WIERZE UFAM MIŁUJĘ

„W KAŻDEJ CHWILI MEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ” — ZOFIA KOSSAK-SZCZUCKA

  • NIC TAK NIE JEST POTRZEBNE CZŁOWIEKOWI JAK MIŁOSIERDZIE BOŻE – św. Jan Paweł II

  • JEZU UFAM TOBIE W RADOŚCI, JEZU UFAM TOBIE W SMUTKU, W OGÓLE JEZU UFAM TOBIE.

  • Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz.

  • WIELKI POST

  • Rozważanie Drogi Krzyżowej

  • Historia obrazu Jezusa Miłosiernego

  • Słowo Boże na dziś

  • WIARA TO NIE NAUKA. WIARA TO DARMO DANA ŁASKA. KTO JEJ NIE MA, TEGO DUSZA WYJE Z BÓLU SZUKAJĄC NAUKOWEGO UZASADNIENIA; ZA LUB PRZECIW.

  • SŁOWO BOŻE

  • Tak mówi Amen

  • Książki (e-book)

  • TV TRWAM

  • NIEPOKALANÓW

  • BIBLIOTEKA W INTERNECIE

  • MODLITWA SERCA

  • DOBRE MEDIA

  • Biblioteki cyfrowe

  • Religia

  • Filmy religijne

  • Muzyka religijna

  • Portal DEON.PL

  • Polonia Christiana

  • Muzyka

  • Dobre uczynki w sieci

  • OJCIEC PIO

  • Św. FAUSTYNA

  • Jan Paweł II

  • Ks. Piotr Pawlukiewicz

  • Matka Boża Ostrobramska

  • Moje Wilno i Wileńszczyzna

  • Pielgrzymka Suwałki – Wilno

  • Zespół Turgielanka

  • Polacy na Syberii

  • SYLWETKI

  • ŚWIADECTWA

  • bEZ sLOGANU2‏

  • Teologia dla prostaczków

  • Wspomnienia

  • Moja mała Ojczyzna

  • Zofia Kossak

  • Edith Piaf

  • Podróże

  • Czasopisma

  • Zdrowie i kondyncja

  • Znalezione w sieci

  • Nieokrzesane myśli

  • W KAŻDEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA WIERZĘ, UFAM, MIŁUJĘ.

  • Prezydent Lech Kaczyński

  • Tylko przestańmy mówić: ten kraj, w tym kraju, tutaj, ci ludzie. Zacznijmy mówić tak, jak Pan Bóg przykazał, jak o matce: Ojczyzno ma, moja, kochana, poraniona, więc tym bardziej kochana. Moja, to znaczy taka, którą się kocha, którą się po rękach całuje, przed którą się klęka, której się służy, której się z czcią opowiada, której się nie okrada, dla której się pracuje, dla której się cierpi i umiera, jak trzeba. To nie inni mają tak zrobić, to nie oni, tam na górze, ale my. Inaczej na nic wszystko. Na nic ta rana i na nic te ofiary. Nasza Ojczyzna mocno krwawi i ból nie ustaje w naszych sercach, ale zapewniamy pachołków Moskwy i Berlina, i tych, co służą „mamonie” – jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Póki pracujemy dla dobra naszej Ojczyzny. Póki kochamy i pamiętamy.

  • PODRÓŻE

  • Pociąga mnie wiedza, ale tylko ta, która jest drogą. Wiedza jest czymś wspaniałym, ale nie jest najważniejsza. W życiu człowieka najważniejszym jest miłość – prof. Anna Świderkówna

  • Tagi wpisów

  • Cytat na dziś

    Dostęp do internetu ujawnia niewyobrażalne pokłady ludzkiej głupoty.

Archive for the ‘Polityka i aktualności’ Category

„Takiego gnoju jak za czasów panującego nam Tuska Donalda, to – jako żyję – nie pamiętam…”

Posted by tadeo w dniu 16 Wrzesień 2013

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Gadowski na Stefczyk.info: „Takiego gnoju jak za czasów panującego nam Tuska Donalda, to – jako żyję – nie pamiętam…”

Dietl filozof i lekarz rozpoczął leczenie kołtuna poprzez jego…obcinanie. Wystrzygał, po prostu, skołtunione łby na zapałkę i jak ręką odjął – przechodziło

- pisze w swoim felietonie na portalu Stefczyk.info Witold Gadowski.

Publicysta tygodnika „wSieci” pisze, że podobne porządki przydałyby się w polskiej polityce. W jego opinii ostatnie sześć lat rządów Platformy Obywatelskiej mocno popsuły życie publiczne:

Higiena konieczna jest w przestrzeni publicznej i polityce. Musimy na siłę umyć ręce politykom, a co poniektórym i kołtuny poobcinać, bo takiego gnoju jak za czasów panującego nam Tuska Donalda, to jako żyje (a zahaczyłem biografią o niemały kawałek peerelu), nie pamiętam

- stwierdza Gadowski.

I dodaje, nawiązując do wspomnianego kołtuna:

Buzie panów Nowaków, Gradów, Schetynów, Grabarczyków, Mirów i reszty ewidentnie świadczą o tym, że trzymają za plecami ręce uświnione jak u dietlowskich kołtunów

- ocenia.

Zdaniem dziennikarza sprawy w swoje ręce powinni wziąć obywatele:

Wniosek z działań naszego, krakowskiego, Dietla płynie zatem dobitny, jeśli my – the People – nie umyjemy rąk politykom, to jeszcze przez całe dziesięciolecia roznosić będą po naszej przestrzeni publicznej zarazy rozmaite. Te lepkie łapki, chytre oczka i pijarowskie kołtuny na łbach, stały się – na całe pokolenie – znakiem rozpoznawczym naszych polityków, z małymi wyjątkami niestety

- kończy Gadowski.

Cały felieton można przeczytać na Stefczyk.info.

lw

http://wpolityce.pl/wydarzenia/62648-gadowski-na-stefczykinfo-takiego-gnoju-jak-za-czasow-panujacego-nam-tuska-donalda-to-jako-zyje-nie-pamietam

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

Warszawiacy o protestach związkowców

Posted by tadeo w dniu 15 Wrzesień 2013

Warszawiacy w większości popierają postulaty protestujących związkowców. – Słusznie protestują, bo to, co się teraz dzieje to bandytyzm! Niedługo Polski już nie będzie – mówi oburzona mieszkanka…

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Warszawiacy-o-protestach-zwiazkowcow,wid,15983549,wiadomosc.html

Posted in Polityka i aktualności, Znalezione w sieci | Leave a Comment »

PiS nagle pozbawiony sali na ważną debatę o płacach z udziałem Jarosława Kaczyńskiego

Posted by tadeo w dniu 15 Wrzesień 2013

UJAWNIAMY! Władza uderza? PiS nagle pozbawiony sali na ważną debatę o płacach z udziałem Jarosława Kaczyńskiego!

opublikowano: przedwczoraj, 16:15 | ostatnia zmiana: wczoraj, 1:18

Fot. wPolityce.pl

 

Jak ustalili dziennikarze portalu wPolityce.pl, jutro w Galerii Porczyńskich czyli w Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II w Warszawie miała się odbyć debata z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i ekspertów na temat płac w Polsce.

Umowę na wynajem reprezentacyjnej sali, w której odbywa się wiele tego typu imprez, podpisano przed tygodniem. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Jednak dzisiaj, nagle, umowę wypowiedziano, a pracownika, który ją zawarł… zwolniono z pracy!

Stało się to dosłownie kilka minut po tym jak Prawo i Sprawiedliwość rozesłało mediom komunikat-zaproszenie:

Kilka minut po godzinie 18 w piątek z klubu PiS nadesłano następującą informację:

Szanowni  Państwo, ulega zmianie miejsce jutrzejszej debaty z udziałem Prezesa PiS J. Kaczyńskiego. Aktualne miejsce debaty to Sala Kolumnowa Sejm RP.

Do tematu będziemy wracali.

wu-ka

http://wpolityce.pl/wydarzenia/62458-ujawniamy-wladza-uderza-pis-nagle-pozbawiony-sali-na-wazna-debate-o-placach-z-udzialem-jaroslawa-kaczynskiego

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Jan Pospieszalski: Bliżej, 12.09.2013

Posted by tadeo w dniu 15 Wrzesień 2013

Publicystyczny talk – show J. Pospieszalskiego. Trudne pytania, ważne odpowiedzi, kontrowersyjne opinie. Gospodarz studia prowadzi debaty z udziałem ekspertów, polityków i publiczności. W programie reportaże utrzymane w konwencji dziennikarstwa śledczego.

APC - 2013.09.15 08.26 - 001.3d

http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/12092013/12381458

Posted in Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Było głośno! Trąbki, gwizdki, bębny, petardy i wycie syren alarmowych. 100 tys. ludzi demonstrowało w stolicy przeciwko polityce rządu. GALERIA ZDJĘĆ

Posted by tadeo w dniu 14 Wrzesień 2013

Galeria: Było głośno! Trąbki, gwizdki, bębny, petardy i wycie syren alarmowych. 100 tys. ludzi demonstrowało w stolicy przeciwko polityce rządu. GALERIA ZDJĘĆ, zdjęcie: 7 z 34

Według stołecznego ratusza manifestacje zgromadziły 100 tys. osób. Sami organizatorzy mówili o prawie 200 tys. Natomiast nieoficjalne informacje ze służb porządkowych wskazywały na ponad 70 tys. osób.

Manifestacje odbywały się pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa”. Pochód Solidarności wyruszył sprzed Sejmu, gdzie od środy było związkowe miasteczko namiotowe (związkowcy uprzątnęli je po południu); demonstracja OPZZ zaczęła się przed Pałacem Kultury i Nauki, a FZZ – przed Stadionem Narodowym.

Organizatorzy zaprosili wszystkich, którzy czują się lekceważeni przez rząd, dlatego do pochodów przyłączyły się m.in. Kluby „Gazety Polskiej”, członkowie Kancelarii Sprawiedliwości Społeczneji i Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Inicjatywa Pracownicza”. Grupy spotkały się na rondzie de Gaulle’a, skąd ruszyły na pl. Zamkowy, gdzie przemawiali liderzy związkowi.

Przyjechaliśmy tutaj wykrzyczeć: dość lekceważenia polskich pracowników – mówił na pl. Zamkowym przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. Odniósł się do słów pieśni „Mury” i podkreślił, że „właśnie nadszedł ten czas i ta siła, którą dzisiaj pokazujemy tutaj w Warszawie”.

Podkreślił, że powinna się rozpocząć akcja zbierania podpisów pod rozwiązaniem parlamentu, bo obecni posłowie i senatorowie już nic nowego nie wymyślą.

Dziś rząd dostaje ostatnie ostrzeżenie, jeśli nie wyciągnie wniosków zablokujemy cały kraj – wołał natomiast z trybuny przewodniczący OPZZ Jan Guz. Wspólnym głosem wołamy: nie dla takiej władzy, stop umowom śmieciowym, stop okradaniu narodu – podkreślał.

Zebraliśmy się po to, aby powiedzieć temu rządowi, że mamy go powoli dosyć, że nie będziemy dłużej tolerować sposobu traktowania ludzi pracy i obywateli – mówił natomiast lider Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka.

Manifestanci złożyli petycję w Pałacu Prezydenckim. Odebrał ją zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Sławomir Rybicki. Związkowcy zaapelowali, by prezydent Bronisław Komorowski włączył się w rozwiązanie konfliktu z rządem i podjął wysiłek na rzecz „odbudowania dialogu społecznego”.

Poprosili też o działania na rzecz przywrócenia realnego, a nie – jak stwierdzają – pozorowanego dialogu społecznego w Polsce.

Demonstracje zakończyły się tuż przed godziną 16.

Związki domagają się rzeczywistego dialogu społecznego w ramach Komisji Trójstronnej, (bo dotąd był on ich zdaniem pozorowany) oraz odwołania ministra pracy i przewodniczącego komisji Władysława Kosiniaka-Kamysza. Chcą wycofania zmian w kodeksie pracy pozwalających na wydłużenie z obecnych maksymalnie czterech miesięcy do 12 okresu rozliczeniowego czasu pracy, przyjęcia ustawy wymuszającej szybszy wzrost płacy minimalnej i podniesienia progów dochodowych upoważniających najuboższych do świadczeń rodzinnych i socjalnych.

Innym postulatem jest wycofanie się z obowiązującej już zmiany wieku emerytalnego, który został podwyższony do 67 lat dla wszystkich pracowników. Trzy centrale chcą też większych wydatków na pomoc bezrobotnym, ograniczenia stosowania „śmieciowych” umów o pracę oraz dostępu do bezpłatnej edukacji i pakietu zmian poprawiających funkcjonowanie ochrony zdrowia.

Było głośno. Słychać było trąbki, gwizdki, bębny, wybuchy petard i wycie syren alarmowych. Kolorowo było od związkowych flag i odblaskowych kamizelek oraz flag narodowych i branżowych. Pochód „S” otwierał styropianowy pomnik premiera Donalda Tuska przewożony na platformie. Na transparentach można było przeczytać: „Dziś Platformę zatopimy, a Donalda pogonimy!”, „Razem silni w obronie praw pracowniczych”, „Związki zawodowe są dla nas, a nie dla władzy”, „Idziemy po Was hałastro!”, „Pracownik to nie towar”, „Godnej płacy dla każdego”, „Za kryzys płacą robotnicy, szefowie mają się dobrze” i „Precz z Tuskiem, precz z Millerem, Jarek premierem”. Na trasie pochodu część koszy na śmieci oklejono hasłami: „Umowy śmieciowe do kosza”.

Manifestanci skandowali m.in. „Złodzieje!”, „Dość tchórzy na stanowiskach ministerialnych”, „Nie ma zgody na elastyczny czas pracy”, „Nie pozwolimy na budowanie Polski bez obywateli”, „Nie pozwolimy na robienie z pracowników niewolników”, „Czas na strajk generalny” i „Rząd na bruk, bruk na rząd”.

Policja nie odnotowała poważniejszych incydentów – co potwierdził wiceszef MSW Marcin Jabłoński. Informacji o incydentach, ani poszkodowanych nie miało też Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Mazowieckiego. Przed budynkami publicznymi nie było barierek. Przed Sejmem spłonęła opona, na Krakowskim Przedmieściu ktoś próbował wszcząć bójkę, ale radziły sobie z tym służby porządkowe organizatorów manifestacji.

Kierowcy i mieszkańcy stolicy borykali się z utrudnieniami. W związku z pochodami wyłączano z ruchu ulice w centrum miasta, a komunikację miejską skierowano na objazdy.

PAP/Wuj

zdjęcia: PAP/Grzegorz Jakubowski/Jacek Turczyk/Jakub Kamiński/Radek Pietruszka/Rafał Guz

Galeria: Było głośno! Trąbki, gwizdki, bębny, petardy i wycie syren alarmowych. 100 tys. ludzi demonstrowało w stolicy przeciwko polityce rządu. GALERIA ZDJĘĆ, zdjęcie: 1 z 34

1/34

fot. PAP

Zainteresowała Cię galeria?

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Decyzją radnych PO na referendum w Warszawie nie będzie komisji wyborczych w szpitalach i domach opieki. Bezczelność i panika w partii Tuska sięga zenitu

Posted by tadeo w dniu 14 Wrzesień 2013

PAP/Leszek Szymański

 

Partia trzymająca władzę nie tylko nawołuje do bojkotu referendum, w którym warszawiacy zadecydują o przyszłości koleżanki partyjnej Donalda Tuska. Partia władzy stawia realne przeszkody tym, którzy chcieliby zagłosować za obecną prezydent stolicy lub przeciwko niej.

Jak pisze „Super Express” ostatnim pomysłem warszawskich radnych PO jest rezygnacja z utworzenia komisji wyborczych w domach pomocy społecznej i szpitalach. Powstawały one zwyczajowo zawsze na wybory i referenda, ale nie tym razem. Radni PO zagłosowali przeciwko zajęciu się tą sprawą od strony uporządkowania kwestii prawnych i tym samym w ogóle zdjęto z porządku obrad Rady sprawę powołania 37 specjalnych komisji wyborczych.

Dlaczego? Powód wydaje się być oczywisty. Schorowanym, starszym ludziom trudniej będzie się pofatygować w niedzielę referendalną do najbliższego lokalu wyborczego. Ci, którzy mają duże problemy z poruszaniem się i nie będą mogli liczyć na pomoc innych, zwyczajnie zrezygnują z głosowania.

W naszym domu jest dużo osób niepełnosprawnych. Gdyby komisja była na miejscu, na pewno więcej osób by poszło głosować. A tak wybiorą się na referendum tylko pojedyncze, zdeterminowane osoby

- mówi „Super Expressowi” 75-letnia Anna Rogowska, pensjonariuszka Domu Opieki Społecznej przy ul. Syreny.

Piotr Guział, burmistrz Ursynowa i szef Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, jeden z inicjatorów referendum, nie ma wątpliwości jak oceniać posunięcie PO.

Maszynka do głosowania Platformy Obywatelskiej jest bezwzględna. Ci ludzie nie patrzą na argumenty, a jedynie realizują interes swojej partii, a w tym przypadku polega on na zbiciu frekwencji. To zamach na demokrację ciąg dalszy

- powiedział Piotr Guział portalowi wPolityce.pl.

W tej swojej desperackiej walce przeciwko jednemu z narzędzi demokracji jaką jest referendum, Platforma zrezygnowała nawet z głosów swojego „tradycyjnego elektoratu”. Specjalne komisje wyborcze miały być bowiem utworzone także w aresztach śledczych i więzieniu.

Czyżby towarzysze partyjni Donalda Tuska z Rady Warszawy uznali, że nie warto dla tych głosów wyborców z zakładów penitencjarnych ryzykować podsunięcia urny wyborczej „niepewnym ideologicznie” osobom starszym i chorym, na co dzień obserwującym skuteczność PO podczas sprawowania rządów.

Slaw/ „Super Express”

http://wpolityce.pl/wydarzenia/62509-decyzja-radnych-po-na-referendum-w-warszawie-nie-bedzie-komisji-wyborczych-w-szpitalach-i-domach-opieki-bezczelnosc-i-panika-w-partii-tuska-siega-zenitu

Posted in Polityka i aktualności, Standardy TuskoLandii | Leave a Comment »

Solidarność w sprzeciwie: „Dość rządów Donalda Tuska”. Kolejny dzień manifestacji antyrządowych w Warszawie. ZOBACZ ZDJĘCIA!

Posted by tadeo w dniu 12 Wrzesień 2013

Galeria: Solidarność w sprzeciwie: „Dość rządów Donalda Tuska”. Kolejny dzień manifestacji antyrządowych w Warszawie. ZOBACZ ZDJĘCIA!, zdjęcie: 1 z 18

http://wpolityce.pl/galerie/62396-solidarnosc-w-sprzeciwie-dosc-rzadow-donalda-tuska-kolejny-dzien-manifestacji-antyrzadowych-w-warszawie-zobacz-zdjecia?page=2#galeria

Tłum demonstrantów przed resortem edukacji, pełne związkowców miasteczko namiotowe pod Sejmem, antyrządowe hasła i gwałtowne debaty –  zobacz jak wyglądała w Warszawie druga doba Ogólnopolskich Dni Protestu.

WYJĄTKOWE ZDJĘCIA!

1/18

W miasteczku namiotowym…fot. PAP/Rafał Guz

Zainteresowała Cię galeria?

Nasza FOTOGALERIA

Zdjęcia, które warto obejrzeć. Prace fotoreporterów portalu wPolityce.pl i nie tylko. Chcesz/możesz wesprzeć nasz portal? Zajrzyj:  http://sklep.wpolityce.pl/

http://wpolityce.pl/galerie/62396-solidarnosc-w-sprzeciwie-dosc-rzadow-donalda-tuska-kolejny-dzien-manifestacji-antyrzadowych-w-warszawie-zobacz-zdjecia

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Solidarnie przeciw rządowi Tuska: „Obudź się, Polsko!” Wielka manifestacja na ulicach Warszawy. WYJĄTKOWE ZDJĘCIA!

Posted by tadeo w dniu 11 Wrzesień 2013

Galeria: Solidarnie przeciw rządowi Tuska: "Obudź się, Polsko!” Wielka manifestacja na ulicach Warszawy. WYJĄTKOWE ZDJĘCIA!, zdjęcie: 6 z 24

Około 20 tys. związkowców protestowało w stolicy przeciwko polityce rządu Donalda Tuska. Manifestanci pikietowali ministerstwa, Sejm, a także Pałac Prezydenta. „POlitycy POdliczymy was na wyborach” – głosiło jedno z haseł.

Pokazujemy politykom, że możemy coś zrobić wspólnie dla polskich pracowników, dla ruchu związkowego. 11 września – ta data będzie się panu długo śniła po nocach, jako pański koszmar

– rzucił pod adresem Tuska przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda.

Przybywamy po to, by upomnieć się nie tylko o prawa pracowników. Nasze hasło to: dość lekceważenia społeczeństwa, to hasło ponadpracownicze

– mówił do protestujących.

Kto czuje się lekceważony powinien być z nami. Dziś jest ważny dzień, dzień branżowy, gdzie nasi koleżanki i koledzy w poszczególnych ministerstwach składali petycje, ale rządzący się obrazili na to, że my chcemy się wypowiadać na tematy dotyczące naszego kraju. W ministerstwach nie było ministrów, a to ich obowiązek. To pokazuje butę, arogancję i hipokryzję rządzących w naszym kraju

– dodał Duda.

Lider „Solidarności” podkreślał, że występujący w imieniu wielu Polaków demonstranci upominają się o więcej wolności i więcej demokracji.

Koalicja rządząca mówi: „co wy tam hołoto, my wiemy lepiej”. Jesteśmy tutaj, by głośno mówić o tym, że chcemy zmiany ustawy o referendach. Mamy prawo jako obywatele wypowiadać się. Będziemy się wypowiadać w sprawach społecznych i politycznych, mamy do tego prawo

– zaznaczył Duda.

Manifestujący nieśli liczne transparenty, m.in.: „Obudź się, Polsko”, „PO-sprzątaj swoje brudy”, „Dość oszczędzania na kosztach pracowniczych najniższych w Europie”, „Tak godnej pracy. Nie wyzyskowi”, „Donek z Bronkiem to jest zgraja i z Narodu robią jaja, a Palikot im wtóruje i też Naród deprawuje”, „Brońmy polskiej ziemi”, „Tyle Polski, ile polskiej ziemi w rękach polskiego rolnika”, „Służba więzienna, straż i policja jedna koalicja. Nam zabieracie, sobie dokładacie”, „Dość eksperymentów na kolejarzach”; „Rząd do upadłości, a nie spółki kolejowe”.

Przed resortami skandowano też hasła m.in. „złodzieje”, „Nie dla dyskryminacji, nie dla poniżania”. Gdy część pikietujących dotarła już przed budynek Sejmu spalono tam oponę i kukły przedstawiające m.in. premiera Donalda Tuska, marszałek Sejmu Ewę Kopacz i ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Złożenie w resortach petycji z postulatami poszczególnych branż zakończyło pikiety ośmiu ministerstw. Manifestujący przed nimi związkowcy przemaszerowali przed Sejm, gdzie zorganizowano miasteczko namiotowe. W czasie pikiet policja nie odnotowała żadnych incydentów.

W sumie przed resortami: skarbu państwa, pracy i polityki społecznej, transportu, gospodarki, zdrowia, spraw wewnętrznych, rolnictwa i sprawiedliwości demonstrowało według służb porządkowych 18 tys. osób, organizatorzy zapowiadali 20 tys.

Przyjechało więcej ludzi, niż się spodziewaliśmy

- powiedział szef OPZZ Jan Guz.

Najwięcej osób zgromadziły: manifestacja przed resortami transportu (ok. 6 tys.), gospodarki (ok. 4 tys.), zdrowia (ok. 3 tys.) i Skarbu Państwa (ok. 2,5 tys.).

W poszczególnych resortach pikietujący przedstawili swoje postulaty. Wygłoszono je zarówno przez megafony, jak i przedstawiono na piśmie, w złożonych petycjach. Wiceprzewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski powiedział, że w większości są to znane postulaty, wielokrotnie artykułowane przez związki.

Tu zbieramy je jednak w dokumenty na piśmie, po to, żeby pan premier wiedział, po co przyjeżdżamy do Warszawy

- powiedział Radzikowski.

W resorcie gospodarki, przed którym protestowali m.in. górnicy przedstawicieli protestujących, przyjął dyrektor gabinetu ministra Janusza Piechocińskiego. Według związkowców, mówił o ewentualnym spotkaniu w tym tygodniu. Demonstranci skandowali „hańba”; uznali, że „to brak czasu dla ludzi pracy”.

W petycji do resortu gospodarki związkowcy żądają m.in.: opracowania spójnej polityki przemysłowej, wspierania realnej sfery gospodarki, przywrócenia właściwej rangi polskiemu przemysłowi, pobudzania gospodarki, by tworzyły się nowe miejsca pracy. Sprzeciwiają się pakietowi klimatycznemu. Chcą też spójnej polityki energetycznej kraju z uwzględnieniem potencjału polskiego górnictwa.

Petycja została zaniesiona także do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Demonstranci domagają się w niej m.in. wycofania z kodeksu pracy „antypracowniczych zapisów”, ograniczenia „umów śmieciowych”, wzrostu płacy minimalnej, wycofania się z podwyższenia wieku emerytalnego.

Związkowcy po złożeniu petycji nie kryli rozczarowania tym, że nie przyjął ich nikt z kierownictwa resortu pracy.

Świadczy to o braku dialogu społecznego

- powiedział szef zgromadzenia Mirosław Nowicki.

Według związkowców minister Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił ich wcześniej na piśmie, że przyjmie w środę delegację składającą petycję. Minister powiedział, że nie spotka się z demonstrującymi. W radiu Tok FM podkreślał rano, że miejscem dialogu jest Komisja Trójstronna, gdzie związkowcy nie chcieli rozmawiać. Zaprosił ich na posiedzenie komisji 20 września.

W petycji do Ministerstwa Zdrowia były żądania m.in. systematycznego zwiększania nakładów publicznych na ochronę zdrowia, zatrzymania prywatyzacji szpitali, poprawy dostępu do świadczeń dla pacjentów, zmniejszenia współpłacenia pacjentów za leki refundowane, utrzymania państwowego ratownictwa medycznego i państwowej inspekcji sanitarnej.

Maszerując przed Sejm, związkowcy służby zdrowia przez kilkanaście minut pikietowali Pałac Prezydencki. Liderzy związkowi przemawiając przed Pałacem, wypominali prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, że podpisał m.in. ustawę o działalności leczniczej, która doprowadziła do prywatyzacji szpitali oraz ustawę wydłużającą wiek emerytalny.

Panie prezydencie, pan nie jest prezydentem wszystkich Polaków, pan jest prezydentem elit

- mówili liderzy związkowi.

Także przed siedzibą resortu transportu związkowcy odczytali swoje postulaty i złożyli je w ministerstwie. Żądają oddłużenia przewozów regionalnych i ustawy o bezpieczeństwie ruchu kolejowego. Chcą również przestrzegania prawa marynarzy i rybaków do wcześniejszych emerytur i ratyfikacji konwencji rybackiej. Sprzeciwiają się obniżce funduszu kolejowego.

Przed MSW demonstrujący związkowcy ze służb mundurowych protestowali m.in. przeciwko planom obniżenia do 80 proc. ich wynagrodzeń za czas choroby oraz przeciwko zmniejszeniu budżetu służb mundurowych. Manifestujący przed MSW skandowali m.in. „Nie ma zgody”. Na początku pikiety odegrano tam na trąbce utwór „Śpij, kolego” dla funkcjonariuszy, którzy zginęli na służbie.

W Ministerstwie Sprawiedliwości związkowcy złożyli petycję, w której protestują przeciw planom obniżenia wynagrodzenia za okres na zwolnieniu lekarskim, poprawy warunków służby, wyższych płac i większych nakładów na remonty. Chcą także zwiększenia etatów strażników więziennych, stosownie do liczby więźniów w zakładach karnych i aresztach.

W ministerstwie skarbu, przed którym demonstrowali m.in. przedstawiciele związków działających w przemyśle oraz PLL LOT, petycję odebrał dyrektor Mirosław Kuberski. Związkowcy postulują w niej m.in. kontrolę i stanowcze egzekwowanie umów prywatyzacyjnych, ustanowienie obowiązku wprowadzenia corocznych negocjacji z przedstawicielami pracowników w sprawie wzrostu wynagrodzeń w roku następnym, uznanie pakietów socjalnych za źródło prawa pracy, wycofanie się z propozycji ograniczenia udziału przedstawicieli pracowniczych w zarządach i radach nadzorczych spółek.

Petycji nie złożono wyłącznie w ministerstwie rolnictwa, choć gotowość spotkania z demonstrantami jako jedyny minister wyraził szef tego resortu Stanisław Kalemba. Protestujący przed ministerstwem rolnictwa domagali się m.in. powołania komisji rolniczego dialogu społecznego, jasnych warunków sprzedaży płodów rolnych, wprowadzenia mechanizmów, które zapewnią stabilizację dochodów rolniczych i wyeliminują z rynku spekulantów.

Przed budynkami pikietowanych ministerstw było głośno i tłoczno, ale spokojnie. Rzecznik komendanta stołecznego policji st. asp. Mariusz Mrozek po południu powiedział, że w związku z manifestacjami policja nie odnotowała incydentów.

Z głośników słychać było muzykę, trąbki bębny, syreny alarmowe, wystrzały petard, piszczałki i okrzyki. Większość manifestantów miała na ubraniach emblematy swoich central związkowych, flagi, związkowe chorągiewki, baloniki.

Protest organizują wspólnie trzy centrale związkowe: Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność”i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Dołączyło do nich wiele związków i organizacji niepowiązanych z centralami m.in. Solidarni 2010, Kluby „Gazety Polskiej”, Rodzina Radia Maryja, NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Partia Zielonych, przedstawiciele NSZZ Pracowników Wojska, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Polskiego Związku Działkowców, Zmieleni.pl, Polska Społeczna.

Bezpośrednim powodem protestów jest uchwalenie przez Sejm tzw. elastycznego czasu pracy, czyli wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy z czterech do 12 miesięcy. Związki uznały wówczas, że dialog społeczny między rządem, pracodawcami a związkami jest pozorowany, bo postulaty związkowe nie są brane pod uwagę i zawiesiły swój udział w Komisji Trójstronnej. Warunkiem powrotu do dialogu w Komisji Trójstronnej ma być odwołanie ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza (z funkcji przewodniczącego komisji i szefa resortu).

JKUB/PAP/onet.pl

ZOBACZ ZDJĘCIA Z WIELKIEJ MANIFESTACJI:http://wpolityce.pl/galerie/62321-solidarnie-przeciw-rzadowi-tuska-obudz-sie-polsko-wielka-manifestacja-na-ulicach-warszawy-wyjatkowe-zdjecia?page=6#galeria

Galeria: Solidarnie przeciw rządowi Tuska: "Obudź się, Polsko!” Wielka manifestacja na ulicach Warszawy. WYJĄTKOWE ZDJĘCIA!, zdjęcie: 1 z 24

Przeczytaj także: Prof. Ryszard Bugaj: „Związki zawodowe rosną w siłę, bo wyrażają przekonanie większości społeczeństwa. Rządzący się po prostu boją.”

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Jest praca – dla niewolników. Tylko polityczno-partyjna Rodzina na Swoim, a właściwie Rządowa Rodzina na Naszym ma się dobrze

Posted by tadeo w dniu 10 Wrzesień 2013

Fot. PAP/Radek Pietruszka

 

Podobno jest już po kryzysie. Jest dobrze, kryzys mimo że łomotał do naszych drzwi, to już sobie poszedł. Teraz rząd PO-PSL wciela plan „Polska po kryzysie”.Podobno roboty jest w kraju w bród, przedsiębiorcy są w fantastycznych nastrojach i będą zatrudniać masowo, lecz tylko ci okropni związkowcy psują nastrój radości dostatku i atmosferę pełnego sukcesu gospodarczego, ponownie rozkwitającej jesienią „zielonej wyspy” nad Wisłą, organizując manifestacje w Warszawie.

Ponoć mamy wyraźną poprawę na rynku pracy, bo bezrobocie w sierpniu spadło z 13,1 do 13 proc. i widoczny jest wzrost optymizmu u polskich przedsiębiorców. Pracodawcy zgłaszają coraz więcej wolnych miejsc pracy przy zbieraniu gruszek i jabłek i dla ochroniarzy po 2,90 zł za godzinę. Wicepremier z PSL Janusz Piechociński, który ma w końcu ośmiu doradców, proponuje, aby umożliwić zatrudnienie babć do opieki nad wnukami co najmniej na pół etatu. Ciekawe co z dziadkami, jakie stymulacje zatrudnieniowe dla nich przewidział rząd. Mogliby przecież na przykład na pół etatu testować leki, ot choćby taką viagrę. Jakby zapomniano, że z końcem lata kończą się prace sezonowe w hotelarstwie, gastronomii i turystyce i już wkrótce wróci z tej dorywczej harówki blisko 400 tys. młodych żądnych pracy i ubezpieczenia zdrowotnego absolwentów szkół ponadpodstawowych. Bezrobocie więc spokojnie ponownie poszybuje w okolice 14,5-15 proc. z końcem roku.

Dość szybko więc z 2,1 mln bezrobotnych znów zobaczyć możemy liczby o 200-400 tys. wyższe. Tym bardziej, że jeszcze długo nie ruszy budowlanka i mieszkaniówka – najszybsze źródło tworzenia miejsc pracy w Polsce. W czasie okupacji hitlerowskiej namiestnik w Generalnym Gubernatorstwie – Hans Frank mówił, że Polacy mają być tak biedni, żeby sami dobrowolnie bez łapanek chcieli jechać na roboty do Niemiec. I ta dewiza jest dziś bardzo skutecznie wdrażana w życie w naszym kraju. W ostatnich latach za pracą, chlebem i nadzieją na przyszłość wyjechało z Polski ponad 2 mln głównie młodych osób, ale i pięćdziesięciolatków. Z ogarniętej okrutną wojną domową Syrii też wyjechało ok. 2 mln osób zagranicę. Porównanie wydaje się wręcz szokujące. Przypomnieć warto, że zdecydowana większość Polaków nie miała tu szansy na pracę, godziwą płacę i jako taką emeryturę. A bywa u nas i tak, że jak niesforny pracownik upomni się o swoje zaległe wynagrodzenie to może się zdarzyć historia jak ta spod Grójca, gdzie przedsiębiorca budowlany uznał, że taniej będzie pracownikowi obciąć palce i poderżnąć gardło niż zapłacić.

Regularna wypłata wynagrodzeń to nadal dziś w Polsce bardzo poważny problem. Niewypłacone wynagrodzenia na czas lub wcale,  to skala już ponad 100 mln zł. Ale czy problem bezrobocia, nowych miejsc pracy, godziwych wynagrodzeń na poziomie europejskim może być w ogóle rozwiązany w Polsce, skoro ciągle jedynym pomysłem władzy jest wydłużanie wieku emerytalnego – na razie do 67 lat, elastyczny czas pracy, czyli niepłacenie za nadgodziny i robienie z pracownika – niewolnika, głodowe stawki godzinowe 6-8 zł za godzinę pracy, zbliżone do tych z Azji i Afryki, czy Ameryki Płd, a nie UE. Dziś V-premier Min. Gospodarki mówi młodym Polakom – chcecie pracować, sami sobie musicie poradzić i utworzyć sobie miejsca pracy – no więc radzą sobie jadą i lecą do kryzysowej Irlandii, Wlk. Brytanii, Włoch, Francji, a nawet Hiszpanii i Islandii. Każdy Polak dziś wie, że bez znajomości znaleźć pracę 55-60-latkowi jest szalenie trudno. Żeby ją ewentualnie podjąć trzeba jeszcze dodatkowo podpisać weksel in blanco i zapomnieć o jakichkolwiek uprawnieniach pracowniczych.

Tylko polityczno-partyjna Rodzina na Swoim, a właściwie Rządowa Rodzina na Naszym ma się dobrze. Tylko córki ministrów znajdują pracę u kolegów ministrów bez trudu. Mamy już blisko 300 tys. osób bezrobotnych, ludzi młodych z wyższym wykształceniem, a już trwale bezrobotnych, bo w końcu lodów na deptaku nie da się sprzedawać w Polsce przez okrągły rok. Podobno to wyłącznie wina złego systemu kształcenia w Polsce, zbyt proste, żeby było prawdziwe i wyczerpywało problem z polskim bezrobociem. Pracę może wkrótce stracić spora grupa osób z ponad 800 tys. zatrudnionych na umowy zlecenia, bowiem rząd Premiera Donalda Tuska, który ma „tylko” 28 doradców wymyślił, by płacić składki ZUS od tego typu umów od podstawy 1600 zł czyli płacy minimalnej. Wielu przedsiębiorców w tej sytuacji nie będzie chciało kontynuować tej formy zatrudnienia. Zwolnienie ok. 7 tys. nauczycieli i już wkrótce, wielu tysięcy pracowników szpitali powiatowych mocno napompuje balon bezrobocia w Polsce.

Co jeszcze gorsze, bardzo gwałtownie rośnie ostatnio w Polsce liczba bezdomnych, wyrzuconych na ulicę i do kanałów ciepłowniczych. Szacuje się, że obecnie to już 30-50 tys. osób, a to wzrost o 20-25 proc. w ciągu ostatnich 2-3 lat. Rośnie gwałtownie liczba samobójstw – ok. 5 tys. w tym roku – głównie z przyczyn ekonomicznych np. utraty pracy czy popadnięcie w długi nie do spłacenia.

Praca bowiem to nie tylko podstawa egzystencji, założenia i utrzymania rodziny, to również poczucie godności, człowieczeństwa, społecznej roli i zdrowia psychicznego. Bez zasadniczej zmiany koncepcji gospodarczej bez polityki przemysłowej, repolonizacji majątku narodowego, w tym zwłaszcza banków, bez ponownego uprzemysłowienia naszego kraju i zakończenia ery zagranicznej kolonizacji Polski, może być tylko gorzej z pracą w naszym kraju – pracą za którą pracownik otrzyma godziwe wynagrodzenie na europejskim poziomie. I to można osiągnąć, trzeba tylko jak mawia radna PO ze Śląska „przestać traktować własny kraj jak łup wojenny, jak dziwkę”.

CZYTAJ TAKŻE: „Polska – kraj absurdów”: nowa książka Janusza Szewczaka! „Taka Polska Kiepskich, szczęśliwych z ciepłej wody w kranie”

 

Zainteresował Cię artykuł? 

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

OFICJALNIE: Zdecydowane zwycięstwo kandydata PiS. Zdzisław Pupa nowym senatorem z Podkarpacia. Prawie 61% poparcia!

Posted by tadeo w dniu 9 Wrzesień 2013

Zdzisław Pupa z rodziną w drodze na głosowanie. Fot. PAP / Michał Walczak

 

Zdzisław Pupa zdeklasował rywali i zostanie nowym senatorem z Podkarpacia. Prawo i Sprawiedliwość może mówić o ogromnym sukcesie.

Po przeliczeniu głosów z wszystkich lokali wyborczych, wynik uzyskany przez Pupę to 60,84% poparcia. Drugie miejsce zajął Mariusz Kawa popierany przez PO-PSL (21,33%), a trzecie Kazimierz Ziobro z Solidarnej Polski (11,09%).

Uzupełniające wybory do Senatu zakończyły się o godz. 21. Uprawnionych do głosowania było 377 tys. wyborców.

Frekwencja – według cząstkowych danych – wyniosła 15,84%.

Wybory w okręgu obejmującym powiaty: dębicki, kolbuszowski, mielecki, ropczycko-sędziszowski i strzyżowski, stały się konieczne po tym, gdy dotychczasowy senator Prawa i Sprawiedliwości Władysław Ortyl został marszałkiem woj. podkarpackiego. Nastąpiło to po odwołaniu poprzedniego marszałka Mirosława Karapyty, który stał na czele koalicji PO-PSL-SLD w samorządzie województwa. Wcześniej prokuratura postawiła Karapycie siedem zarzutów, w tym pięć korupcyjnych.

Wybory przebiegały spokojnie. Policja nie odnotowała żadnych poważnych incydentów. Jak poinformował PAP rzecznik podkarpackiej policji komisarz Paweł Międlar, do jednego lokalu przyszedł nietrzeźwy mężczyzna, który awanturował się z komisją. „Wyszedł jednak z lokalu za nim przyjechał patrol policji” – dodał.

O mandat senatora ubiegało się siedmioro kandydatów: Zdzisław Pupa (PiS), Mariusz Kawa (PO-PSL), Kazimierz Ziobro (Solidarna Polska), Ewa Kantor (KWW Ewy Kantor), Ireneusz Dzieszko (KWW Prawica Podkarpacka), Andrzej Marciniec (PJN) i Józef Habrat (Samoobrona).

PKW, PAP, znp

http://wpolityce.pl/wydarzenia/62090-oficjalnie-zdecydowane-zwyciestwo-kandydata-pis-zdzislaw-pupa-nowym-senatorem-z-podkarpacia-prawie-61-poparcia

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

„Platformo, bujaj się!” Śląska radna PO odchodzi z partii i nie zostawia suchej nitki na Platformie: „Potraktowali Polskę jak wojenny łup, jak dziwkę”

Posted by tadeo w dniu 9 Wrzesień 2013

„ONI zachowali się jak typowi zwycięzcy najeźdźcy. Siłą chcieli wziąć wszystko, a Polskę potraktowali jak zwykły wojenny łup – JAK DZIWKĘ, z którą się robi co chce – nawet wbrew jej woli, którą się oszukuję, znieważa i wykorzystuje do własnych partykularnych interesów” - Dorota Połedniok, była śląska radna Platformy Obywatelskiej.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/62108-platformo-bujaj-sie-slaska-radna-po-odchodzi-z-partii-i-nie-zostawia-suchej-nitki-na-platformie-potraktowali-polske-jak-wojenny-lup-jak-dziwke

Posted in Młodzi, wykształceni..., Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Platforma sypie się na każdym szczeblu. Radny PO z Podkarpacia odchodzi z partii. „Nasz rząd próbuje kiwać własnych obywateli, na co ja nie mogę się zgodzić”

Posted by tadeo w dniu 6 Wrzesień 2013

fot. YouTube/tvPodkarpacie.pl

To nie jest decyzja podjęta ad hoc, od trzech lat zwracałem uwagę na błędy, które popełnia Platforma, ale to nie przynosiło skutku. Mało tego, kiedy zwracałem uwagę na te błędy, byłem postponowany. A trzeba powiedzieć jasno, że to nie są tylko błędy, które dotyczą podkarpackich struktur partii. Na moja decyzję przełożyła się działalność Platformy w kraju – mówi w rozmowie z portalem tvpodkarpacie.pl radny Adam Drozd, który odszedł z PO.

Nasz rząd, który sprawuje władzę druga kadencję, całkowicie odszedł od tych założeń, które legły u podstaw założenia partii. To, co było przedstawiane wyborcom, nie jest realizowane. Platforma zapowiadała, że będą niższe podatki, będą ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej, będą likwidowane dziwne parapodatki. Nic w tym temacie się nie stało – wręcz przeciwnie

- mówi rozgoryczony Drozd.

Nasz rząd próbuje kiwać własnych obywateli, na co ja nie mogę się zgodzić

- uzasadnia swoja decyzje o odejściu z PO radny powiatu sanockiego.

W niedzielę 8 września odbędą się na Podkarpaciu wybory uzupełniające do Senatu. O mandat senatora w okręgu nr 55 ubiegają się, Zdzisław Pupa (PiS), Mariusz Kawa (PO-PSL), Kazimierz Ziobro (SP), Ewa Kantor (KWW Ewy Kantor), Ireneusz Dzieszko (KWW Prawica Podkarpacka), Andrzej Marciniec (PJN) i Józef Habrat (Samoobrona).

OBEJRZYJ CAŁY WYWIAD z radnym Adamem Drozdem:

http://wpolityce.pl/wydarzenia/61917-platforma-sypie-sie-na-kazdym-szczeblu-radny-po-z-podkarpacia-odchodzi-z-partii-nasz-rzad-probuje-kiwac-wlasnych-obywateli-na-co-ja-nie-moge-sie-zgodzic

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Mariusz Max Kolonko mówi, jak jest w polskich mediach

Posted by tadeo w dniu 2 Wrzesień 2013

Kolonko mówi, jak jest w polskich mediach

Kilka miesięcy temu Mariusz Max Kolonko niespodziewanie wrócił do polskich mediów. Swoje miejsce znalazł w internecie.

Na kanale nazwanym Max TV realizuje swój program, w którym po prostu „Mówi, jak jest”. A mówi ostro, prosto, kontrowersyjnie i bez cenzury, za co uwielbiają go zmęczeni polityczną poprawnością odbiorcy.

Ostatnio kontrowersyjny korespondent zdemaskował establishment, który rządzipolskimi mediami. Zdaniem Kolonki, w Telewizji Polskiej panuje nepotyzm, a główna gwiazda publicystki TVP2 – Tomasz Lis, to największy hipokryta tej branży.

Jednak nie tylko na jego temat Kolonko ma wyjątkowo złe zdanie. O innych przedstawicielach rodzimego dziennikarstwa mówi jeszcze dosadniej: „większość z nich to zwykłe dupki”.

Kolonko rozlicza Lisa

Kolonko rozlicza Lisa 

Dotychczas w swoim internetowym programie Kolonko skupiał się przede wszystkim na sprawach międzynarodowych czy też promowaniu Przyszedł jednak czas, by zajrzeć na polskie podwórko, a konkretniej na to medialne. A tu, w opinii Kolonki, nie dzieje się najlepiej. W dużej mierze odpowiedzialni za zły stan rzeczy są ludzie pokroju Tomasza Lisa. Według Kolonki, szef polskiego „Newsweeka” ma na swoim sumieniu wiele grzechów. Naczelnymi są hipokryzja i tabloidyzacja.

Interes własny ważniejszy niż publiczny

Interes własny ważniejszy niż publiczny

- Nie ma w polskim dziennikarstwie większego hipokryty niż Tomasz Lis, który zamienił ten szanowany, międzynarodowy tytuł (mowa o „Newsweeku” przyp. red.) na prywatny billboard do zwalczania swoich przeciwników i nagradzania kumpli, co pozwala mu na istnienie w przestrzeni medialnej – zauważa Kolonko.

Jednak nie tylko popularny tygodnik służy zdaniem byłego korespondenta TVP załatwianiu partykularnych celów naczelnego. Podobnie dzieje się na antenie autorskiego programu Lisa, któremu daleko od obiektywizmu czy misji publicznej.

Kolonko demaskuje medialny establishment

- Temu samemu ma służyć program „Tomasz Lis na żywo” w telewizji publicznej TVP. Tam z kolei zaprasza tych, którzy mogą pomóc mu istnieć w przestrzeni medialnej. Tych polityków, którzy mają swoje kontakty na dziewiątym piętrze na Woronicza. „Tomasz Lis na żywo” pracuje dla establishmentu medialnego, on nie pracuje dla państwa. Tomasz Lis uosabia establishment medialny, jego arogancję, zadufanie w sobie i totalny brak szacunku dla państwa – zarzuca mu Max Kolonko.

Jednak większość dziennikarskiego środowiska TVP (i nie tylko) Kolonko uważa za zepsute, głównie dlatego, że spółka trawiona jest przez nepotyzm i inne patologie.

Nie tylko Lis

Na Woronicza rządzi establishment, czyli „grupa ludzi, którzy są powiązani ze sobą systemem koligacji rodzinnych, towarzyskich, prawnych, zawodowych” – wyjaśnia Kolonko. „Niektórzy są wykluczani z tego towarzystwa, inni są pasowani na nowych milusińskich” – dodaje.
Do tej grupy należą nie tylko wspomniany Tomasz Lis i jego żona, ale też Piotr Kraśko czy Monika Richardson. Kolonko zachęca zresztą odbiorców swojego programu do uzupełniania tej mapy polskiego establishmentu medialnego na wzór tego, jak w „Nowym Jorku mapuje się kryminalistów”.
Czy więc powracający po latach Mariusz Max Kolonko będzie siał postrach w medialnej branży?

Max ostrzega: jestem groźny

W najnowszym i pierwszym po wielu latach przerwy wywiadzie Kolonki dla tygodnika „Do rzeczy”, gwiazda internetu mówi wprost: „jestem groźny” i sugeruje, że koledzy po fachu powinni zacząć się go bać.
Nie tylko dlatego, że może zdemaskować łączące ich układy, ale ponieważ zarówno teraz, jak i kiedyś, odniósł prawdziwy sukces.

Max o sobie: nazywam rzeczy po imieniu i "mówię, jak jest"

Max o sobie: nazywam rzeczy po imieniu i „mówię, jak jest”

- Mają stracha. Pamiętają bowiem, że dziennikarz z dalekich Stanów, mając dwie minuty na antenie, bił w rankingach popularności ludzi, którzy zasiadali co wieczór przed kamerą. Boją się więc i mają rację. Mnie się trzeba bać. Jestem groźny. Groźny dla establishmentu, bo nazywam rzeczy po imieniu i „mówię, jak jest”, a oni nie mogą niczego w tej sprawie zrobić – wytyka kolegom Kolonko, zarzucając im również brak profesjonalizmu i dziennikarskiej rzetelności.

Ostra recenzja kolegów po fachu

Ostra recenzja kolegów po fachu 

- Większość z nich to zwykłe dupki. Bez wykształcenia dziennikarskiego, bez warsztatu, chęci pracy nad sobą, z wielkim ego. To, co ich trzyma na antenie, to medialno-towarzyskie Kumbaya. Pijemy razem, wymieniamy się kochankami, pozwami sądowymi, obrzucamy błotem w mediach, potem się znów łączymy, znów wymienimy wizytówkami [...] – wyjaśnia Kolonko. Zauważa też, że w dużej mierze to właśnie im zawdzięcza imponujący sukces swojego autorskiego programu.

Max Kolonko tłumaczy swój sukces

Max Kolonko tłumaczy swój sukces 

- Dziennikom spada oglądalność, więc sięgają po sprawy Madzi albo za ciężkie pieniądze wysyłają ekipy, żeby pokazać Polakom nad Wisłą, jak rodzi się Royal Baby nad Tamizą. Dlatego, że ludzie tego chcą? Ludzie chcą też narkotyków oraz wódki, (…) jednak widz ślizga się po tym jak po g… Poślizga się trochę i pójdzie do sieci szukać treści, które naprawdę go interesują. Tak trafia na Max TV – tłumaczy w rozmowie Kamilą Baranowska z tygodnika Pawła Lisickiego.

Przeczytaj także: 

Max Kolonko o dziennikarzach w Polsce: ci ludzie się mnie boją

Naga prawda o dziennikarzach i celebrytach!

Zobacz: 

Max Kolonko – Max – TVhttps://www.youtube.com/user/Media2000Corp

http://teleshow.pl/gid,15946744,img,15946788,kat,1024837,title,Ostre-slowa-Mariusza-Maxa-Kolonko-Tomasz-Lis-to-hipokryta-dziennikarze-to-dupki-Max-Kolonko-tlumaczy-swoj-sukces,galeria.html

Posted in Polityka i aktualności | 1 Comment »

Na referendum idź i ratuj Warszawę! – Ryszard Makowski

Posted by tadeo w dniu 2 Wrzesień 2013

Na referendum idż i ratuj Warszawę!
I żadne tere fere pic niech nie mami cię
Pożegnać przyszedł czas te oczka kaprawe
I ten bezczelny styl co rozpanoszył się!

http://wpolityce.pl/artykuly/61596-na-referendum-idz-i-ratuj-warszawe-posluchaj-nowej-piosenki-ryszarda-makowskiego

Posted in Polityka - video, Polityka i aktualności | Leave a Comment »

Minister Kalemba wygwizdany przez rolników na Jasnej Górze

Posted by tadeo w dniu 1 Wrzesień 2013

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba (PSL), który przemawiał do tysięcy rolników z całej Polski uczestniczących w uroczystej mszy dożynkowej na Jasnej Górze, zamiast oklasków został… publicznie wygwizdany.

Podczas homilii biskup Józef Zawitkowski głosił: – Niech nikt w Polsce nie mówi, że chłop z chłopem może mieć dzieci i to jest prawda! I zakończył: – Politycy nie drażnijcie nas!

W długim przemówieniu z okazji dożynek minister rolnictwa obiecywał rolnikom większe pieniądze z Unii i chwalił ich za to, że „uwolnili Polskę od GMO”. Gwizdy pojawiły się zwłaszcza w momencie gdy Stanisław Kalemba mówił o dokonaniach rządu w sprawach wspierania polskich rolników.

Gdy minister Kalemba kończył wystąpienie, dziękując rolnikom za trud, zamiast oklasków również pożegnały go gwizdy.

Wśród licznych transparentów poszczególnych diecezji, ugrupowań politycznych i społecznych działających na wsi powiewały też hasła przeciw „sprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom”.

Homilię podczas mszy na błoniach jasnogórskich wygłosi biskup pomocniczy diecezji łowickiej Józef Zawitkowski. Apelował o szacunek do chleba, krytykując pośredników, którzy dyktując ceny żywności nadmiernie się bogacą. Zwracał się też bezpośrednio do rolników, by nie „dali się wyrachowanym pośrednikom”.

Nawoływał, by „żniwiarze” nie odwracali się od Boga, a wieś kultywowała dawne – także religijne – tradycje i obrzędy. – Zachowajmy to co zdrowe i piękne , nasze kapliczki i ludowe stroje – nawoływał kaznodzieja, krytykując Europę „która odwróciła się od krzyża”. I jak głosił niech nikt w Polsce nie mówi, że „chłop z chłopem może mieć dzieci i to jest prawda”.

Biskup Zawitkowski w homilii nawiązał też do rozpoczynającego się roku szkolnego. Apelował do młodzieży o codziennie okazywanie szacunku dla rodziców i nauczycieli. I ubolewał, że lekcje nie rozpoczynają się od modlitwy. – Dlaczego nauczyciele zaczynają nie od modlitwy a od wychowania seksualnego, wychowują gejów i lesbijski - mówił na Jasnej Górze duchowny – Ojczyzna zgnije – przestrzegał. – Politycy nie drażnijcie nas - kontynuował - pozwólcie nam pracować uczciwie i modlić się - zaapelował na koniec homilii.

Rolnicy z całego kraju co roku w pierwszą niedzielę września spotykają się w częstochowskim sanktuarium, aby dziękować za plony. Organizowane od 30 lat dożynki to jedna z największych i najbarwniejszych uroczystości w Częstochowie. Podczas uroczystej mszy na błoniach składa się i błogosławi chleb oraz wieńce żniwne.

Wysłuchaj w całości homilię ks.bp Józefa Zawitkowskiego: http://gloria.tv/?media=494791

Zobacz zdjęcia: http://www.radiomaryja.pl/multimedia/ogolnopolskie-dozynki-na-jasnej-gorze-2/

Posted in Polityka i aktualności | Leave a Comment »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 382 obserwujących.