WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for Kwiecień 26th, 2011

Wilno oczyma wileńskich studentów.

Posted by tadeo w dniu 26 kwietnia 2011

Wilno oczyma wileńskich studentów. Jak widzą swoje miasto? Co lubią w nim najbardziej? Gdzie spędzają czas po wykładach? Prezentowany materiał to efekt pracy młodych dziennikarzy z Krakowa. Wileńskim Warsztatom Dziennikarskim patronował Dom Kultury Polskiej w Wilnie i portal „Wilnoteka”. Materiał jest efektem pracy studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej w czasie Wileńskiej Szkoły Dziennikarskiej, organizowanej przez Dziennikarskie Koło Naukowe UPJPII w Krakowie.

Reklamy

Posted in Filmy i slajdy, Moje Ukochane Wilno i Wileńszczyzna | Leave a Comment »

Testament Jana Pawła II dla rodzin

Posted by tadeo w dniu 26 kwietnia 2011

Ksiądz kardynał Karol Wojtyła darzył rodziny autentyczną przyjaźnią chrześcijańską, troską o wszystkie jej problemy, nacechowaną prawdziwym rysem ojcostwa i braterstwa, gotową służyć i brać bezpośredni udział w jej życiu, wnoszącą w tę wspólnotę Bożą radość i jakieś tajemnicze doświadczenie Obecności, która przekracza wymiar ziemski

Z ks. prof. Jerzym Bajdą, teologiem, moralistą, który opracował komentarz do encykliki „Humanae vitae” w zespole powołanym przez księdza kardynała Karola Wojtyłę, o zaangażowaniu Ojca Świętego Jana Pawła II w służbę rodzinom rozmawia Małgorzata Jędrzejczyk

Współpracował Ksiądz Profesor z księdzem kardynałem Karolem Wojtyłą. To niewątpliwy przywilej. Jak Ksiądz wspomina tamten okres?
– Z ogromną wdzięcznością dla Boga, że mogłem w ważnym okresie mojego życia spotkać się z tym niezwykłym człowiekiem. Był to czas, kiedy dojeżdżałem z Tarnowa na Papieski Wydział Teologiczny, aby uzupełnić studia z teologii moralnej; w Tarnowie było bowiem dość kanonistów, a był potrzebny moralista. Spotkanie ze środowiskiem krakowskim musiało w końcu przyjąć kształt spotkania z ks. Karolem Wojtyłą, najpierw biskupem, potem kardynałem. Był to gorący czas fermentu posoborowego. Karol Wojtyła uważał za konieczne stworzenie środowiska, w którym można było dociekać prawdy głębszej od tej, jaką proponowały nowości publicystyczne. Organizował więc sympozja i konferencje, na których dyskutowano na podstawowe tematy dotyczące powołania małżeństwa i rodziny. Chodziło głównie o pogłębienie chrześcijańskiej świadomości wśród lekarzy, nauczycieli, prawników i innych przedstawicieli elity społecznej, zdolnej do przeciwstawienia się prądom antyrodzinnym. Owocem takich sesji interdyscyplinarnych były m.in. publikacje – cenione do dziś – takie jak „Specjalistyczne aspekty problemu przerywania ciąży” lub „Specjalistyczne aspekty problemu antykoncepcji”. Były to zarazem zagadnienia wchodzące w program studium licencjackiego, kierowanego przez ks. bp. Stanisława Smoleńskiego. Jemu to bezpośrednio zawdzięczam możliwość włączenia się w prace prowadzone przez Karola Wojtyłę.

Jak ta znajomość zaważyła na dalszej służbie rodzinie, w którą Ksiądz jest wciąż zaangażowany?
– Po ukazaniu się encykliki „Humanae vitae” w 1968 r. zespół teologów nadal pracował, tym razem nad komentarzem do encykliki, który zawierałby odpowiedź na różne nadal podnoszone wątpliwości i zarzuty. Chodziło o pogłębione spojrzenie na personalistyczny wymiar etyki małżeńskiej, o teologiczne rozumienie prawa naturalnego zgodnego z tradycją Kościoła i biblijną koncepcją „planu Bożego” stojącego u podstaw powołania małżeńskiego; o uchwycenie etycznego profilu odpowiedzialnego rodzicielstwa, aby je ocalić przed pragmatyzmem i redukcją do poziomu „metody”. W tym zespole można było się naprawdę wiele nauczyć. I można dodać – co brzmi już banalnie – że kiedy po dyskusji zabierał głos ksiądz kardynał, akcentując istotny etyczny wymiar problemu, i podawał swój projekt rozwiązania, to było naprawdę to słowo, na które wszyscy czekali: słowo, które rozstrzygało wątpliwości. Rysowała się przede mną perspektywa objęcia wykładów w Krakowie na Papieskim Wydziale i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie dziwne zrządzenie Opatrzności, dzięki któremu przeniesiono mnie do ATK. Szybko zorientowałem się, że również tu będę potrzebny. Bo oto nieznany jeszcze wtedy światu biskup Kazimierz Majdański zaczął rozwijać Zakład Teologii Praktycznej w kierunku Instytutu Studiów nad Rodziną. Uznałem, że jest wolą Opatrzności, aby to, co zdobyłem w Krakowie, mogło się rozwijać i owocować w Instytucie Studiów nad Rodziną w Łomiankach.

Sprawy rodziny zawsze były dla księdza Karola Wojtyły, później kardynała, i wreszcie Papieża bardzo istotne. Jak Ksiądz wspomina jego zaangażowanie w tym zakresie, zanim został Papieżem?
– Powszechnie wiadomo, jak bogaty program duszpasterski rozwinął kardynał Wojtyła w swojej diecezji właśnie z myślą pomocy rodzinie i obrony życia, o czym nie trzeba tu mówić szczegółowo. Dzięki szczególnej zdolności otrzymanej od Boga Karol Wojtyła zawsze dostrzegał to, co jest najważniejsze, a raczej, co jest istotne z punktu widzenia podstaw antropologicznych, jak i pastoralnych. Chodziło mu o to, aby mąż i żona oraz dzieci żyli świętością sakramentu małżeństwa i pełnią powołania chrześcijańskiego. Stąd taki nacisk położył na etyczny wymiar powołania rodzicielskiego i konieczność właściwego rozumienia wymiaru płodności małżeńskiej wpisanej w samą osobową strukturę relacji oblubieńczej. Stosunkowo mało znany jest fakt, że kardynał Wojtyła opracował coś w rodzaju „Reguły” życia duchowego dla małżeństw, które miały stanowić grupy określone jako „Małżeństwa „Humanae vitae””. Podstawową ideą tej reguły było założenie, że małżonkowie – zawsze widziani jako „dwoje”, a nie jako indywidualne jednostki zainteresowane dążeniem do świętości – mają pomagać sobie w drodze do świętości, zgodnie z istotą charyzmatu. Celem tej reguły było przypomnienie, że małżonkowie są powołani do świętości już na podstawie chrztu świętego, ale w szczególny sposób na podstawie sakramentu małżeństwa. Reguła nie narzucała im obowiązków innych niż to się zawiera w przykazaniach Bożych, jednak doskonałe pełnienie woli Bożej zawartej w przykazaniach wymagało pewnej ascezy, która ma swoje korzenie w samej Ewangelii.
Nie chodziło oczywiście o poddanie się dyscyplinie rad ewangelicznych w taki sposób, jak to należy do życia zakonnego, ale chodziło jednak o to, by żyć duchem tych rad, bo życie samo pokazuje, że bez tej ascezy trudno wytrwać na poziomie życia duchowego odpowiadającego świętości powołania małżeńskiego. Kardynał Wojtyła wierzył, że Ewangelia stanowi prawdziwy program dla rodzin, stąd też pochodzi słynne wyrażenie „Ewangelia rodziny”, użyte w homilii do rodzin, które miało przekonać, że prawdziwe życie chrześcijańskie rodziny ukazuje światu Chrystusa.

Jaki był ksiądz kardynał Karol Wojtyła w bezpośrednim kontakcie z rodzinami? W czym kapłani pracujący z rodzinami mogą go naśladować?
– Była to zawsze autentyczna przyjaźń chrześcijańska, zatroskana o wszystkie problemy rodziny, nacechowana prawdziwym rysem ojcostwa i braterstwa, absolutnie wolna od zabarwienia sentymentalnego. Była to prawdziwa męska przyjaźń, gotowa służyć i brać bezpośredni udział w życiu rodziny, wnosząca w tę wspólnotę Bożą radość i jakieś tajemnicze doświadczenie Obecności, która przekracza wymiar ziemski. Można i trzeba to naśladować, ale głównie należy się modlić o charyzmat, bo czysto ludzkie wysiłki mogą się okazać próżne.

Ksiądz kardynał Wojtyła uczestniczył w pracach nad encykliką „Humanae vitae”. Jego opinie były bardzo cenione przez Papieża Pawła VI, autora encykliki…
– Jest faktem, że Karol Wojtyła kontaktował się z Pawłem VI także poza oficjalnym pobytem na obradach soboru i przekazywał swoje osobiste sugestie na temat planowanej encykliki. Było to poniekąd konieczne ze względu na przeszkody polityczne stwarzane przez rząd komunistyczny. Nadto jeszcze w trakcie trwania soboru kardynał Wojtyła wniósł cenne sugestie do debaty nad powołaniem człowieka i rodziny. Kardynał Wojtyła był zaproszony do udziału w pracach Papieskiej Komisji analizującej zagadnienia demograficzne i inne kwestie naukowe rzucające światło na zagadnienie tzw. kontroli płodności. Jednak nie mógł swobodnie udawać się do Rzymu, by uczestniczyć w tych pracach, wskutek czego ci członkowie Komisji, którzy bronili tradycyjnej nauki Kościoła, boleśnie odczuwali jego nieobecność, uważając, że on mógłby wnieść w debatę to światło, które było konieczne. (Ciekawie jest to opisane w dokumencie opublikowanym w „Catholic Culture News” 3 lutego 2011, pt. „New insight on manipulation of 1960-s papal commission on birth control”. Kardynał Wojtyła jednak zorganizował w Krakowie zespół teologiczny, który zabrał głos w dyskusji wywołanej rozbieżnością opinii w samej Komisji. Nie trzeba dowodzić, że krakowski dokument wyrażał przede wszystkim tę myśl, której Paweł VI potrzebował, a która była owocem osobistej refleksji Karola Wojtyły. Chodziło o nowe zdefiniowanie podstaw teologiczno-moralnych, w oparciu o które musi się odrzucić jakąkolwiek postać antykoncepcji jako sprzeczną z istotą miłości małżeńskiej i z osobowym profilem powołania rodzicielskiego (czyli odpowiedzialnego rodzicielstwa), a nade wszystko sprzeczną ze stwórczym planem Boga. Ostatecznie Papież Paweł VI w pełni uwzględnił te idee w swej encyklice.

Powszechnie wiadomo, że „Humanae vitae” wywołała szeroką polemikę. Nie wszyscy zgadzali się z jej nauczaniem. Jakie treści przyczyniły się do tej burzliwej debaty?
– Nie można twierdzić, że treść encykliki wywołała burzę. Burza była przygotowana przez – sterowaną podstępnie – publicystykę obiecującą, że sobór „dostosuje” nauczanie kościelne do ducha „świata”. Ważnym czynnikiem była rozpętana celowo „rewolucja seksualna” mająca na celu „wyzwolenie seksu” od wszelkich moralnych „ograniczeń”, prezentująca zarazem „seks” jako jedyną dostępną człowiekowi formę miłości, która powinna się cieszyć nieskrępowaną wolnością. „Humanae vitae” powtórzyła naukę Kościoła, która nigdy nie może ulec zmianie, stąd zamęt wokół tego nauczania świadczy o potężnej apostazji w szerokich kręgach Kościoła. Tego nie można banalizować. Paweł VI uczciwie przypomniał, że małżeństwo i rodzina istnieją w sferze świętości. A „duch tego świata” najbardziej tego nienawidzi.

Encyklika „Humanae vitae” jest dokumentem, na którym Jan Paweł II się opierał i często powoływał w późniejszych dokumentach Kościoła, jak choćby „Familiaris consortio” czy „Evangelium vitae”. Czy można powiedzieć, że stanowi ona podstawę nauczania Kościoła na temat rodziny?
– Z całkowitą pewnością „Familiaris consortio” formalnie to potwierdza (nr 31-34). Całe nauczanie Jana Pawła II było rozwinięciem tego nauczania w celu stworzenia organicznie jednolitej syntezy – począwszy od „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”, na Liście do Rodzin skończywszy. Jan Paweł II nazywał siebie „Papieżem Humanae vitae i odpowiedzialnego rodzicielstwa”. Rozwijał bogatą działalność nauczycielską i pastoralną, ale służbę rodzinie uważał za główne zadanie swego pontyfikatu już to ze względu na antropologiczno-teologiczną rangę tej rzeczywistości widzianej w świetle Bożego planu, już to ze względu na wyjątkowy kryzys, jaki w naszych czasach dotknął małżeństwo, rodzinę, co grozi totalną katastrofą ludzkości. Uważam, że Jan Paweł II był w tym przypadku niezwykle posłuszny natchnieniom Ducha Świętego, który jako Spiritus Creator uczynił rodzinę centrum całego stworzenia.

Często jest pomijane, albo co najmniej deprecjonowane nauczanie „Humanae vitae” jako encykliki w rzeczywistości głoszącej bardzo pozytywne przesłanie o ludzkiej miłości. Uwypukla się natomiast treści dotyczące zakazu antykoncepcji. Jakie jest to prawdziwe przesłanie encykliki?
– Akcentowanie „zakazu” jest chwytem tendencyjnym i przewrotnym, znanym już z historii grzechu pierworodnego. Natomiast przesłanie encykliki zmierza do tego, by pokazać, w jaki sposób i pod jakim warunkiem jest możliwe, by Bóg zamieszkał w przestrzeni ludzkiej (małżeńskiej) miłości mającej swe źródło w sakramencie, ponieważ poprzez znak daru małżeńskiego On sam chce stać się Darem dla nich, a przez nich – Darem dla nowego życia przychodzącego na świat. Jest to powrót do teologii św. Pawła, dla którego ciało ludzkie jest świątynią Boga i mieszkaniem Ducha Świętego. A skoro ciało jest świątynią, nie może być przedmiotem manipulacji i narzędziem rozpusty (Listy: do Tesaloniczan, do Koryntian, do Efezjan itd.). Jan Paweł II uprawiał nie tylko personalizm, ale także „antropologię Trynitarną”, o czym się na ogół nie pamięta. Chodzi tu nie tylko o to, że wzajemne relacje w rodzinie są kształtowane na zasadzie „bycia darem dla…”, ale także w oparciu o to, że osoba ludzka uzyskuje swoją ontyczną doskonałość jedynie przez uczestnictwo w Osobie Chrystusa, poprzez którą człowiek wchodzi w relację z Bogiem Ojcem, co jest możliwe jedynie przez dar Ducha Świętego. W ten sposób człowiek wchodzi niejako w serce Trójcy Świętej i staje się Jej żywym, choć niedoskonałym „obrazem i podobieństwem”.

Czas pokazał, że nauczanie encykliki okazało się profetyczne, o czym wspomniał już sam Paweł VI. Jak Ksiądz Profesor sądzi, w jakim wymiarze przejawia się jej profetyzm?
– Ten profetyzm dotyczy miejsca człowieka w świecie, a ściślej, groźby zagubienia swego ludzkiego miejsca w świecie, czyli przed Bogiem. Wyraził to w mocnych słowach Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae”, twierdząc, że porzucenie etosu małżeństwa sprowadza człowieka do poziomu „rzeczy” (EV 22). Człowiek wtedy traci swoją tożsamość i staje się jednym z elementów kosmosu skazanym na dyktaturę chaosu. Człowiek, tracąc swoją autonomię, którą zawdzięcza sumieniu, staje się automatycznie zależny od nieskończonej sumy impulsów, podniet, powabów i imperatywów pochodzących z anonimowego świata, głównie ze społeczeństwa, które narzuca „obowiązujące” schematy postępowania. Mówi się w związku z tym również o „dyktaturze relatywizmu”, która mocą samej logiki liberalizmu wprowadza człowieka w stan totalitarnego zniewolenia. Ponieważ człowiek stracił władzę nad sobą, konsekwentnie dostaje się w niewolę świata rządzącego się prawem siły. Paweł VI przewidywał rzeczywiście tragiczny finał tego „wyzwolenia” człowieka od prawa moralnego.

W ostatniej swojej książce „Powołanie małżeństwa i rodziny” pisze Ksiądz, że „pełnej prawdy o człowieku i o ludzkości nie można nauczyć się od świata, od nauk empirycznych”. Czy współczesnego człowieka można zachęcić do poszukiwania tej prawdy u Źródła? W jaki sposób?
– Współczesny kryzys duchowy jest jakoś związany z duchem „oświecenia”, który wzbudził nieufność do metafizyki, czyli do myślenia, które docieka istoty bytu. Tymczasem tę zdolność należałoby koniecznie obudzić. Nawet Benedykt XVI 20 grudnia 2010 r. powiedział, że cechą współczesnego kryzysu jest zanik zdolności poznawania istoty rzeczy. Żeby zaś nikt nie sądził, że chodzi o sprawy nieważne, powiedział, iż „tu toczy się gra o przyszłość świata”. Z pewnością należałoby całą oświatę i studia ukierunkować ku rozbudzeniu tej najszlachetniejszej sprawności umysłu ludzkiego: ku kontemplacji tajemnicy bytu, o czym często mówił Wojtyła. List do Rodzin przypomina, że uprzywilejowanym miejscem takiej modlitwy jest rodzina. Prawdy uczymy się nie tyle przez słowa, ile przez to, że potrafimy jej dotknąć, ponieważ „Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami”. Właśnie łaska sakramentalna jest szczególnym lekarstwem na słabość ludzkiego umysłu.

Walka z rodziną to walka z życiem. Profesor Wanda Półtawska często wspomina, że Ojciec Święty bardzo cierpiał z powodu śmierci każdego nienarodzonego dziecka. Pragnął cywilizację śmierci zamienić na cywilizację miłości. Wcielenie w życie tego wielkiego pragnienia Papieża to zadanie dla nas wszystkich. Jak je urzeczywistnić?
– Byłby to wielki cud, do urzeczywistnienia którego konieczna jest wiara. Pan Jezus upominał uczniów: „Gdybyście mieli wiarę!”. Po drugie jest potrzebna miłość, bo życia nie można ocalić inaczej jak miłością, oczywiście miłością czynną. Jest potrzebna nadto „wielka mobilizacja sumień”, o której mówił Jan Paweł II w „Evangelium vitae”. Trzeba przypomnieć Narodowi całe nauczanie Papieża na ten temat. Być może jest potrzebna nowa ewangelizacja Polski i przywrócenie jej pierwotnej tożsamości chrześcijańskiej i katolickiej, która została sprzedana za euro-srebrniki. Na Wydziale Teologicznym UKSW powstał projekt Nowej Wielkiej Nowenny poświęconej odrodzeniu małżeństwa i rodziny. Byłby to wspaniały projekt duszpasterski nawiązujący do epoki niezapomnianego Prymasa Tysiąclecia. Obecny czas jest świadkiem bardziej radykalnego odejścia od Boga i Jego Prawa, niż to było za Gomułki. Na pewno trzeba zacząć od wielkiej modlitwy.

W czasie zbliżającym nas do beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II dochodzą głosy, by obwołać go patronem rodzin. O jaką rodzinę zabiegał Ojciec Święty Jan Paweł II?
– Nie bez powodu Ojciec Święty wyraził w Liście do Rodzin, że „rodzina jest sercem cywilizacji”. Jan Paweł II jest z całą pewnością patronem rodzin i taka proklamacja potwierdziłaby prawdę. Jan Paweł II wzywał rodziny do świętości, i to w rozumieniu ewangelicznym. W swoim nauczaniu przybliżył współczesnemu człowiekowi skarbiec Słowa Bożego zdolnego oświetlić wszystkie problemy dzisiejszego czasu. Jest z czego czerpać. Siłę natomiast rodziny mogą i powinny czerpać z modlitwy, jak tego uczył Papież, zwłaszcza w Liście do Rodzin, i jak sam dał tego żywy przykład swoim dosłownym „przywiązaniem” do Różańca.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110426&typ=ro&id=ro02.txt


Posted in Jan Paweł II, Małżeństwo i rodzina, Religia, Wywiady | Leave a Comment »

Firefox 2 razy szybszy w kilka kliknięć

Posted by tadeo w dniu 26 kwietnia 2011

Potrzebujesz 30 sekund, aby Firefox 4.0 zaczął działać niespotykanie szybko. Nie chodzi o wyniki benchmarków, a o faktyczne, dużo szybsze ładowanie stron internetowych. Jak to możliwe?

Kiedy wpisujesz adres strony internetowej i naciskasz „Enter”, przeglądarka wysyła zapytanie do serwera i czeka na odpowiedź. Po włączeniu funkcji „pipelining” Firefox będzie wysyłał zamiast jednego, aż 8 zapytań. Efektem tego jest dużo szybsze ładowanie stron internetowych. Na podobnej zasadzie działają popularne akceleratory pobierania plików.

Z niewiadomych przyczyn w przeglądarkach internetowych ta funkcja jest domyślnie wyłączona – za wyjątkiem Opery. Na szczęście jej aktywowanie w Firefoksie jest bajecznie proste, czego użytkownicy Google Chrome mogą tylko zazdrościć.

Aby cud się ziścił, w pasek adresu trzeba wpisać magiczną sekwencję about:config i nacisnąć Enter. Następnie musimy zatwierdzić komunikat, że po zmianie jakichkolwiek opcji może nastąpić koniec świata, więc klikamy na Zachowam ostrożność, obiecuję! Teraz należy w okno wyszukiwania wpisać pipelining i zmienić wszystkie opcje z false na true. Wystarczy na nich dwukrotnie kliknąć. Jedynym wyjątkiem jest network.http.pipelining.maxrequests, gdzie należy kliknąć dwa razy i zmienić wartość 4 na 8. Wszelakie niejasności powinna rozwiać poniższa ilustracja.

(fot. via chip.pl)

Gotowe, jedyne co musisz jeszcze zrobić to zrestartować Firefoksa. Oczywiście postanowiliśmy sprawdzić co dają owe zabiegi i przeprowadziliśmy prosty test, który został powtórzony kilka razy, wyciągając średnią. Polegał on na jednoczesnym uruchomieniu 6 stron i zmierzeniu kiedy uruchomi się ostatnia karta. W zestawieniu jest też Google Chrome 10 oraz Opera 11.10, która pipelining ma uruchomiony domyślnie.

(fot.

Efekt? Firefox 4.0 przyspieszył ponad 2,4x. Google Chrome bez pipeliningu wypadł dosyć dobrze, zaś Opera 10.10 pomimo włączonej funkcji nie mogła sobie poradzić z ukończeniem pobierania jednej z otwartych kart.

Rodzi się pytanie – gdzie jest haczyk? Dlaczego producenci nie uruchamiają tej funkcji domyślnie? W teorii może ona doprowadzić do niewłaściwego ładowania stron. W praktyce faktycznie czasami tak było, ale kilka lat temu. Od jakiegoś czasu korzystam z tej funkcji i nie zaobserwowałem żadnych niewłaściwych objawów

Posted in Porady różne | Leave a Comment »

Leszek Szymowski – Zamach w Smoleńsku – Niepublikowane dowody zbrodni

Posted by tadeo w dniu 26 kwietnia 2011

Leszek Szymowski – Zamach w Smoleńsku – Niepublikowane dowody zbrodni pdf

Posted in Katastrofa smoleńska, Książki (e-book) | Leave a Comment »