WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 23 września, 2012

Marta Mirska

Posted by tadeo w dniu 23 września 2012

Marta Mirska, właśc. Alicja Nowak-Rejnigier (ur. 12 lutego 1920 w Warszawie, zm. 15 listopada 1991) – polska piosenkarka, śpiewająca altem,  jedna z największych powojennych gwiazd polskiej muzyki rozrywkowej. Dzieciństwo spędziła w Gdańsku. Po maturze zamieszkała w Wilnie i tam na krótko przed wybuchem II Wojny Światowej zaczęła się jej kariera piosenkarska. W 1940r. w amatorskim konkursie młodych talentów zdobyła I nagrodę. W czasie okupacji występowała w popularnej wileńskiej kawiarni „SZTRALL ARTYSTÓW”. Śpiewała już wówczas pod pseudonimem M. Mirska. Później występowała w kabarecie literackim Ksantypa oraz w innych kawiarniach artystycznych, nad którymi opiekę sprawował Janusz Minkiewicz. W czasie okupacji działała w konspiracji, była łączniczką AK.  Po wojnie nagrała wiele piosenek w poznańskiej Wytwórni MEWA, najczęściej z akompaniamentem Orkiestry Braci Łopatowskich, gdzie poznała swojego męża.

Ogromną popularność zdobyła w latach 50. pięknie brzmiącym altem śpiewając m.in. Letnią przygodę czy Zachodni wiatr, a zwłaszcza Pierwszy siwy włos (pierwsza wykonawczyni) nagrany dla radia 1956. Występy sceniczne zakończyła w połowie lat 60. W ostatnich latach życia, żyła w ubóstwie i zapomnieniu. Umarła kompletnie opuszczona.

Posted in Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna, SYLWETKI | 2 Komentarze »

Hanna Skarżanka

Posted by tadeo w dniu 23 września 2012

Hanna Skarżanka (z Leonem Niemczykiem) w filmie <AGNIESZKA 46> z 1964r.-

Aktorka teatralna i filmowa. Data urodzenia: 08.03.1917 – Mińsk, data śmierci: 11.08.1992 – Warszawa. W 1937 rozpoczęła studia na Wydziale Rolnym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Równolegle studiowała w Konserwatorium. Wkrótce przeniosła się na polonistykę. Od grudnia 1940 do marca 1941 do należała do zespołu Teatru Małego w Wilnie. Wkrótce jednak przerwała pracę w teatrze, co było spowodowane wybuchem wojny niemiecko-radzieckiej w 1941 roku. W czasie okupacji niemieckiej miasta pracowała jako kelnerka w kasynie żołnierskim, zbierała informacje dla polskiego wywiadu wojskowego. Od stycznia 1942 należała do Kedywu Okręgu Wileńskiego AK. Uczestniczyła w akcji odbicia Mieczysława Szpakiewicza z więzienia na Łukiszkach.

W 1944 wznowiła działalność artystyczną, tym razem w wileńskim zespole należącym do Polskiego Teatru Dramatycznego, kierowanego przez Mieczysława Szpakiewicza. Od 1945 była aktorką teatru w Olsztynie, potem w Poznaniu a od 1949 grała w teatrach warszawskich: Polskim, Narodowym, Komedia, Ateneum, Studio. Była siostrą Barbary Skargi, historyka filozofii i aktora Edwarda Skargi, matką aktorki Ewy Skarżanki oraz babką również aktorki Katarzyny Skarżanki. („Nieprzerwana pieśń… Odchodzą ludzie – legendy – życie ubożeje. Odchodzą heroiny, które unosiły ludzkie emocje do wymiarów tragedii antycznej – sztuka ubożeje. Jedną z ostatnich tych wielkich była Hanna Skarżanka, która każdym swoim pojawieniem artystycznym tworzyła niepowtarzalność: rzadką urodą, prawdą emocji, tajemniczą aurą osobowości i niezwykłym głosem. Była nie tylko wybitną aktorką teatralno-filmową ale również fantastyczną pieśniarką. To Ordonówna w Wilnie, w teatralnej garderobie, po wysłuchaniu Main Idisze Mama w interpretacji Skarżanki powiedziała Jej: musisz śpiewać, bo masz wszystko: głos, muzykalność i potrafisz interpretować tekst – duszą. I rzeczywiście niosła to przesłanie Hanna Skarżanka, tworząc z każdej pieśni jakaś oddzielną czasem dramatyczną, czasem liryczną historię życia. Nie wyobrażam sobie, by ktoś inny mógłby z taką atmosferą zadumy, zdziwienia i uwielbienia miłości zaśpiewać pieśni, które znalazły się na tej niezwykłej płycie. Skarżanka je wyśpiewała na z-a-w-s-z-e: talentem i życiem.

W ostatniej swej roli w telewizyjnym spektaklu pt.: Teatralna ballada – Hanka grała wielką aktorkę , która powraca na sceniczne deski, by ratować przed upadkiem teatr – jest scena w… garderobie, w której za namową garderobianej, kreowanej przez niezapomnianą Ryszardę Hanin, Hanka śpiewa fragment Walca katarynkowego Leona Schillera. Ludzie z ekipy filmowej p łakali a po skończonym dublu spontanicznie zaśpiewali aktorce refren Walca.. , Hanka powiedziała zaraz wracam , wyszła i… nie wróciła, zabierając ze sobą swe pieśni o życiu i mi łości gdzieś bardzo daleko i na zawsze. Artystka cicho odeszła w tło, ekipa wciąż śpiewała refren Walca katarynkowego … i nie mogło być inaczej, by Hanna Skarżanka nie przerwała swej pieśni o miłości, pieśni której nie da się przestać śpiewać, gdy się jest do tego powołanym. Jak Ona)”.

Posted in SYLWETKI, ZASŁUŻENI WILNIANIE | 1 Comment »

Światopełk Karpiński

Posted by tadeo w dniu 23 września 2012

Światopełk Karpiński (ur. 27 marca 1909, zm. 21 kwietnia 1940 w Wilnie) – polski satyryk, poeta.  Bardzo kolorystyczna, ba nawet ekscentryczna, postać w polskiej literaturze okresu międzywojennego. Już sam życiorys czyta się jak powieść.  A okoliczności śmierci rzeczywiście są niejasne do dziś… Może jedynie jego bratanek Marek by mógł coś wiedzieć na ten temat. A Tadeusz Dołęga-Mostowicz całkiem nie przypadkowo ochrzcił go „wyskokowym”. Pisał felietony, szopki polityczne (wraz z Januszem Minkiewiczem), także piosenki kabaretowe. W 1939 walczył w obronie Warszawy. Próbował przedostać się do Francji przez Litwę. W ciągu pięciomiesięcznego pobytu w Wilnie poeta mieszkał w skromnym pokoju zaniedbanej kamienicy przy ulicy Połockiej. Stać go było na lepsze lokum, ale ponoć oszczędzał, by prysnąć na Zachód. Sąsiadem poety był Jerzy Tylicki, który wspominał: „Nie ukrywał antypatii do bolszewików. Obawiał się, iż z Wilna wycofali się taktycznie i wkrótce powrócą tu na stałe, a wtedy on – jako inteligent i oficer rezerwy – trafi do więzienia”.  20 kwietnia 1940 poeta Światopełk Karpiński spacerował po polskim cmentarzu na Rossie. „Cóż to za urokliwe miejsce! Chciałbym być tu pochowany” – powiedział w pewnej chwili do towarzyszącej mu Hanki Ordonówny. Niecałe 2 tygodnie później w nocy 3 maja 1940 roku najniespodziewaniej umiera poeta. Miał tylko 31 lat.

Pogrzeb stał się manifestacja wileńskich Polaków. Trumnę nieśli przyjaciele z wileńskiego kabaretu „Ksantypa” – Marta Mirska, Hanna Skarżanka, Igor Śmiałowski, Jerzy Duszyński, Jan Kurnakowicz. Po nabożeństwie żałobnym w kościele św. Jakuba około dwutysięczny kondukt przeszedł pod Ostrą Bramę, docierając na Rossę. Zmarły spoczął niedaleko mogiły Władysława Syrokomli. Minkiewicz położył na grobie wspólnika kartkę z jego epitafium:

„Nie zostawił spadkobierców,
ani łzy po swoim trupie,
bowiem wiele spraw miał w sercu,
ale jeszcze więcej w dupie”.

 W kilka dni po pogrzebie na Rossie, w „Ksantypie” odbył się swoisty wieczór wspomnień. Seria groteskowych i satyrycznych wierszy Karpińskiego recytowanych przez przyjaciół Światka. Wzruszona Ordonka śpiewała jego piosenki.

Przeczytaj także: Światopełk Karpiński – poeta wyskokowy

Posted in Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna, SYLWETKI | 1 Comment »