WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Dawnych wspomnień czar czyli o polskich kresowych piosenkarkach i piosenkarzach

Posted by tadeo w dniu 4 września 2011


Dawnych wspomnień czar, dawnych piosenek czar i ich wykonawców, pochodzących z byłych polskich Kresów – a dzisiaj (po 1945 r.) terenów Litwy, Łotwy, Białorusi i Ukrainy, a więc obecnie z zagranicy – chociaż na pewno nie pochodzących z obczyzny, powspominajmy sobie podczas zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia – oryginalny prezent pod choinkę przygotował nam Marian Kałuski. 

…….

Polskie obrzędy i zwyczaje okresu Bożego Narodzenia to nie tylko obrzędy ściśle religijne, chociaż te oczywiście dominują. Stare powiedzenie mówi: „Na święty Szczepan (drugi dzień świąt), każdy sobie pan”. I rzeczywiście. Kolędnicy i nie tylko oni napełniali i może ciągle napełniają gwarem, śpiewem i muzyką wsie, miasteczka i przedmieścia większych miast. Ze świeckich elementów tych zabaw można wspomnieć chociażby to, że chłopcy w ten dzień wyśpiewywali dziewczętom tzw. pieśni zalecankowe, czyli miłosne. A miłość była i jest częstym elementem wielu piosenek. Także piosenek śpiewanych przez polskie piosenkarki i piosenkarzy.
Świat, a my wraz za nim gnamy naprzód w zawrotnym tempie. Dzisiejsze piosenki, chociaż niektóre z nich są równie przyjemne dla ucha, są jakże inne od tych z lat międzywojennych czy lat czterdziestych, pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Przypuszczam, że dla wielu z nas to piosenki naszej młodości.
Jako prezent pod choinkę prezentuję tutaj niektóre tytuły tych piosenek i ich wykonawców. Najpierw tych z Kresów, czyli z bliskiej zagranicy.
……………
Z okresu międzywojennego i wojennego należy wspomnieć trzy piosenkarki: Hankę Ordonówną (1902-1950), Martę Mirską (1920-1991) i Zofię Terne (1909-1987). Pierwsze dwie co prawda urodziły się w Warszawie, ale ich życie związało się z Wilnem.
Hanka Ordonówna (właściwie Maria Anna Tyszkiewicz, z domu Pietruszyńska) była gwiazdą warszawskiego kabaretu Qui pro Quo, gdzie pod kierunkiem Fryderyka Jarosy,ego wykształciła swój niepowtarzalny styl aktorski. Sławę, nieprzemijającą do wybuchu wojny, dało jej wykonanie piosenki „Miłość ci wszystko wybaczy” (Henryk Wars, „Oldlen” – Julian Tuwim), którą pierwszy raz zaśpiewała w filmie „Szpieg w masce” z 1933 roku. Piosenka ta stała się jak gdyby jej wizytówką. Jest wykonywana przez różnych piosenkarzy po dziś dzień. Z innych jej licznych przebojów znana jest po dziś dzień także piosenka „Szczęście raz się uśmiecha” (Henryk Wars, Emanuel Schlechter). W 1931 roku Hanka Ordonówna wyszła za mąż za hrabiego Michała Tyszkiewicza (1903-1974), ziemianina, urzędnika MSZ, autora tekstów piosenek. Był on właścicielem majątku w Orynianach koło Wilna. Po włączeniu Wilna do Litwy w 1939 roku zamieszkali w Wilnie, biorąc udział w polskim życiu kulturalno-towarzyskim; Ordonówna wykonywała swoje przeboje. W czerwcu 1940 roku Litwa została włączona do Związku Sowieckiego i Ordonówna wraz z mężem znaleźli się w szponach NKWD; ona została wywieziona do łagru w Uzbekistanie. Z sowieckiego domu niewoli wyszli wraz z Armią Polską gen. Władysława Sikorskiego. W Uzbekistanie ciężko zachorowała, co skróciło jej życie.
Marta Mirska była popularną piosenkarką w latach 40. i 50. XX w. Była pierwszą wykonawczynią m.in. przeboju „Pierwszy siwy włos” (1957), wykonywanego po dziś dzień i znanego przez to milionom Polaków w kraju i na emigracji. Swą karierą w zasadzie rozpoczęła w Wilnie podczas II wojny światowej.
Natomiast Zofia Terne była dzieckiem Kresów. Urodziła się 3 lutego 1909 roku w Równem na Wołyniu. Ukończyła Konserwatorium Lwowskie w klasie fortepianu i śpiewu i tak jak Ordonówna występowała w bardzo znanym warszawskim kabarecie Qui pro Quo, a później m.in. w „Cyruliku Warszawskim” 1935-39. Nazywana była małym słowikiem Warszawy. Do jej najbardziej znanych piosenek należały: „Coclico”, „Kiedy będziesz zakochany”, „Nikt tylko ty”, „Panna Marysia telefonistka”, „Pokoik na Hożej”, „Rebeka” i przede wszystkim „Kiedy znów zakwitną białe bzy” i „Mała kobietko czy wiesz…?” – śpiewane po dziś dzień oraz sentymentalna piosenka o Lwowie „Tyle jest miast”. 1940-41 występowała w zespole polskim we Lwowie, a następnie w teatrze 2 Korpusu Polskiego gen. W. Andersa. Od 1945 roku mieszkała w Londynie, śpiewając w zespołach teatralno-kabaretowych Mariana Hemara oraz współpracowała z sekcjami polskimi Radia BBC i Radia Wolna Europa. Pamiętam bardzo dobrze jej występy w radiu Wolna Europa w programach Mariana Hemara.
Okres powojenny przyniósł upowszechnienie piosenkarstwa na niespotykaną dotychczas skalę. Działo się to w ramach upowszechniania kultury – w tym kultury muzycznej, a pomogło w tym również powszechność radia w naszym życiu, a następnie (od końca lat 50.) telewizji.

Wśród popularnych piosenkarek i piosenkarzy tego okresu nie zabrakło Polaków pochodzących z Kresów i Polaków urodzonych na obczyźnie. Z piosenkarek pochodzących z Kresów były to: Halina Kunicka, Helena Majdaniec, Joanna Rawik, Ada Rusowicz, Teresa Tutinas i Natasza Zylska; a z piosenkarzy: Janusz Gniatkowski (na zdj.), Edward Hulewicz, Zenon Jaruga, Stanisław Jopek, Jonasz Kofta, Janusz Laskowski, Kazimierz Łabudź, Tadeusz Miller, Czesław Juliusz Niemen, Marian Rentgen, Mieczysław Wojnicki, Adam Wysocki i Wiktor Zatwarski. 

Jednak jeszcze w okresie międzywojennym lub wojennym rozpoczęli swą karierę jako piosenkarze Kazimierz Łabudź, Marian Rentgen, Mieczysław Wojnicki i Adam Wysocki. 
Marian Rentgen (1888-1940), urodzony w Bochni koło Lwowa, zadebiutował we lwowskim kabarecie „Ul” w 1912 roku, a od 1919 roku występował w kabaretach warszawskich, m.in. Miraż, Perskie Oko i w latach 1935-39 w Cyruliku Warszawskim. Ten bardzo popularny piosenkarz zginął w Katyniu w 1940 roku; był zmoblizowany do wojska w 1939 roku jako oficer farmaceuta (ukończył farmację na Uniwersytecie Lwowskim w 1913 r.).
Kazimierz Łabudź (1909-2001), pochodzący z Dyneburga (dziś Łotwa) i Adam Wysocki (1907-1978), urodzony w Kopyczyńcach w woj. tarnopolskim (Galicja Wschodnia, dziś Ukraina) występowali przed wojną w słynnym warszawskim zespole rewelersów – Chórze Dana. Po wojnie Łabudź był członkiem zespołu 4 Asy, a następnie solistą Operetki Warszawskiej (1949-83). Natomiast Adam Wysocki po opuszczeniu Chóru Dana w 1937 roku, rozpoczął karierę solową. Występował w teatrzykach rewiowych, m. in. w „Bandzie” oraz nagrywał płyty. Po wojnie do 1950 roku nagrywał płyty w wytwórni „Muza”, występował solo oraz w Chórze Szacha. W latach 50. i 60. występował w programach estradowych Polskiego Radia, m. in. w „Podwieczorku przy mikrofonie”. W swoim repertuarze przedwojennym i powojennym miał dziesiątki popularnych piosenek, jak np. „Betty”, „Eurydyka”, „Fredzio”, „Gdy bałałajka gra”, „Karuzela”, „Nadejdzie dzień”, „Platynowe blondynki”, „Polka lwowska”, „Pani Kowalska”, „Raz koniaczek, raz buziaczek”, Śpij moje serce”, „Tamara”, „Wielkie pranie”, „Caballero”, „Francois”, „Jest taki jeden skarb”, „Mazowieckie Noce”, „Twoja piosenka”, „Warszawa, ja i ty”.

Natomiast Mieczysław Wojnicki (1919-2007), rodem z Częstochowy, jako piosenkarz zadebiutował w Teatrze Polskim w Wilnie w 1944 roku. Unieśmiertelnił się w historii polskiej piosenki takimi przebojami z lat 60., jako pierwszy ich wykonawca, jak: „Kaczuszka i mak” (do której napisał słowa), „Jabłuszko pełne snu”, „Zakochani są wśród nas” czy „W maleńkiej kawiarence”. Kto z nas nie zna tych piosenek i sobie ich nie nuci?
Ze Lwowa pochodzi Halina Kunicka (ur. 1938), jedna z największych piosenkarek polskich lat 60. i 70. XX w. Piosenki pisali specjalnie dla niej m.in. Wojciech Młynarski, Agnieszka Osiecka i Ernest Bryll. Artystka sięga też po klasykę przedwojennego kabaretu i romanse rosyjskie. Jej dwanaście płyt, w tym trzy Złote, uzyskało łącznie ponad milion sprzedanych egzemplarzy. Spośród wielu jej przebojów nie sposób nie wymienić: „Czumbałałajkę” „Lato, lato, lato czeka:::”, „To były piękne dni”, „Upływa szybko życie”, „Moja piosenka”, „Niech no tylko zakwitną jabłonie” czy „Ballada o dobrej żonie” (wykonanie razem z mężem Lucjanem Kydryńskim”. Koncertowała w całej Polsce, a także dla emigrantów polskich w Europie, Izraelu, USA i Kanadzie i w Australii.

Z Wilna Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Józefa Piłsudskiego pochodziły dwie kolejne gwiazdy powojennej piosenki polskiej: Ada Rusowicz i Natasza Zylska.
Ada (właśc. Adriana) Rusowicz (1944-1991), dała się poznać jako wokalistka zespołu Niebiesko-Czarni. W 1968 roku zdobyła tytuł najpopularniejszej wokalistki roku. Najbardziej znane jej przeboje to: „Masz u mnie plus” (w duecie ze swoim mężem Wojciechem Kordą), „Duży błąd”, „Czekam na miłość”, „Mogło być inaczej”, „Hej dziewczyno hej”, „Za daleko mieszkasz miły”, „Mój pierwszy walc”, „Nie pukaj do moich drzwi”, „Wczesny zmierzch nad Sanokiem”, „Po to przyszedłeś na świat”, „Gdzie niesiesz swe 20 lat”, „Fatamorgana”, „Musisz się zakochać” i „Świniorz”. Pamiętamy ją także z filmu „Mocne uderzenie” (1966).
Nataszę Zylską (1933-1995) pamiętają bardziej konserwatywni w upodobaniach melomani, a więc ci z lat 50. XX w. Wtedy to był zenit popularności tej piosenkarki, która śpiewała nam wtedy takie nieśmiertelne przeboje jak: „Kasztany”, „Mexicana”, „Czekolada”, „Baja Bongo” czy „Piotruś”. Często występowała z inną gwizdą polskiej piosenki, jednak odmiennej płci i nie rodem z Wilna, ale ze Lwowa – Januszem Gniatkowskim. 
Dzieckiem Wołynia była wokalistka rockowa, nazywana „królową twista” Helena Majdaniec (ur. w 1941 r. w Mylsku, pow. Zdołbunów) i piosenkarka Teresa Tutinas (ur. 1943 r. w Zdołbunowie).

Helena Majdaniec wylansowała takie znane po dziś dzień przeboje jak: „Rudy rydz”, „Jutro będzie dobry dzień”, „Czarny Ali-Baba”, „Happy end” czy „Zakochani są wśród nas”. Od 1968 roku była emigrantką, mieszkając na stałe we Francji. Pochowana została jednak w Szczecinie, dokąd wyjechała z rodzicami po wypędzeniu ich po wojnie z Wołynia i gdzie się wychowała i gdzie debiutowała w 1962 roku w klubie studenckim „Pinokio”. Jej imię nosi Teatr Letni w tym mieście.

Teresa Tutinas debiutowała w teatrzyku studenckim „Kalambur” we Wrocławiu, gdzie powstały pierwsze piosenki pisane specjalnie dla niej, z myślą o jej specyficznych walorach głosowych (silna, szeroka skala głosowa). Jej największa popularność przypadła na lata 60. i 70. XX wieku (poza krajem występy za granicą). Na kolejnych Krajowych Festiwalach Piosenki Polskiej w Opolu zdobyła główne nagrody za piosenki „Na całych jeziorach ty” oraz „Gorzko mi”. Jednak jej największymi przebojami były piosenki: „Jutro Warszawa” (z filmu „Paryż – Warszawa bez wizy”), „Gorzko mi”, „Na deszczowe dni” i „Na całych jeziorach ty”. Również i ona wyemigrowała z kraju – do Szwecji w 1981 roku, gdzie ciągle mieszka. Dla tamtejszych Polaków śpiewa w Domu Polskim i w Konsulacie RP w Sztokholmie.
Z piosenkarzy ze Lwowa pochodzili lub pochodzą: Janusz Gniatkowski (ur. 1928), Stanisław Jopek (1935-2006), Zbigniew Kurtycz (ur. 1919), Tadeusz Miller (1915-1947) i Wiktor Zatwarski (ur. 1935).

Mój najbardziej ulubiony polski piosenkarz – Janusz Gniatkowski w dzieciństwie należał do chóru kościelnego w swoim rodzinnym mieście. Wyrzucony ze Lwowa, zamieszkał z rodzicami w Katowicach. Był, obok Mieczysława Fogga, najpopularniejszym piosenkarzem lat 50. i pierwszej połowy lat 60. XX wieku. Bywał nazywany polskim Bingiem Crosbym. No bo też cudownie śpiewał. I to nie tylko na licznych koncertach w kraju i przed mikrofonem radiowym, ale także Polakom w USA, Kanadzie i w mojej Australii. Gniatkowski wylansował w połowie i drugiej połowie lat 50. tak cudownie melodyjne i niezapomniane przeboje jak: „Apassionata”, „Arrivederci Roma”, „Błękitny mały kwiat”, „Bolero”, „Dwie paczki papierosów”, „Gelsomina”, „Kobieta i mężczyzna” (duet z Nataszą Zylską), „Most na rzece Kwai”, „Pieśń miłości”, „Piosenka kubańska”, „Pozory mylą”, „Spokojnej nocy”, „Tylko serce nie uśnie”, „Indonezja”, „Mexicana”, „Bella Bella Donna” (duet z Janem Dankiem), „Vaya con Dios” (duet z Janem Dankiem), „Volare”, „Wrocławskie gwiazdy”, „Za kilka lat” czy „Zimowa piosenka”. Popularność i pamięć o nim jest tak wielka wśród polskich melomanów, że we wrześniu 2007 roku odbył się I Festiwal Piosenek Janusza Gniatkowskiego, a we wrześniu 2008 roku drugi taki festiwal, w których również sam artysta brał udział, ku wielkiej uciesze widowni. Wcześniej, bo w 2004 roku w Filharmonii Częstochowskiej obchodzono 50-lecie jego działalności artystycznej; koncert transmitowała TVP. Natomiast w czerwcu 2008 roku odbył się uroczysty koncert z okazji 80. urodzin Janusza Gniatkowskiego, z występem samego Jubilata, który zaśpiewał m.in. najsłynniejszy swój utwór w rytmie beguine „Apassionata”.
Tak, „Apassionata” w wykonaniu Gniatkowskiego to raritas dla ucha. Pamiętam moje pierwsze z nią spotkanie. W 1957 roku pojechałem na wakacje do wujostwa w Karpaczu. Mieli oni tylko co kupiony adapter i trochę płyt gramofonowych – po jednej piosence na stronie, jak to wówczas było. Na trzech płytach były piosenki: „Apassionata” i „Arrivederci Roma”, „Piosenka kubańska” i „Indonezja” oraz „Bella Bella Donna” i „Vaya con Dios”. Kiedy siedziałem sam w domu (ciocia i wujek pracowali, a ja nie byłem na żadnej wycieczce) bez przerwy słuchałem tych piosenek, które nauczyłem się na pamięć. Prawie zaraz po przyjeździe do Australii w 1964 roku w polskim sklepie Contal Co. w Melbourne kupiłem sobie płyty z tymi piosenkami, wyprodukowane przez polską firmę Carinia Records w Sydney. Mam je po dziś dzień i często je słucham. Zaraził się nimi również mój syn, szczególnie właśnie „Apassionatą”.

Stanisław Jopek, jako tenor, w 1952 roku został wybrany spośród kilku tysięcy kandydatów do Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”, gdzie po nauce w 1956 roku rozpoczął pracę artystyczną jako śpiewak-solista. W „Mazowszu” występował ponad 40 lat, wykonując nie tylko piosenki ludowe, ale też pieśni Chopina i Moniuszki i polskie kolędy. Największą popularność w kraju i podczas licznych występów za granicą przyniosła mu właśnie w jego wykonaniu pieśń „Furman”. Pamiętam jak wielkie brawa otrzymał na występie „Mazowsza” w Melbourne w 1967 roku. Stanisław Jopek był ojcem bardzo znanej polskiej piosenkarki jazzowej Anny Marii Jopek.

Zbigniew Kurtycz, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor i nie tylko…, jest synem dyrygenta lwowskiej orkiestry mandolinistów Hejnał. Nauczył on Zbigniewa gry na skrzypcach i gitarze, która stała się jego głównym instrumentem. Występował w wielu zespołach muzycznych, m.in. we lwowskiej big bandzie. Podczas II wojny światowej w zespole artystycznym III Dywizji Karpackiej (1944 r.), z którą przeszedł szlak bojowy jako żołnierz armii gen. Władysława Andersa. W 1946 roku wrócił do Polski, ale już bez jego rodzinnego Lwowa. Osiadł więc w Warszawie, występując m.in. z orkiestrą jazzową Zbigniewa Wróbla i z zespołem 1000 Taktów Muzyki Jazzowej Zygmunta Krasińskiego, w Polskim Radiu („Podwieczorek przy mikrofonie”), prowadził kawiarnię muzyczną „Pod gwiazdami” w Warszawie i od 1966 w duecie z żoną Barbarą Dunin, śpiewając m.in. jazz, rock and roll i balady. Skomponował m.in. „Jadę do ciebie tramwajem” (słowa Janusz Odrowąż) oraz „Wołam cię” (słowa M. Walewski). Wylansował wiele nowych przebojów, m.in. „Kocham śpiew” i „Pomarzyć dobra rzecz”. Jednak jego największym przebojem jest ciągle popularna piosenka „Cicha woda” (muzyka Eddie Rozner, słowa Ludwik Jerzy Kern), którą zaśpiewał jako pierwszy. Nagrał kilka płyt; występował za granicą. W 2006 roku otrzymał wyróżnienie Złote Liście Retro wspólnie z małżonką. – Przed wojną był piłkarzem słynnej Pogoni Lwów (jako junior), wicemistrzem Polski juniorów w 1937 roku.

Tadeusz Miller karierę artystyczną rozpoczął zaraz po wojnie jako solista rozgłośni szczecińskiej Polskiego Radia. Stylem i barwą głosu przypominał Mieczysława Fogga, co już samo w sobie sprawiało, że stał się bardzo popularnym piosenkarzem; śpiewał również piosenki z jego repertuaru, jak np. „Jesień” czy „Zapomniana piosenka”. W swej krótkiej karierze (zm. w 1947) zdążył nagrać dla Poznańskiej Fabryki Płyt Gramofonowych „Mewa” ok. 60 popularnych piosenek. Tak popularnych (m.in. przeboje: „Pieśń o matce”, „Bluzeczka zamszowa”, „Bajeczki śpią”, „Zapomniana piosenka”, „Mały biały domek”, „Zielony kapelusik”, „Portowe światła”, „Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem”, „Jesień”, „Tango Notturno” czy „Śpij syneczku”) i tak ładnie śpiewanych, że później wiele nagrań Millera przekopiowano na płyty „Polskich Nagrań” i szły one w całą Polskę.

Wiktor Zatwarski to piosenkarz i aktor filmowy. Jako piosenkarz odniósł sukces na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w 1969 roku, otrzymując nagrodę Brązowego Pierścienia za wykonanie piosenki „Jak na lato”. Jeszcze w tym samym roku na VII Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu dostał wyróżnienie za piosenkę „Srebrne wesele”. W latach 1969-1977 występował, poza festiwalami w Kołobrzegu i Opolu, także na festiwalach piosenki w Zielonej Górze i Sopocie.

Z Wilna pochodził Zenon Jaruga (1912-2004), który po przymusowym opuszczeniu swego rodzinnego miasta w 1945 roku zamieszkał w Toruniu, gdzie pracował do 1977 roku jako spiker, a później reżyser w Toruńsko-Bydgoskiej (później Bydgoskiej) Rozgłośni Radiowej. Jako piosenkarz związał się z poznańskim zespołem „rewellersów” Cztery Asy, był wraz z Mieczysławem Wojnickim i Zygmuntem Radwanem członkiem „Trio Rewelersów Jarugi” oraz nawiązał współpracę z Fabryką Płyt Gramofonowych „Mewa” Mieczysława Wejmana w Poznaniu, wykonując dla niej modne przeboje oraz piosenki przedwojenne, jak np. „Niebieskie oczy” czy „Przebrzmiała pieśń”. W jego repertuarze solowym były takie przeboje i piosenki jak: „A ja mam tylko ciebie”, „Biała orchidea”, „Ameryka”, „Argentyna”, „Błękitne bolero”, „Czarnoksiężnik”, „Za oknem śnieg”, „ Powiedz mi mój księżycu”, „Razem w świat”, „Walc hawajski”, lwowska „Zaczarowana gitara”, „Los”, „Domek z kart”, „Piosenkę znam tylko jedną” czy „Piosenka o szczęściu”. W ogłoszonym w latach 80. przez radiową „Trójkę” plebiscycie na przebój czterdziestolatków Jurga zajął pierwsze miejsce z piosenką „Czarnoksiężnik”.

Na Grodzieńszczyźnie (dziś Białoruś) urodziły się dwie wielkie indywidualności polskiej sceny estradowej – piosenkarze Janusz Laskowski i gwiazdor nad gwiazdorami Czesław Niemen. 

Czesław Juliusz Niemen, właśc. Czesław Juliusz Wydrzycki (ur. w 1939 w Starych Wasiliszkach koło Grodna) był nie tylko wielkim piosenkarzem, ale również kompozytorem i multiinstrumentalistą. Obdarzony był głosem o szerokich możliwościach, zarówno jeśli chodzi o skalę, jak i możliwości intonacyjne i brzmieniowe. Uważany za jedną z największych indywidualności polskiej sceny rockowej, zawsze był w awangardzie docierających do Polski kolejnych stylów muzycznych, jednocześnie tworząc swoją własną, całkowicie autonomiczną muzykę. Do Polski przybył dopiero w 1958 roku, podczas drugiego wysiedlania Polaków z Kresów w latach 1957-58, zamieszkując w Gdańsku. Pseudonim „Niemen”, a potem jako urzędowe nazwisko miało mu przypominać kraj lat dziecinnych spędzonych nad Niemnem. W Gdańsku zadebiutował w klubie studenckim Żak. W 1963 roku wystąpił na pierwszym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. A chociaż nie zdobył wówczas żadnej nagrody jego piosenka „Wiem że nie wrócisz” i wkrótce potem kolejnej jego piosence „Czy mnie jeszcze pamiętasz” stał się bardzo popularny w całej Polsce. Wkrótce tę popularność powiększył dynamiczny utwór „Czy wiesz?” i sentymentalna ballada „Pod papugami”, popularna po dziś dzień. Jego piosenka „Dziwny jest ten świat” stała się najbardziej znany z polskich protest-songów lat 60; również i ona jest popularna po dziś dzień. W 1975 roku nagrał całkowicie elektroniczny album Katharsis, stawiający go w jednym rzędzie z takimi awangardowymi muzykami i grupami jak Tangerine Dream, Klaus Schulze i Vangelis. Jego twórczość stała się znana również na Zachodzie, szczególnie w krajach anglosaskich. – W Polsce jego gwiazda nadal świeci i będzie świecić długo jasnym blaskiem. Od 2004 roku imię Czesława Niemena nosi Promenada w Częstochowie i ronda w Bielsku-Białej i Sopocie. W maju 2008 roku Publiczneme Gimnazjum nr 2 w Strzelcach Opolskich otrzymało imię Czesława Niemena; podczas tej uroczystości z udziałem jego żony – Małgorzaty Niemen – odsłonięto również pomnik piosenkarza.

Janusz Laskowski, właśc. Jan Adam Laskowski, (ur. w 1946 w Pożarkach, pow. Wołkowysk), który swoją karierę piosenkarską rozpoczął w latach 60., zdobył popularność wieloma piosenkami, jak np. „Beata z Albatrosa”, „Żółty jesienny liść”, „Na opolskim rynku”, „Wszystko chłopcy jest O’K”, „Śnił mi się rodzinny dom” i „Świat nie wierzy łzom”. Jednak najpopularniejszą piosenką po dziś dzień są „Kolorowe jarmarki”, za którą otrzymał Nagrodę Dziennikarzy i Nagroda Publiczności na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu 1977 roku. Często puszcza ją w eter polski program państwowego radia etnicznego SBS w Australii. Piosenki te zajmowały wysokie pozycje na radiowych i telewizyjnych listach przebojów. Otrzymał również Złotą i Platynową płytę. Laskowski wielokrotnie koncertował dla Polonii w Europie, a także w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii.

Także i Wołyń (dziś Ukraina) nie poskąpił nam znanych polskich piosenkarzy. W krainie tej urodzili się Edward Hulewicz i Jonasz Kofta. 
Edward Hulewicz (ur. 1937 w Bereźnie, pow. Kostopol) to piosenbkarz estradowy, ale także kompozytor, autor tekstów, dziennikarz muzyczny i założyciel w 1965 roku znanego zespołu Tarpany (w którym śpiewały m.in. Halina Frąckowiak i Halina Żytkowiak). Jako piosenkarz zadebiutował w latach 60. XX w. Tam wylansował swój przebój „Siała baba mak”. Piosenka ta kilkakrotnie zwyciężyła w popularnej audycji Telewizyjna Giełda Piosenki. Z kolei w zespole Heliosi wylansował przeboje „Obietnice”, „Zaczekaj aż opadnie mgła” i „Dwa złote warkocze”. Na fali popularności zespołu „Tarpany” Hulewicz prowadził własną audycję w Polskim Radiu oraz występował w licznych programach polskiej telewizji. W 1971 roku rozpoczął karierę solową. Piosenki pisali dla niego m.in. Katarzyna Gärtner, Jarosław Kukulski, Jan Pietrzak i Ernest Bryll. Dokonał szeregu nagrań płytowych, z których część stała się przebojami. Z Katarzyną Gärtner nagrał na jej płycie „Na szkle malowane” utwór „Hej baby baby” (tekst Ernest Bryll); z Antonim Kopfem „Nie sądź mnie”; z Ryszardem Poźniakiem „Żona Padrona Blues”, „Odwieczny znicz”, „Powróż mi”, „ Dzięki tobie”; z Jarosławem Kukulskim „Za zdrowie pań”; z Adamem Skorupką „Serdeczne życzenia”, „Za to wszystko co przed nami”, „Klucze szczęścia”; z Edmundem Bergiem „Ty potrafisz”, „Zgubiłem się po drodze”, „Znów ryzyka brak”, „Ludzie są…”. Poza tym wspólnie z Jarosławem Kukulskim przez kilka lat objeżdżał Polskę z koncertami (z udziałem Anny Jantar). Koncertował także dla Polonii w USA i Kanadzie.
Jonasz Kofta właśc. Janusz Kofta (ur. 1942 w Mizoczu, pow. Zdołbunów – zm. 1988) to kolejna wybitna postać polskiej sceny kabaretowej i poetyckiej: poeta, dramaturg, satyryk i także piosenkarz. Swój życiowy sukces rozpoczął w warszawskim klubie Hybrydy – w jego kabarecie i teatrze. Potem współpracował z Teatrem Syrena i kabaretem „Pod Egidą”, m.in. ze Stefanem Friedmannem (cykle „Dialog na cztery nogi” i „Fachowcy”) i Janem Pietrzakiem („Duety liryczno-prozaiczne”), z pismami „Szpilki”, „Radar”, „Płomyk” i „Polityka” oraz od 1964 roku z Polskim Radiem (Program III). Spod jego pióra wyszły teksty popularnych przebojów: „Wakacje z blondynką”, „Radość o poranku”, „Jej portret”, „Pamiętajcie o ogrodach”, „Taką cię wymyśliłem”, „Popołudnie” czy „Szary poemat” i sam był wykonawcą wielu popularnych przebojów. W polskiej Australii najbardziej znana jest piosenka „Pamiętajcie o ogrodach”. Obok Jeremiego Przybory, Agnieszki Osieckiej i Wojciecha Młynarskiego był jednym z najwybitniejszych i najważniejszych twórców kultywujących formę piosenki poetyckiej.

Jak widzimy udział Kresów w polskim życiu piosenkarskim w okresie międzywojennym i po 1945 roku był bardzo duży.

Marian Kałuski

http://www.kworum.com.pl/drukuj.php?uid=2946

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Dawnych wspomnień czar czyli o polskich kresowych piosenkarkach i piosenkarzach”

  1. Borawska said

    Dziekuje za milosc do Kresow.kresowianka z Wilna. Halina

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: