Gdyby ktoś na pytanie, kto w Polsce stoi na straży Konstytucji, odpowiedział, że Trybunał Konstytucyjny – nie miałby racji. Na straży Konstytucji stoi Prezydent i to on ma obowiązek zapobiegania naruszeniom ustawy zasadniczej.

Tak właśnie – OBOWIĄZEK. Nie widzimisię, nie „nie chcem, ale muszem” ani „nie jest to zgodne z prawem, ale podpisać trzeba”.

A takiej właśnie sytuacji jesteśmy świadkami. Próby zmuszenia Prezydenta, do działania niezgodnego z Konstytucją, której ma strzec.

Sprawa dotyczy karygodnego złamania prawa i naruszenia Konstytucji w związku z bezprawnym wyborem sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez poprzedni Sejm, zdominowany przez koalicję PO-PSL.

Przyjrzyjmy się faktom.

W dniu 6 listopada 2015 upłynęła kadencja 3 sędziów TK, którzy wybierani są przez Sejm.

25 października odbyły się wybory parlamentarne, w których wyłoniono nowy skład Sejmu.

Natomiast OSTATNIE posiedzenie Sejmu poprzedniej kadencji miał miejsce w dniach 8-9 października.

Ponieważ Sejm działa wyłącznie podczas posiedzeń, to jest rzeczą oczywistą, że Sejm poprzedniej kadencji NIE MÓGŁ wybrać nowych sędziów TK, bo już FAKTYCZNIE nie działał.

Było również oczywiste, że sędziowie ci zostaną wybrani przez nowy Sejm. Pierwsze posiedzenie nowego Sejmu MUSIAŁO się odbyć najpóźniej do 24 listopada, czyli – w najgorszym razie – przerwa w kadencji  trzech sędziów wyniosłaby 18 dni.

Wiemy już, że pierwsze posiedzenie odbyło się 12 listopada, czyli przerwa ta wyniosłaby tylko 6 dni.

Przerwy w kadencjach aktualnych sędziów TK wyniosły:

sędzia Teresa Liszcz – 7 dni,

sędzia Małgorzata Pyziak-Szafnicka – 34 dni,

sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz – 65 dni,

sędzia Mirosław Granat – 147 dni.

Jak widać, przerwa w kadencji sędziego TK nie jest czymś niezwykłym, ani niespotykanym.

Można byłoby – mocno naciągając prawo – sugerować, że skoro kadencja poprzedniego Sejmu upłynęła 11 listopada, to – TEORETYCZNIE – miałby on prawo wyboru owych sędziów, choć na którym posiedzeniu, to już nie wiadomo.

Jednak wybranie dwóch sędziów, których kadencja upływa dopiero w grudniu, jest jaskrawym złamaniem Konstytucji, bowiem poprzedni Sejm uzurpował sobie prawem kaduka kompetencje aktualnego Sejmu, a to jest skandal i hucpa.

I Prezydent NIE MA PRAWA na to pozwolić.

http://gargangruel.salon24.pl/679623,slow-kilka-o-aferze-trybunalskiej