WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 13 kwietnia, 2012

Katyń. Reaktywacja

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Rozmiar tekstu: A A A

Głupota i nieudolność (zakładając najbardziej im życzliwy wariant) Donalda Tuska oraz jego trampkarzy doprowadziła do tego, że jeśli nawet w Smoleńsku nie było zamachu, to i tak był. To znaczy, z punktu widzenia polityki. W polityce bowiem nie jest istotne, co było, ale co wszyscy sądzą, że było.

A Putin, całkowicie świadomie i z premedytacją, gra na to, żeby świat był przekonany, że to był zamach – zarazem nie mogąc tego przekonania zweryfikować. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości (ja nie miałem niemal od pierwszych dni po tragedii), to po tym, jak Rosjanie w odpowiedzi na pojawienie się przesłanek, iż w tupolewie doszło do wybuchu, demonstracyjnie okazali wybranym dziennikarzom wypucowane do czysta szczątki – gra Putina jest już jasna do bólu.

Jeśli przyczyną katastrofy nie był zamach, to rządzący Rosją czekiści mają w rękach niezbite dowody, których okazaniem w minutę osiem mogą raz na zawsze zdezawuować „teorie spiskowe”, jak je nazywają tutejsi propagandyści. Jeśli tupolew rozbił się o brzozę, wystarczy zaprosić zagranicznych ekspertów (których demonstracyjnie zaprosił Putin do badania niedawnej kraksy samolotu ATR na Syberii – co też jest elementem jego gry, tej samej, co umycie wraku) i tę brzozę im pokazać. Dzisiejsza technika badania tzw. mikrośladów, jak mówią fachowcy, pozwoliłaby odkryć na niej nawet pojedyncze atomy metalu. Minuta osiem – i sprawa jest jasna jak dwa a dwa.
Ale Putin nakazał coś dokładnie odwrotnego. Brzozę – ściąć i zniszczyć, żeby nie było poza jego „specjalistami” nikogo, kto ją w ogóle widział na oczy. Wrak – umyć. Pole wokół lotniska zaorać, obsypać świeżym piaskiem, obsadzić nowymi drzewami. Z innymi dowodami – przez wzgląd na objętość nie podaję innych przykładów – podobnie.Jeśli przyczyną katastrofy nie był wybuch, tak samo – zaprosić fachowców, okazać dowolny szczątek wraku, zebrać z niego mikroślady. I już wszystko wiadomo.

Kto niszczy dowody, ten jakby przyznawał się do zbrodni, i to dla świata oczywiste. Ale właśnie – „jakby oczywiste”. Putin dba, by wszelkie poszlaki wskazywały na winę Rosji, ale także, by nie było dowodów rozstrzygających. Zresztą, nawet gdyby były dowody zbrodni, i to niezbite, Rosja to nie Libia czy Korea Północna. Nikt się nie odważy ogłosić jej „państwem zbójeckim”. A oficjalnie, na wszelkie – nie, nie sugestie, na zwykłe pytanie, Rosja odpowie najświętszym oburzeniem: jak to, co wy nam tu śmiecie sugerować? Ośmielacie się kwestionować nasz śledztwo, które przecież wszystko dawno wyjaśniło?!

Miara tego oburzenia zależeć będzie oczywiście od tego, kto pyta. Gdyby USA czy Unia Europejska (ale po co im pytać? Żadnej politycznej przyczyny do tego nie mają), to odpowiedź będzie uprzejma, zimna i połączona z jakimś drobnym, czasowym uprzykrzeniem przez Kreml wzajemnych stosunków. A jeśli Polacy – to oburzenie będzie maksymalne, do najcięższych sankcji włącznie. Tak, jak przed siedemdziesięciu laty Stalin oburzony zerwał stosunki z polskim rządem, kiedy ten najuprzejmiej poprosił o wpuszczenie do Katynia międzynarodowej inspekcji Czerwonego Krzyża, aby definitywnie ucięła kłamstwa hitlerowskiej propagandy, jakoby to sowieci wymordowali polskich jeńców. W ten sposób Stalin, przy milczącej zgodzie Churchilla i Roosevelta, praktycznie wyrzucił Polskę z koalicji. Bo jakżeż ci Polacy śmieli – nie wierzyć Stalinowi, gdy mówił, że ich oficerowie „rozbiegli się”, uciekli „do Mandżurii”? Skrajna polityczna nieodpowiedzialność i rozbijanie jakże potrzebnej jedności, uznali przywódcy Zachodu oficjalnie. A prywatnie Churchill powiedział Andersowi: „no cóż, bolszewicy potrafią być bardzo okrutni…”

Piszę, że to powtórka z Katynia niekoniecznie w sensie sprawstwa zbrodni (bo nikt poważny nie może o tym przy takim stanie wiedzy wyrokować) ale w sensie politycznej rozgrywki Moskwy. Ta jest bliźniaczo podobna. Podobno, twierdzą historycy, sama decyzja o wymordowaniu Polaków była typową sowiecką pomyłką, „krupnoj aszibkoj”, jak tłumaczyli potem sowieccy komuniści polskim pomagierom – ale skoro już, Moskwa umiała wykorzystać tę zbrodnie bezlitośnie, z bandycką brutalnością. Katyniem oderwała Polskę od Zachodu, Katyniem też podminowała na zawsze tutejszą „władzę ludową”, aby wiecznie zdana była na „bratnia pomoc” i zmuszona żyć we wrogości własnego społeczeństwa. Niektórzy naiwni historycy mówią, że Chruszczow był głupi, że nie przyznał się do zbrodni, zwalając ją na Stalina, kiedy mógł… Chruszczow może głupi był, ale to akurat nie było żadną głupotą – po co miał tracić polityczny atut?

Mocne, graniczące z pewnością, ale niemożliwe do udowodnienia podejrzenie, jest też potężnym atutem dla Putina. Pokazuje Polakom: patrzcie, taka wasza, ja wam mogę zamordować prezydenta, i nic mi nikt nie zrobi, ja z wami wszystko mogę, małczat’ i na kolana! I Polactwo faktycznie robi w majtki ze strachu, udając, że wierzy w „ucieczkę do Mandżurii”, bo przecież „wojny ruskim nie wypowiemy”. Pokazuje „bliskiej zagranicy”, że podskakiwać Moskwie i rządzącym nią czekistom – to grób. A co dla nas najgorsze, pokazuje Europie i Stanom: no, co wy się macie martwić tymi Polaczkami? Co wy ich, do tego NATO, do tej Unii, jak to przecież gnojki! Ja nimi mogę, o, widzicie, podłogę wycierać, a oni nie mają odwagi się nawet zapytać! Jak im mogę nawet prezydenta zabić i kogo chcę – nie ważcie się mówić, że zabiłem, ale widzicie sami, że jakbym chciał, to mogę – i co mi kto zrobi? To nasz „priwislanskij kraj”, jak był, tak jest, i będzie, nie żaden tam dla was sojusznik, dajcie sobie spokój z głupotami, siądźmy wreszcie do mapy i rozgraniczmy strefy wpływów!

Czy Putin kazał zamordować? Tego nie wiemy. Możliwe, że tylko widząc tchórzliwą reakcję Tuska, widząc, jak polski (w tym wypadku trzeba wręcz napisać „polski”) rząd boi się go nawet poprosić o jakikolwiek wpływ na śledztwo, dostęp do wraku, do dowodów, kazał nacisnąć wajchę – te gnojki nie odważą się odwołać do Zachodu, choć niby mają różne tam gwarancje, więc idziemy na całość.

Taka zawsze była rosyjska polityka – jak drzwi się uchylają, pchać się w nie całą siłą, jak się zatrzaskują, zabierać nogę w ostatniej chwili. Taka zresztą jest w ogóle każda rozsądna polityka.

Ale Polska nie ma polityki, i nie ma przywódców. Ma pętaków, którzy zakombinowali tak: zostawmy wszystko Ruskim, to im zależy przecież, żeby nie było żadnych podejrzeń. Jakoś się z tego mniej lub bardziej wiarygodnie wykręcą, a my naszą propagandę i naszych lemingów ustawiajmy tylko, żeby ruskim basować. Niech tylko szydzą z „religii smoleńskiej”, „prawdziwych Polaków” i „teorii spiskowych”, to przecież mamy doskonale opracowane i jakoś się rozejdzie.

Nie, nie rozejdzie się, bo Tusk, choć historyk, i choć ma Sikorskiego, który coś tam niecoś o Rosji i KGB wiedzieć powinien, dał się czekiście przerobić jak ostatni neptek, i teraz czekista trzyma go żelaznym uściskiem za jądra (to taka przenośnia, nie twierdzę, że fizycznie ma za co). Bo Rosja ani myśli się tłumaczyć, Rosja, zamiast się Tuskowi odwdzięczyć za „okazane zaufanie”, upokarza go na każdym kroku.

Głupota i nieudolność Tuska wyraziła się w nie wiadomo skąd wziętym przekonaniu, że Rosji zależy, by mieć w Polsce władzę sobie przyjazną, więc nie będzie go niszczyć. Zwłaszcza, jak będzie demonstrował, że jej ufa i jest przyjacielem. Ale Rosja – jak każdy mądry naród – nie ma przyjaciół, ma interesy. Postrzega te interesy jako ekspansję i kontrolę nad możliwie szeroką „strefą wpływów”, a do tego Tusk co miał zrobić, to zrobił, i już potrzebny być czekistom przestał. Teraz, w chwili, gdy Unia się chwieje i kruszy, wręcz na rękę Rosji jest mieć w Polsce wroga.

Upokarzając Tuska i przekonując Polaków, że zamordował ich prezydenta (czy też: niedwuznacznie przyznając, że to zrobił) Putin oczywiście przybliża powrót do władzy Kaczyńskiego. To racjonalne i zrozumiałe – gdy Kaczyński wróci, przerażone tutejsze salony będą sabotować jego władzę z tą samą zajadłością, co pięć lat temu, nawet znacznie większą, bo mają teraz poważne powody bać się go jeszcze bardziej. Będą też na wyprzódki biegać na skargi do Europy, domagając się sankcji. Europa, jak pokazuje przykład Orbana, i bez ich zachęt co najmniej mocno ochłodzi stosunki z Polską, tym mocniej wkurzając Polaków. Wzrośnie wrogość i zawziętość wojny polsko-polskiej, wzrośnie wrogość Polaków do Zachodu i Zachodu wobec Polaków, a tłumy pożytecznych idiotów plotących o odwiecznym polskim antysemityzmie znowu zrobią i zarobią swoje, jak te siedemdziesiąt lat temu. Rosja na tym wszystkim może tylko zyskiwać.

Pisałem wielokrotnie, że III RP musi upaść, i to już w perspektywie kilku lat. Nie ze względu na Smoleńsk, choć i to ma znaczenie, ale z tego samego powodu, dla którego upadła PRL – z powodu chronicznej niewydolności, ogólnej niemożności wszystkiego. Pytanie – najważniejsze z pytań – jest już tylko takie, co przyjdzie po tym upadku: czy jakaś, jakkolwiek ją nazwiemy, IV Rzeczpospolita – czy „Priwislanskij Kraj”, czy też „Generalgouvernement”. Względnie, w scenariuszu najczarniejszym, jedna strona Wisły tu, druga tam.

Rafał Ziemkiewicz

http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz-mysli_nowoczesnego-endeka/news/katyn-reaktywacja,1784188

Posted in Felietony | 1 Comment »

Wiadomości – 10.04.2010

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Tak to było…i było to autentyczne…nie zmanipulowane przez media, jeszcze nie skażone kłamstwami…a dziś….???

http://gloria.tv/?media=277872

Posted in Historia, Katastrofa smoleńska, Polityka - video | 1 Comment »

11.04.2012 Bronisław Wildstein 2-a rocznica katastrofy smoleńskiej

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

 

http://gloria.tv/?media=278661

Zobacz także: 

Wiadomości – 10.04.2010

Przeczytaj:

Na co Pan liczył Premierze?

My, zdrajcy

KRYTYCZNY BŁĄD TUSKA

Katyń. Reaktywacja.

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka - video, Polityka i aktualności | 1 Comment »

Na co Pan liczył Premierze?

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Na to, że zapomnimy? Na to, że będziemy czekać miesiącami? No przecież już upłynęły 24 miesiące! Już nie tylko oszołomy widzą, że coś jest nie tak – Rosja kpi w żywe oczy, nikt nie został ukarany (no chyba, że awansem albo medalem), wrak dalej w Rosji. Do tego sam się odnowił – chyba należy zwrócić się do Watykanu o stwierdzenie cudu. Nie dość, że sam się umył to do tego wstawiły się same szyby wybite po katastrofie – no cud, cud mniemany!

Pan Premier grzmi „”W historii Polski tego typu działania przeszły do historii zdrady narodowej, tylko ludzie opętani nienawiścią do własnego państwa, pogardą do swoich oponentów, pozbawieni naturalnego szacunku do ojczyzny, w której żyją tu i teraz, dzisiaj, są gotowi wnosić projekt uchwały, adres do władz Federacji Rosyjskiej, adres do Dumy, adres do cara, po to, by stwierdzić, że państwo polskie źle działa” To nie jest dewaluacja języka panie Sadurski?
Gdyby faktycznie PIS słał adres do cara to pominąłby Sejm – jak dotąd to nie Pan jest jedyną władzą w Polsce – właśnie Sejm jest nad Panem, chociaż zamienił Pan Sejm w maszynkę do głosowania Platformy. A Pani Marszałek, która powinna łagodzić sejmowe emocje jest jedynie Pana posłuszną służką.
Nie musimy patrzeć co się dzieje w Rosji – wystarczy popatrzeć co dzieje się w Polsce.Widział ktoś takiego akredytowanego? Przecież to Pana minister – Grabarczyk – nie pozwolił go odwołać. Przecież to Prezydent – kandydat Pana formacji – odznaczał medalami i nadawał stopnie generalskie Parulskiemu, Janickiemu i Bielawnemu. Bielawny – już pod zarzutami prokuratorskimi – został doradcą Pana wojewody – Millera. Ten ostatni był szefem komisji śledczej – czyli tak naprawdę kontrolował między innymi siebie.
Arabskiego nawet Pana wyborcy nie strawili a Pan go trzyma blisko, zabiera do Brukseli – dlaczego? Za dużo wie?
O wszystkich kłamstwach wypisywanych przez pismaków nie będę wspominała, chociaż milczenie Pana rządu jest też haniebne. Ale uznanie, że Raport Millera jest zakończeniem sprawy i nie należy do niej wracać to już Pana słowa. Po tym, jak okazało się, że głos generała Błasika Komisja „usłyszała” w kokpicie przez głosowanie. No, ale przecież brali przykład z Pana – po miesiącach dowiedzieliśmy się, że konwencję chicagowską przyjął Pan na gębę. A o 13 załączniku nawet Pan nie słyszał. Jak ktoś mi wpisał w komentarzu zamiast prawników zabrał Pan do Rosji manikiurzystów.
Dlatego do grona oszołomów pisowskich dołącza i będzie dołączać coraz więcej i więcej ludzi. Wśród nich Pana wyborców. Napisałam kiedyś notkę „Smoleńskie błoto wciąga powoli” Ja się cieszę, że powoli – bo my cierpimy od 24 miesięcy – bez winy. Niech winni zaniedbań, pomówień, knucia przeciwko własnemu Prezydentowi cierpią tak samo długo!

http://ufka.salon24.pl/408236,na-co-pan-liczyl-premierze

Przeczytaj także: 

My, zdrajcy

KRYTYCZNY BŁĄD TUSKA

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności | 1 Comment »

Marie Laforet – Viens, Viens

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Posted in Muzyka | Leave a Comment »

Gilbert Becaud – Nathalie 1964

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Posted in Muzyka | Leave a Comment »

Ania Golędzinowska opowiada o spotkaniu z Ojcem Pio

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Rozmowa kapucyna Marcina Radomskiego z Anią Golędzinowską – nawróconą modelką, autorką książki „Ocalona z piekła”, która 18-19 marca 2012 roku gościła w Łomży.

film z kapucyni.pl

Anna Golędzinowska

fot. kapucyni.pl

Nastoletnia Ania Golędzinowska, przyciągnięta ofertą pracy w agencji modelek, w 1999 roku wyjechała do Włoch. Na miejscu okazało się, że dostała się w ręce międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej handlującej żywym towarem. Choć już w na warszawskim Żoliborzu poznała życie ulicy i narkotyki, postanowiła stamtąd uciec. Ucieczka się udała, a przestępcy zostali postawieni przed sądem.

Marzenia o karierze modelki nie opuszczały Ani. Trafiła do włoskiej telewizji. A potem na wybieg dla modelek. Uczestniczyła w kampaniach takich marek, jak: Italian Fashion, Pianegonda, Masca, Byblos, Cerutti, Moda Mare Positano, Irge, Bozart, Brelil Profesional, Sportland, Garelli. Marzyła dalej o karierze aktorki. Zapisała się nawet na zajęcia z aktorstwa w szkole Il Faro, a potem w The Actor’s Academy w Mediolanie. Również w tym środowisku pojawił się alkohol, narkotyki i przypadkowy seks. To, od czego wcześniej uciekła.

Pewnego dnia coś w niej pękło. Był to przełomowy moment jej życia. We śnie spotkała człowieka ubranego na brązowo, który przyglądał jej się z politowaniem. Postać nie znikła nawet po zapaleniu światła. Widzenie pozostało w pamięci na zawsze. Po ośmiu latach odkryła, że był to Ojciec Pio.

Od 2011 roku Ania mieszka w Medjugorie we wspólnocie maryjnej oddającej się milczeniu i pracy. Sprzedała cały swój majątek. Wraz z ojcem Renzem Gobbim założyła ruch Czyste Serca.

Swoje życie opisała w książce „Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki”.

http://glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3174&Itemid=105

Zobacz także: 

Przeczytaj: 

„Ocalona z piekła” – spotkanie z Anią Golędzinowską w Warszawie

Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki – fragment książki

Posted in Ojciec Pio, Religia, Świadectwa | Leave a Comment »

Otwórz oczy. Krzysztof Rybiński.

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Posted in Gospodarka i Ekonomia, Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Znalezione w sieci

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Głosowałem na PiS, ale przyznaję, że rudy volksdeutsch rządzi doskonale. Szanuję jego postawę i doskonałą politykę społeczną polegającą na wypychaniu się tyłkiem na swoich wyborców i morzeniu ich głodem. Tusk moi drodzy nie jest taki głupi, a nawet jest pożyteczny bo robi naprawdę dobrą robotę morząc głodem kretynów, którzy go wybrali. Coś takiego musi się dobrze zakończyć bo taki reformowalny kretyn nauczy się rozumu i na lewactwo już do końca życia nie zagłosuje, a niereformowalny zdechnie z głodu bo wybierze czerwone bydło (pod postacią PO, LSD i sruchu paliknota) po raz kolejny. Pamiętajcie, w demokracji każda władza jest dobra, bo odzwierciedla IQ wyborców. Jedna władza (jak dzisiejsza) będzie morzyć głodem kretynów, a inna (np. ta wybrana w 2005 roku) będzie promować inteligencję i produktywność. Jedna i druga korzystna jest korzystna dla kraju. Żeby rząd PiSu miał sens to ogół Polaków musi być inteligentny, produktywny, patriotyczny i przywiązywać wagę do wartości Chrześcijańskich. Dla narodu, który taki nie jest, jest Platforma Ormowców, która ciemnotę przetrzebi pałami i nauczy ją rozumu lub zamorzy głodem, żeby później mógł rządzić PiS, który wypromuje Polskę mądrzejszą i inteligentniejszą.

http://www.xami.pl/members/liberty/

Posted in Znalezione w sieci | Leave a Comment »

Violetta Villas If you go away (Nie opuszczaj mnie)

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Pomimo nieukrywanej sympatii do Violetty Villas jednak w przypadku tego utworu wolę tę wersję:

Moja wybrana polska wersja…

Jacques Brel & Edith Piaf-NE ME QUITTE PAS.

Na koniec oryginał: Jacques Brel – Ne Me Quitte Pas

I muszę jeszcze dodać przepiękne wykonanie Franka Sinatry


Posted in Muzyka | Leave a Comment »

Dziś w warszawskim Rembertowie odsłonięcie pomnika ku czci ofiar Tragedii Smoleńskiej i Katyńskiej. PIERWSZEGO W STOLICY

Posted by tadeo w dniu 13 kwietnia 2012

Dnia 13 kwietnia w Rembertowie odsłonięty zostanie pomnik ku czci ofiar Tragedii Smoleńskiej i Katyńskiej.

Pomnik został zaprojektowany przez prof. Czesława Dźwigaja (ASP Kraków), autor 74. pomników Jana Pawła II.

Projekt Czesława Dźwigaja łączy dwa dramatyczne dla historii Polski wydarzenia – tzw. zbrodnię katyńską oraz katastrofę prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Od strony katyńskiej przykuwa uwagę wyobrażenie Matki Boskiej tulącej do piersi polskiego oficera zamordowanego strzałem w głowę przez NKWD. 

Druga strona krzyżopodobnego pomnika odnosi się do tragedii jaka miała miejsce 10 kwietnia 2010r. Centralnym punktem jest orzeł w koronie oraz biało-czerwona szachownica – znak Sił Powietrznych RP. 

Umieszczona przy postumencie tabliczka głosi: „Polskim patriotom, ofiarom tragedii lotniczej, których śmierć pokonała fałsz historii uświadamiając światu dramat Polaków zamordowanych bestialsko w Katyniu”. Obok pomnika posadzono małą brzozę, symbol „pancernej brzozy”, hodowanej w polskiej świadomości przez prawie 2 lata jako rzekomej głównej przyczyny katastrofy samolotu. Tak więc ta brzoza symbolizuje kłamstwo o przyczynach katastrofy z 10 kwietnia. Jest jego ikoną. Jak udało się sprawić, by tysiące Polaków, często ludzi wykształconych i obytych, poddały się pancernej brzozie? Przyjęły jej nieklejącą się opowieść i wmówiły sobie, iż jest prawdziwa?

Z boku wmurowano tablicę pamiątkową, na której znajdują się nazwiska: Lecha i Marii Kaczyńskich, ostatniego prezydenta RP na wychodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, biskupa polowego WP gen. broni ks. Tadeusza Płoskiego, kapelana rodzin katyńskich – ks. Zdzisława Króla, dowódcy Sił Powietrznych RP gen. Andrzeja Błasika, przewodniczącego komitetu katyńskiego Stefana Melaka i stewardessy Barbary Maciejczyk.

Uroczystości rozpoczną się Mszą Świętą  koncelebrowanej przez księdza biskupa Marka Solarczyka  (godz. 19.00, parafia Matki Boskiej Zwycięskiej, ul. Grzybowa 1). Po Mszy Świętej nastąpi odsłonięcie pomnika.

Udział w uroczystościach potwierdzili m.in.:

Ewa Błasik – wdowa po generale Andrzeju Błasiku,
Konrad Mackiewicz – brat prezydentowej Marii Kaczyńskiej,
Adam Kwiatkowski – Poseł na Sejm RP, współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego,
Artur Górski – Poseł na Sejm RP,
Samorządowcy z Warszawy i Mazowsza.

Inicjatorem budowy pomnika jest ks. Prałat Edward Żmijewski – proboszcz parafii Matki Boskiej Zwycięskiej w Rembertowie.

Umieszczona przy postumencie tabliczka głosi: „Polskim patriotom, ofiarom tragedii lotniczej, których śmierć pokonała fałsz historii uświadamiając światu dramat Polaków zamordowanych bestialsko w Katyniu” 

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności | Leave a Comment »