„Z formalnego punktu widzenia projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wniósł do Sejmu prezydent RP, korzystając w ten sposób z przysługującej mu inicjatywy ustawodawczej. Faktycznie jednak projekt ustawy sporządzili sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem prezesa TK. Następnie przekazali go prezydentowi. Po wprowadzeniu drobnych zmian całość – bardzo zbliżona do wyjściowej propozycji – została złożona do Sejmu. Możemy to ocenić, gdyż z Kancelarii Prezydenta RP otrzymaliśmy gotowy dokument przekazany przez trybunał. Zanim jednak do tego doszło, staraliśmy się go pozyskać u źródła.

O tym, że w Trybunale Konstytucyjnym pisana jest ustawa, dowiedzieliśmy się z mediów i krążących informacji. Jako organizacja stojąca na straży standardów w życiu publicznym byliśmy zainteresowani tym, jak przebiegać będzie proces legislacyjny. Złożyliśmy zatem do TK wniosek o udostępnienie informacji publicznej w postaci „propozycji zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, którą przygotowali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego i przekazali do Kancelarii Prezydenta RP z prośbą o rozważenie inicjatywy ustawodawczej”. Jednak biuro TK poinformowało, że to, co powstało w wyniku pracy nad projektem ustawy o TK, należy traktować jako dokumenty wewnętrzne.”

 

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/901965,autorzy-przepisow-nie-powinni-oceniac-ich-konstytucyjnosci.html