Anna Dymna to nie tylko aktorka, ale też założycielka fundacji „Mimo Wszystko”, która pomaga dorosłym osobom niepełnosprawnym intelektualnie.

Dla mnie pomaganie to jest zwykła rzecz, odruch jak oddychanie. Jeśli ktoś się wywraca, pomagamy wstać, kiedy jest głodny, podajemy kromkę chleba

—mówi o swojej działalności w wywiadzie dla Konrada Kruczkowskiego, autora bloga Halo Ziemia.

Anna Dymna oddała serce swoim podopiecznym, często powtarza jak wiele od nich dostaje. Za swoją pracę w fundacji nie bierze ani gorsza.

To, co tu robię, wymaga radości i oddania. Gdybym miała przeliczać ten wysiłek na pieniądze, nie miałabym siły. Po prostu. Poza tym jestem wciąż na etacie w teatrze, uczę studentów… Tam zarabiam, to mój zawód i do tych obowiązków zawodowych muszę dostosowywać zajęcia w fundacji. Gdybym brała pieniądze za pracę w fundacji, to nie byłoby w porządku. Zresztą to, co dostaję od moich podopiecznych, jest dużo cenniejsze od wszystkich pieniężnych wynagrodzeń

—mówi Anna Dymna.

Prowadzenie fundacji i pomaganie to jednak nie tylko praca, która daje radość i satysfakcję, ale też zmaganie się z przepisami i państwem. Zdarza się też, że fundacja aktorki jest traktowana jak rywal państwa.

Są oczywiście tacy, którzy twierdzą, że wchodzę do ich ogródka. I choć to nie ma ze mną nic wspólnego, spotykam się ze sprzeciwem. I jeszcze państwo. Czasami mam poczucie, że jesteśmy traktowani jak rywal. (…) Czasami mam wrażenie, że państwo z nami wręcz walczy

—powiedziała Dymna.

Aktorka rozumie, że kontrole i audyty są potrzebne, działalność fundacji powinna być sprawdzana i przejrzysta. Jednak nasze przepisy są absurdalne.

(…) u nas jest tak, że ustawy można interpretować. Kiedy zinterpretujemy na korzyść fundacji, powiedzą, że kradniemy. Kiedy na niekorzyść, zarzucą nam niegospodarność. I nie rozumiem, dlaczego to nie może być jasne. Cały czas musimy się tłumaczyć, że nie jesteśmy złodziejami. Znam naprawdę ogromną liczbę fundacji: działają jasno i przejrzyście. Oczywiście są i takie, które zakłada się po to, żeby ktoś miał etat. Są też ludzie, którzy coś niezbyt uczciwie kombinują. Zresztą media zawsze bardzo głośno o tym mówią. Jeden taki przekręt rzuca cień na działania wszystkich fundacji

—przyznaje i dodaje, że w swojej działalności pozostaje niezłomna i podopiecznych nie zostawi bez pomocy i opieki.

Dopóki oddycham, będę się zajmowała ludźmi niepełnosprawnymi intelektualnie

—deklaruje aktorka.

Dzieło tworzone przez aktorkę jest bezcenne.

Czytaj też:

Anna Dymna: „Ludzie zwani niepełnosprawnymi są często sprawniejsi od nas”

Anna Dymna o sztukach, w których nigdy nie zagra: „Przychodzi reżyser i zaczyna żerować na twoim życiu”

ann/haloziemia.pl

http://wpolityce.pl/gwiazdy/262204-anna-dymna-o-pracy-swojej-fundacji-czasami-mam-wrazenie-ze-panstwo-z-nami-wrecz-walczy