WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • Słowo Boże na dziś

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Polityka i aktualności’ Category

Ostry list otwarty byłej radnej PO do premiera Donalda Tuska: „Dlaczego mnie niszczycie? Dlaczego mnie oszukaliście?!

Posted by tadeo w dniu 3 Listopad 2013

Fot. Profil PO na FB

 

Platforma Obywatelska sypie się z każdej strony i na każdym szczeblu, po odejściach posłów mamy festiwal listów otwartych z pretensjami do premiera. Poniżej słowa, które do szefa rządu skierowała Radna Miasta Mińsk Mazowiecki Krystyna Milewska – Stasinowska. List opublikowano na portaluBLOGPUBLIKA.

Szanowny Pan

Donald Tusk

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP

Minęło właśnie sześć lat jak społeczeństwo wezwało Pana do kierowania polską administracją. Wybory samorządowe, które odbyły się w międzyczasie, również okazały się sukcesem dla przewodzonej przez Pana formacji. Sama zostałam nakłoniona do kandydowania na radną z ramienia Platformy i po zwycięskich wyborach rozpoczęłam pracę na rzecz mieszkańców Mińska Mazowieckiego. Przed startem przekonywano mnie, że Premier Tusk oczekuje doświadczonych i profesjonalnie przygotowanych kandydatów. W naszym mieście burmistrzem został także „człowiek Platformy”. W kampanii wspierałam tego młodzieńca, o którym wszyscy kierujący mińską PO wyrażali się w największych superlatywach. Podobnie jak prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz udzielałam mu publicznego poparcia. Widocznie moje zaangażowanie miało dla lokalnej PO duże znaczenie, skoro wykonano nawet specjalne plakaty informujące o moim wsparciu dla przyszłego burmistrza.

Jako wieloletniego nauczyciela i dyrektora urzekło mnie Pańskie hasło samorządowe „nie róbmy polityki – budujmy szkoły”. Z takim przesłaniem razem szliśmy do tych wyborów. Pan nas prowadził ku zwycięstwu idei, jaką niosły za sobą te wyborcze postulaty. Poświęciłam bowiem oświacie całe swoje życie ucząc, tworząc szkoły i zarządzając nimi. Nigdy nie uprawiałam polityki, a najważniejsze było dla mnie zawsze dobro uczniów, budowanie szkoły. Dlatego Platforma wyznaczyła mnie do pracy w komisji oświatowej i rewizyjnej, gdyż jako doświadczony dyrektor znam tajniki nie tylko systemu edukacji, ale też finansów publicznych.

Taką właśnie zostałam radną – zatroskaną o wartości, które od kilkudziesięciu lat przekazuję uczniom. Rządy ludzi Platformy w Mińsku Mazowieckim okazały się jednak zaprzeczeniem wyborczych haseł. Po kilku miesiącach rozpoczęły się, pod płaszczykiem nikłych oszczędności, próby majsterkowania przy miejskich instytucjach oświatowych. Po tym jak próbowałam wesprzeć burmistrza i innych radnych naszego klubu PO swoją wiedzą i doświadczeniem, gdy ośmieliłam się stanąć po stronie mieszkańców, rodziców i przestrzegania prawa oświatowego, zostałam przez szefa mińskiej Platformy wyrzucona. Czy byłam Wam potrzebna tylko do wygrania wyborów? Czy chcieliście budować samorząd „bez polityki” oparty na ślepej partyjnej dyscyplinie? Czy chcecie życie publiczne pozbawić merytorycznej debaty? Czy nasze społeczeństwo stać na likwidację blisko połowy przedszkoli samorządowych, zamieniając je w filie? Takie pomysły miał burmistrz czterdziestotysięcznego miasta. Swoimi decyzjami utrudnia też działalność przedszkoli niepublicznych, bez których miasto nie poradziłoby sobie z realizacją podstawowych zadań. Czy tak ma wyglądać polityka prorodzinna? Tworzenie miejsc przedszkolnych jest przecież jednym z oświatowych priorytetów Pańskiego rządu.

Czy etycznym jest, że burmistrz Marcin Jakubowski będący wiceszefem mińskiej PO jednoosobowo przydziela najwyższe dotacje na klub piłkarski, którego prezesem jest radny i przewodniczący lokalnej Platformy Andrzej Kuć? Mieszkańcy mają wrażenie, że rządzi nami partyjno-finansowa koteria. Czy mazowiecki radny Leszek Celej, szef komisji kultury, może jako dyrektor muzeum poprzez wojewódzkie fundusze pozyskiwać dotacje unijne na nieistniejącą jednostkę? Gdy radni wykrywają te nieprawidłowości, straszy ich na sesji Rady sugerując, że jeśli ktoś zakwestionuje te wydatki, to „wtedy będzie problem”. Czy tak ma wyglądać przejrzystość w administracji publicznej? Cała trójka to obecne prezydium mińskiej Platformy. Gdy komisja rewizyjna rady miasta zgłaszała wymienione problemy do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, wówczas burmistrz przekazał do prasy nagranie mojej prywatnej rozmowy, która miała miejsce w przerwie obrad. Czy to nie zakrawa o inwigilowanie opozycji? Dlaczego w ten sposób przedstawiciel administracji arogancko niszczy moje dobre imię? Dlaczego atakuje na różne sposoby mnie i moją rodzinę? O tej sprawie pisały już ogólnopolskie media.

Jako Premier jest Pan odpowiedzialny za stan polskiej administracji, więc powinien Pan wiedzieć, że wbrew przepisom miński burmistrz ukrywa dokumenty komisji rewizyjnej przed mieszkańcami, nie publikując ich w biuletynie informacji publicznej miasta. Czy Platformę stać na taką kompromitację, by szef miejskiego koła Waszej partii wnioskował o usuwanie opozycyjnych radnych z komisji rewizyjnej kontrolującej działania burmistrza, będącego wiceszefem mińskiej PO? Czy boją się konsekwencji opisanych nieprawidłowości i partyjnego kumoterstwa? Może wstydzą się kilkudziesięciu błędów wykrytych w rocznym sprawozdaniu finansowym? W zawiadomieniu komisji rewizyjnej do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych wymienia się nieprawidłowości, których mogli dopuścić się wszyscy członkowie prezydium mińskiej Platformy. Jednego z nich popierał Pan w kampanii do Senatu, drugi jest burmistrzem, a trzeci wojewódzkim radnym i dyrektorem lokalnego muzeum.Czy w Platformie zaczęły obowiązywać totalitarne standardy? Czy stawiających niewygodne pytania należy od razu usuwać? Robią to znaczący działacze Platformy wykorzystując swoje publiczne stanowiska. Posługują się manipulowaniem faktów i uciekają się do omijania prawa. Skoro ustawa o samorządzie gminnym nakazuje funkcjonowanie komisji rewizyjnej, to jak wytłumaczyć fakt, że z inicjatywy Platformy odwołano w naszym mieście wszystkich członków tego organu? Komisja więc istnieje, ale nie ma żadnego członka. To była ostatnia instytucja niebędąca pod całkowitą kontrolą burmistrza. Wcześniej wyczyścił miejskie jednostki wstawiając tam nowych pracowników, w szczególności na kierowniczych stanowiskach. Takim sposobem w miejskich placówkach utknięto niezwiązanych z naszym miastem działaczy Platformy, jak choćby byłego prezesa krajowej spółki cukrowej, który w niesławie opuszczał dotychczasowe stanowiska, a nieprawidłowościami w firmie interesowało się CBA. Dlaczego pozwala Pan na to, by w Mińsku Mazowieckim partia, która podkreśla swoją obywatelskość zawłaszczała sobie przestrzeń publiczną? Dlaczego jestem karana za dostrzeganie niedostatków prawnych, finansowych i organizacyjnych w kierowanych przez burmistrza jednostkach? Zauroczona Pańskimi hasłami dałam się nakłonić do wejścia w tworzony przez Was projekt. Tymczasem dziś ludzie Platformy chcą mnie skompromitować tylko dlatego, że nie dałam się wciągnąć w „szemrane” interesy. Jako szefa PO pytam Pana: dlaczego mnie niszczycie? Dlaczego mnie oszukaliście?

Urzędnik z Pańskiej partii dyskredytuje fundamentalne instytucje samorządu, kpiąc z mechanizmów kontroli. Takie zachowanie gospodarza mojego miasta powoduje, że zaczynam wątpić w sprawne funkcjonowanie naszego państwa, jeśli takie rzeczywiście są standardy wśród rządzących. Pan burmistrz pracował wcześniej w kierownictwie urzędu skarbowego, więc nasuwają się mieszkańcom skojarzenia z filmem „Układ zamknięty”. Mam nadzieję, że nie dopuści Pan do tego, by miński burmistrz dalej inspirował scenariusz kolejnej tego typu produkcji.

Radna Miasta

Mińsk Mazowiecki

Krystyna Milewska – Stasinowska

http://wpolityce.pl/artykuly/66156-ostry-list-otwarty-bylej-radnej-po-do-premiera-donalda-tuska-dlaczego-mnie-niszczycie-dlaczego-mnie-oszukaliscie

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Internauci o zdjęciu Tuska i Putina ujawnionego na okładce Tygodnika “wSieci”: “Tusk w Smoleńsku na powitanie z Putinem przybił żółwika!”

Posted by tadeo w dniu 27 Październik 2013

foto. wSieci

 

Na potralach społecznościowych: facebooku i twitterze, a także w komentarzach na innych potralach internauci przekazują sobie informację o okładce nowego numeru Tygodnika “wSieci”, który ukaże się w poniedziałek.

Opublikowaliśmy na niej nieznane dotąd zdjęcie, które zostało zrobione 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Fotografia przedstawia Donalda Tuska i Władimira Putina. Ich miny świadczą o tym, że tragedia smoleńska nie jest ich tragedią.

CZYTAJ TAKŻE: „wSieci” ujawnia nieznane zdjęcie ze Smoleńska: premier Tusk z Putinem w znakomitych humorach! Wraz z najnowszym numerem także film „Polacy”

*”Zdjęcie więcej warte niż tysiące słów”

„Przywódcy zadowoleni sadząc po twarzach …”

„Tego nikt z nas nie miał widzieć – złamanej Brzozy 5 IV 10 też”,

„Operacja udana Towarzyszu Putin.”

„Obaj panowie się cieszą: wymordowali elitę polskiego narodu, a winę zwalili na pilotów. Ich propagandę rozsiewają zaprzęgnięci zdrajcy, co tylko Targowicą można nazwać. Zdrada i mord. Obaj zapłacą.”,

Szykuje sie „ciekawa” okładka nowego numeru #wSieci

Prawda, że „ładne”. Z 10 IV 2010

* Co do najnowszej okładki „wSieci” pojawiają się glosy, że Tusk tak przed kamerami by nie zrobił. Imho silne emocje nie dadzą się ukryć!

* Tusk w Smoleńsku na powitanie z Putinem przybił żółwika!

Przy rozliczaniu z historii smoleńskiej katastrofy Donald Tusk ma szansę zaczać od siebie #wSieci #okładki

Pojawiają się także komentarze, które podważają wiarygodność opublikowanego przez nas zdjęcia:

* Czy naprawdę wSieci uważają Tuska za takiego debila, ktory by się w takiej chwili śmial przed kamerami?

Na czym polega „dobry humor” Tuska na foci wSieci? Rozumiem, że to sugestia smiechu, ale rownie dobrze można mowic, ze sie krzywi w placzu.

* Dlaczego dłonie Tuska w okładce wSieci mają inny odcień? Widać prymitywny fotoszop

Takie tezy spotykają się z polemiką innych internautów:

Myślę, że wSieci by sobie na to nie pozwoliło, żeby dawać tak na okładkę tak spreparowne zdjęcie. I sądzę, że to sprawdzili.

Czyetlnicy sa niezwykle uważni, zwracają uwagę nawet na najmniejsze detale i okoliczności opublikowanego zdjęcia.

* PDT może się tłumaczyć, że zdjęcie #wSieci jest z 7.4. ALE: 7-go panowie pożegnali się o 16:30, odlot był 17:30, zachód słońca 19:40 (CEST)

Co ważne, wiele komentarzy dotyczy także tego co widać na zdjęciu, a nie samego faktu jego publikacji:

* Jeśli mam być szczera, to czuję dławiący ból, gdy patrzę na to zdjęcie i nie potrafię na ten temat żartować.

* Straszne

* Mnie aż dech zaparło

Zapraszamy do komentowania także na Facebookowy profil Tygodnika „wSieci”

http://wpolityce.pl/wydarzenia/65610-internauci-o-zdjeciu-tuska-i-putina-ujawnionego-na-okladce-tygodnika-wsieci-tusk-w-smolensku-na-powitanie-z-putinem-przybil-zolwika

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Niemiecki koncern medialny Verlagsgruppe Passau działający w Polsce pod nazwą Polskapresse stał się właścicielem 90 procent gazet i portali regionalnych

Posted by tadeo w dniu 25 Październik 2013

 fot. www.polskapresse.pl

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta właśnie zgodził się, aby Polskapresse odkupiła od Mediów Regionalnych należących do brytyjskiego koncernu Mecom – wszystkich jego gazet lokalnych, tygodników i portali internetowych. Decyzją polskiego urzędu powstał w Polsce, także regionalnej – monopol informacyjny. Niemiecki monopol.

Dotychczas własnością niemiecką było 49, 8 procenta gazet i portali. UOKiK swoją decyzją pozwolił na przejęcie kolejnych 36, 8 procent.

Decyzja urzędu podporządkowanego rządowi Donalda Tuska oznacza ni mniej ni wiecej, jak zdobycie kompletnie monopolistycznej pozycji koncernu, do którego należy np. „Dziennik Zachodni”, mocno wspierający autonomistów z RAŚ.

Teraz koncern z bawarskiej Passawy dzięki uprzejmości ich ludzi w Warszawie przejął: „Dziennik Wschodni” (ten musi sprzedać w ciągu roku), „Echo Dnia”, „Gazetę Codzienną Nowiny”, „Gazetę Lubuską”, „Gazetę Pomorską”, „Gazetę Współczesną”, „Głos – Dziennik Pomorza”, „Kuriera Porannego”, „Nową Trybunę Opolską”. Oprócz tego może kupić trzy tygodniki darmowe i dwa płatne oraz 50 internetowych serwisów informacyjnych.

Ta decyzja oznacza, że w niemieckich rękach znalazło się 90 procent czasopism i portali internetowych w regionach, jak łatwo zauważyć, głównie zachodniej i północnej Polski.

W Polsce doszło do sytuacji niespotykane w żadnym kraju europejskim. Monopol informacyjny w regionach, a także bardzo duży w mainstreamie, np. poprzez portal Onet.pl, przeszedł na niemiecką własność. W kraju działają cztery potężne koncerny niemieckie. Bardzo wielu Polaków zaglądając do czasopism nie wie już, czy ma do czynienia z puntem widzenia Berlina, czy Warszawy.

Ekspansja niemieckiego kapitału na naszym rynku mediów może doprowadzić nie tylko do narzucenia obcych kulturowo treści i wzorców komunikowania, ale także do ograniczenia pluralizmu poglądów, opinii czy wartości

– mówił kilka lat temu dla tygodnika „Wprost” Zbigniew Oniszczuk, socjolog i prasoznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego.

W sierpniu tego roku poseł PiS Ryszard Terlecki powiedział portalowi Stefczyk.info, że rozmawiał z prezes UOKiK o transakcji, dzięki której niemiecki koncern zdobędzie monopolistyczną pozycję na rynku mediów regionalnych. Dostał wówczas odpowiedź, która go zaniepokoiła. Władze UOKiK wyjaśniły mu bowiem, że badają jaki wpływ na pozycję monopolistyczną będzie miał Polskapresse w całym kraju, a tu – jak na razie – nie dominuje.

Mam złe przeczucia w tym względzie

- powiedział wówczas poseł. I miał niestety rację.

Sławomir Sieradzki/ UOKiK

http://wpolityce.pl/artykuly/65551-niemiecki-koncern-medialny-verlagsgruppe-passau-dzialajacy-w-polsce-pod-nazwa-polskapresse-za-zgoda-uokik-stal-sie-wlascicielem-90-procent-gazet-i-portali-regionalnych

Przeczytaj także:

W rękach niemieckich jest już sto procent mediów lokalnych; bez pięciu tytułów

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

W Słupsku PO za referendum? „No pewnie, bo jak w Słupsku nie jest nasz kandydat to tak mówimy. To jest przecież normalne”. NASZ WYWIAD z Antonim Mężydło

Posted by tadeo w dniu 11 Październik 2013

Fot. Jrkruk/Wikipedia.org na lic. GNU oraz na lic. CC BY-SA 3.0

 

wPolityce.pl: za dwa dni referendum w Warszawie. Co pan doradziłby mieszkańcom stolicy ws. głosowania nad odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Antoni Mężydło, poseł PO: Nie wiem, czy to warszawiaków interesuje. Ja jestem z Torunia…

…sprawa jest niemal ogólnopolska, skoro dotyczy wiceprzewodniczącej PO…

Rzeczywiście poziom emocji dotyczących referendum w stolicy ma charakter ogólnopolityczny. To widać wyraźnie. Jarosław Kaczyński przejął ster od Piotra Guziała. Komitet społeczny nie radził sobie z tym zupełnie. Jak zebrał podpisy, to nie widać było żadnej inicjatywy. Wtedy pani prezydent była bardzo widoczna i się wszystkim podobała. Teraz, w ostatnich dwóch tygodniach, to PiS dominuje na scenie warszawskiej. Ja pewnie zachęciłbym do mobilizacji tych, którzy popierają Hannę Gronkiewicz-Waltz, by nie szli na na wybory. Dziś sprawa nie jest przesądzona. Od mobilizacji tych, którzy chcą zostać w domu, będzie zależała przyszłość prezydent. Taka jest natura referendum.

Czyli przyłącza się pan do słów premiera Tuska o bojkocie.

To jest naturalne, na tym to polega. Jak inaczej można wygrać? Jak może wygrać Panii Hanna Gronkiewicz-Waltz referendum? Jedynie przez absencję. Innej możliwości nie ma.

Czy to nie jest działanie antydemokratyczne? M.in. Grzegorz Schetyna mówił nam, że uważa, iż referendum jest istotą demokracji

Jeśli tak by było, to urzędujący burmistrz, wójt czy prezydent musiałby mieć przewagę 2/3. Jego elektorat bowiem by się dzielił. Część walczyłaby absencją ze zwolennikami odwołania władzy, a część głosami wsparcia władzy. W tej sytuacji następuje podział głosów. Natomiast je trzeba zmobilizować w jednym punkcie. A to możliwe jedynie, przy mobilizacji na poziomie absencyjnym, a nie na poziomie głosowania za władzą.

Platforma się nie podkłada? W Słupsku walczycie państwo o udział w referendum, w stolicy walczycie o bojkot. Do dowód hipokryzji

No pewnie, bo jak w Słupsku nie jest nasz kandydat to tak mówimy. To jest przecież normalne, nie widzę w tym nic złego. To jest przede wszystkim logika myślenia. Nie można się przecież zachowywać absurdalnie, bo ktoś powie hasło i z nim się trzeba zgadzać. Nie trzeba się zgadzać z hasłem, trzeba myśleć. Trzeba kalkulować, mieć dużo sprytu. W innej sytuacji jesteśmy w Słupsku, w innej w Warszawie. My walcząc o utrzymanie władzy w stolicy musimy wzywać do bojkotu referendum, a będąc w Słupsku musimy mobilizować do pójścia do referendum, bo jesteśmy po drugiej stronie.

Czyli relatywizm i cyniczna kalkulacja ponad demokrację?

A co robi opozycja? Też tak mówi. Nadużywa niby haseł demokracji, ale to jest właśnie nadużywanie. Kalkulacja jest prosta. Głosy zwolenników urzędującej władzy dzielą się na dwa, a je skupić trzeba w jednym miejscu. Najlepiej je skupić w tym miejscu, gdzie się walczy absencją.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/wydarzenia/64495-w-slupsku-po-za-referendum-no-pewnie-bo-jak-w-slupsku-nie-jest-nasz-kandydat-to-tak-mowimy-to-jest-przeciez-normalne-nasz-wywiad-z-antonim-mezydlo

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Kutz przegrał proces z Kaczyńskim ws. Blidy. Ma przeprosić za słowa o „zamordowaniu niewinnej kobiety” i zapłacić 10 tys. zł

Posted by tadeo w dniu 10 Październik 2013

Fot. YouTube

 

Znany reżyser, senator Kazimierz Kutz ma przeprosić szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego za słowa o „zamordowaniu Barbary Blidy” – orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Adwokat Kutza nie przesądza, czy będzie apelował.

W czwartek sąd nieprawomocnie uwzględnił pozew b. premiera wobec Kutza. Mocą wyroku ma on przeprosić prezesa PiS na dwóch portalach za naruszenie jego dóbr osobistych i wpłacić 10 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Katon.

W 2011 r. Kutz pytany był przez dziennikarza „Newsweeka” o projekt raportu komisji śledczej, stwierdzający że b. premier Kaczyński i b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za złamanie konstytucji ws. Blidy. Odpowiedział: „Oni zamordowali niewinną kobietę”.

Kaczyński w pozwie zażądał przeprosin w prasie i na kilku portalach internetowych oraz wpłaty 10 tys. na cel społeczny.

Podobny proces Kutzowi wytoczył także Ziobro. Sąd nieprawomocnie uwzględnił w 2012 r. pozew i nakazał Kutzowi przeprosiny. Apeluje tylko Ziobro (bo sąd oddalił jego żądania finansowe i złagodził treść przeprosin).

Kaczyński i Ziobro wytoczyli też Kutzowi proces karny za zniesławienie na podstawie art. 212 kodeksu karnego. Sąd umorzył sprawę z powodu nieuchylenia przez Senat jego immunitetu.

Sformułowanie „zabili” czy „zamordowali”, z mojego punktu widzenia, jest wyjątkowo bulwersujące

- zeznawał wcześniej w sądzie Kaczyński. W jego ocenie wypowiedź Kutza należy odbierać dosłownie.

Zarzut zabójstwa był tu ewidentny

- podkreślał prezes PiS.

84-letni senator przyznał, że jego wypowiedź to „metaforyczny skrót myślowy” i pewna przesada. Jak podkreślił, jego wypowiedź nie była autoryzowana – a jest to obowiązek, którego dziennikarz nie dopełnił.

Gdyby to miało być wydane w druku, to na pewno słowo „zamordowali” dałbym w cudzysłów

- powiedział.

Sąd uznał, że doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda, bo forma wypowiedzi pozwanego przekroczyła dopuszczalne granice.

Krytyka powinna być rzetelna i rzeczowa

- mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Lipiński.

Zarazem sąd podkreślił, że na podstawie projektu raportu komisji śledczej Kutz miał prawo do krytycznych opinii wobec powoda jako premiera, m.in. za sposób prowadzenia śledztwa ws. Blidy. Według sądu ochrona polityka przed krytyką, nawet nieuzasadnioną, jest słabsza niż innych osób.

Sąd z treści przeprosin proponowanych w pozwie usunął zwrot o pomówieniu Kaczyńskiego przez Kutza o „popełnienie zbrodni zabójstwa”. Takie sformułowanie w przeprosinach sąd uznał za nieuzasadnione, bo słowa Kutza były „skrótem myślowym czy metaforą”.

Żądanie finansowe pozwu sąd uznał za umiarkowane i wobec krzywdzącego charakteru słów Kutza – za uzasadnione.

Pełnomocnik Kutza mec. Radosław Baszuk powiedział po wyroku, że sama treść przeprosin „byłaby do zaakceptowania”, skoro sąd usunął z niej słowa o pomówieniu o zabójstwo. Adwokat będzie się zaś zastanawiał wraz ze swym mocodawcą nad apelacją co do uznania przez sąd roszczeń finansowych.

PAP, mtp

http://wpolityce.pl/wydarzenia/64419-kutz-przegral-proces-z-kaczynskim-ws-blidy-ma-przeprosic-za-slowa-o-zamordowaniu-niewinnej-kobiety-i-zaplacic-10-tys-zl

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Krzysztof Feusette: Waltz na tysiąc „pa!”. Dlaczego partia „obywatelska” odbiera obywatelom prawo do samostanowienia?

Posted by tadeo w dniu 10 Październik 2013

PAP/Tomasz Gzell

Każdy ma swoje „W samo południe” takie, na jakie zasłużył. Mediom mainstreamowym los ślepy, jak one same, zesłał referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta Warszawy. Liczba ciosów, jakie wszelkim siłom referendalnym zadał lub zadać próbował prorządowy Front Jedności Przekazu na usługach HGW, przekroczyła ostatnio wszystko, co znaliśmy z działań tego środowiska wcześniej.Red. Andrzej Morozowski nie przepuścił żadnej (słownie: żadnej) okazji, by wyrazić swój, osobisty, a jakże, stosunek do referendum, jego pomysłodawców i sił dziś je wspierających. A to klip nie taki, a to litera „W” tak święta dla postkomunistów, a to że Rozenek wspólnie z Dornem to przecież nie do pomyślenia, a to że wszyscy, którzy nie pójdą na referendum to elektorat HGW (narracja szybko podjęta przez premiera udającego, iż nie wie, że ponad 40 proc. Polaków nigdy nie chodzi ani na wybory, ani referenda). No, kupa śmiechu z naciskiem na zapach.

A przecież jeszcze bardziej otwarcie stanęli murem za HGW dziennikarze „Wiadomości”, „Panoramy” i TVP Info, co pokazuje, jak bardzo udało się partii obywatelsko-ludowej upolitycznić media publiczne. Dzięki temu swoje materiały o pierwszym od lat ponadpartyjnym sojuszu ugrupowań prawicowych z lewicowymi, który zawiązany został po serii hiperporażek HGW na polu komunikacyjnym, finansowym, przetargowym, budowlanym, TVN24 tytułuje tak cynicznie: „Sama przeciw wszystkim”.

Nie chcę się wyrażać, bo szkoda słów na to zakłamanie. Symbol arogancji, braku wrażliwości i indolencji obecnej władzy, pani prezydent „Bufetowa” stać się ma nagle symbolem niezłomnej wierności zasadom? Jakim zasadom? Może tej jedynej, że nie ma takiej podwyżki cen, której by nie można przeznaczyć na przerost armii miernych, ale wiernych władzy urzędników? Nagle TVN24 wyciąga z krzaków bliżej nierozpoznawalnego, trójmiejskiego politologa, by w trybie pilnym naświetlił temat lemingom.

Nikt tak naprawdę nie pyta warszawiaków, co oni myślą na ten temat

– wyrzuca z siebie ekspert z Gdańska. Jak to – nie pyta, skoro pyta właśnie, w referendum i we wcześniejszych sondażach, w których warszawiacy wyraźnie mówią, co na temat HGW myślą. Niejaki Adam Krzykowski z Dwójkowej „Panoramy” (tak, tak, był kiedyś czas, gdy obraz był tam naprawdę panoramiczny, a nie ciasny jak horyzonty obecnego szefostwa programu) robi sobie materialik, którego zadanie jest jedno: ośmieszyć wszystkich przeciwników HGW. Już nawet Ryszard Kalisz cytowany jest w nim wyłącznie w kwestii urodzin synka, choć próbował po raz kolejny wytłumaczyć, dlaczego HGW musi odejść i opisać atak PO na demokrację. O PiS w mainstreamowych mediach mówi się wyłącznie w kontekście jego postulatu zakazu przelotów nad Ursynowem. Dla premiera za to nagle ważne stało się zdanie mieszkańców Warszawy. Twierdzi, że „nawet, jeśli Macierewicz schowa się do mysiej dziury, warszawiacy i tak go znają”. Jaki to ma związek z referendum? Dlaczego Donald Tusk nie chce posłuchać warszawiaków w kwestii odwołania HGW, tylko mydli oczy już nawet samemu sobie? Wszak wszelkie sondaże dowodzące, że mieszkańcy Warszawy mają dość takiej prezydent, szef rządu kwituje nawoływaniem, by nie iść na referendum.

Chciałbym zwrócić się do wszystkich warszawiaków, ale też do całej opinii publicznej – to nie jest żadna arogancja ani chęć bojkotowania referendum, kiedy mówimy bardzo otwarcie: nie idźcie na to referendum, bo to jest sposób na wsparcie, na ochronę prezydent Gronkiewicz-Waltz.

Dlaczego premier nie powie wprost, że na jednym opiera tylko swoją nadzieję na uratowanie stolca przez HGW – na tym, że ludzie w stolicy oleją własne prawa, oleją demokrację, oleją normalność, bo „dość już mają” całej tej polityki.

I tu jest właśnie pies pogrzebany. Premier liczy, że mają dość polityki w ogóle, ja twierdzę, że dość mają TAKIEJ polityki. On uważa, że mają dość, więc nie pójdą. Ja ośmielam się obstawiać, że mają dość, WIĘC pójdą. Wiem, że premier to przewidywacz na cztery nogi kuty, ale tym razem, sorry Winnetou, adieu HGW. Oby.

Tym jednak, co wzrusza szczególnie, jest niespotykana wcześniej u premiera Tuska empatia.Plotki o dymisji Rostowskiego określił jako „nieprzyzwoite”, bo jego ministrowi „na pewno jest przykro”. Rodzinom ofiar Smoleńska nie było przykro, kiedy zostały pozostawione same sobie, o niepotrzebnym bólu rodzin kapitana Protasiuka, generała Błasika, ministra Merty czy prezydenta Kaczyńskiego już nawet nie wspominając. Im nie było przykro, przykro jest sztukmistrzowi z Londynu, że chodzą plotki o jego dymisji, chociaż nawet on sam nie chce płacić podatków w kraju, za którego finanse odpowiada. I nie to jest nieprzyzwoite, ale plotki o jego odejściu?

W jednym trzeba przyznać premierowi rację – referendum w sprawie HGW to rzeczywiście coś więcej niż batalia o Warszawę. To także starcie obozu władzy konsekwentnie dennej z coraz bardziej zniecierpliwionym społeczeństwem. Dlaczego jednak takiej konfrontacji ta władza aż tak bardzo się boi, skoro wciąż powtarza, że ma społeczny mandat do sprawowania rządów?

Zainteresował Cię artykuł?

Posted in Felietony, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

To przemówienie, które musisz przeczytać! Tylko „wSieci” – pełny tekst przemówienia Viktora Orbána wygłoszonego na XXV Kongresie Fideszu

Posted by tadeo w dniu 8 Październik 2013

 

To przemówienie, które musisz przeczytać! Tylko „wSieci” – pełny tekst przemówienia Viktora Orbána wygłoszonego na XXV Kongresie Fideszu – 28 września 2013 r.

Oto fragment tego poruszającego tekstu:

Oni zamienili kufajki na garnitury, ale ich zawartość, ich mentalność pozostała ta sama. Są tacy, którzy twierdzą, że mówienie o komunizmie jest pustym gadaniem, że komuniści już przegrali, a dzisiejsi ludzie partii socjalistycznej są młodsi od nas. Możliwe, ale uważam, że tam, gdzie są dinozaury, tam też są „bejbizaury”.

Starzy noszą kufajki, a młodzi eleganckie garnitury, zależnie od światowej mody. Istota pozostaje jednak niezmienna: to ci, którzy znów są gotowi poddać Węgry gospodarczej kolonizacji. […] Mówmy otwartym tekstem: Węgry nie dadzą się! Nie jesteśmy i nie będziemy sługusami Europy. Nie jesteśmy i nie będziemy sługusami banków i korporacji. My, Węgrzy, jesteśmy sami sobie panami i nie chcemy, by inni nam mówili, jak mamy zamiatać podwórko naszego własnego domu. Z chęcią zaś będziemy partnerami i sojusznikami każdego, kto za takich będzie nas uważał. Dlatego zawarliśmy i będziemy zawierać umowy strategiczne z odnoszącymi sukcesy, dużymi, międzynarodowymi firmami produkcyjnymi i usługowymi, z takimi, które szanują Węgrów. Z takimi i tylko z takimi, które zainteresowane są współpracą i wzajemnymi korzyściami, a nie wyzyskiem.

CZYTAJ TAKŻE: „wSieci”: Krzysztof Wyszkowski do Wałęsy: jeśli odrzucisz kłamstwo, zamiast sławy sztucznej, uzyskasz sławę prawdziwą

Portret: wSieci Tygodnik młodej Polski

wSieci Tygodnik młodej Polski

„wSieci” – tygodnik osobistych opinii w sprzedaży także w formie e-wydania – http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Prof. Krasnodębski: „Reguły i zasady są dostosowywane do potrzeb partyjnych. Tusk już nie liczy się z żadnymi standardami”.

Posted by tadeo w dniu 7 Październik 2013

Prof. Krasnodębski: „Reguły i zasady są dostosowywane do potrzeb partyjnych. Tusk już nie liczy się z żadnymi standardami”. NASZ WYWIAD

fot. PAP / J. Bednarczyk

 

wPolityce.pl: „Dziennik Polski” pisze, że Platforma Obywatelska wraca do pomysłu wprowadzenia zmian w prawie wyborczym. PO chce umożliwić głosowanie korespondencyjne, co w sposób oczywisty zwiększyć ma frekwencję wyborczą. Tymczasem w debacie dot. referendum w Warszawie Platforma wciąż wzywa do bojkotu. O czym świadczy taki dysonans?

Prof. Zdzisław Krasnodębski: To pokazuje, że politycy władzy są cyniczni, że chodzi im o utrzymanie władzy. Widać nieposzanowanie reguł demokratycznych. Zresztą nieszanowanie reguł widać również w innych dziedzinach. Rządzący liberałowie nie szanują wolnego rynku. Premier Donald Tusk zawsze mówił, że jest „niedogmatyczny”. I ta „niedogmatyczność” przejawia się m.in. w tym, że władza nagina reguły, gdy jest to wygodne. Z jednej strony można wzywać do niepłacenia abonamentu, gdy telewizja nie sprzyja opcji politycznej premiera, a gdy uda się przejąć media publiczne można natychmiast zacząć apelować dokładnie o co innego. Można wzywać do brania udziału w referendum tam, gdzie chodzi o przejęcie władzy, a z drugiej strony można doradzać bojkot w tych miejscach, gdzie władzy trzeba bronić. Zdaje mi się, że obywatele się już do tego przyzwyczaili.

To jednak wciąż odstręcza wyborców do polityki i spraw publicznych.

Takie działanie władz nie buduje zaufania do polityków oraz do instytucji demokratycznych. Jeśli nawet prezydent nie jest w stanie wzbić się ponad interes partyjny, to mamy ogromny kryzys. Ludzie władzy powinni ws. stołecznego referendum zachowywać się jak każdy polityk, który szanuje konstytucje oraz polskie prawo. Nawet jeśli referendum jest dla nich niekorzystne, powinni wzywać do jego udziału, ale apelować, by ludzie głosowali zgodnie z ich chęcią. Jeśli premier uważa, że warszawiacy powinni głosować za Hanną Gronkiewicz-Waltz powinien apelować o głosowanie za nią. Tak powinien się zachowywać odpowiedzialny polityk kraju demokratycznego. To przyniosłoby również wzrost szacunku dla premiera Donalda Tuska.

Czy utrata władzy w stolicy może spowodować upadek Platformy? Dlaczego władze przykładają do tej sprawy tak duże znaczenie, dlaczego decydują się na wzywanie do bojkotu, czym narażają się nawet sprzyjającym sobie dziennikarzom?

Odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz to byłby bardzo wielki cios. To może uruchomić i wzmocnić mechanizm rozpadu Platformy Obywatelskiej. To byłby sygnał alarmowy. Nie jest wykluczone, że rozpad PO będzie trwał nawet, jeśli uda się prezydent Gronkiewicz-Waltz obronić w stolicy. Tak sądzę, choć wygrana może ten proces na chwilę wstrzymać. Ci ludzie, którzy wzywają do bojkotu, przywiązują do tego ogromne znaczenie. Inaczej by się tak nie zachowywali.

Pan jako obywatel, widząc wypowiedzi ludzi władzy, które są manipulowaniem własnymi deklaracjami i słowami, traktuje poważnie słowa Tuska? Jego w ogóle można traktować poważnie?

Od dawna nie mam zaufania ani do pana prezydenta, ani do pana premiera. Mieć ich nie mogę, i to z powodów znacznie poważniejszych niż sprawa referendum. Mówię o reakcji ludzi władzy na sprawę tragedii smoleńskiej. Mnie to więc nie dziwi, zaskakiwać może jedynie to, że już nawet twarzy wobec swoich własnych wyborców ludzie PO nie chcą bronić. To jest najbardziej bulwersujące. Już nawet w prasie zagranicznej, która jest z natury przychylna rządom Tuska, po sprawie bojkotu referendum mieliśmy wysyp krytycznych komentarzy. Takich rzeczy bowiem się nie robi. W prasie niemieckiej pisano, że to jest zachowanie niegodne pochwały, że nie przysparza mu to szacunku. On już nie liczy się z żadnymi standardami. Gdyby kiedyś chciał objąć funkcję międzynarodową, to tę sprawę mu będą wyciągać. To będzie argument przeciwko jego karierze. Przynajmniej w krajach demokratycznych…

Co w Pana ocenie pozostaje Platformie Obywatelskiej? Na co ona może liczyć, jeśli chce powalczyć poważnie o wygranie najbliższych wyborów?

Platforma ma nadzieje, że duża frekwencja w wyborach parlamentarnych jest jej na rękę. Ona więc będzie mobilizować swoich apatycznych wyborców. Więc znów będziemy mieli akcje nawoływania na wybory. Będą pomagały w tym zaprzyjaźnione media, celebryci. Będziemy słyszeć hasła typu: „idź, uratuj Polskę!”. To będzie oznaczało: oddaj władzę Millerowi i Tuskowi. Będziemy mieli dalsze korumpowanie Polaków. Te środowiska elit, które obecnie wzywają, by nie iść na referendum, będą wzywały, by iść na wybory. Jak im się powie, że mają się bratać z Putinem, to polecą się bratać z Putinem. Lekceważenie reguł demokratycznych zaczęło się od chęci delegitymizacji partii opozycyjnej. Jeśli robi się coś takiego, a to miało miejsce znacznie wcześniej, to można już wszystko zrobić. Sądzę, że ustawa o referendum zostanie zmieniona, można się spodziewać zmiany ordynacji wyborczej, by umożliwić PO zachowanie dobrej pozycji. Reguły i zasady są dostosowywane do potrzeb partyjnych. To dzieje się za przyzwoleniem pseudoelit.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/wydarzenia/64129-prof-krasnodebski-reguly-i-zasady-sa-dostosowywane-do-potrzeb-partyjnych-tusk-juz-nie-liczy-sie-z-zadnymi-standardami-nasz-wywiad

Posted in Polityka i aktualności, Wywiady | Leave a Comment »

„13 października staw się w swojej komisji wyborczej i oddaj głos. Głosuj jak chcesz – ważne, że to zrobisz.

Posted by tadeo w dniu 7 Październik 2013

Podane za Warszawiacy. Szokujące fakty – administracja w Warszawie kosztuje nas prawie 1 mld zł rocznie. Dla porównania inne miasta wojewódzkie wydają ok. 200 mln zł rocznie. Czyli Warszawa wydaje na urzędników tyle, ile wydaje w sumie 5 dużych polskich miast. – za rządów H. Gronkiewicz-Waltz przybyło w Warszawie ponad 2 tys. urzędników (z niecałych 6 tys. do 8 tys.). – H. Gronkiewicz-Waltz zarabia tyle, ile prezydent RP czyli ok. 250 tys. zł rocznie. Do tego ma PEŁNY etat na jednej z warszawskich uczelni. Ciekawe, jak pani prezydent godzi te dwie funkcje. Jej zastępcy zarabiają ok. 350 tys. zł rocznie czyli więcej niż prezydent RP. – pani prezydent obiecała wybudować 5 mostów w Warszawie. Wybudowała jeden, na którym zaczął pękać asfalt po roku użytkowania. – za rządów H. Gronkiewicz-Waltz czynsz za mieszkania komunalne wzrósł z 2,5 zł za metr kwadratowy do średnio 7,5 zł za metr kwadratowy. – druga nitka metra miała być oddana do użytku w tym roku. – na budowę tunelu pod ul. Żagańską w Wawrze (gdzie mieszka pani prezydent) zaplanowano budżet w wysokości 250 mln zł. Dla porównania burmistrz Ząbek na budowę identycznego tunelu zaplanował 35 mln zł. – od 2007 roku zamknięto w Warszawie 65 szkół na wszystkich szczeblach nauczania – ratusz zatrudnia 200 radców prawnych i jednocześnie wydaje rocznie ok. 2,5 mln zł na obsługę prawną przez zewnętrzne kancelarie. – H. Gronkiewicz-Waltz wydała 65 tys. zł (publicznych pieniędzy) na obsługę prawną procesu z radnym Warszawy Jarosławem Krajewskim, który domagał się jawności umów podpisywanych przez ratusz. Pani prezydent przegrała ten proces. – po ujawnieniu umów okazało się np. że poseł z PO Dariusz Rosati otrzymał 3 tys. zł za wykład dla urzędników miejskich na temat skutków kryzysu. – ciekawa jest też umowa na umieszczanie informacji na profilu H. Gronkiewicz-Waltz na Facebooku. Obsługa tego profilu polega na kopiowaniu informacji ze strony Urzędu Miasta (czyli copy-paste). I my za to płacimy.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Łepkowska, Bugaj, Lorenc, Żmijewski… Znane osobistości odpowiadają obrońcom Gronkiewicz-Waltz: „Warszawo, zakochaj się w referendum!”

Posted by tadeo w dniu 2 Październik 2013

fot. wPolityce.pl

Jest odpowiedź na list establishmentu III RP nakłaniający do bojkotu referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy. 19 osób ze świata sztuki, kultury i nauki podpisało się pod odezwą do warszawiaków, by 13. października wzięli udział w głosowaniu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sygnatariusze listu w obronie Hanny Gronkiewicz-Waltz zachowują się jak spasione, leniwe koty salonowe, nie widzące, że Warszawa staje się grajdołem

Publikujemy całość apelu:

Warszawiacy, 13 października każdy z nas będzie mógł zabrać głos w sprawie przyszłości Warszawy. Niezależnie od preferencji politycznych, referendum jest okazją do oceny urzędników rządzących Stolicą w naszym imieniu. Już teraz obserwujemy jak jego perspektywa wpływa na władze miasta. Decyzje, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się niemożliwe, dziś stają się rzeczywistością. Jest to najlepszy dowód na znaczenie zaangażowania mieszkańców w sprawy publiczne. Jakość rządów zależy od nas!

Warszawianko i warszawiaku, 13 października staw się w swojej komisji wyborczej i oddaj głos. Głosuj jak chcesz – ważne, że to zrobisz. Pokażmy, że miasto jest nasze.

Warszawo, zakochaj się w referendum!

Wezwanie podpisali: Ryszard Bugaj, Michał Lorenc, Olga i Wiesław Johann, Bohdan Jałowiecki, Kinga Dunin, Marcin Wolski, Artur Żmijewski, Tomasz Lec, Barbara Jezierska, Jakub Żulczyk, Jacek Raciborski, Maciej Gdula, Redbad Klijnstra, Jacek Poniedziałek, Ilona Łepkowska, Mirosław Chojecki, Piotr Paziński i Janusz Sujecki.

pobrane

Apel jest częścią inicjatywy obywatelskiej „Miasto Jest Nasze”, która propaguje udział w referendum.

Kampania „Warszawo, zakochaj się w referendum!” ma pokazać warszawiakom, że referendum jest przede wszystkim działaniem obywateli zatroskanych o stan miasta

– podkreślają inicjatorzy.

Chcemy przypomnieć opinii publicznej, że udział w referendum to nie tylko nasze prawo, ale również szansa na zmianę filozofii rządzenia Warszawą

– zaznacza Jan Śpiewak, jeden z autorów akcji.

Głos oddany w referendum przypomina obecnym i przyszłym władzom Warszawy, że miasto stanowi własność jego mieszkańców. Referendum można porównać do spotkania akcjonariuszy spółki, na którym dokonywana jest ocena prezesa. 13 października wszyscy zainteresowani obywatelskim podejściem do polityki samorządowej będą mogli wypowiedzieć się, czy „prezes” wywiązuje się z umowy. Kampania „Warszawo, zakochaj się w referendum!” ma zwrócić uwagę warszawiaków na to, że ich głos i zainteresowanie w bezpośredni sposób przekłada się na poprawę działań samorządu. Większa kontrola ze strony obywateli poprawia społeczny słuch władzy. Kroki podejmowane przez warszawski ratusz w ciągu ostatnich trzech miesięcy są tego najlepszym dowodem

– czytamy w przesłaniu inicjatywy.

W ramach przedsięwzięcia odbył się happening „Uwolnić syrenkę”.

Z kolei Stowarzyszenie „Republikanie” zaprasza do udziału w akcji GRONKOBUS, będącej częścią kampanii społecznej „Idź na Referendum, Zmieniaj Warszawę”.

W dniach 7-11 października po całym mieście będzie kursował autobus, który ma na celu ukazanie wszystkich absurdów, złych decyzji, nietrafionych inwestycji i niespełnionych obietnic Hanny Gronkiewicz-Waltz. Gronkobus pokaże warszawiakom prawdziwy dorobek prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz i zachęci ich do udziału w referendum, w którym będą mogli wyrazić swoje zdanie na temat działań prezydenta stolicy. Gronkobus odwiedzi wszystkie 18 dzielnic Warszawy, zgodnie z załączonym rozkładem jazdy. Na każdym przystanku na warszawiaków będą czekały liczne atrakcje.

http://tadeuszczernik.wordpress.com/2013/10/02/lepkowska-bugaj-lorenc-zmijewski-znane-osobistosci-odpowiadaja-obroncom-gronkiewicz-waltz-warszawo-zakochaj-sie-w-referendum/

CZYTAJ TEŻ: 

Wajda, Bartoszewski, Olbrychski, Kondrat… Establishment III RP rusza na ratunek Gronkiewicz-Waltz i pisze list otwarty w jej obronie

Sygnatariusze listu w obronie Hanny Gronkiewicz-Waltz zachowują się jak spasione, leniwe koty salonowe, nie widzące, że Warszawa staje się grajdołem

JKUB

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

„wSieci” kreśli sylwetkę Adama Struzika. „Jego władza jest osadzona w licznych układach, powstają wokół niej układy pasożytnicze, a konkursy i przetargi są najczęściej fikcją”

Posted by tadeo w dniu 1 Październik 2013

Fot. wSieci

 

Przez 12 lat Adam Struzik stworzył na Mazowszu układ władzy czyniący go nieusuwalnym. Niestety, Polska rządzona przez takich lokalnych włodarzy staje się karykaturą demokracji

- pisze w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Stanisław Janecki, kreśląc sylwetkę marszałka województwa mazowieckiego.

Jak czytamy, Struzik świetnie odnajduje się w niemal każdej ekipie, która przejmuje władzę. W jaki sposób to robi?

Adam Struzik może funkcjonować na Mazowszu niczym wielki feudał (przypomina junkra von Zaschwitz ze słynnego opowiadania Heinricha von Kleista „Michał Kohlhaas”), bo przez 12 lat do perfekcji opanował metody utrwalania władzy. Polegają one na tym, że jednych się dopieści, otoczy opieką i obsypie dowodami wdzięczności, a innych zneutralizuje, skłóci albo zastraszy

- pisze Janecki.

Tygodnik opisuje również specyficzne metody, którymi posługuje się polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. Struzik, gdy tylko zajdzie taka potrzeba, znajduje pracę albo stanowisko dla osób, które mogą być użyteczne:

Adam Struzik jest władcą hojnym, który przede wszystkim daje pracę – w ciągu swego urzędowania czterokrotnie zwiększył zatrudnienie w urzędzie (z nieco ponad 300 osób do prawie 1 200), zapewniając godziwe zarobki (fundusz płac wzrósł z 15 mln do prawie 55 mln zł). Dzięki jego słowu setki osób znalazły posady w instytucjach i spółkach zależnych od samorządów. A jeszcze wspiera różne organizacje, np. ukochane Ochotnicze Straże Pożarne, które za jego panowania otrzymały pięć razy więcej środków niż straże zawodowe. A to dlatego, że strażacy ochotnicy są licznymi i wiernymi wyborcami

- stwierdza publicysta.

Janecki pisze również o tym, jak tacy politycy jak Struzik wpływają na jakość demokracji w Polsce. W opinii dziennikarza „wSieci” z powodu działań takich jak on, poziom debaty publicznej i sprawowania władzy, rażąco się obniżają:

Nieusuwalność takich ludzi jak Adam Struzik sprawia, że obywatele przestają ufać demokracji i przestają uczestniczyć w wyborach. Bo jakkolwiek by głosowali, zawsze powstaje taka konfiguracja, w której wygranymi są Struzikowie.A skoro ich władza jest niezwykle trwała i osadzona w licznych układach, powstają wokół niej układy pasożytnicze, konkursy i przetargi są najczęściej fikcją, co oczywiście podnosi koszty; nie działają normalne mechanizmy awansu, stanowiska są obsadzone przez krewnych, znajomych i klientów, a jedyną metodą na funkcjonowanie jest pogodzenie się z rzeczywistością

- puentuje Janecki.

Całość tekstu w tygodniku „wSieci”. Polecamy!

http://wpolityce.pl/artykuly/63721-wsieci-kresli-sylwetke-adama-struzika-jego-wladza-jest-osadzona-w-licznych-ukladach-powstaja-wokol-niej-uklady-pasozytnicze-a-konkursy-i-przetargi-sa-najczesciej-fikcja

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Kosztowna przewlekłość Gronkiewicz-Waltz: sąd wymierzył grzywny w 25 sprawach o bezczynność prezydent stolicy

Posted by tadeo w dniu 30 Wrzesień 2013

W 2012 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wymierzył prezydentowi Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz (PO) kary grzywny w 25 sprawach o bezczynność lub przewlekłość, a w pierwszym półroczu 2013 r. – w 13 sprawach.

27 sierpnia zdominowana przez radnych PO Rada Dzielnicy Mokotów niemal jednogłośnie uznała za zasadną skargę na zdominowany przez nominatów PO Zarząd Dzielnicy, złożoną 10 lipca przez radnego Marcina Gugulskiego (PiS), bo – jak ustaliła Komisja Rewizyjna Rady – od grudnia 2010 r. do sierpnia 2013 r. Zarząd Dzielnicy aż 129 razy, czyli niemal w co szóstym przypadku, z naruszeniem terminu udzielał odpowiedzi interpelacje lub zapytania radnych (a było ich w tym czasie łącznie 776).

Odpowiedzi na interpelację udziela się na piśmie, w ciągu 21 dni od dnia jej złożenia

[§32 ust. 8 Statutu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy]

Odpowiedzi na zapytanie członek Zarządu Dzielnicy … ustnie na tej samej sesji lub … pisemnie w ciągu 14 dni od dnia złożenia zapytania

[§32 ust. 11 Statutu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy]

5 września warszawski radny Jarosław Krajewski (PiS) skierował do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) interpelację nr 2093 w sprawie braku odpowiedzi na interpelacje: nr 1953 z 11 czerwca dotyczącą rekomendacji i uwag wynikających z analiz propozycji planistycznych zamówionych przez Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego, nr 1955 z 11 czerwca dotyczącą wydatkowania środków przez Centrum Komunikacji Społecznej i nr 2011 z 11 lipca dotyczącą przedstawienia planowanych przez Urząd Miasta działań w celu zmniejszenia liczby osób bezrobotnych.

18 września Wiceprzewodnicząca Rady m.st. Warszawy radna Olga Johann (PiS) skierowała do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) interpelację nr 2125 w sprawie braku odpowiedzi na interpelację nr 2037 z 6 sierpnia dotyczącą działalności dyrektora Muzeum Historycznego m.st. Warszawy.

Odpowiedzi na interpelację udziela się na piśmie, w ciągu 21 dni od daty złożenia interpelacji

[§34 ust. 5 Statutu m.st. Warszawy]

A może powinienem zatytułować tę notkę: Bezczelna bezczynność HGW i jej urzędników?

CZYTAJ WIĘCEJ o urzędniczej obstrukcji: Sejm i rada nieme bez informacji: odpowiedź rządu na interpelacje posłów opozycji trwa nawet ponad 300 dni. Przykład idzie w dół

Marcin Gugulski

Dziennikarz i harcerz, radny Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy z listy Prawa i Sprawiedliwości. Od 1976 do 2010 roku tragarz, drukarz, palacz kotłowy, stróż nocny, reporter, redaktor (m.in. w „Głosie” i „Gazecie Polskiej”), rzecznik prasowy rządu, nauczyciel matematyki i analityk. Teraz znowu chodzi, pisze i redaguje. KONTAKT: gugulskimarcin@gmail.com

http://wpolityce.pl/artykuly/63618-kosztowna-przewleklosc-gronkiewicz-waltz-sad-wymierzyl-grzywny-w-25-sprawach-o-bezczynnosc-prezydent-stolicy

Przeczytaj także: 

Siedem głównych grzechów Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Sipowicz wypalił o Tusku: „Jego pokój w akademiku znany był z tego, że chłopaki mieli najlepszą trawę w mieście!” A były podejrzenia, że Donald się nie zaciągał…

Posted by tadeo w dniu 28 Wrzesień 2013

fot. Facebook

 

Kamil Sipowicz – filozof i poeta znany głównie jako propagator legalizacji marihuany i partner piosenkarki Kory – żali się, co za ziółko wyrosło z Donalda Tuska. A tak dobrze obecny premier – w oczach Sipowicza – się zapowiadał…

Bo Donald Tusk palił marihuanę, a jego pokój w akademiku znany był z tego, że chłopaki mieli najlepszą trawę w mieście! On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to żadna trucizna

– wsypał lidera PO w wywiadzie z Robertem Mazurkiem.

Co prawda Tusk sam kilka lat temu przyznał się do palenia „trawki”, ale sugerował, że był to jedynie incydent.

Palił pan, ale się nie zaciągał?

- pytali w 2008 r. dziennikarze „Newsweeka”.

W życiu nie użyłbym tej obłudnej clintonowskiej formuły, ale naprawdę nie ma o czym mówić

- stwierdził wtedy Tusk.

Wyzbyta owego „naprawdę nie ma o czym mówić” relacja Sipowicza zdaje się jednak nie być bez podstaw.

Mieliśmy wspólnych znajomych, nasze środowiska się przenikały i pobieżnie znałem Tuska, zanim jeszcze został politykiem. Dlatego sądziłem, że skoro wie, co to jest, to wróci do normalnej polityki, czyli niekarania za posiadanie i z czasem do legalizacji marihuany używanej do celów leczniczych

– opowiada Sipowicz.

Zawiedziony Tuskiem myśliciel, nie przekreśla premiera całkowicie.

Mam nadzieję, że do Tuska coś wreszcie dotrze, bo jak dotąd jest strasznym kunktatorem i dziwię się, że stracił jaja. Platforma Obywatelska przestaje być obywatelska i dla mnie ideałem byłyby rządy Tuska z Europą Plus, która powstaje z partii Palikota. To wymusiłoby na Tusku niezbędne, liberalne zmiany: zalegalizowaliby marihuanę, in vitro, związki partnerskie

– podpowiada Sipowicz.

Kora, która przez dwa lata nie może zostać przyłapana na posiadaniu marihuany, powinna być wtedy zadowolona. I Ramona też.

PS.

Odbiegając od głównego tematu, nie możemy się oprzeć przytoczeniu opinii Sipowicza o urzędującym prezydencie:

Co mogłoby mnie łączyć z Komorowskim, który lubi te swoje harcerskie piosenki? On to się pewnie strasznie wynudził na tej Warszawskiej Jesieni… (śmiech) Ale przyznaję po raz dziesiąty, że wolę leśnego dziadka z dwururką i wąsami, który jest swojski i z każdym przybije piątkę, niż Kaczyńskiego, którego się boję. Obawiam się, bo wiem, że to jest strasznie inteligentny, charyzmatyczny gość.

Zaraz, zaraz. Przecież Bronisław Komorowski musi być równie – a może nawet bardziej niż równie –  inteligentny i charyzmatyczny. W przeciwnym razie nie zostałbym prezydentem. Czy coś nam się pokręciło…

JUB/”Rz”

http://wpolityce.pl/wydarzenia/63496-sipowicz-wypalil-o-tusku-jego-pokoj-w-akademiku-znany-byl-z-tego-ze-chlopaki-mieli-najlepsza-trawe-w-miescie-a-byly-podejrzenia-ze-donald-sie-nie-zaciagal

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Gronkiewicz-Waltz wydała 318 mln zł na nagrody dla swoich urzędników

Posted by tadeo w dniu 22 Wrzesień 2013

Hanna Gronkiewicz-Waltz, od jesieni 2006 roku, gdy objęła fotel prezydenta Warszawy, wypłaciła urzędnikom, bagatela, ponad 300 mln zł nagród.

fot. Fakt.pl

Najbliżsi współpracownicy Hanny Gronkiewicz-Waltz mogą co roku liczyć na olbrzymie premie. Mimo że co miesiąc dostają po kilkadziesiąt tysięcy złotych, to mogli cztery razy do roku liczyć na premie przewyższające ich normalne pensje.

– Najlepsi menedżerowie w prywatnych firmach dostają duże pensje. W samorządzie nie jest to możliwe, bo ogranicza nas ustawa kominowa – biurokraci szukali takiego usprawiedliwienia. – Dlatego premie są sposobem na docenienie fachowców pracujących w ratuszu – zaznaczali.

Okazuje się jednak, że ta „fachowość” nie wychodzi na dobre mieszkańcom stolicy.

Gdy urzędnicy dostawali premie, zwykli warszawiacy liczyli każdy grosz. Powód? Drastyczne podwyżki cen za dzierżawę gruntów. Co roku podnoszono też stawki za wodę i ścieki. Do tego przygotowano drakoński wzrost cen za bilety komunikacji miejskiej.

– To skandal, że kiedy my klepiemy coraz większą biedę, stołecznym urzędnikom wypłacane są gigantyczne premie – mówi Jadwiga Warecka, mieszkanka stolicy. – Tyle, co oni dostają na miesiąc, to ja mam przez cały rok i muszę za to przeżyć – dodaje.

Czytaj na Fakt.pl:

Gronkiewicz-Waltz wydała… 318 mln zł na nagrody dla swoich urzędników

http://biznes.onet.pl/faktpl-gronkiewicz-waltz-wydala-318-mln-zl-na-nagr,18490,5578114,1,prasa-detal

Posted in Polityka i aktualności | 2 Comments »

Zapowiada się kolejny dzień świstaka? Nad Wisłę trafi kolejny Pendolino. W zaprzyjaźnionych telewizjach wstrzymano oddech…

Posted by tadeo w dniu 22 Wrzesień 2013

youtube.pl/TVRepublika

 

W najbliższych dniach z fabryki we włoskim Savigliano ruszy do Polski drugi pociąg Pendolino kupiony przez PKP Intercity. Przewoźnik prowadzi obecnie odbiory techniczne składu.

Przedstawiciele PKP Intercity nie ujawniają na razie dokładnej daty zakończenia odbiorów.

Naszym priorytetem jest otrzymanie produktu zgodnego ze złożonym zamówieniem – chcemy być pewni, że jego standard jest na właściwym poziomie

- powiedziała rzeczniczka PKP Intercity Zuzanna Szopowska. Przewoźnik sprawdza m.in. działanie pantografu, jakość wyposażenia pociągu, czy działanie elementów związanych z bezpieczeństwem.

Niezależnie od tego, kiedy drugi skład przyjedzie do Polski, kolejarze chcą pokazać Pendolino w barwach PKP Intercity na rozpoczynających się w tym tygodniu kolejowych targach Trako w Gdańsku. Pociąg będzie można obejrzeć w czwartek i piątek. Skład, który będzie można zobaczyć w Gdańsku, to ten sam pociąg, który w połowie sierpnia był pokazywany we Wrocławiu, a następnie testowany na torze doświadczalnym w Żmigrodzie.

Czy znów zobaczymy ministra Sławomira Nowaka niecierpliwie spoglądającego na jeden ze swoich pożyczonych zegarków? A może w ruch pójdą Błękitny24 i kamery, które – jak w przypadku Dreamlinera – zajrzą nawet do łazienki?

W maju przyszłego roku PKP Intercity ma mieć już osiem składów z dwudziestu kupionych. Producento, czyli koncernowi Alstom, bardzo się śpieszy: chciałby do końca lutego 2014 r. przekazać do Urzędu Transportu Kolejowego pełną dokumentację potrzebną do dopuszczenia pociągów do ruchu w Polsce. Przedstawiciele koncernu liczą, że dzięki temu w maju przyszłego roku pociąg miałby już wszystkie zezwolenia potrzebne, aby jeździć po polskich torach.

PKP Intercity kupiło pociągi od Alstomu w maju 2011 r. Koszt 20 pociągów to ok. 400 mln euro. Kontrakt o wartości 665 mln euro obejmuje także budowę zaplecza technicznego w Warszawie oraz koszty utrzymania technicznego pociągów przez 17 lat.

Warto wiedzieć, że według szwajcarskiego serwisu Public Eye, który zorganizował plebiscyt na najgorszą korporację świata, jedną z nich w sierpniu tego roku został właśnie Alstom. Za co? Za korupcję. O łapówkarstwo ta firma była oskarżana łącznie w 49 krajach świata, czyli wszędzie gdzie działała.

Na stronie Public Eye czytamy „rekomendację” firmy, która na dobre wchodzi do Polski rządzonej przez ekipę Tuska:

Wielokrotnie karana grzywną, Alstom nadal systematycznie przekupuje polityków, aby zabezpieczyć kontrakty.

CZYTAJ W ORYGINALE O FIRMIE ALSTOM.

Slaw/ PAP

http://wpolityce.pl/wydarzenia/63029-zapowiada-sie-kolejny-dzien-swistaka-nad-wisle-trafi-kolejny-pendolino-w-zaprzyjaznionych-telewizjach-wstrzymano-oddech

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 384 obserwujących.