WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Polityka i aktualności’ Category

Zobacz jak rząd Tuska pompuje publiczne pieniądze w Gazetę Wyborczą, TVN i inne posłuszne media. Szokujący raport sejmowego zespołu

Posted by tadeo w dniu 4 Grudzień 2013

fot. M. Czutko

Parlamentarny zespół ds. obrony wolności słowa zwróci się do Najwyższej Izby Kontroli, a później być może do prokuratury o wyjaśnienia ws. przeznaczania publicznych pieniędzy na ogłoszenia w niektórych mediach. Zespół opublikował raport: „Wydatki KPRM i ministerstw na ogłoszenia i komunikaty w środkach masowego przekazu w latach 2008 – 2012″. Dane są porażające – do mediów z ministerstw w ciągu pięciu lat popłynęło 124 622 539 zł. Niestety, raport pokazuje dobitnie, że nie wszystkie media mogą liczyć na hojne granty z resortów.

Gazeta Wyborcza dostała ponad połowę (51,6 proc.) wszystkich pieniędzy wydanych przez ministerstwa rządu Donalda Tuska na ogłoszenia i reklamy w dziennikach ogólnopolskich w ostatnich pięciu latach.

W segmencie telewizji, w latach 2008-2012 najwięcej publicznych pieniędzy popłynęło do TVP, ale biorąc pod uwagę tylko rok 2012 widać inną tendencję – ministerstwa zamówiły w Grupie TVN ogłoszenia i reklamy za prawie 6,5 miliona złotych (TVP – 3,8 mln, Polsat – 3,6 mln zł).


Już w lutym zwróciliśmy się o te dane do wszystkich resortów, ale otrzymaliśmy bardzo nieprecyzyjne odpowiedzi, albo w ogóle ich nie otrzymaliśmy. Dlatego drugie zapytanie w wystosowaliśmy w czerwcu. Podkreślam, że raport powstał tylko i wyłącznie na podstawie danych przesłanych z ministerstw. My te dane tylko zebraliśmy

– mówił poseł Adam Kwiatkowski, przewodniczący zespołu.

Najwięcej pieniędzy na reklamy i ogłoszenia wydał resort edukacji narodowej – to ponad 25 milionów złotych. Duża część z tej kwoty została wydana na promocje akcji posyłania sześciolatków do szkół.

Najbardziej kuriozalnym jest jednak budżet reklamowy ministerstwa zdrowia, który w 2008 roku na reklamę i ogłoszenia w mediach wydał niespełna 45 tysięcy złotych. W roku 2012 ta kwota wzrosła do ponad 7,8 miliona (!) złotych.


Wiemy, że brakuje pieniędzy na kontrakty, ludzie muszą czekać z rozpoczęciem swoich kuracji, a to nie przeszkadza ministrowi zwiększać budżetu reklamowego

– mówił poseł Kwiatkowski.

Uczestniczący w posiedzeniu zespołu poseł Jarosław Zieliński zwrócił uwagę, że raport oparty na oficjalnych danych ministerstw warto poszerzyć o dane z jednostek podległym resortom.

Warto tutaj spojrzeć na wykres obrazujący wydatki na reklamę i ogłoszenia Ministerstwa Transportu. Z roku na rok wydatki spadają i to znacznie, ale posłowie zapytają niebawem o wydatki np. w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Wystarczy oglądać telewizję, żeby przekonać się, jak wiele spotów reklamowych GDDKiA jest emitowanych. W tym przypadku zapewne nastąpiło przesunięcie budżetu reklamowego z resortu do podległej jednostki

– mówi poseł Jarosław Zieliński. Według niego ocena raportu jest oczywista.

Każdy obywatel, który zapozna się z tymi wykresami nie będzie już taki pewien, czy media głównego nurtu rzeczywiście są niezależne. Raport zespołu pokazuje także dobitnie medialne preferencje rządu, nic tego lepiej nie zobrazuje, jak właśnie powiązania finansowe

– dodał Zieliński.

Posłanka Elżbieta Kruk zwróciła uwagę, że np. wydatki na reklamę rządową w dzienniku „Rzeczpospolita” spadły i to znacznie w 2010 roku, po katastrofie smoleńskiej.

Warto to przeanalizować i zbadać, czy te wydarzenia mają jakiś związek ze sobą

- powiedziała posłanka PiS.

Posłowie zasiadający w parlamentarnym zespole ds. obrony wolności słowa zwrócili także uwagę na rażące dysproporcje w wydawaniu publicznych pieniędzy np. w Gazecie Wyborczej i Naszym Dzienniku, czy innych katolickich wydawnictwach (np. doskonale sprzedającym się tygodniku Gość Niedzielny). Według parlamentarzystów to może być podstawą do skierowania danych do zbadania przez prokuraturę i Najwyższą Izbę Kontroli.

Marcin Wikło

http://wpolityce.pl/wydarzenia/68739-zobacz-jak-rzad-tuska-pompuje-publiczne-pieniadze-w-gazete-wyborcza-tvn-i-inne-posluszne-media-szokujacy-raport-sejmowego-zespolu

Przeczytaj także: „To jasne, że przez wsparcie dla konkretnych mediów rząd zyskuje sobie ich przychylność”. NASZ WYWIAD z posłem Adamem Kwiatkowskim

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Robert Mazurek we „wSieci”: „Cóż mogą jeszcze pokazać na scenie nasi ponowocześni skandaliści? Doszli do ściany i właśnie się zwijają. Dlatego tak głośno krzyczą

Posted by tadeo w dniu 3 Grudzień 2013

Fot. wSieci

 

A jak już cię skrytykują, to najpierw się oburz, potem krzyknij, że kneblują, tłamszą, wolność gwałcą, a wreszcie nazwij ich prawicą. koniecznie nazwij ich prawicą!

- pisze na łamach tygodnika „wSieci” Robert Mazurek, zastanawiając się nad „poradnikiem” dla artysty, który chce zaistnieć w opinii publicznej poprzez prowokacje.

Publicysta zastanawia się nad dziełami artystów, o których w ostatnich tygodniach zrobiło się głośno. Jednym z nich Jacek Markiewicz, który „zasłynął” z instalacji pt. „Adoracja Chrystusa”, która wywołała szereg protestów.

Świat by o nim zapomniał, gdyby nie „Adoracja Chrystusa” sprzed dwudziestu lat. A tak się starał! Już w czasach studenckich, jak czytamy na Culture.pl, „w czystych formalnie pracach zamykał krew, mleko, spermę i krew miesięczną”. Mało wam? „Stworzył pracę z ubrań zmarłej matki – nasączył je klejem i uformował przestrzenne moduły”. Niestety, nikt się nie oburzył. Markiewicz poszedł więc dalej. Wystawę w Centrum Rzeźby w Orońsku zanieczyścił ekskrementami

– pisze Mazurek.

I dodaje, tłumacząc, co jest najgorsze dla takiego artysty jak Markiewicz:

Wiecie, co jest najgorsze? Że Markiewicz – oddajmy mu głos i nie kropkujmy – srał, że Markiewicz obrażał Kościół na wszystkie sposoby, że wreszcie próbował Markiewicz nakręcić film porno, i nic. Nic! Pies z kulawą nogą się nie zainteresował, pies z kulawą nogą się nie oburzył, nie poczuł dotknięty! To najdotkliwsza kara dla takiego artysty – zabijany obojętnością cierpi katusze

– czytamy we „wSieci”.

Mazurek cytuje przy tym opinie Jerzego Beresia, Alicji Żebrowskiej, Stefana Gierowskiego oraz Jarosława Modzelewskiego: artystów, których dzieła trwale zapisały się w historii polskiej kultury i sztuki.

Bereś, Gierowski, Modzelewski to dla artystów pokroju Markiewicza czy Klaty bomba atomowa. Oni nie zakłócają ich świetnego samopoczucia, oni po prostu unicestwiają ich i założenie, że sztuka żywi się wyłącznie prowokacją. Każdy z nich był lub jest w swej dziedzinie absolutnie najlepszy w Polsce, każdy jest wychwalany przez krytykę i rozchwytywany przez kolekcjonerów. Żadnego z nich nie da się też „zapisać do PiS”, a jak wiadomo, reductio ad Kaczyński jest najlepszą metodą polemiczną

– pisze publicysta.

I puentuje:

Gimnazjalne prowokacje też mają swój kres. Cóż bowiem mogą jeszcze pokazać na scenie lub galerii nasi ponowocześni skandaliści? nie da się dłużej prowokować, bo wszyscy będą na ciebie reagowali jak na artystę Markiewicza – pełną obojętnością. Drodzy Państwo, oni się właśnie zwijają. I dlatego tak głośno krzyczą

– kończy Mazurek.

Całość artykułu do przeczytania w tygodniku „wSieci”. Polecamy!

lw

 

Zainteresował Cię artykuł?  

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Stajesz i łżesz… A potem prostujesz. Ciężki los reporterki TVN24. Zobacz, czy Kaczyńskiego rzeczywiście nie było w Sejmie. WIDEO

Posted by tadeo w dniu 3 Grudzień 2013

Fot. wPolityce.pl

Są takie momenty partyjno-propagandowej działalności TVN, że pozostaje tylko załamać ręce. I odnotować, jak przedstawia się w tej stacji postawy polityków rządu i opozycji.

Na początku posiedzenia Sejmu posłowie przyjęli przez aklamację zaproponowaną przez Prezydium Sejmu uchwałę dotyczącą Ukrainy. Sejm wyraził w niej głębokie zaniepokojenie zaostrzeniem się sytuacji politycznej i społecznej po jednostronnym zawieszeniu przez władze negocjacji umowy stowarzyszeniowej z UE. Potępił też nieuzasadnione użycie siły wobec uczestników i obserwatorów organizowanych w ostatnich dniach protestów.

Jak przedstawił to TVN24? Relacja filmowa nie pozostawia złudzeń – marszałek Sejmu czyta uchwałę, następnie mamy rzut oka na pełne ławy sejmowe, gdzie politycy wszystkich partii w postawie stojącej biją brawo.


Ławy sejmowe pełne – poza tymi przeznaczonymi dla rządu, które – z wyjątkiem czterech ministrów, świeciły pustkami.


Czy politycy mówili jednym głosem?

– pyta prowadząca serwis „informacyjny”.

A reporterka Agata Adamek, w relacji na żywo prosto z Sejmu opowiada:

Prezes PiS nie wystąpił w Sejmie, nie było go podczas przyjmowania uchwały przez aklamację przez cały Sejm. Wystąpił natomiast w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości…

– przekonywała podekscytowana, podczas gdy pół minuty wcześniej widzowie mogli zobaczyć Jarosława Kaczyńskiego w pierwszym rzędzie.

Podsumujmy: podczas głosowania nad przyjęciem uchwały nie było premiera Tuska, a w TVN24 ogłosili że… nie było Jarosława Kaczyńskiego.

To zresztą nie pierwszy raz, kiedy redaktor Adamek daje pokaz swoich możliwości w antypisowskiej propagandzie i manipulacji. Próbkę jej dokonań mieliśmy okazję oglądać 1 sierpnia, tuż po obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Reporterka TVN24 czyta w myślach motłochu. Klasyczna propaganda w relacji z Powązek

Wróżymy wielką karierę.

Zobacz, jak łże TVN:

CZYTAJ TAKŻE: „Fakty” i „Wiadomości” znów tracą widzów. „Informujcie” tak dalej!

W relacji z Sejmu ponad dwie godziny później Agata Adamek sprostowała swoje wcześniejsze słowa.

Wbrew temu, co mówiłam dwie godziny temu, w posiedzeniu Sejmu wziął udział Jarosław Kaczyński

– przyznała dziennikarka.

A my cieszymy się, że udało się wycofać z wcześniejszych kłamliwych słów. Dobre i tyle.

lw

http://wpolityce.pl/artykuly/68674-stajesz-i-lzesz-reporterka-tvn24-ma-widzow-za-idiotow-zobacz-czy-kaczynskiego-lamie-choc-widzowie-przed-wbrew-faktom-i-relacji-filmowej-kaczynskiego-nie-bylo-podczas-przyjmowania-uchwal-ws-ukrainy-zobacz-wideo

Przeczytaj także: Listopad 2013 roku przyniósł spore zmiany w oglądalności kanałów telewizyjnych. Wszystkie stacje odnotowały spadki, nowym liderem jest TVP 1, a najwięcej stracił TVN. Stacja ta odnotowała także największy spadek w oglądalności ich programu informacyjnego. „Fakty” straciły 800 tys. widzów – podały Wirtualnemedia.pl

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Jarosław Kaczyński w Kijowie: „Ukraina znów się budzi! Liczę na to, że nasze dwa narody będą razem, razem w Europie!”

Posted by tadeo w dniu 1 Grudzień 2013

fot. twitter

To ogromny wiec. Sądzę, że było ok. 250 tys. osób, a nawet pół miliona. To potężny wiec i to bardzo pocieszające – ten nagły zwrot w polityce ukraińskiej w stronę inną niż UE został bardzo szybko zastopowany przez społeczny wybuch

- mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości w krótkiej rozmowie z TVP Info po tym, jak przemawiał do demonstrantów.

CZYTAJ TAKŻE: „Ukraina to Europa!”, „Precz z bandą!” Ponad sto tysięcy osób manifestuje na rzecz integracji z UE

Jarosław Kaczyński dodał, że Ukraińcom próbuje się zabrać marzenia o wspólnej Europie. Jak relacjonowała reporterka TVP, słowa prezesa PiS były przyjmowane z ogromnym entuzjazmem demonstrantów, którzy krzyczeli „Polska!”.

Krótko mówiąc, Ukraińcy mówią „nie” i robią to w sposób zdecydowany i odważny. Próba zastraszenia się nie udała, patrzę na to z optymizmem i radością. Ukraina się znów budzi, znów powstaje i bardzo liczę na to, że nasze dwa narody będą razem w UE. Z ogromną radością patrzę na pozytywne gesty wobec Polski. Mamy szansę stworzyć coś naprawdę bardzo ważnego i pozytywnego, co chciał zrobić mój brat. Tu nie chodzi o polityki jagiellońskie, ale o to, by nasza część Europy dużo znaczyła! Trzeba się cieszyć z tego, że się coś zmieniło

– ocenił lider polskiej opozycji.

Po czym dodał z humorem, odpowiadając na pytanie o wielu liderów ukraińskiej opozycji:

Ilu było liderów polskiej prawicy w latach 90., no ilu? A został jeden

– mówił Kaczyński.

lw, TVP Info

http://wpolityce.pl/wydarzenia/68501-jaroslaw-kaczynski-w-kijowie-ukraina-znow-sie-budzi-licze-na-to-ze-nasze-dwa-narody-beda-razem-razem-w-europie

Zobacz więcej:

Szturm Placu w Kijowie – wersja bez cenzury

Posted in Jarosław Kaczyński, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Cejrowski o tym, kto rządzi Polską: “To jest stary układ: komuniści + kolaboranci + tajne służby i oni Polaków o nic nie pytają – oni dzierżą władzę”

Posted by tadeo w dniu 30 Listopad 2013

 

Fot. Facebook

Gdzie nie spojrzeć – stalinowskie dzieci. To jest stary układ – komuniści, kolaboranci i służby

- tak zatytułowano wywiad, który „Gazecie Polskiej” udzielił Wojciech Cejrowski.

Podróżnik w rozmowie z Joanną Lichocką dzieli się spostrzeżeniami na kilka tematów. Wraca między innymi do sprawy spalenia tęczy na Placu Zbawiciela podczas Marszu Niepodległości:

Spalenie tęczy… można różnie odbierać: jest aspekt religijny, czyli bluźnierstwo, jest światopoglądowy, jest kulturowy, jest estetyczny… To dziełko nie było „artystyczne”, tylko zwyczajnie brzydkie; pospolite i bez wyobraźni. Teraz jest lepsze. Teraz na pewno ma w sobie więcej ze sztuki, bo 11 listopada odbył się performance z ogniem, a teraz jest kolejny performance z zawieszaniem kwiatów. Dopiero po 11 listopada ta rzecz, ta tęcza, ożyła i nabrała walorów dzieła sztuki. Co nie zmienia faktu, że stanowi bluźnierstwo i należy ją usunąć

- ocenia Cejrowski.

Na uwagę dziennikarki „Gazety Polskiej”, że zniszczenie tęczy jest aktem wandalizmu, który jest po prostu źle odbierany przez ogół społeczeństwa, podróżnik nie krył zdziwienia:

Palenie ruskiego czołgu na Węgrzech w roku 1956 to też wandalizm? Zależy, kto ten czyn ocenia. Głaskanie Moskwy nie ma sensu, a upokorzenie Polski, o którym Pani mówi, jest bardzo dobre w dłuższej perspektywie. Polacy nie lubią być upokarzani, szczególnie przez Moskala. Pojawia się więc teraz irytacja (pozytyw!) i spostrzeżenie, że PO to lizusy, którzy nie potrafią lub nie chcą radzić sobie z takimi prostymi sprawami

- tłumaczy i dodaje, że MSZ na pretensje Rosjan powinien przypomnieć kilka zbrodni bolszewickiego i komunistycznego reżimu.

Cejrowski nie ma też złudzeń co do tego, kto sprawuje w Polsce władzę:

To jest stary układ: komuniści + kolaboranci + tajne służby i oni Polaków o nic nie pytają – oni dzierżą władzę

- ocenił podróżnik.

W rozmowie powrócił również temat katastrofy smoleńskiej i tego, w jaki sposób ukształtowała ona polskich obywateli. Cejrowski nie chciał się jednak wdawać w socjologiczne oceny:

Za wcześnie dla mnie. Najpierw wrak do domu, najpierw śledztwo, najpierw winowajcy i wyroki, a dopiero potem wiersze i symbole. (…) Na Katyń czekaliśmy pół wieku i nadal jeszcze trochę grzebiemy się w papierach. Ale przynajmniej mamy pewność, że Katyń to ludobójstwo i że winę ponoszą Ruscy, a nie Szkop. Smoleńsk, być może, też potrwa pół wieku. Ważne, byśmy nie ustali w wysiłkach

- stwierdził.

A reakcje mediów, strony lewicowo-liberalnej i warszawskich salonów?

Plwać na to, łaskawa Pani!

- spuentował Cejrowski.

Poniżej fragment programu Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” poświęcony zbrodniom komunistycznym.

lw, „Gazeta Polska”

http://wpolityce.pl/wydarzenia/68171-cejrowski-o-tym-kto-rzadzi-polska-to-jest-stary-uklad-komunisci-kolaboranci-tajne-sluzby-i-oni-polakow-o-nic-nie-pytaja-oni-dzierza-wladze

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Premier podał się honorowo do dymisji z powodu katastrofy. „To niemal masowe morderstwo niewinnych obywateli!” Premier Łotwy…

Posted by tadeo w dniu 27 Listopad 2013

Premierzy Łotwy i Polski. Fot. premier.gov.pl

 

Łotewski premier Valdis Dombrovskis podał się do dymisji po katastrofie budowlanej w Rydze. Szef łotewskiego rządu oznajmił, cytowany przez Informacyjną Agencję Radiową, że jego kraj potrzebuje rządu, który będzie miał wsparcie większości parlamentarnej i poradzi sobie z obecną sytuacją.

Prezydent zwołał na 4 grudnia posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, poświęcone katastrofie.

Ogłaszam rezygnację ze stanowiska premiera, biorąc odpowiedzialność polityczną za tragedię

– mówił.

W katastrofie w wyniku zawalenia się w czwartek dachu supermarketu w stolicy Łotwy, Rydze zginęło 54 osoby. W sobotę po południu wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane; nie ma wśród nich dzieci – poinformowała policja.

Prezydent Łotwy Andris Berzins nie zawahał się nazwać wypadku „zbrodnią”. „Sprawa ta powinna zostać potraktowana jak zbrodnia, której ofiarą padło wielu bezbronnych ludzi” – powiedział Berzins w łotewskiej telewizji publicznej LTV.

To złożony przypadek, który nie może zostać zakwalifikowany jako katastrofa naturalna albo nieszczęśliwy zbieg okoliczności, bo natura nie odegrała w tym żadnej roli

– dodał prezydent.

CZYTAJ TAKŻE: To masowe morderstwo niewinnych obywateli – prezydent Łotwy o katastrofie w Rydze

Szef policji Ints Kuzis zapowiedział, że w razie potrzeby do pomocy w ustaleniu przyczyn katastrofy mogą zostać wezwani zagraniczni eksperci. Minister spraw wewnętrznych Rihards Kozlovskis wykluczył atak terrorystyczny.

Dombrovskis był premierem Łotwy od 2009 roku.

lw, PAP, IAR

http://wpolityce.pl/wydarzenia/68183-premier-podal-sie-honorowo-do-dymisji-z-powodu-katastrofy-w-ktorej-zginely-54-osoby-to-niemal-masowe-morderstwo-niewinnych-obywateli-premier-lotwy

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Jarosław Kaczyński: Nie można pozwolić, by wielka afera korupcyjna dot. ludzi władzy została przykryta przez niewiele znaczącą rekonstrukcję rządu

Posted by tadeo w dniu 20 Listopad 2013

Fot. wPolityce.pl/tvn24

Mówi się rekonstrukcji, która nie ma większego znaczenia, a znika temat bardzo istotny – chodzi o wielką korupcję

- mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości na krótkim spotkaniu z dziennikarzami.

Jarosław Kaczyński miał na myśli wczorajsze działania CBA, które zatrzymało 18 osób związanych z rządzącymi, m.in. wiceprezesa GUS oraz wysokiego przedstawiciela MSZ.

CZYTAJ WIĘCEJ: CBA: „To największa afera łapówkarska w historii Polski!”. Korupcja objęła MSZ, MSWiA, GUS i wiele publicznych przetargów. Rywin się chowa?

Rzecznik CBA stwierdził, że to największa afera po 1989 roku. Rzecz dotyczy prawie wszystkich ministerstw, a więc jest także pytanie dotyczące bezpieczeństwa państwa, a także danych obywateli, bo przecież chodzi o systemy informatyczne

– przekonywał Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zaapelował, by dyskusje związane z rekonstrukcją rządu nie przykryły sprawy afery korupcyjnej:

W gruncie rzeczy wszystko wygląda tak, jakby się nic nie stało. Stało się coś bardzo poważnego i będziemy się domagać, by na trwającym posiedzeniu Sejmu ta sprawa została podjęta. Aby zarówno premier, jak i szef CBA, a także prokurator generalny złożyli odpowiednią informację

– tłumaczył.

Zdaniem prezesa PiS trzeba patrzeć władzy na ręce w tej sprawie:

Chcemy, by to było posiedzenie jawne, a gdyby okazało się, że tam są elementy, których nie można ujawnić, to możemy się zgodzić na tajne. Nie można się zgodzić, by wielka afera korupcyjna, która dotyczy sfery władzy, była non est

– zakończył Jarosław Kaczyński.

A rzecznik PiS Adam Hofman dodawał, mówiąc do obecnych dziennikarzy:

Chcemy, by ta afera nie zniknęła z telewizji, nie znalazła się na 3. czy 4. miejscu, to od państwa zależy jakość demokracji. Chcemy, by ta afera nie zniknęła przy rozmowach o rekonstrukcji rządu

– powiedział.

CZYTAJ TAKŻE: Największa afera korupcyjna w historii Polski przykryta „praśnięciem kijem w jabłonkę” premiera Tuska. Co największe media uznały za ważniejsze od akcji CBA?

svl

http://wpolityce.pl/wydarzenia/67546-jaroslaw-kaczynski-nie-mozna-pozwolic-by-wielka-afera-korupcyjna-dot-ludzi-wladzy-zostala-przykryta-przez-niewiele-znaczaca-rekonstrukcje-rzadu

Przeczytaj także:

Prof. Staniszkis o rekonstrukcji: „Zmiana jest fatalna, ale niczego lepszego po Donaldzie Tusku się nie spodziewałam”. NASZ WYWIAD

Aż 17 osób odmówiło premierowi Tuskowi wejścia do rządu, psując plan rekonstrukcji. Podepnie się więc pod akcję antykorupcyjną, która może go jednak zniszczyć

Posted in Afery i przekręty, Jarosław Kaczyński, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

„Putin może skompromitować Tuska”. Nie jest to zapewne przypadek, że na mainstreamowym portalu ukazuje się taki wywiad i że udziela go politolog, który był dyżurnym ekspertem Gazety Wyborczej

Posted by tadeo w dniu 18 Listopad 2013

fot. PAP/EPA

 

1. W sobotę 16 listopada na portalu RMF 24 został zamieszczony wywiad przeprowadzony przez ich moskiewskiego korespondenta Przemysława Marca ze znanym rosyjskim niezależnym politologiem Andrejem Piontkowskim pod znamiennym tytułem „Tusk wybrał linię pełnego uniżenia przed Moskwą”.

Nie jest to zapewne przypadek, że na mainstreamowym portalu ukazuje się taki wywiad i co więcej, że udziela go politolog, który do tej pory był wręcz dyżurnym ekspertem Gazety Wyborczej od spraw rosyjskich.

Pretekstem do jego przeprowadzenia, są wydarzenia pod ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie w dniu 11 listopada, a także spodziewane podpisanie przez Ukrainę Umowy Stowarzyszeniowej z UE pod koniec tego miesiąca w Wilnie.

2. Andrej Piontkowski porusza te dwie kwestie ale niejako przy okazji mówi rzeczy których wiele środowisk w Polsce się domyśla ale do tej pory tak wręcz łopatologicznie nie były wyłożone i to przez Rosjanina.

Na pytanie o to, że za incydenty pod rosyjską ambasadą w Warszawie natychmiast przeprosili premier Tusk i prezydent Komorowski, a po incydencie następnego dnia pod ambasadą polską w Moskwie, żadnych przeprosin ze strony Moskwy nie było, Piontkowski mówi tak: „Pokazali wam kim jesteście, kim jest Tusk, kim jest Putin. Tuskowi i Komorowskiemu jeszcze raz to pokazali. Zresztą oni sami wybrali tę rolę, kiedy po smoleńskiej katastrofie we wszystkim starali się dogodzić Moskwie. Tusk został zakładnikiem tej sytuacji i zawsze nim będzie, zawsze będzie w tej pozycji. Premier Tusk już nic nie może z tym zrobić, wybrał tę rolę przez swoje zachowanie po katastrofie”.

3. Na kolejne pytanie jakie będą skutki tego, że po incydencie pod rosyjską ambasadą w Warszawie, Rosja zażądała przeprosin i otrzymała więcej niż chciała od polskich władz Piontkowski odpowiada tak:

„To już zależy od polskiego społeczeństwa, wyborców. Tusk wybrał linię pełnego uniżenia przed Moskwą i nie może zawrócić”.

I dalej: „Powiem więcej, że w uświadomionych rosyjskich kręgach panuje przekonanie, że jeżeli Tusk zachowałby się w sposób, który nie podoba się Moskwie, to mogą go skompromitować. Chociażby upubliczniając jakieś protokoły rozmów po katastrofie smoleńskiej, które byłyby zabójcze dla jego pozycji w Polsce. Moim zdaniem Breżniew z większym szacunkiem rozmawiał z Gomułką, Gierkiem ,a tym bardziej z Jaruzelskim, niż Putin z Tuskiem”.

4. Taki wywiad powinien spowodować burzę w mediach w Polsce ale nawet na portalu RMF 24 na którym został zamieszczony, nie był zbytnio eksponowany, a rozgłośnia radiowa o tej samej nazwie, nawet się na ten temat nie zająknęła.

W sobotę i niedzielę mimo tego, że zarówno w mediach publicznych jak i prywatnych (zarówno rozgłośniach radiowych jak telewizjach 24 godzinnych) jak co tydzień, odbywały się debaty z udziałem polityków, w żadnej z nich prowadzący je dziennikarze, nawet nie wspomnieli on nim i nie poprosili o jakiekolwiek komentarze swoich gości.

Wypowiedzi Andreja Piontkowskiego z powołaniem się na źródło, znalazły się tylko na kilku niezależnych portalach internetowych, wzbudziły ogromne zainteresowanie internautów i spowodowały liczne „mocne” ich komentarze.

5. Opublikowanie takiego wywiadu na mainstreamowym portalu jak już zaznaczyłem nie może być przypadkowe, zwłaszcza że ma miejsce w sytuacji kiedy premierowi Tuskowi wiele spraw państwowych i partyjnych wręcz dosłownie wali się na głowę.

Jak mówi się na korytarzach sejmowych, prokurator zaczął rekonstrukcję jego rządu, część urzędujących ministrów udziela wywiadów w mediach o swoim „wypaleniu”, a ich następców, chyba będzie trzeba brać „z łapanki”.

Także w partii walka wewnętrzna trwa w najlepsze, pokonany na Dolnym Śląsku poseł Schetyna pokazuje, że nie podda się bez walki na poziomie centralnym, swoje wśród działaczy terenowych Platformy robią także apele Gowina o opuszczanie tej partii i przystępowanie do tworzonego przez niego ugrupowania.

Czyżby jeszcze chciano dać premierowi Tuskowi do zrozumienia, że w każdej chwili może zostać rzucony snop światła na jego zachowanie przed i tuż po katastrofie w Smoleńsku, a także później kiedy były podejmowane najważniejsze decyzje dotyczące badania jej przyczyn i ustalenie winnych przez polską komisję rządową i prokuraturę?

 

 

Zainteresował Cię artykuł? 

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

TVP zdejmuje program Pospieszalskiego o Marszu Niepodległości.

Posted by tadeo w dniu 14 Listopad 2013

TVP zdejmuje program Pospieszalskiego o Marszu Niepodległości. Oficjalny powód: specjalny serwis informacyjny o wybuchu gazu

Fot. wPolityce.pl/TVP Info

 

Zaskakujące posunięcie dyrektorów z Telewizji Polskiej! Dzisiejsze wydanie programu Jana Pospieszalskiego „Bliżej” – w założeniach poświęcone Marszowi Niepodległości – zostało odwołane. Oficjalnym powodem jest konieczność emisji właśnie w tym momencie specjalnego wydania Serwisu Informacyjnego poświęconego wydarzeniom w Jankowie Przygodzkim.

Decyzję te podjęli Tomasz Sandak – dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej oraz Grzegorz Sygut – dyrektor programowy TVP Info.

Nie sposób nie domniemywać, że dyrektorom nie spodobała się tematyka audycji bądź dobór gości. Przypomnijmy, Jan Pospieszalski chciał pytać m.in., dlaczego doszło do incydentu przed ambasadą Rosji? Czy był on nie do przewidzenia i dlaczego zaskoczył zarówno organizatorów jak i siły porządkowe? Dokąd zmierza Marsz Niepodległości?

Gośćmi mieli być: Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika „wSieci”, Rafał Ziemkiewicz z „Do Rzeczy”, Tomasz Sakiewicz z „Gazety Polskiej” i Marian Kowalski z Ruchu Narodowego,

Część gości dojeżdżała już do Warszawy z innych miast, gdy program został zdjęty.

Odwołanie programu dziwi, bo przecież wydarzenia w Jankowie Przygodzkim – choć niecodzienne i tragiczne – nie wymagają relacjonowania przez 24 godziny na dobę. Ponadto przy dzisiejszych możliwościach technicznych TVP Info może informować widzów o bieżącej sytuacji poprzez paski i belki informacyjne, a także stosując nowoczesne formy telewizyjne – dzielenie ekranu, technologię „picture in picture” i inne. Zawsze można też nadawaną na żywo audycję „Jan Pospieszalski: Bliżej” przerwać, gdyby np. na miejscu wybuchu gazu pojawiły się najwyższe władze państwowe (czego na razie nikt nie zapowiada).

Dlatego zaważyć musiały szczegóły planowanego programu, z jakichś powodów niewygodne dla decydentów przy ul. Woronicza i pl. Powstańców Warszawy.

znp

http://wpolityce.pl/artykuly/67086-tvp-zdejmuje-program-pospieszalskiego-o-marszu-niepodleglosci-oficjalny-powod-specjalny-serwis-informacyjny-o-wybuchu-gazu

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Ostry list otwarty byłej radnej PO do premiera Donalda Tuska: „Dlaczego mnie niszczycie? Dlaczego mnie oszukaliście?!

Posted by tadeo w dniu 3 Listopad 2013

Fot. Profil PO na FB

 

Platforma Obywatelska sypie się z każdej strony i na każdym szczeblu, po odejściach posłów mamy festiwal listów otwartych z pretensjami do premiera. Poniżej słowa, które do szefa rządu skierowała Radna Miasta Mińsk Mazowiecki Krystyna Milewska – Stasinowska. List opublikowano na portaluBLOGPUBLIKA.

Szanowny Pan

Donald Tusk

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP

Minęło właśnie sześć lat jak społeczeństwo wezwało Pana do kierowania polską administracją. Wybory samorządowe, które odbyły się w międzyczasie, również okazały się sukcesem dla przewodzonej przez Pana formacji. Sama zostałam nakłoniona do kandydowania na radną z ramienia Platformy i po zwycięskich wyborach rozpoczęłam pracę na rzecz mieszkańców Mińska Mazowieckiego. Przed startem przekonywano mnie, że Premier Tusk oczekuje doświadczonych i profesjonalnie przygotowanych kandydatów. W naszym mieście burmistrzem został także „człowiek Platformy”. W kampanii wspierałam tego młodzieńca, o którym wszyscy kierujący mińską PO wyrażali się w największych superlatywach. Podobnie jak prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz udzielałam mu publicznego poparcia. Widocznie moje zaangażowanie miało dla lokalnej PO duże znaczenie, skoro wykonano nawet specjalne plakaty informujące o moim wsparciu dla przyszłego burmistrza.

Jako wieloletniego nauczyciela i dyrektora urzekło mnie Pańskie hasło samorządowe „nie róbmy polityki – budujmy szkoły”. Z takim przesłaniem razem szliśmy do tych wyborów. Pan nas prowadził ku zwycięstwu idei, jaką niosły za sobą te wyborcze postulaty. Poświęciłam bowiem oświacie całe swoje życie ucząc, tworząc szkoły i zarządzając nimi. Nigdy nie uprawiałam polityki, a najważniejsze było dla mnie zawsze dobro uczniów, budowanie szkoły. Dlatego Platforma wyznaczyła mnie do pracy w komisji oświatowej i rewizyjnej, gdyż jako doświadczony dyrektor znam tajniki nie tylko systemu edukacji, ale też finansów publicznych.

Taką właśnie zostałam radną – zatroskaną o wartości, które od kilkudziesięciu lat przekazuję uczniom. Rządy ludzi Platformy w Mińsku Mazowieckim okazały się jednak zaprzeczeniem wyborczych haseł. Po kilku miesiącach rozpoczęły się, pod płaszczykiem nikłych oszczędności, próby majsterkowania przy miejskich instytucjach oświatowych. Po tym jak próbowałam wesprzeć burmistrza i innych radnych naszego klubu PO swoją wiedzą i doświadczeniem, gdy ośmieliłam się stanąć po stronie mieszkańców, rodziców i przestrzegania prawa oświatowego, zostałam przez szefa mińskiej Platformy wyrzucona. Czy byłam Wam potrzebna tylko do wygrania wyborów? Czy chcieliście budować samorząd „bez polityki” oparty na ślepej partyjnej dyscyplinie? Czy chcecie życie publiczne pozbawić merytorycznej debaty? Czy nasze społeczeństwo stać na likwidację blisko połowy przedszkoli samorządowych, zamieniając je w filie? Takie pomysły miał burmistrz czterdziestotysięcznego miasta. Swoimi decyzjami utrudnia też działalność przedszkoli niepublicznych, bez których miasto nie poradziłoby sobie z realizacją podstawowych zadań. Czy tak ma wyglądać polityka prorodzinna? Tworzenie miejsc przedszkolnych jest przecież jednym z oświatowych priorytetów Pańskiego rządu.

Czy etycznym jest, że burmistrz Marcin Jakubowski będący wiceszefem mińskiej PO jednoosobowo przydziela najwyższe dotacje na klub piłkarski, którego prezesem jest radny i przewodniczący lokalnej Platformy Andrzej Kuć? Mieszkańcy mają wrażenie, że rządzi nami partyjno-finansowa koteria. Czy mazowiecki radny Leszek Celej, szef komisji kultury, może jako dyrektor muzeum poprzez wojewódzkie fundusze pozyskiwać dotacje unijne na nieistniejącą jednostkę? Gdy radni wykrywają te nieprawidłowości, straszy ich na sesji Rady sugerując, że jeśli ktoś zakwestionuje te wydatki, to „wtedy będzie problem”. Czy tak ma wyglądać przejrzystość w administracji publicznej? Cała trójka to obecne prezydium mińskiej Platformy. Gdy komisja rewizyjna rady miasta zgłaszała wymienione problemy do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, wówczas burmistrz przekazał do prasy nagranie mojej prywatnej rozmowy, która miała miejsce w przerwie obrad. Czy to nie zakrawa o inwigilowanie opozycji? Dlaczego w ten sposób przedstawiciel administracji arogancko niszczy moje dobre imię? Dlaczego atakuje na różne sposoby mnie i moją rodzinę? O tej sprawie pisały już ogólnopolskie media.

Jako Premier jest Pan odpowiedzialny za stan polskiej administracji, więc powinien Pan wiedzieć, że wbrew przepisom miński burmistrz ukrywa dokumenty komisji rewizyjnej przed mieszkańcami, nie publikując ich w biuletynie informacji publicznej miasta. Czy Platformę stać na taką kompromitację, by szef miejskiego koła Waszej partii wnioskował o usuwanie opozycyjnych radnych z komisji rewizyjnej kontrolującej działania burmistrza, będącego wiceszefem mińskiej PO? Czy boją się konsekwencji opisanych nieprawidłowości i partyjnego kumoterstwa? Może wstydzą się kilkudziesięciu błędów wykrytych w rocznym sprawozdaniu finansowym? W zawiadomieniu komisji rewizyjnej do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych wymienia się nieprawidłowości, których mogli dopuścić się wszyscy członkowie prezydium mińskiej Platformy. Jednego z nich popierał Pan w kampanii do Senatu, drugi jest burmistrzem, a trzeci wojewódzkim radnym i dyrektorem lokalnego muzeum.Czy w Platformie zaczęły obowiązywać totalitarne standardy? Czy stawiających niewygodne pytania należy od razu usuwać? Robią to znaczący działacze Platformy wykorzystując swoje publiczne stanowiska. Posługują się manipulowaniem faktów i uciekają się do omijania prawa. Skoro ustawa o samorządzie gminnym nakazuje funkcjonowanie komisji rewizyjnej, to jak wytłumaczyć fakt, że z inicjatywy Platformy odwołano w naszym mieście wszystkich członków tego organu? Komisja więc istnieje, ale nie ma żadnego członka. To była ostatnia instytucja niebędąca pod całkowitą kontrolą burmistrza. Wcześniej wyczyścił miejskie jednostki wstawiając tam nowych pracowników, w szczególności na kierowniczych stanowiskach. Takim sposobem w miejskich placówkach utknięto niezwiązanych z naszym miastem działaczy Platformy, jak choćby byłego prezesa krajowej spółki cukrowej, który w niesławie opuszczał dotychczasowe stanowiska, a nieprawidłowościami w firmie interesowało się CBA. Dlaczego pozwala Pan na to, by w Mińsku Mazowieckim partia, która podkreśla swoją obywatelskość zawłaszczała sobie przestrzeń publiczną? Dlaczego jestem karana za dostrzeganie niedostatków prawnych, finansowych i organizacyjnych w kierowanych przez burmistrza jednostkach? Zauroczona Pańskimi hasłami dałam się nakłonić do wejścia w tworzony przez Was projekt. Tymczasem dziś ludzie Platformy chcą mnie skompromitować tylko dlatego, że nie dałam się wciągnąć w „szemrane” interesy. Jako szefa PO pytam Pana: dlaczego mnie niszczycie? Dlaczego mnie oszukaliście?

Urzędnik z Pańskiej partii dyskredytuje fundamentalne instytucje samorządu, kpiąc z mechanizmów kontroli. Takie zachowanie gospodarza mojego miasta powoduje, że zaczynam wątpić w sprawne funkcjonowanie naszego państwa, jeśli takie rzeczywiście są standardy wśród rządzących. Pan burmistrz pracował wcześniej w kierownictwie urzędu skarbowego, więc nasuwają się mieszkańcom skojarzenia z filmem „Układ zamknięty”. Mam nadzieję, że nie dopuści Pan do tego, by miński burmistrz dalej inspirował scenariusz kolejnej tego typu produkcji.

Radna Miasta

Mińsk Mazowiecki

Krystyna Milewska – Stasinowska

http://wpolityce.pl/artykuly/66156-ostry-list-otwarty-bylej-radnej-po-do-premiera-donalda-tuska-dlaczego-mnie-niszczycie-dlaczego-mnie-oszukaliscie

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Internauci o zdjęciu Tuska i Putina ujawnionego na okładce Tygodnika “wSieci”: “Tusk w Smoleńsku na powitanie z Putinem przybił żółwika!”

Posted by tadeo w dniu 27 Październik 2013

foto. wSieci

 

Na potralach społecznościowych: facebooku i twitterze, a także w komentarzach na innych potralach internauci przekazują sobie informację o okładce nowego numeru Tygodnika “wSieci”, który ukaże się w poniedziałek.

Opublikowaliśmy na niej nieznane dotąd zdjęcie, które zostało zrobione 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Fotografia przedstawia Donalda Tuska i Władimira Putina. Ich miny świadczą o tym, że tragedia smoleńska nie jest ich tragedią.

CZYTAJ TAKŻE: „wSieci” ujawnia nieznane zdjęcie ze Smoleńska: premier Tusk z Putinem w znakomitych humorach! Wraz z najnowszym numerem także film „Polacy”

*”Zdjęcie więcej warte niż tysiące słów”

„Przywódcy zadowoleni sadząc po twarzach …”

„Tego nikt z nas nie miał widzieć – złamanej Brzozy 5 IV 10 też”,

„Operacja udana Towarzyszu Putin.”

„Obaj panowie się cieszą: wymordowali elitę polskiego narodu, a winę zwalili na pilotów. Ich propagandę rozsiewają zaprzęgnięci zdrajcy, co tylko Targowicą można nazwać. Zdrada i mord. Obaj zapłacą.”,

Szykuje sie „ciekawa” okładka nowego numeru #wSieci

Prawda, że „ładne”. Z 10 IV 2010

* Co do najnowszej okładki „wSieci” pojawiają się glosy, że Tusk tak przed kamerami by nie zrobił. Imho silne emocje nie dadzą się ukryć!

* Tusk w Smoleńsku na powitanie z Putinem przybił żółwika!

Przy rozliczaniu z historii smoleńskiej katastrofy Donald Tusk ma szansę zaczać od siebie #wSieci #okładki

Pojawiają się także komentarze, które podważają wiarygodność opublikowanego przez nas zdjęcia:

* Czy naprawdę wSieci uważają Tuska za takiego debila, ktory by się w takiej chwili śmial przed kamerami?

Na czym polega „dobry humor” Tuska na foci wSieci? Rozumiem, że to sugestia smiechu, ale rownie dobrze można mowic, ze sie krzywi w placzu.

* Dlaczego dłonie Tuska w okładce wSieci mają inny odcień? Widać prymitywny fotoszop

Takie tezy spotykają się z polemiką innych internautów:

Myślę, że wSieci by sobie na to nie pozwoliło, żeby dawać tak na okładkę tak spreparowne zdjęcie. I sądzę, że to sprawdzili.

Czyetlnicy sa niezwykle uważni, zwracają uwagę nawet na najmniejsze detale i okoliczności opublikowanego zdjęcia.

* PDT może się tłumaczyć, że zdjęcie #wSieci jest z 7.4. ALE: 7-go panowie pożegnali się o 16:30, odlot był 17:30, zachód słońca 19:40 (CEST)

Co ważne, wiele komentarzy dotyczy także tego co widać na zdjęciu, a nie samego faktu jego publikacji:

* Jeśli mam być szczera, to czuję dławiący ból, gdy patrzę na to zdjęcie i nie potrafię na ten temat żartować.

* Straszne

* Mnie aż dech zaparło

Zapraszamy do komentowania także na Facebookowy profil Tygodnika „wSieci”

http://wpolityce.pl/wydarzenia/65610-internauci-o-zdjeciu-tuska-i-putina-ujawnionego-na-okladce-tygodnika-wsieci-tusk-w-smolensku-na-powitanie-z-putinem-przybil-zolwika

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Niemiecki koncern medialny Verlagsgruppe Passau działający w Polsce pod nazwą Polskapresse stał się właścicielem 90 procent gazet i portali regionalnych

Posted by tadeo w dniu 25 Październik 2013

 fot. www.polskapresse.pl

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta właśnie zgodził się, aby Polskapresse odkupiła od Mediów Regionalnych należących do brytyjskiego koncernu Mecom – wszystkich jego gazet lokalnych, tygodników i portali internetowych. Decyzją polskiego urzędu powstał w Polsce, także regionalnej – monopol informacyjny. Niemiecki monopol.

Dotychczas własnością niemiecką było 49, 8 procenta gazet i portali. UOKiK swoją decyzją pozwolił na przejęcie kolejnych 36, 8 procent.

Decyzja urzędu podporządkowanego rządowi Donalda Tuska oznacza ni mniej ni wiecej, jak zdobycie kompletnie monopolistycznej pozycji koncernu, do którego należy np. „Dziennik Zachodni”, mocno wspierający autonomistów z RAŚ.

Teraz koncern z bawarskiej Passawy dzięki uprzejmości ich ludzi w Warszawie przejął: „Dziennik Wschodni” (ten musi sprzedać w ciągu roku), „Echo Dnia”, „Gazetę Codzienną Nowiny”, „Gazetę Lubuską”, „Gazetę Pomorską”, „Gazetę Współczesną”, „Głos – Dziennik Pomorza”, „Kuriera Porannego”, „Nową Trybunę Opolską”. Oprócz tego może kupić trzy tygodniki darmowe i dwa płatne oraz 50 internetowych serwisów informacyjnych.

Ta decyzja oznacza, że w niemieckich rękach znalazło się 90 procent czasopism i portali internetowych w regionach, jak łatwo zauważyć, głównie zachodniej i północnej Polski.

W Polsce doszło do sytuacji niespotykane w żadnym kraju europejskim. Monopol informacyjny w regionach, a także bardzo duży w mainstreamie, np. poprzez portal Onet.pl, przeszedł na niemiecką własność. W kraju działają cztery potężne koncerny niemieckie. Bardzo wielu Polaków zaglądając do czasopism nie wie już, czy ma do czynienia z puntem widzenia Berlina, czy Warszawy.

Ekspansja niemieckiego kapitału na naszym rynku mediów może doprowadzić nie tylko do narzucenia obcych kulturowo treści i wzorców komunikowania, ale także do ograniczenia pluralizmu poglądów, opinii czy wartości

– mówił kilka lat temu dla tygodnika „Wprost” Zbigniew Oniszczuk, socjolog i prasoznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego.

W sierpniu tego roku poseł PiS Ryszard Terlecki powiedział portalowi Stefczyk.info, że rozmawiał z prezes UOKiK o transakcji, dzięki której niemiecki koncern zdobędzie monopolistyczną pozycję na rynku mediów regionalnych. Dostał wówczas odpowiedź, która go zaniepokoiła. Władze UOKiK wyjaśniły mu bowiem, że badają jaki wpływ na pozycję monopolistyczną będzie miał Polskapresse w całym kraju, a tu – jak na razie – nie dominuje.

Mam złe przeczucia w tym względzie

- powiedział wówczas poseł. I miał niestety rację.

Sławomir Sieradzki/ UOKiK

http://wpolityce.pl/artykuly/65551-niemiecki-koncern-medialny-verlagsgruppe-passau-dzialajacy-w-polsce-pod-nazwa-polskapresse-za-zgoda-uokik-stal-sie-wlascicielem-90-procent-gazet-i-portali-regionalnych

Przeczytaj także:

W rękach niemieckich jest już sto procent mediów lokalnych; bez pięciu tytułów

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

W Słupsku PO za referendum? „No pewnie, bo jak w Słupsku nie jest nasz kandydat to tak mówimy. To jest przecież normalne”. NASZ WYWIAD z Antonim Mężydło

Posted by tadeo w dniu 11 Październik 2013

Fot. Jrkruk/Wikipedia.org na lic. GNU oraz na lic. CC BY-SA 3.0

 

wPolityce.pl: za dwa dni referendum w Warszawie. Co pan doradziłby mieszkańcom stolicy ws. głosowania nad odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Antoni Mężydło, poseł PO: Nie wiem, czy to warszawiaków interesuje. Ja jestem z Torunia…

…sprawa jest niemal ogólnopolska, skoro dotyczy wiceprzewodniczącej PO…

Rzeczywiście poziom emocji dotyczących referendum w stolicy ma charakter ogólnopolityczny. To widać wyraźnie. Jarosław Kaczyński przejął ster od Piotra Guziała. Komitet społeczny nie radził sobie z tym zupełnie. Jak zebrał podpisy, to nie widać było żadnej inicjatywy. Wtedy pani prezydent była bardzo widoczna i się wszystkim podobała. Teraz, w ostatnich dwóch tygodniach, to PiS dominuje na scenie warszawskiej. Ja pewnie zachęciłbym do mobilizacji tych, którzy popierają Hannę Gronkiewicz-Waltz, by nie szli na na wybory. Dziś sprawa nie jest przesądzona. Od mobilizacji tych, którzy chcą zostać w domu, będzie zależała przyszłość prezydent. Taka jest natura referendum.

Czyli przyłącza się pan do słów premiera Tuska o bojkocie.

To jest naturalne, na tym to polega. Jak inaczej można wygrać? Jak może wygrać Panii Hanna Gronkiewicz-Waltz referendum? Jedynie przez absencję. Innej możliwości nie ma.

Czy to nie jest działanie antydemokratyczne? M.in. Grzegorz Schetyna mówił nam, że uważa, iż referendum jest istotą demokracji

Jeśli tak by było, to urzędujący burmistrz, wójt czy prezydent musiałby mieć przewagę 2/3. Jego elektorat bowiem by się dzielił. Część walczyłaby absencją ze zwolennikami odwołania władzy, a część głosami wsparcia władzy. W tej sytuacji następuje podział głosów. Natomiast je trzeba zmobilizować w jednym punkcie. A to możliwe jedynie, przy mobilizacji na poziomie absencyjnym, a nie na poziomie głosowania za władzą.

Platforma się nie podkłada? W Słupsku walczycie państwo o udział w referendum, w stolicy walczycie o bojkot. Do dowód hipokryzji

No pewnie, bo jak w Słupsku nie jest nasz kandydat to tak mówimy. To jest przecież normalne, nie widzę w tym nic złego. To jest przede wszystkim logika myślenia. Nie można się przecież zachowywać absurdalnie, bo ktoś powie hasło i z nim się trzeba zgadzać. Nie trzeba się zgadzać z hasłem, trzeba myśleć. Trzeba kalkulować, mieć dużo sprytu. W innej sytuacji jesteśmy w Słupsku, w innej w Warszawie. My walcząc o utrzymanie władzy w stolicy musimy wzywać do bojkotu referendum, a będąc w Słupsku musimy mobilizować do pójścia do referendum, bo jesteśmy po drugiej stronie.

Czyli relatywizm i cyniczna kalkulacja ponad demokrację?

A co robi opozycja? Też tak mówi. Nadużywa niby haseł demokracji, ale to jest właśnie nadużywanie. Kalkulacja jest prosta. Głosy zwolenników urzędującej władzy dzielą się na dwa, a je skupić trzeba w jednym miejscu. Najlepiej je skupić w tym miejscu, gdzie się walczy absencją.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/wydarzenia/64495-w-slupsku-po-za-referendum-no-pewnie-bo-jak-w-slupsku-nie-jest-nasz-kandydat-to-tak-mowimy-to-jest-przeciez-normalne-nasz-wywiad-z-antonim-mezydlo

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Kutz przegrał proces z Kaczyńskim ws. Blidy. Ma przeprosić za słowa o „zamordowaniu niewinnej kobiety” i zapłacić 10 tys. zł

Posted by tadeo w dniu 10 Październik 2013

Fot. YouTube

 

Znany reżyser, senator Kazimierz Kutz ma przeprosić szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego za słowa o „zamordowaniu Barbary Blidy” – orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Adwokat Kutza nie przesądza, czy będzie apelował.

W czwartek sąd nieprawomocnie uwzględnił pozew b. premiera wobec Kutza. Mocą wyroku ma on przeprosić prezesa PiS na dwóch portalach za naruszenie jego dóbr osobistych i wpłacić 10 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Katon.

W 2011 r. Kutz pytany był przez dziennikarza „Newsweeka” o projekt raportu komisji śledczej, stwierdzający że b. premier Kaczyński i b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za złamanie konstytucji ws. Blidy. Odpowiedział: „Oni zamordowali niewinną kobietę”.

Kaczyński w pozwie zażądał przeprosin w prasie i na kilku portalach internetowych oraz wpłaty 10 tys. na cel społeczny.

Podobny proces Kutzowi wytoczył także Ziobro. Sąd nieprawomocnie uwzględnił w 2012 r. pozew i nakazał Kutzowi przeprosiny. Apeluje tylko Ziobro (bo sąd oddalił jego żądania finansowe i złagodził treść przeprosin).

Kaczyński i Ziobro wytoczyli też Kutzowi proces karny za zniesławienie na podstawie art. 212 kodeksu karnego. Sąd umorzył sprawę z powodu nieuchylenia przez Senat jego immunitetu.

Sformułowanie „zabili” czy „zamordowali”, z mojego punktu widzenia, jest wyjątkowo bulwersujące

– zeznawał wcześniej w sądzie Kaczyński. W jego ocenie wypowiedź Kutza należy odbierać dosłownie.

Zarzut zabójstwa był tu ewidentny

– podkreślał prezes PiS.

84-letni senator przyznał, że jego wypowiedź to „metaforyczny skrót myślowy” i pewna przesada. Jak podkreślił, jego wypowiedź nie była autoryzowana – a jest to obowiązek, którego dziennikarz nie dopełnił.

Gdyby to miało być wydane w druku, to na pewno słowo „zamordowali” dałbym w cudzysłów

– powiedział.

Sąd uznał, że doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda, bo forma wypowiedzi pozwanego przekroczyła dopuszczalne granice.

Krytyka powinna być rzetelna i rzeczowa

– mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Lipiński.

Zarazem sąd podkreślił, że na podstawie projektu raportu komisji śledczej Kutz miał prawo do krytycznych opinii wobec powoda jako premiera, m.in. za sposób prowadzenia śledztwa ws. Blidy. Według sądu ochrona polityka przed krytyką, nawet nieuzasadnioną, jest słabsza niż innych osób.

Sąd z treści przeprosin proponowanych w pozwie usunął zwrot o pomówieniu Kaczyńskiego przez Kutza o „popełnienie zbrodni zabójstwa”. Takie sformułowanie w przeprosinach sąd uznał za nieuzasadnione, bo słowa Kutza były „skrótem myślowym czy metaforą”.

Żądanie finansowe pozwu sąd uznał za umiarkowane i wobec krzywdzącego charakteru słów Kutza – za uzasadnione.

Pełnomocnik Kutza mec. Radosław Baszuk powiedział po wyroku, że sama treść przeprosin „byłaby do zaakceptowania”, skoro sąd usunął z niej słowa o pomówieniu o zabójstwo. Adwokat będzie się zaś zastanawiał wraz ze swym mocodawcą nad apelacją co do uznania przez sąd roszczeń finansowych.

PAP, mtp

http://wpolityce.pl/wydarzenia/64419-kutz-przegral-proces-z-kaczynskim-ws-blidy-ma-przeprosic-za-slowa-o-zamordowaniu-niewinnej-kobiety-i-zaplacic-10-tys-zl

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Krzysztof Feusette: Waltz na tysiąc „pa!”. Dlaczego partia „obywatelska” odbiera obywatelom prawo do samostanowienia?

Posted by tadeo w dniu 10 Październik 2013

PAP/Tomasz Gzell

Każdy ma swoje „W samo południe” takie, na jakie zasłużył. Mediom mainstreamowym los ślepy, jak one same, zesłał referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta Warszawy. Liczba ciosów, jakie wszelkim siłom referendalnym zadał lub zadać próbował prorządowy Front Jedności Przekazu na usługach HGW, przekroczyła ostatnio wszystko, co znaliśmy z działań tego środowiska wcześniej.Red. Andrzej Morozowski nie przepuścił żadnej (słownie: żadnej) okazji, by wyrazić swój, osobisty, a jakże, stosunek do referendum, jego pomysłodawców i sił dziś je wspierających. A to klip nie taki, a to litera „W” tak święta dla postkomunistów, a to że Rozenek wspólnie z Dornem to przecież nie do pomyślenia, a to że wszyscy, którzy nie pójdą na referendum to elektorat HGW (narracja szybko podjęta przez premiera udającego, iż nie wie, że ponad 40 proc. Polaków nigdy nie chodzi ani na wybory, ani referenda). No, kupa śmiechu z naciskiem na zapach.

A przecież jeszcze bardziej otwarcie stanęli murem za HGW dziennikarze „Wiadomości”, „Panoramy” i TVP Info, co pokazuje, jak bardzo udało się partii obywatelsko-ludowej upolitycznić media publiczne. Dzięki temu swoje materiały o pierwszym od lat ponadpartyjnym sojuszu ugrupowań prawicowych z lewicowymi, który zawiązany został po serii hiperporażek HGW na polu komunikacyjnym, finansowym, przetargowym, budowlanym, TVN24 tytułuje tak cynicznie: „Sama przeciw wszystkim”.

Nie chcę się wyrażać, bo szkoda słów na to zakłamanie. Symbol arogancji, braku wrażliwości i indolencji obecnej władzy, pani prezydent „Bufetowa” stać się ma nagle symbolem niezłomnej wierności zasadom? Jakim zasadom? Może tej jedynej, że nie ma takiej podwyżki cen, której by nie można przeznaczyć na przerost armii miernych, ale wiernych władzy urzędników? Nagle TVN24 wyciąga z krzaków bliżej nierozpoznawalnego, trójmiejskiego politologa, by w trybie pilnym naświetlił temat lemingom.

Nikt tak naprawdę nie pyta warszawiaków, co oni myślą na ten temat

– wyrzuca z siebie ekspert z Gdańska. Jak to – nie pyta, skoro pyta właśnie, w referendum i we wcześniejszych sondażach, w których warszawiacy wyraźnie mówią, co na temat HGW myślą. Niejaki Adam Krzykowski z Dwójkowej „Panoramy” (tak, tak, był kiedyś czas, gdy obraz był tam naprawdę panoramiczny, a nie ciasny jak horyzonty obecnego szefostwa programu) robi sobie materialik, którego zadanie jest jedno: ośmieszyć wszystkich przeciwników HGW. Już nawet Ryszard Kalisz cytowany jest w nim wyłącznie w kwestii urodzin synka, choć próbował po raz kolejny wytłumaczyć, dlaczego HGW musi odejść i opisać atak PO na demokrację. O PiS w mainstreamowych mediach mówi się wyłącznie w kontekście jego postulatu zakazu przelotów nad Ursynowem. Dla premiera za to nagle ważne stało się zdanie mieszkańców Warszawy. Twierdzi, że „nawet, jeśli Macierewicz schowa się do mysiej dziury, warszawiacy i tak go znają”. Jaki to ma związek z referendum? Dlaczego Donald Tusk nie chce posłuchać warszawiaków w kwestii odwołania HGW, tylko mydli oczy już nawet samemu sobie? Wszak wszelkie sondaże dowodzące, że mieszkańcy Warszawy mają dość takiej prezydent, szef rządu kwituje nawoływaniem, by nie iść na referendum.

Chciałbym zwrócić się do wszystkich warszawiaków, ale też do całej opinii publicznej – to nie jest żadna arogancja ani chęć bojkotowania referendum, kiedy mówimy bardzo otwarcie: nie idźcie na to referendum, bo to jest sposób na wsparcie, na ochronę prezydent Gronkiewicz-Waltz.

Dlaczego premier nie powie wprost, że na jednym opiera tylko swoją nadzieję na uratowanie stolca przez HGW – na tym, że ludzie w stolicy oleją własne prawa, oleją demokrację, oleją normalność, bo „dość już mają” całej tej polityki.

I tu jest właśnie pies pogrzebany. Premier liczy, że mają dość polityki w ogóle, ja twierdzę, że dość mają TAKIEJ polityki. On uważa, że mają dość, więc nie pójdą. Ja ośmielam się obstawiać, że mają dość, WIĘC pójdą. Wiem, że premier to przewidywacz na cztery nogi kuty, ale tym razem, sorry Winnetou, adieu HGW. Oby.

Tym jednak, co wzrusza szczególnie, jest niespotykana wcześniej u premiera Tuska empatia.Plotki o dymisji Rostowskiego określił jako „nieprzyzwoite”, bo jego ministrowi „na pewno jest przykro”. Rodzinom ofiar Smoleńska nie było przykro, kiedy zostały pozostawione same sobie, o niepotrzebnym bólu rodzin kapitana Protasiuka, generała Błasika, ministra Merty czy prezydenta Kaczyńskiego już nawet nie wspominając. Im nie było przykro, przykro jest sztukmistrzowi z Londynu, że chodzą plotki o jego dymisji, chociaż nawet on sam nie chce płacić podatków w kraju, za którego finanse odpowiada. I nie to jest nieprzyzwoite, ale plotki o jego odejściu?

W jednym trzeba przyznać premierowi rację – referendum w sprawie HGW to rzeczywiście coś więcej niż batalia o Warszawę. To także starcie obozu władzy konsekwentnie dennej z coraz bardziej zniecierpliwionym społeczeństwem. Dlaczego jednak takiej konfrontacji ta władza aż tak bardzo się boi, skoro wciąż powtarza, że ma społeczny mandat do sprawowania rządów?

Zainteresował Cię artykuł?

Posted in Felietony, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 416 obserwujących.