Do tej pory rodzice prezydenta nie funkcjonowali, jako stały element przestrzeni publicznej. Teraz obok pierwszej damy i pierwszej córki mamy i pierwszych rodziców. I to jakich! Dumny może być nie tylko prezydent elekt, ale i my wszyscy.

Rodzice Andrzeja Dudy, który jest najmłodszym prezydentem III RP są osobami czynnymi zawodowo, pracownikami naukowymi AGH, osobami aktywnymi, posiadającymi własną, stabilną ocenę sytuacji w kraju i chętnie wypowiadają się publicznie. Nie mam wątpliwości, że Jan Duda i Janina Milewska- Duda na stałe wpiszą się w krajobraz polskiego życia publicznego, pięknie ozdabiając go silnym przywiązaniem do wartości i głęboką mądrością.

Rodzice Andrzeja Dudy nie boją się stwierdzeń, że to Pan Bóg wskazał  ich syna, bo zwyczajnie nie wstydzą się tego kim są i co ich kształtuje:

Nie boimy się mówić wprost, że w Bogu pokładamy ufność, że wiara to źródło naszej siły

— powiedział prof. Jan Duda podczas spotkania dyskusyjnego w Klubie Inteligencji Katolickiej w Opolu.

Prezydent elekt urodził się, kiedy jego rodzice mieli po 23 lata i byli już dwa lata po ślubie. W broszurze wyborczej Dudy tak Janina Milewska-Duda wspomina maj 1972 r., gdy urodził się jej pierwszy syn:

Mieszkaliśmy we troje w ciasnym pokoiku w hotelu asystenckim. Na dziewięciu metrach kwadratowych! (…) Kuchnia i łazienka były wspólne, a Andrzej bawił się na korytarzu. I w ten skromny sposób żyliśmy przez 8–9 lat. Takie polskie życie w komunistycznym państwie, jakie prowadziły miliony uczciwych ludzi.

W Opolu prof. Duda przyznał, że mimo, iż małżeństwo pochodzi ze skromnej rodziny, to dzieciom przekazywali te same wartości i obraz świata, w których ich wychowano, żeby byli mądrymi, dobrymi i zdrowymi ludźmi.

Nie mieliśmy nic. Może w tym też jest palec Boży, że ludzie, którzy podejmują się trudu wychowania dziecka, nie mając żadnych warunków ku temu, mogą dać dziecku to, co jest mu potrzebne

— mówił Duda.

To warte przypominania słowa, zwłaszcza w kraju, w którym dzieci zbyt często odbierane są rodzicom po prostu z biedy.

Dla mnie po prostu budujący jest także fakt, że tacy ludzie ukształtowali człowieka, który będzie pełnił najważniejszą funkcję w państwie. To pozwala mieć nadzieję, że nie zapomni o tym, co mu wpojono w procesie wychowania i pozostanie po prostu dobrym, mądrym i wrażliwym człowiekiem. Tylko tyle i aż tyle.

Czytaj także:

Media już zaczęły zamieniać życie Kingi Dudy w piekło. Dziewczyno, nie daj się!

Do tych, którzy chcą rozliczać Andrzeja Dudę z obietnic: pierwszy dzień urzędowania prezydenta elekta i pierwszy krok w kierunku dotrzymania słowa wykonany

http://wpolityce.pl/polityka/256222-nie-tylko-zona-i-corka-ale-takze-rodzice-moga-byc-powodem-do-dumy-prezydenta-elekta-i-naszym