WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Ze wspomnień Wilnianki

Posted by tadeo w dniu 29 lipca 2013


Wilno noszę w sercu od lat dzieciństwa, urodziłam się tam 14 kwietnia 1944 r. Mama i babcia były rodowitymi Wilniankami, a tata kapitanem I PAL – Artylerii Wileńskiej. Mama pochodziła z rodu Sławińskich, a jej babcia to Felicja Radzimirska ze znanego rodu Radzimirskich. Tata pochodził ze Skarżyska.
Jako żołnierz AK tata przez lata wojny działał w konspiracji, ze względu na represje w 1944 r. opuścił Wilno. Mama nie chcąc przyjąć obywatelstwa radzieckiego wyjechała z Wilna, bo groziła im śmierć. Opuszczając rodzinne strony, mama z żalem żegnała swe ukochane miasto, zostawiając rodzinny dom, groby rodziców, dziadków. Nie pozwolono jej nic zabrać ze sobą. Przywiozła z Wilna jedynie obrazy Matki Bożej Ostrobramskiej i Częstochowskiej – pamiątkę babci z pielgrzymki na Jasną Górę, guziki odprute od munduru Taty i orła z koroną z czapki kapitańskiej. Te święte, rodowe pamiątki są do dziś w moim domu pielęgnowane. Mundur zakopano w ogrodzie wcześniej. Oficerowie ukrywali się.

APC - 2013.07.29 19.09 - 001.3d

Wilno i pamiątki po nim zawsze były w naszym domu. Mama przez całe moje dzieciństwo opowiadała o Wilnie, krzesiła u nas miłość do ziemi ojczystej i wiarę. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie leżała krzyżem, prosząc o me życie, byłam bardzo słaba i chora (1944 r.). Uprosiła… mam 69 lat.
Doczekałam spotkania z ukochanym miastem. Długo trzeba było czekać. W latach 50. tatę nachodzili UB-cy.  Potem mówił w komunie „nie jedź, bo mogą cię zatrzymać”. Potem było życie, małe dzieci, choroba mamy, siostry, śmierć rodziców i moja choroba.

Teraz, nagle – pielgrzymka „na raty” i mocno zabiło mi serce. Tak bardzo przeżyłam przyjazd obrazu Matki Bożej Miłosierdzia do Skarżyska, bardzo płakałam, jak wielu Wilnian mówiłam: „Ty do mnie przybywasz, bo ja nie mam jak do  Ciebie pojechać”.  I stało się. Zawsze żartowałam, że jak umrę, to najpierw polecę do Wilna, a potem do Rzymu.  Jednak Pan Bóg miał inne zamiary; mimo słabego zdrowia (jestem po zawale serca) podążyłam z radością.  Przygotowałam się do tej pielgrzymki, odgrzebałam pamiątki, czytałam na nowo pamiętniki taty, gdzie dużo pisał o Wilnie, listy mamy. Wilno znałam z albumów i z książek. Mama je kupowała, nosiła to miasto w sercu tyle lat.
Wyjechaliśmy o 4 rano 3 lipca 2013 r. Podróż przebiegła radośnie, nie brakowało modlitwy, śpiewaliśmy Godzinki, psalmy, odmówiliśmy różaniec i koronkę. Już po przekroczeniu granicy inaczej biło me serce. Z okien autobusu robiłam zdjęcia krajobrazu: „a wszystko przepasane jakby wstęgą, mie­dzą zieloną…” pisał wieszcz. Myślałam, co przeżywała mama, żegnając tę ziemię, jak lały się jej łzy. Pierwszego dnia zwiedziliśmy Kowno, pierwszy raz podziwiałam Niemen i znów płakałam, przypomniałam sobie pieśń śpiewaną przez tatę: „Za Niemen hen precz,  hen precz, koń czeka i zbroja,

W Kownie zobaczyliśmy XIII-wieczny zamek warowny, który bronił Litwinów przed Krzyżakami. Zwiedziliśmy kościół św. Jerzego, zdewastowany przez Sowietów w czasie wojny. Wypalone mury, zdjęte obrazy, puste ołtarze. Zobaczyliśmy Katedrę Kowieńską, piękny kościół z XV w. Tam odprawiał Mszę św. Jan Paweł II, będąc na Litwie. Starówka w Kownie to piękne gotyckie kamieniczki.
Przewodniczka bardzo ciekawie opowiedziała o Kownie i o pobycie Adama Mickiewicza w tym mieście. Widzieliśmy gmach gimnazjum, w którym uczył Adam Mickiewicz i dom, w którym mieszkał. Drugi dzień pielgrzymki to największe moje przeżycie, oto zobaczyłam to miasto, którego nie znałam z lat dzieciństwa.  Gdy opuściliśmy Wilno miałam rok. Chłonęłam wzrokiem każdy zakątek miasta, położonego nad rzeką Wilią. Wróciły wspomnienia mamy…Gdy dochodziliśmy do Ostrej Bramy, myślałam: tu mama leżała w 1944 r. prosząc Matkę Bożą o me życie.

Kiedyś mama pisała na moje urodziny: „Kochana moja Kruszyno, cudem ocalona  na zielonym moście…”, (który wyleciał w powietrze, zanim mama zdążyła mnie wnieść do domu) Ja co rok wracam do dnia  Twych urodzin w 1944 r.”. Gdy uklęknęłamu grobu Pana Jezusa z białoczerwonymi flagami w kościele św.Rafała przy ul. Wiłkomirskiej nad Wilią. Gdy wchodziliśmy do Kaplicy tak bardzo biło me serce i lały się łzy. Już przed Ostrą Bramą ugięły się moje kolana i jak Jan Paweł II ucałowałam wileńską ziemię, dziękując Matce Bożej za życie, a mamie mej za modlitwę.
Ujrzałam przepiękną, subtelną twarz Maryi, Jej piękne oczy. Wielkim błogosławieństwem jest modlitwa u jej stóp. Modlitwa tam jest tak piękna, że brak słów na określenie jej mocy i siły. Była to modlitwa dziękczynna za Wilno, ale i błagalna za dzieci, wnuki, chorych, przyjaciół, którzyprosiliotęmodlitwę.Mszę św. celebrował  ks. JerzyKarbownik oraz ks.Stefan Włodarczyk.
Odśpiewaliśmy hymn Ostrobramski, co też wstrząsnęło moim sercem. Potem długo trwaliśmy na modlitwie. Po modlitwie zwiedzaliśmy Wilno. Zobaczyliśmy
cudowny kościół św. Piotra i Pawła, gdzie mogliśmy zobaczyć fronton kościoła – obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Dekoracje wnętrza to piękne rzeźby mistrzów włoskich Andreo Sanctini, wykonanych ze stiuku rzeźb jest ponad 2000. Świątynię zdobi piękny, kryształowy żyrandol w kształcie okrętu z podniesionym żaglem.

APC - 2013.07.29 19.10 - 001.3d

A jaka była historia obrazu Matki Ostrobramskiej w Wilnie? Obraz słynie cudami i łaskami. Kult Matki Bożej Ostrobramskiej zawdzięczamy przybyłym do Wilna w 1624 r. Karmelitom Bosym. Na wzgórzu, obok bramy wznieśli kościółek oraz schody prowadzące do ołtarza. W latach 1633–54 zbudowano Kościół św. Teresy z drewnianą kaplicą, w której umieszczono obraz Matki Bożej Ostrobramskiej. W 1715 r. Wilno stanęło w płomieniach pożaru, który nie oszczędził Kaplicy, ale obraz ukryty w kościele św. Teresy ocalał. Koronacja obrazu odbyła się w lipcu 1927 r. Obraz koronowano koronami papieskimi Papieża Piusa XI.
Koronacji dokonano w obecności marszałka Józefa Piłsudskiego, prymasa Polski – biskupa Augusta Hlonda i prezydenta Ignacego Mościckiego.
Jednym z wielu wzruszających momentów było nawiedzenie cmentarza na Rossie, gdzie spoczywają śp. matka Józefa Piłsudskiego i jego serce.
Cmentarz powstał w 1764 r. – jest to niezwykle malowniczy zabytek. Serce marszałka spoczęło tutaj 12 maja 1936 r. Na czarnym granicie widnieje napis: „Matka i serce Syna”,  a dalej cytat z Juliusza Słowackiego: Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu Gniazdo na skałach orła, niechaj umie  Spać, gdy źrenice czerwone od gromu I słychać jęk szatanów w sosen szumie. Tak żyłem.

Złożyliśmy hołd Marszałkowi, zapalono znicze i zaśpiewaliśmy: Jeszcze Polska nie  zginęła. Obok są groby żołnierzy i oficerów, poległych w walkach o Wilno (1919–1920). Są tu też groby żołnierzy AK, poległych w Operacji „Ostra Brama”, czyli w Powstaniu Wileńskim, w 1944 r. Groby te pełnią wartę u stóp dowódcy.Tak minął pierwszy i drugi dzień pielgrzymki w mym ukochanym Wilnie. cdn.

http://www.ostrobramska.pl/docs/29_drukx_2013.pdf

Anna Piwko

Sercem pisane – Wilno

Żegnam Cię moja ziemio rodzinna…
Ostrą Bramę, rodzinny dom.
Nigdy nie będziesz mi zapomniana.
Jak najpiękniejszy życia kwiat

Tu były lata mego dzieciństwa.
Czasy pożogi, wojny dni…
Tutaj pierwsze chwile dzieciństwa,
w ramionach matki, u Twych stóp.

Dziś serce bije tak bardzo mocno…
A twarz zalewa strumień łez.
Czy jeszcze kiedyś Ciebie zobaczę.
Matko Jezusa, Ty o tym wiesz.

Dziś klękam z bólem,
u Twego tronu
Dziękuję z serca za życia dni.
Dziękuję Matko za Twe serce.
Za wszystkie życia mego dni.

Polecam Tobie moich najbliższych.
Moich rodziców, dzieci me.
Otocz ich swoim drogim uśmiechem.
Błogosław Matko dzieci me.

Ześlij im miłość, radość i pokój.
Błogosław Sercem Matko ma.

Najukochańszej Matce Miłosierdzia
Ostrobramskiej Pani
Anna Piwko

 

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Ze wspomnień Wilnianki”

  1. Alicja said

    Piękne wspomnienia,mam podobne bo też jestem wilnianką i też opuściłam z rodzicami rodzinne miasto w 1945 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: