WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Nieokrzesane myśli’ Category

ROZPACZ

Posted by tadeo w dniu 27 września 2011

Camus powiedział, że tak naprawdę istnieje tylko jeden problem filozoficzny, a jest to problem samobójstwa i rozpaczy.  Rozpacz to coś więcej niż smutek z powodu tego, że coś się nie udało, czy spotkało takie czy inne nieszczęście. Jest to porażenie smutkiem. Rozpacz to ciągłe rozdrapywanie gojących się ran, to nieustanne przypominanie swoich słabości i upadków i szlochanie nad swoją małością. Jest to połączenie senności i gnuśności z nieustannym lamentem na sobą i swoja dolą. Znawcy duchów mówią, że w południe przychodzi najbardziej niebezpieczny demon. W nocy to takie głupie straszą, a te mądre przychodzą w południe. Te najniebezpieczniejsze przychodzą po czterdziestce, kiedy przechodzę już swoją pierwszą „smugę cienia” i wówczas pozostaje mi tylko smutek i acedia (apatia i obojętność) jakiegoś niespełnienia. Długotrwała rozpacz może doprowadzić do depresji, która jest już ciężką chorobą.

Przeczytaj:

Grzechy w rozpaczy

Rozpacz i zwątpienie

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

WIARA

Posted by tadeo w dniu 27 września 2011

Według raportu z badań wśród polskich studentów uznających się za katolików 20% z nich nie wierzy w istnienie Boga, 40% nie wierzy w nieśmiertelność duszy, 30% nie wierzy w zmartwychwstanie. To są fakty. W kogo więc zatem wierzą owi niewierzący katolicy.

Dla nich Bóg to taki kelner w restauracji przynoszący menu: proszę sobie wybrać – może przykazanie, które Pan sobie życzy?. Nie trzeba przecież wszystkiego wybierać, skądże…

A może Budda obok krzyżyka, pentogram na szyje….?, nie ma problemu. Taka wiara jest jak kawa, herbata, zupa w proszku – łatwa w przygotowaniu, nic to, że trochę trująca, przepełniona sztucznością, ale przecież niewymagająca wysiłku, oszczędzająca czas i siły. Wiara nieprawdziwa jak wystawa dużego sklepu z pustego w środku, jak sztuczny smak zupki w proszku.

Wiara, czyli trwanie przy Bogu stanowi fundament życia nadprzyrodzonego, jest darem i umożliwia kontakt z Bogiem. Mówi mi, że żyję dla wieczności. Często źródłem wiary może być lęk.  Najlepiej jest widoczna dopiero po nawróceniu. Wiara pozwala zobaczyć mi to, że co się dzieje wokół, nie dzieje się mocą człowieka. Wiara umożliwia mi odkrywanie w stworzeniu śladów Boga. Wierzyć to znaczy dla mnie dostrzegać i rozumieć sens swojego życia zgodnie z Ewangelią – najważniejszy jest Bóg.

Często mylimy wiedzę z wiarą. Wiara polega na tym, że nie można czegoś udowodnić. Wówczas się w to wierzy albo nie.

Tajemnica wiary nie jest tylko zbiorem tez wymagających przyjęcia i zatwierdzenia przez rozum, lecz pewnym doświadczeniem do przyswojenia, prawdą, która trzeba żyć, solą i światłem całej rzeczywistości.  Wiara i nadzieja idą w parze, są nierozłączne i wraz z miłością stanowią najważniejsze cnoty każdego chrześcijanina. Wiara wymaga trudu, gdyż wiara bez uczynków jest martwa.

W SPRAWACH, KTÓRE DOTYCZĄ BOGA WIERZYMY, ŻEBY MÓC ZROZUMIEĆ, BO GDYBYŚMY CHCIELI ZROZUMIEĆ, ABY UWIERZYĆ, NIE UDAŁOBY SIĘ NAM ANI UWIERZYĆ, ANI ZROZUMIEĆ.

DLA TEGO, KTO MA WIARĘ, NIE MA PŁACZU BEZ NADZIEI.

“Wiara bez dobrych czynów 

jest jak drzewo bez owoców.

Przeczytaj także:

Symbol wiary

Religie a wierzenia

Wiara nie jest wiedzą, jest ona sprawą zaufania

Anna Świderkówna “chodzić po wodzie”

Posłuchaj:

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 6 Komentarzy »

NADZIEJA

Posted by tadeo w dniu 26 września 2011

Ludzie żyli zawsze z nadzieją na lepszą przyszłość. Nadzieja wypływa z wiary, istotą nadziei jest to, czego nie widzę. Nadzieja rodzi się, gdy jest ten, komu ją powierzamy i gdy ten, któremu powierzamy się, jest niezawodny. Nadzieja wraz z wiarą  i miłością stanowi podstawę życia każdego chrześcijanina. Nadzieja stawia mnie twarzą w twarz z moją ślepotą. Cnota nadziei dana jest każdemu, kto wierzy. Na świecie nie czyni się nic bez nadziei.  Bez nadziei nie mogę żyć, potrzebuję nadziei tak samo jak powietrza.  Cnota nadziei to nić podtrzymująca mnie przy życiu, to najgłębsza moc dającą mi życie. Daje ona mi horyzont otwarty, nieograniczony żadnym murem ani płotem, nawet śmiercią. Mieć nadzieję to znaczy uwierzyć, zaufać, że, pomimo największych problemów i wszelkich trudności zwycięży dobro, najwyższe dobro, Bóg. Nadzieja rozwija się w wierze, żeby mieć nadzieję, trzeba najpierw uwierzyć. Nadzieję zabija rozpacz i fałszywa nadzieja, ale paradoksalnie równocześnie nadzieja często przychodzi ponownie, gdy już naprawdę doświadczymy rozpaczy. Przeciw nadziei grzeszymy wówczas, gdy wątpimy w Bożą pomoc i Boże przebaczenie.  Ciężkie jest życie bez nadziei, jeżeli chory nie ma nadziei, że zostanie uzdrowiony, ogarnia go rozpacz. Ks. Kazimierz Orzechowski często powtarza, ze nauczył się od swojej ulubionej artystki Edith Piaf  – mieć nadzieję wbrew wszelkiej nadziei.

NADZIEJA JEST OKRĘTEM WOJENNYM, KTÓRY PROWADZI DO ODKRYCIA NOWEGO ŚWIATA: ŚWIATA WIARY. NAWET JEŻELI NAUCZĘ TYLKO JEDNĄ OSOBĘ NADZIEI, NIE ŻYŁEM NADEREMNIE.

„Wielką cnotą jest wiara i wielką cnotą jest miłość ale nadzieja to jakby największa z nich. Do ostatka człowiekowi towarzyszy i podźwignie go i wyprowadzi. Nadzieją weselący się idziemy” – Zofia Kossak.

Przeczytaj także:

 O nadziei

Nadzieja poddawana próbom – Jacek Salij OP

NIE TRACIĆ NADZIEI!

Pożytek z nadziei

Przywrócona nadzieja, ks. Janusz Wielgus

Nadzieja zawsze umiera ostatnia

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 4 Komentarze »

MIŁOŚĆ

Posted by tadeo w dniu 12 września 2011

APC - 2011.07.24 22.39 - 001

Pani Izabela Pakulska – lekarz internista z 20 letnim stażem, od wielu lat pracująca w hospicjum powiedziała: Nigdy nie zdarzyło się, by umierający pacjent powiedział mi: „żałuję, że nie zrobiłem kariery i doktoratu”, natomiast wielu żałuje, że nie kochali, że za mało czasu poświęcali dzieciom”.

Miłość to życie dla kogoś, oddanie całego siebie drugiej osobie, pełnienie woli tego, kogo się kocha, służenie komuś bezinteresownie. Prawdziwa miłość patrzy w oczy drugiego. Miłość do drugiego człowieka musi być zawsze kontrolowana przez miłość Bożą. Miłość do Boga jak i do bliźniego wyraża się ostatecznie w postępowaniu, w czynach. Istotą miłości nie jest uczucie, ale nastawienie woli. Ja chcę tego, czego Ty chcesz. Ten, bowiem, kto kocha, zabiega o dobro osoby kochanej, chce z całego serca odpowiedzieć na jej oczekiwania, spełniać jej wolę, zgadywać jej chęci. Dawanie siebie innym wzbogaca człowieka i czyni go pięknym w oczach innych a przede wszystkim podoba się Bogu.

O trwałości i sile miłości nie decyduje temperatura uczuć i intensywność pragnienia bycia razem, ale wierność i stałość w stosunku do podjętych życiowych decyzji.

Prawdziwa miłość wymaga ofiary i cierpienia. Miłość, która nie przysparza cierpień, nie jest prawdziwa. Bez trudu i ofiar nie tworzy się nigdy wielkich rzeczy, nie istnieje prawdziwe szczęście. A przecież fundamentem, filarem ludzkiego szczęścia jest miłość.

Wypełnianie przykazania miłości wymaga ode mnie nieraz heroizmu, nieraz tylko dobrych chęci i dobrej woli. Póki nie kocham siebie, póty moja miłość będzie pod znakiem zapytania. Przeciwieństwem miłości jest egoizm i lęk. Lęk powoduje, że uciekam od innych, zamykam się w moim egocentryzmie, zaciskam oczy i zatykam uszy.  Natomiast egoizm powoduje skąpstwo w udzielaniu miłości innym, sądzę, że i tak czynię zbyt wiele. Prawdziwa miłość jest służbą innym. Owocem miłości radość, pokój i miłosierdzie.

Tam, gdzie nie ma miłości, zaczyna panować chaos, zawiść i nienawiść.

Z MIŁOŚCIĄ UBOGI JEST BOGATY – BEZ MIŁOŚCI BOGATY JEST BIEDNY, GDYŻ MIŁOŚĆ JEST JEDYNYM SKARBEM, KTÓRY SIĘ POMNAŻA, KIEDY GO DZIELISZ.

Miłość bez dobrych czynów

jest jak matka bez dzieci.

Czas i słowo – to wyraz miłości. 
Najtrudniej jest dawać miłość, która jest obowiązkiem. 
Bolesna jest miłość otrzymana z litości. 
Najbiedniejsza jest miłość, którą trzeba kupić. 
Miłość z przyzwyczajenia jest jedynie odmianą zniewolenia. 
Bóg ma swój czas i ma słowo. 
Więc się spiesz do Boga i człowieka, bo tylko taki pośpiech ma znamiona miłości.

Przeczytaj także:

Miłość

Miłość

O PROBLEMACH MIŁOŚCI – ks. J.Twardowski

 

MIŁOŚĆ” DO ZWIERZĄT

Spośród wszystkich stworzeń tylko my pragniemy kochać i być kochanym. Niedobrze, gdy dar miłości, który dał nam Bóg  zamiast w moim bliźnim, lokujemy w psie, kocie czy innym stworzeniu. To nie jest miłość, to jest karykatura miłości. Miłość ludzi do zwierząt to nie miłość, jeżeli już to tylko przywiązanie. Brak jest tu lub jest ich bardzo mało punktów wspólnych a więc np. wspólnego zainteresowania i poglądów, brak możliwości prowadzenia rozmowy. Łączy tylko głębokie przywiązanie, a w tym przypadku liczy się przede wszystkim bardzo dobra znajomość obiektu, do którego jesteśmy przywiązani.  Najważniejszym sposobem komunikowania miłości jest słowo, a od psa czy kota nigdy się nie nie dowiesz, czy cię kocha, gdyż ci tego nie powie.

Posłuchaj także:

Zwierzęta – granice miłości i wrażliwości.

WIĘCEJ: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 11 Komentarzy »

MIŁOSIERDZIE

Posted by tadeo w dniu 12 września 2011

Miłosierdzie Boże

 Są prawdy, które się zna i często o nich słyszy i mówi, ale się nie rozumie. Tak było ze mną co do prawdy miłosierdzia Bożego”. Te słowa wypowiedział ks. Michał Sopoćko, spowiednik i kierownik duchowny s. Faustyny Kowalskiej. Przede wszystkim głównie jemu zawdzięczamy, że objawienie Jezusa Miłosiernego ujrzało światło dzienne, a tajemnica Bożego Miłosierdzia  jest znana na całym świecie. Czym jest miłosierdzie?  W potocznym znaczeniu kojarzy się nam raczej z dobrocią, łaskawością czy nawet z litością.

W kazaniu na Górze Jezus mówi: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Z miłosierdziem nierozłącznie związana jest sprawiedliwość rozumiana, jako przede wszystkim życie w pełnej zgodzie z wolą Bożą i to zarówno w relacji z Nim samym jak i z drugim człowiekiem. Ta ludzka sprawiedliwość ma być odbiciem sprawiedliwości Bożej, która – całkiem wbrew naszej logice – jest darmowa i miłosierna.

Źle zrozumiana, o co właściwie chodzi może prowadzić do zniekształcenia Boga, a zwłaszcza relacji, jaka nas z Nim łączy. Bo miłosierdzia utożsamiane z litością na ogół nie chcę przyjmować od nikogo. Dopatruję się w niej jakiegoś cienia pogardy czy lekceważenia.

Prawda o Bożym Miłosierdziu jest ostatnią deską ratunku dla mnie a nie tylko dla tych, którzy żyją tak, jakby Boga nie było.

Miłosierdzie określa moją postawę w stosunku do drugiego człowieka.  Źródłem miłosierdzia nie powinno być ani współczucie, ani sprawiedliwość, lecz tylko miłość. Pierwszym, bardzo ważnym krokiem, jaki powinienem zrobić na tej drodze jest akceptacja siebie, pokochanie siebie, bo kto siebie nie lubi, nie pokocha również ani Boga, ani bliźniego. Brak akceptacji siebie rodzi melancholię, niezadowolenie z siebie, niechęć do życia, brak radości życia i optymizmu, smutek, ciągłe przygnębienie i narzekanie. A konsekwencją tej postawy jest nieumiejętność przebaczania sobie i innym. Jeżeli nie mogę sobie darować tego, że nie jestem doskonały, to tym bardziej i w stosunku do swoich bliźnich nie jestem w stanie przebaczyć. Z chwilą śmierci  czas miłosierdzia minie i rozpocznie się czas sprawiedliwości.   Jedynie Bóg może okazywać miłosierdzie w sposób absolutnie czysty. Ja jestem prawie zawsze narażony na przeszkody wynikające z mego egoizmu.

Miłosierdzie w praktyce z mojej strony to PRZEBACZENIE, WSPÓŁCZUCIE, ŻYCZLIWE USPOSOBIENIE WZGLĘDEM BLIŹNIEGO, POWSTRZYMANIE SIĘ PRZED OSĄDZENIEM I POMOC POTRZEBUJĄCYM.

MIŁOSIERDZIE WOBEC UBOGICH LECZY TRĄD SKĄPSTWA I CZYNI DUSZĘ PIĘKNĄ.  MIŁOSIERDZIE POTRZEBNE JEST KAŻDEMU,  JEST BRAMĄ  PROWADZĄCĄ DO ZBAWIENIA, DO  ŻYCIA WIECZNEGO.

Zobacz i przeczytaj:

SPRAWIEDLIWOŚĆ, MIŁOŚĆ I MIŁOSIERDZIE

Miłosierdzie a sprawiedliwość

Archiwum bloga „Miłosierdzie Boże”

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 2 Komentarze »

ODWAGA

Posted by tadeo w dniu 31 sierpnia 2011

Odwaga to sztuka pokonywania trudności i opanowania lęku i lenistwa. Polega na uczeniu się jasnego, niezmąconego widzenia, otwarcie naszych oczu, spojrzeniu na naszą słabość. Człowiek odwagi, to ten, który nie obawia się niczego i nikogo, który nie poddaje się lękowi. Lęk powoduje wznoszenie murów wobec siebie i innych ludzi. Odwaga pozwala na zrzucenie tej sztucznej maski. Odwaga w moim życiu wyraża się albo mówieniu albo w działaniu. Odwaga uwalnia nas od lęku, który nawołuje do wznoszenia murów wobec innych ludzi ich potrzeb a nawet wobec Boga i wyzwala nas od tego lęku, który powoduje, że kryjemy się za maskami. Pozwala na zrzucenia ciężkiej zbroi i na doświadczenie wolności, wolności dla mnie i dla innych.

BOŻE UDZIEL MI SPOKOJU, BYM MÓGŁ PRZYJĄĆ TO, CZEGO NIE MOGĘ ZMIENIĆ; ODWAGĘ, ABYM ZMIENIŁ TO, CO MOGĘ ZMIENIĆ I MĄDROŚCI, BYM MÓGŁ ODRÓŻNIĆ JEDNO OD DRUGIEGO.

ODWAGA JEST SZTUKĄ BYCIA SAM NA SAM Z WIEDZĄ…..ŻE STRASZLIWIE SIĘ BOJĘ. ZACHOWAJ DLA SIEBIE STRACH, ALE Z INNYMI DZIEL ODWAGĘ.

Przeczytaj:

Odwaga bycia sobą

Więcej: 

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 2 Komentarze »

MĄDROŚĆ

Posted by tadeo w dniu 31 sierpnia 2011

Mądrość to sztuka patrzenia na życie i umiejętność wyciągania z własnego i cudzego doświadczenia wniosków, to umiejętność rozeznania, dla jakich wartości warto żyć i w jaki sposób wypełniać je w codziennym życiu. Trzeba mieć wiedzę, by trafnie obserwować i interpretować otaczającą nas rzeczywistość, ale wiedza to nie to samo, co mądrość. Nie trzeba również wszystkiego doświadczyć i spróbować w życiu, wystarczy mądrze korzystać z rad innych i czerpać wnioski z cudzych przeżyć. Wszystko, co doświadczam w życiu ma sens, ale nie wszystko od razu to rozumiem, kiedy to się dzieje, co przeżyłem. Dopiero patrząc wstecz odkrywam, że to, co się wydarzyło miało sens i było dla mnie potrzebne. I przez te złe lub dobre doświadczenia Pan Bóg chciał mnie ostrzec przed wielkim upadkiem lub pomóc wyjść z grzechu. Własne błędy należy pamiętać nie po to, aby rozpamiętywać własną ułomność, ale aby wyciągać wnioski i starać się je unikać w przyszłości. Mądrość to także sztuka zachowania we wszystkim umiaru. Człowiek mądry nie musi wiele mówić, pisać, nie musi angażować się w głośne akcje: jego postawa, jego spojrzenie, czasem milczenie powiedzą więcej niż długie przemówienia ludzi, którym brak mądrości. W życiu codziennym mądrość wyraża się prostotą myślenia i mówienia oraz szczerością zachowania i postępowania w stosunku do innych. Człowiek prosty to człowiek naturalny w swoim zachowaniu, nieskomplikowany w swoich intencjach i wyrażający całkowitą zgodność pomiędzy tym, co się mówi, a tym, co się robi. Prostota uwalnia mnie od pychy, fałszu, dwoistości czy dwulicowości.  Często cnota mądrości utożsamiana jest z cnotą roztropności.

JEST PIĘĆ DRÓG, KTÓRE PROWADZĄ DO MĄDROŚCI: MILCZENIE, SŁUCHANIE, WSPOMINANIE, NAUKA, CZYNY.

 Przeczytaj także:

ISTOTA MĄDROŚCI – prof. dr hab. Maria Szyszkowska

Co to jest właściwie MĄDROŚĆ

UKOCHAJ MĄDROŚĆ

Mądrość

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 7 Komentarzy »

LĘK

Posted by tadeo w dniu 22 sierpnia 2011

Lęk często deformuje postrzeganie świata

Odwrotność spokoju, które zostały mi zabrane na skutek np. obawy przed utratą czyjegoś uznania, pochwały, zgody na to, co robimy. Lęk przede wszystkim rodzi się ze strachu przed przyszłością, ale i zachowaniem w przeszłości np. lęk związany ze śmiercią, chorobą, starzeniem się, przed potępieniem. Lęk jest częścią mojego życia, ciągle się boję i przed czymś drżę. Nierzadko nie potrafię dokładnie określić przedmiotu moich obaw. Lęk może mieć podłoże chorobotwórcze np. nerwice, psychoza, ale może być punktem wyjścia ku wielkiemu zawierzeniu, pogłębiającym naszą wiarę. Lęk może prowadzić do zamykania się, izolowania, wycofywania się w krainę bez miłości, ale równocześnie może być często w jakimś sensie punktem wyjścia, motorem mego rozwoju, czynnikiem pogłębiającym moją wiarę tak jak każda pokusa.

W życiu chodzi o to, by niepokój czy lęk utrzymać na takim poziomie, aby nie zahamował rozwoju, ale mu sprzyjał. Nie powinienem na siłę pozbywać się lęku czy niepokoju, ale nie można lękowi się poddawać. Od lęku uwalnia nas ODWAGA.

Przeczytaj także:

Lęk i ufność

Spokojnie, to tylko lęk

Lęk- zniekształcona rzeczywistość

Modlitwa o miłość bez lęku


Kładę kres wszelkim wzorcom lęku w moim drzewie genealogicznym. Przejmuję władzę nad każdym rodzajem lęku przed odrzuceniem i niepowodzeniem. Mówię „nie” lękowi przed: wodą, wysokością, ludźmi, sukcesem, niepowodzeniem, tłumem, kobietami lub mężczyznami, Bogiem, śmiercią, wychodzeniem z domu, zamkniętym pomieszczeniem, otwartą przestrzenią, publicznym przemawianiem, lataniem samolotem i bólem. Panie, uświadom wszystkim pokoleniom mojej rodziny, że w miłości nie ma lęku. Tak wypełnij historię mojej rodziny swoją doskonałą miłością, aby odeszła pamięć o lęku. Uwielbiam i błogosławię Cię, Panie.


Wiecej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 4 Komentarze »

DEKALOG

Posted by tadeo w dniu 13 sierpnia 2011

Dekalog, czyli dziesięć przykazań to prawo moralne, przekazane przez Boga, wpisane głęboko moje serce. Jest wielką wartością, jest łaską daną mi przez Boga, jest zapisem prawa mądrości. Te dziesięć znaków, które Bóg umieścił w moim sercu są po to, by świeciły dniem i nocą i aby gwarantowały moją wolność, moją mądrość i moje szczęście.  Ktokolwiek chce być mądry, ten nie dyskutuje z Bogiem, lecz stara się odkryć sens przykazań i je zachować. Znaki te w imię wolności zawsze można zlekceważyć, bo to są przecież tylko znaki i nic więcej.Bóg nie po je nam dał, aby utrudnić nam życie, ale aby uchronić nas przed śmiercią wieczną.  Są to znaki zostawione przez dobrego Ojca z racji troski o swoje dzieci, o mnie.

Trzeba wiedzieć, że nie nawrócę Polski, świata czy nawet swojej rodziny. NAWRÓCIĆ MOGĘ TYLKO SIEBIE.

Trzeba, więc mi docenić każde przykazanie Dekalogu i zamienić je w życie.

Przeczytaj także:

Pytania o Dekalog

Lednicki dekalog

Zastosowanie Dekalogu do dzisiejszego życia społecznego

Wiecej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

CIERPIENIE

Posted by tadeo w dniu 9 sierpnia 2011

Cierpienie jest tajemnicą. Najlepiej o cierpieniu i sensie cierpienia powinni mówić ci, którzy sami cierpią lub cierpieli. Nigdy nie wiemy do końca, czy cierpienie zwraca ludzi do Boga, chociaż trzeba mieć nadzieję, że tak. Wielu ludzi poprzez np. nieuporządkowane życie nakładają sami na siebie cierpienie. Papież Jan Paweł II powiedział: „Cierpienie jest w świecie po to, by wyzwolić w nas miłość. I pokazać, że miłość jest najważniejsza”.

Cierpienie i choroba prawie zawsze pomaga uporządkować hierarchię wartości, daje człowiekowi szansę dorosnąć, inaczej spojrzeć na życie. Są trzy etapy reakcji na nieuleczalną chorobę i cierpienie: etap buntu –pierwszy i naturalny odruch, etap agresji – walki i mocowania się ze sobą i z innymi oraz etap akceptacji. Nie wszyscy dochodzą do trzeciego etapu.

Kilka lat temu we Francji 50 lekarzy ułożyło list do swoich pacjentów:

”W trosce o Wasze zdrowie prosimy – mniej lekarstw, więcej przebaczenia. Wasze cierpienia najczęściej biorą się z braku pojednania”.

Dzisiaj można dość łatwo poradzić sobie z cierpieniem fizycznym, gorzej jest z cierpieniem osób mających chore dusze lub trudną sytuacją rodziny pacjenta. Najbardziej cierpią Ci, którzy mają jakieś nieuporządkowane życie np. majątkowe, rodzinne czy też nie pojednali się z bliskimi i z Bogiem.

Cierpienie może być darem i powinno uczyć pokory nie tylko pacjenta, ale przede wszystkim lekarza. KIEDY CIAŁO SŁABNIE, SILNIEJ CZUJE SIĘ DUSZĘ.

NA TEJ ZIEMI KAŻDY MA SWÓJ KRZYŻ. KTO UNIKA CIERPIENIA, NIGDY NIE BĘDZIE ZADOWOLONY, PONIEWAŻ ZAWSZE ZNAJDZIE GOTOWY CIĘŻSZY KRZYŻ. Na drzwiach O. Pio był napis: DOKĄDKOLWIEK PÓJDZIESZ, KRZYŻ PODĄŻY ZA TOBĄ.

Przeczytaj także:

Czym jest cierpienie?

CIERPIENIE JEST WOŁANIEM O PRZEMIANĘ

CIERPIENIE – forum

Motyw cierpienia

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

Posted in Nieokrzesane myśli | 2 Komentarze »

BOGACTWA

Posted by tadeo w dniu 2 sierpnia 2011

Bieda i bogactwo to obraz Afryki

Na ziemi wszystkie rzeczy mają wartość względną. Niektóre z nich mogą mieć olbrzymią wartość materialną, a ich utrata wpędzi właściciela w ruinę ekonomiczną. Ale na tym się skończy. Człowiek taki zawsze będzie mógł próbować odzyskać całość lub przynajmniej część utraconego majątku. Jeśli jednak zatracę swą duszę, nic nie uratuje jej przed wiecznym potępieniem. Gdy bogactwo jest dla mnie celem i sensem istnienia, gdy jestem do niego przywiązany nadmiernie, tracąc z oczu Boga, wówczas staje się ono przeszkodą do zbawienia. Pieniądze raz są, raz ich nie ma. Najważniejszy zawsze powinien być Pan Bóg.

Życie zwrócone ku pieniądzom jest śmiercią.

BOGACTWO JEST JAK WODA W MORZU: IM WIĘCEJ JEJ SIĘ PIJE, TYM BARDZIEJ ZWIĘKSZA PRAGNIENIE.

CZŁOWIEK NAPRAWDĘ BOGATY TO TAKI, KTÓREGO DZIECI BIEGNĄ DO NIEGO, KIEDY MA PUSTE RĘCE.

Przeczytaj także:

Motywy bogactwa

Obfitość z miłości, nie z bogactwa

Biada bogaczom

Posłuchaj  także:

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

BLIŹNI

Posted by tadeo w dniu 30 lipca 2011

Moim bliźnim jest każdy człowiek – niezależnie od jego osobistych poglądów, przynależności partyjnej, wyznania – znajdujący się w potrzebie. Bliźnim nazywam nie tylko tego, który mi się podoba, którego kocham, z którym czuję się dobrze. Jezus w przypowieści o miłosiernym samarytaninie na pytanie, „kto jest moim bliźnim” odpowiada, że jest nim każdy człowiek potrzebujący pomocy i miłosierdzie innych.. Ale więc moim bliźnim jest także ten, kto nie ma ładnej twarzy, którego oblicze jest otępiałe, który jest ponury i arogancki lub wręcz nikczemny. Bliźnim jest także pijak, narkoman, złodziej, naciągacz a nawet mój wróg. To przede wszystkim ten, od którego nie oczekuję, że dając, otrzymam coś od niego w zamian. Trzeba jednakże wiedzieć, jak pomagać, jak postępować. Inaczej należy np. pomagać pijakowi, bo przecież, gdy więcej damy mu pieniędzy, tym większą wyrządzimy mu krzywdę. Serce, które potrafi kochać, zawsze znajdzie sposób, jak pomóc bliźniemu. „Ten, kto zaczyna się wzruszać nędzą drugiego człowieka zaczyna porzucać grzech” – Św. Ojciec PioNajgorsza jest moja obojętność na los naszych bliźnich, gdyż pozwala ona mi „jeść z apetytem i spać snem sprawiedliwego”.

O BLIŹNIM TRZEBA MÓWIĆ DOBRZE, ALBO WCALE. PIERWSZĄ SŁUŻBĄ, JAKĄ JESTEŚMY WINNI BLIŹNIEMU, JEST SŁUCHANIE GO. UMIEĆ SŁUCHAĆ TO HOJNOŚĆ NIELICZNYCH.

Przeczytaj także:

„BLIŹNI – TO PODAREK MIŁOŚCI CHRYSTUSA…”

Adamie, gdzie jesteś?

Bliźni

Więcej:

W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ

Posted in Nieokrzesane myśli | 1 Comment »

Co to jest właściwie MĄDROŚĆ

Posted by tadeo w dniu 28 lipca 2011

Profesor Anna Świderkówna :: Rozmowy z Bogiem

Co to jest właściwie MĄDROŚĆ, nie jest wcale łatwo określić. Może najlepiej byłoby powiedzieć, że chodzi tu o zdolność wrodzoną lub nabytą, która pozwala człowiekowi dobrze kierować swoim życiem i pomaga mu zapewnić sobie pomyślność, powodzenie, a nawet szczęście. Nie utożsamia się ona z wiedzą, choć zakłada jej posiadanie… Mądrość jest również zdolnością wykonywania dobrze swojego zawodu… Jest ona owocem doświadczenia osobistego, uważnej obserwacji zarówno zachowania ludzi i zwierząt, jak też i praw, jakimi rządzi się przyroda. Dojrzewa jednak na gruncie mądrości wrodzonej, którą już od najwcześniejszych lat wzbogaca także mądrość rodu, plemienia czy ludu, znajdującą swój wyraz we wskazówkach udzielanych synom, przez ojców, w pouczeniach zawartych w najróżniejszych obrzędach inicjacji itd. W ten to sposób z pokolenia na pokolenie przekazuje się całą sumę zbiorowych doświadczeń i wyciąganych z nich wniosków. Tak więc człowiek mądry to również ten, kto jest zdolny do przekazywania swej mądrości. A na to musi umieć nie tylko mówić, lecz także słuchać i rozumieć. Mądrość nie istnieje bowiem sama dla siebie. Jest „sztuką życia z drugim”… Mądrość ma służyć człowiekowi, jego praktycznemu powodzeniu we wszystkich dziedzinach życia. A choć wyrasta z ludzkiego doświadczenia i z ludzkich uzdolnień, inteligencji i zdrowego rozsądku, jest zarazem paradoksalnie darem bóstwa czy Boga.

Profesor Anna Świderkówna wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego jest filologiem klasycznym, wybitnym historykiem świata pogańskiego ostatnich trzech wieków przed narodzeniem Chrystusa, autorką licznych artykułów i książek. W ostatnich latach przedmiotem jej pracy naukowej stało się Pismo Święte. „Teraz, pod koniec mojej kariery uniwersyteckiej piszę tylko o Piśmie Świętym i mówię tylko o nim, gdyż tak wielkie jest zapotrzebowanie” — mówi profesor Świderkówna, autorka m.in. „Rozmów o Biblii” i „Biblii w świecie greckim”.

Posted in Nieokrzesane myśli | 2 Komentarze »

Nieokrzesane myśli

Posted by tadeo w dniu 20 lipca 2011

Posted in Nieokrzesane myśli | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 18 lipca 2011

„Kto praktykuje trochę jogi, bawi się w spirytyzm, okultyzm albo usiłuje zakosztować odrobinę ezoteryzmu (…) – ten przypomina człowieka zażywającego arszenik”.

Posted in Nieokrzesane myśli, Porady różne, Religia, Znalezione w sieci | Leave a Comment »