WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 1 kwietnia, 2012

Prof. Aleksander Nalaskowski: walka o zgliszcza. „Tusk w końcu dotrze do dna i odejdzie. To już kwestia miesięcy”

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

PAP

Pamiętam jak w roku 1990 w księgarni, jeszcze wówczas państwowej, wśród nowości wydawniczych była książka komunistycznego profesora Mariana Orzechowskiego „Czy Partia zdąży na czas?”. Na ostatniej stronie okładki była fotografia tego politruka, udziałowca rządów Jaruzelskiego z którym to premierem mógłby się równać tylko Bierut, spoglądającego wymownie na zegarek. Było już po wszystkim, PZPR jako przybudówka SB i Informacji Wojskowej była niepotrzebna. Została, jak zbędny balast, wyrzucona z gondoli spadającego balonu. Książka ukazała się już po pogrzebie komunistycznej agentury sowieckiej ideologii. „Sztandar wyprowadzić”.

Podobne miałem odczucia gdy słuchałem, nota bene z rozbawieniem, wynurzeń dyplomatycznych ministra Sikorskiego zachęcającego do ssania piersi kanclerz Merkel, wmawiającego nam współpracę z socjalistycznym rządem USA (przypomnę: tarcza, wizy dla Polaków, kompletny brak zainteresowania śmiercią przywódców i wojskowych kraju należącego do NATO), bo nikt nam nie wmówi, że czarny jest biały. Sikorski  mówił jak facet, który wie, że jest jednym z gaszących światło. Podobnie było w przemówieniu premiera. W chwili agresji nazwał przewodniczącego historycznej „Solidarności” „pętakiem”.Jestem pewny, że przeprosiny miał już w to wkalkulowane. Ale doskonale i z niebywałą klasą zareagował Duda. De facto powiedział „wiem gdzie jest pański pułap przyzwoitości, premierze”. I jeszcze konferencja i wypowiedzi Krystyny Szumilas. Zdumiewające jak ktoś o głosie, odwadze i rezolutności pracownika porządkowego w MEN mógł zgodzić się na stanowisko ministra. Potem pewnie telefon do Katarzyny Hall łkała: „No powiedz Kaśka, że dobrze wypadłam, no powiedz, dobrze ?!!!”

Szanowni Państwo! Ich „Titanic” już tonie, chociaż jeszcze wierna orkiestra i mainstreamowe media im przygrywają. Ale już to wiedzą, że toną nieuchronie. Już szukają szalup, którymi bezkarnie uciekną od odpowiedzialności. I co będzie? Po kolei.

Tusk w końcu dotrze do dna i odejdzie. To już kwestia miesięcy. Pojawi się inny, który jak Rakowski wyprowadzi sztandar a za nim potuptają z chorągiewkami pajączki z PO -Nowaki, Schetyny, Haliccy, Hall, a przy okazji cała czereda prosowieckich ambasadorów i inni. Część z nich pewnie wróci w przebraniu, a nawet niektórzy z krzyżami na piersi. I dołączą do zwycięzców, a paru idiotów ich przyjmie.

Będą wybory. PO przegra z kretesem. Nawet mocno sfałszowane sondaże już nie podziałają. Już mamy je w nosie. Przegrają razem ze swoją niewyrazistością, cwaniactwem, przefarbowanymi lisami i obrońcami postkomunizmu najgenialniej wcielonego. Wygra kilka ugrupowań prawicowych. Razem stworzą koalicję. SLD, mimo deklaracji i „klasie” Millera usłyszy od wyborców „gdzie, z gębą do żuru?!” i zdobędzie poparcie zapewniające im dwa rzędy foteli w sejmie. I tak za dużo. PSL zostanie w całości przesunięty do Akademii Teatralnej, gdzie powstanie wydział „aktorstwa politycznego” z psychologicznymi szamanami. Dziekanem będzie Kalinowski, który właśnie ostatnio zdradził chłopskie i patriotyczne ideały na rzecz partyjnej dyscypliny „mówionej”. Palikot zostanie sprowadzony do rozmiaru kilkunastoosobowych pikiet i czegoś na kształt niezbędnej egzotyki potrzebnej w każdej demokracji (jak Komunistyczna Partia USA|). Ale pod jednym warunkiem, że Kościół znajdzie w swoim gronie nowego, mało znanego biskupa, któremu wierni tym razem uwierzą, którego zadaniem będzie warknięcie w odpowiednim miejscu i czasie „non possumus”.Szukajcie, a znajdziecie. Albo wyświęćcie nowego Wyszyńskiego-jeśli wciąż z wiarą odmawiacie credo. Pokłady wiary u Polaków są nieprzebrane. Uczyńcie z nich aktywny lodołamacz letniości religijnej. To bodaj ostatnia szansa, jeszcze chyba wasz kur nie zapiał, jeszcze czas, potem już tylko usłyszycie odpowiedź na własne pytanie „Quo vadis Domine?”. Teraz strach przed wyrazistością Was sparaliżował i uczynił mistrzami politycznej poprawności. Ogarek już się tli.

Gdy już nowy sejm się zapełni trzeba będzie otworzyć stronę internetową, albo książkę, w której zostaną ekspressis verbis opublikowane i udokumentowane (z datą i miejscem) programy posłów, ich wyrażane na spotkaniach obietnice, życiorysy nie pomijające wcześniejszych przynależności, zachowania, wypowiedzi i głosowania w parlamencie, jeśli w nim byli. Żadne tam wygładzone biogramy z oficjalnych stron.

Potem przyjdzie to, co najgorsze. Rzeczywiste piekło. Zastaniemy kraj zrujnowany. Mało tego, ograbiony, zbłaźniony na forum światowym i europejskim, podzielony wewnętrznie. A ci, którzy nie dostaną od kolesiów przy władzy odpowiedniej odprawy, ot, choćby udziału w spółce nadzorczej czy premii sięgającej milionów, będą wrzeszczeć i tupać.

Trzeba będzie dokonać najprawdziwszej i kosztownej inwentaryzacji z zupełnie nowym NIK-iem. Wykryć wszelkie ślady niegospodarności, niekompetencji, korupcji i zwyczajnej głupoty. Winnych złych rządów, stagnacji, zadłużenia i zrujnowania państwa trzeba będzie najuczciwiej rozliczyć. I nie może być w tym śladu zemsty za wyzwiska, przemysł nienawiści. Trzeba będzie politycznie rozliczyć autorów powiedzeń w stylu „pętak”, „abp Michalik to cham”, „dorżnąć watahę”, „wypatroszyć i wystawić na sprzedaż”, za „ślepego snajpera”.  Trzeba wyjaśnić jak się stało, że rurociąg Północny powstał i dlaczego Pawlak podpisał tak wysoce dla nas niekorzystny kontrakt na dostawy gazu. Wreszcie będziemy wyjaśniać utratę większości praw do wydobywania gazu łupkowego. Tutaj trzeba będzie wyraźnie wskazać różnicę między miłosierdziem a frajerstwem.

Jednakże podstawą każdej uczciwej odbudowy będzie odważne i wiarygodne śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej ze zobowiązaniem wszystkich państw sojuszniczych do ujawnienia wszelkich informacji jakie na ten temat posiadają. Bez tej jasnej i oczywistej inicjatywy żaden sejm  nie ma sensu, żadna polityka zagraniczna nie ma sensu i nic się nam nie uda, bo będziemy budować na oszukanym, fałszywym fundamencie.

Osobiście nie wierzę w zamach, ale wierzę w nieskończone, a wręcz „mocarstwowe” niechlujstwo Rosjan, ich niechęć do Kaczyńskich, do Polski chcącej tarczy. Ich dyplomacja to dyplomacja kompleksów, niechęci wobec Polski i grania naszymi czarnymi skrzynkami, wrakiem. To rzetelność pisanych na kolanie wyników sekcji zwłok, w których podobno uczestniczyła marszałek Ewa Kopacz w czasie gdy w nich…nie uczestniczyła. Kłamstwo – bez konsekwencji, nagrodzone drugą pozycją w państwie… Przy czym odróżniam współczucie zwykłych, kochanych Rosjan od ich przywódców. Niestety, te nieodrobione przez Tuska lekcje musimy odrobić my. Niezbędne będzie rozliczenie szamanów od edukacji i nauki. Tutaj winny być najnormalniejsze procesy karne. Złamano bowiem konstytucję w sposób zbrodniczy, uderzający w sedno polskiej tożsamości i ciągłości narodowej odrębności. To jak niedopełnianie obowiązku szkolnego. Odbudowa będzie żmudna i kosztowna, ruiny są szczególnie rozrzucone, niemal jak pył. Winni składali pod akcją burzenia (likwidacji, sprzedawania i ogłupiania) szkoły własnoręczne podpisy,. Łatwo ich znajdziemy. Za to idzie się siedzieć!

Wesołe reformy Barbary Kudryckiej, bezkrytyczne akceptowanie habilitacji uzyskanych na Słowacji, a wcześniej na Ukrainie i Białorusi to jej główny błąd zaniechania. To akceptowanie kuchennych schodów do kręgów o ściśle określonych kryteriach doboru, do których legalnie można wejść tylko od frontu. Kakofoniczny pakiet ustaw o szkolnictwie wyższym musi być odrzucony w imię innego, lepszego i nie pisanego na klęczkach w Bolonii czy w Brukseli.

Czeka nas zatem weryfikacja i delegalizacja „zagranicznych” dyplomów doktorów, doktorów habilitowanych i nominacji profesorskich. Choćby takich jak otrzymana przeze mnie do zaopiniowana habilitacja z pedagogiki zrobiona w prowincjonalnym instytucie rybołówstwa w Rosji. Dość.

Z przegranej PO nie należy się cieszyć, a w każdym razie nie bezkrytycznie. Czeka nas dźwignięcie kraju z ruiny, którą dziś próbuje się przyozdobić fasadą przekraczających nasze możliwości utrzymania inwestycjami infrastrukturalnym. Ociężale i coraz drożej budowanymi autostradami (o chwilowej trwałości – do Euro), koszmarnie drogimi terminalami lotniczymi, stadionami. Czeka nas odbudowa wiarygodności urzędników państwowych. Przed nami niezbędne odchudzenie administracji państwowej, całkowita odbudowa etosu i sposobu funkcjonowania najważniejszych instytucji państwa, a między innymi BOR. Czeka nas kilka degradacji generalskich, kilkaset procesów karnych za niekompetencje, zaniedbania, rozgrywane w cieniu przetargi.

Z polityczną inteligencją i historyczną sympatią trzeba będzie otwarcie i czytelnie poprzeć Węgrów. Nie mogą już być dłużej sami. Nie mogą samotnie dźwigać misji sumienia Europy. A przecież teraz, właśnie teraz doświadczeni przez najgorszy z możliwych układ rządowo-polityczny mamy im sporo do zaoferowania.

Rozproszone po całym kraju ośrodki konserwatywne (niesłusznie identyfikowane tylko z PiS-em, niesłusznie przypisywane prawicy) mają już dziś swoją moc. Nie są do rozbicia bo stanowią archipelag wysp zdrowego rozsądku. Jest ich coraz więcej i będzie przybywać. Uaktywnią się gdy będzie na to czas. Teraz tylko lawinowo będą powoływane głodówki, ośrodki republikańskie, marsze coraz liczniejsze i zdeterminowane, listy coraz liczniej podpisywane.Rządzący tego nie wytrzymają. Nie wyjdą do tłumu, chyba, że będzie to tłum kibiców Lechii w Gdańsku.

Utoną. Przeliczyli się. Nie starczyło inwencji, rozumu, retoryki, która wróciła do źródeł, czyli do określenia „pętak”. Teraz się boją. Bo dość frajerstwa, dość najłagodniejszego wymiaru kary czyli pozbawienia władzy. Stop. Nie bójmy się. Przyjdzie czas to rozliczmy, do końca. Może przez to kiedyś wśród posłów i senatorów będzie mniej idiotów. Może wróci, w swej krasie, pojęcie odpowiedzialności i jej poczucie.

Póki co ten „Titanic-rząd-PO” tonie. Musi utonąć do końca, upaść na dno. Im głębiej tym trudniej będzie im znów wypłynąć na powierzchnię.

Najtrudniej będzie z mediami. Kohorty służalczych żurnalistów błyskawicznie się przechrzci, przefarbuje i będzie nowych całować gdzie popadnie. Będą się kleić do nas swoją wielokrotnie przeżutą hipokryzją, będą dowalać tonącemu Titanicowi, a Tuskowi wypomną dziadka.

Przetrwa tylko prezydent. Bronisław Komorowski jest tak wyraziście nijaki, że jemu żaden przewrót nie zaszkodzi. Jak mu pryncypał powiedział tak i jest – żyrandol.

Zbierajmy siły, twórzmy koncepcje zmian. Za chwilę będziemy znów u siebie.

Portret: Aleksander Nalaskowski

Aleksander Nalaskowski

Pedagog specjalizujący się w pedagogice ogólnej i pedeutologii. W latach 1996-2007 był dyrektorem Instytutu Pedagogiki UMK w Toruniu, a po jego przekształceniu Wydział Nauk Pedagogicznych pierwszym dziekanem tej jednostki. Jest członkiem Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Jest autorem kilkunastu książek i ponad 100 artykułów. W 1989 roku założył eksperymentalne liceum społeczne „Szkoła Laboratorium” (wcześniej „Poltech”), którego jest dyrektorem.

http://wpolityce.pl./artykuly/25854-prof-aleksander-nalaskowski-walka-o-zgliszcza-tusk-w-koncu-dotrze-do-dna-i-odejdzie-to-juz-kwestia-miesiecy

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Tak czy siak umrzesz

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

1

http://bozeuchowaj.salon24.pl/404692,tak-czy-siak-zdechniesz-nowy-rysunek

Przeczytaj także: 

Naród płacze i płaci – władza ma konfitury

2030 Odyseja Emerytalna

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Eugeniusz Bodo – Za Winy niepopełnione

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

https://www.youtube.com/watch?v=GIsvfAbEtzE

Przeczytaj także: Eugeniusz Bodo – człowiek o przeciekawym życiorysie …

Posted in Filmy - Polecam, Filmy dokumentalne, Filmy i slajdy, SYLWETKI | Leave a Comment »

Nasz wywiad: Prof. Zdzisław Krasnodębski: Ta władza jest całkowicie wypalona, egoistyczna, skorumpowana. I traci nerwy

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

Fot. wPolityce.pl

wPolityce.pl, Stefczyk.info: Pan premier w minionym tygodniu, chyba w ramach swoiście pojętej kampanii przekonywania czy też zastraszania Polaków nazwał szefa „Solidarności” Piotra Dudę „pętakiem”. Skąd taka nerwowość tej ekipy?

Prof. Zdzisław KRASNODĘBSKI, socjolog, komentator życia publicznego: Ten rząd jak wiadomo zmarnował cztery lata. Jak oglądamy się dziś do tyłu do widać to bardzo dokładnie: żadnych strategicznych celów nie nakreślono, niczego nie zrobiono. Polityka prorodzinna, edukacja, rozwój – wszystko leży odłogiem.

Ta ekipa przez cały ten czas obiecywała ludziom życie ułatwione. Ciągle tylko mówili Polakom, że można się tylko bawić bez konsekwencji, nie trzeba myśleć o przyszłości, że liczy się to „tu i teraz”. Aż przyszedł moment w którym ktoś musi zapłacić rachunek.

Stąd ta drastyczna zmiana emerytalna?

Dokładnie. Okazało się, że trzeba ludziom powiedzieć iż koszt tych minionych lat, wszystkich zaniechań i złudzeń, jest ogromny. A będzie większy. To ludzi przeraża dlatego też ta ekipa po prostu traci nerwy.

Tusk jest jeszcze zdolny do ofensywy?

Nie sądzę. Tak on jak i jego ekipa jest są całkowicie wypaleni, jest dużo na różnych szczeblach korupcji, myślenia tylko i wyłącznie kategorią interesu osobistego i grupowego. Jeśli nawet były tam na początku jakieś ideały, to już dawno wyparowały. Nie zostało nic. Więc są niezdolni całkowicie do żadnej ofensywy. Jedyną szansą na poprawę wydaje się dziś zmiana rządu. Oby tylko nie na odnogę PO, bo taki charakter ma ta partyjka Palikota.

rozm. gim

http://wpolityce.pl./wydarzenia/25842-nasz-wywiad-prof-zdzislaw-krasnodebski-ta-wladza-jest-calkowicie-wypalona-egoistyczna-skorumpowana-i-traci-nerwy

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Otagowane: | Leave a Comment »

GODZINA DLA ZIEMI

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

Więcej: http://www.youtube.com/user/BrzydkiBurak?feature=watch

Posted in Filmy - Polecam, Filmy dokumentalne, POLECAM, Polityka - video | Leave a Comment »

Zaremba: przemysł pogardy w najczystszej postaci. Jeśli Torańska i Lis to dziennikarze, wstydzę się, że wykonuję ten zawód

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

Rys. Rafał Zawistowski

Zacznę od swojej osobistej przygody. Wiele miesięcy temu dostałem list od Teresy Torańskiej. Wysłano go na adres „Rzeczpospolitej”. Znana ongiś dziennikarka groziła mi w nim sądowym procesem.

Za co? Za to, że w swojej biografii Jarosława Kaczyńskiego wyraziłem przypuszczenie, że jego słynny wywiad dla Torańskiej z początku lat 90., zamieszczony w zbiorze „My”,  mógł zostać opublikowany bez autoryzacji. Torańska napisała, że podważam jej zawodową wiarygodność.

Niczego nie podważałem. Napisałem, że tak przypuszczam, a nie że jestem pewien, a dodatkowym punktem odniesienia było twierdzenie samego Kaczyńskiego (klasyczne słowo przeciw słowu). Tak też miałem zamiar jej odpowiedzieć, tyle że redaktor Torańska nie podała żadnego swojego telefonu ani adresu mailowego. Owszem był adres zamieszkania na kopercie, ale napisany częściowo nieczytelnie. W efekcie nasz kontakt wygasł, nim się rozpoczął.

Tyle że tamten epizod ma swoje zakończenie. Jeśli potrzebowałem smacznej, choć i ponurej historii pokazującej jak Teresa Torańska uprawia dziennikarstwo, jak podchodzi swoich rozmówców, to ją właśnie dostałem.

Byłem jednym z jak słyszałem licznych dziennikarzy, do których europoseł Adam Bielan, którego znam jako wieloletniego rzecznika jednej z partii, zwrócił się z prośbą o radę, a być może i pośrednictwo, kiedy dowiedział się, że Torańska ma zamiar opublikować coś, co ona sama nazywała wywiadem. Prawie półtora roku temu przeprowadziła z nim rozmowę, podobno do książki o Smoleńsku. Po wielu miesiącach przesłała mu tekst oznajmiając, że jej fragmenty pojawią się jako wywiad prasowy.

Naturalnie pomóc mu nie mogłem, nikt zresztą nie mógł. Mogłem tylko obserwować szamotaninę. Bielan uznał, że czym innym rozmowa do książki, czym innym do gazety, a samą treść wywiadu opisywał jako zmanipulowaną. Był przekonany, że autoryzacja oznacza przede wszystkim to, czy  osoba uznana za bohatera wywiadu godzi się na publikację. Miał do tego, moim zdaniem, pełne prawo. Mówię to z premedytacją: najszersze wolności dziennikarskie nie mogą oznaczać stosowania wobec ludzi przez nas opisywanych groteskowych podstępów.

Torańska uznała inaczej, nie chciała mu nawet ujawnić, w jakim piśmie ma zamiar ów rzekomy wywiad umieścić. Potem zanikła, nie reagowała na maile (jeden z nich Bielan opublikował w portalu Polityce.pl, był wysłany 11 dni przed terminem publikacji), także na esemesy ani telefony. Podobno jest w szpitalu. Jak widać skłonność do poważnego rzetelnego traktowania swoich rozmówców pozostała jej naturalną cechą. Oczywiście ironizuję.

Drugim adresatem kołatań Bielana był Newsweek, bo w końcu sam bohater zdarzeń dowiedział się jakie pismo uznało się prawem kaduka za gospodarza wywiadu z nim. Pracuję w dziennikarstwie od ponad 20 lat. Taka sytuacja – wywiad opublikowany bez jakiejkolwiek współpracy z autorem, wbrew jego sprzeciwom, zdarza się po raz pierwszy. Owszem Wyborcza parę razy zamieszczała wywiady nieautoryzowane, ale przecież z osobami, które przynajmniej wiedziały, że rozmawiają z tą a nie inną gazetą, tyle że widząc tekst, zmieniły zdanie.Bielan dowiedział się, że nie ma wpływu nawet na  miejsce publikacji. I że nie może zakwestionować całego wywiadu, a jedynie go poprawiać.

Nie było do tej pory przypadku, że rozmowa z kimś jest traktowana przez silną gazetę własność obcego koncernu, wyposażoną w tabun prawników,  jak wydarta mu własność. Jak coś wykradzionego przez drobnych złodziejaszków, którzy następnie ukrywają się przed tym, kogo skrzywdzili. Tak było w tym przypadku. Tomasz Lis, a także jego wspólnicy, poprzednia krótkotrwała naczelna Aleksandra Karasińska, czy publikujący przed czasem fragmenty „wywiadu” szef portalu Lisa Tomasz Machała, wybrali taką a nie inną swoją rolę w tych zdarzeniach. Podobnie kolejna ukrywająca się – Teresa Torańska.

Postąpili tak z dwóch powodów. Po pierwsze liczą na rozgłos wywołany takim sporem, ma to podbić nakład podupadającego Newsweeka. Opowiadający komunały o dziennikarskich standardach, krytykujący tabloidy kilkukrotny dziennikarz roku, zrobił coś na co nie poważyła się najbardziej bulwarowa gazeta w Polsce. Okradł kogoś, okpił, podszedł. Możliwe, że przyjaciel premiera Tuska, Kulczyka i szefów firmy JNS nie ma się czego obawiać. Ale fakt pozostaje faktem.

Drugim motywem, jeszcze bardziej skandalicznym, jest zamiar zrobienia krzywdy pamięci Lecha Kaczyńskiego w drugą rocznicę jego śmierci. Zmanipulowane, wyjęte z kontekstu kawałki wspomnień o nim już służą ludziom Lisa i Machały do formułowania tezy, że nie nadawał się na prezydenta. Zanim jeszcze wywiad się ukazał.

To oczywiście konsekwencja tego, o czym piszę od dwóch lat: przemysł pogardy w najczystszej postaci. Co nie zmienia faktu, że nawet inne media o podobnej do Lisa opcji politycznej niekoniecznie by się na coś takiego poważyły. Nie sądzę na przykład aby tak postąpiło poprzednie kierownictwo Newsweeka. Prawdę mówiąc nie znam wielu chętnych do przeprowadzenia takiej akcji. Aczkolwiek tak prominentni i być może bezkarni sprawcy mogą skusić naśladowców.

Możliwe, że oni złamali prawo – orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku stwierdza, że autoryzacja równa się prawu odmowy bohatera wywiadu do jego publikacji. Na ile weźmie to pod uwagę sąd wydający wyrok w tej sprawie, nie wiem. Ale jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość.

Dzień w dzień czytam w Internecie inwektywy wymierzone w nieraz demonizowanych dziennikarzy. Po takiej wspaniałej operacji, godnej, powtórzę drobnych złodziejaszków, nasza zawodowa reputacja bynajmniej nie wzrośnie. Nawet część haterów, ludzi nienawidzących Kaczyńskich,  będzie prawdopodobnie zakłopotana.

Apeluję do kolegów dziennikarzy o refleksję. Zabrnęliśmy już bardzo daleko. Co będzie następnym krokiem? Nagranie kogoś przy stole i puszczenie tego jako wywiadu? Jeśli Tomasz Lis i Teresa Torańska będą nadal po tym zdarzeniu nazywani dziennikarzami, to ja wstydzę się, że wykonuję ten zawód.

CZYTAJ TAKŻE: Chciano uderzyć w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w rocznicę jego śmierci. Adam Bielan opowiada, jak „Newsweek” zmanipulował jego wypowiedzi

Jeden taki

Blog Piotra Zaremby

Portret: Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Publicysta, pisarz, komentator. Pracował w „Życiu Warszawy”, „Życiu”, „Nowym Państwie”, „Newsweeku”, „Dzienniku”, a także „Polsce The Times”. Obecnie jest współpracownikiem „Rzeczpospolitej”. Ostatnio wydał powieść Romans licealny, a w księgarniach można obecnie dostać jego biografię Jarosława Kaczyńskiego pt. O jednym takim… Chcesz/możesz wesprzeć nasz portal? Zajrzyj:  http://sklep.wpolityce.pl/

http://wpolityce.pl./dzienniki/jeden-taki/25833-zaremba-przemysl-pogardy-w-najczystszej-postaci-jesli-toranska-i-lis-to-dziennikarze-wstydze-sie-ze-wykonuje-ten-zawod

Posted in Felietony, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Nowy wiersz Jarosława Marka Rymkiewicza, na 1 kwietnia 2012

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

Jaroslaw Marek Rymkiewicz by Kubik.JPG

Wzdyż wołałem, już dawno, że trzeba w tej sprawie

Coś zrobić, a Ty czekasz, Panie Jarosławie,

Po próżnicy… Wszak ginie Ojczyzna Kochana

I wzywa Cię do boju, jak Węgry – Orbana.

Azali nie dostrzegasz, co się wokół dzieje?

Kondominium nas gnębi. KPP szaleje

Na świeżym trupie Polski… Gdy niecny Żydowin

Śmie Poetę pozywać, a minister Gowin

Rewizyji nie wnosi – na co jeszcze czekać?

 

Tu nie ma żartów. Larum! Tu nie można zwlekać.

Na początek należy rozwiązać „Gazetę”

A potem przez umyślnych posłać po Poetę

By koronę królewską włożył Ci na głowę.

Na miejsce ceremonii – obierz Czestochowę,

Skąd te czucia i rymy.

 

                                  Poeta nie trwożny

Na dźwięk wiersza blednieje każdy płaz bezbożny

Ze strachu. Ten Poeta dzieckiem urwał hydrze

Łeb w kolebce. W młodości do Partii się chytrze

Uśmiechał, by ją niszczyć. Taka była pora…

Walczył niczym Wallenrod; wzorem Almanzora

Pocałowaniem wszczepiał jad w zdradzieckie dusze…

 

A dziś, pod Milanówkiem, cierpi wciąż katusze.

Przeto koniecznie trzeba coś zrobić w tej sprawie

Wieszcz Cię wzywa! Do boju, Panie Jarosławie!

http://wojciechsadurski.salon24.pl/404519,nowy-wiersz-jaroslawa-marka-rymkiewicza-na-1-kwietnia-2012

Posted in Wiersze | Otagowane: | Leave a Comment »

Już ponad tysiąc podpisów pod Listem Otwartym do Premiera ws. walki z kłamstwem! Wśród sygnatariuszy – Marta Kaczyńska

Posted by tadeo w dniu 1 kwietnia 2012

Już ponad tysiąc osób podpisałoopublikowany na naszych łamach List Otwarty do Premiera dotyczące katastrofy smoleńskiej.

Sygnatariusze listu wzywają szefa rządu do podjęcia pilnych działań na rzecz odkłamania sprawy Smoleńska w oczach europejskiej i światowej opinii publicznej:

My, niżej podpisani, apelujemy więc do Pana Premiera o:

– podjęcie interwencji związanej z konkretnym przypadkiem serialu dokumentalnego „Mayday”;

– pilne zaplanowanie i zrealizowanie szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej w najważniejszych państwach Unii Europejskiej oraz w Stanach Zjednoczonych, zmierzającej do przedstawienia najnowszych ustaleń dotyczących przyczyn katastrofy smoleńskiej, a przede wszystkim do unieważnienia fałszywego obrazu narzuconego przez stronę rosyjską.

Oczekujemy, że podejmie Pan starania – tak osobiście, jak i za pośrednictwem podległych Panu instytucji – na rzecz obrony dobrego imienia ludzi, którzy zginęli będąc na służbie ojczyźnie.

List powstał tuż po tym, gdy niezależne media ujawniły, że jeden z odcinków popularnego serialu dokumentalnego „Mayday”, przedstawiający katastrofy lotnicze, zostanie poświęcony 10/04 – ale w wersji narzuconej przez rosyjską propagandę. Najważniejszym postulatem sygnatariuszy jest jednak zmierzenie się rządu z wyzwaniem szerszym – tryumfem MAK-owskiego kłamstwa na świecie. Tryumfem, który nie byłby możliwy, gdyby nie bierność rządu.

Owszem, powiedzą niektórzy, skoro rząd był i jest bierny, dlaczego nagle ma zacząć działać?

Odpowiadamy: nawet jeśli nie zacznie, to uważamy, że naszym obowiązkiem jest alarmowanie i wywieranie presji.

Do sygnatariuszy listu dołączyła córka śp. Pary Prezydenckiej Marta Kaczyńska.

Podpisało się także wielu dziennikarzy, naukowców, oraz liczni przedstawiciele Polonii z całego świata. 

List – wraz z podpisami – zostanie złożony w Kancelarii Premiera tuż przed drugą rocznicą katastrofy.

Osoby chcące złożyć podpis pod listem prosimy o przesłanie imienia, nazwiska i miejscowości zamieszkania na adres mailowy:

listotwartydopremiera@gmail.com

Z góry dziękujemy!

http://jestesmysmolenskimpomnikiem.pl/

Posted in Katastrofa smoleńska, Polityka i aktualności | 1 Comment »