To musiało się tak skończyć, czyli katastrofą dla Prawa i Sprawiedliwości. Wiosną 2016 roku Polacy powiedzieli stanowcze „Nie!” rozbuchanej żądzy władzy Jarosława Kaczyńskiego.  PiS pogrążył się politycznie, zaczął się rozpadać, a jego liderzy popadali w depresję, albo w psychiczny letarg. Wielce w tym wszystkim zasłużyła się Angela Merkel, blokując dla Polski fundusze unijne. Główny Komisarz ds. Obrony Demokracji, w skrócie KOD, Ryszard Petru, wystosował do kanclerz znamienny list, w którym pisał:

„Polacy, ci Polacy, którzy kochają demokrację, dziękują Pani za sankcje. Tylko tak można było odsunąć od Polski widmo faszyzmu i totalitaryzmu. Teraz będzie już dobrze. Obiecujemy to Pani Kanclerz i naszym braciom Niemcom znad Łaby i Renu”.

 

Oczywiście, kiedy PiS odsunięto od władzy, Bruksela odmroziła fundusze, a nawet dodała 2 mld euro na fundusz demokratyczny, który założył Stefan Niesiołowski. Trybunał Konstytucyjny został obroniony. Na ulicach świeciły wieczorem wielkie, kolorowe billboardy. „Trybunał to Ty”, „Polska dla Trybunału”, „Trybunał niezwyciężony”, „Trybunał  kocha Platformę, a ona kocha jego” – głosiły piękne napisy, a ludzie przystawali przed nimi, kładli kwiaty i śpiewali wesołe piosenki, które lubili Donald Tusk i prof. Andrzej Rzepliński, szczególnie ten refren….„takie ładne oczy, takie ładne oczy”. Kaczyński, zamknięty w swoim żoliborskim mieszkaniu nie wychodził z domu, zakupy robili mu jego najwierniejsi towarzysze – Brudziński i Macierewicz. Tymczasowy rząd Schetyny uporządkował sprawy państwa, jak nikt przedtem. Do szkół podstawowych wprowadzono przedmiot „Seks z Tobą”, który uzyskał powszechny aplauz ruchu gender. Ale najważniejszą reformą edukacyjną był nowy przedmiot „Trybunalizm”. W jednej ze szkół na Mokotowie nauczycielka Maria Plińska właśnie prowadziła z niego zajęcia w  klasie V C.

– Janku, powiedz z czym kojarzy Ci się Trybunał Konstytucyjny?

– To jest proszę Pani esencja demokracji, wolności i apolityczności – recytował mądrze i błyskotliwie Janek

– Bardzo dobrze, a co lub kogo kochasz Janku?

– Kocham Trybunał Konstytucyjny, Gazetę Wyborczą i moją Matkę, w takiej właśnie kolejności – dodał bystry  Janek

– No dobrze, ale dlaczego Wyborczą?

– Bo proszę Pani czytam ją od deski do deski, tam jest tyle prawdy, och!, a rano słucham poranka TOK FM. Dzięki temu wiem, jak bardzo trzeba cenić Platformę Obywatelską, chwała III RP!  –  krzyknął na koniec.

 

Media też nie dały się złamać. Karolina Lewicka w doskonałym paśmie TVP 1 dostała program pod tytułem  „Czołganie i Milczenie”. W dowód miłosierdzia Komisarza Petru i prezesa TVP Tomka Lisa, do studia mogli przyjść politycy Prawa i Sprawiedliwości, ale nie mogli się w ogóle odzywać. Czołganie ich było więc dziecinnie proste, a śmiechu co niemiara.

Trwała kampania wyborcza, a jedynym kandydatem na premiera był SUPER KOD, czyli Ryszard Petru, żartobliwie nazywany super kotem. Doskonale poradził sobie z Mateuszem Morawieckim, byłym ministrem rozwoju. Trafił on do małego banku gminnego o nazwie „Nędza i Długi” jako zwykły kasjer. A ponieważ nikt nic nie wpłacał do tego banku i nikt nie wypłacał, dość szybko go zwolniono. Majsterrrrrsztyk Drrrrogi Ryszarrrrdzie – cieszyła się Angela Merkel.

Nie mogło oczywiście zabraknąć fajnych konkursów dla widzów TVP. Kilka razy dziennie pojawiała się reklama społeczna z funduszy UE: „Odpowiedz na pytanie, czy kochasz Trybunał Konstytucyjny, czy też uwielbiasz Trybunał Konstytucyjny, odpowiedz Tak A lub Tak B, masz wybór! Wyślij SMS na numer 71 111. Masz wybór!” – mówiła Dorota Wellman. A zaraz potem Henryka Krzywonos swoim słodkim i namiętnym głosem dodawała: „Ja już wybrałam. Uwielbiam Trybunał!”.

Jacek Żakowski poprowadził natomiast nowy teleturniej „Bez przebaczenia”.

– Panie Karolu, pytanie za 10 000 zł. Kto doprowadził Polskę na skraj faszyzmu?

– Jarosław Kaczyński!

– Prawie dobrze Panie Karolu, prawie dobrze, zaliczam, ale pełna odpowiedź to Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz….

– Nie wygrałem? – zapytał Pan Karol.

– Wygrał Pan, bo ważniejsza od odpowiedzi jest Pana prawidłowa postawa moralna i właściwe, rozwinięte intelektualnie myślenie.

Rozległy się gromkie brawa młodzieży szkolnej, a w rękach młode dziewczęta trzymały transparenty z napisem „Żako kochamy Ciebie!”. Żako pożegnał widzów, poczuł w sobie znowu boską moc i wieczorem już pisał nową książkę pod tytułem „Mój mózg mądrzeje”. Bo wydał już bestseller „Mój mózg jest coraz większy”.

Tak się potoczyły losy Polski, stojącej jeszcze kilka miesięcy temu nad przepaścią. Prawie wszyscy odetchnęli z ulgą. Elektorat PiS- u został rozbity a jego najwierniejsi zwolennicy musieli obowiązkowo nosić „pisonaszywki” na moherowych czapkach. Nikomu nie udało się uciec ani ukryć. Demokracja w Polsce była silna jak nigdy dotąd. A Polacy mogli znowu swobodnie oddychać pomiędzy Niemcami i Rosją.