Obecnej koalicji POPSL jak i prezydentowi Komorowskiemu najwyraźniej już puściły wszelkie moralne, a nawet formalne hamulce. Niegodziwość, pogarda dla opozycji i ekonomiczna wojna z własnym narodem przybiera nowe, niezwykle niebezpieczne rozmiary.

Jeśli Polacy wyrażą zgodę na dalsze funkcjonowanie, zarówno obecnego prezydenta jak i obecnej władzy, to stracą nie tylko ledwo jeszcze tlące się bezpieczeństwo ekonomiczne, ale również bezpieczeństwo osobiste. Niewykluczone, że już niedługo wyroki sądowe będą zapadać w studiach telewizyjnych TVN-24, TVP Info czy na łamach Gazety Wyborczej.

Ta obecna władza bardziej niż samej opozycji, która ciągle jeszcze lekceważy stosowanie gangsterskich metod w walce politycznej, zagraża małym polskim firmom i zwykłym Polakom. Ograbieni i oszukani pod rządami obecnej koalicji tzw. frankowicze czy właściciele polisolokat mogą liczyć wyłącznie na sukces Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Obecna koalicja może frankowiczom zaproponować budowę miasteczka namiotowego na ciągle mało wykorzystanym, a zbudowanym za 2 mld zł Stadionie Narodowym.

Ci, którzy będą chcieli odzyskać swoje zagarnięte pieniądze, w ramach tzw. polisolokat, będą zdani głównie na wyroki sędziego Wojciecha Łączewskiego. Rządy POPSL bardziej interesuje 65 mln zł w prywatnej fundacji niż prawie 3 mld zł 30-tu Polaków spokojnie leżących sobie w Szwajcarii w banku HSBC. Mimo, iż opinia publiczna w blisko 70-ciu proc. doskonale zdaje sobie sprawę, że temat SKOK-ów to zastępczy temat polityczny i wyborczy, a 13 proc. uważa, że to odpowiedzialność PO i prezydenta Komorowskiego, mimo to sejmowa podkomisja nadal grilluje temat, zamiast zająć się wielomiliardową aferą wokół Gazoportu, info-aferą czy wnioskami płynącymi z tzw. kelnerskich nagrań w restauracji Sowa i Przyjaciele.

Skutki tego typu działań już są dramatyczne dla milionów Polaków. Stara, rzymska dewiza, że „sądy są dla głupców i biedoty, sprawiedliwość zaś dla bogatych i sprawujących władzę”, wyjątkowo dobrze sprawdza się właśnie nad Wisłą. Jeśli opozycja i nasi Rodacy sądzą, że gorzej być nie może, to głęboko się mylą. Gdy tylko mandat wyborczy obecnego prezydenta Komorowskiego i koalicji POPSL zostanie przedłużony, lawinowo ruszą przygotowywane już pomysły i ustawy, o których już przebąkuje prof. Balcerowicz, np. wydłużenia jeszcze wieku emerytalnego, wyprzedaży resztek majątku narodowego czy np. to o czym wspomina v-ce MF Neneman czyli ujednolicenia stawki VAT na poziomie 17-18 proc., ale z podniesieniem do tego poziomu dwóch najniższych stawek 5 i 8 proc. co będzie katastrofą dla najuboższych.

Będzie bowiem oznaczać znacznie droższą żywność, leki czy usługi medyczne i wyjęcie z kieszeni milionów Polaków co rocznie co najmniej 20-40 mld zł.

Przygotowywane są też nowe podwyżki cen wody i energii elektrycznej i droższe leki, a w tle ciągle czai się podatek katastralny. Polski rząd, jak niepodległości broni zagranicznych banków, a nie własnych obywateli. Szara i czarna strefa niszczy polski przemysł naftowy i legalny handel paliwami, nic dziwnego, że nieściągnięte zaległe podatki wraz z odsetkami to już 50 mld zł i z tym obecna władza jakoś nie może sobie poradzić, rośnie nadal zadłużenie Skarbu Państwa, które wynosi już blisko 800 mld zł i to po odjęciu 150 mld zł zagarniętych obligacji OFE przejętych do ZUS-u. Nawet ta mała własność będąca fundamentem demokratycznego państwa jest dziś zagrożona. Związek Pracodawców i Przedsiębiorców skierował nawet zawiadomienia do Prokuratora Generalnego oskarżając o poważne przestępstwa przedstawicieli MF w rządzie POPSL.

Ta władza chce zniszczyć najwyraźniej wszystko, co jeszcze czuje i myśli po polsku i nie cofnie się przed żadną niegodziwością.