Sitwa rządowo-celebrycko-medialna trzęsie się ze strachu. Na ratunek wzywani są najbardziej skompromitowani byli politycy jak np. Janusz Palikot i politycy ciężko dotknięci sklerozą maniakalną, jak Stefan Niesiołowski.

Częściej niż zwykle wypowiada się Władysław Frasyniuk, ozdoba Okrągłego Stołu, a wszyscy trzej straszą PiS -em i powrotem IV Rzeczpospolitej. Jednak najbardziej spodobał mi się wywód wychowanka Polski Ludowej, psychologa pozytywnego, Janusza Czapińskiego, który rosnącą nieufność młodego pokolenia do Platformy Obywatelskiej zrzuca na karb jego słabej pamięci o straszliwych zbrodniach, jakich dopuściło się Prawo i Sprawiedliwość z Jarosławem Kaczyńskim na czele.

Czapiński ostrzega: „pisowska plama się rozlewa”, a to dlatego, że młode pokolenie nie pamięta IV RP ,” nie poczuło jej na własnej skórze”. A czego to mianowicie młode pokolenie nie poczuło na własnej skórze? Dekomunizacji i dezubekizacji, likwidacji WSIdziałającej na pasku Kremla? Gdyby poczuło, to przebaczyłoby Platformie Obywatelskiej wszystkie afery, oszustwa, ucieczkę na zmywak, katastrofalny stan służby zdrowia i wyprzedaż majątku narodowego. Dużo większym nieszczęściem według „elyt” była niecna próba zerwania z komunistyczną przeszłością, czego nie pochwalał obecny prezydent Bronisław Komorowski. Stąd przerażenie w szeregach resortowych dzieci, resortowych tatusiów i resortowych dziadków na samą myśl o dojściu PiS do władzy. Ale młodzi ludzie czemuś tego nie rozumieją.

Młodzież ma ich w nosie i nie obchodzi jej, jakie straty poniosła III RP wskutek pozbawienia bandy komuchów ich stanowisk i apanaży. Młodzież żyje tu i teraz i śledzi, przede wszystkim dzięki internetowi, wszystkie poczynania władzy i przekonuje się każdego dnia, jak bardzo rząd jest oderwany od społeczeństwa, a zwłaszcza od młodego pokolenia. Ono, to nowe pokolenie nie jest takie głupie jak pokolenie jego rodziców, którzy nabrali się na Zieloną Wyspę. A bardzo wielu z nich czerpiąc doświadczenia z czasów Polski Ludowej uwierzyło, że trzeba trzymać z władzą, bo władza daje. Ale i odbiera, co młodzież „odczuła na własnej skórze” profesorze Czapiński. Dziwi się tej dzisiejszej młodzieży Jerzy Stuhr, który wraz ze swoim potomkiem Maciejem wyprodukowali satyrę na Polaków, tych spod znaku ciemnogrodu.Film jest tak wybitny, że młodzież woli go nie oglądać, żeby przypadkiem nie umrzeć ze śmiechu. Stuhry nie rozumieją młodzieży, bo tkwią w epoce, w której kariery robi się dzięki władzy i jej wsparciu, również, a właściwie przede wszystkim, finansowym. Tacy twórcy będą chwalić każdą władzę, która nagradza pochlebców.

Czasy pogardy dobiegają końca. Młodzi ludzie domagają się szacunku dla ich wysiłku na rzecz poprawy sytuacji materialnej i jakichś perspektyw zawodowych, na razie jest to perspektywa bezrobocia i jak osiągną 67 lat, emerytura, która przy emeryturkach byłych bezpieczniaków i funkcjonariuszy PZPR będzie jałmużną rzuconą im jak psu kość, bo na budę nie ma co liczyć. Zapowiadają to wybitni ekonomiści, w tym zwolennicy PO. IV RP zawdzięcza młodzież Muzeum Powstania Warszawskiego, dzięki któremu pielęgnuje szacunek dla bohaterów narodowych, dla wartości, które obecne elity próbują zepchnąć w niepamięć, obrzydzić i opluć. Jeżdżą za granicę, znają języki obce i porównują dobrobyt i praworządność z żałosnym stanem swego państwa. Z internetu dowiadują się, że według badań australijskiej Walk FreeFoundation, Polska zajmuje pierwsze miejsce w Unii Europejskiej w ilościnowoczesnych niewolników, pracujących na zarobki nie pokrywające podstawowych potrzeb, do tego trzeba dodać przymusową pracę, handel ludźmi, prostytucję itd.itp.

To z tego powodu PO powinna się wstydzić przed zagranicą, a nie z powodu protestu mieszkańców jakiejś dziury przeciwko nadaniu placowi zabaw imienia Kubusia Puchatka, bo nie nosi majteczek. Choć rozumiem, że tymi majteczkami telewizornie usiłują zagłuszyć ogólnokrajowy szok wywołany skandalem z wyborami samorządowymi. Nie ma się co dziwić, że ta niespotykana w demokratycznym kraju afera budzi gniew młodych wyborców i jeśli wyjdą na ulice, to dlatego, że odebrano im prawo głosu.