WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for Kwiecień 2nd, 2011

Bicie nocne i boki biedaka

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011


Renia na Łopuszańskiej odbiera rozpaczliwe telefony od ludzi poszukujących miejsca w schroniskach. Szczególnie obrodziły matki z dziećmi. Telefon w nocy- „Ja nie dzwonię od matki, czy koleżanki. Ja stoję z dziećmi na ulicy”. Owszem, są domy dla ofiar przemocy. Tylko, do jasnej ch…..skąd baba z dziećmi nocą ma wziąć skierowanie z pomocy społecznej, albo – czasami wymagane, badania? I dlaczego nikt tam nie podnosi nocą telefonu? Czy standardy przewidują pomoc tylko w biciu dziennym, a nie nocnym? Więc Renia poradziła, żeby pani poszła na najbliższy posterunek policji, rozsiadła się i ….wymusiła dowiezienie do odpowiedniego domu. Do naszej noclegowni dla kobiet nie chciała pójść, zresztą słusznie. Nie jest to miejsce dla dzieci, poza tym jej- chodzą do szkoły, muszą mieć jakieś warunki i nie można ich co dzień zapisywać do nowej.
Brakuje miejsc w schroniskach już od połowy listopada. W noclegowni na Stawkach na 45 łóżek jest 53 osoby. Do schroniska dla chorych możemy przyjąć maksymalnie 90 osób. I już jest tyle. Więcej nie, bo nie zapewnimy im minimalnej opieki.  Najtrudniejsze do zniesienia jest w tym wszystkim poczucie bezradności. Domy nie są z gumy. A schronisk w Warszawie jakby ubywało. Takich, które przyjmą człowieka z ulicy, bez pieniędzy i skierowań, o każdej porze dnia i nocy. Bez castingu na miłego, czystego bezdomnego, zdrowego i z pieniędzmi. Najlepiej bez nałogów. Ale, żeby takie schroniska były, potrzebni są ludzie, którzy je po prostu zrobią. I zrozumienie wreszcie, że stojąca na ulicy matka  z dziećmi ma w nosie standardy wychodzenia z bezdomności. Ona potrzebuje ciepłego, bezpiecznego kąta. Natychmiast. Przepisów i statystyk potrzebują urzędnicy.
Nasz dom w Brwinowie jest już pełen. Nie spełniamy tam standardów, no cóż….Jakoś chyba mieścimy się Bożych standardach, bo mimo, że nie mamy żadnych dotacji, ten dom ciągle  istnieje. Choć chciałabym, żeby było tam ładniej i wygodniej. Żeby poobtłukiwane przez życie dzieci miały na prawdę przytulnie, choć na chwilę. Nie wyrabiamy, więc dajemy, to co możemy.
I tak to marzenie urzędników i specjalistów od ludzkiej biedy, żeby wszystko spisać, stworzyć system i klikać potem w komputer – wychodzi bokiem. Nie urzędnikom, a biedakom.
W domu na Łopuszańskiej ogromnym wysiłkiem i kasą założyliśmy wymaganą przez p/poż klapę oddymiającą. To okno w dachu sterowane Bóg wie czym. No i się otworzyło. Pod wpływem …  śniegu. Panowie! Zamawialiśmy oddymiającą, a nie naśnieżającą.  Co więcej, nikt tego świństwa przez wiele godzin nie mógł zamknąć. A śnieg padał i padał. Trochę techniki i człowiek się gubi.

http://siostramalgorzata.blog.onet.pl/bicie-nocne-i-boki-biedaka,2,ID417756206,n

Reklamy

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Nike 6.0 Tunnel Jam [HQ]

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Posted in Kabarety i rozrywka | Leave a Comment »

RODZINNA HISTORIA PREZYDENTOWEJ W AKTACH IPN

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Bronisław i Anna Komorowscy

Anna Komorowska do dziś nie doczekała się poważnej biografii, chociaż jej historia jest fascynująca. Jej rodzice to funkcjonariusze MBP, a później MSW, zwolnieni w 1968 r. na fali haniebnych antysemickich czystek, do końca działali w PZPR. Ona sama była harcerką „Czarnej Jedynki” i wyszła za mąż za Bronisława Komorowskiego, silnie wówczas związanego z opozycją i Kościołem.

Chociaż wcześniej żony prezydentów RP i ich rodziny – Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska i śp. Maria Kaczyńska zostały dokładnie opisane przez media – w przypadku żony obecnego prezydenta niewiele o niej i jej rodzinie wiadomo. Trzeba przyznać, że ona sama nie ułatwia dziennikarzom pracy

– bardzo dużo opowiada o rodzinie męża, niewiele natomiast mówi o sobie i o swoich rodzicach. Tych informacji nie ma także w jej życiorysie na oficjalnej stronie internetowej prezydenta.W wywiadzie, który dla „GW” przeprowadziła w marcu tego roku Teresa Torańska, żona ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego wspomniała o swojej rodzinie w kontekście działalności opozycyjnej męża: „Rodzice byli już na emeryturze. Tata chorował. Nie przypominam sobie, żeby ze mną rozmawiali. Prawdopodobnie SB chciało wykorzystać to, że moi rodzice całą młodość byli po tamtej stronie barykady. I wydawało im się, że tą metodą coś wskórają. Ale to im by się nie udało. Rodzice bardzo lubili Bronka (…)”.

Z kolei w wywiadzie dla najnowszego wydania miesięcznika „Twój Styl” Anna Komorowska tak mówi o swoim domu rodzinnym:

„Ciepły, życzliwy, troskliwy, choć bez luksusów. Mam młodszą siostrę, krótko po maturze wyjechała do Anglii. Rodzice nie protestowali, uważali, że każda z nas dokonuje wyborów sama. Obserwowali, ale pozostawiali nam duży margines wolności. Pamiętam, jak tata przyjechał na mój pierwszy obóz harcerski. Trafił niefortunnie – kuchnia, w której miałam dyżur, nie odniosła tego dnia szczególnych sukcesów kulinarnych. Tata zauważył, że to sztuka przypalić kompot…(…). Tata pożyczył motorower jednemu z kolegów, który zabrał na niego Bronka, i trochę poszarżowali po lesie. Motorower trzeba było reperować. W ten sposób tata poznał mojego przyszłego męża”.

Znacznie więcej informacji jest w dokumentach, które znajdują się w Instytucie Pamięci Narodowej i w Archiwum Akt Nowych.

Korzenie warszawsko-krakowskie

Wolf i Estera Rojer – dziadkowie Anny Komorowskiej ze strony matki – przed wojną mieszkali w Warszawie. 24 stycznia 1929 r. urodziła im się córka – Hana Rojer, matka Anny Komorowskiej.

„Urodziłam się w Warszawie. Do 1939 roku chodziłam do szkoły powszechnej w Warszawie, przerwałam z powodu wybuchu wojny. Rodzice moi trudnili się rzeźnictwem. Po śmierci rodziców (ojciec zmarł w 1942 w Otwocku) matka za nielegalny handel została rozstrzelana w 1943. Byłam wtedy dzieckiem niemającym i prawie nieznającym nikogo. Zainteresowali się mną znajomi rodziców, którzy zabrali mnie do siebie i wyrobili mi potrzebne dokumenty” – pisała w swoim życiorysie, który złożyła w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, matka obecnej Pierwszej Damy.

Dzięki wyrobionym podczas okupacji dokumentom Hana Rojer, córka Wolfa i Estery, zmieniła tożsamość: nazywała się Józefa Deptuła i była córką Jana i Stanisławy z domu Rybak. Do momentu wywozu do Niemiec mieszkała w domu Deptułów przy ul. Radzymińskiej na warszawskiej Pradze.

Wyzwolenie spod okupacji niemieckiej 16-letniej Józefie przynieśli amerykańscy żołnierze. Ona nie chciała zostać na Zachodzie – wróciła do Polski, do Białegostoku, gdzie mieszkała jej kuzynka Anna Wojszelska, działaczka Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, później Polskiej Partii Robotniczej, pracownik Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie, która w 1946 r. załatwiła jej pracę w nadzorowanym przez NKWD Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego.

Z kolei dziadkowie Anny Komorowskiej ze strony ojca – Władysław i Zofia Dziadzia – pochodzili z Krakowa. 18 kwietnia 1925 r. urodził im się syn Jan, ojciec Anny Komorowskiej. Dziadek obecnej Pierwszej Damy pracował jako woźny w PKO…..

Czytaj takze: Teraz można to ujawnić!

http://www.niezalezna.pl/artykul/rodzinna_historia_prezydentowej_w_aktach_ipn/42191/1

Posted in Bronisław Komorowski, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Opowieść o Jezusie – dla dzieci

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

http://www.chrzescijanin.tv/video/filmy/watch=1M5ZUWSk37

Posted in BIBLIA, Filmy - Polecam, Filmy i slajdy, Filmy religijne, Religia | Leave a Comment »

Dzieje Duszy – Św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

http://www.zaufaj.com/dzieje-duszy-ebook/119-dzieje-duszy.html

Posted in Książki (e-book), Religia | 1 Comment »

Warto rozmawiać -Kto sie boi egzorcysty – 24.11.2010

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Goscie: Jerzy Prokopiuk (gnostyk), Jan Witold Suliga (tarocista), ks. prof. Aleksander Posacki (SJ – demonolog), Robert Tekieli (autor „Encyklopedii New Age dla Chrzescijan”.

Posted in Filmy i slajdy | Leave a Comment »

Oskarżeni o wierność – Andrzej Kołakowski

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Posted in Muzyka | Leave a Comment »

POLONIANET

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Minęły już lata od końca 1994 roku, kiedy zafascynowany możliwościami internetu stworzyłem tę home page. Niewiele było wtedy polskich stron.
Tempo rozwoju Internetu jest zawrotne, czas wiec na zmiany także w Polonianet. To co widzisz, drogi Internauto, jest nieco „przemeblowana” wersja z nowym adresem.
Jesteś zawsze miłym gościem. Często znajdziesz tu coś nowego. Możesz zwiedzać ten „dom”, jego wszystkie pokoje i korzystać z jego urządzeń. Możesz nawet stworzyć sobie swój własny „pokój”, miejsce, czyli HOME PAGE w której będziesz mógł prezentować światu swoja firmę lub cos interesującego. Nie jest już ważne czy jesteś w Chicago, Grecji, w Polsce, czy Australii. Nasza Ziemia zrobiła się bardzo mała.

Polonia.net Home

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Od Mieszka do współczesności – interaktywna mapa historii Polski

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Znakomita mapa historii Polski  

Jak wyglądały granice Polski – od czasów Mieszka I

 

https://skydrive.live.com/redir?resid=2BDBD0A8B54A35A6!44912

http://polmap.republika.pl/mapy/polska1.htm

Zobacz inne  interaktywne mapy: http://polmap.republika.pl/mapy.html

Ze strony: http://gdn.republika.pl/polmap/index.html

Zobacz także:

Mapa Zjednoczonej Polski – 1918

Państwo polskie – mapa interaktywna online

Historia Europy – historyczne mapy od roku 1 do 2000

Posted in Historia, POLECAM | 28 Komentarzy »

Rosja w stanie rozkładu – Jacek Hugo-Bader

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Rosja w stanie rozkładu.

 

O mrocznych stronach Rosji opowiada Jacek Hugo-Bader, autor książki „Biała gorączka”

[ autor wywiadu : Marcin Wyrwał]

Zanim w tamto upalne lipcowe popołudnie rozpocząłem rozmowę z Jackiem Hugo-Baderem, doszło do małej katastrofy. Dołączany do dyktafonu miniaturowy zewnętrzny mikrofon wymsknął mi się z palców i zniknął między deskami tarasu warszawskiej kawiarni.

– Tego się nie da wyjąć – zdecydowałem z rezygnacją.

– Wszystko się da – zaprzeczył mój rozmówca.

W ciągu kilku minut, za pomocą ołówka, oraz pożyczonych od siedzących przy sąsiednim stoliku gości łyżki i widelca, wydobyliśmy mikrofon.

Tego rodzaju umiejętności i wiara, że „wszystko się da” pomogły Jackowi Hugo-Baderowi przejechać zimą 2008 roku z Moskwy do Władywostoku 13 000 kilometrów, z czego 3000 po takich, które w ogóle nie miały nawierzchni, używanym samochodem UAZ-469.

Po drodze dachował w tajdze, sypiał w samochodzie przy kilkudziesięciustopniowych mrozach i jeździł po „najgorszych drogach świata”. Raz przejechał kilkadziesiąt kilometrów bez hamulców. Spotykał się ze zwykłymi Rosjanami, mafiozami, a nawet rosyjskim Chrystusem. Zadanie dla supermana, na którego ten wysoki, lecz drobnej kości mężczyzna wcale nie wygląda.

Jednak w jego przypadku jest to duża zaleta. „Wtopić się. Zlać z tłem” – w tych słowach streszcza się filozofia jego pracy reportera.

Z kart książki wynika, że owo tło było niezwykle ponure…

ALKOHOLOWY HOLOCAUST

To miała być fajna wycieczka na 50. urodziny, a okazała się wyprawą w mroczny świat alkoholu, narkotyków, biedy, AIDS…

Ale ja się tego spodziewałem. Znam Rosję na tyle dobrze, że wiedziałem, iż będę się ocierał o te tematy. To zacznijmy od chyba największego problemu Rosji – alkoholu.

Na zaledwie 24 stronach tytułowego reportażu „Biała gorączka” o Ewenkach udało się panu przedstawić wielki problem rdzennych narodów Syberii.

Dowiedziałem się o nich od pewnej kobiety w Moskwie. Już wtedy wiedziałem, że muszę zjechać z mojej trasy, aby ich spotkać i wywiedzieć się o szczegóły tej historii. To historia 21-osobowej brygady pasterzy reniferów, z której do dziś nie został przy życiu nikt. Każdy z nich zginął z przyczyny związanej z alkoholem. Albo zachlał i się powiesił, albo wszedł pijany na jezioro i lód się pod nim załamał, albo się spalił w namiocie, albo strzelił sobie w łeb, albo się zwyczajnie zapił na śmierć. W tej jednej małej historii udało mi się opisać wielki problem, którym jest wymieranie rdzennych narodów Syberii.

Wśród tych narodów alkohol zbiera większe śmiertelne żniwo niż wśród Rosjan, którzy przecież także za kołnierz nie wylewają. Dlaczego?

Te narody zostały potwornie doświadczone przez historię. Za komunizmu wyrwano je z ich koczowniczego życia, jakie wiedli od tysięcy lat, i kazano żyć w kołchozach. I to się udało! Lecz po upadku komunizmu, powiedziano: kołchozy są już nieaktualne, teraz żyjcie jak chcecie. I to już się nie udało. Nie można z człowieka, który żyje w domu, zrobić koczownika.

Jednak wielu Rosjan także nie radzi sobie z rzeczywistością, a alkohol nie czyni tam aż tak olbrzymiego spustoszenia.

W przypadku rdzennych narodów dochodzi jeszcze czynnik fizjologiczny. Oni nie posiadają enzymu odpowiedzialnego za utylizację alkoholu, więc alkohol robi w ich organizmach co chce, głównie w mózgach.

Zajmująca się tymi ludami doktor  Passat, z którą rozmowa znajduje się w książce, używa słowa „Holocaust”.

To odpowiednie słowo, ponieważ alkohol faktycznie wyniszcza te narody fizycznie. To jest Holocaust, tyle że rozłożony w czasie. Trudno mi się pogodzić z faktem, że ten Holocaust dokonuje się w moich czasach i na moich oczach.

Jakie jest jego tempo?

Pokazałem to na przykładzie jednej wioski, w której byłem. W wiosce mieszka 487 osób. Rocznie rodzi się pięć osób, a umiera 10, prawie zawsze z powodów alkoholowych. Łatwo sobie obliczyć, kiedy znikną z powierzchni ziemi.

Z pańskiej historii o Ewenkach wyłania się bardzo ponura rzeczywistość.  A jednak kilkukrotnie używa pan zwrotu „moi ukochani Ewenkowie”…

Bo przy tej całej rozgrywającej się tragedii, ci ludzie żyją, mają dzieci, kochają się, są sympatyczni i otwarci. Ja ze swoimi bohaterami bardzo się zaprzyjaźniam. Tak samo było w tym przypadku. Mój związek z z tymi ludźmi był bardzo intensywny i ciepły. Oni bardzo chcieli mi pomagać. Karmili mnie i dali mi oddzielny pokój w jednej z chałup, choć sami musieli ściskać się w pozostałej części.

ROZGLIŹDZIALSTWO

Pochodząca z Władywostoku bohaterka pańskiej książki mówi: „U nas marihuana rośnie jak trawa”.

Tak, i ona nie mówi tego w przenośni. Ona prostu rośnie tam wszędzie, więc nawet trudno jej zakazać. Podobnie jest w Dolinie Szujskiej w Azji Średniej, w której na własne oczy widziałem setki tysięcy hektarów na chłopa wysokiej maryśki. To jest chory sen narkomana.

Ale te narkotyki istnieją w powszechnym obiegu nie tylko w azjatyckiej części kraju, ale dosłownie wszędzie.

Wszystkie drogi narkotykowe z Azji Średniej biegną przez Rosję. Granica jest bardzo dziurawa, praktycznie nie istnieje. Więc narkotyki może kupić tam sobie każdy i to po cenach o wiele niższych niż w Polsce.

Można odnieść wrażenie, że Rosjanie to urodzeni samobójcy. Nie tylko alkoholizują się i narkotyzują na potęgę, ale jeśli partnerka zarazi się HIV to jej partner z pełną premedytacją odmawia użycia prezerwatywy.

No i jakże to sobie wytłumaczyć, jak nie typowo rosyjską głupotą, infantylizmem i beztroską? To jest chyba elementem tej społecznej rosyjskiej choroby zwanej u nich rozgilździalstwem.

Na czym ona polega?

Swego czasu głośna była historia kosztującego miliardy rubli wspaniałego okrętu atomowego. W jednym z pomieszczeń zepsuł się wskaźnik tlenu, więc wyznaczono człowieka, który co godzina miał sprawdzać w tym pomieszczeniu zawartość tlenu aparacikiem wartym 12 rubli. Tyle, że mu po paru godzinach się odechciało, więc zawartość tlenu wzrosła i wybuchł pożar, w którym prawie wszyscy zginęli. Przez jednego głupka, któremu się nie chciało, Rosjanie stracili cenny okręt i wielu ludzi.

Albo historia o załodze innego zatopionego okrętu, która uratowała się na szalupie. Wszyscy jednak zginęli z głodu, ponieważ mówiąc językiem prostych ludzi, ktoś zajebał otwieracz do konserw. On go nie ukradł, ani nie pożyczył, on go idiotycznie zajebał. Nie pomyślał, że bez tego otwieracza, konserwy z mocnej rosyjskiej stali można właściwie wyrzucić.

I to jest właśnie rozgilździalstwo.

Czytając tę książkę nasunęła mi się myśl, że to rozgilździalstwo funkcjonuje również w Polsce i w innych krajach, tyle że w Rosji jest ono niezwykle skondensowane.

Ma pan rację, wszędzie coś takiego się spotyka. Każdy z nas coś głupiego robi. Ale tam jakby to było obowiązkowe.

Miliony ludzi w Rosji zatrudnia się tylko do ochrony mienia przed złodziejami.

Myślę, że to jest pozostałość systemu radzieckiego. Do tego dochodzi potworna korupcja, która rozwalić może cały kraj.

W czym objawia się ta powszechność korupcji?

Wszyscy wiedzą, że policja bierze w łapę, ale się z tym godzą. Nawet moi wykształceni znajomi przyznają, że oni muszą, bo strasznie mało zarabiają. Ale ta plaga nie dotyczy tylko milicji. Na uczelni student, który nie da łapówki, nie zda egzaminu. I to jest usankcjonowane! Starosta grupy studenckiej przed każdym egzaminem robi zbiórkę i oficjalnie wręcza wykładowcy pieniądze. Podobnie jest z administracją. Tam bez łapówki niczego nie zrobisz. Mer Moskwy Łużkow ma prawie oficjalny cennik, ile trzeba zapłacić, żeby tylko się z nim spotkać, bez żadnych obietnic.

Mój kolega jest menadżerem wielkiej, ogólnoświatowej sieci supermarketów, która chciała tam zbudować gigantyczny supermarket. Tylko mer Moskwy może wydać takie zaświadczenie. Więc najpierw zapłacili merowi, ale później na każdym etapie musieli komuś płacić. Wiele korporacji się tam umieściło, ale oni powiedzieli: nie!

OKRUTNI, ŹLI I NIEDOBRZY

W 2007 roku czytelnicy bloga „Dark Roasted Blend” wybrali najniebezpieczniejsze i pochłaniające najwięcej ofiar drogi świata. Pan jechał jedną z nich…

Jechałem nią odcinek od trasy transsyberyjskiej do Tyndy.

Z tego co wiem, jest to autostrada…

… która de facto jest błotnistą drogą bez twardej nawierzchni. Jazda taką drogą podczas roztopów to jest makabra. Wiosną 2006 roku roztopy uwięziły na niej kilkaset samochodów. Ponieważ grzęzły tam nawet gąsienicowe pojazdy, ludzie przez wiele tygodni byli pozbawieni jakiejkolwiek pomocy. Po kilku tygodniach zaczęli z bronią walczyć między sobą o żywność.

Czyli jazda zimą przez Syberię ma parę zalet. Ale więcej jest chyba wad?

Niesamowitą barierę stanowi mróz. Kiedy temperatura spada poniżej -30 stopni, hamulce przestają działać. Przy -40 nie ma ich w ogóle. Płyn hamulcowy zamienia się w ciało stałe. Poza tym najzwyczajniej w świecie jest zimno. W Polsce przy kilkunastostopniowym mrozie kraj prawie staje. Tam kilkanaście stopni mrozu nazywa się ociepleniem i ludzie przestają palić w piecu. W Polsce szkoły zamyka się przy -20 stopniach, podczas gdy w Jakucji – przy -50.

Jechał pan przez Rosję samochodem UAZ-469, popularnym „łazikiem”.

Tak i dlatego traktowali mnie jak Rosjanina. Szczególnie kierowcy tych lepszych samochodów, którzy mieli w głębokiej pogardzie takich śmieci jak ja, którzy jeżdżą rosyjskimi samochodami.

W tym łaziku miał pan groźny wypadek.

Podczas manewru wyprzedzania na drodze w tajdze zorientowałem się, że mam do czynienia z tak zwanym białym asfaltem, czyli ubitym śniegiem. Wyleciałem z drogi, przekoziołkowałem, ale na szczęście stanąłem na czterech kołach.

…i został pan sam ze sobą.

Na początku zatrzymał się samochód. Jego kierowca po sprawdzeniu, że żyję, po prostu sobie pojechał. Potem nikt się już nie zatrzymał. Dodatkowo skomplikował sytuację zapadający zmrok. Tam po zmroku nie zatrzyma się nikt, bo kierowcy boją się bandytów. To był środek tajgi, mnóstwo śniegu, okropny mróz. Gdyby mi się nie udało wyjechać, byłby to wyrok śmierci. Na szczęście silnik zaskoczył, więc po przekopaniu kilkunastu metrów drogi udało mi się stamtąd wyjechać. Ale co tu dużo gadać, miałem cykora.

Rocznie w Rosji ginie ponad 30 tysięcy ludzi. To tyle, co w całej Unii Europejskiej. Jak jeżdżą Rosjanie?

My narzekamy na polskich kierowców, ale to jest bułka z masłem w porównaniu z tym, co się dzieje w Rosji. Na rosyjskich drogach obowiązuje jedna zasada: większy ma pierwszeństwo. Poza tym, mają w pogardzie wszystkie zasady. To można rozpatrywać z socjologicznego punktu widzenia. To co się dzieje na rosyjskich drogach jest odzwierciedleniem głębokiej pogardy, którą Rosjanie przejawiają względem siebie. I na drodze dają sobie tę pogardę cudownie odczuć. Oni nienawidzą każdego współuczestnika ruchu drogowego. Każdy człowiek, który przechodzi przez ulicę, jest dla rosyjskiego kierowcy zwierzęciem łownym.

Wynika z tego, że my Polacy mamy wykrzywiony obraz Rosjan. Moi rodzice często jeździli do Rosji i zawsze powtarzali, że Rosjanie są najwspanialszymi ludźmi na świecie.

Ależ oni są wspaniali: dla swoich krewnych, przyjaciół, znajomych… Opisuję w tej książce mnóstwo niesamowitych, kochanych Rosjan, takich że tylko ich do serca przytulić. Po czym na drodze lub innej życiowej sytuacji okazują się dla siebie okrutni, źli i niedobrzy. To jest głęboka, zimna obojętność na los drugiego człowieka.

Rosjanie siebie nie lubią?

Rosjanie rzeczywiście sprawiają wrażenie, jakby siebie nie lubili. Z lekceważeniem i pogardą też mówią o swoim kraju. Dam panu przykład. Wchodzę do samochodu mojego rosyjskiego znajomego i zapinam pasy. A on mówi z pogardą: „Co ty, tu jest Rosja, tutaj nie musisz!” Ja odpowiadam, że przecież takie jest prawo. A on na to znowu: „To jest Rosja, nie jesteś w Europie”.

SZUKAM GANGSTERÓW

Jadąc przez tajgę, podwoził pan każdego, kto się nawinął. Nie bał się pan, że „podwiezie” bandytę. Z tego co czytam, napadanie na samochody jest tam powszechne.

Mój samochód sprawiał takie wrażenie, że nikt by nie podejrzewał, że jedzie nim ktoś, kogo można oskubać.

Nie znalazł się pan w sytuacji, w której czuł pan, że robi się niebezpiecznie?

Tym razem zetknąłem się jedynie z ofiarą bandytów. Próbowali zatrzymać samochód, aby pobrać od niego haracz za przejazd przez swój teren. Gdy ten się nie zatrzymał wyprzedzili go, zawrócili, a następnie jadąc z dużą prędkością rzucili w przednią szybę ciężkim kluczem, który przebił głowę żony kierowcy, zabijając ją na miejscu.

Ale w Moskwie spotkał się pan członków prawdziwej mafii, przy których jak pan pisze, nasi mafiozi z Wołomina to „mazgaje i ciepłe kluchy” . Jak pan ich znalazł?

Dałem w gazecie ogłoszenie, że szukam gangsterów. I oni przyszli z tego ogłoszenia. Zrobił pan zdziwioną minę! Oni też zrobili. Pomyśleli sobie, że warto zobaczyć takiego wariata.

Nie bał się pan, że zrobią panu krzywdę?

Oni zobaczyli przed sobą bezbronnego człowieka, którego mogli rozgnieść jak robaka. Powiedziałem im: Chłopaki, możecie zrobić ze mną, co chcecie. Ale jaki będziecie z tego mieli interes? Przecież wy takich jak ja rozgniatacie każdego dnia. Co wam z tego przyjdzie, jeśli rozgnieciecie jeszcze jednego?

I co oni na to?

Pytają, po co ich szukałem. A ja, że chciałem pogadać. Oni pytają, o czym? A ja: na przykład, kim jest twój ojciec? On: mój ojciec? Jest nauczycielem wuefu. Ja: Aaa, to ty pewnie też sport uprawiasz? On: Tak, zapasy… I tak zaczyna się normalna rozmowa. W mojej profesji ważne jest, aby zaciekawić bohatera. To ty chcesz wydobyć od niego ciekawą historię. Ale żeby on chciał z tobą gadać, to ważne jest, abyś to ty jego zaciekawił.

JEDNA ROSJA – TRZECH CHRYSTUSÓW

A jednak znalazł pan też w Rosji miejsce, w którym żyją ludzie szczęśliwi i nie musiał pan oglądać się na każdym kroku, czy za pańskimi plecami nie czai się jakaś bestia.

Mówimy o Gorodzie, gdzie mieszkają wyznawcy byłego milicjanta, a obecnie jednego z trzech rosyjskich Chrystusów – Wissariona. Co to za ludzie?

To rzeczywiście byli fajni, dobrzy ciepli ludzie, którzy mieli dość tego bagna, w którym żyli przez dziesięciolecia i z próżnią duchową. Poza tym ludzie mają coś takiego jak potrzeby duchowe. Związek Radziecki cudownie się z tymi potrzebami rozprawił: zniszczył kościół prawosławny, który był tam potęgą, tak jak i wszystkie inne kościoły.

Ale mówi się, że życie duchowe ponownie rozkwita w Rosji.

Rozkwita, ale nie dla wszystkich. Dla dawnych działaczy partyjnych, dla których władza radziecka pełniła także funkcje religijne, zwalczana przez dziesięciolecia cerkiew nie jest alternatywą. Ci ludzie nie pójdą teraz do kościoła, z którego przez całe życie się wyśmiewali. I dlatego niewiarygodne żniwa mają obecnie w Rosji wszelkie sekty: mormoni, baptyści, zielonoświątkowcy, świadkowie Jehowy, co tylko pan chce.

Ludzie szczęśliwi, jednak ich Chrystus wydaje się dosyć mętną postacią.

Tak, przyznaję, ale oni w niego uwierzyli.

Rozmawiał pan z nim?

Zamieniłem z nim dwa zdania, ale akurat trafiłem na taki okres w jego życiu, w którym nie rozmawia z dziennikarzami, czyli w jego pojęciu z faryzeuszami.

ROSJA – MOJA MIŁOŚĆ

Alkoholizm, narkotyki, AIDS, znieczulica… Straszny kraj – ta Rosja.

I tu mam pewien problem. Bo kiedy w wydawnictwie zebrano wszystkie moje teksty w książkę i dano mi do przeczytania, to pomyślałem sobie: jasny gwint! – a użyłem wtedy grubszego słowa – niemożliwe, żeby tam było tak strasznie. Chyba nawaliłem jako reporter, bo wiem, że tam są ludzie szczęśliwi, a tu pokazałem sam gnój. Czyli książka nieobiektywna. Ale z drugiej strony, kto powiedział, że mam być obiektywny? Reporter ma prawo do subiektywizmu, do oglądania świata swoimi oczami. Poza tym misją dziennikarza nie jest pokazywanie miejsc, w których żyją ludzie zdrowi, szczęśliwi, bogaci i piękni, ale tych, gdzie żyją ludzie biedni, nieszczęśliwi i chorzy. W ten sposób mówimy: tam jest coś nie tak. Trzeba się zająć tym problemem.

Co więc ciągnie pana do Rosji?

Ja po prostu ją kocham.

To co jest w niej takiego wspaniałego?

Pan by chciał za łatwo. To jest tak jak z uczuciem. Dlaczego człowiek z tą kobietą, a nie tamtą? Przecież tamta jest ładniejsza, ma lepsze wykształcenie, bogatszych rodziców i mieszkanie. A ta ma krzywe nogi, jest z rozbitej rodziny, biedna jak mysz kościelna i ma tylko wykształcenie podstawowe. A jednak człowiek zakochuje się w tej i w dodatku chce mieć z nią potomstwo, które też ma szanse mieć krzywe nogi. To są kwestie, które trudno wytłumaczyć.

Mam też to szczęście, że mogę obserwować i opisywać kraj w fazie upadku imperium. W historii było bardzo niewielu takich szczęściarzy jak ja. A upadek imperium to nie jest jednorazowy akt historyczny. To jest rozciągnięty w czasie proces. Na przykład Imperium Rzymskie rozpadało się tak długo, że oni nawet nie zauważyli, jak się w końcu rozpadło.

Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądała Rosja za 30 lat. Natomiast mogę panu powiedzieć, jak za 30 lat będzie wyglądała Kanada: będzie tak samo jak teraz, tylko inne samochody będą jeździły.

Mnie zafascynowały niezwykłe sprzeczności, jakie rządzą tym krajem. Bo w jakim innym kraju może istnieć takie zjawisko jak Nazi-niegry [Murzyni-naziści ]?

I właśnie dlatego tak lubię tam jeździć. Bo zawsze znajdę tam coś, przy czym stanę z rozdziawioną gębą, jak na przykład wydarzenie z ciężarówkami. Jedna z nich wciągała na holu drugą, popsutą, pod wzniesienie w nienaturalnie wolnym tempie. Chociaż był tam zakaz wyprzedzania, wszyscy wyprzedzali, a na szczycie wzniesienia stali policjanci i zatrzymywali wszystkich, żeby wyłudzić od nich łapówki. Jednak ja zatrzymałem się nieco dalej i zobaczyłem, że po wjechaniu na wzniesienie, obie ciężarówki zawróciły, by powtórzyć ten sam manewr. Przecież tę historię musiał wymyślić komik. Kiedy zobaczyłem, na czym to polega, to stałem i dosłownie ryczałem ze śmiechu.

Ja również, kiedy czytałem „Białą gorączkę”.

Ale kiedy później opowiadałem to znajomym Rosjanom, to oni w ogóle się z niej nie śmiali. Bo dla nich to był po prostu kolejny wstrętny numer, który się obmyśla, żeby wyłudzić od nich pieniądze. I dlatego kiedy zaproponowano mi w redakcji, żebym został korespondentem mieszkającym w Rosji, to się nie zgodziłem. Bo wiedziałem, że po roku ja też przestałbym się śmiać.

PIOTR

Posted in Książki (e-book), Podróże, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Dyktatura chamów czyli – „SITWO OJCZYZNO MOJA”

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

„Pośredniak platformy Obywatelskiej” poszukajcie w sieci, działacze PO nie maja problemów ze znalezieniem pracy w administracji.

– W spółce Elewarr w Wąbrzeźnie pracuje Andrzej Kłopotek, brat posła Eugeniusza Kłopotka z PSL, specjalista ds. kontraktacji – wykształcenie podstawowe.
– Wiesław Raboszuk, radny PO z warszawskiego Targówka został szefem Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. Jest osobą bez doświadczeń w zarządzaniu funduszami. Wśród zatrudnionych jest ok. 60 działaczy PO z rodzinami.
– Ministerstwo Finansów ogłosiło w lutym konkurs na naczelników 201 urzędów skarbowych ale to nic nie dało. Prymusi zostali odrzucenie bo nie mieli zaufania ministra. Dariusz Przysucha zdobył najwięcej punktów w konkursie, od 15 lat pracuje w skarbówce, nie dostał żadnej posady. Andrzej Jarosiński zdobył najmniejsza liczbę punktów i dostał pracę, był wcześniej w ABW.
– w zespole doradców strategicznych premiera Tuska pracują dzieci wysoko postawionych osób zaprzyjaźnionych z Michałem Bonim min.Paweł Bochniarz, syn Henryki Bochniarz, prezes Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, współpracującej z Bonim w rządzie Bieleckiego.
Pracuje w nim też Mikołaj Herbst, syn Ireny, byłej wiceminister gospodarki, a obecnie doradcy zarządu Lewiatana
– Wiceminister Finansów Jacek kapica wsadza swoich ludzi. Wszyscy robia błyskawiczne kariery i awanse w państwowych spółkach. Średnio trzy stopnie awansu w trzy lata.
– Po prostu tu jestem – mówi o swojej nowej posadzie Tomasz Mencina (PO), były burmistrz Ursynowa. Odchodził z urzędu w niesławie, bo naraził miasto na gigantyczną stratę. Teraz dostał strategiczną posadę w warszawskich wodociągach.
– Neporyzm w NFZ w Gdańsku, znajoma dyrektora, bez kwalifikacji, robi straty na miliony złotych.
– Szefem jednej z największych spółek podległych marszałkowi województwa Max-Film (zarządza kinami w całym kraju) został Lech Jaworski, radny PO, jeden z najbliższych współpracowników Hanny Gronkiewicz-Waltz.
– Piotr Chajderowski i Marian Gawrylczyk zarabiają na życie jako członkowie rad nadzorczych Lotosu i Cefarmu Wrocław. Obaj byli kiedyś współwłaścicielami spółki Signum Promotion, którą założył obecny szef gabinetu politycznego premiera. Sławomir Nowak w Kontrwywiadzie RMF FM stwierdził, że nie ma z tym nic wspólnego.
– Lokalny polityk PO Arkadiusz Gierałt oprócz dyrektorskiej pensji bierze pieniądze za zasiadanie w aż czterech radach nadzorczych spółek podległych KGHM. Żaden z awansowanych polityków w KGHM i spółkach zależnych nie brał udziału w konkursie na dyrektorskie stanowisko. Inkasuje miesięcznie 50tyś.
– Senator PO Tadeusz Maćka, który został dyrektorem do spraw pracowniczych w podległej KGHM kopani. Sprawa budzi kontrowersje, bo ten były prezydent Lublina jest oskarżony o narażenie miasta na stratę 1,6 miliona złotych
– Norbert Wojnarowski z PO wsadził swoja żone do KGHM bez konkursu, wynagrodzenie 30tys. miesięcznie
– Karol Szczepaniak, radny Platformy Obywatelskiej z Głogowa. Bez konkursu został dyrektorem w spółce zależnej od KGHM – Pol-Miedź Trans
– członek PO z Legnicy i były radny Jerzy Bednarz został wiceprezesem w zarządzie spółki-córki KGHM Inova
– radny Platformy Eric Alira, dostał pracę w należącym do KGHM klubie piłkarskim Zagłębie Lubin
– Marcin Kulicki, działacz mazowieckiej PO, były ZOMOwiec został szefem państwowej Krajowej Spółki Cukrowej nie mając doświadczenia.
– nepotyzm w Totalizatorze Sportowym, Michał Chyczewski na szefa TS wybrał znajomego a ten na członka zarządu kolejnego znajomego.
– Sprawa Stanisława Gawłowskiego
– Nepotyzm Klicha to juz historia, przytoczę tylko nazwiska, Jarosław Hodura, Marcin Idzik, Krzysztof Kuczmański,Marcin Pyzik, Marcin Dulian, Grzegorz Lipiec, Grzegorz Stawowy, Katarzyna Góralczyk czy egzotyczny Kajetan d’Obyrn
– Nepotyzm ministra sprawiedliwości Czumy, Bogusław Mazur i jego synalek (znany też z listy kapusiów)
– „Układ Pawlaka” wpiszcie w google bo to tez juz historia
– Elżbieta Lanc, w przeszłości wpływowa działaczka PSL, dziś w sejmikowym klubie PO dostała z kolei pracę w Przedsiębiorstwie Gospodarki Maszynami „Warszawa”. – Szukałam pracy, zapisałam się do klubu PO i udało się – wyznała „Gazecie” Lanc, z wykształcenia polonistka.
– Sejmikowy radny PO Krzysztof Skolimowski, historyk z wykształcenia został oddelegowany do rady nadzorczej warszawskiej spółki miejskiej Szybka Kolej Miejska i jak powiedział „od zawsze interesował się ogólnie rozumianym transportem”.
– Szefem PERN Przyjaźń, właściciela strategicznych ropociągów, pompujących rosyjską ropę do rafinerii w Polsce i Niemczech został Robert Soszyński z PO. Wcześniej minister odwołał prezesa wyłonionego w konkursie
– W oddziale Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa w Gorzowie dyrektorem został Tomasz Możejko, sekretarz lubuskiej PO – z zawodu nauczyciel historii. Wygrał dopiero w drugim konkursie, w pierwszym komisja rekrutacyjna uznała, że nie ma kwalifikacji. To zaufany człowiek poseł Bożenny Bukiewicz, szefowej lubuskiej PO.
– W Łodzi zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska podzieliły między siebie rządzące w sejmiku województwa łódzkiego PO i PSL. Prezesem jest Andrzej Budzyński (wiceszef PO w Opocznie). Wiceprezesem m.in. Wiesław Łukomski (PO), nauczyciel historii.
– W Toruniu szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest szef toruńskiego PSL Andrzej Gross
– Julian Golak – b. radny wojewódzki PiS – przeszedł w połowie ub. roku do obozu PO i zaczął popierać koalicję w dolnośląskim sejmiku. Trafił do rady nadzorczej spółki Avista Media (ta należy Dialogu, własności KGHM). Ma średnie wykształcenie, skończył trzyletnie Archidiecezjalne Studium Teologiczne. I zaprzecza, że pracę zawdzięcza przejściu do klubu PO. – Po prostu wysłałem podanie i zostałem przyjęty.
– Elżbieta Zakrzewska (Unia Pracy) – w marcu 2008 r. dołączyła w sejmiku do klubu PO, w czerwcu została dyrektorką szpitala MSWiA w Jeleniej Górze.
– Robert Banasiak został wiceprezesem Dialogu. To zaufany człowiek wicepremiera Grzegorza Schetyny, który wcześniej pracował w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim jako dyrektor departamentu spraw społecznych.
– Szef Biura Informacji Sejmu Krzysztof Luft (PO) w radzie nadzorczej Radia Gdańsk
– W zarządzie PERN i radzie nadzorczej Portu Gdańskiego znalazł się Marek Litka, ekonomista – członek PO. Prezesem Morskiego Portu Gdańsk jest Ryszard Strzyżewicz, skarbnik gdyńskiej PO
– Prezesem Gliwickiej Agencji Turystycznej jest wiceszef sejmiku z PO Marcin Kędracki.
– WORD w Bielsku Białej dostał b. poseł PO Edward Płonka (znany z tego, że trzymał na żółwia łańcuszku).
– Śląskim Ogrodem Zoologicznym kieruje Jolanta Kopiec, była posłanka SLD (w sejmiku SLD jest w koalicji z PO).
– Wojewódzkim Parkiem Kultury i Wypoczynku kieruje Andrzej Kotala (PO).
– W śląskim oddziale regionalnym Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji w Częstochowie wiceszefem został Bartłomiej Sabat (PO), szef klubu częstochowskich radnych PO, były asystent europoseł Małgorzaty Handzlik i były dyrektor biura częstochowskiego posła PO Grzegorza Sztolcmana. Agencja to jego pierwsza praca poza partią.
– PKS w Radomiu to Leszek Ruszczyk, radny Sejmiku z PO. Niedawno zatrudnił na szefa stacji obsługi Wojciecha Lisa, brata minister zdrowia Ewy Kopacz. Lis jest mechanikiem samochodowym. Nie było konkursu. – Złożył podanie, jak ktoś szuka pracy to znajdzie – tłumaczy nam Ruszczyk.
– Wiceszefem Agencji Nieruchomości Rolnych w Rzeszowie został matematyk Jerzy Borcz czynny polityk PO, radny sejmiku wojewódzkiego. Nim wystartował w konkursie podkarpacka PO pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę.
– Wiceszefową Agencji Nieruchomości Rolnych w Olsztynie została bez konkursu w 2008 r. Janina Filipiuk z PSL.
– Szefem Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Ochrony Środowiska jest poseł PSL Adam Krzyśków. Pensję bierze z Funduszu, nie z Sejmu – bo jest większa. W radzie nadzorczej Funduszu jest też poseł Platformy Miron Sycz – nie pobiera pensji. Ale w ubiegłym roku stowarzyszenie żony parlamentarzysty dostało dotację z WFOŚ na drewnianą wiatę. Sprawa budziła kontrowersje i doprowadziła do zawieszenia posła w klubie PO.
– Prezesem wydającego dziesiątki milionów złotych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska został Wojciech Piekarczyk z PSL, jego zastępcą Andrzej Gajak z PO.
– w kierownictwie oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych w Lublinie dyrektorem oddziału został Leszek Świętochowski – członek zarządu wojewódzkiego PSL, jego zastępcami po konkursach: Grzegorz Kurczuk (b. minister sprawiedliwości z SLD, prawnik) oraz Leszek Daniewski (miejski radny PO). Niedługo potem szefem KRUS został b. lubelski poseł PSL Henryk Smolarz.
– PSL ma też firmę PKS „Wschód” – Teresę Królikowską z PSL wskazała wojewoda Tokarska – zamiast Tomasza Fulary z PO. Ta zmiana oburzyła posła Janusza Palikota. Dlatego wiceprezesem PKS został Leszek Piotr-Krajecki, sekretarz zarządu regionu PO. Niedawno zrezygnował ze stanowiska.
– PKS w Radomiu przejmuje radny sejmiku z PO Leszek Ruszczyk.
-Do rady Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej w Radomiu trafiło dwóch polityków PO – Włodzimierz Konecki, radny Radomia, i Marek Kordecki, radny Siedlec
– Na mazowszu, na 30 nowych dyrektorów spółek państwowych wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski (PO) 15 to członkowie koalicji rządzącej.
– We władzach Herbapolu pojawiła się Teresa Bogiel, była radna PSL w powiecie płockim i zaufana współpracowniczka Adama Struzika (PSL), marszałka Mazowsza. Z partyjnej rekomendacji zasiada też w radzie nadzorczej Mazowieckiego Funduszu Poręczeń Kredytowych.
– Do rady Państwowych Magazynów Usługowych w Pruszkowie dostał się Andrzej Łuczycki, były senator PO z Radomia
– Lasy Państwowe obsadzone z klucza politycznego PO. Mariana Pigana został szefem, jego opublikowane CV składa się z siedmiu zdań.
– Jan Harhaj, sekretarz Platformy na Warmii i Mazurach dostał pracę w radzie nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.
– Miejska spółka ciepłownicza płaciła pensje sportowcom i trenerom trzecioligowej Stali Kraśnik, której prezesem jest poseł PO. Piłkarze pracowali tylko na papierze ? twierdzi NIK
– PO zwolniła fachowca a by wsadzić swojego do Poczty Polskiej. Przeczytajcie art „Platforma czyści pocztę Polska”

======================================

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

tak było… tak jest….. ALE TAK BYĆ NIE MUSI

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

UKRYĆ ŚWIŃSTWA I ŚWIŃSTEWKA  METODA JEST PROSTA ABY ZACHOWAĆ POZORY „DYMOKRACJI” PUBLIKOWAĆ Z BÓLEM SERCA MUSZĄ POZWALAĆ ALE DBAJĄ O MAKSYMALNE ROZPROSZENIE INFORMACJI ICH KOMPROMITUJĄCYCH – „male petardy to tu to tam w natłoku informacji nie wzbudzą zainteresowania”

WIEC POSTANOWIŁEM ZEBRAĆ WSZYSTKO W JEDEN WIEKSZY ŁADUNEK ………

MIEDWIEDIEW Z WIZYTĄ ….. więc zacznijmy od Rosji

Sprawa nazywana MEGA przekrętem, polska kupuje gaz od Rosji za 400 dolarów za 1000m3, Polska sprzedała prawa do gazu łupkowego za 1% wartości za 5,63 złotego za 1000m3. Szacuje sie że straciliśmy na tym 2 biliony złotych. Sprzedaliśmy bo nie mamy obecnie technologii wydobycia. Komorowski o wydobywaniu gazu mówił „Nie warto, bo mamy dobry kontrakt z Rosją”

– Polska umarza 1,2 miliarda złotych za transfer gazu w zamian Gazprom zmniejszy nam ceny o 1%. Ekonomiści juz wyliczyli, że ten 1 jest wart max 15 mln dolarów a my im umorzymy 1,2 miliarda zł. Winnych nie ma.

– PO zobowiązała nasz kraj do kupowania gazu od Rosji do 2037 roku w sytuacji gdy sami możemy być w niedługim czasie potęgą gazową. Nawet niemiecka prasa pisze o kontrowersjach. Transakcja ma wartość ok. 100 miliardów dolarów. Sprawe z gazu Tusk uzgodnił z Putinem w czasie spotkania w Smoleńsku, sami rosyjscy dziennikarzy byli zdziwieni.

– Państwo przeznaczyło 113 milionów złotych na reklamę matematyki ale tych reklam nie zobaczycie w TVP tylko TV4 która w 90% należy do Solorza i w 10% do ITI

– Prywatyzacja gdańskiej „Energii”. Firma przyniosła w 2009r 900mln zysku. Rząd PO chce ją sprzedać za 4,9mld. Czyli nabywcy wydatek zwróci się po 5 latach, spółkę chce kupić Kulczyk Investments.

– Pierwsza decyzja Tuska i NBP, 182 mln.euro w błoto

– PO zmniejsza składkę przekazywaną z OFE do ZUS, ekonomiści już twierdzą, ze w przyszłości może nam zabraknąć na emerytury! przeczytajcie art. „Rząd szykuje bombę emerytalną”

– Eureko zostało zwolnione z podatku od 4 miliardów złotych dywidendy.

– Upadek Stoczni. Rząd niezgodnie z prawem faworyzował w przetargu handlarza bronia z Kataru. Wynajął firmie PR do przygotowania upadku stoczni od strony medialnej w czasie gdy sam Tusk dawał jeszcze nadzieje stoczniowcom. UE odrzuciła rządowe plany naprawy stoczni bo rząd ich samodzielnie nie napisał a zlecił Ukraińcom. Polecam artykuł „Ustawa ułożona pod przekręt”

– Zlikwidowanie polskiej większości w spółce EuRoPol Gaz w porozumieniu z Gazpromem

– ITI dostaje 456 mln od miasta Warszawy. To najwyższa subwencja sportowa w historii stołecznego samorządu. Ekonomiści zgodnie podkreślają, że państwo na tym traci a drużyna piłkarska wchodzi niedługo na giełdę. Subwencja tylko podniosła jej wartość za która zostanie sprzedana. Wsześniej ITI była jednym ze sponsorów kampanii wyborczej HGW.

– Spółce J&S w której zarządzie zasiada Jacek Dubois, pełnomocnik prawny Platformy Obywatelskiej zmniejszono karę o pół miliarda złotych! Ale to nie wszystko, PO wynajmuje jego kancelarie do obrony swoich ludzi. Ostatio załyna obrona Beaty Sawickiej której bronił za darmo i nawet pożyczył jej 300tyś na kaucję. Dodatkowo kancelaria dostała bez przetargu kontrakt na 600tys zł za pomoc prawną przy budowie stadionu.

– MSWiA pozbyła się resortowego osiedla na warszawskich Kabatach za 10% wartości. To kupił? Swoi, mieszkania służbowe wykupili współpracownicy G.Schetyny z ministerstwa w tym. K.Bondyrak i W.Brochowicz

– Hanna Gronkiewicz-Waltz buduje oczyszczalnie ścieków za 564 mln euro, najdroższą na świecie. To o 265 mln euro drożej niż w najtańszej ofercie. Ta sama firma buduje identyczna oczyszczalnię w Turcji za 108 mln euro. Podoba oczyszczalnia została wybudowana w Budapeszcie za 250mln. euro.

– Mirosław Drzewiecki, czyli słynny „Miro” lobbował za 50 krotnym zmniejszeniem podatku dla pól golfowych. Jan Wejchert, współwłaściciel „grupy ITI”, telewizji „TVN” i „Wejchert Golf Club” nie będzie teraz musiał zapłacić 700 tys. zł a niespełna 13 tys. podatku.

– Karpiniuk: Wybierzecie kandydata PO będą pieniądze na szpital!

– Grupa Eskadra, agencja reklamowa, która była zaangażowana w kampanię wyborczą Platformy Obywatelskiej dostaje zlecenia z rządu. W większości bez przetargu

– Norbert Wojnarowski PO jest jest prywatnie udziałowcem firmy handlującej długami szpitali i wspólnie z żoną ma 48% udziałów w firmie Progres. Zgłosił ustawę w której wierzyciele mogą przejąć szpital za długi.

– NFZ zabrał 80tyś. obłożnie chorych domowe pielęgniarki.

– Wielka dziura w ZUS, brak pieniędzy na bieżące wypłaty. Deficyt funduszy ubezpieczeniowych w zeszłym roku przekroczył 9 mld zł. Trzeba było powiadamiać UE. prof. Stanisław Gomułka z BBC twierdzi, ze to wina rządu.

– Europejska Agencja do spraw Leków odrzuca wszystkie argumenty resortu zdrowia, który nie chce kupić szczepionek na nową grypę. A Ewę Kopacz nazywa populistką. Lobbysta firm farmaceutycznych zasiadła w ławach sejmowych podczas debaty o szczepionkach.

– Mirosław Sekuła z PO umorzył długi a następnie sprzedał hutę Zabrze za 750tyś zł. Biznesmen który kupił hutę zaraz sprzedał zarabiając kilkaset razy więcej.

– Resort finansów przygotowuje rewolucyjne zmiany w opłatach za samochody. Najwięcej zapłacą kierowcy jeżdżący motoryzacyjnymi starociami: 3 tys. zł za auto sprzed 1992 r. Właściciele pojazdów, których wiek nie przekracza 9 lat, zapłacą około 500 zł

– Ministrowie naciskali na Urząd Skarbowy aby nie egzekwował 900 milionów zł podatku od Rafinerii Trzebinia której szef zamieszany jest w nielegalny handel i oszukiwanie fiskusa. CBA i prokuratura bada sprawę.

– Narodowy Fundusz Zdrowia zakazał leczenia chemioterapia niestandardową tym szpitalom, w których nie pracują wojewódzcy konsultanci ds. onkologii.liczba placówek w których można uzyskać pomoc gwałtownie się zmniejszyła. Zaprzestanie Leczenia oznacza progresję choroby a to oznacza odmowe NFZ na kontynuacje leczenia.

– Ministerstwo rolnictwa blokowało inwestycje IKEI za 380mln euro jak sie później okazało do inwestycji jednak doszło. Minister nie chciał oddać ugorów pod fabrykę nazywając cenne rolniczo.

– Kolejna restrykcja, aby dostać becikowe matka musi przedstawić dokument, że od 10 tygodnia ciąży jest pod opieka ginekologa. Nie przewidziano tylko, że niektóre kobiety miesiączkują będąc w ciąży lub nie chcą na siłę iść do lekarza.

– Jeśli ktoś płacił w czasie swojego życia częściowo KRUS i ZUS to jeśli będzie chciał np. dostac emeryturę z KRUS to składki wpłacone za ZUS przepadają.

– Ministerstwo Zdrowia zakazuje sklepom zielarsko-medycznym sprzedaży kolejnych podstawowych produktów leczniczych, a to grozi ich likwidacją – alarmuje Urszula Jarosz z Izby Zielarskiej.

– Od początku rządów koalicji PO-PSL zatrudnienie w administracji wzrosło o 10 procent – pisze „Rzeczpospolita”wynagrodzenia dla urzędników doszły do kwoty 25 miliardów złotych.

– Rząd sprzedaje akcje PZU po zaniżonej cenie, kupujący od razu zyskują 231%

– Obecny minister MSWiA Jerzy Miler bez przetargu wybrał system informatyczny za 4 miliony

– Sikorski kupił 76 foteli po 10tys każdy

– Nieoczekiwane odwołanie przez premiera Przemysława Guły z funkcji szefa Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wywołało lawinę rezygnacji. W geście protestu z pracy odeszło 10 osób, w tym wszyscy eksperci z kluczowego wydziału analiz zagrożeń
Bruksela zarzuca Polsce, że nie wdrożyła dyrektywy przeciwpowodziowej i mamy co mamy.

– Afera Kudryckiej ? kontrola na UJ w związku z jedną pracą magisterską

– Donald i Grzechu grali w piłkę zaniast głosować. Tego dnia głosowano nad emeryturami dla policjantów

– Ponad 300 naukowców napisało „List w obronie rozumu” do Minister Jolanty Fedak

– Umorzenie śledztwa Kulczyk ? Auganow

– Powstała czarna lista działaczy polonijnych którzy krytykują rząd.

– Cofnięcie nakazy aresztowania dla Ryszarda Krauze bo sam się zgłosił, odmówił złożenia zeznań, z powrotem wrócił zagranicę

– Siłowe usuniecie ludzi z KDT

– Podręczniki do polskiej historii tylko te uzgodnione z Niemcami i Rosją.

– Ministerstwo Edukacji chciało aby z jedynkami można było przejść do następnej klasy. nauczyciele w szoku.

– Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica ? łup wyborczy Platformy Obywatelskiej. Działacze partii Tuska wzięli wszystkie kluczowe stanowiska w państwowej spółce.

– Ryszard Makowski satyryk z kabaretu OTTO stracił pracę w domu kultury bo naśmiewał się z PO

– Należące do Skarbu Państwa spółki węglowe oraz koncern PKN Orlen finansowały działalność fundacji Instytut Studiów Strategicznych żony Bogdana klicha.

– Agencja reklamowa Lowe GGK należąca do koncernu, z którym do początku lutego związany był poseł PO Andrzej Halicki, wygrała przetarg na przeprowadzenie kampanii reklamowej dla rządowej agencji.

– „Chłopcy Drzewieckiego” ze spółki PL.2012 dali sobie premię, 110 tysięcy 846 złotych netto dla każdego członka zarządu.

– Senator Jan Olechaza za ponad 30 metrowe pomieszczenie płaci gminie niecałe dwieście złotych miesięcznie. Co najmniej pięć razy mniej niż przeciętna cena rynkowa,

– Miliony złotych na nagrody, 8 z 17 ministerstw wypłaciło już ponad 30 milionów zł nagród za 2009r.

– Tuska na mecze wożą trzy rządowe limuzyny.

– Komisja „Przyjazne Państwo” zgłosiła projekt ustawy tzw. „Szczypiorkowej”, w myśl której można by wsadzić do więzienia babcię handlującą na ulicy szczypiorkiem ? ustalił „Wprost24″. To nie żart.

– Senatorowie PO chcą walczyć z szarą strefą wśród rolników, którzy sprzedają własne sery, dżemy czy wędliny i nie płacą od tego podatków.

– Przekazy dnia aby politycy wiedzieli co mówić.

– Posłanka PO Krystyna Skowrońska głosowała na 4 ręce, ale nie ma afery. Gdy zrobili to politycy SLD skończyło sie na odebraniu immunitetów.

– Prezydent Szczecina Piotr Krzystka PO, pozwał do sądu internautów którzy go krytykowali. Teraz pozna ich tożsamość. Komentarze to finał afery mieszkaniowej w którą Krzystek był uwikłany (wyrok sądowy zmusił go do oddania 170-metrowego mieszkania komunalnego, które w 2000 r. bezprawnie otrzymał, a potem za grosze wykupił na własność). W zawiadomieniu do prokuratury cytował wpisy: „kompletny gamoń”, „zakłamany drań i oszust”, „łgarz” czy „nędzny złodziejaszek”.

– Maciej Grabowski doradzał zarówno Platformie, jak i doradzał i pracował dla Casinos Poland Sobiesiaka, największej sieci kasyn w Polsce. Grabowski jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi PO, współtwórcą jej sukcesów w wyborach. To on przygotował Donalda Tuska przed ostatnimi wyborami do wygranej debaty telewizyjnej z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

– Ministerstwo Sportu zorganizowało szkolenie dla samorządowców ws. Euro w… hotelu Marriott za 691zl za noc. Oprócz drogich noclegów i posiłków podatnicy ufundowali im salę fitness, basen i saunę. W zawiadomieniu o warsztatach przestrzegano ich uczestników, by ?podczas pakowania podróżnych bagaży? nie zapomnieli slipek. Impreza kosztowała 29 800 a polegała na wysłuchaniu konferencji na której wystąpiła pro-gejowska organizacja.

– Miasto Warszawa chojnie wspiera duże imprezy. Dali dotacje 600tys zł na dofinansowanie koncertu AC/DC, 1,4 miliona na turniej tenisowy.

– Miasto Warszawa wydało prawie 440tyś zł na szkolenia pracowników ratusza z jezyja angileskiego. Bez przetargu bo urzędnicy zajmują sie powodzią i nie mieli na to czasu.

– Miasto Warszawa za sponsorowało spotkanie „integracyjno-rekreacyjne” dla pracowników Metra Warszawskiego i ich rodzin za 200tyś. Firma która je organizowała dostała zlecenie bez przetargu.

– Druga afera pompowania kół. Pierwsza miała miejsce przed rządami PO, wtedy G.Schetyna zapisywał do partii fikcyjnych ludzi i nieboszczyków. Teraz jak PO rządzi znowu robią jaja, politycy PO za jednym zamachem chcieli zapisać do partii 4,5 tys. fikcyjnych członków! Próbę ostatecznie udaremniły władze Platformy. Najwięcej dusz było w Krakowie, Katarzyna Matusik-Lipiec i Łukasz Gibała chcieli zapisać 700 osób. W Gorzowie Wielkopolskim (szefową regionu jest posłanka Bożenna Bukiewicz), doszło do próby dopisania 500 fikcyjnych członków.

– Składka zdrowotna pójdzie w górę w zamian za ulgę podatkową na prywatną polisę medyczną – ujawnia „Dziennik Gazeta Prawna” A mówili obniżymy podatki a polisa ma wzrosnąć do 12%. Czy ta prywatna polisa medyczna nie jes początkiem prywatyzacji medycyny?

– Nowe podatki od gazu, prądu i paliwa pod płaszczykiem ochrony środowiska. Adam Ambrozik z Konfederacji Pracodawców Polskich mówi wprost: rząd chce wprowadzić tylnymi drzwiami kolejne daniny

– PO i PSL wstrzymało sie od głosu w sprawie debaty o krzyżach co dało pole do popisu zwolennikom usuwania krzyży ze szkół.

– Szef Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy wygrał w sądzie z Kopacz za niepłacenie za zabiegi. Duża część szpitali myśli nad tym samym. Po przekroczeniu limitu NFZ juz nie płaci szpitalom za wykonane zabiegi które nie ratują życia a pacjenci przychodzą. Szpital w Wolsztynie (Wielkopolska) odwołał ponad 150 operacji ponieważ nie było pewne czy ratują życie.

– Pisarze, tłumacze, redaktorzy, wydawcy i bibliotekarze – ok. dwustu osób podpisało się pod listem otwartym do premiera Donalda Tuska protestującym przeciwko likwidacji bibliotek w małych miejscowościach. Minister Hall chce likwidować biblioteki ponieważ nie przynoszą zysku.

– Minister zdrowia zmieniło listę leków dostępnych dla punktów aptecznych. Inne leki może sprzedawać apteka w mieście a inne apteka na wsi.

– Rząd PO-PSL przekroczył wszystkie granice, za wyjazdy urzędników za granice płacimy 1 miliard zł. Nasi urzędnicy upodobali sobie kraje egzotyczne na wyjazdy na szkolenia. Nepal, Korea południowa, Wietnam, tam wyjeżdżają urzędnicy z ministerstwa pracy mimo że takie same szkolenia odbywają się w Europie. Ministerstwo Kultury upodobało sobie Senegal, Togo,i Kubę a celem wyjazdu jest… ochrona polskich zabytków i dóbr kultury. Tak ogromne sumy przeznaczane na zagraniczne wyjazdy dowodzą całkowitej nieodpowiedzialności polskich urzędników w gospodarowaniu publicznymi pieniędzmi – mówi Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma 516 służbowych aut, ZUS ponad 300 aut. We wszystkich ministerstwach jest ponad 100tyś służbowych telefonów.

– Po raz pierwszy Polska dopłaciła do budżetu Unii, i to 1,5 miliarda. fachowcy z PO-PSL nie wykonali nawet swojego budżetu, pozyskali mniej o 20 miliardów. Przeczytaj art. „Kolejny cud Tuska: dopłacamy do Unii”

– PO, Zbigniew Chlebowski po aferze zbunkrował się w domu na dwa miesiące ale sam sobie napisal usprawiedliwienie i dostał 25tyś poborów z czasu gdy nie pracował.

– Wojewoda PO nie dopuścił do usunięcia pomniku wdzieczności dla armi czerwonej w Legnicy.

– Polityk PO „W zyciu tak już jest, że nie raz planujemy różne rzeczy, a potem natrafiamy na trudności. Dzieciom to nie zaszkodzi (zabranie z domu) nauczy je odporności na podobne problemy w przyszłości”

– Lobbyści z TESCO napisali sobie ustawę w ramach przyjaznego państwa palikota

– Lobbyści z stowarzyszenia „Bez Dioksyn” napisali sobie projekt nowelizacji ustawy w ramach komisji palikota.

– Komandosi GROM grali w piłke z Tuskiem. To niewyobrażalny skandal – ocenił w Radiu ZET Jerzy Szmajdziński z SLD

– Ministerstwo Środowiska płaciło za sponsorowane artykuły Gazecie Wyborczej. Kosztowało to 61,22tyś zł. W sumie były to dwa artykuły za 47,8 tys i wyświetlenie na stronie gazety za 13,42 tys. zł.

– Warszawa nie lepsza, HGW daje kontrakt Agorze na 220tys, mowa nie została opublikowana w Księdze Zamówień Publicznych

– Polska odnotowuje wielka porażkę w UE w czasie gdy Sikorski nie wiedział czy kandyduje na szefa NATO. Chodzi o projekt kształtu służb zewnętrznych UE (EEAS) w której nie be dzie miejsca dla Polaków.

– Senator PO z Wrocławia wynajął pomieszczenie biurowe od magistratu za 300zł gdzie za taka cenę trudno znaleźć studentowi mieszkanie i to w nienajlepszym miejscu. A senator wynajął pomieszczenie na biur w atrakcyjnym miejscu w którym stawka za m2 to min. 50zł

– Afera z PARP, pieniądze nie dostali najlepsi a pierwsi z listy.

– Bronisław komorowski żądał od byłej szefowej Kancelarii Sejmu przekazywania sprawozdań o wizytach u posłów. Nie ugięła się, więc straciła stanowisko. Ceniona przez posłów wszystkich partii politycznych, Fidelus-Ninkiewicz pracowała w Kancelarii Sejmu 11 lat.

– Bocheńskie starostwo płaciło agencji reklamowej „Wenecja” za poprawienie wizerunku urzędy, właścicielem agencji jest żona Andrzeja Wyrobca, obecnego skarbnika Platformy Obywatelskiej

– Premier zamiast głosować o dodatku do emerytur grał w piłkę. PO i PSL przegłosowali brak dodatku.

– Pijani ludzie Komorowskiego nad grobem Anny Walentynowicz
Na Damiana Raczkowskiego (szef podlaskiej PO) głosowało więcej osób niz było wyborców. Skandal.

– Naciski na prokuratorów aby oskarżali poprzednia ekipę za czasów PIS „To mnie za to przeniosą do Gołdapi lub Suwałk” za to, ze prokurator nie chciał oskarżyć Ziobry,

– Odwołano szefową Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie za brak postępów i nie wszczynanie sprawy „łapówkarskiej” przeciwko Kamińskiemu

– Czuma mianował na prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego, SBka który szantażem wymuszał współpracę z bezpieką.Trzeci minister sprawiedliwości zanim powołał nowego prokuratora generalnego to obsadził na stanowiskach nowych prokuratorów ludzi Edwarda Zalewskiego.

– W sprawie olewnika trzech morderców i strażnik więzienny popełniają samobójstwo.

– Samobójstwo popełnia dyrektor generalny Kancelarii Premiera Grzegorz Michniewicz, w trakcie badania przez prokuraturę ewentualnego przecieku z kancelarii premiera ws. afery hazardowej.

– Samobójstwo popełnia „Iwan” świadek ws. zabójstwa Papały. Media piszą, ze bał sie o rodzine.

– Samobójstwo przez głodówkę Rumuna zatrzymanego Claudiu Crulica zatrzymanego za domniemana kradzież, po śmierci znajduje się świadek który dał mu alibi.

– Prokuratura wszczyna postępowania dyscyplinarne dla prokuratorów krytykujących swoich przełożonych. Zarzuty usłyszała Małgorzata Bednarek prezes stowarzyszenia „Ad Vocem”. Obwinionym jest też prokurator Jarosław Duś. Przed sejmową komisją śledczą powiedział, że jest szykanowany przez swoich przełożonych. Zaś mediom ujawnił, że nie pozwolono mu przesłuchać Stefana Niesiołowskiego z PO. Kłopoty ma też słupski prokurator Marcin Natkaniec, który chciał stawiać zarzuty lokalnemu wójtowi

– Warszawski prokurator zaproponował kobiecie seks w zamian za umorzenie sprawy. Przyłapano go, gdy w swoim gabinecie stał rozebrany do slipów i zamierzał odbyć stosunek ze sklepową złodziejką. Mimo że od tych zdarzeń minęło półtora miesiąca Konrad P. nadal nie ma postawionych zarzutów!!!

– 178 aptekarzy wytoczy proces ministerstwu zdrowia. Chodzi o przepisy pełne wad które mogą świadczyć o niekompetencji urzędników.

– Rodziny ofiar żołnierzy z Afganistanu prowadzą własne śledztwa w sprawie śmierci ich członów rodzin. Robią tak ponieważ wykryli, ze wojsko kręci wałki nt. ich śmierci. Opowiastki wojskowych nie zgadzają się z sekcja zwłok. Jest też wątek w którym ludzie Bogdana Klicha wysłał chorążego aby dowodził oficerami ponieważ chorąży bez doświadczenia nie będzie negował wskazówek dowództwa.

– UE skazała nas na karę 31 799 euro za każdy dzień zwłoki w poprawieniu ustawy regulującej hazard
Ministerstwo Sprawiedliwości odkryło nieprawidłowości w ochronie tajnych danych w kilku prokuraturach. Zamiast sprawdzić pozostałe, kontrole zawieszono, a kontrolerów wyrzucono z pracy – ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”. Szefem resortu był wtedy Zbigniew Ćwiąkalski.

http://miziaforum.wordpress.com/2010/12/05/tak-bylo-tak-jest-ale-tak-byc-nie-musi/

Przeczytaj także:

AFERY PRAWA – BEZPRAWIE A PRAWO

Rodak – politycznie niepoprawny

Niezależny Serwis Informacyjny

 

 

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

POlska dla POlaków – „dla przekrętów i bydlaków”

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

– Afera hazardowa. Wszyscy zamieszani w wałki na hazardzie znali się od dawna. Chlebowski, Schetyna, Sobiesiak, Drzewiecki, Rosół. Stenogramy i dużo info jest w internecie. Dodatkowo spotkania na cmentarzu i wkręcanie córki sobiesiaka do totalizatora.Sama śmietanka Platformy to wałkarze. Straty podatników to 500mln zł. Jest tez drugie dno, oni robili interesy już dużo wcześniej przy wyciągach z prezesem koła PO w Czorsztynie Lechem Janczym.
– Wiceprzewodniczący PO Waldy Dzikowski był podejrzany o korupcje przy inwestycjach za 5mln. ale PO nie pozwolił na uchylenie immunitetu aby proces mógłby sie rozpocząć. Sprawa będzie umorzona do czasu wygaśnięcia immunitetu.
– Afera Tomasza Misiaka i firmy Work Service. Biznes na zwolnionych stoczniowcach bez przetargu i pisanie ustawy pod firmę. Misiak robił też interesy z poczta na kwotę 12 mln gdy w tym samym czasie pracował nad zmianami w poczcie.
– Spółka MGGP żony Grada i kolegi wygrywa rządowe przetargi. Kosztuje to polskich podatników 400mln unijnej kary
– Afery korupcyjne Prezydenta Sopotu. PO broni swojego człowieka. Gangsterzy zatrudniają syna członka PO.
– Afera Zbigniewa Pawłowicza, senatora PO. 10 milionów państwowej dotacji dla swojej kliniki.
– Radny PO Leszek N. chronił gangsterów ze Szczecina
– Cezary Jakubowski z PO to złapany łapówkarz
– Radny Majdan chciał udowodnić przed sądem, że policjant chciał mu dac „z główki” w kolano ale sąd nie dał wiary i go skazał.
– Sprawa kupna aneksu do raportu o likwidacji WSI i niechlubna rola w nim Komorowskiego i jego kolegi dwukrotnie szkolonego przez KGB w latach 80, miotanie się w zeznaniach komorowskiego
– Szef krakowskiej PO Paweł Sularz zamieszany w sprawe prania brudnych pieniędzy w spółce Creation. Spółka wykręciła wałek na 50 milionów euro.
– Prezes ZUS Sylwester R z PO zatrzymany za korupcję przy budowie siedziby za 30 milionów. Grozi mu 10 lat.
– Michał Ł. i Cezary A złapani za posiadanie narkotyków. Ten drugi ja sam mówił, dorobił sie pierwszego miliona pracując fizycznie zbierając truskawki za granicą. Chyba były ze złota.
– przyjazne państwo i ustawa o odrolnienu działek. Czyli jak zbic fortunę w jeden dzień
– Lody Palikota (jest on wiceprzewodniczący partii) i zdrojewskiego w warszawskich łazienkach
– Lody Palikota i Studentów co wpłacali na jego kampanię po 20tyś ze swojego kieszonkowego. Dziś ci studenci pracują w urzędach.
– Lobbyści Tesco napisali sobie ustawę pod przykrywka komisji Palikota.
– Krzysztof Grzegorek, wiceministrowi usnęło się na podłodze korytarzu a Sławomira Miłeka z pijaństwa zabrała karetka. Dodatkowo Grzegorek podejrzewany o przekupstwo i mataczenie.
– Wiceminister Maciej Trzeciak i jego wały na dopłatach UE
– Wałki przy zakupach w MON, wynegocjowane ceny za Bryzy były trzy razy większe niż ich rynkowa wartość. Klich chciał kupić łudz podwodna bez przetargu i bez zapoznania się z parametrami technicznymi.
– Syn ministra kultury Stanisław Z. dwa razy został złapany na handlu narkotykami, został zwolniony bo to była niska szkodliwość społeczna czynu
– wiceminister edukacji Krzysztof Stanowski wygrywa konkurs współorganizowany przez MEN i otrzyma 650 tys. zł publicznej dotacji
– Żona wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego robi interesy z ministerstwem środowiska
– Miliard euro straciliśmy ponieważ resort pisał ustawę pod fundacje ministra, Maciejowi Nowickiemu miało zależeć, by ogromnymi pieniędzmi ze sprzedaży praw do emisji gazów cieplarnianych obracała fundacja, której był prezesem przez 15 lat.
– Afera senatora PO Abgarowicza. Wielokrotnie kłamał i wykręcił wała na 700tyś zł.
– Poseł PO Norbert Wojnarowski handlował długami szpitali i jednocześnie pracował nad ustawa o ZOZach
– Piotr Czubiński PO podejrzewany o korupcję
– Sprawa Długów Posła Chlebowskiego w Żarowie. Nowy burmistrz od razu zrezygnował z funkcji gdy zobaczył, ze długi sięgają 70% rocznych dochodów.
– Łukasz Lorentowicz, były asystent posłanki Beaty Sawickiej, twierdzi, że Sawicka, a także Mirosław Drzewiecki, naciskali na niego, by składał korzystne dla Platformy zeznania.
– Wałki przy budowy orlikow, faworyzowano konkretne firmy. Sprawa zajęła się CBA
– NIK stwierdził, że ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz ustawiała konkursy w ratuszu pod konkretnych ludzi.
– Łukasz J. Brud, sekretarz warszawskiej Platformy i szef ochockiego OSiR-u ma zarzuty prokuratorskie.
– Doradcą Kopacz, Jan Gołąb opłacany przez koncerny farmaceutyczne. Inny doradca Lech Barycki opłacany przez firmę Falck Medycyna
– Posłanka PO Lidia Staroń kupiła działkę pod swoim pawilonem usługowym za 749zł. Ziemie miała w dzierżawie. Okazuje się, ze wszystkie dokumenty o wybudowaniu pawilonu zniknęły. Dodatkowo zataiła dochody z oświadczeniu majątkowym.
– Mirosław B z PO,były dyrektor departamentu mienia i inwestycji w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie chciał sprzedac za łapówke pałac Potockich w Olesinie koło Kurowa. Złapali go. Chciał 80tyś a pałac warty 8 milionów.
– Senator PO Roman Ludwiczuk wywiną wała na 138 531 zł miastu Wałbrzych
– Poseł Miron Sycz z PO wykręcił wałka na 40tyś Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska
– Sawimed, spółka M.Sawickiego (PSL) i jego żony stara się o 4,5mln. zł od wojewody mazowieckiego… tez z PSL. Wcześniej Już spółka wywineła wałka przy nabywaniu ziemi w ustnym przetargu gdzie M.Sawicki był wójtem.
– Piotr Czubiński z PO usłyszał zarzuty w związku z nieprawidłowościami w finansach SUK i braki w kasie. Prokuratura ma też podobno mocne dowody na jego korupcję ale na razie nic nie ujawniają, czekają na ekspertyzę. Broni go Palikot.
– Krzysztof Lisek to prominentny polityk PO i jeden z bliskich współpracowników premiera Donalda Tuska. Jest on członkiem Rady Krajowej oraz wiceprzewodniczącym Regionu Pomorskiego Platformy Obywatelskiej. Pierwszy polski Europoseł pozbawiany immunitetu.
– Firma Zony Sławomira Nitrasa (PO) E-Plus dostaje zlecenia państwowe w zachodniopomorskim, sprawę bada CBA. Chodzi tez o spółkę Żwirex, w której udziały ma ojciec radnego PO i szwagra Nitrasa Stanisław Gzyl
– Przedsiębiorca, który wygrał ponad pięćdziesiąt przetargów na budowę boisk, ma zarzuty korupcyjne. Chodzi o Konrada Sobeckiego, i jego firma Tamex, prokuratura postawiła mu sześć zarzutów tzw. korupcji czynnej. Wszystkie mają związek z zamówieniami publicznymi na budowę lub modernizację obiektów sportowych
– Marcin Rosół z PO, człowiek z przeszłością który bardzo szybko awansował. Potchneła mu się noga gdy chciał wkręcić córkę Sobiesiaka do władz totalizatora.
– Szczeciński radny PO Paweł Gzyl zataił dochody w swoim oświadczeniu majątkowym. Zapomniał dopisać, ze że zasiadał w dwóch radach nadzorczych: Pogoni Szczecin i Bioenergetyki Polskiej S.A i że w ciągu roku wzbogacił się o 1,5 miliona złotych ale CBA przyłapało radnego.
– Lokalni politycy PO z podwrocławskiego Milicza szantażowali i zwalniali z pracy niewygodnych aby zapewnić sobie rządy. Próby szantarzu zostały nagrane.
– Brat „Mira” Drzewieckiego Dariusz skladał propozycje kontraktów na orliki, budowę stadionów na Euro i odcinka autostrady A2 austriackiej spółce. Dareczek nie jest głupi, jest restauratorem a do koordynacji projektów wynajął wille pod łodzia. Został złapany przez CBA.
– Wały w szefostwa Terminalu Promowego Świnoujście, zamieszani politycy z platformy, Bartłomiej Pachis, szef polickiej PO,działacz PO Jarosław Siergiej. Chodziło o umowę na ponad 500 tys. zł zawartą z Danielem Dziwulskim, wieloletnim współorganizatorem kampanii wyborczych poseł PO Magdaleny Kochan
– Agenci CBA zatrzymali  kierownika szprotawskiego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Mirosława K., jednocześnie szefa PO w powiecie żagańskim.
Treść listu gen. Petelickiego do premiera Tuska i wały Bogdana Klicha (link), warto poczytać.

Posłanka PO Iwona Guzowska ma poważne kłopoty. Niegdyś sportsmenka (Kick-boxing) oraz celebrytka (Brała udział w programie „BAR V.I.P), stanęła przed sądem jako oskarżona o oszustwo.

http://miziaforum.wordpress.com/2010/12/03/polska-dla-polakow-dla-przekretow-i-bydlakow/

Posted in Afery i przekręty, Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Śpiewające koniki – dla odprężenia i relaksu!

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

http://humor.urbanski.org/content/view/132/59/lang,/

ŚPIEWAJĄCE KONIKI – posłuchaj jak śpiewa koński chórek. Możesz posłuchać także każdego z konika z osobna. Wystarczy tylko kliknąć na któregoś konika aby wydobyć z niego dźwięk:) Dobrej zabawy życzy wasz BobiBobi

Posted in Kabarety i rozrywka | Leave a Comment »

Czego nas uczy Maria Rodziewiczówna

Posted by tadeo w dniu 2 kwietnia 2011

Maria Rodziewiczówna

….Maria Rodziewiczówna zaś jest pisarką całkowicie zapomnianą, jej książek nikt nie wydaje już od kilku lat, warto je więc gromadzić, bo może przyjść taki moment, że za całą ochronę przez złem zostanie nam tylko ona i książeczka do nabożeństwa. Niedługo zaś jakieś cwaniaki zaczną wykupywać jej książki z bibliotek i lub odbierać je za darmo by nie zawalały miejsca na półkach przeznaczonych pod harlequiny. Potem sprzedadzą je w skupie makulatury, a pieniążki przepiją.

Nie ma tutaj miejsca na to, bym przypominał cały życiorys Marii Rodziewiczówny, powiem tylko, że ta święta kobieta przeżyła klęskę wszystkich swoich marzeń, widziała zaprzepaszczenie całej wielowiekowej pracy swoich przodków i triumf wrogów. Kiedy umierała na folwarku pod Skierniewicami, cudem ocalona z płonącej Warszawy, nie przypuszczała zapewne, że Polska, taka jaką znała, Polska szlachecka, katolicka i tradycyjna ma przed sobą jakąś przyszłość. Myślę, że Maria Rodziewiczówna umarła z poczuciem klęski totalnej.

Klęską było dla niej odzyskanie niepodległości w 1918 roku, bo niepodległość ta budowana była przez dziesięć z górą lat kosztem klasy, z której się wywodziła. Klasy, która ocaliła Polskę i tradycję w swoich domach i w swoich sercach. Nowa Polska, kraj socjalistów i endeków rościła sobie prawo do tego sukcesu. Grabski z Daszyńskim uważali za pełnoprawnych obywateli nowej Polski tych jedynie, którzy mogli stać się klientami nowej klasy urzędniczej, bez względu na narodowość, wyznanie i zasługi. W czasie kiedy odbierano herby i parcelowano majątki pod osadnictwo wojskowe nie zapewniając osadnikom nic prócz nędznego kredytu, Maria Rodziewiczówa z własnych, wyszarpywanych ziemi ciężką pracą pieniędzy budowała świetlice wiejskie, odbudowywała żydowski heder i pomagała prawosławnym chłopom. Ci sami chłopi spluwali potem za nią, kiedy odwróciła się plecami, bo była wszak dziedziczką i panią. Tak samo zachowywali się polscy urzędnicy, którym zdawało się, że polityka i historia stanęły w miejscu i teraz będzie już sprawiedliwie i pięknie, jeśli tylko uda się im rozprawić z tymi anachronicznymi i niedzisiejszymi ziemianami. Przez połowę życia II Rzeczpospolitej państwo zajmowało się systematycznym ograbianiem swoich najwierniejszych i najlepszych obywateli, kokietując jednocześnie tych wszystkich, którzy z tego państwa czerpali niezasłużone zyski lub wręcz je zwalczali dążąc do oderwania kresów od Polski.

Maria Rodziewiczówna pisała o tym książki, pisała także książki o pracy i ziemi. Czyli dwóch najważniejszych dla niej sprawach. My jednak nie czytamy dziś jej książek, bo ktoś nam kiedyś powiedział, że są anachroniczne, napisane słabo i bez polotu. Tak jakby Żeromski – czołowy społecznik – w rzeczywistości oszust i hochsztapler literacki – pisał z polotem. Myślę, że komuna tak łatwo poradziła sobie z Polską i Polakami po II wojnie światowej, bo połowę roboty odwaliły za nią przedwojenne rządy, które zajmowały się wydawaniem setek kilogramów ustaw przez zamachem majowym. Ustaw wymierzonych w klasę posiadającą, która w każdym innym kraju i systemie byłaby chroniona i wspomagana…

http://coryllus.salon24.pl/255795,czego-nas-uczy-maria-rodziewiczowna

Posted in Książki (e-book) | Leave a Comment »