watahy”. Nie ma dla takich rządów rozwiązań innych niż PO. Przeproście – Odejdźcie. Bo nikt nie da sobie już w Polsce wmówić, że 3-4 na 10 Polaków nie potrafi oddać ważnego głosu na wyborach.

7. W czasie tak wielkiego kryzysu państwa najgorszym doradcą pozostaje histeria. Wiemy już, że podobnie, jak w latach 80. minionego wieku, nie możemy od tej władzy liczyć na nic poza obrzucaniem nas tysiącami g… wartych komentarzy. I władza ta, reprezentowana dziś jak mało kiedy przez panów Niesiołowskiego i Palikota, panie Olejnik i Paradowską, nie zawaha się przed wprowadzeniem w Polsce kolejnego stanu wyjątkowego. Że nie zgodzą się na to byli opozycjoniści? Wolne żarty. Narracja walki o spokój w Polsce zwycięży w lemingowych domach, pełnych ludzi biednych, bo zastraszonych, głupich, bo umocowanych na własnym braku kompetencji, małych, bo mających Polskę, jej przyszłość i własną godność tam, gdzie Anna Mucha „boga, honor i ojczyznę”.

8. Wczorajsza manifestacja pod budynkiem Państwowej Komisji Wyborczej była potrzebna i godna, ale wtargnięcie do budynku sensu nie miało już żadnego. Megalomania, skrajne upolitycznienie dziennikarzy prawicowych w reakcji na prostytucję mediów prorządowych przynosi złe skutki. Czym innym jest nazywanie rzeczy po imieniu, czym innym wyważanie drzwi w budynkach państwowych. To brak wyobraźni, a może nawet i rozumu. Dziennikarz nie powinien bawić się w politykę, zwłaszcza wtedy, gdy nie ma zielonego pojęcia, jak to robić. Gdy nie potrafi przewidzieć efektów swoich działań nawet na dwa ruchy do przodu. Jak komentowaliby Ewa Stankiewicz i Grzegorz Braun wtargnięcie do PKW za rządów PiS redaktora Sobieniowskiego z redaktor Kolendą-Zaleską?

9. Leszek Miller, stary lis pezetpeerowskiego betonu, mimo tysiąca spraw za uszami, po raz trzeci wykazał się odpowiedzialnością za kształt polskiej demokracji – znacznie większą niż ludzie pokroju Stefana Niesiołowskiego czy innych, „którzy siedzieli za komuny”. Wielu z nich – jak widać – nic z tego siedzenia nie zrozumiało. Po dobiegnięciu do żłoba zmienili się we własnych oprawców sprzed lat. Po raz pierwszy Miller wykazał się ową odpowiedzialnością wtedy, gdy to za jego rządów dokonano ostatniej w Polsce próby rzetelnego wyjaśnienia gigantycznej afery. Po raz drugi – gdy nie wpisał się w Palikotowe „palenie kościołów”. Teraz znowu staje po stronie przyzwoitości. Historia odda mu sprawiedliwość. Podobnie jak dzisiejszym władcom Polski.

10. Dawne podziały z czasów kwitnącej „Solidarności” ostatecznie straciły rację bytu. Maski opadły, a jeśli członkom Platformy Obywatelskiej i PSL wydaje się, że bezpowrotnie minęły w Polsce lata, gdy władza trzymająca społeczeństwo za mordę zostaje zmuszona do „wyprowadzenia sztandaru”, mylą się dokładnie tak samo, jak wtedy Jaruzelski, Kiszczak i Urban. Taczki mają w Polsce kolosalną nie tylko przeszłość.

Posted in POLECAM, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Wiemy co robić, by zgodnie z prawem i demokratycznymi zasadami, zapobiec wprowadzeniu w życie wyników wyborów liczonych w niewiarygodny sposób

Posted by tadeo w dniu 20 Listopad 2014

Fot. PAP/Szymański
Fot. PAP/Szymański

Moim skromnym zdaniem….

Po pierwsze, cztery dni po wyborach samorządowych wiemy już na pewno, że procedury liczenia wyniki wyborów samorządowych nie gwarantują wiarygodności temu, co PKW opublikuje jako ich oficjalne wyniki.Wiemy też, że największe wątpliwości budzą wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich. Niezależnie od tego, co mówi Prezydent Br. Komorowski o opozycji parlamentarnej, to co sam robi potwierdza racje tejże opozycji. Nie bez powodu zaprosił na rozmowę prezesów TK SN i NSA. Nie protestuje przeciw podaniu się do dymisji szefa Krajowego Biura Wyborczego K. Czaplickiego i nie przekonuje Polaków, że liczba głosów nieważnych jest dla wiarygodności wyników wyborów obojętna.

Po drugie, własnie mija pierwsza rocznica początku wydarzeń na Majdanie, a sytuacja Ukrainy w zderzeniu z polityką Wł. Putina jest bardzo trudna….

Po trzecie, dzięki komentarzom ekspertów, prawników i publicystów oraz wystąpieniom polityków PiS, ( w tym Andrzeja Dudy, kandydata na prezydentaRP), wiemy co robić, by zgodnie z prawem i demokratycznymi zasadami zapobiec wprowadzeniu w życie wyników wyborów liczonych w niewiarygodny sposób:

1.składamy (obywatele, przedstawiciele PiS, organizacje pozarządowe) skargi do Sądów Okręgowych z protestami wyborczymi, na podstawie bardzo licznych i wciąż nowych doniesień o nieprawidłowościach

2.popieramy projekt rozwiązania proponowany przez opozycję parlamentarną – PiS- przeprowadzenia przez sejm ustawy, która skraca kadencję sejmików wojewódzkich (rad powiatowych, gminnych, to rzecz do debaty) i rozpisuje nowe wybory samorządowe do tych organów

3.przez sejm przechodzi także ustawa, w trybie pilnym, zmieniająca nie tylko składPKW, ale także zasady jej działania

I po czwarte: jesli demokratyczne procedury i praworządne metody działania nie zostaną zaakceptowane przez rządzące Polską partie polityczne – tj. PO i PSL z wsparciem TR – pozostaną nam równie demokratyczne instrumenty, ale bardziej radykalne czyli manifestacje uliczne. Ale w tej kwestii wymagajmy od siebie niebywałej odpowiedzialności. Szacunki wyników wyborów na podstawie exit poll przeprowadzonego przez IPSOS pokazują, że Ruch Narodowy, którego liderzy, (a przynajmniej ich część)
sympatyzuje z polityką Wł. Putina nie ma wiarygodnego mandatu do mobilizowania Polaków do ulicznych wystąpień. Podobny niepokój budzi także mało wiarygodne zwycięstwo PSL w sejmikach wojewódzkich, zwycięstwo partii dystansującej się od solidarności z Ukrainą. Procent głosów nieważnych w tych wyborach musi być traktowany poważnie.

Nie mam żadnych wątpliwości, że wiarygodne politycznie manifestacje i demonstracje uliczne mają prawo dzisiaj organizować przede wszystkim PiS orazNSZZ Solidarność. Sytuacja jest wystarczająco trudna a interesy Federacji Rosyjskiej zbyt czytelne (destabilizacja w państwach naszego regionu), by pozwolić na „zarządzanie emocjami Polaków ” osobom i siłom, którzy mniej lub bardziej jawnie popierają dzisiaj rosyjska politykę prezydenta Putina.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Wybuch gazu w kamienicy w Katowicach był nieprzypadkowy?

Posted by tadeo w dniu 19 Listopad 2014

 Są nowe fakty w sprawie wybuchu gazu w kamienicy w centrum Katowic. Tygodnik „Polityka” dotarł do raportu straży pożarnej, z którego wynika, że wybuch był wynikiem celowego działania.

 Katowice. Zawaliła się kamienica u zbiegu ulicy Sokolskiej i Chopina

Jak czy­ta­my w ar­ty­ku­le Grze­go­rza Żądło, dzien­ni­ka­rza TVS – na do­da­tek do­szło do niego w miesz­ka­niu zaj­mo­wa­nym nie­le­gal­nie przez 45-let­nie­go męż­czy­znę. Jak było na­praw­dę, trud­no bę­dzie usta­lić, bo ty­dzień temu męż­czy­zna zmarł.

http://wiadomosci.onet.pl/slask/wybuch-gazu-w-kamienicy-w-katowicach-byl-nieprzypadkowy/hr4kg

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Panie prezydencie, jeśli ktoś wpadł w „odmęty szaleństwa”, to właśnie pana obóz. Sienkiewicz miał rację; państwo polskie istnieje tylko teoretycznie

Posted by tadeo w dniu 19 Listopad 2014

PAP/Jacek Turczyk
PAP/Jacek Turczyk

Maj 2014.

Trzeba dużo cierpliwości, żeby z tym żyć…

mówił ówczesny premier Donald Tusk, gdy po wyborach do Parlamentu Europejskiego część opozycji podnosiła problem przejrzystości głosowania i systemu liczenia głosów.

Według premiera, „jazgot, że wybory będą sfałszowane, towarzyszył do wyborów, (…) a później, gdy okazało się, że wygrała PO, wrócili do swojej starej melodii” – mówił Tusk.

Na szczęście mamy w Polsce procedury i instytucje. Ja nie organizuję wyborów, jestem ich uczestnikiem. Od tego mamy Państwową Komisję Wyborczą i sądy

— irytował się oburzony szef rządu.

Przywołuję tę scenkę z oczywistych przyczyn – gdyby wówczas rządzący, z Tuskiem na czele, poważnie potraktowali zastrzeżenia, jakie zgłaszała opozycja i wyborcy, gdyby wzięli na serio ostrzeżenia płynące z mediów, ABW, a nawet z samej PKW w sprawie systemu informatycznego, wreszcie – gdyby usiedli do stołu z opozycją i spróbowali ponadpartyjnie rozwiązać problem stetryczałej PKW, dziś nie byłoby tej powyborczej hucpy. Ważniejsza była jednak walka z PiS, co skutkuje dziś tym, co wszyscy widzimy.

Okazuje się, że podanie oficjalnych wyników wyborów przerasta możliwości polskiego państwa i przeciąga się w nieskończoność, a odpowiedzialni za nasz kraj śmieją się, śpiewając, że nic się nie stało. W najlepszym razie dołączają się do chóru oburzonych, jakby od siedmiu lat nie byli odpowiedzialni za instytucje państwowe, nawiasem mówiąc przejęte i upartyjnione do granic możliwości.

A wystarczy zwrócić uwagę na „rumuńskie standardy” w podobnej sprawietamtejszy szef dyplomacji podał się do dymisji po kłopotach z głosowaniem. A trzeba wiedzieć, że rzecz dotyczyła głównie problemów związanych z głosowaniem Rumunów poza granicami swojego kraju. Jak reaguje polska władza? Odpowiedzialni zabezpieczeństwo (także to cybernetyczne i informatyczne) szefowie MON, BBN i MSWmilczą, a gdy wreszcie prezydent Komorowski pojawił się na konferencji, to rzucił coś o „odmętach szaleństwa” tych, którzy mają wątpliwości.

Panie prezydencie, jeśli ktoś wpadł w „odmęty szaleństwa”, to rządzący, zresztą z panem na czele. Aby to zdiagnozować, wystarczy przypomnieć pana stanowisko w sprawie przeciągających się wyborów na Ukrainie. Dziś nie ma pan wątpliwości.

Prawda jest taka, że jesteśmy o krok za Rumunią, o państwach Europy Zachodniej nie wspominając. Po raz kolejny potwierdza się teza Jarosława Kaczyńskiego, który zwraca uwagę, że Platformie – mimo górnolotnych deklaracji – daleko do miana partii z systemu zachodniego. Partia Tuska i Kopacz ciągnie nas w kierunku wschodnim. Do tej pory diagnoza dotyczyła dziesiątek afer, skrajnego braku odpowiedzialności i arogancji – dziś dochodzi tego zamieszanie wokół wyborów.

WIĘCEJ:

Nie do wiary! Piorunująca relacja z włamania do systemu PKW: wprowadzono nowego kandydata na burmistrza. I dodano go do II tury wyborów!

SZOK! Każdy może wejść w kalkulator wyborczy, dokonać zmian i przesłać protokół do centralnej komisji! ZOBACZ WIDEO!

Trzeba powiedzieć sobie wyraźnie: za gigantyczny kryzys polskiego państwa spowodowany absurdalnie długim i niepoważnym systemem liczenia (iogłaszania) wyników wyborów, jest odpowiedzialna ekipa Platformy Obywatelskiej. Oczywiście, winę można częściowo zrzucać na Krajowe BiuroWyborcze, PKW, nieobecne służby specjalne (odpowiedzialne za bezpieczeństwo) czy nieodpowiednie prawo, ale to wtórne. To Platforma odpowiada za to, co dzieje się dziś w państwie. A fakty są takie, że nie potrafimy sobie poradzić z przeprowadzeniem wyborów. To ponury miernik tego, co udało się uzyskać w ciągu tych 25 lat demokracji.

Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje, dlatego że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością

mówił w skądinąd celnej diagnozie Bartłomiej Sienkiewicz.

Dzisiejszy kryzys dopisuje kolejny rozdział do tych słów. Zresztą do cytatów z tamtej afery można odwoływać się w nieskończoność – „odseparowanie się” przez Tuska „od tego syfu” brzmi dziś jeszcze bardziej ponuro.

WIĘCEJ: PEŁNY OBRAZ AFERY. Przeanalizowaliśmy stenogramy rozmów opublikowane przez „Wprost”. O czym rozmawiali prezes z ministrem przy wódeczce

Patrząc na to, co się dzieje z instytucjami polskiego państwa, po raz kolejny wstyd mi za to, jak ono funkcjonuje. Bezradne, tekturowe, słabe do bólu. Czuję się trochę tak, jak wtedy gdy okazywało się, że odpowiedzialny za służby specjalne minister… został nagrany w restauracji, gdy po smoleńskiej tragedii zamiast dymisji – funkcjonariuszy BOR czekały awanse, gdy rządzący oddawali hołd Wojciechowi Jaruzelskiemu, zamiast zadośćuczynić ofiarom jego reżimu. Niby człowiek jest do tego przyzwyczajony, ale za każdym razem to po prostu boli.

Na koniec krótka replika do tekstów Piotra Skwiecińskiego i Łukasza Adamskiego, którzy zastanawiają się, co może wyniknąć z całej sprawy. Nie zgadzam się, że czeka nas efekt podobny do afery Rywina – ten moglibyśmy zaobserwować tylko wtedy, gdyby doszło do powtórzenia wyborów, co byłoby wydarzeniem bez precedensu, a na co się jednak nie zanosi. Uważam, że to Łukasz ma rację – część obywateli może się oburzy i obudzi (jak po aferze taśmowej, hazardowej, stoczniowej, 10/04, etc…), by po krótkiej chwili znów zapaść w wygodną drzemkę. Ale większość jeszcze bardziej zniechęci się do wszystkiego, co związane „z polityką”.

I ciężko się dziwić – bo skoro nawet wybory nie mogą być żadnym potwierdzeniem demokracji, to po co „zwykły obywatel” ma się w to wszystko bawić i tym przejmować? No, chyba że punkt krytyczny został przekroczony, a bez Tuska „ogarniającego” całość spraw wszystko się posypie. Czy tak się stanie? Pokażą najbliższe miesiące.

PS. Wszystkim bagatelizującym problem z PKW, zalecam mały eksperyment myślowy. 2007 rok, wybory, rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Wyników nie ma od kilku dni, mamy mnóstwo sygnałów o nieprawidłowościach, exit poll dają wygraną PO, a z cząstkowych wyników wynika, że Samoobrona ma 50%. Czy i wtedy wzruszylibyście ramionami?

Posted in Polityka i aktualności | 2 Comments »

Nie ma granicy tej hucpy. PKW ogłasza prowadzenie PSL w Świętokrzyskiem. Kielecka komisja wyborcza odpowiada: „Nie wiemy, skąd PKW ma takie wyniki”

Posted by tadeo w dniu 19 Listopad 2014

Fot. PAP/Paweł Supernak
Fot. PAP/Paweł Supernak

PKW w czasie jednej z wtorkowych konferencji zaprezentowała cząstkowe wyniki wyborów w województwie świętokrzyskim. Wywracały one do górynogami sondaż exit polls, w którym w sposób znaczący wygrał PiS. PKWtymczasem w wyborach do sejmiku wojewódzkiego ogłosiła silne prowadzenie PSL-u. Problem w tym, że do dziś nie wiadomo, na jakiej podstawie…

Zastępca przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Kielcach twierdzi, żenie przesłał jeszcze do PKW żadnego protokołu.

Sami mamy dopiero 12 z 14 potrzebnych protokołów. Czekamy jeszcze na powiat ziemski kielecki i Ostrowiec Świętokrzyski

— tłumaczy „Rzeczpospolitej” Jan Mazur. Dodaje, że po ich otrzymaniu Komisja weźmie się do pracy.

Rano wszystko powinno być gotowe

— dodaje.

Proszony o wyjaśnienie, dlaczego PKW podała już wyniki wyborów w świętokrzyskim, wskazuje, że nie ma pojęcia.

Nie wiem, skąd te wyniki. My nie przesłaliśmy jeszcze żadnego protokołu, bo musimy to zrobić w komplecie, jak już będą wszystkie

— wyjaśnia Mazur.

Wskazuje, że nie wierzy w ogóle w „wyniki podawane są w mediach”.

Ciekawe skąd PKW wzięła dane dotyczące województwa świętokrzyskiego? Jak widaćPKW wciąż zdaje egzamin…

wrp,Rp.pl

http://wpolityce.pl/polityka/222700-nie-ma-granicy-tej-hucpy-pkw-oglasza-prowadzenie-psl-w-swietokrzyskiem-kielecka-komisja-wyborcza-odpowiada-nie-wiemy-skad-pkw-ma-takie-wyniki

Posted in Polityka i aktualności | 2 Comments »

Nie do wiary! Piorunująca relacja z włamania do systemu PKW: wprowadzono nowego kandydata na burmistrza. I dodano go do II tury wyborów!

Posted by tadeo w dniu 19 Listopad 2014

PAP/Marcin Bielecki
PAP/Marcin Bielecki

Kolejną część szokujących i poruszających informacji na temat działania systemu informatycznego wykorzystywanego przez Państwową Komisję Wyborczą ujawnił dr Witold Sokała, politolog z uniwersytetu w Kielcach.

CZYTAJ WIĘCEJ: SZOK! Każdy może wejść w kalkulator wyborczy, dokonać zmian i przesłać protokół do centralnej komisji! ZOBACZ WIDEO!

Z relacji politologa okazuje się, że włamanie do systemu PKW nie wymaga szczególnych umiejętności.

Hakerzy pokażą wszystko, także te super zabezpieczone systemy. Ale w wyborach PKW mogą mieszać studenci informatycy albo średnio rozgarnięci gimnazjaliści-pasjonaci. Paru moich znajomych wczoraj sprawdziło to w praktyce – rzeczywiście można zrobić taką rzecz, jak dodać nowego kandydata na burmistrza i wprowadzić go do drugiej tury

— opowiadał politolog w rozmowie z tvn24.

Jak podkreślił, jego znajomi i studenci skasowali swoją aktywność, dzięki czemu zamieszanie w systemie PKW nie stało się jeszcze większe.

Istnieje jednak poważne podejrzenie, że nie każdy był tak miły i sympatyczny dla PKW. To, co jest w systemie wyborczym PKW, jest skrajnie niewiarygodne!

— podkreślał dr Sokała.

W jego opinii powtórzenie wyborów nie jest jednak konieczne – trzeba przede wszystkim policzyć jeszcze raz głosy „na papierze”.

To oznacza coś, co nie powinno się zdarzać w demokratycznym państwie. Jedyne wiarygodne wyniki to te policzone ręcznie, na podstawie papierowych protokołów, a nie systemu informatycznego zamówionego przez PKW. (…) Nowe wybory byłyby fatalnym pomysłem, spowodowałyby jeszcze większe rozczarowanie. Powiedzmy sobie szczerze, ich przygotowanie w tak krótkim czasie nie dałoby możliwości uniknięcia problemów

— oceniał.

I dodawał:

W tym systemie nie ma co dalej naprawiać, ale wyrzucić do kosza i zalać betonem! Trzeba to stworzyć od nowa – ale nie za 500 tys., bo za takie pieniądze nie da się tego zrobić. A państwo polskie wyrzuca większe pieniądze – portal dla bezdomnych za czterdzieści kilka milionów jest tego najlepszym przykładem

— nie krył oburzenia.

Świętej pamięci Zdzisław Ambroziak komentując siatkarskie mecze krzyczał po fenomenalnej akcji „Nie do – wia – ry!”. Tak się nam jakoś przypomniało, patrząc na to, co wyrabia się z systemem PKW

CZYTAJ WIĘCEJ:

Ale kosmos! Znamy kolejne kulisy „liczenia” głosów: Karty wyborcze w otwartych workach, urny bez plomb i olbrzymi bałagan!

Cud nad urną czy kabaret? Wyścig o fotel prezydenta Szczecina wygrał… kandydat, którego nie było na kartach do głosowania!

Afera z PKW jak afera Rywina? A może Polacy jeszcze mocniej odwrócą się od polityki?

http://wpolityce.pl/polityka/222640-nie-do-wiary-piorunujaca-relacja-z-wlamania-do-systemu-pkw-wprowadzono-nowego-kandydata-na-burmistrza-i-dodano-go-do-ii-tury-wyborow

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności | 2 Comments »

Czy w powiecie kaliskim natrafiono na ślady przygotowań do sfałszowania wyborów samorządowych?

Posted by tadeo w dniu 14 Listopad 2014


Od wielu lat w Cekowie Kolonii niepodzielnie rządzi PSL. Wójtem gminy od 16 lat jest ludowiec Hieronim Kasprzak. Najbliższa niedziela wyborcza miała pokazać, czy będzie on wójtem piątą kadencję.

Dziś przed godziną 13 do siedziby gminy w Cekowie Kolonii w południowej Wielkopolsce przyjechała członkini komisji wyborczej, gdyż podczas jej obecności miały zostać przeliczone karty wyborczej. Jakież było jej zdziwienie, gdy urzędnicy powiedzieli jej, że przyjechała na darmo, gdyż karty zostały już przeliczone i schowane w zaplombowanej kasie pancernej.

Zaniepokojona kobieta poinformowała o tym sztab wyborczy kandydatki PiS do rady powiatu i na wójta, Agnieszkę Michalak. Pojechała natychmiast do szefa komisji wyborczej i wraz z towarzyszącymi jej osobami zażądała ponownego, komisyjnego przeliczenia kart do głosowania. Teraz szef komisji wyborczej nie miał wyjścia i oczom sztabu wyborczego Michalak ukazał się bulwersujący widok.

Koperty i paczki z kartami były akurat przenoszone przez kilka osób z bagażnika samochodu szefa komisji do pomieszczenia w siedzibie gminy. Szafa pancerna, w której miały być przechowywane była przepełniona różnymi dokumentami i nie mogły się w niej znajdować karty wyborcze, jak to sugerował przewodniczący komisji wyborczej. Co więcej – część kopert oraz paczek z kartami była uszkodzona i otwarta.

W ostatniej chwili jednemu z członków sztabu wyborczego Michalak, przed ich wyproszeniem z pokoju, udało się zrobić telefonem komórkowym zdjęcie rozerwanych paczek.


Przekazałam o nieprawidłowościach komisarzowi wyborczemu w Kaliszu – Wojciechowi Vogtowi. Powiedział mi, że jedyne co może zrobić w tej sytuacji, to zorganizować inspekcję, ale… w późniejszym czasie. Nie wiem co miał na myśli. Po wyborach zrobi tę inspekcję?

— powiedziała naszemu portalowi Agnieszka Michalak.

Nie wiem, co działo się w tej gminie w zeszłych latach, ale dziś ktoś najwyraźniej popełnił błąd.

Sztab Michalak wraz z urzędnikami gminy urzędowo zaplombowali pokój, w którym do niedzieli mają być przechowywane karty do głosowania. Jednak nie kryją niepokoju. Być może jeszcze dziś sprawą zajmie się policja.

Sławomir Sieradzki

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/222087-nasz-news-czy-w-powiecie-kaliskim-natrafiono-na-slady-przygotowan-do-sfalszowania-wyborow-samorzadowych

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Nie król, nie biskup i nie ojciec – AUTORYTET

Posted by tadeo w dniu 14 Listopad 2014

Na załączonym obrazku nie widzimy fotomontażu, przypadku, gafy, ani też pocałunku z rozpędu, jaki się niemal zdarzył Kaczyńskiemu przy dłoni Sikorskiego. Widzimy autentyczną fotografię, która przedstawia dwóch dorosłych mężczyzn, a jeden właściwie jest więcej niż dorosły, to senior. Pierwszego można bez trudu rozpoznać jako Władysława Bartoszewskiego, cudownie zwolnionego z Auschwitz, rzekomego uczestnika Powstania Warszawskiego, który ślinił koperty i jedynego w Polsce profesora, który nigdy nie napisał pracy magisterskiej. Tym drugim jest młody, wykształcony, operatywny i skuteczny polityk apolityczny – Rafał Dudkiewicz …

…Ujęło mnie to zdjęcie, pomyślałem sobie, że ci dwaj przynajmniej nie udają, są naturalni w swoich pozach, jakby w marmurze wykuci, naprawdę monumentalne dzieło. Dlaczego nie pokazali tego w telewizji jeszcze nie wiem, ale może jeszcze pokażą – warto, warto jak cholera. Gdybym miał znajomego prezesa jakiejkolwiek telewizji namawiałbym go dzień i noc, żeby na ekranach pojawiała się przynajmniej 5 razy dziennie ta scena, a Radę Etyki Mediów zobowiązałbym do wydania zakazu przerywania tego widowiska reklamami. Ludzie widząc podobne cuda często odwołują się do znanej sentencji: „Jeden obraz wart tysiąca słów”. Dodałbym parę słów albo jeszcze bardziej podniósł stawkę, bo ten obraz wart jest miliona słów i miliardowych kontraktów. Tajemnica tych wszystkich niezatapialnych prezydentów miast i innych dyżurnych prezesów zawarta jest w powyższej fotografii, z tym, że należy pamiętać o całym łańcuchu hołdów. Całowany jest Bartoszewski, ale wcześniej i on musiał wycałować i to chyba nawet nie rękę, ani dupę, tylko Arsch. Całuje Dutkiewicz, ale i on będzie obcałowany przez cały wianuszek, który z całowania żyje i nic innego nie potrafi.

Nasuwa się samoistnie podobny obrazek:

http://kontrowersje.net/nie_kr_l_nie_biskup_i_nie_ojciec_autorytet

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

ŚWIETNY TELEFON DO RADIA MARYJA

Posted by tadeo w dniu 13 Listopad 2014

Pani Halina Zamel (emerytowana lekarka z Gardenii) jest osobą niezwykle mądrą i szlachetną. Każda Jej wypowiedź na antenie RM to perełka – szkoda, że tak rzadko zabiera głos. Niewierząca kobieta na antenie Radia Maryja porusza kwestie suwerenności władzy Państwa Polskiego, nikłego patriotyzmu Polaków, braku niepodległości w sidłach Unii Europejskiej.

Świetna wypowiedź pani Haliny i piękna polszczyzna! Słuchałem jej na żywo i byłem zachwycony….słuchajcie do końca – tam najciekawsze.


Posted in Polityka i aktualności, Religia | Leave a Comment »

Chwalą nas !

Posted by tadeo w dniu 19 Październik 2014

Chwalą nas? Chwalą się chwaleni. Im bardziej się chwalą, tym gorzej. Dla kraju, dla państwa, dla obywateli.

fot. www.polskapresse.pl

Często jesteśmy raczeni informacjami, że oto media niemieckie zachwycają się Donaldem Tuskiem, że chwalą prezydenta Komorowskiego, że w samych superlatywach mówią o stanie polskiej gospodarki. Szef Bundestagu uznał nawet za stosowne pośpieszyć z laurką wobec pani Kopacz, że ta będzie dobrym premierem.

Niektóre media w Polsce głoszą wówczas triumfalnie: „no, proszę! Chwalą nas za granicą, doceniają naszą władzę i jej wielkie osiągnięcia, a tu opozycja taka malkontencka, tylko by krytykowała”. Dla mnie to żenująca sytuacja. Mam nieodparte wrażenie, że ktoś próbuje Polaków zmanipulować, aby nie patrzyli na rzeczywistość pod kątem swojego narodowego interesu, ale przez pryzmat zagranicy, kogo ona bardziej poklepuje po plecach. Można by to porównać, przy świadomości oczywistych różnic, do pochwał, jakimi władcy Kremla obdarzali swoich ludzi w PRL. Taki na przykład Wojciech Jaruzelski był honorowany przez Moskwę najwyższymi odznaczeniami. Chwalili nas!

Oczywiście, pochwały mogą być czasem zasłużone i są wówczas zwyczajnym gestem życzliwości, czy też po prostu opisem sytuacji. Tyle że w obecnej sytuacji zapytałbym się, czy Niemcy chwalą nasze władze dlatego, że dobrze troszczą się one o interes Polski, czy też dlatego, że są uległym partnerem w trosce naszych sąsiadów o ich interes. Nie mam żadnej pretensji do pani Merkel, że zabiega o interes niemiecki. To jej obowiązek. Pytam się tylko, o jaki interes zabiegają ci, których ona chwali. Jeśli na przykład kapitał niemiecki wykupił 90 procent lokalnej prasy w Polsce, to Niemcy będą nas chwalić, że jesteśmy tacy otwarci. Tyle że w samych Niemczech prawo zabrania sprzedawania niemieckich mediów obcym firmom. Tego rodzaju przykłady można by, niestety, mnożyć.

http://www.idziemy.com.pl/komentarze/chwala-nas-/

Przeczytaj także:

Niemiecki koncern medialny Verlagsgruppe Passau działający w Polsce pod nazwą Polskapresse stał się właścicielem 90 procent gazet i portali regionalnych

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Maciej Pawlicki: wybory samorządowe będą fałszowane

Posted by tadeo w dniu 13 Październik 2014

„Wy­bo­ry sa­mo­rzą­do­we będą fał­szo­wa­ne. Znowu. Mapa wy­ni­ków z roku 2011 nie po­zo­sta­wia wąt­pli­wo­ści, że tamte wy­bo­ry sfał­szo­wa­no w wielu ty­sią­cach ko­mi­sji. Dwa mi­lio­ny gło­sów uzna­no za »nie­waż­ne«” – pisze w naj­now­szym „wSie­ci” Ma­ciej Paw­lic­ki.

Maciej Pawlicki
Maciej PawlickiFoto: Stefan Romanik / Agencja Gazeta

We­dług Paw­lic­kie­go re­gu­łę, we­dług któ­rej sfał­szo­wa­no wy­bo­ry widać jak na dłoni. „Re­gio­ny, w któ­rych »nie­waż­na« była duża licz­ba gło­sów, to nie­mal za­wsze te same re­gio­ny, w któ­rych zwy­cię­ży­ły PO i PSL” – czy­ta­my w ty­go­dni­ku. „I od­wrot­nie – tam, gdzie licz­ba gło­sów nie­waż­nych była mała – z re­gu­ły zwy­cię­ża­ło Prawo i Spra­wie­dli­wość” – czy­ta­my dalej.

Jak pisze Paw­lic­ki, szcze­gól­ną sku­tecz­ność wy­ka­za­li fał­sze­rze ma­zo­wiec­cy. „Licz­ba gło­sów nie­waż­nych w tym wo­je­wódz­twie była dra­ma­tycz­nie wyż­sza niż w po­wia­tach są­sied­nich, za mie­dzą” – stwier­dza.

Autor przy­zna­je, że je­dy­ną moż­li­wo­ścią, by naj­więk­sza par­tia opo­zy­cyj­na prze­ję­ła wła­dzę w Pol­sce, to ob­sa­dze­nie we wszyst­kich ko­mi­sjach wy­bor­czych swo­ich człon­ków i lub mężów za­ufa­nia. „Te wy­bo­ry będą fał­szo­wa­ne w ty­sią­cach miejsc, ale od nas za­le­ży, jaka bę­dzie skala tych fał­szerstw. Czy nadal trwać bę­dzie triumf kłam­ców? Czy za­bio­rą nam Pol­skę na ko­lej­ne lata, czy ją wresz­cie ze szpo­nów oszu­stów wy­rwie­my” – za­zna­cza Paw­lic­ki.

Śro­do­wi­sko PiS twier­dzi też, że fał­szer­stwa do­ko­na­no także pod­czas ostat­nich wy­bo­rów do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. – Dziw­nie się skła­da, że karty do gło­so­wa­nia za­gi­nę­ły wła­śnie w tych okrę­gach, w któ­rych zwy­cię­ży­ła Plat­for­ma Oby­wa­tel­ska. Tylko głosy na PiS uzna­no za nie­waż­ne? – pytał re­to­rycz­nie po­cząt­kiem czerw­ca An­to­ni Ma­cie­re­wicz.

Ma­cie­re­wicz, za­rzu­ca­jąc PKW nie­pra­wi­dło­wo­ści, po­ka­zał 28 maja pod­czas kon­fe­ren­cji film, na któ­rym widać, jak człon­ko­wie ko­mi­sji opusz­cza­ją lokal wy­bor­czy, nie wy­wie­sza­jąc na drzwiach pro­to­ko­łu. – To jest ma­te­riał z ko­mi­sji wy­bor­czej nr 103 w War­sza­wie przy ul. Wi­śnio­wej – za­po­wie­dział na­gra­nie Ma­cie­re­wicz. – To ob­ra­zu­je, co się mogło stać z 12 tys. gło­sów – dodał.

Wy­bo­ry sa­mo­rzą­do­we od­bę­dą się 16 li­sto­pa­da. Wy­bie­rze­my w nich bli­sko 47 tys. rad­nych gmin, po­wia­tów i sej­mi­ków wo­je­wódz­kich oraz bli­sko 2,5 tys. wój­tów, bur­mi­strzów i pre­zy­den­tów miast. W gmi­nach, w któ­rych bę­dzie to ko­niecz­ne, 30 li­sto­pa­da od­bę­dzie się druga tura wy­bo­rów wójta, bur­mi­strza lub pre­zy­den­ta mia­sta.

Gdyby wy­bo­ry do Sejmu od­by­ły się w paź­dzier­ni­ku, to wy­gra­ła­by je Plat­for­ma z 28 proc. po­par­cia, przed PiS z 27 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żu TNS Pol­ska. We wrze­śniu – w ba­da­niu TNS – pro­wa­dzi­ło PiS z 31 proc., a PO miała 27 proc.

Do Sejmu we­szły­by po­nad­to SLD i PSL, uzy­sku­jąc od­po­wied­nio 14 i 9 proc. po­par­cia. To naj­lep­sze w ostat­nich trzech la­tach po­par­cie dla obu ugru­po­wań – za­uwa­ża son­da­żow­nia.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/maciej-pawlicki-wybory-samorzadowe-beda-falszowane/mn1w1

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Andrzej Lepper – Służby specjalne, politycy i mafia

Posted by tadeo w dniu 8 Październik 2014

Przeczytaj: 

Patryk Vega dla WP.PL: dziennikarze dostali embargo na mój film. To zasługa służb

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Sorry, taki mamy klimat! Polska straci ponad 3 mld złotych, bo… rząd Platformy nie opublikował ustawy na czas. Szczurek: „Ubolewam…”

Posted by tadeo w dniu 3 Październik 2014

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka

Do zaniedbań, przeoczeń i niespełnionych obietnic ekipy Platformy Obywatelskiej wszyscy, z grubsza, się przyzwyczaili. Ale o tak charakterystycznym przypadku, jak pisze „Rzeczpospolita”, dawno nie słyszeliśmy.

Otóż Skarb Państwa straci ponad trzy miliardy złotych z powodu nieopodatkowania wielkich koncernów, które wykorzystując luki i kruczki prawne, mimo działania w Polsce, płaciły podatki w tzw. rajach podatkowych.

Rząd chciał się zająć tym problemem – i, jak czytamy w „Rz”, wszystko na początku szło zgodnie z planem. Powstała ustawa, przyjął ją Sejm, podpisał prezydent, po czym trafiła do Rządowego Centrum Legislacji. Uwaga – tylko dlatego, że RCL nie opublikowało jej na czas (a więc do końca września), przepisy nie mogą wejść w życie!

Pech chciał, że jest tak skonstruowana, iż – jeżeli nie zostanie opublikowana najpóźniej do 30 września – nie będzie mogła obowiązywać od 1 stycznia 2015 r., ale dopiero rok później

— pisze „Rz”.

Można jedynie spekulować, czy było to przypadkowe przeoczenie urzędników, brak przypilnowania ze strony odpowiednich ministrów, czy celowe działanie, by ułatwić życie wielkim koncernom i biznesmenom.

Jeśli to jest prawda, to bardzo ubolewam nad tym

— odparł minister finansów, pytany o sprawę w radiu rmf fm.

Szczurek przyznaje, że jeśli opóźnienie wejścia w życie o rok, rzeczywiście będzie miało miejsce, to stracą na tym Polacy uczciwie płacący podatki w Polsce.

To jednak rzecz niebywała – przy ciągłych, nieustannych zapewnieniach, że trzeba zaciskać pasa, że nie ma na najdrobniejsze wydatki dla potrzebujących, na leki dlaemerytów czy wsparcie dla opiekunów osób niepełnosprawnych, rząd lekką ręką darował kilka miliardów złotych.

Czy ktoś zostanie pociągnięty w tej sprawie do odpowiedzialności?

svl, rmf fm, „Rzeczpospolita”

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Siła mediów

Posted by tadeo w dniu 2 Październik 2014

Jeśli ktoś chce zmieniać świat, to nie robi tego przez obejmowanie urzędów premiera czy prezydenta, posła albo senatora. Łatwiej i prościej jest kontrolować media.

zdjecie

Czwarta władza – tak zwykło mówić się o mediach, choć bardzo często stają się one tą pierwszą władzą, najważniejszą, która ma największy wpływ na życie ludzi. Środki społecznego przekazu przestały już nimi być, bowiem nie zajmują się już tylko opisywaniem wydarzeń politycznych, procesów gospodarczych, społecznych, ale poprzez szereg manipulacji, celowych przeinaczeń, przemilczeń kreują te zdarzenia, sterują tym, co odbiorca ma myśleć, jakich wartości ma przestrzegać, według jakiego modelu ma budować życie rodzinne, zawodowe, społeczne.

Media mają ogromny wpływ na działania wybieranych w wyborach władz publicznych, są w stanie dokonywać „aksamitnych” zamachów stanu, dyskredytując jednych polityków, wynosząc do góry innych. Mogą też zachwiać rynkami finansowymi, wpędzić niejeden kraj w poważne tarapaty gospodarcze. Przykładów takich działań było w dalszej i bliższej przeszłości bardzo dużo, tak na świecie, jak i w Polsce.

Te cele jest łatwiej osiągać, bo ludzie uzależnili się od mediów, zwłaszcza od telewizji i internetu. Z nich czerpią wiedzę o otaczającym nas świecie, a ponieważ to, co dostają, jest ułomne, wykrzywione, wypaczone, zmanipulowane, to nie ma co się dziwić, że w ciągu ostatnich 20 lat doszło do kompletnego przeorania społecznej świadomości. To, co kiedyś dla większości ludzi było występkiem, teraz jest cnotą, to, co kiedyś było niemoralnym zachowaniem, perwersją, teraz jest uważane za coś normalnego, a wręcz szlachetnego.

Dożyliśmy takich czasów, że np. pornografia jest traktowana jako ciekawa i niewinna rozrywka. Programy, filmy, które jeszcze niedawno można byłoby kupić tylko w specjalnych sklepach lub na czarnym rynku ze względu na obsceniczne, wręcz obrzydliwe sceny, teraz są pokazywane w wielu telewizjach, i to wcale nie na kodowanych kanałach. A my do tego już tak przywykliśmy, łykamy lekko tę ideologię, że treści pornograficzne w telewizji przestają nam przeszkadzać. Z internetem jest jeszcze gorzej.

Ale ideologiczne patrzenie na świat przynosi też konkretne szkody w postaci tolerowania, przemilczania przez media zbrodni. Przykład z ostatniego czasu: od kilku miesięcy z przerażeniem patrzymy na zdjęcia z wojny w Iraku i Syrii, gdzie swoje wpływy rozszerza Państwo Islamskie, dopuszczając się potwornych zbrodni, zwłaszcza na chrześcijanach. Islamiści nie wypłynęli na powierzchnię nagle, znienacka, oni działali już od dawna, ale przez długi czas kreowano ich na szlachetnych bojowników walczących ze znienawidzonym i antydemokratycznym prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem. I z powodu tej politycznej poprawności manipulacji społeczeństwa Zachodu nie mogły dowiedzieć się o prawdziwym obliczu islamistów.

Dożyliśmy takich czasów, że jeśli ktoś chce zmieniać świat, ludzi, to nie robi tego przez obejmowanie urzędów premiera czy prezydenta, posła albo senatora. Łatwiej i prościej jest kontrolować media, bo taka władza jest często realnie większa od mandatu wyborczego, a zapewnia też kompletną niezależność od woli społeczeństwa. To nie społeczeństwo decyduje o tym, kto staje się medialnym magnatem, i to nie społeczeństwo wpływa na to, jak kieruje on swoimi stacjami telewizyjnymi, portalami internetowymi, gazetami, tygodnikami, stacjami radiowymi, jakimi treściami je wypełnia. Jest wręcz odwrotnie – to medialni magnaci sterują ludźmi, wtłaczają im do głów wzorce zachowań, faszerują różnymi ideologiami.

Kiedy Adam Michnik w 1991 roku rezygnował z czynnego udziału w polityce, wiele postronnych osób pewnie się dziwiło, że rezygnuje z tej kariery, a przecież teoretycznie był osobą, która predestynowała do zajmowania bardzo wysokich stanowisk publicznych. Michnik jednak doskonale wiedział, że więcej osiągnie przez działalność w mediach, i się nie pomylił, bo „Gazeta Wyborcza” przez wiele lat była uważana za najbardziej opiniotwórczy tytuł prasy codziennej, zapewniając także swojemu naczelnemu ogromne wpływy, jakich pewnie by nigdy nie osiągnął jako poseł czy minister, a nawet premier.

Środowisko Michnika zyskało przez to ogromną władzę nad ludzkimi umysłami, kto podpadł „GW”, był skazany na cywilną śmierć, polityczny niebyt. Wystarczyło przypięcie mu łatki oszołoma, antysemity, antydemokraty, wplątanie go w wyimaginowaną aferę. „GW” była i jest w awangardzie „postępu”, broni „praw mniejszości seksualnych”, propaguje genderyzm, feminizm i inne szkodliwe ideologie.

„Gazeta Wyborcza” pokazała wiele razy, w jaki sposób można zniszczyć polityka z wrogiego obozu, a jak można chronić tych „swoich”, nawet jeżeli są nieudolni bądź zamieszani w mniejsze czy większe afery. I choć pozycja tego środowiska po aferze Rywina zaczęła słabnąć, to jednak pałeczkę przejęły od redaktorów z ul. Czerskiej inne media, gdzie pracują menedżerowie, dziennikarze, których można uważać za „wychowanków Adama Michnika”.

Mamy więc teraz do czynienia z taką oto sytuacją, że tzw. mainstreamowe media (głównego nurtu) utworzyły swoisty monopol idei. Mają różnych właścicieli, ale propagują te same idee, a do tego mainstreamu należą też niestety publiczne radio i telewizja, a od nich zwłaszcza mamy prawo żądać pluralizmu i unikania propagowania szkodliwych dla społeczeństwa ideologii.

Środki społecznego przekazu stały się niestety ważnym, a wręcz najważniejszym narzędziem deprawacji, niszczenia człowieka. Wiele z nich nie pełni już od dawna służebnej roli wobec społeczeństwa, wręcz przeciwnie – temu społeczeństwu najbardziej szkodzi. Najgorsze jest to, że wielu Polaków nawet sobie z tego nie zdaje sprawy.

Krzysztof Losz

http://www.katolickie.media.pl/publikacje/autorski-przeglad-mediow/7032-sia-mediow

Przeczytaj także: 

Dziennikarz to nie najemnik

W rękach niemieckich jest już sto procent mediów lokalnych; bez pięciu tytułów

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 431 obserwujących.