WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 2 lutego, 2012

Litwini nie chcą iść na ustępstwa

Posted by tadeo w dniu 2 lutego 2012

W rok po wejściu dyskryminacyjnej ustawy oświatowej rodzice polskich dzieci na Litwie zapowiadają kolejny protest. W marcu odbędzie się marsz protestacyjny oraz wiec w obronie polskiego szkolnictwa na Wileńszczyźnie. Polacy zapowiadają stanowczo, że będą bronić polskiej oświaty na Litwie.

„Zapraszamy wszystkich, komu nieobojętne są losy polskiego szkolnictwa na Litwie oraz dobro naszych dzieci, do poparcia naszych postulatów i wzięcia udziału w przemarszu i wiecu. Zależy nam na dobru naszych dzieci, aby mogły pobierać naukę w języku ojczystym” – zadeklarowali w specjalnie wystosowanym apelu przedstawiciele Komitetów Strajkowych Szkół Polskich na Litwie.
– Rząd i Sejm nie chcą iść na ustępstwa i chorobliwie trwają w tym, co sobie ustanowiły. Chcemy zachować po prostu stan posiadania sprzed 17 marca 2011 roku – podkreśla Renata Cytacka, sekretarz Komitetów Strajkowych. Działania podejmowane przez Polaków w ciągu ostatniego roku w obronie polskiego szkolnictwa na Litwie nie przyniosły żadnego rezultatu. Mimo tych niepowodzeń i oporu władz litewskich Polacy na Wileńszczyźnie zapowiadają, że będą stanowczo bronić polskiej oświaty na Litwie.
W sobotę, 17 marca, Komitety Strajkowe organizują przemarsz od Sejmu do siedziby rządu Republiki Litewskiej oraz wiec w obronie polskiego szkolnictwa. Dokładnie w rocznicę uchwalenia ustawy oświatowej dyskryminującej polskie szkoły. Jak podkreśla Cytacka, tak naprawdę ustawa ma na celu ich stopniową likwidację.
– Ludzie lubią spokój, nie chcą protestować, ale teraz widać coraz większą determinację, dostajemy sygnały z poparciem dla naszych działań. Liczymy, że tym razem przyjdzie nawet więcej ludzi niż 2 września w dniu strajku szkolnego – podkreśla sekretarz Komitetów Strajkowych.
Przemarsz rozpocznie się przy Sejmie RL przy al. Giedymina o godz. 12.00. Jak zapowiadają organizatorzy, będą żądać odwołania dyskryminujących zapisów w przyjętej ustawie o oświacie. Chodzi przede wszystkim o rezygnację z ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego ojczystego i państwowego, a także o przywrócenie egzaminu z języka polskiego jako obowiązkowego na maturze. Domagają się również zaprzestania eliminacji języka ojczystego ze szkół polskich poprzez wprowadzenie nauczania poszczególnych przedmiotów w języku litewskim. Zdaniem wileńskich Polaków, choć ustawa oświatowa weszła w życie, to jednak nie zostały z nią zharmonizowane akta pozaustawowe, a przez to nie wiadomo, na jakich zasadach młodzież będzie składać egzamin maturalny.

Trudności polskiej uczelni w Wilnie
Fiasko dotychczasowych negocjacji z władzami Litwy mające na celu złagodzenie przepisów zawartych w ustawie oświatowej to nie jedyny problem. Jak przypomina poseł Artur Górski (PiS), zarówno Ministerstwo Edukacji Narodowej, jak i Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapewniają, że polski rząd „troszczy się” o Wileńską Filię Uniwersytetu w Białymstoku. W interpelacji poselskiej skierowanej do minister Barbary Kudryckiej przypomina, że działająca od 2007 roku wileńska filia białostockiej uczelni boryka się z problemami lokalowymi i finansowymi. W związku z tym pyta ministerstwo, czy w najbliższych latach zostaną znacząco zwiększone środki dla Uniwersytetu w Białymstoku z przeznaczeniem na bieżące funkcjonowanie filii białostockiej uczelni w Wilnie oraz jakie kroki zostaną podjęte w celu zakupienia lub wybudowania budynku, który stanie się jej siedzibą. Przypomina, że pod jej auspicjami funkcjonuje tam Wydział Ekonomiczno-Informatyczny z kierunkami ekonomia i informatyka, który cieszy się coraz większym zainteresowaniem młodzieży polskiej z Wileńszczyzny. Obecnie studiuje na niej około 450 studentów, ale uczelnia nie ma możliwości rozwoju. – Filia cierpi na niedostatek środków finansowych na bieżące funkcjonowanie. Dotacja Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest naliczana na podstawie algorytmu przewidzianego dla polskich uczelni i nie bierze pod uwagę specyfiki wydziału, który funkcjonuje poza granicami kraju, co wytwarza dodatkowe koszty – tłumaczy poseł Górski. Filie nie mogą pokryć wszystkich bieżących wydatków, zakupić wystarczającej liczby podręczników akademickich, brakuje również funduszy na opłacenie dojazdów wykładowców z Polski. „Przede wszystkim jednak blokuje możliwość rozwoju Filii brak własnej siedziby, gdy ograniczone środki finansowe i wzrost cen nie pozwalają na wynajmowanie kolejnych powierzchni pod działalność dydaktyczną” – czytamy w interpelacji. Tymczasem władze wydziału mają w planach uruchomienie dwóch kolejnych kierunków: europeistyki i międzynarodowych stosunków gospodarczych, a także podjęcie starań o uzyskanie możliwości kształcenia studentów na poziomie studiów II stopnia umożliwiających zdobycie tytułu magistra, jednak oświatowe władze litewskie nie wyrażają na to zgody, tłumacząc to trudnościami lokalowymi uczelni oraz brakiem stabilizacji finansowej.

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120202&typ=sw&id=sw11.txt

Posted in Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Hella podziwia jak minister Joanna Mucha zatrudnia znajomych, i nawet fryzur-mistrz z Lublina już się złapał

Posted by tadeo w dniu 2 lutego 2012

PAP/Adam Warżawa

 

Hella podziwia jak minister Mucha zatrudnia znajomych, fryzur-mistrz z Lublina już się złapał. Może znajdzie się jeszcze jakaś fucha?

Nie ma ludzi nie zastąpionych ale bywają wielofunkcyjni, bo niezmiernie uzdolnieni. I pan Marek to właśnie taki człowiek. Wie to pani minister Mucha i zrobiła go wicedyrektorem do spraw programowo-sportowych w Centralnym Ośrodku Sportu. Nikt inny nie musi sprawdzać kompetencji pana Marka, bo konkurs na to stanowisko nieprzewidziany. Co prawda znajomy pani minister nic nie wie o zarządzaniu ośrodkami sportowymi. Ale ma inne kwalifikacje, przez panią minister na własnej głowie sprawdzone.

Pan Marek fryzur-mistrz z Lublina zarządza bowiem swoim salonem. To nie byle co. Trzymać w karbach damski zespół i damską klientelę, to dopiero wyzwanie. I humory i wymagania trzeba okiełznać. I farby, szampony, lakiery, suszarki, nożyczki i szczotki kupić. I za modą nadążać. Ale tu wiedza pana Marka nadążą. W jury wyborów Miss Polski Nastolatek swoje kompetencje szlifował. Swoją drogę przez mękę przeszedł. Piękne małolaty to dopiero mogą …. Jeżeli pan Marek jeszcze żyje po tych przejściach to, kto jak nie on ma najlepsze kwalifikacje do kierowania  ośrodkami sportowymi, gdzie horda młodych mięśniaków musi formę mięśniaczą utrzymać.

Ba wicedyrektor może połączyć stare i nowe sprawy. I na warszawskim Torwarze albo w Spale, Zakopanem, Szczyrku, Wałczu, Władysławowie lub w Giżycku zorganizować wybory miss i mistera sportu w dowolnym przedziale wiekowym.  Sportowo, rozrywkowo i medialnie. Miałby też kto zadbać o uczesania zawodników, zwłaszcza zawodniczek.

A gdyby pani minister wpadła na imprezkę, to też na małe czesanko lub strzyżonko mogłaby się załapać. Oczywiście free. Teraz może mieć spokojną i pięknie wyczesaną głowę pani Jaonna Mucha, że podjęła taką decyzję Ministerialną.

http://wpolityce.pl./artykuly/22528-hella-podziwia-jak-minister-joanna-mucha-zatrudnia-znajomych-i-nawet-fryzur-mistrz-z-lublina-juz-sie-zlapal

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Minister Mucha powołała na stanowisko wicedyrektora COS swojego znajomego, właściciela salony fryzjerskiego, z którego korzystała

Posted by tadeo w dniu 2 lutego 2012

PAP/Adam Warżawa

 

Joanna Mucha powołała na stanowisko wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu swojego znajomego Marka Wieczorka  –informuje „Wprost”. I co szczególnie ciekawe: Wieczorek to właściciel lubelskiego salonu fryzjerskiego, z którego usług korzystała pani minister.

Wieczorek trafił do COS niedawno – został przez Joannę Muchę mianowany wicedyrektorem odpowiedzialnym za kwestie programowo-sportowe. Jak sam przyznaje w rozmowie z „Wprost”, jest znajomym pani minister a w czasie ostatniej kampanii parlamentarnej współpracował nawet z jej sztabem wyborczym.

Wieczorek nie ma doświadczenia w zarządzaniu ośrodkami sportowymi. Do tej pory był znany głównie jako członek jury wyborów Miss Polski Nastolatek oraz właściciel jednego z lubelskich salonów fryzjerskich.
Z naszych informacji wynika, że jedną z jego klientek była właśnie pani minister.

Wieczorek twierdzi, że nie pamięta, czy minister korzystała z jego salonu. Sama minister – jednak pamięta:

„Rzeczywiście kilka razy korzystałam z usług firmy pana Marka Wieczorka (…). Mogły to być trzy, może cztery wizyty (…). Nie korzystałam z żadnych upustów ani zniżek (…). Od dłuższego czasu korzystam z usług fryzjerskich innej firmy.

Na konferencji prasowej w Gdańsku Joanna Mucha tak tłumaczyła się ze sprawy:

Cała ta sytuacja jest obraźliwa szczególnie dla Marka Wieczorka i dla mnie. To jest człowiek, który ma skończone kilka kierunków studiów podyplomowych. To jest człowiek gruntownie wykształcony – przekonywała Mucha na konferencji prasowej w Gdańsku.

Pan Wieczorek był sympatykiem mojej osoby. (…) W sensie pozytywnej opinii na mój temat i przekonania, że jestem dobrą kandydatką. Nic nie robił w moim sztabie.

I dodała, że jej zdaniem konkurs na to stanowisko „nie był potrzebny”:

Cała ta sytuacja jest obraźliwa szczególnie dla Marka Wieczorka i dla mnie. To jest człowiek, który ma skończone kilka kierunków studiów podyplomowych. To jest człowiek gruntownie wykształcony. Ta sytuacja jest obraźliwa dla tego człowieka.

Wprost.pl, Onet.pl

http://wpolityce.pl./wydarzenia/22520-minister-mucha-powolala-na-stanowisko-wicedyrektora-cos-swojego-znajomego-wlasciciela-salony-fryzjerskiego-z-ktorego-korzystala

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »