WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for Luty 2014

Ukraiński Gambit Putina – Max Kolonko MaxTV

Posted by tadeo w dniu 28 lutego 2014

Zobacz także: Grzegorz Braun o sytuacji na Ukrainie

Posted in Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Lidia Pankiw – bohaterka Ukrainy, która oszukała reżimowe media

Posted by tadeo w dniu 27 lutego 2014

APC - 2014.02.27 19.46 - 001.3d

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/lidia-pankiw-bohaterka-ukrainy-ktora-oszukala-rezimowe-media/57g2y?fb_action_ids=824291430919872&fb_action_types=og.likes&fb_ref=.Uw87NO85J3c.like&fb_source=other_multiline&action_object_map=%5B219993188202873%5D&action_type_map=%5B%22og.likes%22%5D&action_ref_map=%5B%22.Uw87NO85J3c.like%22%5D

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Taraka – Podaj Rękę Ukrainie (LIVE Majdan)

Posted by tadeo w dniu 27 lutego 2014

Posted in Muzyka | Leave a Comment »

This Is Poland – Film brytyjski o Polsce lat 1938-1946

Posted by tadeo w dniu 24 lutego 2014

W filmie, ukończonym w październiku 1940 r., wykorzystano kroniki wojenne, fragmenty zachowanych w Londynie przedwojennych filmów polskich (pejzaż, architektura, przemysł), alianckie materiały spod Narwiku, kroniki z Francji i materiały przedstawiające udział polskich żołnierzy w bitwie o Anglię. Film składa się z dwóch części, w których ulubioną przez Cękalskiego zasadę kontrastu narzuciła historia. Część pierwsza prezentuje obraz Polski przedwojennej – sielski pejzaż, folklor, bogatą kulturę, rozwijający się przemysł i port gdyński. Część druga w szybkim montażu przedstawia agresję hitlerowską , bohaterskie walki żołnierza polskiego na różnych frontach. Wyświetlany w kinach premierowych Anglii i Stanów Zjednoczonych, film zyskał bardzo pozytywne opinie krytyków i uznanie publiczności.

Posted in Historia | Leave a Comment »

Grzechy ojców

Posted by tadeo w dniu 23 lutego 2014

Nie można zanegować, że wychowanie i rodzinne koligacje często mają istotny wpływ na postawę jednostki

Właśnie skończyłem czytać książkę „Resortowe dzieci. Media”, która pokazuje, że bardzo wiele „dziennikarskich autorytetów” III RP wzrastało w rodzinach działaczy i funkcjonariuszy partii komunistycznych oraz służb specjalnych. Pod koniec książki znalazłem fragment związany z moim rodzinnym miastem.

Okazuje się, że Andrzej Morozowski, dziennikarz m.in. TVN24, „jest synem Mieczysława Morozowskiego, przedwojennego komunisty, od roku 1947 związanego z Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego. Mieczysław Morozowski (właśc. Mozes Mordka, syn Judka i Maszy) urodził się w wielodzietnej rodzinie piekarza z Mińska Mazowieckiego” (s. 391). Z osobowych akt funkcjonariusza Mieczysława Morozowskiego dowiadujemy się, jaka była jego reakcja na agresję sowiecką 17 września 1939 r.: „W Mińsku Maz. wraz z tow. Dąbrowskim Stanisławem i innymi tow. robiliśmy – stwierdza sam Mozes Mordka – przygotowania do uroczystego przyjęcia Czerwonej Armii, nie doczekaliśmy się tego zaszczytu, bo dowiedzieliśmy się, że Armia Czerwona oswobadza tylko teren do rzeki Bug” (s. 392). Włos się jeży na takie wyznania.

Ktoś mógłby jednak zauważyć, że przecież dzieci nie odpowiadają za grzechy swoich rodziców. Już w Księdze Ezechiela Bóg sprzeciwia się powiedzeniu, że „ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom” (18,2), i podkreśla, że „umrze tylko ta osoba, która grzeszy. Syn nie ponosi odpowiedzialności za winę swego ojca ani ojciec – za winę swego syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego jemu zostanie przypisana, występek zaś występnego na niego spadnie” (18,20). Dziś mówimy, że nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Każdy odpowiada ze swoje własne poglądy i czyny. Z drugiej strony jest pewna mądrość w przysłowiu „niedaleko pada jabłko od jabłoni”. Nie można zanegować, że wychowanie i rodzinne koligacje często mają istotny wpływ na postawę jednostki.

W Biblii znajdujemy liczne fragmenty, w których synowie są ganieni w kontekście czynów ich ojców. Prorok Jeremiasz woła: „Czy zapomnieliście o nieprawościach waszych przodków, […] swoich własnych nieprawościach i o nieprawościach waszych żon” (44,9). Św. Szczepan został ukamienowany, bo swoim oponentom wygarnął bez ogródek: „Jak ojcowie wasi, tak i wy. Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali” (Dz 7,51-52). Również autor Listu do Hebrajczyków nie waha się, nawiązując do Starego Testamentu, wypomnieć grzechów ojców: „Nie zatwardzajcie serc waszych […], jak w dzień kuszenia na pustyni, gdzie kusili Mię ojcowie wasi przez wystawianie na próbę […]. Rozgniewałem się przeto na to pokolenie” (3,8-10). Jezus w sporze z faryzeuszami wskazuje na duchowe więzy: „Wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca [diabła]” (J 8,38).

W pokazywaniu grzechów ojców nie chodzi zatem o obwinianie za nie dzieci, ale o zrozumienie, dlaczego dzieci znalazły się w tym, a nie innym miejscu, dlaczego mówią tak, a nie inaczej. Jednostkowe losy mogą być bardzo różne, dlatego też w pokazywaniu rodzinnych powiązań nie może być żadnego automatycznego przenoszenia ocen. Jeśli jednak widzimy, że wielu dziennikarskich celebrytów, którzy w pewnych sprawach mówią dziwnie jednym głosem, to wnuki i dzieci zajadłych komunistów i esbeków, to nie możemy twierdzić, że to taki tylko zbieg okoliczności, który nie ma żadnego znaczenia. Resortowe dzieci zdają się mieć kilka cech wspólnych, m.in. są przeciwko lustracji, choć kiedy trzeba w kogoś uderzyć na zamówienie, to bez skrępowania po nią sięgają; na różne sposoby bagatelizują zbrodnie ludzi PRL-u, zarzucając innym nienawiść; nie widzą w III RP chorych układów, za to w Kaczyńskim widzą największe zło; w mówieniu o Kościele operują tymi samymi stereotypami, dziwnie przypominającymi dawną resortową propagandę.

Dariusz Kowalczyk SJ

http://www.idziemy.pl/komentarze/grzechy-ojcow

Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl

Idziemy nr 4 (436), 26 stycznia 2014 r.

Posted in Religia | Leave a Comment »

Dr Żurawski vel Grajewski: „Na Ukrainie wybuchła żywa nienawiść do Rosji”. Politolog o możliwych reakcjach Kremla na wydarzenia na Ukrainie.

Posted by tadeo w dniu 23 lutego 2014

PAP/ EPA

 

Na Ukrainie panuje pozorny spokój – po pogrzebach ofiar brutalnej prorosyjskiej władzy prezydenta Janukowycza, przyszła chwila zadumy dla uczestników krwawych starć na kijowskim Euromajdanie i radości w czasie zwiedzania „otwartej dla publiczności” willi prezydenta. Jednak wulkan jeszcze nie wygasł, bo Rosja nie odpuszcza spraw, które dzieją się w jej strefie wpływów, a za taką uważa Ukrainę.

O tym, jakie kroki może podejąć Kreml, aby ukraińska prozachodnia „zaraza” nie rozlała się po całej postsowieckiej strefie i do czego jest zdolny Władimir Putin, aby samą Ukrainę przywrócić „matuszce Rossiji” rozmawiamy z politologiem, znawcą spraw wschodnich dr. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim.

 

Jedno ze znalezisk na Euromajdanie, które zaprezentowała w niezależnej telewizji Rusłana  – piosenkarka i symbol opozycji.

 

wPolityce.pl: Kto, patrząc na dzisiejszą sytuację, wygrał i przegrał na Ukrainie: Rosja czy Unia Europejska?

Dr Przemysław Żurawski vel Grajewski: Przegrała zdecydowanie Rosja, dlatego że kwestia wpływów na Ukrainie ma dla Rosji większe znaczenie niż dla UE. Wśród krajów Unii Ukraina interesuje przede wszystkim sąsiadów, głównie Polskę. Z racji złych stosunków Berlina z Moskwą widać także zaangażowanie niemieckie, ale dla takich liczących się krajów Unii jak Francja, Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania, czy niewielkich państw Beneluksu, a tym bardziej dla Grecji, Portugalii czy Malty, sprawy ukraińskie nie mają wielkiego znaczenia.

Natomiast na Kremlu nie ma dziś ważniejszej rzeczy niż skutki odpływania Ukrainy z rosyjskiej strefy wpływów. To z imperialnego punktu widzenia Moskwy jest rzecz destabilizująca wpływy rosyjskie w całym regionie, w tym na Białorusi. Nie wiadomo przecież, jakie będą mentalne skutki dla społeczeństwa białoruskiego tego, co się dzieje na Ukrainie. Przez długą granicę białoruska-ukraińską będzie teraz szedł inny przekaz; czy to kontaktów międzyludzkich, czy przekaz telewizyjny i każdy inny. Sceny z zajętej przez Ukraińców rezydencji Janukowycza są mentalnie niszczące z punktu widzenia Rosji, bo prowokują naturalne pytania: jak wyglądają wille prezydentów Białorusi i Rosji oraz w jakich warunkach oni żyją?

 

Jak więc powinniśmy my, Polacy, patrzeć na wydarzenia na Ukrainie?

Są one u nas słusznie odbierane jako bardzo, bardzo ważne wydarzenia. Rzekłbym nawet, że to wydarzenia o randze mierzonej stuleciami. Tego typu rzeczy działy się przy okazji rady perejasławskiej w 1654 r. (rada, na której Bohdan Chmielnicki zgodził się oddać Ukrainę i Kozaków zaporoskich „pod opiekę” cara rosyjskiego; nastąpił zwrot Ukrainy od związków z Zachodem na Wschód – przyp. red.). Tak więc dzisiejsza sytuacja to odwrócenie tego postanowienia z 1654 r., choć nie wiadomo czy się uda, ale ja myślę, że uda się. Zmiany mentalne, które się dokonały, wydają się być trwałe. To co powiem jest niepoprawne politycznie, ale na Ukrainie wybuchła w związku z tragedią żywa nienawiść do Rosji. Tak więc to wydarzenie jest dla Polski bez precedensu, w zasadzie powinny we wszystkich kościołach dzwony uderzyć i powinniśmy odśpiewać „Te Deum”.

 

Nie za wcześnie na ogłoszenie triumfu?

Powiem rzecz najważniejszą. Musimy obecnie spodziewać się reakcji Rosji. Uważam, że w imperialnym interesie jest, jeśli chce powstrzymać odpływanie Ukrainy na Zachód, jest jej skłócenie z Zachodem. Odcięcie sympatii Zachodu dla Ukrainy. A to można zrobić tylko w jeden sposób, a mianowicie skłócając Ukrainę z Polską. Musimy zatem spodziewać się, że Rosja podejmie akcje zmierzające do sprowokowania poważnych problemów w relacjach polsko-ukraińskich. One historycznie są faktycznie drażliwe i trudne, ale pamiętając np. jak wybuchła druga wojna czeczeńska, która zaczęła się od wybuchów w blokach mieszkalnych np. w Moskwie. Opisał to Litwinienko, którego potem otruto w Londynie, a badający to samo zdarzenie deputowany do Dumy Siergiej Juszenkow został zastrzelony w 2003 r. Tak więc wysadzono w powietrze własnych obywateli, aby wypromować Putina na bazie wojny czeczeńskiej.

 

Co to może oznaczać dla nas w praktyce?

Wiemy, że Rosjanie są w stanie wszystko zrobić. Jeśli zatem wybuchnie bomba w Przemyślu i znajdziemy ulotki wskazujące, że to „UPA idzie wyzwalać”. Po czym w „odwecie” „Polacy” zdetonują bombę i rozsypią ulotki z informacjami, że „Lwów wraca do macierzy”, to powinni wszyscy być świadomi, że to są prowokacje rosyjskie.

Retoryka do tego typu działań już się przecież zaczęła. Już mamy hasła rzucane przez Moskwę, że oto naziści rządzą na Ukrainie, już mieliśmy histerię w Polsce, że oto banderowcy się odradzają i zaraz będzie „Lachiw rizaty”. To jest to samo, co było w odniesieniu do Estonii w 2007 r., gdy ministra sprawiedliwości Estonii Reina Lange na spreparowanej fotografii pokazano na tle flagi ze swastyką przyjmującego życzenia z okazji 50. urodzin. Pokazywano przy tym weteranów Waffen-SS, którzy faktycznie tam są, co pasowało do tezy, że „naziści rządzą Estonią”.

Tu będzie podobnie, tylko będzie to w szacie banderowsko-nazistowskiej i to stwarza atmosferę do prowokacji rosyjskiej wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie, których skuteczność jest warunkiem sukcesu Rosji na Ukrainie. Aby ją utrzymać na prorosyjskim kursie, trzeba ją odseparować od Zachodu. Są trzy państwa do wyboru: Francja, Niemcy i Polska, bo ich ministrowie spraw zagranicznych zaangażowali się w Kijowie, więc wiadomo, że celem skutecznego uderzenia może być tylko Polska.

Trzeba więc ostrzegać polską opinię publiczną przed ewentualnością prowokacji rosyjskiej, ponieważ jak się wypowie głośno i wielokrotnie powtórzy, to prowokacja traci sens propagandowy. Nawet jak będzie ona dokonana, to się nie uda, a skoro tak, to spada prawdopodobieństwo jej dokonania. Więc być może gra idzie teraz o życie naszych obywateli, bo przecież w takich prowokacjach mogą ginąć ludzie. To jest gra, w której uczestniczymy i w wyniku tych zdarzeń możemy ponosić realne straty. Państwo polskie powinna traktować to ze śmiertelną powagą, bo to dotyczy życia ludzkiego.

 

Jakie znaczenie dla sprowokowania dramatycznych wydarzeń na Ukrainie było niewpisanie na żądanie Francji i Niemiec do umowy stowarzyszeniowej, której Janukowycz nie podpisał w Wilnie, tradycyjnej klauzuli, że „każdy kraj spełniający polityczne i gospodarcze warunki może zostać członkiem Unii”?

Myślę, że nie miało to żadnego zdarzenia. Gdy Polska podpisywała umowę stowarzyszeniową w preambule była deklaracja woli z naszej strony, a Unia od siebie nic nie deklarowała.

W ogóle kwestia integracji europejskiej jest odległym wspomnieniem. Ona miała znaczenie inicjujące wystąpienie na Majdanie, ale faktycznie jest to dziś ruch obywatelsko-narodowy o charakterze republikańskim, zmierzający do obalenia systemu oligarchicznego na rzecz systemu obywatelskiego. Niepodpisanie deklaracji z Unią miało charakter spłonki, która odpaliła ruch niechęci wobec skorumpowanej władzy.

Unia dużo straciła w oczach Ukraińców, jednak groźby sankcji wobec oligarchów i członków władzy Janukowycza wystarczyły np., aby rozpadła się władza regionów. W Polsce jest to łatwo zrozumieć, jeśli ktoś cokolwiek wie o historii I Rzeczypospolitej i działalności tzw. partyzantów sejmowych, czyli klientów magnackich, którzy reprezentowali swoich mocodawców. Na Ukrainie mamy obecnie system jednomandatowy, który skutkuje właśnie tego typu oligarchizacją i klientelizacją Rady Najwyższej, szczególnie w odniesieniu do Partii Regionów. Skoro więc UE pogroziła położeniem ręki na zasobach finansowych oligarchów, to oni nakazali swoim klientom w Radzie Najwyższej zmianę frontu i Partia Regionów rozsypała się w ciągu dwóch dni. Oligarchowie nie są patriotami ukraińskimi, rosyjskimi czy czyimkolwiek. Są „patriotami” swoich pieniędzy. Groźba sankcji rozsypała ten system i to rozsypała dokumentnie; Berkut się rozbiegł, Rada się rozbiegła. Właśnie pojawiła się informacja, że SBU, służba bezpieczeństwa Ukrainy porzuciła swoje stanowiska i jej nie ma.

 

Jaki będzie los urzędników władzy Janukowycza i jego samego?

W interesie Rosji jest, aby ci ludzie zginęli. Dosłownie. Janukowycz swoje zrobił i teraz najlepiej by było dla Rosji, aby został na oczach kamer zlinczowany bez sądu, bo jak zacznie zeznawać, to będzie problem dla Rosji, gdyż będzie walczył o życie i będzie mówił za dużo z punktu widzenia Kremla. Albo więc będzie miał wypadek, albo zostanie zlinczowany. W każdym bądź razie powinien nie móc zeznawać – tak to określę.

To nie są jakieś legendy. Niewygodni dla władzy na Kremlu ludzie tak giną. A jak zginął gen. Lebiedź – bohater wojny w Afganistanie i w Naddniestrzu? Zginął w wypadku śmigłowca.

 

Czy jednym ze scenariuszy działań Kremla może być działanie na rozbicie integralności terytorialnej Ukrainy?

Tak. Taką grę już podjął domagając się federalizacji Ukrainy. Tutaj potrzebna jest reakcja Polski. Słychać już w naszych mediach opowieści, że bez Rosji nie będzie spokoju i trzeba ją dopuścić do negocjacji.

Oczywiście trzeba z Rosją rozmawiać, ale tylko po to, aby jej unaocznić jaką cenę zapłaci, gdy będzie mieszać w tym kotle. Polska powinna więc wszcząć akcję w ramach NATO. Otóż trzeba stworzyć koalicję z Bałtami, z Turcją, której Rosja zaszła za skórę w kwestii syryjskiej. Pamiętamy, że Rosjanie pomogli zestrzelić myśliwiec turecki. Kanada, która ma silną ukraińską diasporę, a jest ważnym członkiem NATO. Można by z Rumunami rozmawiać; nie lubią się z Ukraińcami, ale z Rosjanami jeszcze bardziej, zaś zwycięstwo na Ukrainie w zasadzie zasłoniło Mołdawię i jej prozachodni kurs, na czym bardzo zależy Bukaresztowi jest w zasadzie przesądzony, bo Rosjanie nie mają tyle sił i czasu, aby grać w Naddniestrzu itd., bo cała uwaga Kremla będzie skupiona na Ukrainie.

Dyplomacja polska ma teraz gorący okres i powinna biegać po wszystkich stolicach i montować koalicję na rzecz wydania przez NATO oświadczenia, że żadne próby zmiany granic w Europie, w tym ukraińskich, nie będą tolerowane.

Trzeba też starać się o wsparcie dla zebrania pieniędzy dla Ukrainy. Pisałem już o tym, że Polska dała lekką ręką 6 miliardów euro na stabilizację strefy euro, co w funduszu stabilizacyjnym stanowi od 0,82 procenta do 0,62 i nie ma dla tej strefy żadnego znaczenia. Natomiast dla Ukrainy to byłoby 56 procent sumy, jaką jej zaoferował Putin. Gdybyśmy weszli w rozmowy ze wszystkimi krajami, które weszły w konflikt z Rosją – a to jest ciekawa sytuacja, bo Moskwa ogłosiła 2013 r. rokiem swych zwycięstw, tymczasem ze wszystkimi się pokłóciła; z Katarem, Turcją, Izraelem, Arabią Saudyjską na tle wojny w Syrii – to dla tych państw wyasygnowania miliarda czy kilkuset milionów euro czy dolarów na wsparcie funduszu, który mógłby zaszkodzić interesom rosyjskim, choćby po to, aby jej pokazać, że nie należy mieszać się w cudze sprawy. To jest praca do wykonania dla dyplomacji polskiej, aby zrobić taką kwestę.

Gdybyśmy dali wkład własny tych sześciu miliardów euro, to po raz pierwszy od stuleci pewnie, wystąpilibyśmy nie w roli dawcy „świetnego pomysłu, ale wy bogatsi dajcie pieniądze”, ale w roli kogoś kto daje lwią część środków, a inni niech się dorzucą.

To trzeba zrobić i myślę, że w porozumieniu z Niemcami, zważywszy na skalę ich zaangażowania Berlina na Ukrainie przeciwko interesom Moskwy. W porozumieniu z Niemcami można starać się o wynegocjowanie zgody na przekierowanie tego polskiego wkładu do funduszu stabilizacyjnego, który nie ma znaczenia, na kierunek ukraiński, który dla Polski jest nadzwyczaj newralgiczny i tam odegrałyby ważną rolę. To byłyby ważny gest unijny i gdybyśmy dobrze popracowali dyplomatycznie to także Niemców byłaby zasługa, że się na to godzą.

Jedna uwaga. Konflikt polityczny Polski z Rosją jest nieunikniony. Jesteśmy na „pierwszej linii frontu” czy nam się to podoba czy nie ze względów geopolitycznych. Jesteśmy narażeni na prowokacje, które mogą skutkować śmiercią naszych obywateli. Gra jest bardzo poważna i trzeba ją wszystkimi siłami państwowymi podjąć i tak trzeba polską opinię publiczną, aby ta zrozumiała, że nasza pozycja to nie jest wygodna pozycja obserwatora. Ta sprawa przestała być emocjonującym, ale tylko spektaklem, który Polacy mogą oklaskiwać lub opłakiwać.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

http://wpolityce.pl/wydarzenia/74939-dr-zurawski-vel-grajewski-na-ukrainie-wybuchla-zywa-nienawisc-do-rosji-politolog-o-mozliwych-reakcjach-kremla-na-wydarzenia-na-ukrainie-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

Pectus – Mój przyjacielu

Posted by tadeo w dniu 22 lutego 2014

Kiedyś ktoś mówił mi
Przyjaźń to wielki dar
Każda z chwil, każda myśl
Czy ważne jest mieć czy być
Kiedyś ktoś kogo znam
mówił chodź, nie marnuj szans
Dziś już wiem, to był błąd nie powtórzę więcej go
Bo jeśli to przyjaźni smak, trzeba wciąż o nią dbać

A jeśli kogoś w życiu masz
To nie zostawiaj bez szans
I jeśli to przyjaźni smak
mój przyjacielu o nią dbaj
I gdy naprawdę chcesz być z kimś
I nie żałować żadnej z chwil
Ta przyjaźń to nasz wielki dar
Więc proszę Cię o nią dbaj

Zjawiasz się kiedy chcesz
miałeś być, nie ma cię
Gdy naprawdę chcesz być z kimś
Szanuj walcz zawsze z nim
Przyjaźń to wielki dar,
Więc proszę cię o nią dbaj

A jeśli kogoś w życiu masz
To nie zostawiaj bez szans
I jeśli to przyjaźni smak
mój przyjacielu o nią dbaj

Kiedyś ktoś zmienił twarz
W środku dnia
Zjawił się na moment
Nie wiem skąd, zwykły ktoś
Mówił chodź i podaj rękę razem
Dobrze wiesz, to był błąd
Zwykły ktoś, kto nie zatrzyma biegu rzeki w nas
Łez i dni trudnych chwil
A Ty…

A jeśli kogoś w życiu masz
To nie zostawiaj bez szans
I jeśli to przyjaźni smak
mój przyjacielu o nią dbaj
I gdy naprawdę chcesz być z kimś
I nie żałować żadnej z chwil
Ta przyjaźń to nasz wielki dar
Wiec przyjacielu o nią dbaj

Bo jeśli to przyjaźni dar
To proszę Cię o nią dbaj.. o nią dbaj..

Posted in Muzyka | Leave a Comment »

Krew na Całunie Turyńskim ma taką samą grupę jak na Hostii w Sokółce

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2014

Jezus Król Polski

Całun Turyński miał udział w moim nawróceniu. Cała historia badań i sam obraz wstrząsnęły mną, kiedy przechodziłem kryzys wiary. Ten obraz doprowadził mnie i dalej prowadzi przez wiarę

– mówi portalowi Fronda.pl prof. Zbigniew Treppa z Uniwersytetu Gdańskiego, badacz relikwii Męki Pańskiej w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.

Z jakimi relikwiami Męki Pańskiej mamy dziś do czynienia?

Niekwestionowany jest Całun Turyński. On posiada największą ilość znaków Męki, poprzez krew, inne pośmiertne płyny, jest też na nim obraz Zbawiciela. Ta relikwia posiada jako jedyna połączenie tych dwóch śladów. Jeśli chodzi o relikwie Grobu Pańskiego, to niezwykle znacząca jest Chusta z Oviedo, która posiada takie same ślady krwi, które są widoczne na Całunie. Znaczące jest również to, że te dwie relikwie mają zgodność śladów, jeśli chodzi o kształt śladów krwi i jej grupę, ale przybyły do zupełnie innych miejsc  (zidentyfikowana grupa krwi na całunie to AB,  występuje jedynie u 4-5% populacji ludzkiej). Całun z Jerozolimy przez Azję Mniejszą, Konstantynopol do Turynu, natomiast chusta z Oviedo z Jerozolimy przez Afrykę Północną do Hiszpanii. One zetknęły się ze sobą, kiedy zaczęto porównywać ich fotograficzne kopie. Wcześniej naukowo ich nie łączono. One potwierdziły to, co mówi tradycja.

A Chusta z Manopello?

Tak, ona jest również bardzo ważna. Jest obiektem paschalnym w pełnym tego słowa znaczeniu. Na niej mamy wizerunek Jezusa z otwartymi oczami. Wizerunek, który powstał ułamek sekundy po zmartwychwstaniu. Jeśli mielibyśmy odtworzyć proces jej powstawania, to polega on na tym, że energia odpowiedzialna za wyzwolenie się energii cieplnej i świetlnej z wnętrza ciała Pana Jezusa przez płótno, napotkała chustę położoną, jak się przypuszcza przez Marię Magdalenę, na płótnie na twarzy Zbawiciela. Ona była świadkiem wszystkich aktów paschalnych. Uczestniczyła stojąc pod krzyżem, biorąc udział w pochówku Jezusa, jako pierwsza otrzymała łaskę zobaczenia Jezusa po zmartwychwstaniu. Chusta jest najprawdopodobniej z bisioru, to szlachetna tkanina, kosztowna, cenniejsza w tamtym czasie niż złoto.

Która relikwia robi na panu największe wrażenie?

Całun Turyński razem z Chustą z Manopello niesłychanie wzmacniają ten przekaz. Trudno tu wartościować. Całun Turyński miał udział w moim nawróceniu. Cała historia badań i sam obraz wstrząsnęły mną, kiedy przechodziłem kryzys wiary. Ten obraz doprowadził mnie i dalej prowadzi przez wiarę. On jest taką piątą ewangelią. Dopełnia ewangeliczne szczegóły Męki Pańskiej. Całun to symbol męki i zmartwychwstania. Chusta

paschalna jest dla mnie znakiem przejścia, tam jest to pierwsze otwarcie oczu Zbawiciela. To jest niesłychanie przejmujące i porażające. To trudno sobie uświadomić intelektem i wszystkimi zmysłami, emocjami.

Krew, jej ślady spajają relikwie męki?

Ona jest obecna w Lanciano, gdzie jest tkanka serca, która zamieniła się podczas Eucharystii w dłoniach mnicha bizantyjskiego. To pokazuje, czym nas karmi Pan Jezus w Eucharystii – swoim sercem. O ile wcześniej wiedziałem to, brzmiało to odlegle. Teraz mam doświadczenie tego i świadomość, jak to wygląda naprawdę.

Jest również cud eucharystyczny w Sokółce?

Nie ma wątpliwości w jego powstanie, prawdziwość. Tam jest umiłowanie Eucharystii, znam to ze świadectw mieszkańców. Pan Jezus potwierdził tam swoją obecność hostią z fragmentem mięśnia sercowego. Bóg nam się ukazuje, chce być nam jeszcze bardziej bliski. Mówi do nas współczesnym językiem, że Jego zmartwychwstanie jest ciągle aktualne – On nam to mówi w dynamiczny sposób, namacalnie. My domagamy się znaków zmartwychwstania i je dostajemy. Naukowcy to potwierdzają.

Z badań wynika, że krew na Całunie miała grupę AB. Co to oznacza?

Wszystkie relikwie grobu Pańskiego znamionuje właśnie charakterystyczna grupa krwi AB. Skoro Jezus Chrystus jest Żydem, to ta grupa krwi była bardzo popularna w Palestynie za jego czasów. W naszych europejskich nacjach jest dosyć rzadka. Ślady grupy krwi AB na Całunie Turyńskim pokrywają się z tymi, które są na relikwii hostii w Sokółce i fragmentu serca w Lanciano.

Rozmawiał Jarosław Wróblewski

Źródło: http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/prof._treppa:_krew_na_calunie_turynskim_ma_taka_sama_grupe_jak_na_hostii_w_sokolce_20338

Posted in Religia | Leave a Comment »

Nowa strona prof. Sławomira Cenckiewicza

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2014

„Całkowitej prawdy nie zna żaden człowiek na tym świecie. To co my, ludzie, nazywamy „prawdą” jest zaledwie jej szukaniem. Szukanie prawdy jest tylko możliwe w wolnej dyskusji. Dlatego ustrój komunistyczny, który tego zakazuje, musi być siłą rzeczy – wielką nieprawdą. Znalazłszy się tedy w świecie uznającym wolność jednostki i wolność myśli, winniśmy czynić wszystko, aby nie zacieśniać horyzontów myślowych, ale rozszerzać; nie zacieśniać dyskusji, a ją poszerzać”

Józef Mackiewicz (1902-1985)

APC - 2014.02.20 21.19 - 001.3d

http://www.slawomircenckiewicz.pl/

Posted in POLECAM | Leave a Comment »

Prof. Krasnodębski: „Obserwujemy starcie cywilizacji. Okazuje się, że to Ukraińcy są prawdziwymi Europejczykami. Walczą tam na rubieżach o swoją godność.” NASZ WYWIAD

Posted by tadeo w dniu 20 lutego 2014

Nie oszukujmy się, to jest rywalizacja mocarstw, a włodarz Kremla nie traktuje swych unijnych partnerów poważnie. Jeśli UE chce więc mieć jakikolwiek wpływ na sytuację na Ukrainie, to musi ryzykować, to musi podjąć walkę

– mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl socjolog i publicysta prof. Zdzisław Krasnodębski.

 

wPolityce.pl: Na Unię Europejską spadł deszcz krytyki za sposób w jaki poradziła, a raczej nie poradziła sobie, z ukraińskim kryzysem. Za brak spójności, wizji i realizmu w kontaktach z reżimem w Kijowie. Słusznie?

Prof. Zdzisław Krasnodębski: Cóż, wydaje mi się, że sytuacja na Ukrainie Unię zwyczajnie przerosła. Przede wszystkim determinacja Ukraińców, zwykłych ludzi, którzy wyszli na ulice, ją zaskoczyła. A tak być nie powinno. Manifestacje zaczęły się w końcu wiele miesięcy temu i powoli eskalowały do tego, co widzimy dziś. A mimo tego, Bruksela była – jak się wydaje – na to zupełnie nieprzygotowana. Na powstanie narodowe, na rewolucję, w którą przerodziły się protesty. Przez ostatnie miesiące celem Brukseli był dialog, doprowadzenie do kompromisu między władzami w Kijowie a opozycją. Kiedy we wtorek rozmowy Kliczki i Jaceniuka z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w Berlinie zakończyły się fiaskiem, a w Kijowie polała się krew, pojawił się pomysł sankcji. Zdecydowanie za późno. Ludzie nie żyją i sankcje im życia nie przywrócą.

 

Niemcy są najsilniejszym graczem w UE i mają dobre kontakty z ukraińską opozycją, szczególnie z Witalijem Kliczką. Mogło im się udać..

To naiwne myślenie. Stornami w tym konflikcie są nie tylko Janukowycz, ukraińska opozycja i Rosja, ale także ludzie na Majdanie. Ich dążeń wolnościowych nie potraktowano poważnie. Skutki tego braku strategicznego myślenia widzimy dziś. To jest kolejna już klęska Unii. Proszę sobie przypomnieć arabską wiosnę, albo wciąż toczący się konflikt w Syrii. Unia stoi i przygląda się temu z boku. Ludzie ginęli i dalej giną. Poza tym, wracając do Niemiec, po tym jak SPD i CDU utworzyły wspólnie koalicję rządzącą, nowy szef MSZ z ramienia socjaldemokratów Frank-Walter Steinmeier od razu ogłosił, że wszelkie rozmowy ws. przyszłości Ukrainy należy prowadzić wspólnie z Rosją. Temu złudzeniu, że problemy można rozwiązywać razem z Putinem, zachodni politycy często ulegają. Wbrew zdrowemu rozsądkowi. Putin nauczył się dzięki temu, że Europa w końcu zawsze ustępuje. Tak było w przypadku Gruzji. Kiedy Moskwa uznała obie separatystyczne republiki, Abchazję i Osetię Południową, z Brukseli było słychać, że to doprowadzi do zmiany polityki wobec Rosji. I co się zmieniło? Nic. Ciągle mówi się o unijnych wartościach, o demokracji, ale nie ma gotowości obrony tych wartości. To co obserwujemy obecnie w Kijowie to w pewnym sensie starcie cywilizacji. I okazuje się, że to Ukraińcy są prawdziwymi Europejczykami. Walczą tam na rubieżach o swoją godność, podmiotowość i prawa obywatelskie.

 

Może nasze oczekiwania wobec Unii i jej liderów są zanadto wygórowane. Jakimi narzędziami dysponuje Bruksela, by wywrzeć presję na Kijów?

 

Zacznijmy od tego, co już mówiłem. Mogła mieć lepsze rozeznanie sytuacji. Mogła złożyć Janukowyczowi lepszą ofertę, tak, by mu się opłacało zadzierać z Rosją. Partnerstwo Wschodnie także okazało się słabe, w każdym razie za słabe, by ten kryzys rozwiązać. Mogła wzmacniać społeczeństwo obywatelskie na Ukrainie. I koniec końców mogła podjąć otwartą konfrontacje z Putinem, oczywiście nie militarna, a cywilizacyjną. Nie oszukujmy się, to jest rywalizacja geopolityczna. Zamiast tego Bruksela wolała nam opowiadać bajki, że się uda, że będzie dobrze. Znamienne jest, że premier Donald Tusk przedstawił nam wczoraj zupełnie inny obraz sytuacji niż wmawiała nam Bruksela przez ostatnie miesiące. Nagle okazało się, że Putin to XIX –wieczny polityk, że istnieje rywalizacja mocarstw. Polityka siły i że włodarz Kremla nie traktuje swych unijnych partnerów poważnie. Jeśli UE chce więc mieć jakikolwiek wpływ na sytuację na Ukrainie, to musi ryzykować, to musi podjąć walkę.

 

Walkę tę podjęli dziś szefowie dyplomacji Niemiec, Francji i Polski podczas wizyty w Kijowie. Była to dość nierówna walka. Prezydent Ukrainy w pewnym momencie przerwał rozmowy, by zadzwonić do Władimira Putina…

Jednocześnie podano, że wicepremier Rosji nie przyjedzie do Kijowa, co pokazuje, że Moskwa kontroluje sytuację. Uważam, że charakterystyczne jest również to, że Janukowycz wcześniej chciał rozmawiać z wiceprezydentem USA Joe’em Bidenem, a nie z Merkel, nie wspominając o naszym prezydencie Komorowskim, którego zupełnie zignorował. Tu od razu widać z kim ukraińskie władze się liczą, a z kim nie. Jeśli chodzi o dzisiejszą wizytę trzech szefów MSZ to przedstawicielka dyplomacji USA niejaka Victoria Nuland dokonała ostatnio dosyć racjonalnejoceny poczynań UE i jej przedstawicieli, mówiąc „Fuck the EU”. Unia ma bardzo duże ambicje, chciałaby rywalizować z USA, ale kiedy dochodzi do sytuacji kryzysowych i trzeba rozwiązywać konkretne problemy, jest niezdolna do działań.

Rozmawiała Aleksandra Rybińska

http://wpolityce.pl/wydarzenia/74755-prof-krasnodebski-obserwujemy-starcie-cywilizacji-okazuje-sie-ze-to-ukraincy-sa-prawdziwymi-europejczykami-walcza-tam-na-rubiezach-o-swoja-godnosc-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | 1 Comment »

Podlaski przełom Bugu (2005) PL (2005) [PL]

Posted by tadeo w dniu 17 lutego 2014

Park Krajobrazowy „Podlaski Przełom Bugu”  położony jest w środkowo – wschodniej części Polski, rozciągając się wzdłuż lewego brzegu Bugu, jednej z największych rzek nizinnych kraju. Zajmuje obszar o powierzchni 30904 ha, oraz otulinę liczącą 17131 ha. Utworzony został 25.08.1994 roku rozporządzeniem Wojewody Bialskopodlaskiego. Głównym celem utworzenia Parku stało się zachowanie w stanie naturalnym najcenniejszych pod względem przyrodniczym, krajobrazowym i  kulturowym fragmentów lewobrzeżnej doliny Bugu. Na terenie parku znajduje się 5 rezerwatów przyrody.

Podstawowym walorem przyrodniczym parku krajobrazowego, decydującym o jego charakterze i specyfice jest dolina Bugu. Na brzegach rzeki, starorzeczach oraz na występujących w korycie licznych wyspach, występują formacje krzewiaste wierzb np.: wierzby purpurowej, wiciowej czy łęgi wierzbowo – topolowe, które w Europie doszczętnie wykarczowano. 

Na terenie parku stwierdzono występowanie 765 gatunków roślin w tym 36 objętych ścisłą ochroną. Znajdują się tu stanowiska parzydła leśnego, orlika pospolitego, lilii złotogłów, widłaków, bogata gama storczyków i szereg innych rzadkich i ginących gatunków roślin. Duże kompleksy leśne umożliwiają bytowanie wielu gatunków zwierząt. Na obszarze Parku stwierdzono występowanie 290 gatunków kręgowców. Można tu spotkać m. in. borsuki, jelenie, sarny, łosie, wydry, bobry oraz czasami wilka. W Parku znajdują się siedliska takich gatunków ptaków jak: orlik krzykliwy, puchacz, bocian czarny, błotniak stawowy, siweczka obrożna, zielonka, bąk czy zimorodek. Najbardziej zagrożonym gatunkiem gada jest żółw błotny występujący sporadycznie na niektórych starorzeczach. Do rzadkich gatunków ryb występujących w wodach Bugu należą: kiełb białopłetwy, koza złotawa, czarny bass wielkogębowy.

APC - 2014.02.17 17.59 - 001.3d

http://bestplayer.tv/film/6882-podlaski-przelom-bugu-2005-pl-2005-pl.html

http://www.ekino.tv/film,podlaski-przelom-bugu-podlaski-przelom-bugu-2005,2472.html

Posted in Filmy dokumentalne, Moja mała Ojczyzna | Leave a Comment »

Czy 12-letni Kamil Stoch marzył o złotym medalu olimpijskim! Zobacz archiwalny wywiad!

Posted by tadeo w dniu 10 lutego 2014

Posted in Wywiady | Leave a Comment »

Uradowany Stoch patrzy prosto w kamerę i przypomina o szachownicy na kasku: „Ten symbol mi pomógł. W końcu ma się tych dobrych lotników, prawda Polsko?”

Posted by tadeo w dniu 9 lutego 2014

PAP/EPA

W tym momencie mam kocioł myśli. Setki, a nawet tysiące myśli. Jestem megaszczęśliwy. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w osiągnięciu tego sukcesu. Te wszystkie osoby wiedzą, o kim mówię

– powiedział TVP tuż wygranym konkursie skoków mistrz olimpijski Kamil Stoch.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska szachownica przyniosła szczęście. Mamy złoty medal w Soczi – Kamil Stoch mistrzem olimpijskim!

Przyznał, że jeszcze rano nie czuł się najlepiej.

W samym konkursie czułem się wyjątkowo dobrze. Natomiast kiedy się obudziłem, miałem takie myśli, że nie pójdę w ogóle skakać. Czułem się fatalnie, miałem stan podgorączkowy i mocny ból głowy

– powiedział skoczek.

Dodał, że w takich konkursach najważniejsze jest przygotowanie mentalne.

Nie zrobi się nic więcej, niż się umie. A to co się umie też trzeba pokazać

– ocenił.

Kamil Stoch odniósł się także do biało-czerwonej szachownicy, symbolu polskich lotników, którą skoczek ma namalowaną na kasku.

Ten symbol mi pomógł. W końcu ma się tych dobrych lotników, prawda Polsko?

– powiedział, patrząc w kamerę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska szachownica lata nad Soczi. Kask Kamila Stocha robi furorę w internecie i w Rosji

Stoch przyznał, że będzie się teraz oszczędzać, bo do końca igrzysk dla skoczków zostały jeszcze dwa konkursy.

Nie będziemy szaleć. Robota czeka

– podsumował.

Rozmowę można zobaczyć na stronach TVP.

APC - 2014.02.09 22.06 - 001.3d

http://wpolityce.pl/wydarzenia/73814-uradowany-stoch-patrzy-prosto-w-kamere-i-przypomina-o-szachownicy-na-kasku-ten-symbol-mi-pomogl-w-koncu-ma-sie-tych-dobrych-lotnikow-prawda-polsko

Posted in SYLWETKI | Leave a Comment »

Nieznana Ukraina

Posted by tadeo w dniu 9 lutego 2014

APC - 2014.02.09 21.34 - 001.3d

http://www.nieznanaukraina.pl/

Posted in Podróże, Polskie Kresy | Leave a Comment »

Miłosierdzie Boże

Posted by tadeo w dniu 9 lutego 2014

*MODLITWY *PIEŚNI *FRAGMENTY „DZIENNICZKA” (z płyty „Miłosierdzie Boże” wydanej przez „SALWATOR”)

Posted in Miłosierdzie Boże | Leave a Comment »