Od siedemnastu wieków obchodzimy Wielkanoc — najstarsze święto chrześcijańskie i od tylu też lat „wietrzymy” z tej okazji zakamarki naszej duszy, nie chcąc nadal wystawiać Miłości Jezusa na próbę. Potrafimy bowiem w nieskończoność wyliczać winy innych wobec nas, ale swoich win wobec innych na ogół nie dostrzegamy. O belce we własnym oku będziemy mówili potem lub… nigdy, albowiem najpierw wolimy zająć się pyłkiem w oku bliźniego.

Bywa i tak — i to coraz częściej — że sami zostajemy poddani ludzkiej niegodziwości, wyszydzeni, odarci z reszty złudzeń o PRAWDZIE i MIŁOSIERDZIU. Nasi „bliźni” przybijają nas do KRZYŻA swoją obłudą, hipokryzją, niecnymi czynami, butą, chamstwem, cwaniactwem, brakiem empatii i zrozumienia. Triumfuje szyderstwo, ironia, zakłamanie, iluzja, własny interes, kłamstwo, obłuda, hipokryzja, tupet… Jakże boli brak Współodczuwania, gdy wielu z nas tak trudno wejść – niejako – „w buty” bliźniego swego…

Jezus zaś pozwolił ukrzyżować się po to, by już nigdy nikt nie krzyżował ani siebie samego, ani innych. Niezgoda rujnuje, zgoda buduje. To powinno przekładać się na nasze życie – taki triumf Miłości nad nienawiścią, życia nad śmiercią. Akcent powinniśmy postawić na słowie PRZEBACZENIE, bo przecież każdego dnia możemy „zmartwychwstać”.

Są sytuacje, w których wydaje się nam, że nakaz Chrystusa o konieczności Przebaczenia i Miłości nieprzyjaciół jest ponad nasze ludzkie możliwości. W tej sprawie Pan Jezus jest jednak bezkompromisowy.

Apeluje do nas: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 44-48).

Miłość i zdolność przebaczenia jest owocem autentycznej wiary i zjednoczenia z Chrystusem w modlitwie i sakramentach. Miłość i przebaczenie najpełniej wyrażają się w modlitwie. Zawsze powinniśmy się modlić za tych, którzy wyrządzili nam krzywdę i którym mamy przebaczyć. Można powiedzieć, że modlitwa jest miłością w działaniu, jest spełnieniem polecenia Chrystusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają”(Łk 6,27-28). Chrystus mówi: „kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze” (Mk 11,25).

Ks. Mieczysław Maliński podpowiada: Wielką pomocą jest posłużenie się wyobraźnią, przywołanie w pamięci konkretnych bolesnych wydarzeń i zaproszenie Jezusa, aby był tam obecny i uzdrawiał chore i pozrywane międzyludzkie relacje. W czasie modlitwy starajmy się zobaczyć w swojej wyobraźni Jezusa zjednoczonego z osobami, którym pragniemy przebaczyć. Po takiej modlitwie Pan Jezus całkowicie uzdrowi wzajemne relacje.

Przebaczenie nie oznacza zapomnienia lub wymazania z pamięci, nie jest również zdjęciem odpowiedzialności z osoby, która popełniła zło. Człowiek, któremu przebaczyłem, dalej musi odpowiadać za swoje grzechy przed Bogiem, sobą i ludźmi. Przebaczając, nie rozgrzeszam sprawcy, bo to może uczynić tylko Chrystus, nie zwalniam go z odpowiedzialności. Przebaczam, to znaczy zło dobrem zwyciężam, na wszelką krzywdę i krzyczącą niesprawiedliwość odpowiadam miłością i przebaczeniem.

Taka jest logika działania Chrystusa i jego wyznawców. Jest to jedynie skuteczny sposób obrony i walki ze złem, szczególnie ze złem tych ludzi, którzy nie wykazują żadnej skruchy i oznak nawrócenia, którzy są pełni „wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe – pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości” (Rz 1, 29-32).

Słowo Boże nie pozostawia tu nam żadnych wątpliwości, Zło można pokonać tylko Miłością, a bronić się przed nim mocą przebaczenia: „Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie (…). Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi. Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi. Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej].Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę – mówi Pan – ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go. Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 14.17-21).

Jeżeli na zadaną mi krzywdę nie odpowiem Miłością i Przebaczeniem, to wtedy ZŁO przejmie nade mną kontrolę i będzie to moja wielka przegrana. Nieprzebaczenie jest brakiem pragnienia dobra, przeciwieństwem Miłości, a więc pewnym rodzajem nienawiści. Odpowiadając złem na zło, nienawiścią na nienawiść stanę się niewolnikiem grzechu i otwieram diabłu drogę do kierowania moim życiem. Do głosu dojdzie egoizm i zaczną kierować mną złe emocje. Chrystus natomiast wzywa nas, abyśmy dla siebie nawzajem pragnęli dobra. Gdy ktoś niesłusznie nas skrzywdził, a my żywimy do niego głęboką urazę, żal i gniew, wtedy ulegamy nienawiści, stajemy się pośrednikami sił zła, które nas zniewala i pogrąża w ciemnościach. Jeżeli natomiast na wyrządzoną nam krzywdę odpowiemy miłością i przebaczeniem, wtedy stajemy się wolni, a szatan nie ma dostępu do naszej twierdzy wewnętrznej.

WARTO NIE BAĆ SIĘ POŚWIĘCAĆ W OBRONIE WARTOŚCI, BY SŁOWA I CZYNY NIE STAŁY SIĘ JENO ‚PUSTYMI’ SŁOWAMI I CZYNAMI DAREMNYMI. TO NAM POWINNO WEJŚĆ W KREW I ZAGOŚCIĆ NA DŁUŻEJ. MAMY W TEJ DZIEDZINIE DUŻO DO ZROBIENIA — WTEDY KAŻDY BĘDZIE KOCHAŁ NA WZÓR JEZUSA.

Współczesna medycyna jasno stwierdza, że gniew, nienawiść, mściwość, poczucie krzywdy, żal, rozgoryczenie, które są konsekwencją braku przebaczenia, powodują tak wielki stres, że przyczynia się on do zaistnienia wielu nieprawidłowości w biochemizmie naszego organizmu, a w konsekwencji do powstawania wielu chorób.

Tak więc i z medycznego punktu widzenia przebaczenie wszystkiego wszystkim, niechowanie w sercu żadnych uraz, pretensji, gniewu i żalu, jest najzdrowszym odruchem samoobrony, potwierdzającym ewangeliczną zasadę, aby nie dać się zwyciężyć ZŁU, lecz ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAĆ…!* Przebaczając, blokuję dostęp do mojej osoby takim destrukcyjnym siłom zła, jak nieprzebaczenie, nienawiść czy gniew, które niszczą zdrowie we wszystkich jego wymiarach: duchowym, psychicznym i cielesnym.

Jeżeli zaufasz Jezusowi i zdecydujesz się żyć zgodnie z przykazaniem miłości, przebaczając wszystko wszystkim, wtedy Pan Jezus będzie cię uzdrawiał i będziesz Jego narzędziem uzdrawiania innych ludzi.

W czasie agonii na krzyżu odpowiedzią Chrystusa na największą nienawiść i grzech było przebaczenie: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Przebaczyć to znaczy stanąć w prawdzie i zobaczyć w świetle miłości Jezusa wydarzenia, świat i innych ludzi, a więc widzieć je takimi, jakimi są rzeczywiście. Przebaczyć to znaczy pozwolić Jezusowi, aby Jego Miłość działała w nas i przez nas docierała do naszych wrogów.

To właśnie Chrystus, wpierw umęczony, a potem ukrzyżowany dał najwyższe świadectwo CZŁOWIECZEŃSTWA, o które jakże trudno w dzisiejszym świecie. W godzinie prób zawiedli Jezusa wszyscy — Judasz zdradził, Piotr zaparł się Go trzykrotnie, inni pouciekali… On zaś… PRZEBACZYŁ.

Przebaczenie przynosi prawdziwą wolność, ponieważ jednoczy nasze cierpienie z cierpieniami Chrystusa. Wtedy możemy za św. Pawłem powiedzieć: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1,24).

Jest dla Ciebie sprawą najwyższej wagi, abyś teraz podjął decyzję przebaczenia wszystkim ludziom, którzy wyrządzili Ci krzywdę. Proś Chrystusa o łaskę podjęcia decyzji przebaczenia. Tylko wtedy w Twoim życiu rozpocznie się proces wewnętrznego uzdrowienia i pojednania. Pan Jezus wymaga od Ciebie, abyś uczynił świadomy akt woli, wyrażony w słowach: „Całym moim sercem pragnę przebaczyć temu człowiekowi, który wyrządził mi krzywdę”.

Może zdarzyć się taka sytuacja, że do głosu będą dochodziły negatywne emocje. Wtedy jednak liczy się decyzja woli, a nie uczucia. Przebaczenie dokonuje się niezależnie od uczuć, i to już w momencie, kiedy podejmujemy decyzję o przebaczeniu. Każdy, kto kocha i przebacza, ma udział w zwycięstwie Chrystusa nad szatanem, piekłem i śmiercią, a więc już tu na ziemi doświadcza radości zmartwychwstania.

PAMIĘTAJMY, ŻE CZŁOWIEK JEST CAŁOŚCIĄ, O ILE BLIŹNI NIE POSTANOWIĄ INACZEJ. CZASEM CZŁOWIEK ZMIENIA ZDANIE, A CZASEM ZDANIE ZMIENIA CZŁOWIEKA. USTAWIAJMY WSKAZÓWKI ZEGARÓW WEDŁUG WŁASNEGO UZNANIA, ALE NIE BĄDŹMY OBOJĘTNI NA LOS DRUGIEGO CZŁOWIEKA. MIEJMY MOCNE WEJŚCIE TAM, GDZIE NAS POTRZEBUJĄ….!*

WIELKANOC – to czas zadumy, medytacji, ale także okazja do zmiany zachowań i przekonań na lepsze, pełne empatii, dobrych słów i zwykłego ludzkiego gestu.. Wielkanoc jest tam, gdzie ludzie uczą się od Boga kochać zawsze i za wszelką cenę. To historia przyjaźni silniejszej niż krzywda, cierpienie i śmierć. To historia skrzywdzonej miłości, która nas zachwyca i przemienia. To historia, której nie tylko powinniśmy być świadkami, ale przede wszystkim — UCZESTNIKAMI…

W czas zmartwychwstania Boża moc
Trafi na opór nagłych zdarzeń
Nie wszystko stanie się w tę noc
Według niebieskich wyobrażeń

Bolesław Leśmian

——————————————————————————

PS. „Dla mnie wiara nie jest problemem intelektualnym, który można rozwiązać. Wiara jest zaufaniem, że jestem w rękach Kogoś mądrzejszego, lepszego”. — ks. Jan Twardowski

Marek Różycki jr.

http://marrjr.salon24.pl/702666,wielkanoc-triumf-milosci-nad-nienawiscia,2