WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 16 kwietnia, 2012

Kaczyński: „żeby powiedzieć, że ja tańczę na grobie własnego brata, trzeba mieć mentalność – jednak użyję tego słowa – knajacką”

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

PAP/Leszek Szymański

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że poniedziałkowe orzeczenie Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu ws. skarg katyńskich to „krok do przodu”.

„To na pewno krok do przodu. To okrutne traktowanie rodzin (katyńskich), także uznanie, że (…) Rosja nie współpracowała właściwie z Trybunałem (…) w żadnym razie nie można tego interpretować jako powiedzenia, że Rosjanie nie ponoszą winy” – ocenił lider PiS.

Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że Rosja dopuściła się poniżającego traktowania krewnych ofiar zbrodni katyńskiej i odmówiła Trybunałowi współpracy. Trybunał uznał jednak, że nie może ocenić rosyjskiego śledztwa z lat 1990-2004 dlatego, że Rosja przyjęła Europejską Konwencję Praw Człowieka dopiero w 1998 r., czyli osiem lat po rozpoczęciu śledztwa.

„Warto się w tej sprawie do Wielkiej Izby, czyli do instancji odwoławczej zwrócić, bo dobrze byłoby, jednak żeby potraktowano to inaczej, a są precedensy, są takie orzeczenia, które sięgają przed moment, w którym dane państwo weszło do tego porozumienia” – mówił.

Pytany, jak można Rosję zmusić do przekazania tajnych dokumentów ze śledztwa, odparł, że poprzez odwołanie. Jego zdaniem, trudno jest powiedzieć, czy Rosja podporządkuje się prawu międzynarodowemu, ale wywieranie nacisku jest potrzebne.

Kaczyński zaznaczył też, że to orzeczenie otwiera także „trudną, długotrwałą” drogę dla „rodzin poległych w katastrofie smoleńskiej”.

„To jest długa droga – bo najpierw musi być wyczerpana droga rosyjska – nie jest to wszystko proste, ale z tego orzeczenia to wynika” – mówił.

Zdaniem Kaczyńskiego, ws. zwrotu wraku Tu 154-M, mamy do czynienia z wielkim zaniechaniem ze strony rządu, które zaczęło się zaraz po katastrofie.

„To jest ta wielka tajemnica Donalda Tuska i innych ludzi tej władzy, dlaczego to zrobili, jakie były tego powody” – zaznaczył.

Podkreślił, że jest głęboko przekonany, iż rząd zrobił wszystko, by ta sprawa nie została ostatecznie wyjaśniona.

„Jestem głęboko przekonany, że zrobił wszystko, żeby ta sprawa nie została ostatecznie wyjaśniona. Że mamy tutaj do czynienia ze współdziałaniem w tuszowaniu sprawy. W tym żeby to śledztwo nie przebiegało, tak jak powinno przebiegać. Wszystkie właściwie poważne decyzje w tej sprawie ku temu zmierzały niezależnie od różnego rodzaju deklaracji” – mówił.

Według Kaczyńskiego, „to co się działo przed katastrofą, sam lot, sprowadzenie przez Rosjan samolotu, przyczyny katastrofy, to co działo się po katastrofie, wygląda w ten sposób, że w tej chwili – to może się jeszcze zmienić – jedyną teorią, która to wszystko razem tłumaczy to teoria wybuchu, zamachu”.

Jak mówił, że nie wierzy w śledztwo prowadzone przez polską prokuraturę.

„Nie wierzę niestety. Przykro mi to mówić, bardzo przykro, ale absolutnie nie wierzę” – mówił.

Jego zdaniem, powinny być podjęte działania zmierzające do tego, by badaniem tej sprawy zajęli się międzynarodowi specjaliści.

Kaczyński nawiązał także do piątkowej debaty w Sejmie na temat projektu uchwały PiS, który zakładał zobowiązanie rosyjskiego rządu do przekazania Polsce wraku Tu-154M.

„Jeśli ktoś ma mentalność bardzo niedobrą – nie chcę używać tutaj bardzo ostrych słów, a powinien ich właściwie użyć – to może coś takiego powiedzieć, że ja tańczę na grobie własnego brata. Trzeba mieć mentalność – jednak użyję tego słowa – knajacką, żeby coś takiego powiedzieć” – mówił Kaczyński o słowach premiera Donalda Tuska wypowiedzianych pod adresem lidera PiS podczas debaty sejmowej.

Tusk powiedział podczas debaty m.in., że wolałby się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować karierę polityczną.

PAP/Prej

http://wpolityce.pl./wydarzenia/26765-kaczynski-zeby-powiedziec-ze-ja-tancze-na-grobie-wlasnego-brata-trzeba-miec-mentalnosc-jednak-uzyje-tego-slowa-knajacka

Posted in Jarosław Kaczyński, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

„OTO GŁOWA ZDRAJCY”

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

10 kwietnia w Warszawie

Prezentujemy zdjęcia naszego wysłannika z warszawskich obchodów 2 rocznicy katastrofy smoleńskiej. Wydarzenia te pokazały wyraźnie, iż coraz większa liczba Polaków zdecydowanie negatywnie ocenia nie tylko postępowanie obecnych władz polskich, które wykazują zdumiewającą bierność w sytuacji, gdy pojawia się coraz więcej znaków zapytania w sprawie katastrofy smoleńskiej, ale także relacje mediów, a zwłaszcza telewizji zarówno publicznej jak i TVN i POLSATU.

W warszawskich uroczystościach wzięła udział także delegacja z powiatu dąbrowskiego.

Prezentujemy (za tygodnikiem Nasza Polska) wiersz anonimowego autora, który chyba trafnie oddaje nastroje, jakie panowały wczoraj w Warszawie. Więcej fotografii obejrzeć można w naszej GALERII ZDJĘĆ.

tl_files/Galeria/10 kwietnia warszawa/a6 kadz.JPG

Na drugą rocznicę Smoleńskiej Katastrofy

Narody po tym się poznaje,

czy wyrażają łatwo zgodę,

by nie liczono się z ich krajem,

czy też stanowczym są narodem.

Czy można synów ich mordować

bezkarnie – przy bierności świata,

czy żyje godność narodowa,

co w jedność pokolenia splata.

Gdy nam historia klęski niesie,

musimy się szanować sami,

zaś Smoleńsk Dwa Tysiące Dziesięć

kolejny trudny to egzamin.

Lecz chociaż antypolska zgraja

miota się w histerycznym gniewie,

prawda o zbrodni wyjdzie na jaw

(to była zbrodnia – jestem pewien).

I skończą się łajdackie tezy,

że słaby pilot pod naciskiem

lądował mimo wskazań z wieży

i mgły śmiertelnej nad lotniskiem.

Nas propaganda nie przekona,

niebawem zamkną gęby łgarze,

gdy prawda jasno ustalona

winnych ukaże – i ukarze.

http://www.prawdemowiac.pl/index.php/newsreader/items/344.html

Posted in Katastrofa smoleńska | Leave a Comment »

Klamstwa Tuska Wysmiane

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

Posted in Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Apokalipsa Świętego Jana /Biblijny, dramat historyczny/

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

Rok 90. Cesarz Domicjan ogłasza się bogiem. Rozpoczynają się prześladowania chrześcijan, którzy odrzucają jego nadprzyrodzone pochodzenie. Na wyspie Patmos przebywa ostatni z żyjących apostołów, Jan. Ukrywa się wśród więźniów jako starzec Teofilus. Pisane przez niego listy podsycają wiarę chrześcijan, dlatego staje się bardzo niewygodny dla imperatora. Na wyspę przybywa Valerius wysłany przez rzymskiego generała Rufusa. Młody człowiek zakochany w chrześcijance Irenie ma odszukać Jana, by można go było unieszkodliwić.

Posted in Filmy i slajdy, Filmy religijne | Leave a Comment »

TAJEMNICA EUCHARYSTII (CATALINA RIVAS).

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

Spektakl na podst. objawien mistyczki boliwijskiej Cataliny Rivas.

Zobacz także: 

Catalina Rivas – Wizja tego co się dzieje podczas śmierci

Posted in Filmy - Polecam, Filmy religijne | Leave a Comment »

Smoleńsk cała prawda, zamach

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

Najnowsze ustalenia i fakty dotyczące katastrofy smoleńskiej.

Przeczytaj także: Platformersom do sztambucha

 

Posted in Katastrofa smoleńska | Leave a Comment »

Krucjata różańcowa za Ojczyznę

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

Chwycili za różaniec i przyszło odrodzenie


Z ks. Robertem Dłubałą SDS, salwatorianinem od trzynastu lat pracującym na Węgrzech, kapelanem pierwszej w Europie Katolickiej Akademii Piłkarskiej, która przed dwoma laty powstała w tym kraju, rozmawia Małgorzata Bochenek.

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/


Na Węgrzech trwa Krucjata Różańcowa w intencji Ojczyzny. Włączyło się w nią 10 procent narodu, ok. 2 mln ludzi. Skąd w tym narodzie takie umiłowanie Różańca i wiara w jego moc?

– Różaniec w życiu katolika węgierskiego, co trzeba podkreślić, zawsze odgrywał ważną rolę. Stanowił oręż i można porównać to do polskiej pobożności różańcowej. Jednak w ostatnich latach obserwujemy jakby na nowo zachwyt Różańcem, ta modlitwa przeżywa na Węgrzech swój renesans. Węgrzy wzięli sobie do serca słowa kard. Józefa Mindszenty, który w latach komunizmu napisał, że Węgry zostaną uratowane przez Różaniec. Potrzeba jednak, aby choć 10 proc. narodu codziennie odmawiało tę modlitwę za Ojczyznę. I faktycznie od kilku lat Węgrzy codziennie odmawiają Różaniec, jego paciorki przesuwają nie tylko osoby starsze, ale także bardzo wielu ludzi młodych. Od kilku lat Różańcem dosłownie oplatają stolicę swojego państwa. Wzdłuż granic Budapesztu, w którym żyje dwa miliony Węgrów, jesienią każdego roku idą pielgrzymki, modląc się na różańcu. Już sam plakat reklamujący to modlitewne poruszenie jest bardzo wymowny – mapa Budapesztu otoczona różańcem. Zatem Węgrzy otaczają stolicę swojego państwa, serce kraju, różańcem, polecając Bogu za wstawiennictwem Maryi całą ojczyznę. Węgrzy kilka lat temu zrozumieli, że konieczne są przemiany w ich narodzie, a mogą się one dokonać jedynie przez odrodzenie ducha, dlatego chwycili za różaniec, zobowiązując się do codziennej modlitwy w intencji Ojczyzny.

To odrodzenie ducha narodu widać także w obecnym prawodawstwie węgierskim. Które osiągnięcia uznałby Ksiądz za najważniejsze?

– Bardzo ważne są dokonane zmiany w konstytucji, już w jej preambule jest odwołanie do Boga. Podejmowana jest polityka prorodzinna, służąca rodzinie, wspierająca jej byt materialny, wzmocniona została ochrona życia poczętego, a także prawnie bronione jest małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Węgrzy mają nadzieję, że te zmiany idące w dobrym kierunku zostaną utrzymane. W Parlamencie Europejskim zaatakowano nową konstytucję węgierską, skrytykowano, że nie odpowiada ona normom europejskim. Jednak odpowiedź premiera Viktora Orbána była zdecydowana – Unia Europejska nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy państwa. Co ciekawe, konstytucja była konsultowana społecznie, każdy obywatel drogą e-mailową czy listownie mógł wyrazić swoją opinię na konkretne tematy. Rząd zdecydował się właśnie na taką formę, gdyż zdawał sobie sprawę, że konstytucja musi być zgodna z głosem ludu, dla którego przecież zostaje ustanowiona. Lata sekularyzacji, komunizmu, wyrządziły bardzo wiele zła, jednak obecne przemiany pozwalają z nadzieją patrzeć w przyszłość. Formacja duchowa przełożyła się również na prezydencję w Unii Europejskiej. Węgrzy jako jeden z priorytetów przewodnictwa UE wskazali właśnie wsparcie rodziny. Podczas Narodowej Pielgrzymki Węgrów do Polski, która odbyła się pod koniec czerwca na Jasnej Górze, podkreślano, że przekazując przewodnictwo w Unii Europejskiej, Węgrzy mają nadzieję, iż również Polacy podczas swojej prezydencji staną się strażnikami wierności wartościom chrześcijańskim.

Jakie jeszcze są przejawy przemiany duchowej, która następuje w narodzie węgierskim?

– Zwrócę tu uwagę na młodzież, która jest przecież przyszłością każdego narodu. Jako salwatorianie organizujemy piesze pielgrzymki. Widzimy, jak ogromne jest zapotrzebowanie na nie ze strony zwłaszcza węgierskiej młodzieży. W zeszłym tygodniu pieszo pielgrzymowali do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, co roku biorą udział w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Wędrujemy z polską grupą wyruszającą z Bielska-Białej. Młodzież bardzo żywo uczestniczy w tym życiu pielgrzymkowym.
To właśnie na Węgrzech powstała pierwsza Katolicka Akademia Piłkarska w Europie, której celem również poprzez sport jest przekazywanie młodym ludziom wartości chrześcijańskich, wychowanie młodego człowieka. Odradza się szkolnictwo katolickie. O odnowie ducha świadczy również wzrost liczby powołań kapłańskich czy zakonnych.
Węgrzy podejmują kroki ku zmianom, może nie są one siedmiomilowe, ale systematyczne. Szczególnie katolicy zdają sobie sprawę, że odrodzenie państwa może dokonać się tylko przez odnowę duchową. Dlatego podjęli wezwanie do nowej ewangelizacji, czerpiąc siły z modlitwy różańcowej. Zrozumieli to także, dokonując odpowiedniego wyboru władz, którym naprawdę zależy na przestrzeganiu wartości chrześcijańskich. Silne morale przekładają się na życie społeczne, gospodarcze, polityczne. Naród to przede wszystkim ludzie, żywa społeczność, dlatego rządzący postawili na wsparcie konkretnego człowieka, m.in. poprzez politykę służącą rodzinie, przejawiającą się w dodatkach na dzieci, niższych podatkach.

To wydaje się wręcz niesamowite, że Węgrzy w czasach, kiedy rodzina wielodzietna jest ośmieszana, gdy poniżane są wszelkie wartości związane z wiarą katolicką, będąc w Unii Europejskiej, powiedzieli zdecydowane “nie” europejskiej propagandzie. Tym samym dają przykład nam, Polakom…

– Bardzo ważną rolę odgrywa przykład czołowych polityków prezydenta Pála Schmitta czy premiera Viktora Orbána. Nie ulegają naciskom i twardo stoją na stanowisku, że wartości chrześcijańskie dadzą przyszłość narodowi. Stawiają na rodzinę, wiedząc, że aby mogła ona realizować swoje powołanie do rodzenia i wychowania dzieci, musi mieć zapewnioną sferę materialną.

Jak na to, co dokonuje się na Węgrzech, reagują mieszkańcy tego kraju? Czy przemiany te postrzegają jako owoc odrodzenia duchowego, moralnego narodu dzięki krucjacie różańcowej?

– Jestem przekonany, że tak. “Kołaczcie, a będzie wam otworzone” – ta ich modlitewna prośba nie pozostaje bez echa. Zanoszona jest do Boga poprzez ręce Maryi, która jest Królową także Węgier, które Maryi zawierzył św. Stefan. Dla człowieka wierzącego mocą jest modlitwa. Młodzi podejmują pielgrzymi trud, gdyż chcą uczestniczyć w rekolekcjach w drodze. Każdy dzień kończymy modlitwą różańcową, wśród wielu osobistych intencji zawsze jest także ta za ojczyznę, by była krajem wartości, w którym ludzie będą mieli zapewnioną godną przyszłość. To jest bardzo budujące. Węgrzy mają o wiele mniejszy potencjał katolików niż Polacy, jedynie ponad połowa społeczeństwa jest katolicka, a jednak od Węgrów Polacy dziś mogą się wiele uczyć.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Nasz Dziennik, 13 lipca 2011

Podaję oficjalną stronę Krucjaty Różańcowej za Polskę – Sekretariatu w Niepokalanowie.

Krucjata różańcowa

Proponujemy zapoznanie się z poniższymi propozycjami oraz rozsyłanie tego tekstu do naszych znajomych (wersja bez polskich znaków znajduje sie na samym dole)

Szczęść Boże!

Proszę

  1. Odmawiać codziennie Różaniec za Ojczyznę (przynajmniej jedną dziesiątkę) w poniższej intencji: “Z Maryja Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”
  2. Zamawiać Msze Święte w intencji Ojczyzny – “O nawrócenie Polski, by była wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i by wypełniła Jasnogórskie Śluby Narodu”. Informacje o tym będziemy umieszczać na www
  3. Podejmować wyrzeczenia i post w intencji Ojczyzny
  4. Zachęcać też innych i przysyłać deklaracje pocztą lub mailem na adres podany na http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl

Poniżej pewne sugestie – być możne cześć z nich byłaby do wykonania:

Najlepiej i najtaniej byłoby zgrać sobie pliki do pobrania z www na cd lub na pen-drive i znaleźć jakąś drukarnie w pobliżu i namówić szefa tej drukarni by albo odpłatnie albo bezpłatnie wykonał druki zgłoszeń i plakatów. Odciąży to nas od kosztów wysyłki.
Można też deklaracje wykonać na zwykłym ksero lub drukarce komputerowej w wersji czarno-białej.

Poza tym:

  1. W miarę swoich możliwości proszę docierać do mediów katolickich, od pisemek parafialnych do pism o szerszym zasięgu, be te opublikowały nasz plakat u siebie i umieściły wewnątrz czasopisma deklaracje.
  2. W swojej parafii można poprosić by podano w ogłoszeniach na Mszach Świętych informację o powstaniu Krucjaty Różańcowej modlącej się za Ojczyznę, możne uda się to połączyć z osobistą zachętą do przystąpienia i rozdaniem deklaracji.
  3. Należałoby dotrzeć do grup pielgrzymkowych i Sanktuariów w Polsce i za granica z informacja i materiałami Krucjaty.

Tekst bez polskich znaków:

Szczęść Boże!

  1. Proszę odmawiać codziennie Różaniec za Ojczyznę (przynajmniej jedna dziesiątkę dziennie) w poniższej intencji:
    “Z Maryja Królową Polski módlmy się o Polskę wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”
  2. Zamawiając Msze Święte w intencji Ojczyzny – “O nawrócenie Polski, by była wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i by wypełniła Jasnogórskie Śluby Narodu”. Informacje o tym będziemy umieszczać na www
  3. Podejmować wyrzeczenia i post w intencji Ojczyzny
  4. Proszę  zachęcać tez innych i przysyłać deklaracje poczta lub mailem na adres podany na http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl

Poniżej pewne sugestie – być może cześć z nich byłaby do wykonania:

Najlepiej i najtaniej byłoby zgrać sobie pliki do pobrania na http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl na cd lub na pendrive i znaleźćc jakąś drukarnie w pobliżu i namówić szefa tej drukarni by albo odpłatnie albo bezpłatnie wykonał druki zgłoszeń i plakatów. Odciąży to nas od kosztów wysyłki.
Można tez deklaracje wykonać na zwykłym ksero lub drukarce komputerowej w wersji czarno-białej.

Poza tym:

  1. W miarę swoich możliwości proszę docierać do mediów katolickich, od pisemek parafialnych do pism o szerszym zasięgu, by te opublikowały nasz plakat u siebie i umieściły wewnątrz czasopisma deklaracje.
  2. W swojej parafii poprosić by podano w ogłoszeniach na Mszach Świętych informacje o powstaniu Krucjaty Różańcowej modlącej się za Ojczyznę, może uda się to połączyć z osobistą zachętą do przystąpienia i rozdaniem deklaracji.
  3. Należałoby dotrzeć do grup pielgrzymkowych i Sanktuariów w Polsce i za granica z informacja i materiałami Krucjaty.                            Do pobrania materiały

Krucjata różańcowa

Tak więc krucjata ruszyła i ruszyło oficjalne liczenie!

deklaracja_do_druku

ksiazeczka

Do Sekretariatu można zgłosić przystąpienie indywidualnie lub całej Wspólnoty, Grupy modlitwnej, Róż Różańcowych lub Parafii, to zależy od woli osób przystępujących. Poza przypadkiem zgłoszenia indywidualnego (poprzez wypełnienie deklaracji i jej wysłanie pocztą lub mailem) nie ma konieczności przekazywania do Sekretariatu danych wszystkich członków danej wspólnoty lub grupy modlitewnej, która zgłasza swój akces. Wystarczy, iż osoba odpowiedzialna zawiadomi Sekretariat o liczbie osób
modlących się w podanej intencji Krucjaty. Sekretariat spełnia rolę służebną – rejestruje zgłoszenia oraz powiadamia naszych Pasterzy i opinię publiczną o liczbie uczestników Krucjaty. Aktywność, pomysłowość i inicjatywy uczestników Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zależą nie od Sekretariatu lecz od katolickiej formacji samych jej uczestników. Sekretariat nie wyręczy nikogo z konieczności dotarcia z informacjami o Krucjacie Różańcowej do Czcigodnych Pasterzy naszego Kościoła, do Kapłanów,
Duchowieństwa, opiekunów wspólnot, moderatorów, redaktorów czasopism katolickich – parafialnych i ogólnopolskich, czy tez pielgrzymów idących do Sanktuariów Maryjnych . Każdy z nas jest wezwany do zgłaszania pomysłów ale przede wszystkim wezwany jest do ODWAŻNEGO DZIAŁANIA bez przerzucania na barki innych osób własnych pomysłów, które chciałby zrealizować….

Kontakt

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę,
Sekretariat
96-515, Teresin – Niepokalanów
skrytka pocztowa nr 5

e-mail: sekretariat@krucjatarozancowazaojczyzne.pl
W niedzielę 24 lipca w parafii Św. Rodziny w Gdańsku Stogach na wszystkich Mszach Świętych wierni wysłuchali informacji o Krucjacie Różańcowej w intencji Ojczyzny. Kapłani gorąco zachęcali do udziału w krucjacie i ponad pięćset osób pobrało deklarację przystąpienia do niej. Stogi są dzielnica „wczasową” można mieć nadzieję, że poprzez osoby przyjezdne dzieło modlitwy różańcowej w intencji Ojczyzny będzie jeszcze szerzej rozpropagowane.www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl

Czekamy na włączenie się innych parafii księży i biskupów.

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/

Posted in Matka Boża, Religia | 2 Komentarze »

Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski – ur. 3 sierpnia przed 110 laty

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

 Roma Rejtan

Kardynał Stefan WyszyńskiZ domu do kapłaństwa

Stefan Wyszyński ur. 3.08. 1901 r. we wsi Zuzela nad Bugiem, na pograniczu Podlasia i Mazowsza, jako drugie dziecko w rodzinie Stanisława i Julianny Wyszyńskich. „A w domu nad moim łóżkiem wisiały dwa obrazy: Matki Bożej Częstochowskiej i Matki Bożej Ostrobramskiej. I chociaż w onym czasie do modlitwy skłonny nie byłem, zawsze cierpiąc na kolana, zwłaszcza w czasie wieczornego różańca, jaki był zwyczajem naszego domu, to jednak po obudzeniu się długo przyglądałem się tej Czarnej Pani i tej Białej.

Zastanawiało mnie tylko jedno, dlaczego jedna jest czarna a druga – biała. To są najbardziej odległe wspomnienia z mojej przeszłości”. Z domu rodzinnego wyniósł późniejszy Prymas Polski miłość do Boga i Polski, szacunek do każdego człowieka i jego pracy. „Urodziłem się na styku Podlasia z Mazowszem. Pamiętam do dziś dnia ludzi prostych, których obserwowałem, jako chłopiec. Zdumiewająca była ich spokojna, ufna wiara. Tego nie można nazwać żadną miarą niewiedzą religijną, bo z tym się łączy patrzenie w głąb, niemal jakieś mistyczne obcowanie. Ci ludzie widzą to, w co wierzą. Miał 9 lat, kiedy stracił matkę. Przeżył tą stratę ogromnie. Ten ból odnajdują niektórzy w słowach wyświęconego właśnie, ks. Wyszyńskiego (3.08.1924 r.): „Pojechałem na Jasną Górę, aby mieć Matkę, aby stanęła przy każdej mojej Mszy świętej, jak stanęła przy Chrystusie na Kalwarii.” 5. 08. 1924 r.

Wojna

Wrzesień 1939 r. zastał ks. Stefana Wyszyńskiego we Włocławku, gdzie pełnił kolejno obowiązki promotora sprawiedliwości i obrońcy węzła małżeńskiego, a potem sędziego Sądu Biskupiego w Kurii Włocławskiej. Kierował też Sodalicją Mariańską Ziemian Ziemi Kujawsko – Dobrzyńskiej, prowadził pracę społeczno-oświatową w Chrześcijańskich Związkach Zawodowych, zorganizował Katolicki Związek Młodzieży Robotniczej a także, jako redaktor naczelny „Ateneum Kapłańskiego” sporo publikował. „Byłem profesorem Seminarium Duchownego we Włocławku i redaktorem najrozmaitszych pism. Niektóre z moich artykułów, ogłaszanych w prasie, podpisywałem pseudonimem „dr Zuzelski”. Pytano mnie nieraz, dlaczego obrałem taki właśnie pseudonim. Odpowiadałem: Jestem z Zuzelą związany. Tam się urodziłem. Dlatego swoje artykuły, ogłaszane w prasie, w pismach naukowych, w tygodnikach czy dziennikach, podpisywałem tym właśnie mianem. Chciałem dać przez to dowód mojej głębokiej czci dla miejsca mojego urodzenia. Niedługo przed wybuchem wojny został mianowany przez kard. Augusta Hlonda członkiem Rady Społecznej przy Prymasie Polski. Zaangażowanie społeczne, publikacje, ostatnia nominacja – to powody, dla których jest Ksiądz Wyszyński imiennie poszukiwany przez Gestapo. Na polecenie bp. Michała Kozala i rektora seminarium, ks. Korszyńskiego, musi opuścić Włocławek. Ukrywa się we Wrociszewie i w Laskach pod Warszawą, a także u swojej rodziny. Obejmuje opiekę duchową nad grupą sióstr i niewidomych dzieci przesiedlonych z Lasek pod Warszawą. Prowadzi wykłady i dyskusje dla inteligencji. Wraca zagrożenie chorobą płuc. Zapada decyzja o wyjeździe do Zakopanego. Tam, w przypadkowej łapance zostaje ks. Stefan Wyszyński aresztowany. Ucieka, zanim zostaje ustalona jego tożsamość. W czasie Powstania Warszawskiego zostaje kapelanem szpitala powstańczego w Laskach a także kapelanem AK okręgu wojskowego Żoliborz. Przyjmuje pseudonim „Radwan II”. W okresie powstania byłem kapelanem AK i miałem dużo kontaktu z cierpieniem, niedolą i męką ludzką….Długie miesiące pracy w szpitalu powstańczym bardzo wiele mnie nauczyły. To więcej niż uniwersytet, bo to głębokie zrozumienie bliźniego, czego się na ogół z książek nie nauczy. Szacunku dla człowieka nabywa się nie wtedy, gdy widzi się go w pozycji bohaterskiej, ale gdy widzi się człowieka w udręce. Godzinami stał nocą nieruchomo i błogosławił płonąca Warszawę. Długo leżał krzyżem w kaplicy i modlił się za ginącą stolicę, za umierających i tych, którym Pan pozwoli przetrwać.

Niezłomny Prymas

12 maja 1946 r. na Jasnej Górze, z rąk ks. kard. Augusta Hlonda, otrzymał ks. Stefan Wyszyński sakrę biskupią. Współkonsekratorami byli: ksiądz biskup Radoński z Włocławka i ksiądz biskup Czajka z Częstochowy. „ Po konsekrację biskupią pojechałem na Jasną Górę. Odtąd już życie moje związane jest z Jasną Górą. Wydaje mi się, że najbardziej bezpośrednią mocą w moim życiu jest Maryja. Przez szczególną tajemnicę, której w pełni nie rozumiem, została Ona postawiona na mojej nowej drodze…”

12 listopada 1948 r. z okazji uroczystości Pięciu Polskich Braci Męczenników, Ojciec Święty Pius XII na konsystorzu w Rzymie mianował biskupa lubelskiego arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim, Prymasem Polski. Bulla nominacyjna została podpisana 16 listopada w uroczystość Matki Bożej Ostrobramskiej.

9 lutego 1953 r. władze komunistyczne wydały dekret o obsadzaniu wszystkich stanowisk duchownych, włącznie z biskupami. Prymas Stefan kardynał Wyszyński pokazał władzy, że w kwestiach zasadniczych nie ma miejsca na kompromis. Obradująca w Krakowie konferencja Episkopatu Polski przyjęła jednogłośnie list Prymasa Polski do I Sekretarza KC PZPR Bolesława Bieruta. W liście tym przypomniano wszystkie szykany, jakie dotknęły kościół w powojennej Polsce. Jednocześnie, episkopat podkreślał swą gotowość do rozmów, pod warunkiem uszanowania praw kościoła. List kończył się: „A gdyby się zdarzyć miało, że czynniki zewnętrzne będą nam uniemożliwiały powoływanie na stanowiska duchowne ludzi właściwych i kompetentnych, jesteśmy zdecydowani nie obsadzać ich raczej wcale, niż oddawać religijne rządy dusz w ręce niegodne. Kto by zaś odważył się przyjąć jakiekolwiek stanowisko kościelne skądinąd, wiedzieć powinien, że popada tym samym w ciężką karę kościelnej klątwy. Podobnie, gdyby postawiono nas wobec alternatywy: albo poddanie jurysdykcji kościelnej, albo osobista ofiara – wahać się nie będziemy. Pójdziemy za głosem apostolskiego naszego powołania i kapłańskiego sumienia, idąc z wewnętrznym spokojem i świadomością, że do prześladowania nie daliśmy najmniejszego powodu, że cierpienie staje się naszym udziałem nie, za co innego, lecz za sprawę Chrystusa i Chrystusowego Kościoła. Rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nam nie wolno. Non possumus!”.

Ojciecwolnychludzi

25 września 1953 r. Prymas Stefan kardynał Wyszyński został aresztowany. Po trzech latach uwięzienia, 28.10.1956 r., powrócił do Warszawy, do Pałacu Prymasowskiego. Witała swego Prymasa Warszawa śpiewem, okrzykami, wiwatami i modlitwą – wyrażając swą miłość.

Prymas kilkakrotnie pojawił się na balkonie dziękując. To nietypowe spotkanie zakończył wspólnie odśpiewany Apel Jasnogórski. Jeszcze tego samego dnia w „Słowie pasterskim” Prymas napisał: „Boski nauczyciel prawdy dał nam wskazania, by przyłożywszy rękę do pługa nie oglądać się wstecz. Idziemy, więc naprzód całą duszą! Droga, przez którą przeszedł Kościół i Naród, była cięższa i bolesna. Ale przebrnęliśmy przez nią w cierpliwości. Raz jeszcze okazała się wysoka kultura duchowa Narodu, bohaterska miłość prawdy i wolności, łaknienie wyższej sprawiedliwości i chrześcijańskiej czci dla człowieka. Te wielkie moce nakazały szukanie dróg pełniej odpowiadających kulturze Narodu Polskiego.”

W służbie Bogu i Kościołowi

Prymas Wyszyński brał udział w wyborze 4 Papieży. 1958 r. – konklawe wybrało papieża Jana XXIII. „Tuż przed koronacją Jana XXIII, składaliśmy hołd Namiestnikowi Chrystusowemu. W szeregu kardynałów podszedłem z kolei i ja do tronu papieskiego. Usłyszałem wtedy słowa, które tak dobrze znacie, bo je wam często powtarzam. Jak gdyby w poczuciu swej bezsiły, szukając sprzymierzeńców na swą ciężką drogę, papież zwrócił się do mnie z prośbą i powiedział: Częstochowa, Częstochowa, sprawcie, aby się wiele modlono za mnie przed waszą Matką Bożą.- Przyrzekłem, że tak będzie” W roku 1963 konklawe wybrało papieża Pawła VI. „Podchodzę do Elekta i witam go słowami pierwszej antyfony z nieszporów na dzisiejszą uroczystość Serca Pana Jezusa: Suavi iugo tuo dominare in medio inimicorum tuorum – Słodkim jarzmem władaj pośrodku nieprzyjaciół Twoich. Papież odpowiada mi po polsku: Niech żyje Polska.” Rok 1978, 26 sierpnia Prymas bierze udział w konklawe, które wybrało papieża Jana Pawła I a 16 października w historycznym dla polskiego Kościoła konklawe, które wybrało na następcę Św. Piotra kardynała Karola Wojtyłę. „Z wielkim wzruszeniem serca, przekraczającym – zda się – ludzką wytrzymałość, pragnę dać wyraz swojej wdzięczności za okazane zrozumienie doniosłej dla Kościoła świętego i naszego Narodu – dziejowej chwili, gdy na progu drugiego Tysiąclecia Chrztu Polski, został powołany przez Boga na tron świętego Piotra w Rzymie, Syn Polski zawsze wiernej, Karol kardynał Wojtyła, Pasterz Kościoła świętego Stanisława Biskupa i Męczennika, Arcybiskup Metropolita Krakowski.”

Dla Polskiego Kościoła

Przewodził polskiemu Kościołowi Prymas Wyszyński w czasach trudnych, czasach przełomowych. Stąd jego decyzje i działania do dziś wywołują emocje, wzbudzają podziw i szacunek, nawet wśród byłych krytyków. W 1965 r. zostaje ogłoszone słynne Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich. Padają w nim m.in. słowa: „…W tym ogólno chrześcijańskim, a zarazem bardzo humanitarnym duchu wyciągamy do Was nasze dłonie z ław kończącego się Soboru, udzielamy przebaczenia i prosimy o przebaczenie. A jeśli wy – biskupi niemieccy i ojcowie soborowi – ujmiecie po bratersku nasze wyciągnięte dłonie, wówczas dopiero będziemy mogli ze spokojnym sumieniem obchodzić w Polsce nasze Milenium w sposób całkowicie chrześcijański.” Pamiętam napisy na murach Jasnej Góry – ZDRAJCY. Władze miały nadzieję, że Naród odwróci się od Kościoła, ale się przeliczyły. Polacy wiedzieli, że Prymas kocha Polskę i zrozumieli te słowa właściwie. Przez cały rok milenijny Prymas przewodniczył wszystkim uroczystościom, przemierzając „Szlak Tysiąclecia” w wielkim dziękczynieniu Narodu i Kościoła. Wszędzie głosił słowo Boże. To znów wzbudziło agresję władz. Z niezwykłym zawzięciem atakowano Kardynała Prymasa. Nie wyrażono zgody na przyjazd Ojca Świętego Pawła VI na Jasną Górę. 3 Maja 1966 r. w święto Królowej Polski Prymas, wraz z całym Episkopatem, w obecności kilkuset tysięcznej rzeszy wiernych zebranych u stóp Jasnej Góry, dokonał Aktu całkowitego Oddania Polski w niewolę Matce Chrystusowej za wolność Kościoła w Ojczyźnie i w świecie. „Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska, dana nam, jako pomoc ku obronie Narodu polskiego! W obliczu Boga w Trójcy Świętej Jedynego, w głębokim zjednoczeniu z Głową Kościoła rzymskokatolickiego, Ojcem Świętym Pawłem VI, my Prymas i Biskupi polscy zebrani u stóp Twego Jasnogórskiego Tronu, otoczeni przedstawicielami całego wierzącego Narodu – Duchowieństwa i Ludu Bożego z diecezji i parafii, w łączności z Polonią światową, oddajemy się dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości, wszystkie dzieci ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej, ku rozszerzaniu się Królestwa Chrystusowego na ziemi. Oddajemy, więc w niewolę miłości za Kościół, całą Polskę, umiłowaną Ojczyznę naszą, cały Naród polski, żyjący w Kraju i poza jego granicami… Odtąd Najlepsza Matko nasza i Królowo Polski, uważaj nas Polaków, jako Naród za całkowitą własność Twoją, za narzędzie w Twych dłoniach na rzecz Kościoła świętego… Czyń z nami, co chcesz! Pragniemy wykonać wszystko, czego zażądasz, byleby tylko Polska po wszystkie wieki zachowała nieskażony skarb Wiary świętej, a Kościół w Ojczyźnie naszej cieszył się należną mu wolnością, bylebyśmy z Tobą i przez Ciebie, Matko Kościoła i Dziewico Wspomożycielko stawali się prawdziwą pomocą Kościoła Powszechnego ku budowaniu Ciała Chrystusowego na ziemi.

W obronie Narodu

1968 r. – ”Nie wolno bić! Chrześcijanin nigdy na nikogo ręki nie podnosi, bo w każdym widzi godność dziecięcia Bożego. Ugodzony może wydawać się sponiewieranym. Ale bardziej poniewiera się ten, który uderza, niż ten, który jest uderzany… Najmilsi, przezwyciężajcie nienawiść miłością.”

1970 r. – Po wydarzeniach grudnia: „ Wasz ból jest naszym wspólnym bólem. Gdybym mógł w poczuciu sprawiedliwości i ładu, wziąć na siebie całą odpowiedzialność za to, co się ostatnio stało w Polsce, wziąłbym jak najchętniej… Bo w Narodzie musi być ofiara okupująca winy Narodu… Jakżebym chciał w tej chwili – gdyby ta ofiara przyjęta była – osłonić wszystkich przed bólem, przed męką.”

1980 – 1981 r. – „Współczesny ruch, kierujący się ku Ewangelii Chrystusowej, wołanie o obecność Chrystusa w pracy stoczniowców, górników, hutników, pracowników instytucji przemysłowych, a także rolników, jest właśnie przejawem zdrowego rozsądku, głosem sumienia narodowego. Trzeba to przyjąć, jako szczególną łaskę Bożą. Garnące się do Kościoła związki zawodowe dają dowód, że dobrze rozumieją, co jest bardziej potrzebne Narodowi. Najpierw musimy wyjść z niewoli duchowej, z klęski moralnej, jaką jest przede wszystkim nietrzeźwość, pijaństwo, kradzieże, nieuczciwość, brak sumienności w pracy, nadużycia, szczególnie natury społecznej i publicznej. Świadomość konieczności takiej przemiany jest dowodem, że chociaż dużo było wśród nas zła, jednak sumienie pozostało i ono woła o miejsce chrześcijańskiej Ewangelii w naszym życiu społecznym, gospodarczym i narodowym.”

28 maja 1981 r., w Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, o godzinie 4.40 Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Polski, Prymas Tysiąclecia, nazywany również Interreksem, odszedł do Pana.

Oprac. Na podst: http://wyszynskiprymas.pl/index.html

Posted in Religia, SYLWETKI, Święci obok nas | Otagowane: | Leave a Comment »

SZOKUJĄCE słowa Edmunda Klicha: „nie sprawdzaliśmy wersji zamachu”, „tendencja była taka, żeby pokazać, że to piloci zawinili”

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

 

„Największym błędem Polski był brak wsparcia grupy działającej w Moskwie przez rząd w Polsce (…) Premier Tusk na drugim spotkaniu powiedział mi: „Myśmy na początku zapomnieli o Smoleńsku”. Rząd skupił się na tragedii, na uroczystościach. Niektóre sprawy być może przegraliśmy, przy lepszym wsparciu ze strony rządu, moglibyśmy dostać więcej informacji”- mówi Edmund Klich gość Kontrwywiadu RMF FM.

„Nie otrzymywaliśmy dokumentów, nie nagłaśniano tego, że Rosjanie łamią załącznik trzynasty. Nie było wsparcia, były wręcz naciski, kiedy chciałem wyjechać z Moskwy, bo pozostawiony bez tłumacza, wiedziałem już, że nic nie mogę zrobić”– mówi o swojej pracy w Rosji Edmund Klich.

„Nie wiem, dlaczego milczą”– mówi o komisji Millera. „Nie wierzę w dwa wybuchy na pokładzie tupolewa, ale to powinna wykluczyć komisja Millera. To oni pracowali przez wiele miesięcy nad tym materiałem. Nie wiem, dlaczego milczą. Zwłaszcza dziś, kiedy coraz większą rolę zaczynają odgrywać teorie spiskowe”.

„Specjaliści Macierewicza  mówią o wstrząsach, a wstrząsy zamienia się na wybuchy” – mówi o pracach komisji Macierewicza. W rejestratorach są zapisy wstrząsów, ale to uderzenia o drzewa a nie wybuchy”- twierdzi Klich.

„Nie sprawdzaliśmy wersji zamachu” – przyznaje gość RMF FM. „Patrząc na to, co w tej chwili się dzieje, uważam, że to powinno było zostać zbadane”- dodaje.

„Tendencja była taka, żeby pokazać, że to piloci zawinili. Od początku mojej pracy jako akredytowanego przy komisji MAK, miałem wrażenie, że ze strony polskiej jest tendencja, żeby pokazać, że to piloci są winni katastrofy. Nie wiem, czyja to była koncepcja, ale ja nie chciałem obciążania winą pilotów”- wspomina gość RMF FM.

Edmund Klich w Kontrwywiadzie RMF FM, 16 kwietnia, 2012 r. 

Po tych słowach nasuwa się jeden wniosek: KONIECZNE JEST POWOŁANIE SEJMOWEJ KOMISJI ŚLEDCZEJ.

http://wpolityce.pl./wydarzenia/26717-szokujace-slowa-edmunda-klicha-nie-sprawdzalismy-wersji-zamachu-tendencja-byla-taka-zeby-pokazac-ze-to-piloci-zawinili

Przeczytaj także:

Marek Pyza: Edmund Klich „sypie” rząd jak nikt wcześniej. Tego wywiadu nie sposób pominąć. Czy zareaguje prokuratura?

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | 1 Comment »

Bardzo ważny, porządkujący wiedzę o Smoleńsku artykuł Antoniego Macierewicza. „Jeśli to nie był zamach, to co?”

Posted by tadeo w dniu 16 kwietnia 2012

 

„Jeśli to nie był zamach, to co?” – pod tym tytułem Antoni Macierewicz opublikował artykuł dotyczący najnowszych ustaleń w sprawie katastrofy smoleńskiej w weekendowej „Gazecie Polskiej Codziennie”.

Szef parlamentarnego zespołu ds. zbadania katastrofy smoleńskiej pisze, że jeszcze rok temu nikt chyba nie wierzył, że „rychło uda się wyjaśnić tajemnicę katastrofy smoleńskiej”:

Wydarzenia związane z tą tragedią powszechnie porównywano ze zbrodnią katyńską. Analogii jest tak wiele, że obezwładniają: arogancja władz rosyjskich, otwarta niechęć rządu Donalda Tuska, dessinteresment Zachodu skonfundowanego postawą polskiego rządu. A jednak mimo to po 24 miesiącach zespół parlamentarny wspierany przez patriotyczne media, anonimowych badaczy, naukowców zagranicznych i polskich nie tylko obalił rosyjską wersję wydarzeń, lecz także przedstawił najbardziej prawdopodobną hipotezę przyczyn i przebiegu katastrofy.

Zdaniem posła PiS, to, co się stało na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., najlepiej oddaje konkluzja raportu nr 456 firmy Grzegorza Szuladzińskiego Analytical Service Company:

„Najprawdopodobniejszą przyczyną katastrofy były dwa wybuchy tuż przed lądowaniem. Jeden z nich miał miejsce na lewym skrzydle, około połowy jego długości, i spowodował wielkie lokalne zniszczenie, w rezultacie rozdzielając skrzydło na dwie części. Efekt wtórny to naruszenie wiązań między frontowym kadłubem i resztą statku powietrznego. Drugi wybuch, wewnątrz kadłuba, spowodował jego gruntowne zniszczenie i rozczłonkowanie. Samo lądowanie (czy upadek) w terenie zadrzewionym, wszystko jedno jak nieudane i pod jakim kątem, nie mogło w żadnym wypadku spowodować takiego rozczłonkowania konstrukcji, które zostało udokumentowane”.

Antoni Macierewicz podkreśla, że gdy blisko miesiąc temu otrzymał pierwszy projekt tego dokumentu – autorstwa firmy Analytical Service Company Grzegorza Szuladzińskiego z Sydney – „przede wszystkim zaczął szukać w nim błędów”. I jak dodaje, szukał długo. Ale nie znalazł:

Zbyt wiele jednak faktów się zgadzało, w zbyt dużym stopniu analiza Szuladzińskiego pasowała do badań, które wcześniej przeprowadzili i zespół prof. Kazimierza Nowaczyka, i prof. Wiesław Binienda, i wreszcie inni nasi eksperci.

Zespół prof. Nowaczyka przeanalizował więc na podstawie zapisów systemów TAWS i FMS pionową i poziomą trajektorię lotu oraz wykazał, że po pierwsze Tu-154M nigdy nie uderzył w brzozę, gdyż przeleciał kilkanaście metrów nad nią, po drugie zaś gwałtowna zmiana kursu samolotu przed samą katastrofą dokonała się wcale nie zaraz za brzozą, lecz ponad 140 m dalej. Badania zespołu wskazują, że samolot nigdy nie zszedł poniżej 20 m nad poziomem pasa lądowania, następnie, odchodząc na drugi krąg, wzbił się na 36 m. I tu dochodzimy do najważniejszego odkrycia prof. Nowaczyka, który wnikliwie zbadał zapisy rejestratora parametrów lotu. Okazało się, że rejestrator zanotował dwa silne wstrząsy, do których doszło za brzozą. Badanie FMS wykazało z kolei, że samolot rozpadł się ostatecznie w powietrzu mniej więcej na wysokości 15–17 m, gdy na skutek utraty zasilania elektrycznego doszło do unieruchomienia wszystkich przyrządów nawigacyjnych.

Prof. Wiesław Binienda związany z NASA udowodnił z kolei, że skrzydło nie mogło zostać odłamane przez brzozę. Przeciwnie, eksperymenty prowadzone przez laboratorium prof. Biniendy oparte na programach badawczych NASA udowodniły, że uderzenie skrzydła Tu-154M w brzozę przecina ją bez uszczerbku dla zdolności nawigacyjnych samolotu.

Na eksplozję wskazywała wreszcie rekonstrukcja kształtu samolotu w trakcie katastrofy, wykonana na podstawie zdjęć części i odłamków samolotu leżących na miejscu tragedii. Ta benedyktyńska praca wykonana przez bardzo nieliczny zespół pozwoliła wyodrębnić najbardziej prawdopodobne miejsca eksplozji – na lewym skrzydle i w przedniej części lewego centropłatu.

Antoni Macierewicz przywołuje także inne dowody wskazuję, że do katastrofy doszło w powietrzu, a słynna brzoza była zwykłym wymysłem:

Najważniejszym była relacja żony jednego z posłów lecących samolotem, który w ostatnich sekundach zdążył zatelefonować do niej. Jak opowiadała już 11 kwietnia w ABW, na nagraniu, które odsłuchała z poczty telefonicznej ok. godz. 9:15–9:30, słychać było, jak mąż woła do niej: „Asiu, Asiu”. W tle słychać było szum wiatru wdzierającego się do samolotu i narastający krzyk przerażonych ludzi. A równocześnie słychać było trzask łamiących się ścian samolotu, „jakby pękających wafli”. Nagranie trwało 3–4 s i mimo obietnic ABW nigdy nie zostało odzyskane z poczty głosowej.

Ważna jest również relacja por. Artura Wosztyla, pilota jaka-40 wiozącego dziennikarzy, który wylądował na Siewiernym 40 min przed tupolewem:

Wosztyl, który stał na lotnisku w pobliżu swojego jaka, w odległości mniej więcej 300 m od tragedii, mówi, że słyszał, jak „silniki Tu-154M nagle zwiększają obroty, a następnie zabrzmiały trzaski, huki i detonacje. Po nich słychać było dźwięk zamierających silników. I zapanowała cisza”. Relacje pozostałych świadków są identyczne lub bardzo podobne. Większość z nich słyszała detonacje, a niektórzy widzieli także błysk wybuchu wokół lecącego samolotu.

Przytoczmy jeszcze ważne, osobiste słowa posła Macierewicza:

W trakcie tych blisko dwuletnich badań wiele było momentów wstrząsających, gdy miałem fizyczne wręcz odczucie dotykania zła, tchórzostwa, zdrady. Nigdy nie zapomnę przemówienia premiera Tuska straszącego Polaków wojną z Rosją, jeśli będą się domagali prawdy, oraz wzruszających deklaracji pani minister Kopacz o przekopaniu terenu tragedii na metr głęboko i o wspólnocie pracy polskich i rosyjskich patologów podczas sekcji zwłok ofiar tragedii. Rzecz tylko w tym, że nic z tego nie było prawdą, że wszystkie niemal spośród tysięcy słów wypowiedzianych na ten temat przez Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego i innych przedstawicieli PO były fałszywe.

Dziś – podkreśla poseł – sytuacja zmieniła się całkowicie; już „nie pytamy, co się stało, i nie koncentrujemy się na polemikach z raportami Anodiny czy komisji Jerzego Millera”, ponieważ wiemy, że są fałszywe:

Dziś koncentrujemy się na analizie hipotezy eksplozji jako przyczyny katastrofy, bo jest to jedyna hipoteza w pełni wyjaśniająca to, co się stało, i nikt nie przedstawia wiarygodnej alternatywy.

No i oczywiście pytanie, które wynika z powyższego: kto jest za to odpowiedzialny?

Co wiedział i do czego zmierzał Donald Tusk, gdy rozdzielał wizyty, gdy oddawał wyjaśnienie tragedii Putinowi, gdy zakazywał ekspertom z USA badania katastrofy i udziału w sekcji zwłok? I na koniec trzeba przywołać pytanie zadane przez Jarosława Kaczyńskiego: skąd Radosław Sikorski już dwie minuty po katastrofie wiedział, że nikt jej nie przeżył, wszyscy zginęli, a przyczyną tragedii były błędy pilotów? Bo jeśli prezydent Lech Kaczyński i polska elita zginęli w zamachu, to wiedza ministra Sikorskiego staje się straszliwym dowodem współodpowiedzialności rządu Donalda Tuska za tę tragedię.

W świetle tej wiedzy agresywność premiera staje się w pełni zrozumiała.

Sil

http://wpolityce.pl./wydarzenia/26704-bardzo-wazny-porzadkujacy-wiedze-o-smolensku-artykul-antoniego-macierewicza-jesli-to-nie-byl-zamach-to-co

Posted in Katastrofa smoleńska | Leave a Comment »