Powyższe zdjęcie z profilu FB Prezydenta Andrzeja Dudy może już niedługo okazać się symbolem nowego porządku w Europie. Czy Państwom Europy Środkowo-Wschodniej na czele z Dudą i Orbanem uda się stworzyć przeciwwagę dla upadającej moralnie oraz przede wszystkim gospodarczo Unii Europejskiej i Rosji ?

Do tej pory głownie przez lenną postawę Tuska wobec wobec Niemiec nie udało się państwom “Wyszehradu”  tworzyć wspólnej polityki. Niemcy zainstalowały “swoich ludzi”  za pomocą zależnych od siebie mediów i funduszy pomocowych w zbyt wielu parlamentach tego regionu. Dzięki temu mogły pociągać za wszystkie sznurki wspólnych inicjatyw wprost z Berlina. Przez wiele lat nie tylko w Polsce interes i polityka zagraniczna była zbieżna z polityką Niemiec.

Czasy się jednak zmieniły i przywódcy 16 krajów regionu spotkali się bez udziału Niemców, pokazując, że są w stanie być razem stroną dla globalnej potęgi, jaką są Chiny. Ta symboliczna chwila została w Polsce praktycznie zupełnie nie zauważona przez media.

W Polsce tematem nr jeden są codzienne zamachy na demokrację. To świadome i wyrachowane zachowanie mediów, by nie uświadamiać Polaków o możliwości wyrwania się z obecnych stref wpływów. Im mniej będą wiedzieć tym łatwiej będzie ich wciągać mało znaczące gierki i skłócać. Polacy nie powinni sobie zdawać sprawy, że właśnie toczy się walka o utrzymanie dominacji Niemiec i Rosji w naszym regionie.

Tymczasem przyszłość naszego regionu kształtuje się w Azji, która bardzo przychylnym okiem patrzy w kierunku naszego regionu, doskonale zdając sobie sprawę, że Europa Środkowo-Wschodnia może zakończyć okres kondominium dryfującego między UE pod niemieckim przewodnictwem i Rosją, przy biernej postawie U.S.A. , które oddały ten region w ich “władanie”, w zamian za dobre relacje z tymi powyższymi krajami.

“Jeśli nie wiadomo o co chodzi – to chodzi o pieniądze”

Tym razem to nie tylko wielkie pieniądze ale być albo nie być potęgą dla hegemonów. Ponieważ państwa Europy Środkowo-Wschodniej są głównym odbiorcą Niemieckich (unijnych) towarów i technologi oraz głównym odbiorcą Rosyjskich surowców, to także rynki rozwijające się, które będą potrzebowały co raz więcej surowców i technologi. Co się stanie jeśli te kraje ograniczą dotychczasowych dostawców i skierują swój wzrok na wschód ?

Myślę, że zarówno w Berlinie i Moskwie wiedzą, że to najbardziej czarny scenariusz jaki może spotkać te kraje.

Kraje Azjatyckie (również Japonia, Korea Płd. i inne kraje regionu) pod przywództwem Chin tworzą nowy “Jedwabny Szlak”, wodny i lądowy, na który wstępnie jest przeznaczone 40 mld dolarów. Wiemy że Chiny jak dostrzegą potencjał, to są w stanie zainwestować dużo więcej. Ta inicjatywa jest w stanie zburzyć dotychczasowy porządek świata, ponieważ wraz z infrastrukturą transportową, idzie jeszcze świat finansów i stworzenie przeciwwagi dla dominującej pozycji Banku Światowego, Chiny biorą na siebie ciężar kredytowania nowych inwestycji.

Na tę chwilę widać, że najbardziej na tym skorzystać może poza krajami azjatyckimi nasz region. Najbardziej stracić, Europa Zachodnia. Na szlaku leżą także kraje posiadające surowce, które tylko czekają by zastąpić Rosję w dostarczaniu surowców dla naszego regionu. Chętnie dostarczą nam je za pomocą szybkich kolei budowanych przez Chiny ale przede wszystkim drogą morską na czym skorzystałby podwójnie kraje mające porty na bałtyku.

Dlatego musimy się zastanowić i zrewidować swe dotychczasowe cele jako Polska, czy dalej trzymać się gorączkowo UE, U.S.A. i Rosji, które traktują nasze kraje jak terytoria zależne bądź co bądź kolonie, czy stanąć dumnie na nogi i zacząć budować coś nowego patrząc głównie na swój interes narodowy.

Mam nadzieję, że flagi UE, które zanikają z naszego kraju obrazują kurs jaki obrała Polska wraz z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej.

http://jabolek13.salon24.pl/682524,szczyt-w-chinach-poczatkiem-konca-europy-jaka-znamy