WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • Okaż mi Boże Miłosierdzie

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • Nie wstydź się Jezusa

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for 6 lutego, 2011

Jeden wywiad, sześć kłamstw

Posted by tadeo w dniu 6 lutego 2011

Coraz mniej się dziwię, że Donald Tusk prowadzi tak kuriozalną politykę gospodarczą. Jak czytam wywody jego głównego doradcy, ekonomisty i byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego to zaczynam dostrzegać przyczyny. Największą wadą Tuska jest niestety to, że nie ma kompletnego pojęcia o gospodarce i w tej materii bezkrytycznie słucha swojego przyjaciela z boiska, Jana Krzysztofa Bieleckiego. A ten ględzi, mówiąc kolokwialnie, jak potłuczony. Wczoraj na Onet.pl zamieszczono z nim wywiad, który zainspirował mnie do napisania poniższego tekstu. W tym dość krótkim wywiadzie znalazłem aż sześć kłamstw byłego premiera i byłego prezesa PEKAO SA.

1.„Ten rząd nie jest zainteresowany doraźnymi rozwiązaniami, ale ma koncepcję średnioterminową na 5-10 lat”.

Tę rewolucyjną tezę Bielecki uzasadnia następująco: „Środowiska OFE podpowiadały premierowi, że skoro rząd czuje presję kryzysu międzynarodowego, to dobrze byłoby zawiesić transfery na dwa lata lub na rok. To działanie krótkoterminowe i doraźne, żeby kupić czas. Tego Tusk nie zrobił”.

No więc nie zawiesił przekazywania składek do OFE na rok, dwa, ale na … zawsze. Oznacza to, że rząd ma koncepcję… średnioterminową.  Łatanie dziury budżetowej z nie swoich pieniędzy, z oszczędności obywateli (równie dobrze rząd mógłby łatać dziurę z pieniędzy gromadzonych przez obywateli na lokatach bankowych) jest jak najbardziej działaniem doraźnym, a do tego nieuczciwym.

 

2. „ …dziura generowana przez OFE w perspektywie kilkudziesięciu lat to 1500 mld”

OFE nie generuje żadnej dziury budżetowej, gdyż nie stanowi kosztu dla budżetu. Wpłacane do nich środki pieniężne pochodzą ze składek, które wpłacają obywatele do ZUS. Ww. zdanie jest zamierzonym kłamstwem, manipulacją i kpiną z inteligencji młodych i wykształconych obywateli.

 

3. „Realizacja pomysłu PiS, oznaczałaby, że Polska stałaby się państwem niestabilnym, co odstraszyłoby inwestorów od kupowania naszych obligacji”

Dla przypomnienia PiS proponuje dobrowolność wyboru, czy dany obywatel chce oszczędzać w ZUS czy w OFE, z możliwością zmiany decyzji co 2 lata. Takie rozwiązanie mogłoby wywołać niestabilność tylko w przypadku masowej zmiany zdania i przechodzenia klientów ZUS do OFE (w przeciwnym kierunku zmiana jest korzystna dla budżetu). Zachowania masowe w tym wypadku nie są możliwe, ponieważ termin zapadalności podejmowania decyzji nie jest jednakowy dla wszystkich klientów. Mówiąc prościej, dla różnych uczestników systemu termin zmiany decyzji będzie przypadał w różnych okresach. Od kupowania polskich obligacji inwestorów odstrasza dzisiaj decyzja rządu o drastycznym ograniczeniu wpłat do OFE, co świadczy o bardzo słabej kondycji polskich finansów.

 

4. „Jak pan widzi tam (na „zegarze Balcerowicza”- przyp. ZzB) 700 mld złotych, to z tego 200 mld jest długiem zaciągniętym na OFE. Będzie pan miał swoje cudowne oszczędności w OFE, ale na koniec zostanie pan, jako podatnik i obywatel, z długiem, jakie państwo zaciągnęło na OFE. To tak jak by pan brał kredyt w banku po to, żeby założyć lokatę.”

Nikt nie zaciąga długów na OFE. Środki tam się znajdujące pochodzą z wpłat do ZUSu składek przez pracujących Polaków.

 

5. „PO zmienia Polskę, ale w dialogu społecznym.”

PO nie zmienia Polski w dialogu społecznym, gdyż z nikim swoich decyzji nie uzgadnia a ze społeczeństwem nie prowadzi żadnego dialogu. Wszelkie słowa krytyki i ostrzeżenia ekspertów i przedsiębiorców traktowane są jako atak na rząd, a „krytykujący zaprzedali duszę diabłu”.

 

6. „Zyta Gilowska popełniła błąd obniżając podatki i składkę rentową. Szczęśliwie nie było to aż takim problemem, bo przyszła największa recesja światowa od 80 lat, i te obniżki podtrzymały konsumpcję, a nie przegrzały gospodarkę. Ale skutkiem tych działań jest też ten duży deficyt, z którym się borykamy.”

Zyta Gilowska podejmowała decyzje na podstawie otoczenia makroekonomicznego w jakim się gospodarka wówczas znajdowała i miała na celu umocnienie fundamentów wzrostu PKB w Polsce. Na dynamikę wzrostu Produktu Krajowego Brutto składają się cztery czynniki: eksport netto, inwestycje, wydatki rządowe i najważniejszy – popyt wewnętrzny, tzw. konsumpcja. Najbardziej na światową dekoniunkturę gospodarczą narażony jest eksport, a najmniej popyt wewnętrzny. Dlatego gospodarka o wysokim współczynniku popytu wewnętrznego jest najmniej podatna na zewnętrzną dekoniunkturę gospodarczą. Odwrotnie sytuacja ta wygląda w przypadku wysokiego udziału eksportu netto w dynamice wzrostu PKB. Pochłonięte kryzysem państwa, które dotychczas importowały, zamawiają mniej, co wpływa na sytuację gospodarczą eksportera. Obniżając podatki Zyta Gilowska miała na celu zwiększenie udziału popytu wewnętrznego (jeśli społeczeństwo ma więcej pieniędzy, to więcej wydaje) w ogólnej dynamice PKB. Dzięki obniżce, w kieszeniach Polaków pozostało dodatkowo 25 miliardów złotych, wskutek czego dynamika wzrostu PKB w czasach kryzysu była dodatnia. Jeśli rząd PO uznałby, że ustawa Zyty Gilowskiej zmniejszająca podatki jest niekorzystna, niewątpliwie by ją zniósł. Ale jednak tego nie zrobił. Wiedział bowiem, że jej zniesienie spowoduje, iż zielona wyspa zatonęłaby w czerwonym morzu. Nie mniej jednak nie przeszkadza to Bieleckiemu zaprzeczyć samemu sobie, mówiąc że Gilowska popełniła błąd. Nie rozumie, że gdyby nie jej decyzja, po raz pierwszy od dwudziestu lat mielibyśmy w Polsce spadek PKB, a deficyt byłby dużo wyższy niż dzisiaj. Kuriozalne brzmi w ustach liberała stwierdzenie, że obniżenie podatków to jest niekorzystne dla gospodarki i prowadzi do jej przegrzania. No i ta fraza, że „szczęśliwie się złożyło, że przyszła największa od 80 lat recesja… ”

 

Czy Jan Krzysztof Bielecki rzeczywiście tak myśli jak mówi? Czy może robi dobrą minę do złej gry, stosując tanią propagandę licząc na to, że „ludzie nie są tak głupi jak nam się wydaje, są o wiele głupsi”? Jeśli to pierwsze, to dziwię się że rządził Polską w latach 1990-1991 r., jeśli to drugie, to się zaczynam bać.

 

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rzad-tuska-musi-wprowadzic-zmiany-w-krus,1,4166203,wiadomosc.html

 

Odsłon: 2945 | Tagi: jan krzysztof bielecki

skomentujKomentarze do notki34 |Zgłoś nadużycie
  • O ironio losu !!!
    I ta partia nazywa się „obywatelska”.
    Nazwa powinna trafić do księgi Guinesa jako jako największa niedorzeczność.
    GITA212162 | 07.02.2011 12:15
  • @ @
    Taka wrazliwosc w mediach na odwrocone szaliki a tu nie przypadkowe tylko pozowane z „bykiem” i… cisza.
    PANAREK13370 | 07.02.2011 12:35
  • Niekompetencja plus arogancja Bieleckiego
    Pan Bielecki to facet, który w ciągu ledwie kilku tygodni zamienił życie w mieszkaniu czteropokojowym i Fiacika na zycie ponad stan jako premier. Pamiętam ten skok tegop człowieka i jego zachowanie – od razu stał się nadęty. Jakie miał kompetencje żeby zostać premierem jednego z większych państw europejskich? Prowadził firmę transportową. Dzięki temu stać go było na zakup nowego fiacika (126 p). Gdyby dorobił się pieniedzy dzięki swej wiedzy i kompetencji – gratulowałbym i cieszył się z tego. Ale ktoś, kto zada sobie trud i prześkledzi karierę tego człowieka przypomni sobie karierę Nikodema Dyzmy.
    PLANETAZIEMIA082 | 07.02.2011 12:36
  • Ich bezczelność jest coraz większa!
    Miejmy nadzieje, że ci MWzWM nie są aż tak bardzo głupi i potrafią zrozumieć,
    że sa przez POwskich Mirów, Zdzichów i Rychów bezlitośnie skubani.
    JACEK 103740 | 07.02.2011 12:58
  • Składki do ZUS to składki na dzisiejszych emerytów
    Jeżeli zatem część tych składek przekazuje się do OFE, to trzeba tę właśnie kwotę wygospodarować, aby na bieżąco wypłacać emerytury. 

    W ten sposób wpłaty do OFE zwiększają dług publiczny, co skrzętnie ukrywają ludzie pracujący dla propagandy OFE.

    Teraz od składek lądujących w OFE odejmijmy ich koszty, a od reszty kwoty wydane na zakup obligacji skarbu państwa, to nędzna reszta, ktora pozostaje, jest inwestowana na rzecz przysłego emeryta w sposób tak nieudolny, że byle kryzys na giełdzie kasuje całą tę część składki.

    OFE powinny być w ogóle zlkwidowane, ponieważ służą wyłączne do okradania przyszłych emerytów z ich pieniędzy.

    W najgorszym możliwym przypadku należy dać swobodny wybór: OFE, albo ZUS. Na razie takiego wyboru nie ma i ludzie legalnie są okradani przez właścicieli OFE.

    JAZG27318 | 07.02.2011 13:22
  • @ Autor
    Pan JKB może wypowiadać bezkarnie zacytowane przez Pana słowa przy założeniu ,że mówi do ludzi bezkrytycznych i głupszych od siebie.
    012340141 | 07.02.2011 13:33
  • Wszyscy nasi „politycy” lecą z nami i naszą Ojczyzną w bambuko…
    polecam artykuły które naprawdę warto przeczytać:
     

    Polscy politycy lecą z nami, Narodem w bambuko, wszyscy łącznie z M.Migalskim wiedzą że prawo gospodarcze napisane jest pod zachodnie firmy które co 3-4 lata zmieniają nazwę lub właściciela. Nie płaca żadnych podatków ale za to wyprowadzają z Polski ogromne pieniądze – dzięki temu Polska biednieje, polskie firmy padają jedna po drugiej, naród biednieje, a wystarczyło tak jak proponowałem kiedyś obniżyć ZUS i podatki a nasza Ojczyzna rozwijałaby się w zawrotnym tempie a Polacy żyli by godnie i dostatnio!

    Dzisiaj mamy jedynie jedno wielkie zakłamanie ze strony wszystkich polityków, a robią to tylko po to by nie stracić „koryta” które jest wciąż pełne dzięki nam, Narodowi polskiemu – politycy jednak mają nas Polaków głęboko w d…e im zależy jedynie na kasie, czyli na pełnym „korycie” …Pozdrawiam

 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

„Szło zło przez świat…” czyli SFORA w akcji

Posted by tadeo w dniu 6 lutego 2011

Ludzie wierzący, modląc się i upraszając o coś Boga, dodają sobie najczęściej otuchy i nadziei na spełnienie zawierzonych Najwyższemu intencji tymi oto słowami z Ewangelii według św. Mateusza:

„Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo, gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.” (Mt 7,7-12)

Zapewne wielu z nas w swoich modlitwach nie zapomina również i o Ojczyźnie.

Smoleńska tragedia mogła wielu takich modlących się zdezorientować, skłonić do pesymizmu i zniechęcić. Być może, co nie powinno dziwić, wielu zapytało w myśli:Panie, dlaczego dałeś nam kamień zamiast chleba i węża zamiast ryby? Przecież łakniemy.

Czas jednak upływa i coraz wyraźniej widać, wyłaniający się ze smoleńskiego kamienia chleb, a zza kremlowskiego węża możemy zaobserwować wynurzającą się rybę.

Wzrastająca świadomość i rodzące się dobro narasta szybciej niżby na polskie drogi, dróżki i ścieżki wyruszyło tysiące złotoustych kaznodziejów. Zło staje się bardziej wrzaskliwe, widoczne i tym samym łatwiejsze do zdemaskowania. Czy jest to oznaka rychłej konfrontacji?

Większość rodzin ofiar katastrofy mimo ogromnego bólu czuje w sobie jakąś wielką siłę i misję coraz odważniej wyrażaną publicznie. To wszystko dzieje się wśród histerycznej reakcji zła, która to reakcja coraz bardziej je demaskuje.

Do tej pory zło maskowało się na tyle skutecznie, że wielu naiwnych i zbyt powierzchownie obserwujących to, co dzieje się dookoła, nie potrafiło go dostrzec.

Nic nie dzieje się przypadkowo, żadna ofiara nie jest daremna, a to, co czyni stwórca nigdy od razu nie jest zrozumiałe.

Kiedy więc jednym Bóg przywraca rozum i pozorny kamień oraz węża przemienia w chleb i rybę, innych rozumu pozbawia tak, aby ukazało się ich prawdziwe oblicze.

I taką symboliczną sceną jest skupienie się wokół uosobienia zła, Jerzego Urbana, całej plejady przedstawicieli wszystkich środowisk, które po 89 roku zawłaszczyły Polskę. Czerwoni, różowi, ci od byłej Unii Wolności i miłośnicy Platformy Obywatelskiej nie wyłączając szefa Samoobrony, zameldowali się w „NIE” Urbana, aby dowalić Kaczyńskiemu.

Pretekst? Pytanie naczelnego „Jak skończy Jarosław Kaczyński?”

Teraz czas na prezentację „bohaterów” i co ciekawsze odpowiedzi.

Palikot, Kutz, Oleksy, Widacki, Gadzinowski, Żakowski, Biedroń, Senyszyn, Wenderlich, Lepper, Najsztub, Czapiński, Łasiczka, Raczkowski, Celiński, Walenciak, Latkowski, Arłukowicz, Czeczot .

Co wieszczy ta „elita”? Jaki będzie koniec Jarosława Kaczyńskiego?

-„popełni samobójstwo”

-„skończy jak brat albo śmiercią samobójczą, na śmietniku, szaleństwem, śmiesznością, impotencją”

-„przyczyną samobójstwa prezesa PiS będzie śmierć matki, która wkrótce nastąpi”

-„Pewnego dnia umrze śmiercią naturalną i zostanie pochowany w krypcie wawelskiej obok szczątków szwagierki i nieznanego mężczyzny z nogą generała Błasika”

-„Kaczyński nie kończy. Podobno jest już seksualnym impotentem”

-„Już się skończył. Na Wawelu”

Wypowiadają te słowa przedstawiciele tych wszystkich środowisk, które czuły się obrażone słowami Jarosława Kaczyńskiego, mówiącego, że stoją tam gdzie kiedyś stało ZOMO.

A gdzie stali i stoją tak naprawdę?

Obok sobowtóra Mefisto, Goebbelsa komunistycznej propagandy, Jerzego Urbana, siewcy kłamstw i nienawiści do zamordowanego księdza Jerzego Popiełuszki, której to śmierci jest  on moralnym współsprawcą. Robią to na oczach narodu, który 6 czerwca ubiegłego roku witał tłumnie błogosławionego księdza Jerzego. Księdza, któremu nie zadano szybkiej śmierci. Nienawidzono go do tego stopnia, że był torturowany i wyrwano mu język.

Stoją u boku cyngla Jaruzelskiego i Kiszczaka, czyli kremlowskiego pachołka, Jerzego Urbana i nie zastanawiają się „Jak skończył w III RP Jerzy Urban?” tylko wraz z nim rozmyślają nad końcem Kaczyńskiego.

Im nie przeszkadzają tacy ludzie jak Urban, ex-komunista żyjący w luksusowej rezydencji z basenem. Oni przy pomocy tego moralnego zera i etycznego dna, który publicznie drwił z Jana Pawła II i szczuł naród na księdza Popiełuszkę chcą zniszczyć Jarosława Kaczyńskiego.

Znaleźli właściwego sojusznika. Co tam Smoleńsk, co tam śp. Marek Rosiak. Oni nie spoczną póki Jarosław Kaczyński żyje. Wydaje się, że dziś już sama jego śmierć by im nie wystarczyła. Może ktoś wyrwie mu wcześniej język?

Z kim jeszcze są zdolni zawrzeć sojusz przeciwko Polsce i Polakom, których panicznie się boją?

Kurtyna poszła w górę i widzimy dokładnie, „kto jest kto”.

***

W odzyskiwaniu niepodległości Polski w 1918 roku wzięło czynny udział 3% Polaków.

Nasz honor w okupowanej przez Niemców Polsce uratowało niecałe 2% rodaków zorganizowanych w AK i innych organizacjach niepodległościowych.

Nie potrzebujemy wcale większości by odzyskać Ojczyznę. Wystarczy zdeterminowana mniejszość, aby pogonić tchórzy i zdrajców. Obojętni, jak zwykle w historii pozostaną obojętnymi.

„Szło zło przez świat,

miało zwykłą twarz, ludzie się mylili.

A zło jak zło wybaczało błąd,

w chwili, gdy nie żyli.

Taki los bracie niecierpliwy,

gdzieś gna i każe grać o śmierć.

Ale tak jak po nocy dzień

Tak za złem idzie dobra cień

Jak czerń i biel jak tyran i błazen

razem na śmierć.

Szło zło przez świat

miało zwykłą twarz bardzo dbało o to

Kto fałsz ten znał ale kryć go chciał

zło zamieniał w złoto

Taki los bracie niecierpliwy

Gdzieś gna i każe grać o śmierć

Taki los bracie niecierpliwy

Sam gra i każe pić za śmierć

Jacek Cygan, tekst piosenki z filmu „Sfora”

http://kokos.salon24.pl/276285,szlo-zlo-przez-swiat-czyli-sfora-w-akcji

Tekst opublikowany w Warszawskiej Gazecie (5/2011)

 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

MOŚCI PANOWIE, POŻAL SIĘ BOŻE ELITA!

Posted by tadeo w dniu 6 lutego 2011

Dedykowane rodzicom właśnie dorastającej młodzieży

Gdy kilka dni temu oglądałem telewizję, moja wkuwająca do matury córka wkroczyła poirytowana do mojego pokoju i zakomunikowała:

Tato! Chyba cię pogięło! Przestań do diabła bezustannie przemawiać do telewizora!

Zawstydzony, wyjaśniłem swojej jedynaczce, że święty by wyszedł z siebie słuchając tych wszystkich krętactw, wciskanych ludziom do głowy przez polityków Platformy i tę całą zgraję zaprzedanych dziennikarzy i ekspertów.

No to wyłącz telewizor – powiedziała córka, która, jak zaraz wyjaśnię na szczęście, politykę ma w nosie.

Gdy jej zacząłem tłumaczyć, że obywatel powinien wiedzieć, co się dzieje w kraju, wychowywana w duchu pozytywnego myślenia córeczka poradziła mi:

Tato! Skoro już musisz oglądać to, co cię tak wnerwia, to pomyśl o zdrowiu i spróbuj tę Platformę, choć trochę polubić.

A poza tym nie obraź się proszę, ale wszyscy w szkole mówią, że Platforma jest cool, a PIS to wiocha i total obsuwa.

Jako, że zawsze staram się wsłuchiwać w racje córki, postanowiłem posłuchać jej rady.

Niestety, okazało się to o wiele trudniejsze niż z razu myślałem.

Bo niezmiennie, jeśli już znalazłem argument przemawiający na korzyść Platformy, natychmiast ten walor tonął nieuchronnie w morzu negatywów.

Podam tylko dwa przykłady, choć mógłbym ich przytoczyć znacznie, znacznie więcej..

W myśl porad córki wytłumaczyłem sobie, że optujący za Platformą znajomi ze środowiska krakowskich uczelni to przecież, bardzo mili, inteligentni, wykształceni ludzie.

Niestety, natychmiast mi się przypominało jak w każdej dyskusji, ci zdawałoby się opanowani uczeni, przy byle okazji, a najczęściej bez żadnej przyczyny, w obsesyjnie nienawistny sposób napadali na PIS.

Znów rozbrzmiewały mi w uszach te do znudzenia klepane slogany, że, wszystko, co najgorsze, to przez tych wstrętnych Kaczorów.

Jednakże, gdy próbowałem nieśmiało zapytać, co takiego złego te pisiory zrobiły, na moment ich zatykało, po czym padała sakramentalna odpowiedź, że „przecież każde dziecko wie”. Lecz gdy drążyłem nadal starając się dopytać, co takiego wie to dziecko, pełni oburzenia pąsowieli ze złości, machali wzgardliwie ręką i zmieniali temat. A wiecie Państwo, dlaczego? Bo nie mieli pojęcia, co odpowiedzieć na moje pytanie.

Powiecie teraz Państwo, że to niemożliwe.

Już o tym pisałem, ale jeszcze raz powtórzę.

Kochani! Przykro o tym mówić, ale nawet w środowisku uczelnianym, z którym związałem całe swoje życie, wciąż jeszcze gros koleżanek i kolegów, nie wyłączając kadry profesorskiej, do godziny jedenastej przed południem nie ma własnego zdania. Dlaczego? Bo około dziesiątej kupują w uczelnianych kioskach Gazetę Wyborczą. Dopiero po przełknięciu, bez konieczności przeżuwania, gotowej papki instruującej o obowiązujących trendach, a także, kogo należy lubić, a kogo pogrążać, wielu naszych mędrców jak papuga powtarza podsunięte im opinie. Tak, tak, nie bójmy się tego powiedzieć, że chytrze sterowana bezmyślność zagościła na dobre również na uczelniach.

O ile powyższy przykład dotyczy sfer akademickich, podam teraz drugi, z tak zwanego sąsiedzkiego podwórka.

Idąc za radą córki pomyślałem sobie, że ci Nowakowie z przeciwka, którzy głosowali na Platformę to przecież całkiem mili i porządni ludzie.

Niestety, powróciło natychmiast wspomnienie jak kiedyś wracałem do domu z placu z panią Nowakową, a ona, przez całą drogę, przepojona jakąś wynaturzoną nienawiścią syczała jak żmija, że strasznie żałuje, iż nie mieszka w Warszawie, bo poszłaby pod ten krzyż pogonić tę moherową hołotę. Nota bene sama nosi zmechacony beret. A jak jej wszedłem w słowo próbując tłumaczyć, że to nie żadna hołota, lecz porządni Polacy, którzy z własnej woli, idąc za głosem serca przyszli zapalić świeczkę za tragicznie zmarłych Pana Prezydenta, Pierwszą Damę i kwiat polskiej Generalicji, przestała mi się odkłaniać.

A kilka dni później pani z warzywnego powiedziała mi prosząc o dyskrecję, że pani Nowakowa rozgaduje po całej dzielnicy, że ten niby to inteligent z naprzeciwka, to jakiś pisowski oszołom. Dla porządku dodam, że do dnia dzisiejszego nie mam zielonego pojęcia gdzie w moim rodzinnym mieście PIS ma swą siedzibę.

I tu nasuwają się nieodparte wnioski.

W obu opisanych przypadkach ktoś podjudził ludzi, a ci wszyscy, skądinąd poczciwi Polacy zostali wprowadzeni w stan bezkrytycznej nienawiści do „kaczyzmu” przez anestezjologów PR aktualnie rządzącej ekipy.

W pierwszym przypadku rzucono do walki „autorytety” moralne Trzeciej Rzeczypospolitej z tak zwanej „wyższej półki”, w rodzaju mentorskich panów Wajdów (szkalowanie Polski za granicą), zaplutych z nienawiści panów Bartoszewskich („wyjące bydło”), żałośnie obscenicznych panów Kutz’ów („polskie obozy koncentracyjne”), butnych panów Nowaków („skopiemy im tyłki”), a dla przeciwwagi, żeby było pięknie, świętoszkowatych panów profesorów Gowinów i jemu podobnych faryzejskich kuglarzy.

Natomiast w przypadku drugim, ludzi podpuszczali pośledniejsi zagończycy z gatunku nie do końca zrównoważonych panów Niesiołowskich (Katyń), noszących się z angielska panów Sikorskich („dorzynanie watah”) i wymachujących gumowymi penisami ponad broczącym krwią świńskim ryjem panów Palikotów.

A tej narodowej tragikomedii, zdalnie sterowanej z pewnego budynku przy ulicy Czerskiej, w przerwach pomiędzy grą w piłkę, a jazdą na nartach, przyglądał się biernie Premier mojego Państwa.

Już słyszę głosy mainstreamowych „mędrców”, że inni nie byli lepsi. Przyjmuję ten argument, lecz nie dam się nabrać na tę wyświechtaną wymówkę.

Bo w przeciwieństwie do reszty, Platforma szła do wyborów jako partia elitarna, inteligencka, jako ekipa wysokich standardów, jako awangarda spokoju i miłości, jako postępowy nurt europejskości mający być wzorem dla młodych Polaków.

I co się pod rządami Platformy stało z naszą sceną polityczną???

Staram się mówić najprościej, jak umiem.

Miała być pełna kultura. Europa. Wielki świat.

A jaki jest koń, każdy widzi.

Totalne schamienie i róbta, co chceta, czyli jazda bez trzymanki. A w drastycznych przypadkach zawstydzająca kloaka. Oto wasze dzieło!

Miało być „wreszcie inaczej”. A co żeście panowie zrobili z naszej ukochanej Polski? Lupanar w stylu Berlusconiego i jego panienek.

Niestety, przyszedł już czas by wreszcie obnażyc całą prawdę.

Choćbym nie wiem, jak się starał, mimo wszystko polubić Platformę, natychmiast powraca wspomnienie kaleczących mózg słów pana Palikota jak obwieszczał z ekranu milionom rodaków, że śp. Prezydent Państwa, które kocham – jest chamem. Wciąż skrzeczy mi w uszach ten odrażający rechot, jaki wtenczas rozbrzmiewał na waszych opiniotwórczych salonach.

Panowie! Nie daliście podstaw, żeby was szanować. To wy wychowaliście to palikocie dziecko, czyniąc z niego wzorzec dla młodych Polaków. I nic mnie nie obchodzi, żeście potem gówniarza wyrzucili z domu.

Więc pytam. Zwyczajnie. Po ludzku. Jako ojciec dorastającego dziecka:

Co mam powiedzieć córce, kiedy mnie zapyta, kto teraz rządzi Polską???

No, co? Odpowiedzcie! Mości panowie, pożal się Boże elita!

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Przygody Pana Michała

Posted by tadeo w dniu 6 lutego 2011

Cz.1 – BRAT JERZY – http://video.anyfiles.pl/BRAT+JERZY/Kino+i+TV/video/116882

Cz.2 –  Hetmański ORDONANS – http://video.anyfiles.pl/HETMASKI+ORDONANS/Kino+i+TV/video/116885

Cz.3 – ZRĘKOWINY PANA Michała – http://video.anyfiles.pl/ZRKOWINY+PANA+MICHAA/Kino+i+TV/video/116895

Cz.4 – Cztery SERCA – http://video.anyfiles.pl/CZTERY+SERCA/Kino+i+TV/video/116900

Cz.5 – Mąż Basi – http://video.anyfiles.pl/M%C4%85%C5%BC+Basi/Kino+i+TV/video/116920

Cz.6 – Komendant stanicy – http://video.anyfiles.pl/Komendant+stanicy/Kino+i+TV/video/116926

Cz.7 – Tajemnica Azji – http://video.anyfiles.pl/Tajemnica+Azji/Kino+i+TV/video/116929

Cz.8 –  Azja, syn Tuhaj-Beja – http://video.anyfiles.pl/Azja+syn+Tuhaj-Beja/Kino+i+TV/video/116933

Cz.9 – Porwanie – http://video.anyfiles.pl/Porwanie/Kino+i+TV/video/116937

Cz. 10 – Smak zemsty – http://video.anyfiles.pl/Smak+zemsty/Kino+i+TV/video/116945

Cz. 11 – Buła i szabla – http://video.anyfiles.pl/Buaiszabla/Kino+i+TV/video/116947

Cz.12 – Dymy nad twierdzą – http://video.anyfiles.pl/Dymy+na+dtwierdz/Kino+i+TV/video/116967

Cz, 13. HEKTOR Kamieniecki – http://video.anyfiles.pl/HEKTOR+KAMIENIECKI/Kino+i+TV/video/116973

Posted in Uncategorized | 1 Comment »